Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka w...

10.05.10, 06:38
Wszyscy zgodnie twierdzą, że szczególnie od wprowadzenie gimnazjum, rosną nam
kolejne "pokolenia idiotów" Studia kończą dzisiaj ludzie, którzy 30 lat temu
mieliby problemy w szkole zawodowej.
Pokolenie "pseudomanadżerków" za 1000 euro brutto to ludzie mierni ale
wierni, nie czytający prasy i książek, nie chodzący do teatrów itd.
Myślenie w każdej większej firmie jest tępione od samego procesu rekrutacji.
    • pssz Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka w... 10.05.10, 07:01
      Czy na pewno rośnie nam pokolenie idiotów? Gdy byłem dzieciakiem to
      starsi koledzy uważali nas za głupszych od siebie. To samo moje
      pokolenie. Albo głosy dorosłych: bo ta dzisiejsza młodzież. A świat
      idzie do przodu i to coraz szybciej, I jakoś się rozwija.
      • 3.14-ter Re: Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka 10.05.10, 07:58
        Widzę tu nieco inny problem. Istotą nowoczesnego kształcenia w odróżnieniu od dotychczasowych wzorców (korzenie gdzieś w ateńskich pierwowzorach) są nie tyle szerokie horyzonty ogólnego humanizmu, co tzw. wąska specjalizacja.

        Po co więc młodym ludziom wiedza z wielu obszarów, której nie wykorzystają praktycznie - lepiej wiedzieć mniej szczegółowo, niż więcej pobieżnie - OTO WYKŁADNIA ZALECEŃ RESORTU EDUKACJI. Poniekąd słusznie, ale tylko poniekąd.

        Pojawiły się bowiem inne niebezpieczeństwa, pośrednio wypływające z tego trendu oraz powszechnego pędu i braku czasu, a mianowicie chamstwo zataczające coraz szersze kręgi, brak poszanowania dla cudzej własności oraz co gorsze kompletny brak szacunku dla starszych pokoleń (nie mylić z hołdowaniem wcześniejszym systemom edukacyjnym). Efekty widać gołym okiem, a w skrócie można to podsumować zdaniem: "Złe to jajo, co kurze chce oko wykłuć".

        Pozdrawiam :)
        • golmark Re: Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka 10.05.10, 11:33
          "Po co więc młodym ludziom wiedza z wielu obszarów, której nie wykorzystają
          praktycznie - lepiej wiedzieć mniej szczegółowo, niż więcej pobieżnie - OTO
          WYKŁADNIA ZALECEŃ RESORTU EDUKACJI. Poniekąd słusznie, ale tylko poniekąd."
          Czegoś nie zrozumiałem, może ktoś mi wyjaśnić. Proszę.
    • angrusz1 Nic nie pomoże 10.05.10, 08:36
      jeśli w szkołach , szczególnie w takich , gdzie nie ma ostrej selekcji :
      technika i kiepskie licea , nie zostanie zaprowadzony elementarny porządek -
      dyscyplina na lekcji , na której nauczyciel posługuje się owszem kredą ale
      uczniowie zamiast pisać , bawią się komórkami lub " zakładają kosz na głowę "
      nauczycielowi .
    • tentutaj Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka w... 10.05.10, 10:04
      Na poziom obecnego wykształcenia polskiego społeczeństwa dominujący wpływ mają
      dwa fakty. Wieloletnia (od ponad 60 lat) negatywna selekcja kadr
      nauczycielskich i reformy ostatniego ćwierćwiecza nastawione na ilość
      absolwentów, co musiało doprowadzić do obniżenia poziomu wymagań. Sztandarowym
      przykładem jest tu podejście do matematyki, która wprawdzie w tym roku wróciła
      na maturę ale na żenująco niskim poziomie. Wbrew pozorom na stosunek do
      matematyki ma też wpływ postępująca informatyzacja naszego życia (nie
      nauczania). Dominuje powszechny pogląd, po co nam matematyka jak wszystko
      załatwią komputery i co raz bardziej inteligentne kalkulatory (w większości
      produkcji chińskiej).
    • mirrandel Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka w... 10.05.10, 11:03
      absolutnie nie zgadzam się, ze w Internecie można znaleźć wszywtko i na każdy temat. Hobbystycznie interesuję się kryminalistyką, chciałabym zmierzyć sie z własnym opowiadaniem kryminalnym. Przez dłuższy czas błądziłam po sieci szukajać WIARYGODNYCH informacji na temat tej dziedziny: jak przebiega badanie miejsca zdarzenia, kto musi być przy nim obecny, jakie są metody śledztwa, w jaki sposób patolog bada zwłoki itd. Powiedzmy sobie szczerze- nie są to jakieś super-specjalistyczne informacje, jednak w sieci prawie nic konkretego nie znalazłam- a jeśli już to wpisy na forach hobbystycznych, gdzie w jednym wątku można znależć wykluczajace się dane.
      Gdzie zatem szukać takich informacji? Proste: dział prawa w najbliższej bibliotece publicznej. W publikacji o prawie karnym z komentarzami znalazłam informacje o "machinie biurokratycznej" stojącej za śledztwem. W ksiażce "Kryminalistyka" - wszystko co chciałam wiedzieć o metodach śledczych. Dział medycyny zaoferował podręcznyk dla studentów medycyny "Medycyna sądowa". Jedna wizyta w bibliotece pozwoliła mi zebrać tonę sprawdzonych i wiarygodnych wiadomości, których w Sieci po prostu nie ma. Jasne- musiłam wyjść z domu i pójść do biblioteki, ale zaperniam: kosztowało mnie to dużo mniej wysiłku niż kilka godzin bezskutecznych poszukiwań w Internecie.

      Myślę, że rola nauczycieli nie powinna już sprowadzać się do przekazywania informacji- bo jak slusznie ktoś zauważa- Sieć zrobi to szybciej. Nauczyciel powinien uczyć: jak szukać, jak wyłowić z gąszczu te wartościowe informacjie, jak je potwierdzić itd. Postęp jest super, trzeba tylko umieć z niego odpowiedzialnie korzystać.
      • Gość: byly_nauczyciel Re: Polska szkoła a internet - epoka kredy, epoka IP: *.chello.pl 10.05.10, 19:34
        Uważam, że niestety większość nauczycieli boi się nowinek technologicznych i
        korzystanie z internetu czy też specjalistycznego oprogramowania, aby uczynić
        lekcję atrakcyjniejszą, wydaje się być poza granicami ich możliwości. A te
        granice wyznaczone są nie tylko z lęku przed internetem/komputerami, ale także z
        braku zaangażowania w swoją pracę. Osoba po studiach nauczycielskich,
        szczególnie ścisłych, która jest biegła w technologiach komputerowych (i nie
        mówię tu tylko o obsłudze pakietów biurowych, lecz także o tworzeniu multimediów
        czy programowaniu aplikacji), z pewnością nie pracuje w szkole. Dla takich osób
        rynek pracy stoi otworem, więc marnowanie się w szkole, gdzie uczniów trudno
        czymkolwiek zachęcić do nauki, wydaje się mijać z celem.
Pełna wersja