Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej?

IP: 62.87.130.* 09.03.04, 08:23
Trzymajcie sie Hela, pozdrowienia.
    • Gość: obserwator Re:nierówne traktowanie wierzycieli... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.04, 14:13
      "...trudno mówić o dopłatach, ponieważ te osoby nic wcześniej nie wpłacały..."
      Pani syndyk zdaje się zapominać, że jeżeli chodzi o część z tych wierzycieli,
      którzy mogą przystąpić do realizacji tej uchwały, to oczywiście wpłacała i to
      niemało, bo po ok.100 tyś. za mieszkanie.Takich osób jest 44, proszę więc nie
      uogólniać. Jak by Pani tego nie nazwała, są to dopłaty do kupionych już
      mieszkań. A te dopłaty mają służyć na spłacenie uprzywilejowanego wierzyciela
      jakim jest bank. Bank mimo, ze ma zabezpieczenia niespłaconego kredytu, domaga
      się spłaty z masy, kosztem innych wierzycieli m.in. podwykonawców. A dla nich
      oczywiście już nic nie zostanie...
      • Gość: Syndyk Re:nierówne traktowanie wierzycieli... IP: *.net.kdp.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.04, 15:47
        Moja wypowiedź przesłana w dniu 08.03.2004 do GW brzmiała:
        "Uchwała dotyczy wszystkich wierzycieli, a nie tylko mieszkańców. W przypadku
        każdego innego wierzyciela trudno mówić o "dopłacie", ponieważ ta osoba nic
        wcześniej nie wpłacała. Wydaje się, że pojęcie "dobrowolne świadczenie" jest w
        tym przypadku optymalne."
        Niestety, autor artykułu wybrał sobie tylko niektóre zdania (nawet części
        zdań), co trochę zmieniło sens i w sztuczny sposób "uogólniło" wypowiedź.
        Prawdopodobnie nie miał złych zamiarów, chciał jedynie skrócić tekst.
        Co do reszty, pieniądze zebrane od osób przejmujących mieszkania mają służyć na
        spłatę wszystkich wierzycieli, a nie tylko banku. Bank posiadający
        wierzytelność w kategorii II będzie po prostu spłacany wcześniej od innych
        (podobnie pracownicy - kategoria I). I właśnie po to zbiera się te pieniądze,
        by pozostali m.in. wykonawcy też coś mogli dostać (ze sprzedaży pozostałych
        składników masy, ściągniętych należności itd.).
        W moim odczuciu jest to najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie. Proszę też
        zwrócić uwagę, że nikt z 5 członków Rady Wierzycieli nie głosował "przeciw".
        Pozdrowienia.
        • Gość: onufry Re:nierówne traktowanie wierzycieli... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.04, 15:04
          mam do Pani Syndyk pytanie:
          czy ci mieszkańcy, którzy wpłacili pieniądze i mają na to dowody, a nie
          podpisali aktu notarialnego nie mogą wnioskować do sądu o wyłączenie z masy
          upadłości ich mieszkań na podstawie przepisu o dokonaniu transakcji w dobrej
          wierze ( w prawie upadłościowym przez zmianą był taki przepis chyba....) .
          Wiem chodzi o to że mieszkania nie są ich właśnością, ale gdyby sąd nakazał
          podpisanie aktu notarlianego z syndykiem - czyli orzeczenie musiałoby by być
          wykonane , czy to nie tak?
          • Gość: Syndyk Re:nierówne traktowanie wierzycieli... IP: *.net.kdp.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.04, 17:02
            Z masy upadłości zasadniczo wyłącza się to, co zostało do niej omyłkowo
            włączone. O wyłączenie występuje wtedy właściciel tak potraktowanego składnika
            majątku. Tutaj nigdy nie nastąpiło przeniesienie własności. Według naszego
            prawa umowa kupna-sprzedaży nieruchomości musi być zawarta w formie aktu
            notarialnego. Nie ma aktu - nie ma sprzedaży. Dobra wiara nie ma tu nic do
            rzeczy. Właścicielem tych mieszkań do dnia dzisiejszego jest Pontus Sp. z o.o.
            Nie ma podstaw, by twierdzić, że jest inaczej, dlatego wyłączenie z masy nie
            jest możliwe.
            Odpowiadając na drugie pytanie, nie będę szczegółowo omawiać kwestii prawnych
            (zresztą nie jestem prawnikiem), ale na dzień dzisiejszy w tym konkretnym
            przypadku żaden sąd nie może nakazać syndykowi podpisania umowy kupna-sprzedaży.
    • Gość: Pioklon Re: Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej? IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.03.04, 21:50
      A Oni dalej swoje. Dali pieniądze złodziejowi, a myślą, że kupili mieszkania!
      Bank mając zabezpieczenie na hipotece musi swoje odzyskać, i zrobi to.
      Mogliście zrobić tak samo jak bank!
      • Gość: HGW Re: Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 22:09
        Gorzej. Oni nie tylko myślą, że kupili. Oni żądają, żeby im dać za darmo.
        Najlepiej niech wszyscy inni się zrzucą i zapłacą. Trzeba im wręczyć akty
        własności i jeszcze podziękować, że wzięli.
        Posłuchajcie, "Marchewkowcy", "Bezaktowcy", "Nieparzyści", czy jak tam Was zwą.
        Powinniście na kolanach zapieprzać na Jasną Górę i dziękować, że tak to się
        skończyło. I nawet nie próbujcie wmawiać ludziom, że była w tym jakaś Wasza
        zasługa. O ile wiem, to Wyście tylko przeszkadzali.
        • Gość: Marchewkowicz Re: Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej? IP: *.zeto.wroc.pl 15.03.04, 08:53
          Zastanawia mnie skąd tyle nienawiści bierze się w ludziach...? Oto Polska
          właśnie...
          A co do Jasnej Góry, to może nie mieszajmy Boga do tego, bo okaże się jeszcze,
          że z pani syndyk będziemy musieli zrobić świętą...i modlic sie do niej jak do
          obrazu...
          • Gość: HGW Re: Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 23:03
            Jak dotąd nienawiść była typowa dla tzw. Marchewkowców. Nienawiść aż kipiała -
            do całego świata, ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy mieli odmienne
            zdanie. Może to zaraźliwe?
            A co do pani syndyk, znam ją i myślę, ze nie oczekuje od Was jakiejkolwiek
            wdzięczności. Ale zwykłe "przepraszam" na pewno by nie zaszkodziło.
        • Gość: Obywatel dzungli Re: Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej? IP: 81.219.226.* 19.03.04, 08:51
          HGW zapłaciliśmy? tak to w myśl jednych przepisów prawa kupiliśmy a w myśl
          drugich nie. Nie pisz więc że ktoś coś chce za darmo. Bo wygląda na to że prawo
          jest "lewe". Co się skończyło? Znasz treść uchwały? Nie ma żadnych gwarancji
          że ktoś kto wpłaci "dobrowolne" wpłaty dostanie mieszkanie. I nie próbuj mi tu
          odpisywać że to jest sąd i bla bla bo już słyszałem taką opinię. Sądy też biorą
          w łapę a tym bardziej syndycy. Patrz ostatnie afery. Co znaczy przeszkadzali -
          wniosek o radę wierzycieli to chyba było raczej dla dobra wszystkich
          wierzycieli żeby syndyk nie mógł sam sobie rządzić. Niestety okazało się po raz
          kolejny jak to się p. syndyk odgrażała że "ona nam pokaże" i pokazała skład
          rady zaproponowany sędziemu komisarzowi był zupełnie nie odzwierciedlający
          wielkości i interesów grup wierzycieli. A sędzia komisarz po prostu
          to "klepnął" i tyle. Z tego co wiem upadłość jest dla wierzycieli a nie dla
          syndyka czy sędziego. To naszymi pieniędzmi syndyk dzieli, dlaczego nie mamy
          możliwości uczestniczyć w tym procesie? Jestem człowiekiem spokojnym, ale taka
          opinia jak Twoja HGW tylko zwiększa moją złość na idiotyczne przepisy a takim
          ludziom jak Ty już tylko życzę żeby zdażyło się to samo. Cwaniacy myślicie
          jesteście, ale kiedyś się nie upilnujęcie i sru durne przepisy na Was spadną i
          właśnie po to pojadę na Jasną Górę po sprawiedliwość.
          • Gość: HGW Re: Czy będą akty notarialne dla Marchewkowej? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 22:29
            A kto Ci broni uczestniczyć w tym procesie? Uczestnicz sobie, ile wlezie. Byle
            mądrze. Bo wiesz, najpierw trzeba mysleć, a potem robić. Do tej pory chyba było
            odwrotnie, nieprawdaż?
            Chcesz gwarancji? Gwarancje to daje bank, a i w takie za bardzo nie można
            wierzyć. Jedno jest pewne, jeżeli ta syndyk nie chciałaby z Toba podpisać aktu,
            juz dawno by to mieszkanie sprzedała. I żadne głupie protesty by nie pomogły.
            Trzeba byc kompletnym kretynem, zeby gryźć rękę, którą Ci ktoś podaje.
Pełna wersja