Dodaj do ulubionych

Szlaki Dolnego Śląska: konno przez góry i lasy

14.07.10, 01:48
Parę lat temu pod Śnieżnik dotarła wieczorem grupa jeździecka. Konie
padały ze zmęczenia. Była tam stara nieużywana stajnia, gdzie konie
można było wprowadzić. Nie było jednak tam dla nich paszy. Szlak
jeździecki można sobie wyznaczyć, ale powinna być przy tym
infrastruktura - stajnie, zapasy paszy, weterynarz na kontakcie.
Szlaki górskie są bardzo męczące dla koni i łatwo na nich o
obrażenia kopyt. Proponowane tu 30 km dziennie na tej górskiej
trasie to za dużo dla konia wierzchowego. Tym bardziej, jeśli jest
gorące lato.
Obserwuj wątek
    • alicja_wie Szlaki Dolnego Śląska: konno przez góry i lasy 14.07.10, 08:46
      na turystyczną mapę Polski związaną z końmi polecam dopisać Piskorzyna 18, 56-160 Wińsko - schronisko dla koni TARA (www.fundacjatara.info), jedyne takie miejsce, gdzie koni się nie dobija, a ratuje im życie. dzięki fundacji mogą one spokojnie dożyć swoich dni na zielonych pastwiskach, bez strachu i bólu, gdzie otoczone są opieką przez ludzi, którzy naprawdę je kochają. konie, które ciężko pracowały dla człowieka przez całe swoje życie są tam wreszcie traktowane z godnością! inicjatywa na rzecz koni jaką jest fundacja TARA to ewenement w skali naszego kraju - kraju o tak silnie zakorzenionych tradycjach jeździeckich i rycerskich, w którym konia powinno się traktować z należytym szacunkiem, a nie, jak to się dzisiaj dzieje, jak niepotrzebnego już starego i schorowanego darmozjada, które trafia po prostu do rzeźni lub żyje w warunkach skrajnie upadlających, bo "już nie opłaca się tej padlinie nawet żryć dać". polecam każdemu przyjazd do TARY na wolontariat, bo pomoc dla schroniska daje niesamowitą satysfakcję. i jest bardzo potrzebna, bo koników jest tam już naprawdę dużo :) więc wszyscy kochający konie - do dzieła! odwdzięczmy się za ich przywiązanie, za piękno i radość, jaką dają!
      • Gość: Bodek Re: Szlaki Dolnego Śląska: konno przez góry i las IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.10, 11:15
        Alicja,
        z całym szacunkiem dla Tary - robią wiele dobrego i wielki podziw
        zarówno dla właścicieli jak i wszystkich wolontariuszy!! - ale nie
        jest to jedyne miejsce, gdzie "koni się nie dobija".

        I jest na świecie sporo ludzi, którzy poświęcają wiele dla dobra
        swoich koni do końca ich dni. Traktując zwierzę z godnością aż do
        śmierci i po niej. Wylewając wiele łez w trudnych sytuacjach i dając
        koniom dużo radości w chwilach pogodnych.

        Fakt, jest wiele problemów - na wsiach, w sporcie, w wielu miejscach
        w rekreacji (w usługach rekreacji). Trzeba to zauważać i mówić o
        tym. Ale nie pisać, że Tara to jedyne miejsce. I nie uogólniać, że
        wszyscy inni krzywdzą konie.


        A przy okazji mam pytanie - czy Tara chętnie przyjmuje konie oddane
        dobrowolnie, czy skupia się głównie na ratowaniu cierpiących (np. w
        sytuacji, gdy ktoś ma konika, ale losy potoczyły się tak, że nie ma
        już możliwości finansowych/czasowych na utrzymanie konia, a nie chce
        oddawać w niepewne ręce - można takiego konia przywieźć na spokojnie
        do Tary i się tam ucieszą z takiej "darowizny")?
    • apaj Szlaki Dolnego Śląska: konno przez góry i lasy 06.09.10, 14:40
      Idea powstawania szlaków konnych i promocji turystyki konnej jest mi bliska od ponad 10 lat. Zajmowałam się tym zagadnieniem na studiach i w mojej pracy magisterskiej. Ale przede wszystkim pracując jako instruktorka jazdy konnej. POPIERAM W 100%. To fantastyczny sposób spędzania wolnego czasu i poznawania kraju.
      Jednakże nigdy nie zrozumiem twierdzeń, że w rajdzie konnym mogą brać udział osoby z podstawową znajomością jazdy konnej czy po krótkim przeszkoleniu. Takie osoby przyjeżdżają później do innych ośrodków i twierdząc, że "jeżdżą konno", bo raz czy dwa jechały na hucule w Bieszczadach, narażają siebie oraz innych.
      Zawsze będę powtarzać - rajd konny, to taka czeresienka na torcie dla jeźdźca; nagroda za trudy i starania w poprawie umiejętności hippicznych. Każdy, najbardziej spokojny koń, może kiedyś wystraszyć się ciągnika, wierzgnąć na psa i wtedy raczej nie będzie to w stępie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka