Na ostatnim groszu - idzie nowe ...

IP: 79.110.195.* 12.05.10, 13:28
... ale nie na lepsze. W wyniku przebudowy odcinka miedzy Szybowcową
a Orlińskiego otrzymujemy zamiast drogi krętą ścieżkę rowerową:
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie004.html
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie006.html
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie008.html
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie009.html
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie010.html
Warto by projektant spróbował pokonać odcinek pokazany na powyższym
zdjęciu chocby z prędkościa 15-20 km/h przy pieszych idących z
przeciwka chodnikiem.
W dodatku, mimo trwającej akcji obniżania krawężników, zafundowano
nam nowe:
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie007.html
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie013.html
Kolejne nowatorskie rozwiazanie to przejazd przez skrzyzowanie z
Szybowcową:
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie003.html
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie011.html
Jedyny plus to sfazowany (od strony ddr) krawężnik oddzielający od
chodnika:
zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie005.html
    • Gość: assdfg Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.magma-net.pl 13.05.10, 00:30
      Ale co tam robi kostka typu "puzle"?
      Ja tam lubię zakręty. Na tym wyjeździe samochodowymi widać , że trzeba było
      zwolnić ruch pojazdów. Tylko dlaczego akurat padło na rowerzystę? On będzie
      musiał zwolnić, a nie furman ? Powinni tam zamocować śpiącego policjanta ... ale
      nie dla rowerzystów.
      • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 06:23
        Przecież tam kierowca też będzie zwalniał, bo to jest wjazd na dużą ulicę, nie?
        I oczywiste jest że takich rzeczy się nie robi prostopadle, bo prostopadły
        wyjazd byłby trudniejszy, więc i bardziej niebezpieczny.
        • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 17:23
          > Przecież tam kierowca też będzie zwalniał, bo to jest wjazd na dużą ulicę, nie?
          > I oczywiste jest że takich rzeczy się nie robi prostopadle, bo prostopadły
          > wyjazd byłby trudniejszy, więc i bardziej niebezpieczny.

          No to jeśli to jest wyjazd gdzie kierowca będzie zwalniał to po co spowalniać
          ruch rowerów ?
          Przecież oczywiste, że rowerzyści będą ścinać tego zawijasa na dodatek
          utrudniając przejście pieszym.
    • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 06:31
      > ... ale nie na lepsze. W wyniku przebudowy odcinka miedzy Szybowcową
      > a Orlińskiego otrzymujemy zamiast drogi krętą ścieżkę rowerową:
      >

      Bardzo rozsądne rozwiązanie. Bezpieczne. Dzięki temu że kierunki ruchu
      przecinają się prostopadle nikt nie będzie musiał odwracać głowy w tył żeby się
      upewnić czy droga wolna. Ani kierowca, ani rowerzysta.

      > Warto by projektant spróbował pokonać odcinek pokazany na powyższym
      > zdjęciu chocby z prędkościa 15-20 km/h przy pieszych idących z
      > przeciwka chodnikiem.

      To pokonuj to z mniejszą prędkością. To jest miasto, jak koniecznie musisz
      pędzić, pędzić, pędzić to sobie pojedź do Lutyni, albo do Brzegu Dolnego. W
      mieście czasem trzeba zwolnić. A czego chcesz od pieszych - nie rozumiem.
      Przecież ta droga nie przecina chodnika.

      > W dodatku, mimo trwającej akcji obniżania krawężników, zafundowano
      > nam nowe:

      Też mi krawężnik, centymetr, nawet chyba nie dwa. Masz problemy z przejazdem
      przez coś takiego?

      > Kolejne nowatorskie rozwiazanie to przejazd przez skrzyzowanie z
      > Szybowcową:

      Tu rzeczywiście ktoś chyba pomylił kolory kostki. Ale jakie to ma znaczenie?
      Przecież kolor kostki nie jest oznakowaniem, wielokrotnie była tu o tym mowa. A
      ciągi chodnika i drogi rowerowej idą wyraźnie prosto.

      Podsumowując - kompleks oblężonej twierdzy wymagał jakiejś demonstracji, ale
      wyraźnie Ci nie wyszło.
      • flatron2008 Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 13.05.10, 10:09
        Przejedź się tamtędy, zobacz jak to wygląda i wyobraź sobie, jak będzie odbywał
        się ruch po oddaniu tego odcinka do użytku.
        Dojeżdżając do pracy rowerem oczekuję, że będzie się to odbywało sprawnie i w
        miarę szybko. A do Lutyni i Brzegu Dolnego nie będe jeździł, bo tam -
        prawdopoodobnie - uprzejmi kierowcy też ostrzegają przed wyprzedzaniem używając
        klaksonu ;-)
        • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.10, 21:28
          > Dojeżdżając do pracy rowerem oczekuję, że będzie się to odbywało sprawnie i w
          > miarę szybko.

          I jedno miejsce na przestrzeni kilkuset metrów gdzie nie można ślepo cisnąć w
          pedały już powoduje że nie jedziesz sprawnie? Cóż, może powinieneś zażywać brom?
          • flatron2008 Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 31.05.10, 08:56
            Gość portalu: : napisał(a):

            > > Dojeżdżając do pracy rowerem oczekuję, że będzie się to odbywało sprawnie
            > i w
            > > miarę szybko.
            >
            > I jedno miejsce na przestrzeni kilkuset metrów gdzie nie można ślepo cisnąć w
            > pedały już powoduje że nie jedziesz sprawnie? Cóż, może powinieneś zażywać brom
            > ?

            Może powinieneś dotlenić czasem mózg?
            Jak ktoś wcześniej słusznie zauważył: gdybyś nie woził ciągle dupska w
            samochodzie, to może byłbyś w stanie spojrzeć na rzecz z innej strony. Problemem
            jest to, że takich "miejsc na przestrzeni kilkuset metrów" jest w mieście
            zatrzęsienie, a na trasie dojazdu do pracy mogę mieć ich kilka. Jeżeli rower ma
            być alternatywnym środkiem transportu, to niech ma się po czym poruszać zgodnie
            z logiką i zasadą równości użytkowników dróg (pamiętaj, że DDR to droga dla
            rowerów, a nie ścieżka czy dróżka). Jeżdżąc rowerem oczekuję, że nie będę
            traktowany jako użytkownik drugiej kategorii tylko dlatego, że mój pojazd
            rozwija mniejszą prędkość: skoro od skrzyżowania Milenijnej z Legnicką można
            przejechać ze stałą 60 km/h samochodem aż do FAT'u (można, bo osobiście
            sprawdziłem), to dlaczego jadąc rowerem nie mam możliwości przejechać tego
            odcinka przynajmniej w linii prostej? Dlaczego muszę poruszać się jakimiś
            zakosami, wykręcać głowę, zmieniać kadencję? Kiedy jedziesz samochodem całą
            pracę wykonuje za ciebie silnik: my musimy liczyć na własne siły i jest dla nas
            różnicą, czy musimy zwalniać/przyspieszać co kilkaset metrów czy nie.
            Jeszcze raz: dla nas rower jest środkiem transportu a nie rozrywką w sobotnie
            popołudnie. Jeżeli władzom zależy na tym (a podobno zależy), żeby coraz więcej
            ludzi zostawiało samochody pod domem i dojeżdżało do pracy w inny sposób, to
            projektując nowe DDR i przebudowując stare trzeba brać pod uwagę komfort ich
            użytkowników.
            Wysłałbym ci jeszcze kilka "ciepłych" słów, ale jestem dobrze wychowany i zmilczę.
            • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 21:55
              > jest to, że takich "miejsc na przestrzeni kilkuset metrów" jest w mieście
              > zatrzęsienie, a na trasie dojazdu do pracy mogę mieć ich kilka. Jeżeli rower ma
              > być alternatywnym środkiem transportu, to niech ma się po czym poruszać zgodnie
              > z logiką i zasadą równości użytkowników dróg (pamiętaj, że DDR to droga dla
              > rowerów, a nie ścieżka czy dróżka). Jeżdżąc rowerem oczekuję, że nie będę
              > traktowany jako użytkownik drugiej kategorii tylko dlatego, że mój pojazd
              > rozwija mniejszą prędkość: skoro od skrzyżowania Milenijnej z Legnicką można
              > przejechać ze stałą 60 km/h samochodem aż do FAT'u (można, bo osobiście
              > sprawdziłem), to dlaczego jadąc rowerem nie mam możliwości przejechać tego
              > odcinka przynajmniej w linii prostej? Dlaczego muszę poruszać się jakimiś
              > zakosami, wykręcać głowę, zmieniać kadencję?

              Bo to jest miasto, a nie pole. Zgoda, przejazd samochodem od Milenijnego do FAT
              jeżeli ulice są puste to rzecz łatwa i przyjemna. Za to przejazd od Galerii
              Dominikańskiej do Milenijnego jest uciążliwy i rowerowi jest tam łatwiej - sami
              to udowodniliście dopiero co. I co z tego? Raz jednym jest łatwiej, raz drugim.
              Najfajniej jakby łatwo było wszystkim, ale nie zawsze się da.
              • flatron2008 Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 11.06.10, 11:13
                Gość portalu: : napisał(a):

                > Bo to jest miasto, a nie pole. Zgoda, przejazd samochodem od Milenijnego do FAT
                > jeżeli ulice są puste to rzecz łatwa i przyjemna. Za to przejazd od Galerii
                > Dominikańskiej do Milenijnego jest uciążliwy i rowerowi jest tam łatwiej - sami
                > to udowodniliście dopiero co. I co z tego? Raz jednym jest łatwiej, raz drugim.
                > Najfajniej jakby łatwo było wszystkim, ale nie zawsze się da.

                Nie wiem, dlaczego mam się godzić na to, żeby było mi źle, bo innym jest
                niedobrze. Poza tym, siedząc w "pierdziawie" w korkach otrzymuję swoją porcję
                frustracji, złości i zmęczenia, dlatego kiedy miasto PRZEBUDOWUJE istniejącą
                drogę dla rowerów mogę oczekiwać, że zrobi to dla mnie, czyli użytkownika tej
                drogi, a nie po to, żeby łatwiej było włączyć się do ruchu samochodom
                wyjeżdżających z bocznej uliczki lub żeby zadbać o bezpieczeństwo wiernych
                wychodzących z kościoła po mszy.
            • embriao Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 12.06.10, 22:11
              Wuja im zależy. Akcje pro-rowerowe we Wrocławiu są robione w systemach "gaś
              pożar" i "zamknąć im ryje". Tu się coś dosztukuje, tu może trochę spiłuje i
              będzie gitara. Ogólnie to mydlenie oczu.
              matomi.dolnoslazacy.info/2010/06/ojeeej.html
              Dopóki nie będzie poważnego traktowania to nie będzie dróg rowerowych jak na
              rysunku przedostatnim.
      • Gość: artek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.10, 13:36
        > To pokonuj to z mniejszą prędkością. To jest miasto, jak koniecznie musisz
        > pędzić, pędzić, pędzić to sobie pojedź do Lutyni, albo do Brzegu Dolnego.

        hehehehe! dowcip miesiąca!
        a widziałeś ty kiedyś drogę w lutyni? dziura na dziurze ...

        > W mieście czasem trzeba zwolnić.

        yep! proponuję zatem ograniczenie prędkości na obwodnicy śródmiejskiej do 40
        km/h. ja sam piszesz - w mieście trzeba czasem zwolnić ...
        • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.10, 21:31
          > > To pokonuj to z mniejszą prędkością. To jest miasto, jak koniecznie musis
          > z
          > > pędzić, pędzić, pędzić to sobie pojedź do Lutyni, albo do Brzegu Dolnego.
          >
          >
          > hehehehe! dowcip miesiąca!
          > a widziałeś ty kiedyś drogę w lutyni? dziura na dziurze ...

          To znajdź sobie jakąś inną drogę, w lepszym stanie. Wybór jest.

          > > W mieście czasem trzeba zwolnić.
          >
          > yep! proponuję zatem ograniczenie prędkości na obwodnicy śródmiejskiej do 40
          > km/h. ja sam piszesz - w mieście trzeba czasem zwolnić ...

          Widzę że przerosło cię pojęcie "czasem". Czy ja proponuję żeby ścieżki rowerowe
          prowadzić na całej długości zakosami? No właśnie. To wróć jak trochę
          oprzytomniejesz z argumentacją.
          • Gość: artek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 29.05.10, 20:20
            Gość portalu: : napisał(a):
            >>> To pokonuj to z mniejszą prędkością. To jest miasto, jak
            >>> koniecznie musisz pędzić, pędzić, pędzić to sobie pojedź
            >>> do Lutyni, albo do Brzegu Dolnego.
            > >
            > > hehehehe! dowcip miesiąca!
            > > a widziałeś ty kiedyś drogę w lutyni? dziura na dziurze ...
            >
            > To znajdź sobie jakąś inną drogę, w lepszym stanie. Wybór jest.

            to wyłącznie twój problem, nie mój. do it yourself!

            >>> W mieście czasem trzeba zwolnić.
            >> yep! proponuję zatem ograniczenie prędkości na obwodnicy
            >> śródmiejskiej do 40 km/h. ja sam piszesz - w mieście trzeba
            >> czasem zwolnić ...
            >
            > Widzę że przerosło cię pojęcie "czasem". Czy ja proponuję żeby
            > ścieżki rowerowe prowadzić na całej długości zakosami?
            > No właśnie. To wróć jak trochę oprzytomniejesz z argumentacją.

            rozumiem, że twoje osobiste przycinki pod moim adresem to nieudolna próba
            podjęcia dyskusji przy braku jakichkolwiek merytorycznych argumentów. gratuluję
            zatem inteligencji i kultury osobistej (miernej w obu przypadkach). niestety,
            typowe dla internetowych trolli.

            a w meritum - nie ma nic bardziej irytującego, jak pokręcona droga dla rowerów
            przy trzypasmowej szybkiej i szerokiej ulicy - btw nie sądzę aby można było
            wymyślić coś gorszego niż to co w pijackim widzie zaprojektowano i wykonano na
            pobliskiej ul. milenijnej:

            rowery.eko.org.pl/galeria/albums/userpics/10002/normal_903miedzy%20drzewa.jpg
            nie ma również nic bardziej irytującego jak głupawe teksty w stylu "w mieście
            trzeba czasem zwolnić" gdy mowa o pokręconej drodze dla rowerów, usytuowanej
            przy jednej z najważniejszych i najruchliwszych (również dla rowerów)
            wrocławskich dróg - przy obwodnicy śródmiejskiej.
            gdyby tobie - kierowcy zrobiono z naostatniego grosza takie niewiadomo co, z
            całą pewnością pierwszy wydarłbyś ryja. niestety, jak powszechnie wiadomo, punkt
            widzenia zależy od punktu siedzenia - co i w twoim przypadku znakomicie się
            sprawdza.
            • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 06:26
              > >> yep! proponuję zatem ograniczenie prędkości na obwodnicy
              > >> śródmiejskiej do 40 km/h. ja sam piszesz - w mieście trzeba
              > >> czasem zwolnić ...
              > >
              > > Widzę że przerosło cię pojęcie "czasem". Czy ja proponuję żeby
              > > ścieżki rowerowe prowadzić na całej długości zakosami?
              > > No właśnie. To wróć jak trochę oprzytomniejesz z argumentacją.
              >
              > rozumiem, że twoje osobiste przycinki pod moim adresem to nieudolna próba

              Moje biedactwo. Wytknęli mu głupotę argumentu, no jak oni mogli, ci niedobrzy
              trolle zrobić taki przytyk osobisty.

              > nie ma również nic bardziej irytującego jak głupawe teksty w stylu "w mieście
              > trzeba czasem zwolnić" gdy mowa o pokręconej drodze dla rowerów, usytuowanej
              > przy jednej z najważniejszych i najruchliwszych (również dla rowerów)
              > wrocławskich dróg - przy obwodnicy śródmiejskiej.

              Taaaaa. Jak ktoś cykliście kazać zwolnić to źle. Dobrze to jest jak cyklista
              komuś kazać zwolnić.

              • czechofil Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 30.05.10, 09:39
                > Taaaaa. Jak ktoś cykliście kazać zwolnić to źle. Dobrze to jest
                jak cyklista
                > komuś kazać
                zwolnić.

                Spowolnienie ruchu ma wtedy sens, kiedy trzeba poprawić
                bezpieczeństwo uczestników tegoż ruchu. W opisywanym przypadku nie
                zachodzi taka potrzeba, ponieważ już niedługo rowerzysta będzie miał
                bezwględne pierwszeństwo na przejazdach przez jezdnię w ramach drogi
                dla rowerów. Nowy układ komunikacyjny będzie w tym miejscu tylko
                tworzył chaos, czyli piesi będą wchodzić na ddr, a rowerzyści będą
                (przynajmniej na początku, po przejechaniu przez jezdnię) jechać
                chodnikiem. To są rzeczy czytelne dla każdego, kto choć raz tam
                jechał na rowerze, ale rozumiem, że dla kogoś takiego jak ty, czyli
                pospolitego i do tego anonimowego trolla nie jest ważne meritum
                sprawy, tylko zwykłe pieprzenie w bambus. Daj sobie spokój koleś, to
                jest forum dla rowerzystów, my tu nie potrzebujemy wypocin
                takich "specjalistów" od komunikacji jak ty. Jak chcesz sobie
                poględzić, załóż sobie prywatne forum i tam głoś swoje absurdalne
                tezy...
                • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 12:57
                  > Spowolnienie ruchu ma wtedy sens, kiedy trzeba poprawić
                  > bezpieczeństwo uczestników tegoż ruchu.

                  Święte słowa. Czyli tak jak w tym przypadku - stworzenie krzyżówki pod kątem
                  prostym, kiedy każdemu we wszystkich kierunkach najłatwiej obserwować drogę
                  poprzeczną.

                  > bezpieczeństwo uczestników tegoż ruchu. W opisywanym przypadku nie
                  > zachodzi taka potrzeba, ponieważ już niedługo rowerzysta będzie miał
                  > bezwględne pierwszeństwo na przejazdach przez jezdnię w ramach drogi

                  Czyli rozumujesz tak, że jak ma bezwzględne pierwszeństwo to jemu nie potrzeba
                  obserwacji drogi z prawej z tyłu, a kierowca ma psi obowiązek sprawdzić co ma z
                  lewej z tyłu, bo może tam być rower. Bo takie są przepisy i nie jest ważne, że
                  to niewygodne i trudne. No dobrze, jest to jakiś punkt widzenia. Idźmy dalej:

                  > dla rowerów. Nowy układ komunikacyjny będzie w tym miejscu tylko
                  > tworzył chaos, czyli piesi będą wchodzić na ddr, a rowerzyści będą
                  > (przynajmniej na początku, po przejechaniu przez jezdnię) jechać
                  > chodnikiem.

                  A teraz rozumujesz: jak będzie niewygodnie, to ludzie będą łamać przepisy. Tak,
                  to też jest jakiś punkt widzenia.

                  Tylko teraz może jakoś dogadaj się sam ze sobą dlaczego zakładasz że kierowca
                  będzie z wysiłkiem przestrzegał przepisów niewygodnym do obserwacji
                  skrzyżowaniu, a rowerzysta nie będzie z wysiłkiem przestrzegać przepisów na
                  niewygodnym do przejechania skrzyżowaniu?

                  • Gość: artek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.05.10, 13:14
                    > Święte słowa. Czyli tak jak w tym przypadku - stworzenie krzyżówki
                    > pod kątem prostym, kiedy każdemu we wszystkich kierunkach najłatwiej
                    > obserwować drogę poprzeczną.

                    a nie zauważyłeś aby, że mówimy o wyjeździe z zatoki postoju taksówek? z jakiej
                    paki skonstruowano taki układ, który jest wyjątkowo upierdliwy dla normalnie
                    poruszających się rowerzystów w ciągu drogi głównej (z bezwzględnym
                    pierwszeństwem przejazdu
                    , bo wyjazd z takiej zatoki to włączanie się do ruchu)?
                    dlaczego zaprojektowano wyjazd wygodny li i jedynie dla jaśnie panów szoferów
                    ruszających z postoju raz na chiński rok, a dyskryminujący setki czy tysiące
                    przejeżdżających tamtędy rowerzystów? i jak napisałem wcześniej, ma to miejsce
                    na jednej z najruchliwszych i najważniejszych tras rowerowych w mieście!


                    > A teraz rozumujesz: jak będzie niewygodnie, to ludzie będą łamać
                    > przepisy. Tak, to też jest jakiś punkt widzenia.

                    owszem tak, to patogenny układ, który wymusza na ludziach niestandardowe
                    reakcje, i owszem, niektóre z nich będą niezbyt przepisowe. to projekt wymyślony
                    przez kogoś przy biureczku, niestety kompletnie nieżyciowy i niedostosowany do
                    rzeczywistych potrzeb. jednym słowem - błędny.
                    niemniej jednak kolejny raz należy podkreślić - zgodnie z pord rower i tak
                    będzie miał tutaj bezwzględne pierwszeństwo! więc po co było tak cudować?
                    • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 18:13
                      > a nie zauważyłeś aby, że mówimy o wyjeździe z zatoki postoju taksówek?

                      No jakoś nie. Gdzie to niby na tych zdjęciach widać?

                      > > A teraz rozumujesz: jak będzie niewygodnie, to ludzie będą łamać
                      > > przepisy. Tak, to też jest jakiś punkt widzenia.
                      >
                      > owszem tak, to patogenny układ, który wymusza na ludziach niestandardowe
                      > reakcje, i owszem, niektóre z nich będą niezbyt przepisowe.

                      Mówisz oczywiście o postulowanym przez Was "skośnym" skrzyżowaniu, prawda? Tym
                      wymuszającym trudne i niewygodne sprawdzanie co się dzieje akurat w martwym
                      kącie lusterek, a już za obszarem który da się obserwować bezpośrednio patrząc w
                      bok. Tak, na takim wymuszenia pierwszeństwa na rowerzystach byłyby częste.

                      > niemniej jednak kolejny raz należy podkreślić - zgodnie z pord rower i tak
                      > będzie miał tutaj bezwzględne pierwszeństwo! więc po co było tak cudować
                      > ?

                      Żeby przy korzystaniu z tego pierwszeństwa rowerzysta nie ryzykował życiem.
                      • Gość: artek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.05.10, 19:11
                        > Żeby przy korzystaniu z tego pierwszeństwa rowerzysta nie
                        > ryzykował życiem.

                        acha, zakładasz zatem, że każdy jadący tam kierowca jest potencjalnym killerem,
                        bez pardonu łamiącym przepisy ruchu drogowego. cóż, coś w tym widać jest ...
                        również w twoim sposobie myślenia.
                        i chyba na tym należy dyskusję zakończyć :(
                        • Gość: : Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 21:48
                          > acha, zakładasz zatem, że każdy jadący tam kierowca jest potencjalnym killerem,
                          > bez pardonu łamiącym przepisy ruchu drogowego. cóż, coś w tym widać jest ...

                          Nie. Zakładam coś, co niestety do mnóstwa ludzi nie dociera. Mianowicie że każda
                          jadąca tam osoba jest jedynie człowiekiem i może popełnić błąd. Popełnić błąd
                          mimo najszczerszych chęci zastosowania się do przepisów. Moim zdaniem lepiej
                          utrudnić popełnienie takiego błędu za cenę zupełnie nieistotnego wydłużenia
                          czasu podróży o jakiś epsilon. Twoim zdaniem lepiej wyśrubować czas przejazdu do
                          minimum za cenę życia kogoś kto padnie ofiarą po prostu błędu.
                          • Gość: Roman Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: 79.110.195.* 10.06.10, 23:10
                            > Moim zdaniem lepiej
                            > utrudnić popełnienie takiego błędu za cenę zupełnie nieistotnego
                            wydłużenia
                            > czasu podróży o jakiś epsilon.
                            Chcesz tu zaszpanować znajomością alfabetu greckiego? Czy może
                            formalistyki analizy matematycznej? Bo merytorycznie nie masz nic do
                            powiedzenia.
                          • Gość: artek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.06.10, 13:23
                            przypatrz się uważnie:

                            4.bp.blogspot.com/_sYsWbXIzJEc/TAYYk98clCI/AAAAAAAAA2A/3ohrlwtK1r4/s1600/1274538763.jpg
                            na tych zakrętasach dwójka mijających rowerzystów nijak się nie zmieści. wiem,
                            sprawdzałem, żeby bezpiecznie się minąć, łuki mają na to zbyt małe promienie.
                            stawiam 100 do jednego, że jazda na chodniku będzie normą.
                            zbudowano bardzo niebezpieczny przejazd, wyłącznie w imię wygody wyjeżdżających
                            z zatoki taksówkarzy.

                            obym był złym prorokiem, ale mam wrażenie, że dorobiliśmy się kolejnego czarnego
                            punktu, dokładnie takiego samego jak słynne drzewo przy ddr na legnickiej, to
                            przy komisariacie policji vis a vis młodych techników. a ile tam było już
                            drobnych stłuczek czy kończących się szpitalem wypadków - dobrze wiadomo.
      • Gość: Nam Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.05.10, 08:11
        > Bardzo rozsądne rozwiązanie. Bezpieczne. Dzięki temu że kierunki
        > ruchu przecinają się prostopadle nikt nie będzie musiał odwracać
        > głowy w tył żeby się upewnić czy droga wolna. Ani kierowca, ani
        > rowerzysta.
        Tylko, że przy takim rozwiązaniu każdy (no dobra, większość) kierowca
        będzie się czuł, jak podczas wyjazdu z pit-stopu w F1, wypatrując
        TYLKO samochodów (czyli patrząc w lewo), które mogą mu przeszkadzać.
        Większość nie będzie sprawdzała, co się dzieje po swojej prawej.
        Poza tym, piesi i rowerzyści poruszają się w osi drogi głównej i
        dlaczego mają być przyrównani do warunków drogi podporządkowanej,
        jaką będzie wyjazd z parkingu?

        > To pokonuj to z mniejszą prędkością. To jest miasto, ...
        Podobnie jak dla flatrona2008 rower jest dla środkiem komunikacji,
        który ma zapewnić szybkie i bezpieczne dostarczenie mnie z miejsca na
        miejsce. Więc czemu nie mogę "pędzić" bezpiecznie z połową
        dopuszczalnej dla samochodów prędkości po drodze przeznaczonej tylko
        o wyłącznie dla ruchu rowerowego?

        > A czego chcesz od pieszych - nie rozumiem. Przecież ta droga nie
        > przecina chodnika.
        Kiedy DDR i chodnik zostaną oddane do użytku, to zrozumiesz, o co
        chodziło.

        > Tu rzeczywiście ktoś chyba pomylił kolory kostki [...] A ciągi
        > chodnika i drogi rowerowej idą wyraźnie prosto.
        Nikt nie pomylił kolorów, tylko wprowadził "logiczne inaczej"
        rozwiązanie, które w zamyśle miało chyba spowodować uspokojenie
        ruchu, a które bezsensownie wprowadza wielkie zamieszanie podczas
        pokonywania jezdni, ponieważ powoduje skrzyżowanie się osi pieszych i
        rowerzystów na środku skrzyżowania. Podobny typ można spotkać na
        skrzyżowaniu Legnicka/Poznańska i jeszcze pewnie w kilku miejscach we
        Wrocławiu

        > Podsumowując - kompleks oblężonej twierdzy wymagał jakiejś
        > demonstracji, ale wyraźnie Ci nie wyszło.
        Stając w obronie kolegi, mogę tylko zaproponować użycie roweru przez
        jakiś dłuższy czas do poruszania się po mieście i wtedy ponowne
        przemyślenie własnoręcznie postawionych tez. Bo niestety, Wrocław jak
        był twierdzą, to nadal nią pozostaje w pewnych obszarach. Nie jest
        źle (w porównaniu do innych miast), ale nadal jest baaardzo daleko od
        ideału.
      • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 17:40
        > Bardzo rozsądne rozwiązanie. Bezpieczne.
        Bardzo niebezpieczne w porównaniu do likwidacji przejazdu i nakazowi
        przeprowadzania roweru na piechotę.
        Jeśli jesteś tak naiwny że wierzysz że to poprawi bezpieczeństwo to najpierw
        odpowiedz sobie ilu rowerzystów będzie zygzakować a ilu zetnie zawijasa na
        części dla pieszych.
        Jeśli pojawia się atm piesi to takie zachowanie spowoduje większe zagrożenie niż
        gdyby rowerzysta przeciął wyjazd na ukos.
        Oczywiście że ukos można zmniejszyć ale po kiego diabła robić to prostopadle?
        Prostopadłe przecięcie jest konieczne na drogach o dużym ruchu.
        To może lepiej i bezpieczniej byłoby zrobić zawijasa na jezdni ?
        Wszak takiego zawijasa auta by nie ścinały .
        A może ddr poprowadzić łukiem ale nie tak ostrym ?
        Wszak chyba istnieją standardy aby na ddr głównych promień łuku miał 20 merów a
        na pozostałych nie mniej niż 4 m.
        Najwyraźniej zostały złamane standardy jak zwykle zresztą .
        albo mamy złe standardy albo ten projekt jest do bani bo miejsca tam nie brakuje.


        > Dzięki temu że kierunki ruchu
        > przecinają się prostopadle nikt nie będzie musiał odwracać głowy w tył żeby się
        > upewnić czy droga wolna. Ani kierowca, ani rowerzysta
        Musiałbyś tak chyba odseparować ddr od ddp barierkami .
        Jesteś najwyraźniej naiwny.
        Zobacz czy piesi chodzą naokoło trawnika czy wydeptują drogę na skróty.
        Kierowca i tak zwykle patrzy tylko w stronę skąd zagrażają mu inne auta. Zatem
        jeśli to jest tylko wyjazd to rowerzysta jadący pod kątem ma kierowce z lewej z
        przodu wiec widzi go lepiej niż przy prostopadłym wjeździe a kierowca i tak w
        jego stronę nie patrzy.
        Patrz właśnie w stronę nadjeżdżającego rowerzysty który ma go po prawej z tyłu.
        Ale skoro oboje nadjeżdżają z tej samej strony to mają dużo czasu aby się
        widzieć bo maja zbliżone prędkości.
        Szum auta w prawym uchu ,wyjeżdżającego z uliczki wewnętrznej nie może ujść
        uwadze rowerzysty .

        Jeśli to jest wjazd to sytuacja minimalnie się pogarsza ale to chyba oczywiste
        ze to wyjazd.


        Tam wystarczyłby próg zwalniający zmuszający kierowców do zwolnienia.
        takie prowadzenie ddr ma tez tę wadę ze zwieksza współczynnik wydłużenia (strata
        czasu na każdy kilometr) co może dyskwalifikować tę ddr jeśli takich będzie tam
        więcej

      • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 17:47
        > To pokonuj to z mniejszą prędkością. To jest miasto, jak koniecznie musisz
        > pędzić, pędzić, pędzić to sobie pojedź do Lutyni, albo do Brzegu >Dolnego.
        No ale jak wracam z Lutyni to mam do przejechania jeszcze 25 km to jak mam nie
        pędzić?
        Przecież po jezdni mógłbym depnąć te 45-50km/h jak mi pary starczy ale jak jest
        kiepska ddr to mam obowiązek nią jechać.
        Dlaczego kierowca nie jedzie sobie do Brzegu aby pędzić ?
        To jest miasto jak zauważyłeś i właśnie tu jesteśmy zmuszeni jeździć po dddr.
        Średnia prędkość aut w mieście którą możesz sprawdzi na mapie Targeo wynosi
        wielu miejscach mniej niż 8km/h.
        Dlaczego na tym wyjedzie kierowcy mieliby pędzić ?
        a jeśli kierowcy tu jeżdżą z ta samą prędkością co rowerzyści 20-30 km/h to kto
        z nich pędzi i dlaczego na przejeździe rowerowym gdzie rowerzysta ma
        pierwszeństwo miałbym zwalniać a kierowca nie ?

      • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 18:43
        >A czego chcesz od pieszych - nie rozumiem.
        > Przecież ta droga nie przecina chodnika.
        >

        Gdybyś był projektantem to byś wiedział że jak droga jest źle zaprojektowana to
        jeździ się na skróty.
        Źle zaprojektowana droga prowadzi do wypadków i nie ma tu znaczenia ze mogli się
        stosować to wyznaczonego tor jazdy. Będą ścinać po chodniku a jak nawinie się
        pieszy który odwróci uwagę to auto może pozostać niezauważone .
      • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 18:55
        > > W dodatku, mimo trwającej akcji obniżania krawężników, zafundowano
        > > nam nowe:
        >
        > Też mi krawężnik, centymetr, nawet chyba nie dwa.
        Mierzyłeś ze menij niż dwa ?
        Standardowo robią krawężniki 3-3,5 cm.
        Do tego wystaje kostka ktora nie wiadomo czy wibratorem bedzie obnizona.

        Co za różnica czy 1 cm czy więcej ?
        Chłopak ci pisze ze właśnie obniża się krawężniki na wielu ulicach i obniża się
        je wszystkie w tym nawet te co miały jeden centymetr.
        Krawężniki w standardach budowy dróg rowerowych mają być na zero cm.
        Jeśli ktoś wydaje pieniądze na budowę ddr to nie może jej robić niezgodnie ze
        standardami bo będzie ją rozbierał tak jak to robią na ul.Grabiszyńskiej





        > Masz problemy z przejazdem
        > przez coś takiego?
        A od jakiej wysokosci robi się problem ?
        Jęli on nie ma problemu to czy to znaczy ze nei bedą meili problemu inni np
        starsza pani w wieku ok 70 lat czy 4 letnie dziecko na bobasku 4 kołowym .
        Jeśli progi 1 cm na drodze nie stanowią problemu dla rowerzystow to może kostkę
        ukałdac nierówno bez wibrowania ?
        Może asfalt nie walcować na jezdni w końcu każde auto ma amortyzatory ?
        Może studzienki w ddr niech wystają an jeden centymetr lub dwa ?
        Od lat rowerzyści walczą aby nie płacic za budowanie utrudnień na ddr.
        Ustalenia dawno zapadły i inwestorzy gdy przystępują do przetargu dostają też
        standardy budowy ddr.
        Nawet bez tych standardów zdrowy rozsadek nakazywałby ułatwić ludziom życie ale
        wielu projektantów żyje jeszcze w poprzedniej epoce gdy nie trzeba było myśleć.
        Aby z tej epoki wyszli, należy zadąć poprawiania bubli niezależnie jak wielkie
        one są .



      • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 19:13
        > > Kolejne nowatorskie rozwiazanie to przejazd przez skrzyzowanie z
        > > Szybowcową:
        >
        > Tu rzeczywiście ktoś chyba pomylił kolory kostki.
        Za każdą pomyłke trzeba brac odpowiedzialnośc.



        > Ale jakie to ma znaczenie?
        Dla brukarza żadnej .
        Dla tego co pomylił też żadnej bo inaczej by nie pomylił.
        Ale może mieć znaczenie jak trzeba będzie przekładać.


        > Przecież kolor kostki nie jest oznakowaniem, wielokrotnie była tu >o tym mowa.
        A co jest oznakowaniem piktogramy których w wielu miejscach nie ma bo się starły
        czy znaki pionowe które w wielu miejscach są ustawione jako lustrzane odbicie
        rzeczywistości bo też komuś sie wydawało ze C13/C16 jest tylko jednego rodzaju i
        ze ten sam znak można postawić z obu końców ddr.
        Jesli kolor kostki nie ma znaczenia to po co kupowac droższą kolorowa kostkę ?
        Jakie zamieszanie będzie jeśli rowerzyści zaczną jeździć na ukos przez przejście
        aby wjechać na czerwone.
        Przy takich niebezpiecznych manewrach gdy muszą uważać na pieszych i rozglądać
        się na boki na auta nie maja czasu zwraca uwagi na oznakowanie.
        Zatem jesteś piewcą chaosu i bałaganu.
        Może masz coś wspólnego z tym partactwem ?


        > A
        > ciągi chodnika i drogi rowerowej idą wyraźnie prosto.
        Coś ci się rypie albo jesteś prowokatorem.
        Jedna droga dla rowerów prowadzi wprost na przejście dla pieszych.
        Brak tam oznakowania pionowego i rowerzysta nie wie jak ma jechać.
        Spowodowano utrudnienia w ruchu zamykając szczelnie wejscie a jak widać brak tam
        alternatywy skoro piesi chodzą po budowie.


        > Podsumowując - kompleks oblężonej twierdzy wymagał jakiejś demonstracji, ale
        > wyraźnie Ci nie wyszło.
        Nie wiem czy cię obrażać czy wyśmiewać ale zrównałeś się swą wypowiedzą z
        brakiem wyobraźni tych co odwalili robotę na odwal .
        Gdyby tak robiono jednie to trup by się ścielił.
        Aby takich idiotyzmów uniknąć w przyszłości należy dążyć do przebudowy
        niezależnie czy za to zapłaci wykonawca czy UM.
        Ktoś to nadzorował i tez dał ciała.
        Nie można patrzyć na koszty bo inaczej następni głupcy będą się powoływać na
        precedens.


      • Gość: Roman Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: 79.110.195.* 16.05.10, 17:29
        Właściwie już wszystko napisano za mnie. Odpowiem tylko na jedno:
        > > Kolejne nowatorskie rozwiazanie to przejazd przez skrzyzowanie z
        > > Szybowcową:
        >
        > Tu rzeczywiście ktoś chyba pomylił kolory kostki. Ale jakie to ma
        znaczenie?
        Nie pomylił. Przebudowę przprowadzono na odcinku od Szybowcowej w
        kierunku Orlińskiego. Pierwotny układ był taki jak na odcinku między
        Legnicka a Szybowcową: bliżej jezdni - chodnik, dalej - ddr. Na
        przebudowanym odcinku jest na odwrót. W związku z tym krzyżuje sie
        przejście dla pieszytch z przejazdem dla rowerzystów przez
        Szybowcową. Ciekawe jak z tego wybrną? Podejrzewam, że po linii
        najmniejszego oporu - likwidacją przejazdu dla rowerzystów, co po
        pierwsze bedzie fikcją, a po wtóre stworzy nowe zagrożenie na linii
        pieszy-rowerzysta (o samochodach nie wspomnę).
        > Przecież kolor kostki nie jest oznakowaniem, wielokrotnie była tu
        o tym mowa.
        O czym doskonale wiem i nic na temat kolorów nie pisałem.
        > ciągi chodnika i drogi rowerowej idą wyraźnie prosto.
        Akurat na krzyż, bo ddr to ta czerwona o czym informuja znaki
        pionowe (przy starym odcinku, bo nowy jeszcze nie jest skonczony).
        Konkludujac, droga jest sknocona na etapie projektu i wykonawstwa.
        Również jako uczciwie płacący podatki mam prawo to krytykować gdyż
        pewnie za jakiś czas i tutaj dotrze akcja obnizania krawężników.
        Czyli za pewne rzeczy zapłacimy dwa razy.
        Komentarza do Twej uogólniającej konkluzji sobie daruję.
        • flatron2008 Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 17.05.10, 08:13
          Jeszcze jedna uwaga: na tym krótkim odcinku (Szybowcowa - Orlińskiego) przybędą
          dwa wjazdy/zjazdy z/na Na Ostatnim Groszu: przed i za budowaną kładką. W
          przyszłości dodatkowo spowolni to ruch w tym miejscu i spowoduje kolejne zgrożenia.
        • zbycho_z_bogdanca Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 18.05.10, 19:47
          Ten przejazd przez Szybowcową to jedyny plus tej trasy :) Bo krawężniki 3 cm i zakręty co kawałek ZDiUM zaakceptuje, ale nikt o zdrowych zmysłach nie może odebrać czegoś takiego jak ten przejazd na krzyż i będzie musiałą być jakaś poprawka. Może wtedy nasz oficer - szeregowiec rowerowy wreszcie zaprotestuje.
          • Gość: Roman Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: 79.110.195.* 18.05.10, 21:02
            > nikt o zdrowych zmysłach nie może ode
            > brać czegoś takiego jak ten przejazd na krzyż i będzie musiałą być
            jakaś popraw
            > ka.
            Nie byłbym takim optymistą. Przeciez wystarczy przez "przejazdem
            krzyżowym" postawić znak końca drogi dla rowerów i zlikwidować
            malowidło na jezdni. A po drugiej stronie postawic znak informujący
            o drodze dla rowerów. I litera prawa zostanie zaspokojona. Przecież
            jest tak w niekturych miejscach.
            • zbycho_z_bogdanca Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... 18.05.10, 21:30
              Aj, nie pomyślałem... Mogą tak zrobić.
    • Gość: benek Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.e-wro.net.pl 14.05.10, 17:19
      > Jedyny plus to sfazowany (od strony ddr) krawężnik oddzielający od
      > chodnika:
      >
      rel="nofollow">zabloto.wroclaw.pl/wr_ddr/Zdjecie005.html

      Ale co to za fazka. Powinno się kłaść krawężniki bokiem tak aby część ukośna
      miała 10-15 cm tak jak to uczyniono w wielu innych miejscach
      • Gość: Seraphin Re: Na ostatnim groszu - idzie nowe ... IP: *.chello.pl 15.06.10, 00:26
        Gość portalu: benek napisał(a):> Ale co to za fazka. Powinno się kłaść krawężniki bokiem tak aby część ukośna
        > miała 10-15 cm tak jak to uczyniono w wielu innych miejscach

        To krzyżyk na droge dla ciebie. Ale nie o tym

        Ludzie. Zamiast narzekać jak wam jest tutaj źle i niedobrze i wypisywać bzdury (inaczej tego nie nazwe). Weźcie sie za działanie. Samo sie nie zrobi!!
        Jeździcie po mieście i wyszukujecie mało znaczących pierdół i nakręcacie innych. Ścieżka powstaje i już sie tego nie zmieni waszym gadaniem tutaj. To trzeba zmieniać na projektach!!
        Pozatym jestem ciekawy ilu z was jeździ po tych ścieżkach szybciej niż 15-20 km/h. Ja średnio zasuwam 25-30 po mieście i jakoś sobie radze i nie zabardzo widze, żeby wielu mnie wyprzedzało. I takie łuki jak na zdjeciach spokojnie wyrabiam.
        Także chcecie coś zmienić to piszcie do miasta, sprawdzajcie projekty, nanoście poprawki i wysyłacie do miasta. Tylko takie działanie ma sens a nie nażekanie na forum.
Pełna wersja