Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 00:51
III 31.4 Seneka - o dobrodziejstwach
Poza akcjami typu WOŚp czy drobnym datkiem dla staruszki na ulicy, niewiele z
siebie daję innym potrzebującym. Mam często świadomość gonitwy za kasą, za
przyjemnościami, za wygodą. Później rozgrzeszam samą siebie, że inni mają
wiecej możliwości, więcej pieniedzy, wiecej czasu, a nie robią nic, a jeśli
robią - to dla rozgłosu ( szemrane fundacje i towarzystwa wzajemnej adoracji)i
nadal nic nie robie. Wiem, ze nie zbawie świata, ale jednak dobrze byłoby poza
dziećmi coś po sobie zostawić. Świadomość dobrze przeżytego życia, dobre
wspomnienie, małą pomoc, która czasem ratuje życie. BEZINTERESOWNIE!!!
Postanowiłam, wbrem powiedzeniu, że żadna praca nie hańbi, poza społeczną,
zrobić cos dla innych. Jeszcze nie wiem co, ale cos wymyślę. Czy Wy robiciee
coś, z czego jesteście dumni, co powoduje, że macie poczucie dobrze
przeżywanego życia? Napiszcie proszę. Pozdrawiam.
    • Gość: STrup Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.chem.uni.wroc.pl 19.02.02, 08:20
      Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

      > III 31.4 Seneka - o dobrodziejstwach
      > Poza akcjami typu WOŚp czy drobnym datkiem dla staruszki na ulicy, niewiele z
      > siebie daję innym potrzebującym. Mam często świadomość gonitwy za kasą, za
      > przyjemnościami, za wygodą. Później rozgrzeszam samą siebie, że inni mają
      > wiecej możliwości, więcej pieniedzy, wiecej czasu, a nie robią nic, a jeśli
      > robią - to dla rozgłosu ( szemrane fundacje i towarzystwa wzajemnej adoracji)i
      > nadal nic nie robie. Wiem, ze nie zbawie świata, ale jednak dobrze byłoby poza
      > dziećmi coś po sobie zostawić. Świadomość dobrze przeżytego życia, dobre
      > wspomnienie, małą pomoc, która czasem ratuje życie. BEZINTERESOWNIE!!!
      > Postanowiłam, wbrem powiedzeniu, że żadna praca nie hańbi, poza społeczną,
      > zrobić cos dla innych. Jeszcze nie wiem co, ale cos wymyślę. Czy Wy robiciee
      > coś, z czego jesteście dumni, co powoduje, że macie poczucie dobrze
      > przeżywanego życia? Napiszcie proszę. Pozdrawiam.

      Mam wrazenie (a takze nadzieje), ze swoje zycie przezywam godnie:
      1. Nigdy nie bylem czlonkiem zadnej partii politycznej.
      2. Jesli jakas organizacja, do ktorej nalezalem, zaczynala sie upolityczniac,
      natychmiast z niej wystepowalem (gdy ZSP zamieniono na SZSP, a znacznie potem
      Solidarnosc).
      3. Swoja prace (ktora zreszta bardzo lubie) wykonuje solidnie i mam efekty.
      4. Pracuje - i to z efektami - na rzecz spolecznosci, nie pytajac o zaplate i nie
      domagajac sie jej (i w pracy i w dzielnicy).
      5. Zony nie bijam, dziatek tez nie (zreszta sa wieksi ode mnie). Zmywam za to
      naczynia po obiedzie i bez wiekszego szemrania wykonuje inne polecenia.
      6. Gazete Wyborcza czytuje nalogowo, podobnie jest z Forum.

      Co do ostatniego, nie jestem pewien, czy to dobrze czy zle ;)
      Czyz wiec postepuje dobrze?
      • Gość: Żarłacz Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 21:51
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        > 4. Pracuje - i to z efektami - na rzecz spolecznosci, nie pytajac o zaplate i n
        > ie
        > domagajac sie jej (i w pracy i w dzielnicy).
        a konkretnie, co robisz?
      • Gość: tyrysek Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 22:04
        STrup- slowem- ideal! ;-))
        ...nie taki czlowiek, jak nick sugeruje! ;-))
        • Gość: Żarłacz Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 22:11
          wydaje mi sie , że nick STrupa ma rodowód z pewnej firmy, z którą być może jest
          Strup zwiazany. To jest STGroup, niestety bankrut, współtwórca snu o dolinie
          krzemowej. Ta plajta firmy tłumaczy niejako to, iż Strup o pieniądze za pracę
          nie pyta.
          • Gość: STrup Coscie sie tak przypieli? IP: *.chem.uni.wroc.pl 20.02.02, 13:41
            Czlowiek powazny, powaznie odpowiada, a wy huzia na Jozia.
            A fuj!
            A z jakakolwiek firma (upadla albo nie) oraz zw zwiazanymi z podobna
            dzialalnoscia jako-takimi pieniedzmi nigdy (niestety! niestety!) nic wspolnego
            nie mialem.
            Moze dlatego stac mnie na etyke? Bo ona jedna nic nie kosztuje?
    • Gość: Janek Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 22:19
      Żarłaczu ale Niepospolity wątek wymyśliłaś. Od wczoraj dumam. Co to jest dobre
      życie? To jest zagwozdka. Odpowiem jak przemyślę sprawę. Narazie serdecznie
      pozdrawiam. :)))
    • Gość: Fran.K Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.chello.at 19.02.02, 22:45
      Jestem wzruszony do glebi Twoim listem, siedze przed ekranem i na klawisze
      spadaja wielkie slone krople rozmazujac i tak juz zamazany obraz swiata dobrego
      i swiata zlego. Przezylem juz 39 lat i jeszcze nie spotkalem sie z tak
      sterylnie czystym, wynioslym i tu odwaze sie na : bohaterskim sposobem
      myslenia.Im wiecej dziadostwa, gnoju i pomyj przelewa sie przez rowniez i nasze
      dlonie, pragniemy cos zrobic, zaczac te wielka odnowe od siebie stac sie ta
      iskra. Ja juz to raz przezylem i czuje sie oszukany a nawet wypalony. Trudno
      jest mnie juz przekonac, ze istnieje cos wynioslego romantycznego. Dlatego
      widzac Twoj list pomyslalem, ze dobro jest wartoscia dla niepoprawnych
      szalencow pedzacych w srebrnych zbrojach z bialymi proporcami prosto do wiary
      czyli obiecanej przepasci z ktorej jeszcze nikt nie powrocil. Wrocily jedynie
      odglosy roztrzaskanego metalu i dziki smiech kolezanek i kolegow.
      Ale probuj moze to Ty wlasnie uzdrowisz swiat, zacznij od afganskich dzieci to
      one potrzebuja najbardziej pomocy, gdy dorosna bedziesz pierwsza ktorej
      poderzna gardlo albo glodujacy w Afryce a moze zwyczajniej jakies dziecko
      czekajace na operacje w zachodniej klinice bo nasi lekarze nie chca lub nie
      umieja albo psy tak to juz cos bardziej konkretnego tu bedziesz miala
      rzeczywiscie poczucie, ze zrobilas cos dobrego- zwierzaki w przeciwienstwie do
      ludzi potrafia sie zachowac- powodzenia Franciszek K.
      • Gość: Janek Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 22:59
        Przepraszam, że spytam. Dlaczego pojęcie dobrego życia zostało u Ciebie
        zwekslowane tylko na filantropię i miłosierdzie?
      • Gość: Żarłacz Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 23:02
        Szkoda, że tak ironizujesz. Pisałam, że wiem iż świata nie zbawie, ale cos
        robić trzeba. Pisałam, ze nie o akcje charytatywne chodzi, nie pomoc dzieciom
        afgańskim, białoruskim czy innym. Pisałam, że nie mam pomysłu, ale wiem, że
        można pomóc. Oglądałam kiedyś taki program na TV, w którym pokazali faceta
        dożywiającego Kielce. Codziennie o 5 rano robi objazd darczyńców, później
        szykuje, porcjuje, gotuje i rozdaje biednym. Bez grosza dla siebie, żyje
        skromnie z renty. Opowiem Ci też o mleczarzu, który na moim osiedlu kiedyś
        roznosił mleko. Dzieci go uwielbiały. Od dwudziestu lat pomaga jednemu dziecku
        z domu dziecka: kupuje mu ksiażki, opłaca zajęcia pozalekcyjne, kupuje ubrania,
        zabawki. Robi to bezinteresownie. Mówie o małych, ale ważnych rzeczach.
        Chciałam kiedyś poświęcać trochę czasu na pomoc w opiece nad dziecmi w domu
        małego dziecka. Nie wytrzymałam psychicznie. Wracałam stamtąd i płakałam.
        Poddałam sie i zrezygnowałam. Ale znajde jakiś sposób!!! Obiecuję!
    • Gość: Żarłacz Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 23:11
      Proponuje w punktach, wspólnie zbudować definicję dobrego życia.
      1.
      Nie rób nikomu świadomie krzywdy
      • Gość: wędzonka Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: 156.24.117.* 19.02.02, 23:34
        Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

        > Proponuje w punktach, wspólnie zbudować definicję dobrego życia.
        > 1.
        > Nie rób nikomu świadomie krzywdy

        Zarlacz, jesli to nie splot nickow to jesli mnie pamiec nie myli, juz z pierwszym
        punktem mozesz miec niezla kolomyje, chyba ze chodzi tylko o ustalenie
        definicji...

        A co powiesz na dekalog i "bedziesz milowal blizniego jak siebie samego"?
      • brezly Kotarbinski/STrup 20.02.02, 11:28
        Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

        > Proponuje w punktach, wspólnie zbudować definicję dobrego życia.
        > 1.
        > Nie rób nikomu świadomie krzywdy


        Jak zwykle w przypadku tematow filozoficznych, ktos to juz przedtem rozpracowywal.
        Jak mnie pamiec nie myli Kotarbinski sformulowal takie cztery zasady (z
        dokladnoscia do mojej pamieci):
        1. lub robic cos
        2. kochaj kogos
        3. nie badz galganem
        4. zyj powaznie

        Teraz co do STrup i STGroup. Nie maja nic wspolnego ze soba. Jak zobaczylem
        STrupa na Internecie to sobiue przypomnialem jak za czasow naszych intesywnych
        kontaktow sluzbowych funkcjonowal jako ktos kto w dziedzinie technik
        obliczeniowych nade wszystko ukochal JW Suwak Logarytmiczny :-))), a kalkulatory
        obsmiewal. Nizej podpisanego tym suwakiem, jak rowniez Tablicami Logarytmicznymi
        gnebil.
        • Gość: wedzonka Re: Kotarbinski/STrup IP: 156.24.117.* 20.02.02, 19:10
          brezly napisał(a):

          > Gość portalu: Żarłacz napisał(a):
          >
          > > Proponuje w punktach, wspólnie zbudować definicję dobrego życia.
          > > 1.
          > > Nie rób nikomu świadomie krzywdy
          >
          >
          > Jak zwykle w przypadku tematow filozoficznych, ktos to juz przedtem rozpracowyw
          > al.
          > Jak mnie pamiec nie myli Kotarbinski sformulowal takie cztery zasady (z
          > dokladnoscia do mojej pamieci):
          > 1. lub robic cos
          > 2. kochaj kogos
          > 3. nie badz galganem
          > 4. zyj powaznie
          >
          > Teraz co do STrup i STGroup. Nie maja nic wspolnego ze soba. Jak zobaczylem
          > STrupa na Internecie to sobiue przypomnialem jak za czasow naszych intesywnych
          > kontaktow sluzbowych funkcjonowal jako ktos kto w dziedzinie technik
          > obliczeniowych nade wszystko ukochal JW Suwak Logarytmiczny :-))), a kalkulatory
          > obsmiewal. Nizej podpisanego tym suwakiem, jak rowniez Tablicami Logarytmicznym
          > i gnebil.

          Brezly, nawet nie wiesz jaka gafe popelniles!
          Na czacie ze Zdrojem czytalem ze on wlasnie tymi zasadami Kotarbinskiego stara
          sie w zyciu kierowac, a Ty z tym wyskakujesz na watku Zarlacza, przeciez ona
          biedna skretu kiszek dostac gotowa (patrz watek "Spotkanie z Poslem PO...").


          P.S.
          Tak miedzy nami: dobra robota Brezly! :)
        • Gość: wedzonka Re: Kotarbinski/STrup IP: 156.24.117.* 20.02.02, 19:34
          brezly napisał(a):

          > Gość portalu: Żarłacz napisał(a):
          >
          > > Proponuje w punktach, wspólnie zbudować definicję dobrego życia.
          > > 1.
          > > Nie rób nikomu świadomie krzywdy
          >
          >
          > Jak zwykle w przypadku tematow filozoficznych, ktos to juz przedtem rozpracowyw
          > al.
          > Jak mnie pamiec nie myli Kotarbinski sformulowal takie cztery zasady (z
          > dokladnoscia do mojej pamieci):
          > 1. lub robic cos
          > 2. kochaj kogos
          > 3. nie badz galganem
          > 4. zyj powaznie
          >
          > Teraz co do STrup i STGroup. Nie maja nic wspolnego ze soba. Jak zobaczylem
          > STrupa na Internecie to sobiue przypomnialem jak za czasow naszych intesywnych
          > kontaktow sluzbowych funkcjonowal jako ktos kto w dziedzinie technik
          > obliczeniowych nade wszystko ukochal JW Suwak Logarytmiczny :-))), a kalkulatory
          > obsmiewal. Nizej podpisanego tym suwakiem, jak rowniez Tablicami Logarytmicznym
          > i gnebil.

          Brezly, nawet nie wiesz jaka gafe popelniles!
          Na czacie ze Zdrojem czytalem ze on wlasnie tymi zasadami Kotarbinskiego stara
          sie w zyciu kierowac, a Ty z tym wyskakujesz na watku Zarlacza, przeciez ona
          biedna skretu kiszek dostac gotowa (patrz watek "Spotkanie z Poslem PO...").


          P.S.
          Tak miedzy nami: dobra robota Brezly! :)
          • Gość: Żarłacz Re d o wędzonki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 22:58
            a jednak wszystko potrafisz ściagnąć do poziomu nocnika. Bez odbioru
            • Gość: wędzonka Re: Re d o wędzonki IP: 156.24.117.* 20.02.02, 23:33
              Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

              > a jednak wszystko potrafisz ściagnąć do poziomu nocnika. Bez odbioru

              Dobrze, nie bede Cie juz cytowal...
              • Gość: Janek Re: Re d o wędzonki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.02, 01:47
                CCC się kłania. :)
                • Gość: wędzonka Re: Re d o wędzonki IP: 156.24.117.* 21.02.02, 05:28
                  Gość portalu: Janek napisał(a):

                  > CCC się kłania. :)

                  To bardzo uprzejme z jego strony, pozdrow ode mnie i od Zarlacza! :)
                  • Gość: Janek Re: Re d o wędzonki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.02, 23:10
                    Drogi i upierdliwy kolego. Żarłacza z łaski swojej zostaw w spokoju, a nad
                    miętusami opiekuńczy parasol roztocz. Pozdrowienia ze Stabłowic przesyłam.
                    Cienko było. Wujaszek Wania.
                    • Gość: Żarłacz Re: DO JANKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.02, 23:17
                      Janeczku jesteś jak zawsze miły, pozdrawiam
                      • Gość: Janek Re: DO JANKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.02, 23:18
                        Lubię mądrych ludzi. :)))
        • Gość: STrup STrup vs. Brezly a sprawa suwaka IP: *.chem.uni.wroc.pl 21.02.02, 08:38
          brezly napisał(a):

          > Gość portalu: Żarłacz napisał(a):
          >
          > > Proponuje w punktach, wspólnie zbudować definicję dobrego życia.
          > > 1.
          > > Nie rób nikomu świadomie krzywdy
          >
          >
          > Jak zwykle w przypadku tematow filozoficznych, ktos to juz przedtem rozpracowyw
          > al.
          > Jak mnie pamiec nie myli Kotarbinski sformulowal takie cztery zasady (z
          > dokladnoscia do mojej pamieci):
          > 1. lub robic cos
          > 2. kochaj kogos
          > 3. nie badz galganem
          > 4. zyj powaznie
          >
          > Teraz co do STrup i STGroup. Nie maja nic wspolnego ze soba. Jak zobaczylem
          > STrupa na Internecie to sobiue przypomnialem jak za czasow naszych intesywnych
          > kontaktow sluzbowych funkcjonowal jako ktos kto w dziedzinie technik
          > obliczeniowych nade wszystko ukochal JW Suwak Logarytmiczny :-))), a kalkulator
          > y obsmiewal. Nizej podpisanego tym suwakiem, jak rowniez Tablicami
          Logarytmicznym i gnebil.

          He, he.
          Brezly faktycznie mial ze mna cwiczenia (dosc tepy byl, ale po prawdzie byli tez
          bardziej tepi).
          A bylo to okolo 20 lat temu.
          W rzeczy samej do obliczen sluzyl wonczas suwak, a ja - prosty mgr - mialem
          przykazane nauczyc mlodocianych studentow uzywania onego.
          Brezly mial, jako jedyny w grupie, kalkulator elektroniczny. Pysznil sie nim.
          Opieral sie moim argumentom, ze zasada rownosci spolecznej wymaga, aby wszyscy
          liczyli jednakowo i nie chcial suwaka do reki brac.
          Kompleks Brezly'ego polega na tym, ze czesciej sie mylil liczac na swojej cud
          elektromaszynie niz jego koledzy na prymitywnym suwaku made in USSR. Mnie
          osobiscie bylo i tak gancegal, bo liczylem w pamieci.
          Ot cala prawda sprzed wielu lat...
    • Gość: Janek Re: Nie samo życie jest dobrem, ale życie dobre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.02, 22:07
      Brezly. Ładnie Cię tu spotsponowano. :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja