Co jest najwazniejsze dla Wroclawia

IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 08.03.04, 15:13
Szanowni Panstwo - zainteresowal mnie ostatnio na tym forum watek o *****
hotelu i o aqauparku. W dyskusji czesto przewijaly sie glosy, ze to czego
Wroclaw potrzebuje najbardziej to turystycznej promocji z prawdziwego
zdarzenia, zeby przegonic pod tym wzgledem reszte Polski. Jesli wiec mozna,
chcialby sie w oddzielnej wypowiedzi do tego watku ustosowac. Moja wypowiedz
moze byc odczytana jako prowokacja na tym forum, ale w zadnym wypadku nie to
jest moim zamiarem (z gory przepraszam za dlugi post).

Otoz, po pierwsze, nie bardzo moge sie zgodzic z teza ze Wroclaw moze byc
centrum poslkiej turystyki. Wydaje mi sie ze ta rola jest Krakowowi
przypisana od dawna i atuty jakie ma Krakow sa trudne do pobicia. Nie mowie
tu o samym miescie, ale tez o jego otoczeniu: cala masa psychopatow z
zagranicy jedzie do Krakowa bo jest on kolo Oswiecimia (jestem ciut wulgarny,
ale inaczej trudno mi okreslic tego typu podroze "sentymentalne" osob ktore
nikogo tam nie stracily z bliskich i jada poogladac gory wlosow, lalek, butow
itp - to nie sa normalni ludzie), osoby bardziej religijne poza Krakowem maja
Wadowice i Jasna Gore, jest Jura, sa Niepolomice, jest niesamowita Wieliczka
i wreszcie wspaniale i niezwykle Podhale. Wszystko to sa atrakcje w miare
niespotykane gdzie indziej, a to jest sednum turystyki.

Wroclaw jest pieknym miastem, ale centrum jest tak dopieszczone ze nie
wyglada prawdziwie - mam wrazenie ze ktos szukajacy ducha dawnych czasow
latwiej znajdzie go w bylejakich uliczkach wokol rynku w Krakowie niz w
dopieszczonych pasazach centrum Wroclawia. A dolnoslaskie atrakcje (np.
Kotlina Klodzka czy Karkonosze) maja w sobie spora dawke niemieckosci minus
zadbanie i porzadek. Nie bardzo wiec chce mi sie wierzyc ze Wroclaw w
przewidywalnej przyszlosci moze zagrozic Krakowowi jako turystycznej stolicy
Polski. Co wiecej mysle ze proby takie, jesli zbyt uporczywe, moge byc dla
finansow miasta szkodliwe.

Dlatego chcialbym zaproponowac cos w zamian. Mysle ze Wroclaw znacznie
latwiej moglby sie stac centrum polskiej kultury. Nie tej masowej, latwej,
telewizyjnej, ale tej prawdziwej, z ktora dzis rowniez Krakow jest
utozsamiany. PPA czy VC sa doskonalymi przykladami tego co mysle ze mogloby
rzadzic miastem przez caly rok. Jesli chodzi o tworcow najwyzszego formatu to
tez ich bylo tu niemalo. A i dzialan mniejszego kalibru, jedynych w Polsce,
bylo sporo. Ba, nawet Pomaranczowa Alternatywa do pewnego stopnia jest
zjawiskiem kulturalnym. Jest tu Ossolineum, sa teatry, akademie sztuki etc
etc.

Wokol tego powinny sie koncentrowac dzialania miasta, ktore mysle ze moglyby
sprawic, ze stalibysmy sie najatrakcyjniejsi przynajmniej dla pewnej czesci
turystow. I wokol tego moglaby sie rozwijac baza turystyczna i biznes.

Ze nasze miasto nie robi wystarczajaco wiele w tym kierunku to chyba nie
trzeba by zbyt dlugo dowodzic. Wezmy na przyklad Pendereckich ktorzy sie
poklocili z Krakowem i szukali nowego miejsca do swoich dzialan. Wygrala
Warszawa - czy Wroclaw probowal ich tu sciagnac? A nie bylby trudno pogodzic
VC a festiwalem Beethovenowskim. A fakt ze Grotowski nie wrocil do Wroclawia
tez nie najlepiej swiadczy o wysilkach miasta - Milosz spedzil znacznie
wiecej czasu za granica a mimo to wrocil do Krakowa.

Moze wiec zamiast coraz to nowych wzorow kubeczkow i podstawek z logo miasta,
i calej typowej promocji, wiecej trzeba lozyc na kulture?
    • Gość: Rafis Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.03.04, 15:33
      Wychodzi na to, że nie jestesmy atrakcyjni turystycznie bo centrum Wrocka jest
      wyremontowane a Krakowa zapyziałe :)
      Przewaga Krakow apolega na wyrobionej marce, która zdobywa się przez
      dziesięciolecia.Przez ostatnie kilka lat liczba turystów wwe Wrocku się
      podwoiła.
      Dolny Śląsk jest także bardzo ciekawy, region z najwieksza ilością zamków i
      pałaców, uzdrowiska. To kwestia reklamy.Już teraz region zajmuje 3 miejsce
      jeśli chodzi o turystyke.
      Najważniejsza dla Wrocka jest kasa :) a kase robi się na wszystkim. Na
      turystyce, na kulturze itp. Czym bardziej masowa tym wieksza kasa ale wysoka
      kultura to prestiż który takż esię opłaca.
      Wrocław ma być miastem dla każdego gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, BAR nie
      przeszkadza w istnieniu Wratislawii Cantans ani na odwrót.
      • Gość: erni Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 15:49
        Otóż to Rafis! Liczy się marka. A jak zdobyć markę? - Reklamą.
        Od czasu do czasu pojawiaja sie glosy ze reklama Wroclawia ktora ufundowal
        Zdrojewski w Times byla strata pieniedzy i lepiej trzeba bylo wspomoc
        bezdomnych itd itp. Tak na prawde reklanma jest czyms niewymiernym ,
        dlugofalowym, a efekty sa dopiero po paru latach i wiecej. Musimy jednak
        pamietac ze zeby reklamowac wroclaw nie trzeba wydawac milionow zlotyvh.
        wystarczy ze my sami mieszkancy bedziemy mowili o swoim miescie i chwalili je
        bedac z a granica czy w innych miastach polski- to przeciez nic nie kosztuje.
        Popatrzcie na takich poznaniakow, przeciez oni to o swoim miescie opowaiadaja
        jak o jakiejs cus metropolii. I co? I opłaca sie.
    • es_wu Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia 08.03.04, 16:38
      Gość portalu: wojtek napisał(a):

      >
      > Moze wiec zamiast coraz to nowych wzorow kubeczkow i podstawek z logo miasta,
      > i calej typowej promocji, wiecej trzeba lozyc na kulture?
      >

      Ograniczasz się :-)

      Wrocław ma szansę na bycie centrum turystycznym, które pod względem liczby
      przyjeżdżających ludzi będzie większe od Krakowa. Nie takim pod względem klimatu
      jak Kraków, bo tamtego naśladować się nie da, ale takim trochę innym. Na
      przykład taka Odra. W dzisiejszym Newsweekeu jest artykuł o czarterach
      luksusowych barek do pływania po rzekach Europy Zachodzniej. Jak to przeczytałem
      to sobie pomyślałem o jednym: czemu nie można tego zrobić u nas !!!! Dlaczego
      mogę sobie popływać po rzekach Francji, Holandii, Niemiec i innych tego typu a
      nie mogę popływać po Odrze?? Na takich rzeczach Wrocław mógłby zyskać wiele w
      oczach turystów.

      Pozdrawiam,
      SW

      PS. Dla niezorientowanych o co chodzi z tymi barkami: www.barki.pl

    • Gość: kotbehemot Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 18:14
      Zgadzam sie ze Kraków jest nie do przebicia, ze wszystkim co napisales. Sam sie zastanawialem jak mozna wypromowac Wrocław i przyszly mi do głowy takie hasła

      * kultura. To co piszesz, nalezaloby inwestowac w kulture. Ale nie tylko w megawidowiska ale takze w MDKi, księgarnie, kina i muzea!!!! Wrrr wkurza mnie to we Wroclawiu ze jesli nagle chwyci mnie ochota na ciekawą wystawe to nie ma gdzie isc i co oglądac..
      * rzeka. Nie wiem jak ale Wrocław moze wykorzystac rzekę. W tej chwili to temat rzeka;) poniewaz nie wykorzystuje WOGOLE. Oczywiscie wszyscy wiemy ze powinny byc bulwary, łódki na odrze, barki (takze mieszkalne, czemu nie?), pytanie czy da siezrobic cos jeszcze?
      * nowoczesnosc. Na tym polu zawodzimy IMO najbardziej; o ile Kraków jest XIXwiecznym miastem które ostało sie do XXI wieku, o tyle Wrocław powinien byc miastem XIX-XXI wiecznym:) Tzn idziemy ulicą na której między kamienicami stoją nowoczesne budynki (dzis tylko kiełbasnicza i solny tak wyglądają:D), ulice nigdzie nie są zbyt szerokie, miasto jest przyjazne i usmiechnięte.
    • Gość: GT Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 19:18
      Proponowalbym blizsze zaznajomienie sie z dzialalnoscia biura promocji miasta,
      gdyz moze kubeczki i podstawki rzucaja sie najbardziej w oczy, (notabene
      materialy promocyjne Wroclawia uznawane sa za najlepsze w Polsce), sa one
      marginalna czescia jego dzialalnosci. To ze promocja do kogoś nie dociera nie
      swiadczy ze takowej nie ma, a tyle ze nie jest takowa osoba w grupie docelowej
      do ktorej jest skierowana.
      Co do kultury to miasto wydaje na nia w przeliczeniu na osobe wiecej niz kazde
      inne duze miasto, a dwa razy wiecej niz srednia dla duzych miast. Miasto dotuje
      wielką kulture, a co do festiwalu pani panderewskiej to uwazam ze przy takiej
      ilosci imprez dotowanych szkoda podwajac VC lepiej popromowac sie w innej niszy.
      • Gość: kazimierzp Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 20:18
        Na spotkaniu architektów przed dwoma laty (może trzema) jeden z zasłużonych
        postaci tej grupy zawodowej stwierdził, że Kraków zachował swój charakter bo
        był zaściankowym miastem austro-węgier. Wrocław uważany przez wiele wieków za
        centrum życia kulturalnego srodkowej Europy, za zbiorowisko wspaniałych i
        niepowtarzalnych zabytków przyciągał tysiące "pielgrzymów sztuki". Nazizm,
        totalna wojna starła z powierzchni ziemi wiele tych dzieł. Niefrasobliwość i
        chęć zakłamywania historii starły kolejne zabytki. Powoli czyscimy nasze miasto
        z zakłamania odtwarzając ślady przeszłości. Stopniowo, promieniście odmienia
        się rynek, przyległe uliczki. Coraz wiecej zadbanych budowli można podziwiać w
        innych dzielnicach miasta. To, że ktoś zarzuca, że za porządnie to zrobiono.
        Patyna czasu powoli doda smaczku naszym odbudowanym zabytkom.
        Wrocław, miasto jako baza wypadowa w Sudety. Karkonosze z Kotliną Jeleniogórską
        i w Kotlinę Kłodzką. Na tym terenie, gdyby nie komuna, byłoby tyle wspaniałych
        zamków że dolina Loary to mały pryszcz. Budownictwo drewniane przysłupowe,
        szachulcowe. Wiele znikło. Ale i teraz jest co ogladać, jest co zwiedzać, jest
        się czym "podniecać". Głos wcześniejszy, że to takie niemieckie i
        uporządkowane. Niestety ani do końca uporzadkowane, ale stety że nie tylko
        niemieckie. Wiele śladów słowiańszczyzny (Czechó, Morawian i Polaków) jak i
        niemieckich. Toz to nieprzebrany rezerwuar pomysłów na przyciągnięcie turystów.
        Wrocław musi swoja strategię kształtować z sasiednimi miastami, gminami. Jest
        on znakomita bazą wypadową. Po znojnych peregrynacjach po sąsiednich terenach
        powinna we Wrocławiu czekać oferta dla ciała i dla ducha. Kultura z tej górnej
        półki (Wratislawia Cantans, Jazz nad Odrą - nareszcie wraca, galerie, ...) ze
        średniej półki (brukerzy, Operetka, musicale, variete), jak i z tej dolnej,
        trywialnej, świńskiej (rura, girlaski, zamtuzy itp).
        Są jeszcze możliwości uprawiania róznych sportów: letnich (wodne, rowerowe,
        wspinaczkowe, turystyka górska...) zimowych (biegi narciarskie, narciarstwo
        alpejskie), lotnicze (szybowce, spadochroniarstwo, lotniarstwo w Jeleniej
        Górze).
        Mozna by tak wymieniać bez końca. I ktoś śmie mówić, że nie mamy czym
        przyciągać turystów.
        Musi jednak nastąpić jedna ważna rzecz. Wszystkie gminy Dolnego Śląska muszą
        mówić, wołać, działać wspólnie, jednym głosem. Do tej pory było najczęściej:
        każdy wój ma swój strój (jest jeszcze inna wersja tego powiedzenia).
        Moi drodzy. Żyjemy we wspaniałej krainie która może płynąć mlekiem i miodem.
        Nie budujmy tylko temu wszystkiemu tam.
        • Gość: erni Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 20:40
          I dokładnie tak. Dolny śląsk i Wrocław to jedna z najciekawszych regionów
          polski. Tylko potrzeba nam promocji i organizacji. A wczesniej sami powinnismy
          sobie zdac sprawe gdzie zyjemy i jakim niewykozystanym bogactwem dysponujemy.
        • Gość: wojtek Re: Co jest najwazniejsze dla Wroclawia IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 09.03.04, 09:46
          W zadnym wypadku nie robilem zarzutow dotyczacych jakosci remontow we
          Wroclawiu. Chcialem jedynie powiedziec, ze wiele osob szuka (szczegolnie w
          naszej czesci Europy) pewnej autentycznosci, pewnego klimatu ktory gdzie
          indziej dawno juz zanikl. Nie jest to pochwala brudu i syfu. Bo brud i syf nie
          maja nic wspolnego z powyzszymi, ale sa to na przyklad slady kul na zabytkach
          (cos co ja nie zauwazam, a niektorzy moi goscie zwaracaja na to wielka uwage,
          to dla nich jest namacalny slad tego co sie wydarzylo tu ca 60 lat temu), kocie
          lby, czy troche juz wyblakle (bo stare) kolory budynkow. Nie twierdze, ze
          wszyscy turysci na to patrza, ale mysle ze spora czesc tak, i sa to glownie
          osoby ktore maja szanse przyjechac do Polski, zamiast do jakiegos Disneylandu.
          Bo ja nie chcialbym zeby moje miasto stalo sie takim wlasnie sztucznym miejscem
          dla turystow.

          Co zas do zalet kulturalnych Wroclawia, to ja jednak jestem zdania ze nie ma
          ich zbyt wiele: przykladem jest chocby JnO ktory Pan wspomina, bo cos co
          pojawia sie i znika i powraca w ubogiej i okrojonej formie zeby znowu zniknac
          na jakis czas to zadna atrakcja. To az przykro patrzec. Podobnie jest z
          Gitara+, czy studenckimi festiwalami. Nie jestesmy kulturalna potega, i gdyby u
          nas pojawil sie na przyklad Festiwal Beethovenowski, to nic by sie nie stalo
          zlego, w przeciwienstwie do tego co ktos tu powiedzial. A to ze, jak Pan
          wspomnial, sa we Wroclawiu burdele - prosze wybaczyc, ale burdele to nie jest
          niska kultura - to po prostu nie jest kultura.
    • Gość: wojtek Ad vocem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.04, 22:31
      Jesli mozna to chcialbym uscislic swoja wczesniejsza
      wypowiedz. Przeczytalem bowiem odpowiedzi i rozumiem teraz
      ze byc moze niezbyt dokladnie okreslilem o co mi chodzi.

      Mianowicie, nie bylo moim zamiarem napisac pustego twierdzenia,
      ze kulture nalezy finansowac. To jest oczywiste i przez to ze oczywiste
      takie sformulowanie byloby zbedne w tym gronie.

      Ja proponuje aby kulture, a w szczegolnosci kulture wyzsza, uznac za glowny
      i najwazniejszy cel miasta Wroclawia, to z czym chcielibysmy
      zeby Wroclaw identyfikowac. Na zachodzie Europy sa dwa miasta: Awinion
      i Edynburg, ktore swoja pozycje uzyskaly glownie dzieki postawieniu
      na kulture. Oczywiscie, ze sa to piekne miasta, ale pieknych miast w
      Europie jest wiele. Jedna z perel Europy - Prage - mamy pod samym nosem.
      Nie ma natomiast w tej czesci Europy miasta ktore swoja pozycja mogloby
      odpowiadac ktoremus z wyzej wymienionych. Moze jedynie Krakow, ale
      mysle ze era Krakowa w tej roli dobiega powoli konca (o tym za chwile).
      I dlatego sadze, ze "jest interes do zrobienia".

      Jak wczesniej napisalem
      nie wierze w zadne zapewnienia ze przegonimy Krakow pod czysto turystycznym
      wzgledem. Nie z powodu Krakowa, ale z powodu tego wszystkiego co Krakow otacza.
      I z powodu tego wszystkiego co Wroclaw otacza (badz nie otacza). Oczywiscie,
      ze Kotlina Klodzka jest piekna, tak zreszta jak caly Dolny Slask.
      Ale prosze mi wybaczyc, teza ze gdyby nie wojna to by to wygladalo ladniej niz
      Malopolska, turystow sie nie przyciagnie. Ci co lubia martyrologie i tak pojada
      do Oswiecimia bo tam cala wojne i jej skutki widac wyrazniej.
      Zeby przyciagnac turystow (i to przez dluzszy czas, i coraz bogatszych
      turystow,
      bo tylko tacy sie beda zatrzymywac w tych ***** hotelach ktore niektorzy z
      Panstwa chca we Wroclawiu) trzeba im zaproponowac cos niepowtarzalnego i
      jedynego.
      Jak powiedzial kiedys znajomy Francuz, kiedy chyba troche zdziwiony patrzylem
      na
      niego jak kupuje wielkie ilosci oscypkow w Zakopanym: "Ja wiem - powiedzial
      niepytany - ze my mamy najlepsze sery we Francji, ale tego akurat nie mamy".
      Dolny Slask nie jest niepowtarzalny - jest uksztaltowany przez kulture
      niemiecka i na jej wzor. Uzdrowiska w Polanicy czy Kudowie sa takie jak
      niemieckie baden. Tylko zakres uslug mniejszy, i dojazd trudniejszy. Mnie to
      przyciagnie i tak, ale bogatego Niemca, tylko jesli bedzie tanie jak barszcz.

      To ze mamy Odre we Wroclawiu - rzeki maja Paryz, Wenecja, Sztokholm, Amsterdam,
      i jeszcze pare innych miast. Slaby to wyroznik. Nawet Krakow ma plywajaca
      restauracje na Wisle. Nauka nasza nie jest niestety na najwyzszym swiatowym
      poziomie a i wielkiego biznesu na razie nie widac we Wroclawiu. No wiec
      pytanie co ma tu sciagac ludzi.

      Sama promocja? Nie mozemy opierac bytu miasta tylko na dobrym marketingu.
      Prawda jest ze Wroclaw rozni sie na korzysc od reszty Polski tym, ze mysmy
      mieli gospodarza z prawdziwego zdarzenia, a inne miasta w Polsce nie. Ale
      to - prosze mi wierzyc - nie jest normalne. Wkrotce reszta Polski tez
      doceni uroki dobrego zarzadzania i pojdzie w nasze slady.
      I czym wtedy bedziemy sie wyrozniac?

      Bynajmniej nie chce powiedziec, ze promocja jest zla. Przeciwnie jest super,
      kubeczki sa sliczne i podstawki - sam kupuje znajomym i gosciom. Ale sama
      promocja to Disneyland stoi i nie wygramy z nim. Trzeba miec jakis produkt.

      Dlatego wlasnie jako ten produkt proponuje kulture. Ze to dziala dalem
      przyklady na poczatku. A ze Krakow zaczyna miec rozne problemy, z zarzadzaniem,
      z pieniedzmi, z ludzmi ktorzy cos robili w Krakowie, to jest w miare widoczne:
      chocby Pendereccy, juz wczesniej wspomniani, czy tez problemy z festiwalem
      piosenki studenckiej, kiedy to dwaj organizatorzy zamiast dzialac razem,
      postanowili polozyc lapy na kasie, kazdy osobno, a my tego nie wykorzystalismy.
      Zadluzenie Krakowa jest wielkie, za chwile beda musieli oszczedzac na czym sie
      da, pewnie najpierw na kulturze. Koniec koncow infrastruktury kulturalnej sobie
      nie stworzyli w dobrych czasach, w obecnych bedzie im trudniej.

      A jesli my tutaj we Wroclawiu nie stworzymy nowej jakosci,
      tylko bedziemy dalej jechac na pustej promocji, na twierdzeniach ze mamy
      najlepsze miasto na swiecie, to jak sie obronimy
      przed pytaniami turysty, ktory z dworca wsiadzie w 0 jadace na plac Grunwaldzki
      zamiast w druga strone, i zarzuci nam klamstwo? Tym, ze mamy czesc miasta ladna?
      A jesli on tu przyjedzie nie dla uroku, ktory jest wzgledny, ale w konkretnym
      celu (na festiwal, na koncert, na wystawe) to jemu bedzie dosc obojetne
      ktoredy tam dotrze.





      • Gość: diadek Re: Ad vocem IP: *.proxy.aol.com 10.03.04, 00:05
        Ja to zawsze chwale nasze miasto.Obojetnie czy jestem zagranica czy w
        kraju.Jezeli ktos sie mnie zapyta o Wroclaw to zawsze wymieniam pare ciekawych
        zeczy ktore warto zobaczyc albo zwiedzic.Do takich miejsc nalezy Wzgorze
        Partyzantuw.I barzo martwi mnie smuci ze do dzisiejszgo dnia niepotrafiono temu
        miejscu przywrucic jego dawnej swietnosci.
Pełna wersja