Pozytywne przykłady

IP: 79.110.195.* 24.05.10, 14:35
Przejechałem się w sobotę gotowym praktycznie fragmentem ulicy
Drzymały (od Królewieckiej do końca). Powstał tam kawałem dobrej
infrastruktury rowerowej:
1. nawierzchnia asfaltowa
2. krawężniki na skrzyzowaniach zniwelowane do zera
3. krawężnik oddzielający ddr od chodnika łagodnie sfazowany
4. zakręty w miarę łagodne
5. nawet dodatkowe latarnie oswietlajace ddr i chodnik
Praktycznie nie ma sie do czego przyczepić. Wystarczy to zestawić z
przebudowywanym odcinkiem Na ostatnim groszu by zobaczyc kontrast i
bezsens tej drugiej inwestycji. Okazuje sie, ze można.
W niedzielę z kolei jechałem ze Środy Śląskiej do Wrocławia. Było
dość późno więc jak zwykle w takich wypadkach wybrałem trasę
najkrótsza i najszybszą czyli 94. Rowerem jechałem nią po raz
pierwszy od przebudowy, która właściwie jest na ukończeniu. Droga
została poszerzona (poza odcinkami przebiegającymi przez
miejscowości oraz dwupasmówką, która została zlikwidowana). Prawie
na całej długości od Środy do granic Wrocławia, z obu stron drogi
wydzielono szerokie pobocza, po których można w miarę komfortowo
(jeśli można o komforcie mówić przy tak ruchliwej trasie),
bezpiecznie i szybko sie poruszać rowerem.
Zdjęcia:
zabloto.wroclaw.pl/drzym_94
    • Gość: biker Re: Pozytywne przykłady IP: *.chello.pl 25.05.10, 17:16
      Również się cieszę, że infrastruktura rowerowa w naszym mieście
      staje się coraz bardziej przyjazna dla rowerzystów, może w końcu za
      projektowanie ich zabrał się ktoś, kto jeździł choć raz w życiu na
      rowerze;) Postęp w tej dziedzinie w ostatnich latach jest widoczny,
      nie ma co narzekać - od czerwonej kostki, wysokich krawężników i
      zakrętów od ekierki - do tej nowobudowanej. Zastanawiam się tylko,
      czemu aż tyle czasu było potrzebne, tyle źle wybudowanych dróg
      rowerowych, żeby stwierdzić jak to powinno wyglądać? A wystarczyłaby
      jedna wycieczka do jakiegoś holenderskiego miasta, nawiązać kontakt,
      opierać się na ich wytycznych projektowania i można było budować tak
      od razu.

      Jednak mimo, że jestem oczywiście zadowolony z obecnie
      nowobudowanych ścieżek, to nadal uważam, że tak do końca idealnie
      jeszcze nie jest. Krawężniki zniwelowane do zera - ok, świetnie! Ale
      właśnie, po co w ogóle te krawężniki? Mimo, że będzie nam się
      przejeżdżało o wiele lepiej niż przymusowe podrywanie przedniego
      koła, to nadal będzie odczuwana mała nierówność podczas
      przejeżdżania przez ten ściek z kostki brukowej no i sam krawężnik.
      Niby nic takiego, ale czy nie można kwestii przejazdów rowerowych
      rozwiązać w sposób idealnie gładki? Jeśli jakiś projektant
      stwierdzi, że sie nie da inaczej, to polecam wycieczkę do Holandii,
      a jak czasu brakuje to choćby ten filmik:
      www.youtube.com/watch?v=KkPbTvJZFSI&feature=related
      • Gość: Roman Re: Pozytywne przykłady IP: 79.110.195.* 25.05.10, 23:38
        > Również się cieszę, że infrastruktura rowerowa w naszym mieście
        > staje się coraz bardziej przyjazna dla rowerzystów,
        Z mojego postu tak do końca to nie wynika. Równolegle z dobrym
        przykładem na Drzymały mamy bubel na Na ostatnim groszu.
        > może w końcu za
        > projektowanie ich zabrał się ktoś, kto jeździł choć raz w życiu na
        > rowerze;)
        Szczerze w to wątpię.
        > polecam wycieczkę do Holandii,
        > a jak czasu brakuje to choćby ten filmik:
        > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=KkPbTvJZFSI&feature=related
        To robi wrażenie.
      • garym Re: Pozytywne przykłady 26.05.10, 10:19
        Gość portalu: biker napisał(a):

        www.youtube.com/watch?v=KkPbTvJZFSI&feature=related

        pięknie,
        warto zauważyć, że rowerzyści w ogóle nie zwalniają wjeżdżając na skrzyżowanie,
        nie przejmując się prawie samochodami. największe ekstremum to gościu
        wjeżdżający na przejazd w 2:32 minucie bez trzymanki pomimo sporego ruchu.
        Myślę, że dla ruchu samochodowego i tak bardziej opłaca się zwalniać na
        przejazdach, bo dzięki temu zachęcają innych do komunikacji rowerowej. A przez
        to zmniejsza się ruch samochodowy
        • Gość: Roman Re: Pozytywne przykłady IP: 79.110.195.* 26.05.10, 12:40
          > warto zauważyć, że rowerzyści w ogóle nie zwalniają wjeżdżając na
          skrzyżowanie,
          > nie przejmując się prawie samochodami. największe ekstremum to
          gościu
          > wjeżdżający na przejazd w 2:32 minucie bez trzymanki pomimo
          sporego ruchu
          Tak ekstremalnie to pewnie wygląda z perspektywy naszej
          rzeczywistości. Tam rowerzyści mają priorytet i harmoinijnie
          współistnieją w ruchu z samochodami.
        • uniwersalny_login Re: Pozytywne przykłady 26.05.10, 15:20
          Z ciekawości obejrzałem sobie filmik o przejazdach podziemnych na
          skrzyżowaniach. Przy prezentacji jednego był podpis "Designed 70 years ago".
          Pomyślałem sobie, że u nas to to chyba będzie desin in 70 years.
          • termifnfal Re: Pozytywne przykłady 18.06.10, 13:01
            Co do budowy drr to naprawdę, powinno się je robić i projektować w uzgodnieniu z
            jakimś ruchem rowerowym, oficerem, kimkolwiek, kto jeździ dużo rowerem i zna
            bolączki rowerzystów. Bo naprawdę się da, tak jak Roman piszesz, są drogi ładne,
            asfaltowe, proste, po prostu przemyślane. A są też takie, że głowa boli.
            Na ostatnim groszu byłem chyba jakiś czas temu po tej prawej stronie (jadąc na
            Gądowiankę) ale nie przyglądałem się specjalnie. Natomiast po lewej może i jest
            prosta, ale wąska, wyłożona kostką, krzaki są wysokie co ogranicza oczywiście
            widoczność. No i ten zakręt przed samym wiaduktem...

            Mnie bardzo dobijają te niektóre zakręty na drogach rowerowych. A jest ich
            całkiem sporo. A kołami 28' niezbyt łatwo się manewruje na wąskich, ostrych
            zakrętach, często gęsto trzeba zwalniać nawet do 10 km/h żeby wziąć taki zakręt.
            Oczywiście góralem jest łatwiej ale też niezbyt wygodnie. Tego na pewno nie
            projektował rowerzysta. Najgorsze jest to, że w takich miejscach jest możliwość
            poprowadzenia zakrętu szerzej, bo albo drr jest oddzielona pasami zieleni
            całkowicie, albo przynajmniej "po zewnętrznej" jest trawnik i spokojnie można to
            zrobić, bo nawet jak już musi zakręt taki być, to go poszerzyć...
            • Gość: benek Re: Pozytywne przykłady IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 11:00
              > Co do budowy drr to naprawdę, powinno się je robić i projektować w uzgodnieniu
              > z
              > jakimś ruchem rowerowym, oficerem, kimkolwiek, kto jeździ dużo rowerem i zna
              > bolączki rowerzystów. Bo naprawdę się da, tak jak Roman piszesz, są drogi ładne
              > ,
              > asfaltowe, proste, po prostu przemyślane.


              Wystarczy budować zgodnie z prawem a konsultacje społeczne można sobie darować.
              Śmieszy mnie zachwalanie, że droga jest prosta i przemyślana jeśli projektuje ją
              osoba po studiach w zakresie drogownictwa.


              > Mnie bardzo dobijają te niektóre zakręty na drogach rowerowych. A jest ich
              > całkiem sporo. A kołami 28' niezbyt łatwo się manewruje na wąskich, ostrych
              > zakrętach, często gęsto trzeba zwalniać nawet do 10 km/h żeby wziąć taki zakręt
              > .
              Ale przecież są na to normy dotyczące promienia łuku zakrętu na ddr w zależności
              od jej klasy czy to trasa główna czy zbiorcza.
              tam gdzie nie ma miejsca można sobie darować ale tam gdzie miejsce jest
              należałoby obciążyć projektanta kosztami przebudowy.

              >i spokojnie można t
              > o
              > zrobić, bo nawet jak już musi zakręt taki być, to go poszerzyć...
              Bez karania to się nie zmieni.
              • termifnfal Re: Pozytywne przykłady 26.06.10, 02:42
                Właśnie. To że ktoś jest po studiach nie znaczy ze jest specem od tego, bo
                przeważnie nie ma o tym pojęcia. Ale to chyba wszędzie tak jest, bo po studiach
                to wszystko wie i trzeba robić jak mówi. Nie będę mówił jaki u mnie w firmie
                panuje chaos przez takich właśnie po studiach.
                • Gość: Paulo Re: Pozytywne przykłady IP: *.static.tvk.wroc.pl 26.06.10, 09:36
                  > Nie będę mówił jaki u mnie w firmie
                  > panuje chaos przez takich właśnie po studiach.

                  Oczywiście, że tak. Nie od dziś wiadomo, że sojusz robotniczo-chłopski, to
                  najlepsza droga do rozkwitu ojczyzny i gospodarki.

                  A może jest coś w tym, że teraz każdą szkółkę niedzielną nazywa się "studiami",
                  a jedynym kryterium otrzymania pozytywnej oceny czy "dyplomu" (sic!) jest
                  wpłacenie czesnego w terminie...

                  A co do tematu: od pewnego czasu łypię z zainteresowaniem na ładną, nową ścieżkę
                  biegnącą od mostu milenijnego na pn... asfalt, ekrany, fju, fju... ciekawe na
                  którym metrze da się do czegoś przyczepić?

                  Bo tam stoi taki znak, że chyba nie moge tam wjechać, prawda..?

                  Ciekawe, który z Was - myślę o fanach zakazów i przepustek - już go tam złamał..
                  ? :-O
                  • Gość: Roman Re: Pozytywne przykłady IP: 79.110.195.* 27.06.10, 20:40
                    > Ciekawe, który z Was - myślę o fanach zakazów i przepustek - już
                    go tam złamał.
                    Wielokrotnie pokonywałem budowany odcinek obwodnicy śródmiejskiej od
                    mostu do ul Ćwiczebnej i dalej Żmigrodzkiej. Ostatnio w piątek.
                    Najlepiej robić to w niedziele gdy nie ma prac budowlanych. Ddr na
                    razie jest wykończona jedynie na początku.
                    • termifnfal Re: Pozytywne przykłady 26.09.10, 03:52
                      Co do tematu - jakiś czas temu pozytywnie się zdziwiłem jadąc ddr przez ulicę Hallera - tam gdzie jedzie się że tak to nazwę "środkiem" - obok kerfura. Zakręt dość ostry a widok zasłaniało grube drzewo. Kiedyś myślałem że dojdzie tam do wypadku jeśli drzewo zasłoni widok dwóm rowerzystom jadącym naprzeciw siebie. A tu niespodzianka, droga za (lub przed, zależy z której strony się jedzie) drzewem jest poszerzona i łuk jest mniejszy. Czy nie można było tak od razu?
    • Gość: benk Re: Pozytywne przykłady IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 10:52
      A jednak niezgodnie z przepisami choć jest rezerwa 3 metry na chodniku.
      Brak skrajni
Pełna wersja