Dzieci ofiarami kierowcy

IP: *.magma-net.pl 17.03.04, 20:28
Udupic takiego kierowce, zabrac mu prawko i niech płaci rente do końca życia
za swą głupote
    • Gość: Dorciaaa123 Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 20:32
      To straszne co sie stało biedne dziecko... Oby wszystko skończyło sie
      dobrze....
    • Gość: Jas Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.finemedia.pl 17.03.04, 20:35
      Nikt nie dodał, że podobno 15 minut później też na Powstańców samochód na
      pasach potrącił staruszkę.
    • Gość: kibicWKS Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.03.04, 20:35
      Ja zawsze jak wchodzę na jezdnię to nawet przy zielonym świetle patrzę czy coś
      nie jedzie a co dopiero na pasach bez świateł. Dlaczego jestem taki ostrożny?
      Bo wiem, że jak coś we mnie przywali to bedę miał małe szanse na dalsze
      szczęśliwe życie a nie ma co liczyć na to że ktoś będzie uważał na mnie. Dziwię
      się tylko, że panie nauczycielki o tym nie wiedzą.
      • Gość: Jas Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.finemedia.pl 17.03.04, 20:41
        czytaj uważnie. Nauczycielka była sama i szła jako pierwsza (przecierała szlak)
        i ona przeszła bezpiecznie. Kierowca Forda więc ją zobaczył jako pierwszą tylko
        ciekawe ile miał na liczniku?
      • Gość: oracle Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.03.04, 20:42
        oki,tylko zauwaz,ze nie wszedzie sa switala na przejsciu!!!
    • Gość: dorciaaa123 Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 20:37
      Normalnie tego kierowce to powini zamknąć i nigdy nie wypuszczac bo to
      kretyn!!!!
    • Gość: oracle uwaga na Popowicka! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.03.04, 20:39
      mieszkam na Popowickiej,tuz przy Niedzwiedziej i taka sytuacja,ze kierowca z
      zewnetrznego pasa dwupasmowki sie nie zatrzymuje ma miejsce kilkanascie razy
      dziennie.Miesiac temu byl wypadek.Dziwi mnie to,ze nikt sie tym nie zainteresuje
    • Gość: Atomic Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: 195.20.110.* 17.03.04, 20:49
      Widziałem to zdarzenie i brak mi po prostu słow. Często widzę podobne sytuacje
      i tylko cudem ludzie zdążą uciec z przejścia dla pieszych przed rozpędzonym
      idiotą. Ludzie używajcie trochę mózgu za kierownicą to nie boli !!!
    • Gość: paola Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.04, 20:51
      Zabrać prawo jazdy do końca życia i posadzić na pół roku do więzienia, może
      innych odstraszy. To jest przestępstwo wyprzedzać na przejściu dla pieszych!
    • Gość: Maciek Czekamy... IP: *.wroclaw.mm.pl 17.03.04, 21:11
      Czekamy na nowe swiatla, na regulacje istniejacych -niech ktos ze zdiku zacznie chodzic na piechote dookola skrzyzowan- zobaczymy jak szybko zmieni sie rozklad swiatel, na policje- kiedy zacznie lapac piratow drogowych...
      az doczekamy do wyborow samorzadowych...
      • Gość: kasza Re: Czekamy... IP: 195.117.149.* 18.03.04, 13:20
        to nie brak świateł jest przyczyną tego typu wypadków tylko nieumiejętność
        przewidywania kierującego
    • wielki_czarownik A co z tym kierowcą-debilem? 17.03.04, 21:19
      Przecież za wyprzedzanie samochodu który zatrzymał się przed pasami to powinna być rozwałka na miejscu! Powinien debil iść do pierdla i to na długie lata!
      • marcinstud Re: A co z tym kierowcą-debilem? 18.03.04, 10:13
        "Kierowca Krzysztof L. trafił na komisariat. Był trzeźwy. Gdy zaczęło do niego
        dochodzić, co zrobił, bardzo żałował. Był w mocnym szoku. "

        Przede wszystkim stojacy pojazd mozna ominac, a nie wyprzedzic.
        A co do twojej rzadzy krwi, to zastanow sie.
        Bandyci za pobicie dostaja kary w zawieszeniu, a ty chcesz wsadzic kogos do
        wiezienia na dlugie lata, za cos co zrobil nieumyslnie! Przeciez na szczescie
        nikt nie zginal.
        Oczywiscie mozesz pisac, ze mogl przewidziec, co sie moze stac i ja tez tak
        mysle, tylko... Czy te pasy sa dobrze widoczne? Zakladam, ze masz prawo jazdy i
        nie raz przejezdzales przez pasy, w tym takie slabo widoczne, wytarte, nie
        oznaczone. Jesli przed pasami stal TIR, to tym bardziej wszystko zaslonil:
        czesc pasow, znak informujacy. Do tego jeszcze zle zachowala sie opiekunka
        dzieci. Nie pisze, ze kierowca jest niewinny, popelnil przestepstwo. Tylko chce
        ostudzic te zapedy ku zemscie ("wsadzanie do pierdla na dlugie lata"). W tym
        przypadku akurat widze bardzo duzo okolicznosci lagodzacych dla tego kierowcy.
        A przede wszystkim zycze zdrowia poszkodowanym!
        • Gość: filutek Re: A co z tym kierowcą-debilem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.04, 10:57
          Ciekawe co byś sądził(a) gdyby to było Twoje dziecko? Tir się zatrzymał a
          kierowca forda nie mógł? Nic go nie tłumaczy.
          Piszesz:
          > Bandyci za pobicie dostaja kary w zawieszeniu, a ty chcesz wsadzic kogos do
          > wiezienia na dlugie lata, za cos co zrobil nieumyslnie! Przeciez na szczescie
          > nikt nie zginal
          A może to bandytów trzeba karać "mocniej" a nie kierowców debili "słabiej".
          • Gość: kibicWKS Re: A co z tym kierowcą-debilem? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.03.04, 11:17
            Gość portalu: filutek napisał(a):

            > Ciekawe co byś sądził(a) gdyby to było Twoje dziecko?

            Ciekawe co byś sądził filutku gdybyś to Ty był kierowcą?
            Pamiętaj nikt nie jest święty, nawet Ty. Tobie kiedyś też ktoś może wejść pod
            koła. Zamknij oczy i wyobraź sobie jak się czujesz? Straszne przejechać kogoś,
            no nie?
            • Gość: Rysiek177a do kibicWKS IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.03.04, 12:27
              rozumowanie i refleksja godna kibica WKS
              • Gość: kibicWKS Re: do kibicWKS IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.03.04, 12:38
                Gość portalu: Rysiek177a napisał(a):

                > rozumowanie i refleksja godna kibica WKS

                A czy to coś zmieni jak się podpiszę zamiast kibicWKS np Rysiek177b?
                Przepraszam, że moje rozumowanie nie jest zgodne z twoim.
              • Gość: j.m Re: do kibicWKS IP: *.telefonica / 216.184.103.* 18.03.04, 12:49
                Gość portalu: Rysiek177a napisał(a):

                > rozumowanie i refleksja godna kibica WKS

                Rozumowanie i podejście do problemu godne Ryśka177
                • Gość: kibicWKS Re: do kibicWKS IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.03.04, 12:55
                  Gość portalu: j.m napisał(a):

                  > Gość portalu: Rysiek177a napisał(a):
                  >
                  > > rozumowanie i refleksja godna kibica WKS
                  >
                  > Rozumowanie i podejście do problemu godne Ryśka177

                  Daj mu spokój. Pewnie gdzieś usłyszał że wszystkie Ryśki to dobre chłopy. Niech
                  się dalej z tą świadomością czuje dobrze :)
              • ed_norton Re: do kibicWKS 18.03.04, 16:06
                Mylkisz sie Rysku, rozumowanie C_Z_L_O_W_I_E_K_A
                odsylam Cie do mojego postu kilka linijek nizej
            • Gość: radziwil Re: A co z tym kierowcą-debilem? IP: *.szpital / *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 13:56
              a ja się w pewnym stopniu zgodzę z KibicemWKS. Nie zależnie od tego, czy
              kierowca był winien, czy też nie, nikt nie pamięta o kierowcy, co on musi w tej
              chwili przeżywać. Nie zapominajcie, że to właśnie on jest tym, co "zabił".
          • marcinstud Re: A co z tym kierowcą-debilem? 19.03.04, 00:09
            > Ciekawe co byś sądził(a) gdyby to było Twoje dziecko?

            Nie wiem, nie mam dzieci. Podejrzewam,ze nie umialbym zachowac sie obiektywnie
            i zyczylbym temu kierowcy jak najgorzej.
            Pamietam jednak niedawny wypadek naszego rajdowca, gdzie drozniczka nie
            zamknela przejazdu. Rodzina zmarlego jej wybaczyla...

            > A może to bandytów trzeba karać "mocniej" a nie kierowców debili "słabiej".

            Na pewno tak byloby sprawiedliwej.
        • drom75 Re: A co z tym kierowcą-debilem? 18.03.04, 11:47
          > nie raz przejezdzales przez pasy, w tym takie slabo widoczne, wytarte, nie
          > oznaczone. Jesli przed pasami stal TIR, to tym bardziej wszystko zaslonil:
          > czesc pasow, znak informujacy.
          pasy sa oznaczeniem poziomym i w tym miejscu akurat dobrze widocznym do tego
          jeszcze sa przed skrzyzowaniem gdzie mozna ich sie spodziewac. to ze stal tam
          tir i zaslaniam zmusza do zachowania szczegolnej ostroznosci a nie tlumaczy
          tego wariata !!!

          > Do tego jeszcze zle zachowala sie opiekunka
          to znaczy co miala zrobic jeszcze ? weszla pierwsza na przejscie i tym samym
          zrobila wszystko co mogla zeby zapewnic bezpieczenstwo dziecipom za nia idacym.

          > W tym przypadku akurat widze bardzo duzo okolicznosci lagodzacych dla tego
          > kierowcy. A przede wszystkim zycze zdrowia poszkodowanym!
          to przede wszystkim a jakie te okolicznosci ?
          PS przed chwila uslyszalem w radiu ze badaja jego krew na okolicznosc
          toksykaliow (srodki odurzajace). nie wie4m czy profilaktycznioe czy nie ale
          zobaczymy - oby to tylko glupota jego byla ....
        • Gość: Rysiek177a do marcinstud IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.03.04, 12:25
          Jak można mówić o okolicznościach łagodzących w tak oczywistym przypadku.
          Kierowca - bandyta drogowy złamał podstawowe zasady zachowania sie przed
          przejściem dla pieszych i o żadnych okolicznościach łagodzących nie może być
          mowy. Chyba że miał do szkoły pod góre albo za to że jest głupi i bezmyślny.:(
          To co zrobił powinno być tępione i piętnowane bezlitośnie przez wszystkich.
          Wyrok nie jest istotny , ale zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - na
          długo powinien być obligatoryjny , oraz pokrycie WSZYSTKICH kosztów , które
          poniesie rodzina zdemolowanego przez głupka dzieciaka.
        • drom75 Re: A co z tym kierowcą-debilem? 18.03.04, 13:00
          > Bandyci za pobicie dostaja kary w zawieszeniu, a ty chcesz wsadzic kogos do
          > wiezienia na dlugie lata, za cos co zrobil nieumyslnie!

          i jeszcze to - nie doczytalem wczesniej -
          jak rozumiesz nieumyslne lamanie przepisow ruchu drogowego ?
          nieumyslnie grzal jak wariat i nieumyslnie nie zatrzymal sie choc MUSIAL TO
          ZROBIC zgodnie z przepisami ? dopuszczalna predkosc sama sie przekracza a
          czerwone swiatla rzucaja sie za nami w poscig zebysmy nieumyslnie wjechali na
          czerwonym na skrzyzowanie ?
          lamanie przepisow jest dzialaniem prawie zawsze umyslnym !!!
          rozumiem ze nieumyslne moze byc poslizgniecie na oblodzonej jezdni ale nie nie
          przepuszczenie przechodzacych przez przejscie ludzi (nie wtargneli gwaltownie
          na jezdnie)
          • marcinstud Re: A co z tym kierowcą-debilem? 18.03.04, 16:56
            Zauwaz, ze ja nie neguje jego winy, przeciez napisalem, ze popelnil
            przestepstwo. Tylko chce zaprotestowac przeciwko takiemu dobitnemu kreowaniu
            wyroku, bez zbadania i uwzglednienia wszelkich okolicznosci.
            Piszac o nieumyslnym potraceniu, porownywalem sytuacje do pobicia kogos i
            faktu, ze za takie przestepstwo zapadaja wyroki w zawieszeniu, a tutaj juz
            domagali sie niektorzy dlugoletniego wiezienia. Nie wiem jak ty, ale ja tutaj
            widze roznice w znaczeniu czy czyn byl zamierzony lub nie. Przeciez nie chcial
            zrobic krzywdy tym dzieciom, przeciez hamowal [pewnie za to zaraz poleca na
            mnie gromy], przeciez zalowal po fakcie, w tym sensie uwazam czyn za nieumyslny.

            > nieumyslnie nie zatrzymal sie choc MUSIAL TO
            > ZROBIC zgodnie z przepisami ?

            Tutaj mozesz sie mylic. Jesli kierowca widzial, ze kobieta przeszla i dalej
            nikt nie szedl (bo z tego co wyczytalem dzieci nie bylo tuz za opiekunka) w
            jego rozumieniu, nie musial sie zatrzymywac, gdyz TIR wtedy nie byl pojazdem
            przepuszczajacym pieszych. Wiem, powinien podjechac wolno, aby moc sie
            zatrzymac w kazdej chwili, by sie upewnic - jego wina. Ale opiekunka tez
            zachowala sie nieprawidlowo stwarzajac taka sytuacje, ze zrobila sie luka w
            kolumnie przechodzacych dzieci.


            > lamanie przepisow jest dzialaniem prawie zawsze umyslnym !!!

            Slyszales o "nieumyslnym spowodowaniu smierci"? To przestepstwo. Na szczescie
            nie mialo miejsca w tym przypadku.

            > przepuszczenie przechodzacych przez przejscie ludzi (nie wtargneli gwaltownie
            > na jezdnie)

            Na jezdnie moze nie, ale dla kierowcy dzieci pojawily sie gwaltownie, bo wyszly
            tuz za TIRa. I nie zrozum mnie zle. Nie mowie, ze kierowca jest niewinny bo
            dzieci wyszly gwaltownie zza samochodu. Jest winny, zle sie zachowal! Tylko, to
            nie jest tak, ze on widzial, ze wchodza sobie ludzie na pasy i nic z tego sobie
            nie robil tylko "grzal". Nie byl ani pijany, ani nie uciekl z miejsca wypadku,
            nie neguje swojej winy. Skad taka agresja u ludzi?
        • wielki_czarownik Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 18.03.04, 16:39
          marcinstud napisał:

          > "Kierowca Krzysztof L. trafił na komisariat. Był trzeźwy. Gdy zaczęło do niego
          > dochodzić, co zrobił, bardzo żałował. Był w mocnym szoku. "
          >
          > Przede wszystkim stojacy pojazd mozna ominac, a nie wyprzedzic.

          Mea culpa.

          > A co do twojej rzadzy krwi, to zastanow sie.
          > Bandyci za pobicie dostaja kary w zawieszeniu, a ty chcesz wsadzic kogos do
          > wiezienia na dlugie lata,

          I co to ma do rzeczy? To, że jednego zbira się łagodnie traktuje to nie znaczy, że drugiego też tak trzeba. Ponadto to nie znaczy, że tego się zbyt surowo kara, ale to oznacza iż innych bandziorów karze się zbyt łagodnie.

          > za cos co zrobil nieumyslnie!

          Nieumyślnie? To co on? Nieprzytomny jechał? Nie widział, że TIR stoi przed pasami? Nie panuje nad własnym ciałem? To do wariatkowa go zamknąć skoro jest nieprzytomny na umyśle i do tego niebezpieczny.

          > Przeciez na szczescie nikt nie zginal.

          No tak. Tylko śmierć jest godna uwagi. A fakt, że dziecko może do końca życia mieć jakieś problemy. Co to kogo obchodzi.

          > Oczywiscie mozesz pisac, ze mogl przewidziec,

          Oczywiście, że nie tyle co MÓGŁ a MUSIAŁ. Jak nie potrafi przewidywać to znaczy, że jest zbyt głupi by prowadzić samochód i powinien się przesiąść na hulajnogę.

          > co sie moze stac i ja tez tak
          > mysle, tylko... Czy te pasy sa dobrze widoczne? Zakladam, ze masz prawo jazdy

          Mam.

          i
          >
          > nie raz przejezdzales przez pasy, w tym takie slabo widoczne, wytarte, nie
          > oznaczone.

          Owszem. Ale ZAWSZE zwalniam przed pasami i mam wzmożoną czujność. I dzięki temu mimo iż prawko mam już ze 4 lata to nikomu nie zrobiłem krzywdy.

          Jesli przed pasami stal TIR, to tym bardziej wszystko zaslonil:
          > czesc pasow, znak informujacy.

          Widzisz, że na drodze stoi auto to ZWALNIASZ bo to oznacza:
          1. Są tam pasy i auto kogoś puszcza.
          2. Ktoś wyjeżdża z bocznej/parkingu.
          3. Był wypadek.
          4. Była awaria.
          Jeśli o tym nie wiesz to nie powinienneś mieć prawa jazdy.

          Do tego jeszcze zle zachowala sie opiekunka
          > dzieci.

          Konkretne zarzuty proszę.

          Nie pisze, ze kierowca jest niewinny, popelnil przestepstwo. Tylko chce
          >
          > ostudzic te zapedy ku zemscie ("wsadzanie do pierdla na dlugie lata").

          To by nauczyło innych takich "mistrzów kierownicy" którym strach dać taczkę bo się zabiją.

          > W tym
          > przypadku akurat widze bardzo duzo okolicznosci lagodzacych dla tego kierowcy.

          A jakich? Głupotę kierującego?

          > A przede wszystkim zycze zdrowia poszkodowanym!

          I mniej takich idiotów na drodze.
          • marcinstud Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 18.03.04, 17:23
            wielki_czarownik napisał:

            > Nieumyślnie? To co on? Nieprzytomny jechał? Nie widział, że TIR stoi przed
            pasami?

            Nie wiem jak wygladaja te pasy, wiem, ze b. czesto jest tak, ze sa prawie
            niewidoczne. Jesli tam sa wyrazne - ok. Jednak mogl nie widziec, ze tir stoi
            przed pasami. A na pewno nie widzial dzieci, ktore nie przechodzily tuz za
            opiekunka.

            > No tak. Tylko śmierć jest godna uwagi. A fakt, że dziecko może do końca życia
            m
            > ieć jakieś problemy. Co to kogo obchodzi.

            Czy wg ciebie dlugoletnie wiezienie rozwiaze ewentualne problemy dziecka? (mam
            nadzieje ze dojdzie do pelni zdrowia). Kara musi byc sprawiedliwa, chyba sie ze
            mna zgodzisz?

            > Owszem. Ale ZAWSZE zwalniam przed pasami i mam wzmożoną czujność.

            Zdziwilbys sie ile razy przejezdzasz przejscie dla pieszych i nawet o tym nie
            wiesz (bo jest tak zle oznaczone).

            > Widzisz, że na drodze stoi auto to ZWALNIASZ bo to oznacza:

            Gdzie w prawie o ruchu drogowym jest napisane, ze musze zwolnic, gdy na drodze
            stoi auto, i chce je ominac? Oczywiscie gdy nie ma pasow.

            > 1. Są tam pasy i auto kogoś puszcza.

            IMO
            O tym ze sa pasy powinien kierowca wiedziec ze znakow a nie z faktu, ze inny
            pojazd stoi na drodze (uwaga generalna do oznaczen poziomych pionowych w Polsce)

            > 2. Ktoś wyjeżdża z bocznej/parkingu.

            Ktos wlacza sie do ruchu i ustepuje pierwszenstwa.

            > 3. Był wypadek.
            > 4. Była awaria.

            Od tego sa trojkaty ostrzegawcze, swiatla awaryjne.

            > Konkretne zarzuty proszę.

            Cala dyskusja opiera sie na relacjach prasowych, wiec nie ma tu zadnych dowodow.
            Z tego co moglem wyczytac, wynika, ze kobieta pozostawila luke miedzy soba a
            reszta dzieci. Grupa powinna przechodzic jednym ciagiem.
            Na to tez warto zwrocic uwage, na pewno bedzie bezpieczniej.

            > To by nauczyło innych takich "mistrzów kierownicy" którym strach dać taczkę

            Jasne, tylko dlaczego chcesz karac akurat tego czlowieka dlugoletnim
            wiezieniem, skoro znacznie lagodniej sa traktowani pijani kierowcy, ktorzy
            spowodowali wypadek smiertelny, uciekli z miejsca wypadku, a pozniej mowia, ze
            nie widzieli, nie przyznaja sie, wykrecaja, ze to nie oni prowadzili, nic sobie
            z tego nie robia itd. (niedawny przyklad pewnego ksiedza). Jeszcze raz
            powtarzam, kara musi byc sprawiedliwa.

            > A jakich? Głupotę kierującego?

            Okolicznosci lagodzace, by kierowcy ow nie karac dlugoletnim wiezieniem, jak
            okrotnego mordercy i recydywisty, tylko jak czlowieka, ktoremu braklo
            wyobrazni, ktory zaluje swojej winy.
            • wielki_czarownik Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 18.03.04, 20:45
              marcinstud napisał:


              > Nie wiem jak wygladaja te pasy,

              Więc jak nie wiesz to się nie odzywaj.

              wiem, ze b. czesto jest tak, ze sa prawie
              > niewidoczne. Jesli tam sa wyrazne - ok. Jednak mogl nie widziec, ze tir stoi
              > przed pasami.

              Widząc stojący na drodze samochód logika podpowiada, że coś jest nie tak i trzeba uważać. Każdy średnio inteligentny kartofel się zorientuje, że jak na ulicy stoi auto to ma jakiś powód - pasy, światła, wypadek, awarię, inny pojazd włączający się do ruchu etc. Kto tego nie jest w stanie pojąć to jest zbyt głupi by prowadzić auto.

              > A na pewno nie widzial dzieci, ktore nie przechodzily tuz za
              > opiekunka.

              To oczywiste - TIR nie jest ze szkła.


              > Czy wg ciebie dlugoletnie wiezienie rozwiaze ewentualne problemy dziecka? (mam
              > nadzieje ze dojdzie do pelni zdrowia). Kara musi byc sprawiedliwa, chyba sie ze
              >
              > mna zgodzisz?

              Sprawiedliwa czyli surowa i odstraszająca. Jak ten posiedzi z 5-10 lat to inny podobny szaleniec się zastanowi i zwolni.

              >
              > > Owszem. Ale ZAWSZE zwalniam przed pasami i mam wzmożoną czujność.
              >
              > Zdziwilbys sie ile razy przejezdzasz przejscie dla pieszych i nawet o tym nie
              > wiesz (bo jest tak zle oznaczone).
              >

              Nie zdziwię, bo ja na drodze UWAŻAM. Ja jadę ponad 1000 kilowym pojazdem o sporej mocy. To jest PRZYWILEJ i ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

              > Gdzie w prawie o ruchu drogowym jest napisane, ze musze zwolnic, gdy na drodze
              > stoi auto, i chce je ominac? Oczywiscie gdy nie ma pasow.

              Czy ty masz prawo jazdy? Bo przepisów nie znasz.
              art 23.2 PoRD "Przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby ZMNIEJSZYĆ PRĘDKOŚĆ; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;"

              Fraza "w razie potrzeby" wskazuje na to, że trzeba posiadać choć szczątkową inteligencję i przewidywać sytuację na drodze - w razie wątpliwości co do faktu co znajduje się za omijanym pojazdem i dlaczego on stoi ROZSĄDEK nakazuje zwolnić i wzmóc uwagę.


              > IMO
              > O tym ze sa pasy powinien kierowca wiedziec ze znakow a nie z faktu, ze inny
              > pojazd stoi na drodze (uwaga generalna do oznaczen poziomych pionowych w Polsce
              > )

              Pasy są widoczne. Nie widzisz? To znaczy żeś ślepy i nie powinienneś prowadzić samochodu.
              >
              >
              > Ktos wlacza sie do ruchu i ustepuje pierwszenstwa.
              >

              Tak? A nie słyszałeś np. o zasadzie prawej strony na skrzyżowaniu równorzędnym? Mam nadzieję, że nie masz prawa jazdy, bo twoja "znajomość" przepisów PoRD jest zatrważająca.

              >
              > Od tego sa trojkaty ostrzegawcze, swiatla awaryjne.

              Wypadek mógł się wydarzyć 10 sekund wcześniej.

              > Cala dyskusja opiera sie na relacjach prasowych, wiec nie ma tu zadnych dowodow
              > .

              Nie do końca, bo ja to skrzyżowanie znam. I wiem jakie tam są pasy.

              > Z tego co moglem wyczytac, wynika, ze kobieta pozostawila luke miedzy soba a
              > reszta dzieci. Grupa powinna przechodzic jednym ciagiem.

              Owszem, ale luka 2 metry to tyle co nic - wystarczy, że ktoś zrobi kilka szybszych kroków.

              > Na to tez warto zwrocic uwage, na pewno bedzie bezpieczniej.
              >

              > Jasne, tylko dlaczego chcesz karac akurat tego czlowieka dlugoletnim
              > wiezieniem, skoro znacznie lagodniej sa traktowani pijani kierowcy, ktorzy
              > spowodowali wypadek smiertelny, uciekli z miejsca wypadku, a pozniej mowia, ze
              > nie widzieli, nie przyznaja sie, wykrecaja, ze to nie oni prowadzili, nic sobie
              >
              > z tego nie robia itd. (niedawny przyklad pewnego ksiedza).

              Bo to, że Kowalski zabił Nowaka i mu się upiekło nie oznacza, że Iksiński może bezkarnie ukraść. Rozumiesz?

              Jeszcze raz
              > powtarzam, kara musi byc sprawiedliwa.
              >

              No właśnie.

              > Okolicznosci lagodzace, by kierowcy ow nie karac dlugoletnim wiezieniem, jak
              > okrotnego mordercy i recydywisty, tylko jak czlowieka, ktoremu braklo
              > wyobrazni, ktory zaluje swojej winy.

              Ty chyba nie wiesz co to są okoliczności łagodzące. Nawet nie chyba, a na pewno.
              A okrutnego morderecę to się skazuje na minimum 12 lat do dożywocia.
              • marcinstud Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 18.03.04, 23:42
                > Więc jak nie wiesz to się nie odzywaj.
                Na szczescie nie ty decydujesz o tym kiedy moge sie odzywac. Nie mam zamiaru
                dazyc do pyskowki, mimo nieprzyjemnego tonu jaki nadajesz tej dyskusji.
                Nieczmu to nie sluzy.
                Odpowiedzialem na ten watek gdyz nie zgadzam sie ze swierdzeniem:
                "Przecież za wyprzedzanie samochodu który zatrzymał się przed pasami to powinna
                być rozwałka na miejscu! Powinien debil iść do
                pierdla i to na długie lata!" Wybacz ale "dlugie lata" to raczej nie kilka lat
                a min. kilkanascie, a to kara na jaka skazuje sie okrutnego morderce (jak
                piszesz nizej).
                A teraz do rzeczy:

                > Widząc stojący na drodze samochód logika podpowiada, że coś jest nie tak i
                > trzeba uważać. Każdy średnio inteligentny kartofel się zorientuje

                W ogromnej wiekszosci przypadkow stojacy na drodze pojazd odbywa postoj
                (parkuje sobie).Zapomniales, ze znak zakazu zatrzymywania i postoju nie stoi za
                kazdym skrzyzowaniem, nie wszedzie jest pobocze, chodnik itd.
                A jesli obowiazuje zakaz zatrzymywania... Art. 50. 1. Kierujący pojazdem jest
                obowiązany sygnalizować postój z powodu uszkodzenia lub wypadku

                > Sprawiedliwa czyli surowa i odstraszająca. Jak ten posiedzi z 5-10 lat to
                > inny podobny szaleniec się zastanowi i zwolni.

                Wybacz, ale sprawiedliwosc kary nie polega wylacznie na surowosci i dzialaniu
                odstraszajacym. Kara sprawiedliwa, to taka, ktora jest adekwatna do winy.
                Surowosc i dzialanie odstraszajace sa skladnikami kary.
                Na pewno gdyby wyroki byly surowe, dzialaloby to odstraszajaco. Ale nie sa i w
                zwiazku z tym mielisbysmy swego rodzaju kozla ofiarnego, skazanego na
                wieloletnia odsiatke. A to zaprzeczaloby sprawiedliwosci wyroku. Wiec postuluje
                prace u podstaw. Nie na zasadzie tutaj dajmy 15 lat, a tam za to samo rok w
                zawieszeniu. Odosobniony przypadek skazania na dluga pake nie bedzie wielkim
                odstraszaczem.
                Pomijam juz fakt, ze uzyskanie na drodze cywilnej odszkodowania od osoby
                skazanej na dlugoletnia odsiadke, moze sie okazac bardzo trudne.Byc moze
                rodzina wolalaby zeby im swa wine odpracowal?

                > Nie zdziwię, bo ja na drodze UWAŻAM. Ja jadę ponad 1000 kilowym pojazdem o
                > sporej mocy. To jest PRZYWILEJ i ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

                Odnosze wrazenie, ze jestes bardzo pewny swego. Myslisz, ze wystarczy byc
                odpowiedzialnym, ostroznym i juz nic sie stac nie moze? Mylisz sie.

                > > Gdzie w prawie o ruchu drogowym jest napisane, ze musze zwolnic, gdy na
                > > drodze stoi auto, i chce je ominac
                > Czy ty masz prawo jazdy? Bo przepisów nie znasz.
                > art 23.2 PoRD "Przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu,
                > uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby ZMNIEJSZYĆ PRĘDKOŚĆ

                A ty jakim sposobem zdales egzamin, skoro dla ciebie "W RAZIE POTRZEBY" oznacza
                ZAWSZE?

                > Fraza "w razie potrzeby" wskazuje na to, że trzeba posiadać choć szczątkową
                int
                > eligencję i przewidywać sytuację na drodze

                Zdumiewa mnie twoja interpretacja tej frazy !

                > Pasy są widoczne. Nie widzisz? To znaczy żeś ślepy i nie powinienneś
                prowadzić
                > samochodu.

                Nie rozsmieszaj mnie, ze pasy na wroclawskich drogach sa dobrze widoczne! Moze
                drogi tez widzisz wylacznie rowniutkie, bez ani jednej dziurki?
                A w Klewkach to nawet widziano Talibow... ;)
                Jesli widziales TE PASY i uwazasz, ze sa widoczne to ok, ale nie uogolniaj.

                > > Ktos wlacza sie do ruchu i ustepuje pierwszenstwa.
                > Tak? A nie słyszałeś np. o zasadzie prawej strony na skrzyżowaniu
                równorzędnym?

                Zrozum, ze pojecie "wlacza sie do ruchu", samo w sobie oznacza, ze nie ma
                pierwszenstwa, nie ma znaczenia ze jest z prawej strony.
                Sa takie prostokatne zolto-biale znaki, oznaczajace "droge z pierwszenstwem
                przejazdu" i jest cos takiego jak droga wewnetrzna, parking, z ktorej zawsze
                pojazd wlacza sie do ruchu. Akurat ul. Powst.Slaskich jest tutaj b.dobrym
                przykladem.

                > Mam nadzieję, że nie masz prawa jazdy, bo twoja "znajomość" przepisów PoRD jes
                > t zatrważająca.

                Twoje zdolnosci obiektywnej oceny cudzej wiedzy rowniez.

                > > Od tego sa trojkaty ostrzegawcze, swiatla awaryjne.
                >
                > Wypadek mógł się wydarzyć 10 sekund wcześniej.

                Obowiazkiem uczestnika wypadku jest w pierwszej kolejnosci, niezwloczne
                zabezpieczenie miejsca zdarzenia! To tak odnosnie znajomosci przepisow.

                > Nie do końca, bo ja to skrzyżowanie znam. I wiem jakie tam są pasy.

                Jesli sa dobrze widoczne to nieuwaga i co za tym idzie wina kierowcy jest
                wieksza.
                BTW standardem na drogach dwupasmowych powinny byc swiatla na przejsciach,
                wczesniej umieszczone znaki ostrzegawcze o przejsciu, znaki informacyjne,
                chociazby migajace na zolto lampy. A u nas namaluja pasy i uwazaja ze sprawa
                zalatwiona. To, ze pasy sa dobrze widoczne jednego dnia nie znaczy, ze dobrze
                je bedziemy widziec w dzien pochmurny, deszczowy, w opadach sniegu, w jezdzie
                pod slonce itp.
                Jest wczesniej jakis znak ostrzegajacy o przejsciu dla pieszych, a pozniej
                informacyjny?

                > Owszem, ale luka 2 metry to tyle co nic - wystarczy, że ktoś zrobi kilka
                > szybszych kroków.

                Dwa metry to prawie caly pas ruchu i opiekunka popelnila blad. Piesi, a
                zwlaszcza opiekunowie malych dzieci tez musza uwazac, bo moga trafic na takiego
                kierowce bez wyobrazni. BTW wiekszosc wypadkow z udzialem pieszych ma miejsce w
                winy pieszych (dane statystyczne).

                > Bo to, że Kowalski zabił Nowaka i mu się upiekło nie oznacza, że Iksiński
                > może bezkarnie ukraść. Rozumiesz?

                Tylko, ze ja pisze, ze Iksinski ma uniknac kary. Ja protestuje
                przeciwko "powinna być rozwałka na miejscu! Powinien debil iść do
                pierdla i to na długie lata!".

                > Ty chyba nie wiesz co to są okoliczności łagodzące. Nawet nie chyba, a na
                pewno

                A ty wiesz? Naprawde nigdy nie slyszales "Sad nie dopatrzyl sie okolicznosci
                lagodzacych, oskarzony nie wykazal skruchy, nie przyznal sie do winy, nie
                przeprosil ofiary" Nawet zgoda na udzial w wizji lokalnej moze byc
                okolicznoscia lagodzaca. Zrozum, ze okolicznosc lagodzaca, to nie jest cos co
                powoduje, ze oskarzony z winnego staje sie niewinnym. To jest cos, co wplywa na
                wysokosc kary, za popelnione przestepstwo.

                > A okrutnego morderecę to się skazuje na minimum 12 lat do dożywocia.

                "Powinien debil iść do
                pierdla i to na długie lata!". Widzisz jakas roznice?
                • wielki_czarownik Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 19.03.04, 11:58
                  marcinstud napisał:


                  > Na szczescie nie ty decydujesz o tym kiedy moge sie odzywac. Nie mam zamiaru
                  > dazyc do pyskowki, mimo nieprzyjemnego tonu jaki nadajesz tej dyskusji.
                  > Nieczmu to nie sluzy.

                  Służy piętnowaniu głupoty.

                  > Odpowiedzialem na ten watek gdyz nie zgadzam sie ze swierdzeniem:
                  > "Przecież za wyprzedzanie samochodu który zatrzymał się przed pasami to powinna
                  >
                  > być rozwałka na miejscu! Powinien debil iść do
                  > pierdla i to na długie lata!" Wybacz ale "dlugie lata" to raczej nie kilka lat
                  > a min. kilkanascie, a to kara na jaka skazuje sie okrutnego morderce (jak
                  > piszesz nizej).

                  Ten facet to prawie morderca. Taka skrajna głupota powinna być karana w myśl art. 148 KK.

                  > A teraz do rzeczy:
                  >

                  > W ogromnej wiekszosci przypadkow stojacy na drodze pojazd odbywa postoj
                  > (parkuje sobie).Zapomniales, ze znak zakazu zatrzymywania i postoju nie stoi za
                  >
                  > kazdym skrzyzowaniem, nie wszedzie jest pobocze, chodnik itd.

                  A nawet jeśli to przecież w każdej chwili z tego auto może wysiąść kierowca (lub wejść na ulicę by do niego wsiąść).

                  > A jesli obowiazuje zakaz zatrzymywania... Art. 50. 1. Kierujący pojazdem jest
                  > obowiązany sygnalizować postój z powodu uszkodzenia lub wypadku

                  Tak. Ale uszkodzenie/wypadek mogło nastąpić przed momentem i kierowca nie zdążył jeszcze wyjąć trójkąta, a światła nie działają, bo np. padła elektryka w pojeździe.


                  > Wybacz, ale sprawiedliwosc kary nie polega wylacznie na surowosci i dzialaniu
                  > odstraszajacym. Kara sprawiedliwa, to taka, ktora jest adekwatna do winy.

                  Właśnie. A tu wina jest potężna niczym Azja.

                  > Surowosc i dzialanie odstraszajace sa skladnikami kary.
                  > Na pewno gdyby wyroki byly surowe, dzialaloby to odstraszajaco. Ale nie sa i w
                  > zwiazku z tym mielisbysmy swego rodzaju kozla ofiarnego, skazanego na
                  > wieloletnia odsiatke. A to zaprzeczaloby sprawiedliwosci wyroku.

                  Bzdura! Po prostu ten kierowca byłby jednym z nielicznych sprawiedliwie ukaranych.

                  Wiec postuluje
                  >
                  > prace u podstaw. Nie na zasadzie tutaj dajmy 15 lat, a tam za to samo rok w
                  > zawieszeniu. Odosobniony przypadek skazania na dluga pake nie bedzie wielkim
                  > odstraszaczem.

                  Od tego przypadku powinno się zacząć ostre karanie. To powinien być ten pierwszy raz.

                  > Pomijam juz fakt, ze uzyskanie na drodze cywilnej odszkodowania od osoby
                  > skazanej na dlugoletnia odsiadke, moze sie okazac bardzo trudne.Byc moze
                  > rodzina wolalaby zeby im swa wine odpracowal?

                  Komornik mu zajmie dobytek.


                  > Odnosze wrazenie, ze jestes bardzo pewny swego. Myslisz, ze wystarczy byc
                  > odpowiedzialnym, ostroznym i juz nic sie stac nie moze? Mylisz sie.

                  Może. Ale ostrożność i rozwaga eliminują możliwość błędu z mojej strony. A niestety niektórym zdarzeniom nie da się zapobiec.


                  > A ty jakim sposobem zdales egzamin, skoro dla ciebie "W RAZIE POTRZEBY" oznacza
                  >
                  > ZAWSZE?

                  Czy ja piszę ZAWSZE?? Widziałeś te pasy? Pasy są tuż obok skrzyżowania. Każdy człowiek o IQ większym od 5 wie, że jak przed skrzyżowaniem stoi samochód to trzeba zwolnić, bo ma się OGRANICZONĄ widoczność. Ponadto jeżeli ty nie zwalniasz widząc stojący przed skrzyżowaniem pojazd to aż strach wyjść na ulicę, bo komuś krzywdę zrobisz dzięki swej bezmyślności.

                  >
                  > Zdumiewa mnie twoja interpretacja tej frazy !

                  Zauważyłem, że rzeczy oczywiste cię zdumiewają. To o czymś świadczy.


                  > Nie rozsmieszaj mnie, ze pasy na wroclawskich drogach sa dobrze widoczne!

                  Te konkretne są.

                  Moze
                  > drogi tez widzisz wylacznie rowniutkie, bez ani jednej dziurki?
                  > A w Klewkach to nawet widziano Talibow... ;)
                  > Jesli widziales TE PASY i uwazasz, ze sa widoczne to ok, ale nie uogolniaj.

                  Przecież ja cały czas piszę o KONKRETNEJ sytuacji. Czytaj ze zrozumieniem.

                  >
                  > Zrozum, ze pojecie "wlacza sie do ruchu", samo w sobie oznacza, ze nie ma
                  > pierwszenstwa, nie ma znaczenia ze jest z prawej strony.

                  Czyli nikt z prawej strony nie ma pierwszeństwa?

                  > Sa takie prostokatne zolto-biale znaki, oznaczajace "droge z pierwszenstwem
                  > przejazdu" i jest cos takiego jak droga wewnetrzna, parking, z ktorej zawsze
                  > pojazd wlacza sie do ruchu. Akurat ul. Powst.Slaskich jest tutaj b.dobrym
                  > przykladem.

                  A są też skrzyżowania równorzędne i PASY na których pieszy ma PIERWSZEŃSTWO.


                  > Twoje zdolnosci obiektywnej oceny cudzej wiedzy rowniez.

                  W stosunku do bezmyślności i głupoty nie można być obiektywnym.


                  > Obowiazkiem uczestnika wypadku jest w pierwszej kolejnosci, niezwloczne
                  > zabezpieczenie miejsca zdarzenia! To tak odnosnie znajomosci przepisow.

                  Wiesz co to znaczy niezwłocznie? Bo wygląda na to, że nie. Niezwłocznie znaczy BEZ NIEPOTRZEBNEJ ZWŁOKI, NAJSZYBCIEJ JAK TO MOŻLIWE. A nie da się wystawić trójkąta w 10 sekund od wypadku.

                  > Jesli sa dobrze widoczne to nieuwaga i co za tym idzie wina kierowcy jest
                  > wieksza.

                  Cały czas to powtarzam.

                  > BTW standardem na drogach dwupasmowych powinny byc swiatla na przejsciach,
                  > wczesniej umieszczone znaki ostrzegawcze o przejsciu, znaki informacyjne,
                  > chociazby migajace na zolto lampy. A u nas namaluja pasy i uwazaja ze sprawa
                  > zalatwiona. To, ze pasy sa dobrze widoczne jednego dnia nie znaczy, ze dobrze
                  > je bedziemy widziec w dzien pochmurny, deszczowy, w opadach sniegu, w jezdzie
                  > pod slonce itp.

                  To nie oznacza, że można rozjeżdżać pieszych na pasach.

                  > Jest wczesniej jakis znak ostrzegajacy o przejsciu dla pieszych, a pozniej
                  > informacyjny?
                  >

                  Szczerze mówiąc nie przyglądałem się.


                  > Dwa metry to prawie caly pas ruchu i opiekunka popelnila blad.

                  Fizycznie niemożliwe jest jednoczesne patrzenie na dzieci i na drogę.

                  Piesi, a
                  > zwlaszcza opiekunowie malych dzieci tez musza uwazac, bo moga trafic na takiego
                  >
                  > kierowce bez wyobrazni. BTW wiekszosc wypadkow z udzialem pieszych ma miejsce w
                  >
                  > winy pieszych (dane statystyczne).

                  W tym wypadku też?


                  > Tylko, ze ja pisze, ze Iksinski ma uniknac kary. Ja protestuje
                  > przeciwko "powinna być rozwałka na miejscu! Powinien debil iść do
                  > pierdla i to na długie lata!".

                  Cóż. Każdy ma do bandytyzmu, przestępczości i głupoty inny stosunek.


                  > A ty wiesz? Naprawde nigdy nie slyszales "Sad nie dopatrzyl sie okolicznosci
                  > lagodzacych, oskarzony nie wykazal skruchy, nie przyznal sie do winy, nie
                  > przeprosil ofiary" Nawet zgoda na udzial w wizji lokalnej moze byc
                  > okolicznoscia lagodzaca. Zrozum, ze okolicznosc lagodzaca, to nie jest cos co
                  > powoduje, ze oskarzony z winnego staje sie niewinnym. To jest cos, co wplywa na
                  >
                  > wysokosc kary, za popelnione przestepstwo.

                  Owszem. Ale tu nie ma żadnych.


                  > "Powinien debil iść do
                  > pierdla i to na długie lata!". Widzisz jakas roznice?

                  Owszem. Długie lata to może być 11 lat.
                  • marcinstud Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 19.03.04, 23:41
                    ) ) dazyc do pyskowki, mimo nieprzyjemnego tonu jaki nadajesz tej dyskusji.
                    ) ) Nieczmu to nie sluzy.
                    )
                    ) Służy piętnowaniu głupoty.

                    Sa lepsze metody na pietnowanie glupoty niz pyskowka.

                    ) Ten facet to prawie morderca. Taka skrajna głupota powinna być karana w myśl
                    ar
                    ) t. 148 KK.

                    Pozostaje tylko ci zyczyc, aby nic takiego cie nie spotkalo,bo los bywa
                    okrutny, nawet gdy sie jest przezornym i odpowiedzialnym. Mysle, ze gdybys Ty
                    albo ktos z Twojej rodziny musial sie kiedys zmierzyc z taka sytuacja to
                    inaczej bys na to sie zapatrywal.

                    )
                    ) A nawet jeśli to przecież w każdej chwili z tego auto może wysiąść kierowca
                    (lu
                    ) b wejść na ulicę by do niego wsiąść).

                    Tak a na autostradzie moze spadochroniarz wyladowac. Moze nawet okazac sie
                    Talibem ;)
                    OK. trzeba uwazac, nikt temu nie przeczy.

                    ) Tak. Ale uszkodzenie/wypadek mogło nastąpić przed momentem i kierowca nie
                    zdąży
                    ) ł jeszcze wyjąć trójkąta, a światła nie działają, bo np. padła elektryka w
                    poje
                    ) ździe.

                    OK. Jak spiewa Lipnicka: "wszystko sie moze zdarzyc".

                    ) Właśnie. A tu wina jest potężna niczym Azja.

                    Wiec jaki potezny wyrok proponujesz? 15, 20 lat?
                    W ten sposob za ciezsze przestepstwa trzeba bedzie tortury wprowadzic... Jestes
                    za?

                    )
                    ) Bzdura! Po prostu ten kierowca byłby jednym z nielicznych sprawiedliwie
                    ukaranych.

                    I to byloby wg Ciebie sprawiedliwe?


                    ) Od tego przypadku powinno się zacząć ostre karanie. To powinien być ten
                    pierwszy raz.


                    Tak! Nie mozna tworzyc sprawiedliwosci, bedac bedac sprawiedliwym wybiorczo.
                    Albo wszyscy albo nikt.

                    ) )Byc moze
                    ) ) rodzina wolalaby zeby im swa wine odpracowal?
                    )
                    ) Komornik mu zajmie dobytek.

                    A jesli on ma rodzine, dzieci? Chcesz im zabrac dom i inne dobra?
                    Nie zdziwilbym sie gdyby tak postawiony pod sciana kierowca, majac w
                    perspektywie dlugoletnia odsiadke zawarl z zona rozdzielnosc majatkowa i
                    przepisal na nia caly swoj majatek. Co wtedy poszkodowane dzieci beda mialy?
                    Komornik nic nie wskora. Co innego gdyby mial to odpracowac i z kazdej pensji
                    odprowadzac odszkodowanie przez X lat.

                    ) ) Odnosze wrazenie, ze jestes bardzo pewny swego. Myslisz, ze wystarczy byc
                    ) ) odpowiedzialnym, ostroznym i juz nic sie stac nie moze? Mylisz sie.
                    )
                    ) Może. Ale ostrożność i rozwaga eliminują możliwość błędu z mojej strony. A
                    nies
                    ) tety niektórym zdarzeniom nie da się zapobiec.

                    No wlasnie, czyli niestety kazdy z nas moze sie stac kiedys "prawie morderca"
                    i pojsc do paki na dlugie lata?

                    ) ) A ty jakim sposobem zdales egzamin, skoro dla ciebie "W RAZIE POTRZEBY" oz
                    ) nacza
                    ) )
                    ) ) ZAWSZE?
                    )
                    ) Czy ja piszę ZAWSZE??

                    Zarzuciles mi nieznajomosc przepisu, ktory nakazuje mi zwolnic podczas
                    omijania. Otoz ja zwracam twoja uwage, ze "w razie potrzeby" nie oznacza, ze
                    musze to robic obligatoryjnie, a tylko w uzasadnionych przypadkach.

                    ) Widziałeś te pasy? Pasy są tuż obok skrzyżowania.

                    Nie widzialem TYCH pasow, wiec sie nie odzywam :P

                    ) Każdy c
                    ) złowiek o IQ większym od 5 wie, że jak przed skrzyżowaniem stoi samochód to
                    trzeba zwolnić, bo ma się OGRANICZONĄ widoczność.

                    Oczywiscie!

                    ) Ponadto jeżeli ty nie zwalniasz
                    ) widząc stojący przed skrzyżowaniem pojazd to aż strach wyjść na ulicę, bo
                    komuś
                    ) krzywdę zrobisz dzięki swej bezmyślności.

                    Czlowiek popelnia bledy, nawet mimo swej przezornosci moze kiedys nie zauwazyc,
                    ze pojazd stoi przed skrzyzowaniem albo przed pasami. True or False?

                    ) )
                    ) ) Zdumiewa mnie twoja interpretacja tej frazy !
                    )
                    ) Zauważyłem, że rzeczy oczywiste cię zdumiewają. To o czymś świadczy.

                    :o

                    ) ) Nie rozsmieszaj mnie, ze pasy na wroclawskich drogach sa dobrze widoczne!
                    )
                    ) Te konkretne są.

                    Chyba sie tam przejade z cyfrowka i porobie troche zdjec...
                    Bo kierowca twierdzil, ze byly prawie calkowicie wytarte.
                    "Nie było żadnego znaku informującego o przejściu dla pieszych, pasy były
                    zniszczone, zupełnie wytarte, praktycznie nie było ich widać"

                    )
                    ) Przecież ja cały czas piszę o KONKRETNEJ sytuacji. Czytaj ze zrozumieniem.
                    ) )
                    ) ) Zrozum, ze pojecie "wlacza sie do ruchu", samo w sobie oznacza, ze nie ma
                    ) ) pierwszenstwa, nie ma znaczenia ze jest z prawej strony.
                    )
                    ) Czyli nikt z prawej strony nie ma pierwszeństwa?

                    No wlasnie, czytaj ze zrozumieniem.

                    ) ) Twoje zdolnosci obiektywnej oceny cudzej wiedzy rowniez.
                    )
                    ) W stosunku do bezmyślności i głupoty nie można być obiektywnym.

                    Ale przy wymierzaniu kary nalezy.

                    ) ) Obowiazkiem uczestnika wypadku jest w pierwszej kolejnosci, niezwloczne
                    ) ) zabezpieczenie miejsca zdarzenia! To tak odnosnie znajomosci przepisow.
                    )
                    ) Wiesz co to znaczy niezwłocznie? Bo wygląda na to, że nie. Niezwłocznie
                    znaczy
                    ) BEZ NIEPOTRZEBNEJ ZWŁOKI,

                    I dlatego napisalem "w pierwszej kolejnosci", bo kazda inna kolejnosc byla by
                    zwloka.

                    ) NAJSZYBCIEJ JAK TO MOŻLIWE. A nie da się wystawić tró
                    ) jkąta w 10 sekund od wypadku.

                    Ale swiatla awaryjne juz chyba mozna wlaczyc? No ale ty zaraz napiszesz o tej
                    elektryce...


                    ) To, ze pasy sa dobrze widoczne jednego dnia nie znaczy, ze dob
                    ) rze
                    ) ) je bedziemy widziec w dzien pochmurny, deszczowy, w opadach sniegu, w jezd
                    ) zie
                    ) ) pod slonce itp.
                    )
                    ) To nie oznacza, że można rozjeżdżać pieszych na pasach.

                    A czy ja gdzies dalem na to przyzwolenie?

                    )
                    ) ) Jest wczesniej jakis znak ostrzegajacy o przejsciu dla pieszych, a pozniej
                    )
                    ) ) informacyjny?
                    ) )
                    )
                    ) Szczerze mówiąc nie przyglądałem się.

                    A szkoda, bo moze wtedy nie bylbys obiektywny wobec glupoty sluzb drogowych,
                    ktore odpowiadaja za oznaczenie takich miejsc jak pasy, skrzyzowania itp.

                    ) ) Dwa metry to prawie caly pas ruchu i opiekunka popelnila blad.
                    )
                    ) Fizycznie niemożliwe jest jednoczesne patrzenie na dzieci i na drogę.

                    Mozliwe, tylko tak samo jak niektorzy nie powinni miec prawa jazdy, tak
                    niektorzy nie powinni przeprowadzac dzieci przez ulice.

                    ) BTW wiekszosc wypadkow z udzialem pieszych ma miej
                    ) sce w
                    ) )
                    ) ) winy pieszych (dane statystyczne).
                    )
                    ) W tym wypadku też?
                    )

                    Czytaj ze zrozumieniem. BTW= By the way, to dane statystyczne.
                    Dane te tylko pokazuja, ze piesi bardzo czesto popelniaja bledy.
                    Jesli kobieta nie zadbala o to, by przeprowadzic dzieci przez ulice jednym
                    ciagiem, jesli nie przewidziala, ze zza stojacego tira moze wysunac sie inne
                    auto, to znaczy, ze jest bez wyobrazni (podobnie jak kierowca)!
                    To ze auto mialo obowiazek sie zatrzymac ma sie nijak do obowiazku tej pani, by
                    sie upewnic, ze dzieci moga isc po pasach.

                    ) ) A ty wiesz? Naprawde nigdy nie slyszales "Sad nie dopatrzyl sie okolicznos
                    ) ci
                    ) ) lagodzacych, oskarzony nie wykazal skruchy, nie przyznal sie do winy, nie
                    ) ) przeprosil ofiary" Nawet zgoda na udzial w wizji lokalnej moze byc
                    ) ) okolicznoscia lagodzaca. Zrozum, ze okolicznosc lagodzaca, to nie jest cos
                    ) co
                    ) ) powoduje, ze oskarzony z winnego staje sie niewinnym. To jest cos, co wply
                    ) wa na
                    ) )
                    ) ) wysokosc kary, za popelnione przestepstwo.
                    )
                    ) Owszem. Ale tu nie ma żadnych.
                    )

                    "Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. Mam prawo jazdy od 15 lat. Wcześniej
                    nie miałem żadnej stłuczki, nawet kota nie przejechałem. Wysiadłem z samochodu.
                    Zdjąłem kurtkę i podłożyłem ją pod głowę jednej z dziewczynek. Drugą
                    przykryłem. Zacząłem dzwonić na pogotowie"

                    "Jeśli dziewczynkom potrzebna będzie rehabilitacja, czuję się w obowiązku, by
                    zorganizować im jak najlepszą opiekę. Oczywiście, zajmę się też kosztami."
                    ---
                    I jeszcze odnosnie kary:
                    Jak wiadomo, podstawowa przyczyna dla ktorej orzeka sie kary pozbawienia
                    wolnosci, jest potrzeba odizolowania przestepcy od otoczenia, poniewaz, stwarza
                    on duze zagrozenie na wolnosci (bije, gwalci kradnie itd). Wiezienie ma
                    przynajmniej w teorii sluzyc resocjalizacji skazanego, tak by gdy wyjdzie na
                    wolnosc, nie stanowil juz zagrozenia.
                    Twojemu osadowi pozostawiam, jakie zagrozenie na wolnosci stanowic bedzie
                    kierowca - sprawca wypadku, ktorego pozbawi
                    • wielki_czarownik Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 20.03.04, 12:35
                      marcinstud napisał:

                      >
                      > Sa lepsze metody na pietnowanie glupoty niz pyskowka.

                      Owszem. Jej fizyczna eliminacja.

                      >
                      > Pozostaje tylko ci zyczyc, aby nic takiego cie nie spotkalo,bo los bywa
                      > okrutny, nawet gdy sie jest przezornym i odpowiedzialnym. Mysle, ze gdybys Ty
                      > albo ktos z Twojej rodziny musial sie kiedys zmierzyc z taka sytuacja to
                      > inaczej bys na to sie zapatrywal.

                      Każdy ponosi konsekwencje swoich zachowań.


                      > Tak a na autostradzie moze spadochroniarz wyladowac. Moze nawet okazac sie
                      > Talibem ;)
                      > OK. trzeba uwazac, nikt temu nie przeczy.

                      Ty przeczysz. Zwalasz winę na wszystkich a nie chcesz przyjąć do wiadomości, że po prostu kierowca dał dupy i teraz kreuje się na ofiarę.


                      > OK. Jak spiewa Lipnicka: "wszystko sie moze zdarzyc".

                      Dokładnie. I dlatego trzeba przewidywać.

                      > Wiec jaki potezny wyrok proponujesz? 15, 20 lat?

                      5-10 lat + z pół miliona odszkodowania dla pokrzywdzonej + dożywotnie zabranie prawa jazdy.

                      > W ten sposob za ciezsze przestepstwa trzeba bedzie tortury wprowadzic... Jestes za?

                      Oczywiście. Zawsze uważałem, że zniesienie tortur było głupotą.

                      >
                      > I to byloby wg Ciebie sprawiedliwe?

                      Oczywiście.

                      >
                      > Tak! Nie mozna tworzyc sprawiedliwosci, bedac bedac sprawiedliwym wybiorczo.
                      > Albo wszyscy albo nikt.

                      Wszyscy. A zacznijmy od tego.


                      > A jesli on ma rodzine, dzieci? Chcesz im zabrac dom i inne dobra?

                      Tak.

                      > Nie zdziwilbym sie gdyby tak postawiony pod sciana kierowca, majac w
                      > perspektywie dlugoletnia odsiadke zawarl z zona rozdzielnosc majatkowa i
                      > przepisal na nia caly swoj majatek. Co wtedy poszkodowane dzieci beda mialy?

                      Too late. Już jest po fakcie.

                      > Komornik nic nie wskora. Co innego gdyby mial to odpracowac i z kazdej pensji
                      > odprowadzac odszkodowanie przez X lat.

                      Patrz wyżej.

                      >
                      > No wlasnie, czyli niestety kazdy z nas moze sie stac kiedys "prawie morderca"

                      Nie. Bo inna sprawa jak wysiądą mi hamulce, najadę na gwóźdź, etc. a inna gdy z głupoty będę wyprzedzał na przejściu dla pieszych.


                      > Zarzuciles mi nieznajomosc przepisu, ktory nakazuje mi zwolnic podczas
                      > omijania. Otoz ja zwracam twoja uwage, ze "w razie potrzeby" nie oznacza, ze
                      > musze to robic obligatoryjnie, a tylko w uzasadnionych przypadkach.

                      To niby nie był uzasadniony przypadek?


                      >
                      > Czlowiek popelnia bledy, nawet mimo swej przezornosci moze kiedys nie zauwazyc,
                      >
                      > ze pojazd stoi przed skrzyzowaniem albo przed pasami. True or False?

                      Błędy to popełniaj skacząc z mostu na główkę, a nie prowadząc samochód.


                      >
                      > Chyba sie tam przejade z cyfrowka i porobie troche zdjec...
                      > Bo kierowca twierdzil, ze byly prawie calkowicie wytarte.
                      > "Nie było żadnego znaku informującego o przejściu dla pieszych, pasy były
                      > zniszczone, zupełnie wytarte, praktycznie nie było ich widać"
                      >

                      Musi sięjakoś bronić. Pasy nie są perfekcyjne, ale są widoczne z odpowiedniej odległości.

                      > Ale przy wymierzaniu kary nalezy.

                      Dlatego nie jestem sędzią.


                      > I dlatego napisalem "w pierwszej kolejnosci", bo kazda inna kolejnosc byla by
                      > zwloka.

                      HAHAHA!! A jeśli drogi samochód się pali? To co? Wystawiasz trójkąt czy najpierw wyciągasz ludzi z płomieni?

                      >
                      > Ale swiatla awaryjne juz chyba mozna wlaczyc? No ale ty zaraz napiszesz o tej
                      > elektryce...

                      No właśnie.

                      >
                      > A czy ja gdzies dalem na to przyzwolenie?

                      Usiłujesz umniejszać winę piratów drogowych złymi warunkami pogodowymi.


                      > A szkoda, bo moze wtedy nie bylbys obiektywny wobec glupoty sluzb drogowych,
                      > ktore odpowiadaja za oznaczenie takich miejsc jak pasy, skrzyzowania itp.

                      Głupota służb drogowych to inna bajka. Ale jakoś Dutkiewicz ZDiK nie rusza. Ciekawe czemu...

                      >
                      > Mozliwe, tylko tak samo jak niektorzy nie powinni miec prawa jazdy, tak
                      > niektorzy nie powinni przeprowadzac dzieci przez ulice.

                      Masz oko z tyłu głowy??

                      > )
                      >
                      > Czytaj ze zrozumieniem. BTW= By the way, to dane statystyczne.
                      > Dane te tylko pokazuja, ze piesi bardzo czesto popelniaja bledy.
                      > Jesli kobieta nie zadbala o to, by przeprowadzic dzieci przez ulice jednym
                      > ciagiem, jesli nie przewidziala, ze zza stojacego tira moze wysunac sie inne
                      > auto, to znaczy, ze jest bez wyobrazni (podobnie jak kierowca)!
                      > To ze auto mialo obowiazek sie zatrzymac ma sie nijak do obowiazku tej pani, by
                      >
                      > sie upewnic, ze dzieci moga isc po pasach.

                      Ja tu winy kobiety nie widzę. Szła pierwsza, dzieci za nią w bezpośredniej bliskości, a na głupotę kierujących nie ma rady (oprócz stryczka)

                      • marcinstud Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 20.03.04, 22:35
                        wielki_czarownik napisał:

                        > > OK. trzeba uwazac, nikt temu nie przeczy.
                        > Ty przeczysz. Zwalasz winę na wszystkich a nie chcesz przyjąć do wiadomości,
                        że
                        > po prostu kierowca dał dupy i teraz kreuje się na ofiarę.

                        Jakie kreowanie sie na ofiare??? Gdzie kierowca kreuje sie na ofiare??
                        Wyraznie i wielokrotnie podkreslalem, ze popelnil przestepstwo, ze zachowal sie
                        bez wyobrazni. Nie rozumiem dlaczego tego nie zauwazasz. A moze nie chcesz
                        zauwazyc po tak prosciej uzasadniac swoje tezy?

                        > > W ten sposob za ciezsze przestepstwa trzeba bedzie tortury wprowadzic... J
                        > estes za?
                        > Oczywiście. Zawsze uważałem, że zniesienie tortur było głupotą.

                        No comments.

                        > > I to byloby wg Ciebie sprawiedliwe?
                        >
                        > Oczywiście.

                        No comments 2.

                        > > Tak! Nie mozna tworzyc sprawiedliwosci, bedac bedac sprawiedliwym wybiorcz
                        > o.
                        > > Albo wszyscy albo nikt.
                        > Wszyscy. A zacznijmy od tego.

                        A dlaczego akurat od tego? Podaj konkretny argument? Skoro akceptujesz tortury
                        moze przedluzyc wyroki tym co juz siedza, wsadzic tych, ktorzy juz wyszli, albo
                        potorturowac - tak profilaktycznie?

                        > > A jesli on ma rodzine, dzieci? Chcesz im zabrac dom i inne dobra?
                        >
                        > Tak.

                        No comments 3.

                        >
                        > > Nie zdziwilbym sie gdyby tak postawiony pod sciana kierowca, majac w
                        > > perspektywie dlugoletnia odsiadke zawarl z zona rozdzielnosc majatkowa i
                        > > przepisal na nia caly swoj majatek. Co wtedy poszkodowane dzieci beda mial
                        > y?
                        >
                        > Too late. Już jest po fakcie.

                        Czyzby? Wyjasnij mi dlaczego sprawca wypadku nie moze zawrzec z zona
                        rozdzielnosci majatkowej i przepisac jej majatku? Jesli uwazasz, ze nie moze,
                        podaj konkretny przepis prawny.

                        > > No wlasnie, czyli niestety kazdy z nas moze sie stac kiedys "prawie morder
                        > ca"
                        >
                        > Nie. Bo inna sprawa jak wysiądą mi hamulce,

                        Bedac sadzonym agresywnie i bezwglednie mozesz miec problemy z wykazaniem, ze
                        awaria hamulcow nie byla wynikiem twojego niedopatrzenia. Zarzuca ci, ze
                        jechales niesprawnym pojazdem.

                        > > Zarzuciles mi nieznajomosc przepisu, ktory nakazuje mi zwolnic podczas
                        > > omijania. Otoz ja zwracam twoja uwage, ze "w razie potrzeby" nie oznacza,
                        > ze
                        > > musze to robic obligatoryjnie, a tylko w uzasadnionych przypadkach.
                        >
                        > To niby nie był uzasadniony przypadek?

                        Ten byl, ale to nie oznacza, ze kazdy przypadek omijania zalicza sie
                        do "uzasadnionych".

                        > > Czlowiek popelnia bledy, nawet mimo swej przezornosci moze kiedys nie zauw
                        > azyc,
                        > >
                        > > ze pojazd stoi przed skrzyzowaniem albo przed pasami. True or False?
                        >
                        > Błędy to popełniaj skacząc z mostu na główkę, a nie prowadząc samochód.

                        OK. Moze inaczej. Masz autocasco wykupione? Jaki wariant?
                        Sadzac po tym jaka wlasna nieomylnosc zakladasz, powinienes w zasadzie
                        ubezpieczac sie wylacznie od kradziezy.

                        >
                        > > Ale przy wymierzaniu kary nalezy.
                        >
                        > Dlatego nie jestem sędzią.

                        Bo Husajn zostal obalony? ;) To tak pol zartem, pol serio odnosnie tych
                        tortur...


                        > > I dlatego napisalem "w pierwszej kolejnosci", bo kazda inna kolejnosc byla
                        > by
                        > > zwloka.
                        >
                        > HAHAHA!! A jeśli drogi samochód się pali? To co? Wystawiasz trójkąt czy
                        najpier
                        > w wyciągasz ludzi z płomieni?

                        Jak myslisz? Co jest bardziej widoczne: plomienie palacego sie samochodu, czy
                        trojkat?

                        > Musi sięjakoś bronić. Pasy nie są perfekcyjne, ale są widoczne z odpowiedniej
                        o
                        > dległości.
                        > > A czy ja gdzies dalem na to przyzwolenie?
                        >
                        > Usiłujesz umniejszać winę piratów drogowych złymi warunkami pogodowymi.

                        Przede wszystkim probuje wine piratow drogowych roznicowac, a ty ja
                        generalizujesz.
                        Bo co innego jesli pirat w znakomicie widocznym miejscu wjedzie na czerwonym
                        swietle w pieszych, widzac ich z oddali, a co innego, gdy oznakowanie jest
                        slabe, a piesi pojawiaja sie nagle.

                        > > Mozliwe, tylko tak samo jak niektorzy nie powinni miec prawa jazdy, tak
                        > > niektorzy nie powinni przeprowadzac dzieci przez ulice.
                        >
                        > Masz oko z tyłu głowy??
                        > Ja tu winy kobiety nie widzę. Szła pierwsza, dzieci za nią w bezpośredniej
                        blis
                        > kości, a na głupotę kierujących nie ma rady (oprócz stryczka)

                        Pole widzenia zdrowego czlowieka to prawie 180 stopni, a opiekunka powinna
                        miec "oczy dookola glowy", jesli chce swoja role spelniac nalezycie. Jestem
                        pewny, ze czujny opiekun zapobieglby nieszczesciu.
                        Bezposrednia bliskosc 2 metry? Bez przesady.
                        Przeciez po to sa opiekunowie, zeby stanowic dodatkowe zabezpieczenie, przed
                        wlasnie takimi bezmyslnymi kierowcami.
                        Jesli mamy sie opierac wylacznie na respektowaniu prawa przez kierowcow to po
                        co wogole dzieciom opiekunowie?
                        Niech przechodza same przez pasy, niech piraci je rozjezdzaja (przeciez jest
                        ich wielu), pozniej bedzie mozna ich wsadzic na dlugie lata... Czy o to chodzi?

                        >> "Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. Mam prawo jazdy od 15 lat.
                        Wcześniej
                        >> nie miałem żadnej stłuczki, nawet kota nie przejechałem. Wysiadłem z
                        samochodu.
                        >> Zdjąłem kurtkę i podłożyłem ją pod głowę jednej z dziewczynek. Drugą
                        >> przykryłem. Zacząłem dzwonić na pogotowie"
                        >To jest okoliczność łagodząca?? To jest normalne zachowanie.

                        Troche dziwne zachowanie, jak dla "prawie mordercy". Widziales morderce, ktory
                        troszczy sie o swoja ofiare?
                        A nieposzlakowana opinia zawsze stanowi okolicznosc lagodzaca. Troche ciezko
                        byc przez 15 lat piratem drogowym i ani razu nie zalapac sie na radar, stluczke
                        itp.


                        >> "Jeśli dziewczynkom potrzebna będzie rehabilitacja, czuję się w obowiązku,
                        by
                        >> zorganizować im jak najlepszą opiekę. Oczywiście, zajmę się też kosztami."
                        >> Oczywiście, że zajmie się kosztami bo inaczej komornik się nim zajmie.

                        Czy wykluczasz, ze ten CZLOWIEK moze miec najzwyklejsze wyrzuty sumienia?
                        Czy zakladasz, ze robi to TYLKO po to aby uniknac komornika?
                        Biorac pod uwage sprawnosc naszego wymiaru sprawiedliwosci i cala droge sadowa,
                        poczynajac od dochodzenia prokuratury, aktu oskarzenia, procesu, zeznan, wizji
                        lokalnych, opini bieglych, wyroku, odwolan od wyroku, ewentualnego procesu z
                        powodztwa cywilnego i na koncu egzekucji komorniczej, moze za jakies 5 lat
                        dziecko otrzymaloby pieniadze na rehablitacje. A wiadomo, ze leczenie potrzebne
                        jest natychmiast.

                        Jak dla mnie EOT. Mniej piratow na drogach i wiecej wyobrazni - dla wszystkich!
                        • wielki_czarownik Re: Marcinku! Rusz główką. Pomyśl. To nie boli. 22.03.04, 14:54
                          marcinstud napisał:

                          >
                          > Jakie kreowanie sie na ofiare??? Gdzie kierowca kreuje sie na ofiare??
                          > Wyraznie i wielokrotnie podkreslalem, ze popelnil przestepstwo, ze zachowal sie
                          >
                          > bez wyobrazni. Nie rozumiem dlaczego tego nie zauwazasz. A moze nie chcesz
                          > zauwazyc po tak prosciej uzasadniac swoje tezy?

                          Pisze jaki to on biedny, że sam ma dzieci, że nie chciał etc.


                          > A dlaczego akurat od tego? Podaj konkretny argument? Skoro akceptujesz tortury
                          > moze przedluzyc wyroki tym co juz siedza, wsadzic tych, ktorzy juz wyszli, albo
                          >
                          > potorturowac - tak profilaktycznie?

                          Lex retro non agit. Ci co już mają niskie wyroki - trudno. Ich szczęście. Ponadto pamiętaj, że w tym wypadku surowa kara dla tego kierowcy nie będzie niesprawiedliwa. Ona będzie OK. Niesprawiedliwe są niskie kary dla innych.


                          > Czyzby? Wyjasnij mi dlaczego sprawca wypadku nie moze zawrzec z zona
                          > rozdzielnosci majatkowej i przepisac jej majatku? Jesli uwazasz, ze nie moze,
                          > podaj konkretny przepis prawny.

                          Może zawrzeć, ale ta rozdzielność jest ważna od chwili jej zawarcia. A nie od chwili wypadku, czy jeszcze wcześniej.

                          >
                          > Bedac sadzonym agresywnie i bezwglednie mozesz miec problemy z wykazaniem, ze
                          > awaria hamulcow nie byla wynikiem twojego niedopatrzenia. Zarzuca ci, ze
                          > jechales niesprawnym pojazdem.

                          Owszem. Niedopatrzenie to inna sprawa, a zdarzenie losowe inna.


                          > Ten byl, ale to nie oznacza, ze kazdy przypadek omijania zalicza sie
                          > do "uzasadnionych".

                          A czy ja piszę "ZAWSZE"?

                          >
                          > OK. Moze inaczej. Masz autocasco wykupione? Jaki wariant?
                          > Sadzac po tym jaka wlasna nieomylnosc zakladasz, powinienes w zasadzie
                          > ubezpieczac sie wylacznie od kradziezy.

                          Mam - pakietowe i za frajer.

                          > Bo Husajn zostal obalony? ;) To tak pol zartem, pol serio odnosnie tych
                          > tortur...

                          Nie. Nie mam znajomości.

                          >
                          > Jak myslisz? Co jest bardziej widoczne: plomienie palacego sie samochodu, czy
                          > trojkat?

                          No właśnie! A ty piszesz o trójkątach. Ja zaś wskazuję, że nie zawsze jest to najważniejsze.


                          > Przede wszystkim probuje wine piratow drogowych roznicowac, a ty ja
                          > generalizujesz.
                          > Bo co innego jesli pirat w znakomicie widocznym miejscu wjedzie na czerwonym
                          > swietle w pieszych, widzac ich z oddali, a co innego, gdy oznakowanie jest
                          > slabe, a piesi pojawiaja sie nagle.
                          >

                          Jeździj przezornie.


                          > Pole widzenia zdrowego czlowieka to prawie 180 stopni, a opiekunka powinna
                          > miec "oczy dookola glowy", jesli chce swoja role spelniac nalezycie. Jestem
                          > pewny, ze czujny opiekun zapobieglby nieszczesciu.

                          Jeśli byłby cyborgiem albo androidem to tak.

                          > Bezposrednia bliskosc 2 metry? Bez przesady.
                          > Przeciez po to sa opiekunowie, zeby stanowic dodatkowe zabezpieczenie, przed
                          > wlasnie takimi bezmyslnymi kierowcami.
                          > Jesli mamy sie opierac wylacznie na respektowaniu prawa przez kierowcow to po
                          > co wogole dzieciom opiekunowie?

                          Żeby się nie zgubiły i nie zrobiły czegoś głupiego.

                          > Niech przechodza same przez pasy, niech piraci je rozjezdzaja (przeciez jest
                          > ich wielu), pozniej bedzie mozna ich wsadzic na dlugie lata... Czy o to chodzi?

                          Patrz wyżej.


                          > Troche dziwne zachowanie, jak dla "prawie mordercy". Widziales morderce, ktory
                          > troszczy sie o swoja ofiare?

                          A myślisz, że pijany kierowca chce kogoś rozjechać? A nie jest mordercą?

                          > A nieposzlakowana opinia zawsze stanowi okolicznosc lagodzaca. Troche ciezko
                          > byc przez 15 lat piratem drogowym i ani razu nie zalapac sie na radar, stluczke
                          >
                          > itp.

                          W tym kraju wszystko jest możliwe.

                          > Czy wykluczasz, ze ten CZLOWIEK moze miec najzwyklejsze wyrzuty sumienia?
                          > Czy zakladasz, ze robi to TYLKO po to aby uniknac komornika?

                          Może i ma jakieś. Ale to go nie uchroni przed sprawiedliwą karą.

                          > Biorac pod uwage sprawnosc naszego wymiaru sprawiedliwosci i cala droge sadowa,
                          >
                          > poczynajac od dochodzenia prokuratury, aktu oskarzenia, procesu, zeznan, wizji
                          > lokalnych, opini bieglych, wyroku, odwolan od wyroku, ewentualnego procesu z
                          > powodztwa cywilnego i na koncu egzekucji komorniczej, moze za jakies 5 lat
                          > dziecko otrzymaloby pieniadze na rehablitacje. A wiadomo, ze leczenie potrzebne
                          >
                          > jest natychmiast.

                          O ile do tego czasu ktoś sam nie wymierzyłby sprawiedliwości.

                          >
                          > Jak dla mnie EOT. Mniej piratow na drogach i wiecej wyobrazni - dla wszystkich!
                    • wielki_czarownik cd 20.03.04, 12:37
                      "Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. Mam prawo jazdy od 15 lat. Wcześniej
                      nie miałem żadnej stłuczki, nawet kota nie przejechałem. Wysiadłem z samochodu.
                      Zdjąłem kurtkę i podłożyłem ją pod głowę jednej z dziewczynek. Drugą
                      przykryłem. Zacząłem dzwonić na pogotowie"

                      To jest okoliczność łagodząca?? To jest normalne zachowanie.

                      "Jeśli dziewczynkom potrzebna będzie rehabilitacja, czuję się w obowiązku, by
                      zorganizować im jak najlepszą opiekę. Oczywiście, zajmę się też kosztami."

                      Oczywiście, że zajmie się kosztami bo inaczej komornik się nim zajmie.
                  • marcinstud Re: Marcinku - cd. 19.03.04, 23:49
                    Twojemu osadowi pozostawiam, jakie zagrozenie na wolnosci stanowic bedzie
                    kierowca - sprawca wypadku, ktorego pozbawi sie prawa jazdy?
                    Twojej ocenie takze pozostawiam to, czy czlowiek, ktory nigdy wczesniej "kota
                    nie przejechal" stanie sie lepszy po 10 latach odsiadki.
    • Gość: Lesio To był reżyser z Baru IP: *.biskupin.wroc.pl / 80.55.194.* 17.03.04, 21:29
      wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/348755.html
      • Gość: pani hrabina Re: To był reżyser z Baru IP: *.wroclaw.mm.pl 17.03.04, 21:42
        Jestem wstrząśnięta, bo mieszkam w pobliżu i też mam dziecko w tym wieku. O
        czym myśli kierowca, który nie zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych w
        momencie , gdy inne auto już tam stoi? Czyżby sprawca wypadku sądził, że
        kierowca tira zatrzymał się przed pasami na obiad? Poszkodowanym dziewczynkom
        życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
      • Gość: sara Re: To był reżyser z Baru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 09:03
        Jeżeli to prawda to pewnie gnojowi nic nie zrobią bo należy do tych
        równiejszych.
        • Gość: pieszy córka lidera Lady Punk IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 18.03.04, 09:28
          spowodowała wypadek drogowy swego czasu.

          Macie jakieś informacje co dzieje się w tej sprawie ?
          Czy ona należy do równiejszych?

          pozdro
          pieszy.
    • Gość: gooroo Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.magma / *.magma-net.pl 17.03.04, 21:44
      Moim zdaniem wina kierowcy samochodu jest niepodważalna, ale mam również duże
      zastrzeżenia do pani nauczycielki. Jak można iść z grupą dzieci nie patrząc co
      dzieje się dookoła. To może świadczyć o jej kompletej ignorancji i braku
      wyobraźni.
      • Gość: Pani hrabina Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.wroclaw.mm.pl 17.03.04, 21:54
        Gość portalu gooroo napisał, że ma zastrzeżenia do nauczycielki .Skoro
        zatrzymał się samochod,żeby ją przepuścić, szanowny gooroo, to na co miała
        czekać?
        • Gość: gooroo Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.magma / *.magma-net.pl 17.03.04, 21:58
          Szanowna hrabianko ten ford nie wziął się tam znikąd musiał dojechać więc
          mniemam, że pani nauczycielka musiała widzieć że coś jedzie. A na drodze trzeba
          stosować zasadę ograniczonego zaufania i przyjmować wariant pesymistyczny (że
          auto sie nie zatrzyma).
      • Gość: Rysiek177a do gooroo IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.03.04, 12:30
        masz rację. powinna sie położyć na jezdni zaraz za TOR-em i czekać aż wszystkie
        dzieci po niej przejdą.
    • Gość: Pioklon Re: Czy tylko kierowca winien. IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 21:56
      Wina kierowcy, który wjechał w dzieci wydaje się bezsporna. Ale oprócz tego
      nasuwają mi się również pytania, na które nie znam odpowiedzi, może inni pomogą:

      1. Grupa liczyła 23 dzieci, którymi opiekowała się jedna nauczycielka ( może
      się mylę, jeżeli tak - proszę o sprostowanie)
      Czy nie była to zbyt liczna grupa? Wydaje mi się, że przepisy pozwalają na
      max. 15 dzieci na opiekuna.
      2. Czy zachowanie nauczycielki było profesjonalne, czy nie przyczyniła się do
      wypadku?
      Gdybm to ja prowadził grupę dzieci, nigdy nie wyskoczyłbym zza ciężarówki nie
      widząc co dzieje się na sąsiednim pasie ruchu. A gdyby przed tym drugim pasem
      nie stał nieruchomo inny samochód to stanąłbym ja, z ręką uniesioną ku górze do
      czasu, aż przejdzie ostatnie moje dziecko.
      • kk071 Moja Teoria 17.03.04, 23:11
        Wina kierowcy niepodważalna, ale pytanie: Czy nie było tak, że nauczycielka
        przeszła zotawiając dzieci w takiej odległości od siebie, że kierowca Forda nie
        zauważył ich - mogło to wyglądac tak, że kiedy nauczycielka przeszła na drugą
        strone ulicy to dzieci był za ciężarówką i kierowca dlatego nie hamował. Proste.
        • drom75 Re: Moja Teoria 18.03.04, 13:04
          nie proste.
          ma psi obowiazek sie zatrzymac obok stojacego przed przejsciem samochodu !
          jesli tego nie zrobi to zlamal przepisy obojetnie czy ktos przez to przejscie
          przechodzi czy tylko w tirze zapsul sie silnik akurat w tym miejscu.
          to jest Proste.
        • _sceptyk Re: Moja Teoria 18.03.04, 15:53
          Z niektórych wypowiedzi można wysnuć wniosek, że najbardziej winny jest
          kierowca TIR-a bo w ogóle się zatrzymał. Jakby się nie zatrzymał, to by dzieci
          nie weszły na jezdnię i nie zasłonił przejścia.
          Nie można winy forda relatywizować - przepisy drogowe są po to aby ich
          przestrzegać a nie wybierać najwygodniejsze w danej chwili.
          Facet jest winny jak sto piędziesiąt, co gorsza wpisuje się w całą bandę
          piratów jeżdżących tą trasą (wylot na Tesco).
    • Gość: kibicWKS Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.03.04, 23:20
      Dramat straszny to nie ulega wątpliwości. Dziwi mnie tylko taka żądza zemsty u
      niektórych ludzi. Więc ku opamiętaniu coś zacytuję narodzie chrześcijański:
      „Kto z Was jest bez winy niech pierwszy podniesie kamień” - jakoś tak to było.
      Nie chciałbym być w skórze ani kierowcy ani nauczycielki ani rodzin tych dzieci
      ani samych dzieci . Wszystkim im musi być ciężko i według mnie ofiar tego
      wypadku jest dużo więcej. Nawet kierowca i nauczycielka nimi są.
      • Gość: Paweł Z. Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.03.04, 11:45
        Wybaczanie wybaczaniem, ale jak ktoś popełnił błąd, to powinien ponieść karę,
        bo inaczej inni będą wiedzieli, że mogą się czuć bezkarni.
        Podobno ten facet był reżyserem z "Baru". Przypomina mi się, że kiedyś kilku
        gości z "Baru" jeździło po kielichu i nie ponieśli z tego tytułu chyba żadnej
        kary - telewidzowie im wspaniałomyślnie wybaczyli, a policja też sprawę olała
        (tak mi się przynajmniej zdaje, nie jestem fanem tego programu).
        Pobłażliwość dla braku odpowiedzialności skutkuje tym, że potem każdy myśli, że
        nie przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas poruszania się po
        drodze to nic takiego. A to nieprawda.
        Myślę, że dla dobra publicznego ten gość powinien pójść teraz na 2 czy 3 lata
        do kicia.
    • Gość: bouli Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 23:30
      Taki kierowca ??? Takich kierowcow jest wiele! Wczoraj zginela w wypadku moja
      przyjaciolka, a jej kolezanka lezy w stanie krytycznym w szpitalu! Co sie
      zdarzylo ??? Po prostu TIR je staranowal - wyprzedzal i z ich samochodu niebylo
      prawie co zbierac ... Oto przyklad jakich mamy w Polsce kierowcow! U nas jest
      po prostu BRAK KULTURY JAZDY!!!
      • Gość: vault Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.sympatico.ca 18.03.04, 00:33
        To nie o kulture chodzi.
        To jest totalny brak wyobrazni i elementarnych zasad bezpieczenstwa.
        Ten kierowca mial pecha. Winna jest opiekunka dzieci i system.
        1. Opiekunka dzieci jest winna braku zachowania elementarnych zasad
        bezpieczenstwa na drodze. Tylko pomyslcie, wiedziala ze przechodzi przez 2-
        pasmowa droge. Wiedziala, ze tylko jeden pas jest bezpieczny. Nie wyjzala zza
        stojacego tira zeby sie upewnic czy na drugim pasie nie nadjezdza pojazd. Udalo
        jej sie przejsc, lub tez pospiesznie uskoczyc. Jej szczescie, ale nie byla sama
        i nie zadbala o innych, bedac za nich odpowiedzialna.
        2. Winny jest system, bo tylko zarzad miasta z ogromnymi uszczerbkami wyobrazni
        i zdrowego rozsadku buduje 2-pasmowa droge szybkiego ruchu jedynie po to, by
        namalowac na niej kilka pasow i uwaza ze sprawa jest zalatwiona.
        Tu sa potrzebne fundamentalne zmiany przepisow budowania drog (i nie tylko)
        opracowane przez ekspertow ruchu drogowego. Gdyby tak bylo, gwarantuje ze
        bylyby tam swiatla. Jak dlugo politycy (lub politykierzy) beda sie tym
        zajmowac, tak dlugo ludzie beda mieli szczescie ze zyja lub pecha ze gina. A
        moze odwrotnie, kto to wie...
        • Gość: Nemo Vault pojdz po rozum do glowy IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 18.03.04, 01:55
          Winny jest nie system ale KIEROWCA ktory spowodowal wypadek. Ciezarowka
          zatrzymala sie przed przejsciem, jego psim obowiazkiem bylo calkowite
          zatrzymanie sie! Dziwie sie ze w Kanadzie mieszkasz i nie potrafisz rozpoznac
          potrzeby odpowiedzialnosci za swoje wlasne czyny. W tym wypadku glupoty.
          • Gość: vault Re: Vault pojdz po rozum do glowy IP: *.sympatico.ca 18.03.04, 03:50
            Nemo, mylisz pasy ze znakiem stop.
            Zwolnic tak, zatrzymac sie - nie, chyba ze ktos wchodzi na te pasy.
            W tym wypadku kierowca nie widzial nikogo kto szykowal sie do przejscia. Tir
            dokladnie wszystko zaslonil.
            Z pewnoscia mozna tu debatowac i ktos moze dojsc do wniosku ze jest to sprawa
            bardziej "zwyczajowa" niz wynikajaca z przepisow. Bo nie ma przepisu, ktory
            nakazuje zatrzymanie pojazdu na widok pasow. Wiec nie bylo to jego psim
            obowiazkiem. A to ze ciezarowka stoi, na pewno nie zobowiazuje nikogo jadacego
            drugim pasem do zatrzymywania sie.
            Polskie drogi szybkiego ruchu maja wiele takich i innych pulapek. Ze dwa lata
            temu jechalem trasa 7 z W-wy na poludnie. Pare kilometrow przed Radomiem
            zaczynaja sie przejscia dla pieszych w odstepach co pareset metrow. Nie
            widzialem zeby chociaz jeden kierowca sie zatrzymal i pozwolil czekajacym
            ludziom przejsc. Ja zwolnilem przed jednym z przejsc i malo co a mialbym
            klienta jadacego za mna na tylku.
            I trzeba tez pamietac, ze latwiej jest pieszemu wyhamowac niz jadacemu. A
            malowanie pasow na dwu-pasmowkach i umywanie rak od konsekwencji tej nie
            poradnosci jest przestepstwem tez. Nie mozna miec wszystkiego, jak sa swiatla
            lub znak stop, kierowcy sie zatrzymuja, ludzie zyja. Jak tego nie ma, ludzie
            gina. MUSI byc wyrazne polecenie zatrzymania. W Kanadzie sa pasy i sa swiatla.
            Kierowcy maja zawsze zielone swiatlo, chyba ze pieszy nacisnie guzik i wtedy
            swiatlo sie zmienia. Same pasy to za malo, to tylko oznakowanie dla pieszych
            gdzie przechodzic a nie kiedy.
            • Gość: Tomek Re: Vault pojdz po rozum do glowy IP: *.int.pan.wroc.pl 18.03.04, 10:00
              Nie do końca. Kodeks ruchu drogowego mówi, iż niedozwolone jest omijamie
              pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić
              pieszych. W tym sensie to DZIAŁA jak znak STOP.

              Pozdrawiam

              Tomek

              P.S. Zgadzam się, że w świetle przedstawionych (bardzo niepełnych) faktów,
              zachowanie nauczycielki może budzić pewne wątpliwości.
              • Gość: Nemo Re: Vault pojdz po rozum do glowy IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 18.03.04, 13:57
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Nie do końca. Kodeks ruchu drogowego mówi, iż niedozwolone jest omijamie
                > pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić
                > pieszych. W tym sensie to DZIAŁA jak znak STOP.

                Dokladnie tak jak Tomek napisal sa przepisy i w Kanadzie. Nie jest zadnym
                wytlumaczeniem ze to byla ciezarowka zaslonila mu widocznosc.

                Ja znam dokladnie to przejscie gdzie wydazyl sie ten wypadek. Oczywiscie ze
                najlepszym wyjsciem byloby postawienie swiatel z przyciskiem ALE takich miejsc
                w samym Wrocku jest co najmniej setki a na to nie stac miasta. Moze znak z
                przejscie dla pieszych by wystarczyl (chyba ze juz tam jest). Na tym odcinku
                Powstancow kierowcy jezdza jak szaleni.

                Co do przechodzenia przez pasy to kazdy samochod ma obowiazek zatrzymac sie
                jezeli pieszy wykazuje chec uzycia pasow. (tak wlasnie zachowal sie kierwoca
                ciezarowki). To ze kierowcy sie do tego nie stosuja jest lamaniem przepisow.
                Vault, a tak na marginesie w Kanadzie najlepiej do tego przepisu stosuja sie
                kierowcy w Atlantic Canada a wogole nie stosuje sie w Ontario.
        • woo-cash Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 09:12
          Gość portalu: vault napisał(a):

          > Tu sa potrzebne fundamentalne zmiany przepisow budowania drog (i nie tylko)
          > opracowane przez ekspertow ruchu drogowego. Gdyby tak bylo, gwarantuje ze
          > bylyby tam swiatla.

          Stanowczo się z tym postulatem nie zgadzam. Takie rozwiąznie będzie znowu
          służyć kierowcom, a nie pieszym. No bo co oznacza w praktyce? Nie ma świateł,
          więc można grzać choćby 100-ką. To utrwala negatywne przyzwyczajenia.

          Uważam, że dużo lepiej by było, gdyby kierowcy po prostu stosowali się do
          obowiązujących przepisów, a policja od nich potrafiła to wyegzekwować. Pomysł
          50km/h, który obowiązuje w całej zachodniej europie też nie jest głupi, pod
          warunkiem, że ktoś się będzie do tego stosować.

          Postawienie świateł w takich miejscach jest tylko kolejną łatą na nieszczelny
          system egzekucji prawa i nie rozwiąże problemu. Przypuszczalnie zaś przyczyni
          się do wzrostu rozwijanych prędkości (zielone na horyzoncie mobilijuje do
          dociśnięcia gazu). I nie można liczyć, że zmiany prawne czy stawianie świateł
          zmienią mentalność kierowców.

          Pozdrawiam,
          Woo.
          • Gość: radziwil Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.szpital / *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 11:42
            Owszem, zielone światło na horyzoncie mobilizuje do dociśnięcia pedału gazu,
            ale nasuwa się pytanie, dlaczego ? Dlatego, że we Wrocławiu, przypuszczam, że
            także w większej części polski, nie istnieje coś takiego jak "zielona linia".
            Moim zdaniem nie ma potrzeby do ograniczania prędkości. Należy tak stworzyć
            system świateł drogowych, aby kierowcy się nie opłacało jechać szybciej niż 50,
            60 km/h, bo w przeciwnym wypadku będzie musiał stać na czerwonym świetle. Aby
            można było taki system wdrożyć, to niestety, ale trzeba zmienić całą dyrekcję
            Zarządu Dróg, czy też kogoś innego, odpowiedzialnego za to, że nie ma
            centralnego komputera sterującego sygnalizacją świetlną, tylko każde
            skrzyżowanie jest panem dla samego siebie. Ciekawe, kto wymyślił taki idiotyzm.
            Na każdym skrzyżowaniu komputer pracuje z pewną częstotliwością, ale nie ma
            mocnych, zawsze będzie pewna różnica, która się uwidacznia po pewnym czasie,
            dlatego kierowcy po mieście jeżdżą 70-90, a nie 60 km/h.
            • woo-cash Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 12:47
              Gość portalu: radziwil napisał(a):
              > Na każdym skrzyżowaniu komputer pracuje z pewną częstotliwością, ale nie ma
              > mocnych, zawsze będzie pewna różnica, która się uwidacznia po pewnym czasie,
              > dlatego kierowcy po mieście jeżdżą 70-90, a nie 60 km/h.

              Kierowcy po mieście jeżdżą tak, bo lubią. No bo jak wytłumaczysz to, że
              kierowca się rozpędza, pomimo tego, iż na horyzoncie jest czerwone? Postać
              sobie lubi? Lubi mieć większe zużycie paliwa? Chce udowodnić temu na drugim
              pasie, że będzie szybciej i dłużej sobie postoi?

              Aby nie być gołosłownym sięgnę do przykładu, który dobrze znam: odcinek św.
              Katarzyny od mostu Piaskowego do Purkyniego. Kierowcy się regularnie ścigają,
              tylko po to, aby zdążyć postać sobie na czerwonym.

              Tak długo, jak ludzie nie zaczną jeździć z sensem, zielona fala nie ma sensu.
              Bo cóż z tego, że ja jadę przepisowo, jak przed sygnalizatorem stoją już i
              opóźnieją ruch ci, którzy dojechali szybciej, jadąc 90-ką? I tak hamują ruch, i
              tak się muszę zatrzymać.

              I jeszcze jedno: zmiana dyrekcji ZDiK nic nie da w tym kontekście, bo z pustego
              i salomon nie naleje. Centralny system sterowania sygnalizacją, to jest kupa
              kasy, którą trzeba by przełożyć z innego miejsca. Nie wiem, czy ktoś jest
              skłonny np. zrezygnować z obwodnicy w imię centralnie sterowanej sygnalizacji.

              Pozdrawiam,
              Woo.

              PS. A co w takim przypadku z przejściami, gdzie nie ma świateł? Nikt sięjuż nie
              zatrzyma, aby nie stracić zielonej fali. Każdy kij ma dwa końce (za wyjątkiem
              procy). Wyobraźni nic nie zastąpi. A "Kulturę" to kiedyś przynajmniej w kiosku
              można było kupić. Bo na drodze ciągle jej brak.
              • drom75 Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 13:21
                inny przyklad zielonej fali to wlasnie powstancow (wjazd do wroclawia):
                ruszajac ze skrzyzowania z wyscigowa jedziemy fala az do hallera ... znaczy
                jechalibysmy gdyby nie wyscigi pod tytulem "kto pierwszy na czerwonym".
                skutkiem tego kolejne swiatla sie zapychaja i trzeba przed nimi hamowac i
                poczekac az "rajdowcy" rusza. do tego jeszcze jak jedziesz przepisowo to
                wjezdza ci taki do bagaznika i mruga swiatlami zeby mu zjechac z lewego pasa
                (nie rzadko z prawego tez) - idioci i tyle i to przyczyna glowna wypadkow. inne
                to nieuwaga i okolicznosci losowe ale te sa w mniejszosci :-(
                • Gość: radziwil Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.szpital / *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 13:50
                  akurat Powstańców Śląskich jadę codziennie rano do pracy i muszę się przyznać,
                  że od kiedy zauważyłem zieloną linię, od tego czasu jadę lewym pasem 60-70
                  km/h, tak aby nie musieć stać na światłach. Z moich obserwacji wnioskuję, że na
                  tym odcinku co raz więcej kierowców jedzie właśnie w ten sposób. Niestety na
                  ul. Hallera ta przyjemność się kończy. Natomiast BARDZO źle jest
                  oznakowane "rondo", gdzie brakuje znaków zakazu zatrzymywania się i postoju, a
                  co jest nagminnie wykorzystywane przez "nie rozważnych" kierowców, którzy
                  stwarzają ogromne niebezpieczeństwo na drodze. Takich przykładów jest pełno,
                  ponieważ na nasz kraj jest bardzo źle oznakowany, co też w sposób znaczny
                  przyczynia się do wypadków drogowych.
                  • woo-cash Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 20:05
                    Gość portalu: radziwil napisał(a):

                    > Natomiast BARDZO źle jest
                    > oznakowane "rondo", gdzie brakuje znaków zakazu zatrzymywania się i postoju,
                    a
                    > co jest nagminnie wykorzystywane przez "nie rozważnych" kierowców, którzy
                    > stwarzają ogromne niebezpieczeństwo na drodze. Takich przykładów jest pełno,
                    > ponieważ na nasz kraj jest bardzo źle oznakowany, co też w sposób znaczny
                    > przyczynia się do wypadków drogowych.

                    Eeech, znowu dałem się sprowokować koledze... Ale nie powstrzymam się. ;-)

                    Ja też uważam, że drogi są źle oznakowane, tyle że ja bym połowę znaków zdjął,
                    a nie dołożył nowe. ;-)

                    Wróćmy do zasad przyzwoitości i obowiązujących przepisów. Dlaczego kierowcy nie
                    powinni parkować na "rondzie"? Bo ograniczają widoczność. Bo powodują
                    zagrożenie dla innych użytkowników ruchu. Jest przepis, który tego zabrania?
                    Jest. Wystarczy go wyegzakwować. Czy zatem znaki zakazu zatrzymywania są
                    konieczne? Nie są. Wystarczy zastosować się do już obowiązujących reguł.

                    Jedyny problem jest tak naprawdę w Prawie o ruchu drogowym. Ustawa jest zła, bo
                    nieczytelna, wielu konfliktów na drodze nie rozstrzyga jednoznacznie. To ustawa
                    powinna takie kwestie regulować, wówczas będziemy mogli używać o wiele mniej
                    znaków, niż używamy dziś.

                    I znowu - przykład który będzie jasny i jest bliski mojemu sercu. Rowerzysta na
                    przejeździe dla rowerów. Ma ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu samochodowi
                    na przejeździe dla rowerów, ale jednocześnie samochód ustępuje pierwszeństwa
                    rowerzyście, który już jest na przejeździe. Skutek: kto pierwszy - ten lepszy.
                    Bo jeśli już jestem na przejeździe na rowerze to mam pierwszeństwo.
                    Rozstrzygnięcie w przypadku kolizji jest bardzo trudne.

                    Więcej znaków, wcale nie poprawia bezpieczeństwa. Miejscowi i tak jeżdżą na
                    pamięć. "Tranzytowcy" i tak są pochłonięci nową sytuacją, więc wszystkich
                    znaków i tak nie "odnotowują" w swojej świadomości. Oznakowanie wszystkiego i
                    wszędzie jest po prostu bezcelowe. Można ustawić masę znaków (łącznie z "uwaga
                    silny wiatr boczny" na większych skrzyżowaniach ;->), tylko trzeba zadać sobie
                    pytanie - czemu ma to służyć.

                    I jeszcze jedno - nie uważam, aby ustawienie znaków (jakichkolwiek)
                    rozwiązywało (jakikolwiek) problem. Kierowcy zatrzymują się pod znakami
                    zatrzymywania (vide Żeromskiego), kierowcy jeżdżą 60, mimo ograniczenia do 30
                    (vide... Żeromskiego ;->), kierowcy jeżdżą pod prąd (vide odcinek ul.
                    Ustronie). Zatem znowu wracamy do kwestii zasadniczej: kultura i wyobraźnia.
                    Tego niestety nie mogą zatąpić żadne przepisy czy znaki. Nawet te dobre
                    przepisy. A PoRD do nich nie należy. ;-)

                    Pozdrawiam,
                    Woo.
                • woo-cash Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 20:09
                  drom75 napisał:

                  > ruszajac ze skrzyzowania z __wyscigowa__ jedziemy fala az do hallera ...
                  znaczy
                  > jechalibysmy gdyby nie wyscigi pod tytulem "kto pierwszy na czerwonym".

                  Wiesz, nazwa ulicy (Wyścigowa) zobowiązuje. ;->

                  Pozdrawiam,
                  Woo.
    • Gość: arnold zaj... IP: *.215.113.111.Dial1.Chicago1.Level3.net 18.03.04, 02:45
      k... zaj.. takiego sk... kto mu dal prawo jazdy, do pierdla znim.
      • Gość: Piotr Re: zaj... IP: *.crowley.pl 18.03.04, 03:00
        Arnold zastanów się terochę co piszesz idioto!!! Ten gość przez wiele lat nie
        będzie mógł o tym zapomnieć, popełnił straszny błąd...oby ktoś o Tobie tego nie
        powiedział. Najważniejsze są teraz dziewczynki, aby jak najszybciej doszły do
        zdrowia.
        • Gość: Tur Re: zaj... IP: *.skane.se 18.03.04, 08:10
          czy to jest tylko wina kierowcy? Czesciowo tak ale nie calkowicie.
          Jezdzac po naszych miastach trzeba miec ogroromna zdolnosc przewidywania i
          nieufnosci. To meczy i obniza komfort jazdy. Malowanie pasow dla pieszych
          na odcinkach dwupasmowych bez sygnalizacji swietlnej to najwieksza glupota.
          Samochody jadace rownolegle obok, dokladnie zaslaniaja pole widzenia.
          Swiatla sa w tym przypadku nieodzowne albo-
          daje dla przykladu ulice Trzebnicka gdzie przed przejsciami dla pieszych
          sa zwezenia, tak ze tylko jeden samochod moze przejechac i nie ma problemu z
          zaslanianiem.
          Sam znalazlem sie w podobnej sytuacji kiedy jadac prawym pasem i zblizajac sie
          do prejscia zaczalem byc wyprzedzany przez samochod osobowy z lewej strony,
          ktory zaslonil mi widok na pasy z lewej strony. Samochod zaczal nagle zwalniac
          az do zatrzymania i nagle zza samochodu wyszedl przechodzen(pijany). Zdazylem
          zatrzymac sie! Nie moglem pozniej spac spokojnie kilka nocy.
          Dlaczego nikt nie ponosi winy za idiotyczne przejscia dla pieszych, ktore wcale
          nie pomagaja a wrecz wpedzaja pieszych i kierowcow w pulapke.

    • jotesz Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 08:05
      takich kierowców powinno się sądzić jak osoby usiłujące dokonać morderstwa -
      powinni płacić ofiarom oraz państwu za leczenie poszkodowanych. Potrącenie
      pieszego na pasach i to jeszcze przy innym samochodzie, który się zatrzymał
      jest najcięższą zbrodnią jakiej może się dopuścić kierujący pojazdem!!!
      • Gość: AS Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.skane.se 18.03.04, 08:30
        A co robic z bezmyslnymi przechodniami?
        Kireowcy nie jezdza chodnikami i nie przeszkadzaja pieszym.
        Piesi wchodza na jezdnie i utrudniaja ruch.
        Malowane pasy to miejsce gdzie mozna przejsc z zachowaniem szcsegolnej
        ostroznosci. Pieszy wchdzac na jezdnie (nawet na pasach i przy zielonym swietle)
        musi pamietac, ze zaden samocod nie zatrzyma sie w jednej chwili, ze prowadzic
        moze idiota, ze moga wysiasc hamulce itp. Formalnie winy nie ponosi
        nauczycielka, ale jej brak wyobrazni jest ogromny. Czy jest ktos odpowiedzialny
        za umiejscowionie pasow dla pieszych w tak ruchliwym miejscu bez swiatel.
        najlatwiej jest zwalic wine na kirowcow.
        • woo-cash Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 21:30
          Gość portalu: AS napisał(a):

          > Kireowcy nie jezdza chodnikami i nie przeszkadzaja pieszym.

          Jaki piękny argument. Dawno chyba nie byłeś/aś w centrum - rozejrzyj się po
          chodnikach (np. na ul. Ruskiej) i pomyśl, czy kierowcy nie stoją na chodnikach
          (ostatecznie przeszkadza się nie tylko będąc w ruchu). O parkowaniu na
          ścieżkach dla rowerów permanentnym przy Borowskiej (na wysokości Ślicznej,
          przy "Albercie") oraz na tyłach CH. Auchan nie wspominam.

          Zważ na to, iż bardzo wielu kierowców traktuje chodniki wyłącznie jako
          parkingi, zatem argument, że kierowcy nie przeszkadzają przecież pieszym należy
          od razu między bajki włożyć.

          Nadto proponuję zauważyć, że każdy kierowca jest czasami pieszym, ale nie każdy
          pieszy bywa kierowcą. Z tego wynika, że liczba pieszych jest znacznie większa
          od liczby kierowców.

          > Piesi wchodza na jezdnie i utrudniaja ruch.

          To wredni piesi! Niech lewitują nad jezdnią, zamiast się po jezdni pałętać!
          LOL! :-D Wrocław miastem autostrad w centrum miasta! ;-)

          > Malowane pasy to miejsce gdzie mozna przejsc z zachowaniem szcsegolnej
          > ostroznosci.

          Malowane pasy to również miejsce, gdzie należy jechać z zachowaniem szczególnej
          ostrożności. Bez przegięć proszę. Pieszy nie może wtargnąć na jezdnię przed
          nadjeżdżający pojazd, ale to nie znaczy, że nie ma pierwszeństwa na przejściu
          (teoretycznie).

          > Pieszy wchdzac na jezdnie (nawet na pasach i przy zielonym swietle
          > )
          > musi pamietac, ze zaden samocod nie zatrzyma sie w jednej chwili, ze
          prowadzic
          > moze idiota, ze moga wysiasc hamulce itp.

          Kierowca zbliżając się do przejścia musi pamiętać o tym, że zawsze na jezdnię
          może wejść idiota (nawet przy czerwonym świetle) i wziąć poprawkę na to, że
          mogą w jego samochodzie hamulce nie działać. Swoją drogą trzeba brać
          odpowiedzialność za sprawność techniczną swojego pojazdu.

          Przyjrzyj się jak wygląda ruch samochodów i pieszych w Niemczech (szczególnie w
          dawnych landach Niemiec Zachodnich).

          Raz widziałem taką scenę. Ulica dwujezdniowa z azylem na środku. Przechodzi
          dziadek o lasce. Nie ma świateł - tylko pasy. Doszedł do połowy (przeszedł
          jedną jezdnię) i się zatrzymał, aby chwilę odpocząć. Czy dacie wiarę, że musiał
          cały czes machać ręką, aby dawać znak kierowcom, że _nie mają_ się zatrzymywać,
          bo on odpoczywa! Tam pieszy zbliżając się do krawężnika i wchodząc na jezdnię
          nawet nie patrzy na boki!! A wypadków jakby mniej. Cud? ;->

          No ale w Polsce to przecież nie do pomyślenia!

          > Czy jest ktos odpowiedzialny
          > za umiejscowionie pasow dla pieszych w tak ruchliwym miejscu bez swiatel.
          > najlatwiej jest zwalic wine na kirowcow.

          Jakoś kierowcy też nie są fanami świateł co 200m. ;-)

          Wszystkie argumenty trzeba ważyć. Argumentem może być nie tylko natężenie ruchu
          samochodowego, ale również pieszego. W tym wypadku akurat faktycznie się
          zgadzam, że wzbudzana sygnalizacja świetlna dla pieszych nie byłaby złym
          pomysłem.

          Pozdrawiam,
          Woo.
    • Gość: Pieszy Konfiskować narzędzia przestępstw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.04, 08:30
      Uważam, że jedynym środkiem który otrzeźwiłby naszych "wspaniałych" kierowców
      byłby przepis nakazujący konfiskatę samochodów za spowodowanie wypadku, w
      którym byliby ranni lub ofiary śmiertelne, za jazdę "w stanie wskazującym" i
      pod wpływem narkotyków.
      Przecież oni bardziej kochają swój złom niż innego człowieka.
      • Gość: sara Re: Konfiskować narzędzia przestępstw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 08:56
        Masz rację, popieram w całej rozciągłości. W końcu bandycie po odsiadce nie
        oddaje się pistoletu.
    • Gość: ojciec Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.crowley.pl 18.03.04, 08:40
      oczywiscie wina kierowcy jest niewatpliwa ale...
      dlaczego nauczycielka przeszla pierwsza i nic jej sie nie stalo???
      1. jesli szla chocby 2-3 metry przed dziecmi to kierowca forda mogl uznac ze
      jest to jedyna osoba, ktora przepuscila ciezarowka i nie zaczal hamowac

      2. jakie sa przepisy przy przeprowadzaniu grupy dzieci przez jezdnie?
      wg mnie nauczycielka powinna PIERWSZA wejsc na jezdnie ZATRZYMAC sie na srodku,
      POCZEKAC az WSZYSTKIE dzieci przejda na druga strone (stac z podniesiona reka)
      i zejsc z jezdni jako OSTATNIA
      jesli tak nie zrobila to jest wspolwinna bo wiadomo ze 10latki sa rozbrykane i
      moga zrobic wszystko
      • Gość: nauczycielka Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 09:11
        nie wiem jakie sa przepisy, ale zawsze własnie w ten sposób przeprowadzam grupe
        przez ulicę - ZATRZYMUJĘ SIE NA ŚRODKU I CZEKAM, ŻE WSZYSTKIE DZIECI PRZEJDĄ
      • Gość: greta Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 09:14
        Facet MIAŁ OBOWIĄZEK zatrzymać się przed pasami. Jest bez spornie winny.
        Osobiście własnoręcznie wyciągnęłabym go z tego auta i skopała d..ę.

        A jeśli któś "chce" sprawdzić kulturę i znajomość przepisów drogowych naszych
        kierowców, dotyczącą zachowania się przy przejściach dla pieszych i
        przystankach, proponuję sprawdzić co się dzieje przy przystanku obok Medicoveru.
        Pasażer wychodzący z tramwaju zawsze ryzykuje życiem.
      • orzels Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 09:15
        Procz faktu NIEZATRZYMANIA SIE opiekunki jest jeszcze kwestia ilosci opiekunek..
        Bo nie jestem pewien czy takiej kolumny dzieci nie powinny zabezpieczac co
        najmniej dwie opiekunki..

        P.S. Nie, nie staram sie umniejszyc winy kierowcy. Tak, zastanawiam sie jak
        doszlo do tragedii i jak tego uniknac. Tez jestem kierowca i czasem zimny pot
        splywa po plecaqch przy przejsciach dla pieszych.
      • newest Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 09:22
        Jest tylko jeden WINNY. Jest nim KIEROWCA!

        Cała dyskusja, która obarcza winą a to nauczycielkę, a to system, a to Tira,
        jest IDIOTYCZNA, bowiem zdejmuje odpowiedzialność z KRETYNA, który NIE
        ZATRZYMAŁ SIĘ przed WIDOCZNYM PRZEJŚCIEM DLA PIESZYCH (obok jest przystanek
        tramwajowy)!
        To KIEROWCA jest ODPOWIEDZIALNY za swoje zachowanie na drodze i MUSI
        PRZEWIDYWAĆ wydarzenia, bo ma w ręku NIEBEZPIECZNE narzędzie!
        PRZEPISY są JEDNOZNACZNE! Na przejściu dla pieszych przechodzień jest ŚWIĘTY!
        Jeśli stoję na brzegu jezdni przy przejściu dla pieszych, KIEROWCA MUSI SIĘ
        ZATRZYMAĆ, aby mnie przepuścić!
        Jeśli ktoś pisze, że TIR zasłonił cały widok, to i tak obowiązkiem KIEROWCY
        było zwolnić!

        Nauczycielka szła pierwsza, może odruchowo odskoczyła, może stanęła na brzegu
        jezdni, tam jest mało miejsca, to wszystko NIE MA JEDNAK ZNACZENIA - WINIEN
        JEST KIEROWCA! Powinien ponieść surową karę!
        • Gość: ojciec Re: jest tylko jeden winny IP: *.crowley.pl 18.03.04, 10:35
          wcale nie umniejszam winy kierowcy ALE
          takie zorganizowane wyjscia grupy dzieci powinny byc ZORGANIZOWANE
          prowadzenie grupy tez jest objete jakimis przepisami, ktore
          powinny byc przestrzegane,
          jesli opiekunka zachowalaby sie tak jak napisalem i jak napisala
          'nauczycielka' to wypadki moglyby sie potoczyc inaczej
        • Gość: krzysiek Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.magma-net.pl 18.03.04, 15:59
          Święte słowa.
          W tym momencie dyskusja powinna się zakończyć.
          Serdeczne pozdrowienia dla autora.
          • marcin_wrc Re: Dzieci ofiarami kierowcy 22.03.04, 11:18
            > Święte słowa.
            > W tym momencie dyskusja powinna się zakończyć.

            Zakonczyc? Dlaczego? Irytuje mnie to, ze niektorzy w uwazaja, ze nalezy surowo
            ukarac kierowce i w tym momencie uwazaja spraw za zamknieta i zalatwiona.
            Wszelkie proby zwrocenia uwagi, ze winny jest nie tylko kierowca, sa zbywane
            argumentami, ze probuje sie umniejszac wine pirata drogowego. A co z tym
            przejsciem? Ma dalej byc niewidoczne, zle oznaczone, z wytartymi pasami.
            Kolejne dzieci maja wpasc pod auto?
            Dziekuje dziennikarzom, za podjecie tematu w dzisiejszej GW.
      • drom75 Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 13:28
        > 1. jesli szla chocby 2-3 metry przed dziecmi to kierowca forda mogl uznac ze
        > jest to jedyna osoba, ktora przepuscila ciezarowka i nie zaczal hamowac
        >
        jest calkowicie bez znaaczenia co uznal bo przepisy drogowe nie opieraja sie na
        zasadzie indywidualnej uznaniowosci ! ladowal jak wariat i cos mu sie
        wydawalo ... niestety blednie i nie powinien miec mozliwosci dalszego
        eksperymentowania na innych uczestnikach ruchu.
        kropka.
    • Gość: Beata Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 09:40
      Dożywotnio zabrać prawo jazdy,karą powinna byc ciężka praca/ może na rzecz
      bezpieczeństwa na drogach/.
      Pół roku temu niemalże w tym samym miejscu, dokładnie w takiej samej sytuacji
      zginął starszy człowiek potrącony przez młodego pirata. Sprawa się ciągnie, a
      zabójca chodzi na wolności i ma się dobrze.
      Jest to tym bardziej dla mnie sprawa żywa, że moje dziecko chodzi do ww szkoły
      i dzisiaj rano ma zajęcia w MDK Krzyki !!!!!
      • ssaczek Szkoda że nie wiedziałem, jednego było by mniej! 18.03.04, 11:24
        Tu kierowcą jest dziany reżyser baru, więc prześlizgnie się i skończy z 1,5 w
        zawieszeniu.
        Co do samego wypadku to szkoda, że nie podszedłem bliżej, bo stałem 200m dalej
        a dziś żałuje, bo gościowi choć z dwa kopy na ryj bym sprzedał(może zdążyłbym
        więcej), nauczycielka moim zdaniem popełniła tylko jeden poważny błąd - wybrała
        najgorszą z możliwych dróg, moje dziecko też chodzi do tego MDK i z tej samej
        szkoły tyle tylko, że przechodzą na światłach a następnie idą alejką aż pod
        park gdzie przechodzą zaś na światłach i kawałeczek się cofają do MDK i jest to
        chyba najbezpieczniejsza droga.
    • Gość: KKW Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 11:31
      W domu niebezpiecznie, w szkole niebezpiecznie, na ulicy czy chodniku
      niebezpiecznie - gdzie się schronić?!?!?!
    • Gość: o. Dzieci ofiarami kierowcy i nauczycielki !!! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 18.03.04, 11:36
      Kierowca z Baru - jest winny /gaz do dechy ,brak uwagi ,no i oczym on myslal?/ -
      cale szczescie ze wykazal sie odrobinom uwagi , kary dla morderczych kierowcow
      powinny byc takie jak za normalne przestepstwo - SAMOCHODY JAK PISTOLETY.
      Winne ponosi tez nauczycielka - brak kontroli i uwagi jest oczywisty w takim
      miejscu.Jest jasne ze tir - zrobil swoje.
    • drom75 Re: Dzieci ofiarami kierowcy 18.03.04, 11:37
      calkowity kretyn, kompletny balwan, do tego przestepca najzwyklejszy !
      niestety jak wielu podobnych mu kierowcow w tym miescie i kraju.
      wielokrotnie zdaza mi sie obserwowac podbne sytuacje na drogach i wiele innych
      rownie niebezpiecznych. przejezdzanie na czerwonym "po stopach" przechodnoow
      i "po zderzakach" wjezdzajacych na zielonym samochodow. czasem z ciekawosci
      spogladam w lusterko przejezdzajac pod pomaranczowym sygnalizatorem i nie
      rzadko zdaz mi sie naliczyc 2-3 samochody za mna - dluuuugie pomaranczowe ? :-/
    • Gość: KKW Re: Dzieci ofiarami kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 12:12
      Za kierownicą już na pewno nie powinien nigdy zasiąść.
    • Gość: xvart konfiskata samochodu to bzdura IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.03.04, 13:05
      A co jeżeli Wasz syn weźmie bez Waszego pozwolenia Wasz samochód, który
      przecież nie należy do niego? A co jeżeli samochód był wzięty na kredyt i jest
      własnością banku? A co jeżeli samochodem należącym do firmy jechał jej
      pracownik? Pewnie można orzec przepadek równowartości samochodu, ale czy to
      wyeliminuje takiego kierowcę z ruchu?
      A ja bym tego faceta nie zamykał tylko zabrał mu prawo jazdy, a on niech
      pracuje, żeby mógł zarobić pieniądze na odszkodowania dla ofiar i na renty dla
      nich.
      Co tu komu po 8 latach odsiadki? Będziemy utrzymywać drania, a to i tak nie
      wpłynie w żaden sposób na nasze bezpieczeństwo bo większość przestępstw
      drogowych popełniają młodzi kierowcy, a więc nie posiadający z
      reguły "doświadczeń" z prawem karnym.
      Rondo przy Powstańców jest bardzo źle oznakowane. Wiecie, że tam są 3 pasy
      tylko kompletnie zamazane? Parę razy musiałem już tam uciekać na bok bo jadący
      obok dosłownie zepchnął mnie z mojego pasa.
Pełna wersja