Dodaj do ulubionych

Brałam udział w Kursie Cudów

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.03.04, 19:24
tak sobie myślę, że to musi być taka potrzeba którą, można nazwać głodem silnego przywodcy albo "głodem mistrza" odczucie na sobie sukcesji - nauczania bezpośrednio od mistrza daje bardzo silne oddziaływanie jakiego brakuje w kontaktach ze zwykłym nauczycielem, rodzicem, opiekunem. cóż zburzono w społeczeństwie autorytet starszych i doświadczonych życiem więc teraz w tą pustkę tak łatwo ze swoimi filozofiami wpasować się byle psychopacie..
Obserwuj wątek
    • Gość: Reiner Geist Re: Brałam udział w Kursie Cudów IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 06.04.04, 23:45
      Ot, business as usual. Academy of Full Endeavor jest typową sektą, która
      wykorzystuje m. innymi Biblię książkę "A Course in Mracles" i literaturę AA
      oraz inne dzieła do swoich sekciarskich celów. O "sekciarskości" tej akademii
      świadczy najdobitniej osoba master-teachera (czyli po polsku: guru) oraz
      początkowo jak najbardziej dobrowolne składki. Poznałem tych ludzi 3 lata temu
      i też byłem na jednym spotkaniu. Większość zgromadzonych cierpiała na paranoję
      no i było też kilku klakierów, którzy podgrzewali atmosferę. W sumie
      taki "duchowy Amway" i najzwyklejsze pranie mózgu. Szkoda tych ludzi i ich
      czasu! Wiele razy byłem w stanach na seminariach i warsztatach organizowanych
      przez Foundation for A Course in Miracles i z czystym sumieniem moge
      powiedzieć, że to, co robi Academy of Full Endeavor (Akademia Pełnego
      Zaangażowania) nie ma nic wspólnego z naukami "A Course in Miracles".
    • Gość: chrześcijanin Re: Brałam udział w Kursie Cudów IP: 213.17.237.* 11.04.04, 21:56

      Tak,tak...to musi być sekta,mówią dominikanie a przecież "swój swojego pozna!"
      jak dla mnie to artykuł niezbyt rzetelny [czyt.cytaty wyjęte z kontekstu].
    • Gość: NIEDOSZŁY KURSANT Re: Brałam udział w Kursie Cudów IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 09:50
      BYŁEM 2 LATA TEMY W CHORZOWIE NA POCZĄTKU KURSU CUDÓW .
      MOGŁEM WYTRZYMAĆ Z TRUDEM 2 GODZINY,POTEM Z ULGA ODESZŁEM Z TEGO KURSU.
      UWARZAM ,ŻE RUCH TEN JEST WYPACZANY,TAK JAK WIELE SZCZYTNYCH
      IDEII,NP.CHESCIJAŃSTWO.
      w TYM RUCHU CHODZI O NABIJANIE KASY I REALIZOWANIE JAKIŚ AMBICJI,NAJCZĘŚCIEJ
      OSÓB O NIEZBYT WYSOKIM STOPNIU ROZWOJU,WRĘCZ STOJĄCYCH PO STRONIE CIEMNOŚCI.
      CIEMNOŚĆ PRUBOWAŁA I PRUBUJE PODSZYWAĆ SIĘ POD ŚWIATŁOŚĆ ,I TAK JEST Z KURSEM
      CUDÓW.
      KIEDY W KOŃCU ZOSTANIE WYDANA KSIĄŻKA, W JĘZYKU POLSKIM ,KURS CUDÓW,ABY MOZNA
      BYŁO SAMEMU
      REALIZOWAĆ TEN KURS ,BEZ WĄTPLIWYCH POSREDNIKÓW.
      bARDZO ŻLE ODEBRAŁEM PROWADZĄCEGO KURS W CHORZOWIE ,OKOŁO 2 LATE TEMU.
      WYGLADAŁ NA CHIPISA NARKOMANA Z DŁUGIMI WŁOSAMI,STARAJĄCEGO SIĘ WYGLADEM
      UPODOBNIĆ DO JEZUSA Z OBRAZKÓW.PODKREŚLAŁ NA KAŻDYM KROKU ,NA JAKIM TO ON NIE
      JEST WYSOKIM POZIOMIE ROZWOJU,A JA WIDZIAŁEM,ZE JEST WRĘCZ PRZECIWNIE,MOZE
      INNYCH OSZUKAŁ,MNIE NIE.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka