Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną.

20.05.10, 14:19
Chciałem sobie kupić piwo i nabiał, ale jak zobaczyłem paranoję przy kasach, pełne parkingi i kolejki jakby dawali za darmo oraz tabuny emerytów wykupujących hektolitry wody mineralnej to odpuściłem.

Ech, jak łatwo puszczając plotę zarobić w handlu spożywczym...
    • Gość: paniccccccc Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.206.112.108.static.telsat.wroc.pl 20.05.10, 14:54
      Podobno w większych sklepach zostały już tylko wody smakowe.....i ludzkość w
      zbiorowej panice bierze co leci.....
      To jakiś Armagiedon nadchodzi???
      • Gość: Mopi Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.as.kn.pl 20.05.10, 14:56
        Podobno prohibicję mają wprowadzić.....
        • Gość: s. Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.10, 07:21
          Gość portalu: Mopi napisał(a):
          > Podobno prohibicję mają wprowadzić.....

          O cholera! Idę do sklepu robić zapasy, zaraz dzwonię do znajomych żeby też tak
          zrobili.

          A tak poważnie, woda jest nieobliczalna, nie wiadomo jak może się zachować
          dlatego zapasy wody też zrobiłem.
          • Gość: s. Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.10, 07:23
            A wogóle tą powódź to wymyśliły wodociągi żeby więcej wody sprzedać i liczniki
            bardziej się kręciły.
    • jarowroc123 Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. 20.05.10, 14:57
      Panika zrobiła swoje. Woda jeszcze na dodatek ma niskie ciśnienie bo robią zapasy.


      reka-poza-nocnikiem napisała:

      > Chciałem sobie kupić piwo i nabiał, ale jak zobaczyłem paranoję przy kasach, pe
      > łne parkingi i kolejki jakby dawali za darmo oraz tabuny emerytów wykupujących
      > hektolitry wody mineralnej to odpuściłem.
      >
      > Ech, jak łatwo puszczając plotę zarobić w handlu spożywczym...
      • Gość: ssd Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.as.kn.pl 20.05.10, 15:22
        A jeszcze wczoraj kumpel, który pracuje w branży napojów, żalił mi się, że
        sprzedaż niska przez pogodę.
        To dzisiaj obroty skoczą sklepom...
        Zawsze gdy coś się dzieje niedobrego - dla niektórych najlepszy czas na interesy.
        Takie życie. Taka psychika człowieka.
        • Gość: autorka Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.magma-net.pl 20.05.10, 15:37
          syndrom posttraumatyczny:)
          wiekszosc tych "emerytów" 13 lat temu wierzyło zapewnieniom, ze
          wszystko bedzie OK i nie było, potracili dobytek, zdrowie i
          niektorzy zycie, kobiety rodziły na dachach, zwierzeta sie topiły,
          etc.
          dla "pseudowroclawian" mieszkajacych tu od kilku lat zakres traumy
          jest nie do wyobrazenia...
          nie było wody, pradu i jedzenia, to co sie dziwicie...
          a komu przeszkadza kolejka niech idzie do innego sklepu i juz.
          • Gość: ssd Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.as.kn.pl 20.05.10, 15:48
            Ja mieszkam we Wrocławiu właśnie od 13 lat. A pochodzę z Kotliny Kłodzkiej.
            Przyjechałem tutaj miesiąc po powodzi.
            W Kotlinie inaczej to wówczas wyglądało. Było ciemno, ponuro i cały czas lało.
            Gdy zalało Wrocław świeciło już słońce. To jednak dużo daje.
            Wyobraź sobie traumę jaką mieli ludzie na tamtych terenach, gdy ktoś puścił
            plotkę, że tama w Międzygórzu pęka.
            Jeśli ktoś ją widział, to wie, że gdyby tak się stało, to dla kilku wiosek
            poniżej scenariusz byłby jak w kiepskim filmie katastroficznym bez dobrego
            zakończenia.

            W sumie taka nasza natura Polaka, żeby nie wierzyć nikomu i zrobić po swojemu.
            Hm... może to i dobrze.

          • Gość: Piotr Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.54.16.203.static.telsat.wroc.pl 20.05.10, 16:33
            Oczywiście, że nie można, a nawet nie należy wierzyć zapewnieniom władz, bo te zawsze mijają się z prawdą (rzekomo, aby nie szerzyć paniki), ale bez przesady. Przeżyłem powódź sprzed 13 lat we Wrocławiu, widziałem co się działo w Kłodzku i jakoś małpiego rozumu nie dostawałem.

            Po prostu jak wszędzie należy zachować umiar.

            PS. Kobietom na dachach wody raczej odchodziły, więc jakie to miało przełożenie na popyt na wodę mineralną nie mam pojęcia :)
          • Gość: taka prawda Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 23:24
            Powinnaś się Paniusiu iść leczyć na nogi bo na głowę już jest za
            późno.
    • wrednywroclawianin W marketach przepychanki, bo tylko gazowana :) 20.05.10, 16:27
      Oczom własnym nie wierzyłem, podśmiewając się w duchu z tych oszalałych tłumów. Niby Europa Środkowa, niby kraj UE - Polska, niby cywilizowane społeczeństwo, ale nie - dzicz niczym na Saharze podczas fatamorgany.
    • z-reka-w-nocniku Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. 20.05.10, 19:31
      A ja sobie chciałem kupić mineralną bo coś mnie suszy a tu puste
      pułki w monopolowym, jedynie jakieś smakowe. I tak pytam wrocławscy
      obywatele: czy ja o czymś nie wiem?! Przecież jasno i wyraźnie
      powiedziano, że puki co zaworów nie zakręcą. Czekajcie na Wasze mega
      rachunki za wodę, którą ZMARNUJECIE.
      • Gość: klijentempewuika Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.dialog.net.pl 20.05.10, 21:10
        > A ja sobie chciałem kupić mineralną bo coś mnie suszy a tu puste
        > pułki w monopolowym, jedynie jakieś smakowe. I tak pytam wrocławscy
        > obywatele: czy ja o czymś nie wiem?! Przecież jasno i wyraźnie
        > powiedziano, że puki co zaworów nie zakręcą. Czekajcie na Wasze mega
        > rachunki za wodę, którą ZMARNUJECIE.

        Zmarnujemy, ale każdy płaci za siebie. Więc co się martwisz człowieku ?
        MPWiK będzie miało extra przychód. I tyle. A ty weź książkę, poczytaj i odpręż
        się, bo ci złość uszami z woskiem wylata
    • Gość: WK Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.as.kn.pl 20.05.10, 23:10
      Władze miasta kilkakrotnie zapewniały, że nie ma zagrożenia powodzi w mieście. I
      oto wrocławianie, którzy tak masowo swoje władze popierają równocześnie pokazują
      jak im ufają.
      Można pękać ze śmiechu widząc to iście tuwimowskie "widzenie oddzielne".
      • oliweczek Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. 20.05.10, 23:35
        Władza władzom, a nieremontowane i niemodernizowane wały swoją
        drogą..
        Co mi po ich zapewnieniach jak wały przerwą czy woda sie przeleje?
        Chyba, że masowo będziemy tamowali urzędasami, to ok - idę po tą
        gazetkę i już zagłębiam się w relaxie..
        Pomyśl człowieku, gdzie zrobisz zakupy jak odetną prąd i wodę? Jak
        bedziesz brodził w wodzie (oby tylko) po kolana? Hę?
        Umiesz liczyć? - licz na siebie.
        W 97 też uspokajano, pamietasz? Bo ja tak, aż za bardzo, mam to
        przed oczami, niezapomniane widoki - pływając pontonem po osiedlu!

        Zernij na sytuacje w Jelczu Laskowicach, Brzegu, czy Oławie?
        wroclaw.naszemiasto.pl/serwisy/powodz_2010/
        Też zapewniano, że będzie "OK"..
        • Gość: WK Re: Czemu znowu panika? Zakupy jak przed wojną. IP: *.as.kn.pl 21.05.10, 00:38
          Nie dziwi mnie brak zaufania do zapewnień wrocławskich władz (zwłaszcza po
          doświadczeniach z 1997r).
          Dziwi natomiast masowe poparcie dla władzy, której się równocześnie nie ufa.
          Oznacza to bowiem tyle, że nie oczekujemy od swoich władz odpowiedzialności za
          deklaracje, zobowiązania, itd. Przypuszczalnie nawet nie przyszło nam do głowy,
          że można się tego domagać, egzekwować i ... rozliczać podczas wyborów. Nie
          jesteśmy społeczeństwem obywatelskim.
          A zapasy zrobiłem.
          • reka-poza-nocnikiem No i obśmiano Wrocław niemal wszędzie 21.05.10, 19:29
            wczoraj i dziś, że plotka z siłą wodospadu zrobiła wrocławianom wodę... z mózgów :)
            • oliweczek Re: No i obśmiano Wrocław niemal wszędzie 21.05.10, 20:03
              Ja też się będę śmiać - do rozpuku, jak bezpiecznie przejdzie ta
              fala przez miasto!
              Teraz Warszawka jak usłyszy hasło "powódź" to będzie wiedziała co
              znaczy mobilizacja, choć oni i tak mają DUŻO łagodniejszą wersję niż
              u nas w 97.
              Nie bądź ignorantem.
              Woda to żywioł, którego nikt do końca nie może przewidzieć, widać
              sytuacja w 97 nic Cię pokory nie nauczyła!
              • Gość: z boczku Budujmy fontanny!!! IP: *.173.27.222.tesatnet.pl 21.05.10, 21:01
                Żywioł żywiołem, ale jeszcze jedną fontannę to sobie powinniście
                postawić. Bez niej Wrocław nie byłby tym czym jest. Po co kasę
                przeznaczać na regulację rzeki, jeśli można na fontanny !!!
                • Gość: josip Re: Budujmy fontanny!!! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.05.10, 21:08
                  Regulacja rzeki to kwestia rządowa, nie samorządowa. Miasto nie za wiele ma do gadania...
                  • Gość: z boczku Re: Budujmy fontanny!!! IP: *.173.27.222.tesatnet.pl 21.05.10, 21:52
                    No i wszystko jasne - typowy wrocławianin. To zgłoś się do rządu jak
                    Cie zaleje. Kto wtedy worki układa - rząd ? Jak to powiedział Donald
                    wizytując jakąś zalaną wieś - to wyście wybierali tego wójta
                    (burmistrza, prezydenta), to teraz miejcie do niego pretensje...
                    Jak nie weźmiecie spraw w swoje ręce to jeszcze nie raz was zaleje.
                    A rząd? Rząd przyjdzie do was z pomocą - pare tysiecy na łepka... i
                    po sprawie
              • oliweczek I jak tam? nadal się śmiejesz?! 22.05.10, 18:11
                Ignoranci! i jak śmiesznie jest?
                Pewnie jeszcze stoisz w tym tłumie rekreacyjnych gapowiczów i
                zamiask zakasać rękawy i pomagać przy wałach tylko fotki pstrykasz!
                Postawa wrocławian żenująca!!
                • reka-poza-nocnikiem Re: I jak tam? nadal się śmiejesz?! Nadal. 22.05.10, 19:47
                  I wiesz co? Masz rację. Postawa (niektórych) wrocławian jest żenująca, żeby osiedlać się po 1997 r. na terenie polderu zalewowego...

                  Nie stoję w tłumie, tylko sobie wygodnie przed komputerem, wody mam wystarczająco dużo, choć nie musiałem przepychać się z innymi w miniony czwartek i piątek, a i wody się nie obawiam, bo mieszkanie kupiłem tam, gdzie zdrowy rozsądek nakazuje - na terenach niezalewowych, wystarczy odrobina dobrej woli i sondaż we własnym zakresie przed dokonaniem inwestycji życia.

                  PS. Fotki pstrykają inni i zamieszczają w sieci, dzięki czemu nadal mogę wygodnie siedzieć.
                  • oliweczek Gratuluję poczucia "humoru" 22.05.10, 21:33
                    Albo jesteś przyjezdny, albo nie przezyłeś tej powodzi w 1997, a juz
                    z pewnością zalany nie byłeś!
                    Jesteś naprawdę okrutny, bez jakichkolwiek ludzich odruchów i
                    empatii.
                    Jak tak można?

                    Masz do ludzi pretensje?
                    Wierzyli władzom tak jak Ty!!
                    Nikt w Kozanowie nie wierzył w powtórkę, bo zapewniali, że jest
                    stablilnie, nawet godzine po tym jak prowizoryczne wały puściły!!!
                    Sam na innym wątku piszesz, że ktoś musi za to odpowiedzieć, bo tak
                    samo zostałeś omamiony czczymi hasłami jak oni!
                    Ja się dziwie, naprawdę się dziwię, że powodzianie i uwierzyli.. ja
                    nie wierzę nikomu, wiedziałam, podejrzewałam, że może tak być.
                    Poza tym zdając się dalej na tą władzę, ktoś wydał zgodę na budowę
                    tych mieszkań, nowej części osiedla? Przecież nikt tam samowolki
                    budowlanej nie poczynił? Uśpiono ludzką czujnośc głosząc wyniosłe
                    hasała "powódz 100 czy nawet 1000 lecia, w życiu się nie powtórzy"!

                    Druga sprawa, nasza władza, decyzdując o dolanu Odry do i tak już
                    ponad 55cm! wyższej niż w 1997 Widawy świadomie zalewa Kowale,
                    Swojec i Psie Pole, przecież to główniejsze ulice Wrocławia jak
                    Krzywoustego! to też z ich winy i nieumiejętnego wyboru terenu pod
                    zamieszkanie?
                    Naprawdę jesteś ignorantem do potęgi!
                    Ale co tam, zakupów nie zrobiłeś, śpisz spokojnie.
                    Ja mam koszmary, całkwicie realne z 97 roku, brodząc po pas w wodzie
                    we własnym domu! gdzie też mi ten kit wciskano!
                    I choć sama zerkam na panoramę Wrocławia z bezpiecznego 9 piętra, to
                    mam bliskich, którzy ciężką swoją pracę i dorobek życia mają w
                    domach, które, ktoś zdecydował się zalać w imię "wyższych celów",
                    które jak widać i tym razem wymknęły się spod kontroli.. bo w niej w
                    ogóle nie były, pobożne życzenia, "a może się uda"...

                    Brak słów, grzej tyłek przed kompem, i módl się o stabilizacje w
                    dostwach pradu i wody, boś przecież nie przygotowany, bo przecież
                    propaganda sklepikarzy i wymysł handlu na wyższe obroty ta powódź!
                    Tak, tak pisz pierdoły na forum, to jest domena hipokrytów... gdzie
                    mieszkańcy bronią i umacniają wały i pracują w pocie czoła nad
                    stabilnością, żeby i Twój tyłek ocalał suchy!! Wstydź się!
                    • reka-poza-nocnikiem Mylisz dobre samopoczucie z poczuciem humoru 22.05.10, 21:47
                      MITY:
                      "Albo jesteś przyjezdny, albo nie przezyłeś tej powodzi w 1997, a juz z pewnością zalany nie byłeś!"

                      FAKTY:
                      - nie jestem
                      - przeżyłem, choć osobiście zalany nie byłem (z powodów, które już przytoczyłem)

                      MITY:
                      "Wierzyli władzom tak jak Ty!!"

                      FAKTY:
                      Na jakiej podstawie twierdzisz, że ja wierzę władzom? Władza (każda) z natury kłamie moja Droga.

                      MITY:
                      "Brak słów, grzej tyłek przed kompem, i módl się o stabilizacje w
                      > dostwach pradu i wody, boś przecież nie przygotowany"

                      FAKTY:
                      Rozumiem zdenerwowanie i rozgoryczenie (współczuję, naprawdę), ale przecież to się kupy nie trzyma. Siedzę spokojnie, bo niczego mi nie brakuje=czytaj jestem przygotowany :)

                      MITY:
                      "Wstydź się!"

                      FAKTY:
                      Czego? Tego, że zachowuję się racjonalnie, perspektywicznie i zbieram tego profity? Ano faktycznie to powody do wstydu...

                      Mimo to pozdrawiam i życzę powodzenia.
                      • oliweczek Powódź = dobre sampoczucie? to postawa psychopaty 22.05.10, 22:06
                        reka-poza-nocnikiem napisała:
                        > Czego? Tego, że zachowuję się racjonalnie, perspektywicznie

                        Tak, a Ci którzy są ZMUSZENI bronić swoich domów, oczywiście nie ze
                        swojego wyboru zachowują się śmiesznie i iracjonalnie?
                        Masz racje, piwko w dłoń, pilot do tv i luzik..
                        Żeby Ci te profity z ludzkiego ciepienia bokiem nie wyszły..

                        Mówię o altruiźmie, są wolontariusze, studenci, mnóstwo ludzi
                        zjednoczonych w walce z żywiołem, skoro nic Ci nie brakuje, to może
                        odrobina empatii nie zabije? Zobaczyłbyś co to ZNACZY powódź! A nie
                        tylko wyszydzać i tak już poszkodowanych?

                        Oj, naprawdę jeszcze dużo pokory życie musi Cię nauczyć, żebyś
                        zaczął rozumować jak na człowieka przystało.. spokojnie przyjdzie i
                        na ciebie czas, bo w życiu tak własnie jest, ludzie pyszni kiedyś
                        się przejeżdzają na swojej postawie, spadają w dół i to z wielkim
                        hukiem, byle nie w głęboką powodziową wodę!

                        Też pozdrawiam!
                        • reka-poza-nocnikiem oliweczek połóż się, może jak się wyśpisz 22.05.10, 22:22
                          to zaczniesz rozumować racjonalnie.
                          I zanim zaczniesz znowu się ciskać i wmawiać mi rzeczy, których nie popełniłem (ciekaw jestem gdzie śmiałem się z broniących dobytku) przeczytasz raz jeszcze co wcześniej napisałem i zastanowisz się nad kolejnymi "rewelacjami", które możesz dołożyć.

                          To, że należy pomagać poszkodowanym to jasne, nie zawsze pomoc oznacza działania na ślepo i rozpaczliwe rzucanie worków z piaskiem tam, gdzie zupełnie się nie przydadzą (co m.in. dzisiaj można było zaobserwować w wyniku kompletnego braku organizacji). Nie zawsze też oznacza, że należy pomagać w każdej sytuacji i każdemu - zawiniły władze? Bezsprzecznie: zaniechaniem, wprowadzaniem w błąd, błędnymi kalkulacjami. Niech teraz pomagają. Nie czuję się stroną w tej sprawie.

                          Uwielbiam ludzi, którzy miłosiernie po chrześcijańsku próbują nawracać innych - najlepiej metodami rodem z hiszpańśkiej inkwizycji - strasząc anatemą, pokorą, przyszłymi klęskami nieurodzaju i upadkiem jeżeli nie moralnym, to najlepiej społecznym :)

                          Oliweczek zdaje się, że pisałaś coś o hipokryzji - rozumiem, że to taki wątek autoironiczny?
                          • oliweczek Nie ma jak to widziec tylko czubek własnego nosa.. 22.05.10, 22:56
                            reka-poza-nocnikiem napisała:
                            Postawa (niektórych) wrocławian jest żenująca, żeby osiedlać się po
                            1997 r. na terenie polderu zalewowego...

                            ależ juz Ci powyżej cytuję, gdzie ludziom jeszcze dowalasz, mało
                            mają teraz problemów?

                            Nie czuję się hiopokrytką, jako młoda dziewczyna w 97 wiązałam worki
                            na wały desperacko broniąc domu rodziców. Teraz tylko z trwogą
                            zerkam na rzeką i współczuję moim bliskim. Nie pojadę tam, bo mogę
                            już nie wrócić do domu, do małych dzieci. Sytuację jednak cały czas
                            monitoruję, moi bliscy są koordynujacymi pracę ludzi, sami kolejną
                            dobę walczą w obronie przeciekających wałów, ja informuję ludzi,
                            dzwonię do radia, żeby prosić o pomoc w ich imieniu, gdzie
                            zaistnieje taka potrzeba, tym razem tak pomagam, bo zwyczajnie boję
                            się zostawić tutaj swoją rodzinę.

                            I naprawdę nie nawołuje, mówię, że tak można, choć jak widać nie
                            każdy patrzy powyżej czubka swojego nosa. natomiast sama robię
                            wszystko, w miarę możliwości i bezpieczeństwa, bo wiem jak jest
                            bezsilny człowiek w walce z żywiołem, wybierając wdzierająca się do
                            domu wodę.
                            Ja Cię absolutnie nie straszę, mam nadzieje, ze Twoja postawa
                            wyśmiewająca ludzi, którzy spodziewając się najgorszego zrobili te
                            zapasy, choć trochę się odniemi, tutaj jak widać nic śmiesznego nie
                            ma.
                            Nie chwal dnia przed zachodem słońca..
                            Ja niczym nie strasze, scenariusze pisze samo życie niczym
                            samosprawdzająca się przepowiednia.. ot życie. Los bywa przewrotny.
                            Tak to już jest.

                            Koniec pieśni
                            • reka-poza-nocnikiem Czubek własnego nosa to b. ważna sprawa 22.05.10, 23:07
                              zwłaszcza, że w naszym ukochanym kapitaliźmie jak widać na powodziowym obrazku nikt się za Tobą nie ujmie.

                              "Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz"

                              Dowalasz? To, że mam zdanie odmienne od Twojego nie oznacza, że jestem wcieleniem zła. Po prostu złe decyzje mają swoje konsekwencje. Ale ludzie poszkodowani w większości nie powiedzą, że to był ich błąd (zgoda, w części) tylko zwalą wszystko na władze, dewelopera, złą rzekę, pogodę i Bóg wie co jeszcze, a mało komu przyjdzie do głowy autoreflekcja, że sami sobie zgotowali ten los.

                              I to jest w sumie największy cios. Ja nikogo nie muszę dodatkowo okładać.

                              PS. Los, owszem bywa przewrotny, tyle tylko, że jak dzieje mi się krzywda to polegam wyłącznie na sobie. Tego nauczyło mnie życie, nie forumowi interlokutorzy.
                • yenna_m Re: I jak tam? nadal się śmiejesz?! 22.05.10, 23:13
                  podobnie bylo w 1997 roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja