Obyczaje w autobusach

19.02.02, 14:26
Byc moze naleze do nielicznych juz miastodontow poruszajcych sie po Wrocku
autobusem, ale moze ktos jeszcze zaobserwowal to co ja. Taki oto obyczaj:
autobus ma podwojne siedzenia, to od okna jest wolne, a na tym od przejscia
siedzi sobie emeryt/rencista (szczegolnie). Wokol stoja ludzie, mlodzi a
zwlaszcza, ale nikt nie ma ochoty/smialosci zeby poprosic o puszczenie pod okno.
I tak zrecznie psychologicznie siedzi sobie emeryt komfortowo. Raz nawet
zaobserwowalem ostre starcie pomiedzy siedzaca tak 70'-latka a jej rowiesnikiem
wspartym na lasce. Dziadek chcial zeby tamta sie posunela, a ta powiedziala ze
jej pod oknem niewygodnie, zeby sobie siadl sam pod okno, ale jej trudno
wstawac. Na co dziadek ze on z laska pod okno nie pojdzie. Miejsce pod oknem
zostalo puste, a jakies dziewcze w wieku edukacyjnym prysnelo z wlasnej woli z
zajmowanego siedzenia, kotre dziadek skwapliwie zajal. Ech, ta niegdysiejsza
mlodziez
    • Gość: TIMMY Re: Obyczaje w autobusach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 14:44
      Babcie w autobusach i tramwajach to plaga naszego miasta. Jakby nie miały
      darmowych przejazdów mpk to rano ludzie do pracy i szkoły nie musieli sie
      cisnąć jak sardynki a wygodnie siedzieli. Niestety miejsca siedzące są
      zarezerwowane dla starszych pań które przeważnie jadą na ciasteczka i kawke do
      drugiej pani albo na działke. Rozumiem ze starsi ludzie też czasem potrzebują
      gdzieś do lekarza czy co ale większość to na ploty albo do koscioła na drugi
      koniec miasta bo jeszcze tam nie była. Ile razy byłem świadkiem zamieszania z
      wgramolaniem sie do tramwaju i robienia afery ze ci młodzi dzisiaj blablabla
      miejsc nie ustępują a jak co do czego to "ja tylko jeden przystanek".
      Niezrozumcie mnie źle nie chodzi mi o to żeby był zakaz wsiadania takim
      babciom do tramwaju albo zabrac im bezpłatny przejazd ale coś tzreba z tym
      zrobić. Może uruchomić specjalne linie dla emerytów?:))
      • Gość: pulp Re: Obyczaje w autobusach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 17:01
        A jeszcze częściej się zdarza, że to drugie miejsce przy oknie jest na bardzo
        zmęczone siatki emerytki... co one tam wożą? PZDR
        • mastat Re: Obyczaje w autobusach 19.02.02, 19:00
          Witam. Niedawno widziałem równie ciekawą sytuację. Pełny autobus "N", na
          przstanku wsiada pani, wcale nie starsza ok 50-tki. Wsiadła wejściem obok
          kierowcy i zaczęła rajd do połowy autobusu pomiedzy zachwyconymi pasażerami -
          jaby nie mogła wsiąść drzwiami pośrodku ale to szczegół. I oto jest! Wolne
          miejce! I co nasza bohaterka robi? Nie, mylicie się, nie siada! Rzuca na
          siedzenie pełną torbę i jakieś kwiatki, i rozpoczyna powrotny rajd w strone
          kasownika - innego nie było, czy jak? No ale miejsce ma już zajęte prawda?
          pozdrawiam!
          • Gość: alek Re: Obyczaje w autobusach IP: *.coh.org 19.02.02, 19:37
            Ludzie czy was juz zupelnie oszalilo - starszym nie wolno jezdzic komunikacja
            miejska??? Ze co rozpychaja sie?? nie ustepuja miejsca, pchaja sie lokciami ??
            Myslicie, ze jezdza bo lubia/ Jest to dla nich jedyny sposob przemieszczania
            sie po miescie. A moze to komunikacja w zaden sposob nie jest przystosowana dla
            starszych ludzi, ze musza gramolic sie po waskich i niewygodnych schodkach. Sa
            takie miejsca - nie w Polsce - gdzie starsi ludzie lub inwalidzi za niewielkie
            lub zadne pieniadze moga zamowic sobie przewoz oplacany przez miasto (np van).
            Czasem widac samochody z anpisem PRON - moze to ulatwiloby starszym lludziom
            jazde po Wroclawiu, bez narazania sie na niewygode i zgryzliwe uwagi autorow
            powyszzych postow.
            • mastat Re: Obyczaje w autobusach 19.02.02, 20:01
              Alek, wyluzuj troszkę. Przecież nikt tu nie mówi żeby od razu kogoś pod ścianą
              postawić! Opisujemy tylko marginalne, przypadki których byliśmy świadkami i
              które nas śmieszą! Przecież w każdym środowisku zdażają się anomalie...
              Pozdrawiam i życzę wiecej dystansu:)
              • Gość: alek Re: Obyczaje w autobusach IP: *.coh.org 19.02.02, 20:21
                To taki czarny humor, jak rozumiem, ze staruszke drzwi w autobusie
                przytrzasnely, to kierowca umarl ze smiechu.
                • mastat Re: Obyczaje w autobusach 19.02.02, 20:27
                  Gość portalu: alek napisał(a):

                  > To taki czarny humor, jak rozumiem, ze staruszke drzwi w autobusie
                  > przytrzasnely, to kierowca umarl ze smiechu.

                  Panowie - rozgryzł nas!:)))))))

                  • Gość: zenak Re: Obyczaje w autobusach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 21:33
                    mam nadzieję ze jak my będziemy emerytami to po tlustych latach rzą dów SLD
                    bedziemy jeździc swoimi samochodami :)
                    • Gość: Dziadek Obyczaje w autobusach IP: 194.204.171.* 19.02.02, 21:44
                      Ale ej, nie widzicie jednego pozytwnego aspektu wolnych miejsc. Wyobraźcie
                      sobie sytuacje : Przystanek, drzwi się otwierają, mamy wolne miejsce w
                      pojeździe, wchodzi babcia, lokalizuje puste siedzisko, włącza fenomenalny
                      sprint i wygrywa wówczas ten wyścig z młodszymi o jakieś 30 lat ! To tylko
                      dobre dla jej zdrowia, a może dzięki temu więcej medali bedziemy mieli na
                      olimpiadach ? ;)
                      • mastat Re: Obyczaje w autobusach 19.02.02, 21:51
                        Drogi Dziadku! To się właśnie nazywa pozytywne myślenie;)
                        Pozdrawiam!
    • Gość: Irma Re: Obyczaje w autobusach IP: 3.40.128.* 20.02.02, 08:26
      czepiacie sie babc i dziadkow. tak, mozna wiele zarzucic starszym osobom, ale
      ich zachowanie skads sie wzielo... sa starzy, sami, rozgoryczeni, przezyli
      wojne, maja emeryture tak niska, ze spada z dywanu na podloge, dzieci o nich
      nie pamietaja i wnuczki z racji tej niskiej emerytury tez nie. itd.itp. a co z
      o wiele mlodszymi od nich ludzmi? ktorzy siedza rozwaleni na dwoch siedziskach,
      smieca pestkami od slonecznika, klna, smierdzi od nich alkoholem, papierosami
      (mimo, ze mleko pod nosem powinni miec) zachowuja sie glosno, arogancko, nie
      smieja sie tylko rycza jak stado dzikich baranow. absolutnie nie ustepuja
      miejsca ani starszym osobom, ani STARYM ludziom, czekam na dzien, w ktorym
      zobacze, jak 16-latek ustepuje miejsca np. 30letniej dziewczynie z widoczna
      ciaza.i dlugo jeszcze tak moge pisac.....
    • Gość: ninus Re: Obyczaje w autobusach IP: 212.160.79.* 20.02.02, 12:31
      Ja tam nie mam nic przeciw starszym ludziom w autobusach itp, zawsze miejsca
      ustepuje, w koncu nic mi sie nie stanie jak chwilke postoje ;) Ale raz bylam
      swiadkiem niezbyt milej sytuacji. Jechalam z kolega i obydwoje mielismy miejsca
      siedzace, ja przy oknie. Zagadalismy sie i kolega nie zauwazyl ze wsiadla jakas
      starsza pani, przez to tez nie ustapil jej miejsca. A ta zamiast grzecznie
      przeprosic lub cos w tym stylu, zaczela okladac go torba z zakupami i krzyczec
      jaka to dzis ta mlodziez bezczelna....
      • Gość: Babcia Re: Obyczaje w autobusach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 12:52
        I miała rację! Jak się was, gówniarzy, nie zdzieli raz i drugi przez łeb, to nic
        do was nie dotrze!
        • Gość: ninus Re: Obyczaje w autobusach IP: 212.160.79.* 20.02.02, 13:03
          Nie wydaje mi sie...mowilam przeciez ze kolega jej nie widzial!!
          A po drugie: wypraszam sobie, ja tu nikogo nie obrazam i prosze mnie nie
          nazywac gowniara!
        • Gość: ninus Re: Obyczaje w autobusach IP: 212.160.79.* 20.02.02, 13:04
          Wydaje mi sie ze nie...pisalam ze kolega jej nie zauwazyl!!
          A po drugie: ja tu nikogo nie obrazam wiec prosze nie nazywac mnie gowniara!
        • Gość: ninus Re: Obyczaje w autobusach IP: 212.160.79.* 20.02.02, 13:06
          ehhhh koniec pisania na dzis, cos mi sie gazeta sypie i posty nie chca sie
          wysylac albo wysylaja sie po jakims czasie :((( zegnam
        • Gość: wromario Re: Obyczaje w autobusach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 00:21
          Gość portalu: Babcia napisał(a):

          > I miała rację! Jak się was, gówniarzy, nie zdzieli raz i drugi przez łeb, to n
          > ic
          > do was nie dotrze!

          Proponuje bojówkę założyć :)

          Mentalność to się nam z wiekiem nie zmienia zdaje się, tylko coraz więcej "nam
          się ma należeć".

    • Gość: duzY Brezly - a nie pomyślałeś nad IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.02.02, 12:56
      dość prozaicznym wyjaśnieniem. Siedząc pod oknem jesteś ograniczony z jednej
      strony szybą a z drugiej współpasażerem. Po prostu projektant siedzeń w
      autobusach albo był cieńki w ramionach, albo jest to kompromis na rzecz
      zwiększenia ilości miejsca do stania. Rzadko jeżdżę autobusami, ale czasem gdy
      przytrafi mi się dzielenie miejsca na ławce z kims innym wyraźnie odczuwam tę
      ciasnotę. A ludzie starsi są z regóły grubo poubierani (co ich poszerza) oraz
      figury maja raczej nie jak Miss Polonia. Więc nie wymagaj by się na starość
      umartwiali. A jeśli ktos wstydzi sie przeprosic by samemu usiąść pod oknem to
      już jego (i jego nóg) sprawa.
    • Gość: Ma Re: Obyczaje w autobusach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 18:33
      Ja jestem własnie młodą dziewczyną z widoczną ciążą i wiele razy byłam zmuszona
      do poruszania się po mieście za pomocą środków komunikacji miejskiej. Powiem
      wam, że własnie najgorsi są starsi ludzie (to samo dotyczy supermarketów!) i
      ewentualnie nastoletnie dziewuchy. Mam 27 lat ale wyglądam na ok 19 (nikt nie
      wierzy, że jestem już dawno po studiach), może to dlatego, byłam wielokrotnie
      poszturchiwana, popychana, opieprzana (co tak stoję z tym wielkim brzuchem,
      mogłabym się posunąć), szarpana, kładziono sie na mnie, zaczepiano mnie siatką
      czy też parasolką gdy beszczelnie siedziałam i nie ustępowałam szanownej
      starszej pani miejsca. Już mi ręce opadają, może jestem mało asertywna, ale nie
      mam siły się kłócić ani dyskutować z tymi ludźmi, nie mogę przecież wszystkim
      tłumaczyć, że ciąża, że mi ciężko, że mnie też mogą boleć nogi i kręgosłóp.
    • Gość: Weronika Re: SPOSTRZEZENIA STAREJ WROCLAWIANKI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.02, 22:25
      Siedzenie przy oknie w autobusie nie jest mile i wygodne dla nikogo, ani dla
      mlodych, ani tym bardziej dla starszych, czesto mniej sprawnych ludzi. Co do
      ustepowania miejsca ludziom starszym, niepelnosprawnym czy kobietom ciezarnym
      to powinno sie to bezwzglednie czynic, z tym , ze jest spora grupa osob tego
      naduzywajaca, badz tez zle traktujaca dzieci czy mlodziez. Przypadek kogos kto
      dogaduje, albo nawet poszturchuje mlodych, czy dzieci chcac ich zmusic do
      ustapienia miejsca jest zupelnie nie do zaakceptowania. To ta waska jak mysle
      grupa ludzi robi tu zla robote. Mlodym ludziom daje sie czesto do zrozumienia,
      ze im sie miejsce siedzace nie nalezy. Sama pamietam jak bedac dzieckiem i
      studentka wypatrywalam czy na przystanku wchodzi ktos komu powinnam ustapic
      miejsca, biada jesli taka osoba stala przy mnie chwile, a ja nic. Najpierw
      znaczace spojrzenia i uwaga, ze ta dzisiejsza mlodziez taka nie wychowana, jak
      juz zostalam skrytykowana to nie mialam powodu wstawac i robic z siebie jeszcze
      wiekszego widowiska. Kiedys ustapilam miejsca silnemu emerytowi, ale niezbyt
      szybko, w jego pojeciu, bo go nie zauwazylam. Boze jak on mnie besztal,
      ublizal, a ja bylam krotko po operacji na wyrostek i zle sie czulam. Przeciez
      mlodziez tez placi za bilety i moze miec powazny fizyczny problem. Inna sprawa
      dzieci, one chyba sa w najgorszej sytuacji. Dziecko siedzace pojedynczo to
      target numer 1 na zdobycie miejsca. Silny mlody mezczyzna moze byc pewien, ze
      taka agresywna osoba stanie wlasnie kolo tego dziecka, no bo przeciez mamusia
      moze wziasc na kolanka, niewazne, ze takie dziecko wazy kilkadziesiat
      kilogramow a do tego jeszcze dochodza siateczki. Profilaktycznie zrywalam za
      wczasu mojego syna, wtedy spotykalam sie z uwagami, ze dziecko dobrze
      wychowalam, jesli nie to zle wychowalam. Inny wyznacznik dobrego wychowania
      dzieci w Polsce to czy dziecko zawsze szybko mowi dzien dobry.Sama rowniez z
      drugiej strony doswiadczylam, ze moja zaawansowana ciaza nie robily wrazenia na
      mlodym i silnym mezczyznie. Nie robilam jednak zadnych gestow oburzenia, bo
      uwazam, ze kultura obowiazuje wszystkich i mlodych i starszych. Do dzisiejszej
      mlodziezy chce skierowac apel: USTEPUJCIE MIEJSCA STARSZYM, NIEPELNOSPRAWNYM,
      CIEZARNYM. Mam tylko nadzieje, ze spotka sie to z uznaniem, a jesli nie
      ustapicie to ,ze nikt nie bedzie was za to obrzucal wyzwiskami, bo to
      nieladnie.Pamietajcie jesli kiedys stanie kolo was cicho i grzecznie starsza
      pani lub pan, nie beda was do niczego zmuszac, obrzucac was spojrzeniami to
      moga to byc moi rodzice, ktorzy nie maja tyle sily aby walczyc z rzucajacym ich
      we wszystkie strony autobusem, jednak jesli im tego miejsca nie ustapicie to
      napewno nie spotka was z ich strony zaden niemily gest. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja