woo-cash
09.03.04, 15:52
Mam pytanie, bo nie jestem absolutnie specem od łatania dziur.
Jakiś tydzień temu jechałem w kierunku autostrady. Na pasie zjazdu w kierunku
Auchana stał samochód, bez wątpienia służący do naprawy nawierzchni (niestety
nie zwróciłem uwagi na firmę).
Ale to, co wzbudzilo moje zdiwienie, to fakt, że samochód stał, a przed
samochodem chodził facet z miarką i wymierzał te dziury, które są do
załatania.
I stąd moje pytanie: w jakim celu to robił? Musi się rozliczyć z asfaltu po
swojej zmianie? Poważnie taka ekipa musi najpierw wymierzyć każdą dziurę? :-O
A może to jakiegoś nadgorliwca widziałem? ;-)
Pozdrawiam,
Woo.