zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja?

01.06.10, 11:56
Na forach często toczą się dyskusje o przewadze komunikacji rowerowej i samochodowej i vice versa. Jednym z argumentów za komunikacja samochodową jest moknięcie w czasie deszczu podczas jazdy rowerem. Pomyślałem czy nie warto by nad najbardziej uczęszczanymi DDR'ami, a także chodnikami postawić zadaszenie. Gdyby to miało zachęcić jakąś grupę podróżujących to sumarycznie wyszło by pewnie taniej niż rozbudowa dróg. Oczywiście jest wiele kwestii technicznych jak np. wentylacja w czasie upałów, skrzyżowania (zadaszone czy nie), osłona boczna w przypadku wiatru, więc to taki bardziej fantazyjny pomysł, szczególnie we Wrocławiu. Znalazłem tylko jedną informację z takim pomysłem ale wygląda to bardziej na żart primaaprilisowy, niż rzeczywiste rozwiązanie. Ale może ktoś z was się zetknął z czymś podobnym.
    • Gość: BW Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: *.ict.pwr.wroc.pl 01.06.10, 12:35
      Dopóki udział komunikacji rowerowej w ruchu miejskim jest kilkuprocentowy, jest
      to czysta abstrakcja. Poza tym, jest kwestia relacji ceny takiego zadaszenia do
      ceny samej ddr. Nawet jeśli byłaby to cena porównywalna bądź niższa, to i tak
      taki system musiałby być "kompletny" (zadaszona cała trasa od punktu A do B) aby
      miał jakis sens. Jakoś nie widzę rozsądnego przykładu miejsca, gdzie coś takiego
      byłby sens zrealizować i jeszcze istaniały techniczne możliwości.

      Co do jazdy w deszczu, większości populacji w jeździe na rowerze przeszkadza
      nawet mżawka i żadne zadaszenie nic tu nie pomoże.
      • garym Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? 01.06.10, 13:06
        Gość portalu: BW napisał(a):

        > Dopóki udział komunikacji rowerowej w ruchu miejskim jest kilkuprocentowy, jest
        > > taki system musiałby być "kompletny" (zadaszona cała trasa od punktu A do B) aby
        > miał jakis sens. Jakoś nie widzę rozsądnego przykładu miejsca, gdzie coś takiego
        > byłby sens zrealizować i jeszcze istaniały techniczne możliwości.

        > Co do jazdy w deszczu, większości populacji w jeździe na rowerze przeszkadza
        > nawet mżawka i żadne zadaszenie nic tu nie pomoże.

        System zadaszenia nie musi być do końca kompletny. Nawet jeżdżąc samochodem
        jesteś narażony na krótsze lub dłuższe oddziaływanie deszczu. Co innego jest
        moknąć przez 30 minut a co innego przez kilka. Właśnie szczególnie w czasie
        mżawki, kiedy krótkie przebywanie pod jej wpływem, nie powoduje przemoknięcia
        odzieży.
        Ale zgadzam się, że pomysł jest bardziej fantazją, o czym pisałem na początku.
    • Gość: Roman Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: 79.110.195.* 01.06.10, 16:18
      Oczywiście, ze fantazja. By dobrze chronic przed deszczem musiałyby
      to byc tunele. Wielu nawet ogrzewanymi nie zdecydowałoby się jechać.
      Duży wpływ warunków podogowaych na korzystanie z roweru to jego
      immanentna cecha. Z mojego wieloletniego doswiadczenia w dojeździe
      do pracy rowerem wynika, ze opady faktycznie uniemożliwiające jazdę
      na rowerze (oczywiście, mozna sie uprzeć i jechać w ulewie,
      zwłaszcza gdy nie jest zbyt zimno i daleko) zdarzają się rzadko. Tak
      np. było wczoraj rano i pojechałem autem.
      • garym Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? 02.06.10, 09:36
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > Oczywiście, ze fantazja. By dobrze chronic przed deszczem musiałyby
        > to byc tunele.

        Mogłyby być osłaniane z boku, albo odpowiednio szerokie. To kwestia techniczna


        >Wielu nawet ogrzewanymi nie zdecydowałoby się jechać.

        Wielu natomiast się waha i lekki deszcz lub mżawka jest języczkiem u wago która
        przechyla szalę w stronę wyboru samochodu

        > na rowerze (oczywiście, mozna sie uprzeć i jechać w ulewie,
        > zwłaszcza gdy nie jest zbyt zimno i daleko) zdarzają się rzadko. Tak
        > np. było wczoraj rano i pojechałem autem.

        a ja jechałem w poniedziałkową ulewę i powiem, że taki tunel wzdłuż
        Strzegomskiej dużo by mi pomógł, bo zanim do niej dojechałem nie byłem jeszcze
        przemoknięty.
        • Gość: Seraphin Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: *.chello.pl 15.06.10, 00:16
          Matko jak dawno tu nie byłem i odzwyczaiłem sie już od czytania takich.... nie wiem jak to nazwać, żeby ktoś zarazł nie powiedział, że kogś obraziłem czy inne takie.
          Ale jak to zobaczyłem to poprostu nóż w kieszeni mi sie otworzył. Jakieś tunele, zadaszenia. Może odrazu zejdźmy do kanału, klapki na oczy i jazda jak najszybciej z pkt. A do B i z powrotem.
          Albo ja jestem jakiś inny, albo to społeczeństwo. Jazda na rowerze to nie tylko przemieszczanie sie z miejsca na miejsce i to w jak najkrutszym czasie, najtaniej i najwygodniej.
          Jazda oprócz treniungu i oszczędnosći ma jeszcze jedną bardzo ważną cehce: PRZYJEMNOŚĆ Z JAZDY!! I nie można o tym zapominać. A szczeże powiem, że jakby ktoś wybudował mi jakiś tunel,korytaż czy jak to nazwać to przejechałbym na ulice.
          Jak pada deszcz i przeszkadza to komuś w pedałowniu to są samochody i MPK, po co jakieś tunele budować.
          Wsiadam na rower żeby poodychać powietrzem, złapać troche słońca i przedewszystkim dla przyjemości nie z przymusu!!
          Nie odpowiada mi pogoda to nie jade i już.
          Także jakimś tworom tunelowym mówie NIE!!
          Jak ktoś tego nie rozumie to należy założyć szerokie opony, wsiąść na rower i wjechać do lasu po deszczu. Może wtedy niektórzy zrozumieją.
          Pozdrawim
          • garym Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? 16.06.10, 11:08
            Gość portalu: Seraphin napisał(a):

            > Jak pada deszcz i przeszkadza to komuś w pedałowniu to są samochody i MPK, po c
            ...
            > Jak ktoś tego nie rozumie to należy założyć szerokie opony, wsiąść na rower i w

            wpadasz na forum rowerowe chyba tylko po to by ferment wywołać. Na szczęście
            większość cię ignoruje jako trola, który nawet nie wczyta się w wiadomość na
            którą odpowiada.
            • Gość: benek Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 11:05
              > wpadasz na forum rowerowe chyba tylko po to by ferment wywołać. Na szczęście
              > większość cię ignoruje jako trola, który nawet nie wczyta się w wiadomość na
              > którą odpowiada.

              Spoko, chłop ma praw się wypowiedzieć.
              Tunele są bez sensu bo odcinają od wrażeń wzrokowych .
              Koszty są niewspółmierne do korzyści a jest to wynaturzenie podobne do zamykania
              się w blaszanej klatce na 4 gumowych kołach aby przejechać miasto z prędkością
              podróżną poniżej 20 km/h.
              Zadaszone to mogą być wiaty aby rowery nie rdzewiały.
          • Gość: artek Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 13:50
            a rozumiesz, że są ludzie którzy roweru używają li i jedynie jako taniego,
            pewnego i w miarę szybkiego środka transportu? wiedział byś o co chodzi gdybyś
            codziennie jeździł przez klecińską czy inną zabitą w korek ulicą. tu ani
            samochód, ani autobus nie jest konkurencją. chodzi o to aby dojechać szbko,
            bezpiecznie i w miarę komfortowo - przyjemność ma tu marginalne znaczenie.

            ps1. nie żeby mi się idea zadaszonych ddr podobała, takie rzeczy to może w
            dubaju, czy gdzieś tam ...

            ps2. o słowniku ortograficznym pewnie nie słyszałeś?
            • garym Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? 17.06.10, 20:03
              Gość portalu: artek napisał(a):

              > ps1. nie żeby mi się idea zadaszonych ddr podobała, takie rzeczy to może w
              > dubaju, czy gdzieś tam ...

              w Dubaju?

              to chyba że z klimatyzacją :)
              • Gość: artek Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.06.10, 07:04
                > w Dubaju?
                >
                > to chyba że z klimatyzacją :)

                dokładnie o tym myślałem ;))))

                bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85302,7365110,Dubaj___miasto_blichtru.html
                Tam właśnie znajduje się (oprócz 800 sklepów) Ski Dubai - sztuczny stok
                narciarski, o powierzchni ponad dwóch hektarów i długości około 400 metrów, w
                którym zawsze jest śnieg i stała temperatura kilku stopni poniżej zera.
                Ski
                Dubai proponuje wyciąg orczykowy i krzesełkowy, dwie szybkie trasy zjazdowe,
                pole o niewielkim spadku do nauki jazdy na nartach snow-park dla dzieci oraz
                restaurację o "alpejskim klimacie".


                Jednak tych wszystkich atrakcji nie łączy właściwie nic. Główna ulica Dubaju to
                raczej autostrada, gdzie nawet nie wszędzie są chodniki. Stacje naziemnego metra
                i klimatyzowane (!) przystanki autobusowe znajdują się bezpośrednio przy
                wejściach do poszczególnych hoteli czy centrów handlowych a mieszkańcy miasta
                poruszają się głównie w strefie klimatyzowanej, najpopularniejszym środkiem
                transportu jest samochód.
        • Gość: benek Re: zadaszone ścieżki rowerowe - fantazja? IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 11:01
          > a ja jechałem w poniedziałkową ulewę i powiem, że taki tunel wzdłuż
          > Strzegomskiej dużo by mi pomógł, bo zanim do niej dojechałem nie byłem jeszcze
          > przemoknięty.

          W ładnych miastach sadzi się drzewa wzdłuż ulic i one chronią przez 10 minut
          przed zmoknięciem.
Pełna wersja