miryda73
14.07.10, 15:36
Wczoraj na wysokości akademików Kredka i Ołówek na przejściu dla pieszych
23-letni sk....yn [bo tak cię trzeba nazwać] w sportowym aucie, jadący dobrze
koło setki przy padającym deszczu potrącił 20-letniego chłopaka. Mój
siostrzeniec cudem ocalał, idąc na pasach dosłownie krok za kolegą. Chłopak
przeszedł już kilka operacji. Ma poważne urazy kręgosłupa, nogi, głowy.
Kierowcy życzę, żeby zgnił w pudle, już NIGDY nie usiadł za kierownicą i
zapłacił krocie na leczenie i rehabilitację. Ale w tym kraju to przecież
niemożliwe. Pewnie dostanie 2 latka w zawiasach a odszkodowania tyle, że nie
wystarczy na opatrunki.