Od wtorku we Wrocławiu wprowadzają bilet elektr...

    • bommbadil Od wtorku we Wrocławiu wprowadzają bilet elektr... 17.05.10, 08:50
      Powinno się to to nazywać Breslau Urban Card - wychodzi wtedy piękny skrót:
      BUC - fantastycznie oddaje to charakter pomysłodawcy karty w takiej postaci
    • mateo_di_breslavia Co z dopłatą kolejową? 31.05.10, 22:34
      Bardzo proszę poruszyć temat znaczków dopłaty kolejowej małej
      aglomeracji do biletów miesięcznych. Do tej pory znaczki dopłaty
      kolejowej naklejało się na papierowy bilet miesięczny i wpisywało nań
      nr biletu miesięcznego. Od września mają zostać wycofane bilety
      papierowe. Jak konduktor sprawdzi czy mam aktualny bilet miesięczny,
      skoro będzie zakodowany na karcie plastykowej??? Co dzień dojeżdżam
      do pracy i z pracy koleją na trasie Nowy Dwór - Wrocław Główny - Nowy
      Dwór. Czas przejazdu jest nieporównywalny z komunikacją miejską i
      wynosi ok.12 minut! Za dopłatą 16 złotych miesięcznie mam
      nieograniczoną ilość przejazdów koleją w granicach miasta, więc nie
      zamierzam rezygnować z tego połączenia. Z pozdrowieniami.
      • Gość: michal Koniec rolowania MPK IP: *.e-wro.net.pl 06.07.10, 22:16
        Założył bym się, że tak naprawdę prawdziwym celem jest ukrócenie procederu rolowania MPK. Wrocław to miasto sklerotyków i ludzi nieroztargnionych którzy ile razy wchodzą do autobusu "zapominają" swoich kart imiennych. Przychodzi kanar szukanie w torbie/torebce i "ojej zostawiłem/am w domu na parapecie obok kwiatka. TAK... Na 100%, wczoraj kupiłem/am w kiosku dobrze pamiętam!". Potem oblecenie 5 kiosków i kupienie karty imiennej z datą wcześniejszą i anulowanie kary za jazdę bez biletu.
    • themoony Jak w XXI w. utrudnić ludziom życie? 04.09.10, 15:53
      Z oddaniem wniosku o kartę, razem ze zdjęciem nie było problemu. Złożyłem wniosek w oddziale
      BZWBK przy ul. Gubińskiej. Zostałem poinformowany, kiedy i gdzie mogę tą kartę odebrać.

      Gorzej było z jej odbiorem. Wybrałem placówkę przy pl. Powstańców Śląskich (bo podobno kolejka
      niewielka). Poszedłem. Stanąłem w kolejce, ale w międzyczasie okazało się, że w jednym miejscu
      odbiera się kartę, a w drugim dopiero koduje. Chociaż żadnych oznaczeń nie było. Odebrałem kartę,
      ale po zakodowanie nie musiałem ponownie stać w kolejce. Pani zapytała się mnie, czy chcę
      zapłacić przelewem, czy gotówką. Gotówki nie miałem, chciałem zapłacić przelewem. Niestety nie
      było to możliwe, bo kartę miałem z innego banku. Inaczej się nie dało. Musiałem wyjść, wyjąć
      pieniądze, wrócić, stanąć jeszcze raz w tej kolejce. W międzyczasie ta pani zamknęła okienko,
      oddała wszystkie karty, jakie jej zostały, więc swoją złapałem w ostatniej chwili. Odczekałem z 10
      minut i później bez problemu już się wszystko odbyło.

      Ale z tą kartą jest więcej problemów niż pożytku. Niczym się ona nie różni od papierowego biletu.
      Bo zamiast kupować bilet papierowy to teraz trzeba zakodować bilet elektroniczny. Nie można
      tego jednak zrobić przez internet, trzeba szukać najbliższego miejsca do kodowania. Poza tym
      zdarza się, że w autobusie kanarzy nie mogą odczytać rodzaju biletu z czytników, więc proszą o
      dowód zakupu. Paranoja! Więc, jak to u nas bywa, urzędnicy z prezydentem na czele, zabierają się
      do tego za przeproszeniem od dupy strony. Tragedia!
Pełna wersja