Dodaj do ulubionych

Z pompą otworzyli remont, który trwa od dwóch m...

07.06.10, 21:47
QJM na biby kasa zawsze się znajdzie...

podobała mi się wypowiedź szefa pkp o tworzeniu centrum handlowego... tak oni
to mają szczególny zmysł do interesów... co najlepiej widać po stanie
dolnośląskich dworców i kolei w ogóle...
Obserwuj wątek
        • pssz Niezły pomysł. ale po zakończeniu 08.06.10, 09:31
          Często odwleka się zakończenie inwestycji czekając aż Ważne Osoby
          będą mogły się zjechać i uroczyście przeciąć wstęgę.
          Natomiast wg nowej metody to inwestcję, np: most, dopuszcza się do
          ruchu natychmiast po odbiorze, a uroczyste otwarcie może być
          później, gdzieś na uboczu, aby nie zakłócać ruchu. ;)
    • Gość: semafor Złoty Sedes za ten pomysł! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.10, 08:15
      I tak narodziła się nowa świecka tradycja. uroczyste otwieranie
      remontow!
      Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że w tym Dynamicznym Mieście
      remonty nigdy się nie kończą, one się tylko zaczynają.

      "Modernizacja tego budynku to punkt honoru dla pana prezydenta, pana
      marszałka i dla mnie..."

      Gościu, wejdź to toalety w jakimś regionalnym pociągu i wtedy gadaj
      o honorze.

    • karolinamarcin Z pompą otworzyli remont, który trwa od dwóch m... 08.06.10, 08:45
      po pierwsze w końcu Ktoś mądry zarządził,że Ci ,,niby'' oficjele to
      pikuś i nie ma czasu na głupoty i jest robota, za to plus ogormny.
      Po drugie i to napiszę z rozbawieniem, remont dworca wyszedł PKP na
      zdrowie. Korzystałem ostatnio z kolei i mile mnie zaskoczył
      tymczasowy dworzec. Wszedłem i doznałem szoku, otwartych było nie
      jedno lub dwa okienka, a kilka. Oczywiście, okienka obsługiwały
      dziewczyny z InterCity, szybkie, sprawne, może ciut mało się
      uśmiechają,ale za to są profesjonalistkami. Bilet można nabyć bez
      problemów i nie ma kolejek, to normalnie ,,szok''. Ciut gorzej jest
      z np Przewozami Regionalnymi, bo jedna obskurna kasa na peronie, ale
      na szczęście , mało korzystam z tego przewoźnika. Mam nadzieję,że
      remont będzie trwał ,,wiecznie'' bo przynajmniej obłsuga kasowa
      podróżnych jest sprawniejsza, a dworzec mały i dało się jakoś!!!! A
      i no, jeszcze brak elementów stałych, czyli zalegających brudasów na
      ławkach, jakoś tak ich mniej widziałem, remoncie dworca, trwaj
      wiecznie!!!!
      • Gość: wujzelwowa Re: Z pompą otworzyli remont, który trwa od dwóch IP: *.opera-mini.net 08.06.10, 11:06

        Klasyczny przejaw wrocławsko-dutkiewiczowskiej bufonady.
        Świętowanie remontu , o którym mówiono od kilkunstu lat.
        Żenada. Przejaw urzędniczo-biznesowego zaklinania rzeczywistości.
        Wodolejstwo jakiego i tak niemało.
        I na to mają czas, pieniądze, energię.
        No, ale czego się nie robi dla PR-u !
        „Remont” za naprawdę duże pieniądze, więc te drobne 20 tys na torty
        i coca-colę to tyle co brudu za paznokciem.
        Z racjonalnego, ekonomicznego puntku widzenia, ten remont

        JEST KILKUKROTNIE PRZEPŁACONY

        Dla przypomnienia. Dworzec budowano 13 miesięcy !!

        10 września 1855 roku rozpoczęły się roboty. Rok później ( 1856r ) budynek zadaszono i w październiku zaczęto przyjmować podróżnych.

        Całość na :

        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,3707518.html
      • Gość: wujzelwowa Re: Z pompą otworzyli remont, który trwa od dwóch IP: *.opera-mini.net 08.06.10, 11:06
        Klasyczny przejaw wrocławsko-dutkiewiczowskiej bufonady.
        Świętowanie remontu , o którym mówiono od kilkunstu lat.
        Żenada. Przejaw urzędniczo-biznesowego zaklinania rzeczywistości.
        Wodolejstwo jakiego i tak niemało.
        I na to mają czas, pieniądze, energię.
        No, ale czego się nie robi dla PR-u !
        „Remont” za naprawdę duże pieniądze, więc te drobne 20 tys na torty
        i coca-colę to tyle co brudu za paznokciem.
        Z racjonalnego, ekonomicznego puntku widzenia, ten remont

        JEST KILKUKROTNIE PRZEPŁACONY

        Dla przypomnienia. Dworzec budowano 13 miesięcy !!

        10 września 1855 roku rozpoczęły się roboty. Rok później ( 1856r ) budynek zadaszono i w październiku zaczęto przyjmować podróżnych.

        Całość na :

        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,3707518.html
    • p.boecker Re: Z pompą otworzyli remont, który trwa od dwóch 07.07.10, 11:17
      [08-06-2010]
      Wypełniony kompleksami był komentarz pani redaktor Magdy Nogaj z Gazety
      Wyborczej, prezentującej informacje z oficjalnego otwarcia remontu dworca
      Wrocław Nowy Główny. Posilona kanapkami i nasycona lampką białego wina
      dziennikarka opisała półgodzinne spotkanie budowlańców, inwestora, władz miasta,
      regionu i państwa. Jak je widziała?
      „Na Dworcu Głównym w poniedziałek strzeliły butelki od szampana, był tort i
      przekąski, od których uginały się stoły - tak PKP świętowały początek
      modernizacji Dworca Głównego. Dlaczego dopiero teraz? Bo wcześniejsze terminy
      nie pasowały oficjelom.”
      Łatwiej było napisać pani redaktor - ”terminy nie pasowały oficjelom” - niż
      walka z nadmiarem wody w mieście spowodowała, że kolejarze przesunęli termin
      oficjalnego rozpoczęcia remontu dworca.
      Nikt z uczestników spotkania nie dostrzegł też strzelających korków od szampana
      ani nie poczuł smaku szampana, ponieważ serwowano wyłącznie białe i czerwone
      wino, po lampce na osobę. Stoły uginały się, owszem, ale od tartinek, maleńkich
      kanapek (po cztery na osobę), sałatek (150 ml/osobę), owoców
      i oczywiście tortu. Nie było święta – było standardowe w procesach
      inwestycyjnych (znane nawet w redakcji z ulicy Czerskiej w Warszawie) spotkanie
      wykonawców i zaproszonych gości.
      Było pół godziny prezentacji inwestycji, zamierzeń PKP SA i możliwości
      obejrzenia dworca – nieczęsta okazja do obserwowania postępu prac na budowie.
      Pomińmy też fakt, że organizacja spotkań informacyjnych służących przekazaniu
      wiedzy o inwestycji finansowanej ze środków unijnych jest jednym z obowiązków
      beneficjenta – większość inwestorów czyni to właśnie z wykorzystaniem
      konferencji i śniadań prasowych.
      Na dworcowym śniadaniu we Wrocławiu dziennikarce Wyborczej zabrakło zapewne
      kebaba lub frytek – potraw typowych dla wielu polskich dworców. Zabrakło taniego
      wina pitego prosto z butelki pod ścianami dworca. Ale przecież nie bez przyczyny
      zapowiadaliśmy: to jest budowa dworca Wrocław NOWY Główny, tu wszystko będzie
      INACZEJ. Inaczej niż chce i myśli redaktor Magda Nogaj z Wyborczej.
      Dziennikarce nie wystarczył jednak opis pucharów z owocami i odgłos
      strzelających w niebo „korków szampana”. Oto według niej „Wiceprezes PKP SA w
      szampańskim nastroju roztaczał przed słuchaczami wizję, jak to za dwa lata
      dworzec będzie piękny i nowoczesny. Obiecywał też, że stanie się centrum
      rozrywki we Wrocławiu. Goście nie kryli jednak rozbawienia, słysząc, że na
      dworcu oprócz teatru i kina, będzie kabaret.”
      Szok, prawda? Na dworcu powinno wiać chłodem, cuchnąć moczem i zionąć nudą – a
      tu kolejowy prezes deklaruje, że nie zamknie dworcowego kina (jedynego w Europie
      kina dworcowego!), że będzie promował kulturę, że znajdzie miejsce dla artystów,
      że zaoferuje pomieszczenia lokalnym twórcom. Wszystko to budzi, oczywiście,
      rozbawienie widzów – szkoda jedynie, że dziennikarka podczas zorganizowanego ad
      hoc spotkania prasowego nie dopytała o szczegóły. Po co? Czy pomysły kolejarzy
      mogą interesować dziennikarkę? Nieee, dlaczego…
      „Jak ma na tym dworcu hulać wiatr, to wolę, by hulali artyści – wyjaśnił już
      mniej oficjalnie Prześluga.”
      I miał rację. W mieście spotkań dworzec kolejowy to instytucja szczególna, ważna
      nie tylko dla podróżnych, nie tylko jako miejsce zakupu biletów i początek lub
      koniec podróży. Dworzec wrocławski będzie jeszcze jednym miejscem naznaczonym
      niezależną kulturą, nowymi formami artystycznego wyrazu, nowymi pomysłami. Żeby
      to wiedzieć, trzeba… pytać. Być zainteresowanym zdobyciem informacji, a nie
      próbą dyskredytacji wszystkiego i wszystkich, co nie po myśli Pani Redaktor i
      jej Gazety. Szkoda.

      Tuż przed rozpoczęciem spotkania: namioty, które miały ochronić gości przed
      ewentualnym deszczem, a które pani redaktor Nogaj opisała jako świadectwo
      zbytku, oraz „uginające się” stoły pod wielością przekąsek.

      Wiarygodność i rzetelność relacji przedstawionej we wrocławskim wydaniu Gazety
      Wyborczej –mogą Państwo ocenić sami.

      wroclawnowyglowny.pl/aktualnosci/kiedy-szampan-uderza-do-glowy-dziennikarce-gazety-wyborczej
















Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka