Bogatynia odcięta od świata -zalało

07.08.10, 20:58
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8225569,Miedzianka_wylala_w_Bogatyni__Jedna_osoba_nie_zyje.html
    • sas125 Re: Bogatynia odcięta od świata -zalało 07.08.10, 21:08
      czy w programie antypowodziowym zgloszonym przez PIS a uwalonym przez bienkowska
      z PO byla ochrona bogatyni ? czy ktos to wie ?
      • bezpocztyonline Re: Bogatynia odcięta od świata -zalało 08.08.10, 08:58
        Ochrona Bogatyni?

        Przed tym?

        www.bogatynia.dwr.pl/foto/miedzianka2.jpg
        www.gpi-projekt.pl/attachments/File/zd/12.jpg
        www.bogatynia.dwr.pl/foto/miedzianka.jpg
        Komu by do głowy przyszło, że coś takiego może zalać całe miasto?
    • Gość: albis Re: Bogatynia odcięta od świata -zalało IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.08.10, 21:17
      Oglądam uważnie transmisje z zalanych terenów i jakoś nie mogę dopatrzyć się żadnego faceta w sutannie. Natomiast na wszystkich PAŃSTWOWYCH uroczystościach są ich całe tłumy. Ciekawe, dlaczego?
      • Gość: kryp Re: Bogatynia odcięta od świata -zalało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 21:39
        Siedzą w cieplutkich plebaniach opychając się sernikiem przy tv...
        • jureek Re: Bogatynia odcięta od świata -zalało 07.08.10, 21:57
          Gość portalu: kryp napisał(a):

          > Siedzą w cieplutkich plebaniach opychając się sernikiem przy tv...

          No coś takiego. Nie stać ich nawet na klimatyzację, że latem w cieplutkich
          plebaniach siedzą?
          Puknijcie się w łeb, głupole z tego wątku! Trzeba mieć niezłą obsesję, żeby
          nawet w obliczu takiej klęski w pierwszym odruchu nie zainteresować się
          tragedią, tylko wykorzystać okazję do pojeżdżenia po kościele, czy przeciwnikach
          politycznych. Prezentujecie mentalność kiboli.
          Jura
        • Gość: ivona Re: Bogatynia odcięta od świata -zalało IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.08.10, 21:59
          Prezydent rzucił w kampanii hasło "internet dla wszystkich".Moim zdaniem to błąd. Powinno się ograniczyć. Dostęp do internetu, po uprzednim badaniu psychiatrycznym!!
          Ludzie w Bogatyni doświadczają wielkiej tragedii, a tu na forum jakaś banda debili żarty sobie stroi.
    • bezpocztyonline Ktoś we Wrocławiu robi zbiórkę kocy, żywności itp? 08.08.10, 08:59
      ola.55 napisała:

      > Bogatynia odcięta od świata -zalało
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8225569,Miedzianka_wylala_w_Bogatyni__Jedna_osoba_nie_zyje.html
    • kklement Czas na naprawdę wielki przełom w mentalności 08.08.10, 11:14
      Zastanawiam się kiedy wreszcie przy takich okazjach przestanie się
      pieprzyć o "niedostatecznych zabezpieczeniach przeciwpowodziowych",
      mając na myśli wyższe wały, większe zbiorniki retencyjne i tym
      podobne wynalazki ostatnich stuparudziesięciu lat.

      Z wielką wodą się nie wygra ! Żadna instalacja hydrotechniczna nie
      gwarantuje 100% bezpieczeństwa. Większe wały ? Tym większa
      katastrofa, gdy puszczą. Zapory ? Też nie są niezniszczalne, też nie
      są w stanie przyjąć czasami wszystkiej napływajacej wody. Dotyczy to
      szczególnie terenów u stóp gór. Przez całe dziesięciolecia był
    • kklement Cholera, ucięło mi posta 08.08.10, 11:16
      Zastanawiam się kiedy wreszcie przy takich okazjach przestanie się
      pieprzyć o "niedostatecznych zabezpieczeniach przeciwpowodziowych",
      mając na myśli wyższe wały, większe zbiorniki retencyjne i tym
      podobne wynalazki ostatnich stuparudziesięciu lat.

      Z wielką wodą się nie wygra ! Żadna instalacja hydrotechniczna nie
      gwarantuje 100% bezpieczeństwa. Większe wały ? Tym większa
      katastrofa, gdy puszczą. Zapory ? Też nie są niezniszczalne, też nie
      są w stanie przyjąć czasami wszystkiej napływajacej wody. Dotyczy to
      szczególnie terenów u stóp gór. Przez całe dziesięciolecia był
      względny spokój, ale czasy - klimat !- się zmieniły i to, co
      działało w XX wieku, już działać jak widać przestało.

      Kompletnym kretynizmem jest walka z wodą, gdy ta jest już wielka.
      Należy zatrzymać ją już tam, gdzie spada w postaci deszczu. Jak
      wyglądają Sudety ? Albo bezleśne stoki, pamiątka po przedwojennym
      rolnictwie górskim, opartm na pasterstwie, albo monokultura
      świerkowa, na której największy szkodnik polskiej przyrody - Lasy
      Państwowe - zbija szmal (na niżu tę rolę pełni monokultura
      sosnowa). Sudety w naturze tak nie wyglądały ! Praktycznie poza
      górnymi partiami Karkonoszy, gdzie naturalnie występował regiel
      górny, reszta Sudetów porośnięta była lasem liściastym bądź
      mieszanym, typowa formacja nosi nazwę buczyny sudeckiej. Las taki
      działa jak gąbka. Gdzie zmokniecie bardziej ? Na pastwisku czy w
      lesie ? Drzewo już w samej koronie zatrzymuje sporo wody, wystarczy
      po deszczu potrząsnąć gałęzią, żeby się o tym przekonać. Tę wodę,
      która trafi do ziemi, akumuluje i absorbuje system korzeniowy.
      Drzewa liściaste robią to - na górze i na dole - o wiele lepiej niż
      świerki. Poza tym w naturalnym lesie liściastym bądź mieszanym
      rozwinięte jest poszycie (krzale) i runo, zwiększające pojemność
      tej "leśnej gąbki".

      Na terenach niżej położonych oprócz "leśnej gąbki" naturalnymi
      zjawiskami działającymi jak mechanizmy przeciwpowodziowe są
      nieuregulowane, mogące wylać na całej swej długości, cieki wodne,
      oraz mała - na poziomie strugi lub małej rzeczki - retencja. Lepiej,
      żeby kilka strumyków podtopiło łąki czy lasy, a nawet kawałki pól,
      niż żeby zrzuciły na raz całą swoją wodę w jedno miejsce. A tak jest
      w tej chwili ! Popatrzcie ile strumieni i małych rzek ujęto w
      wybetonowane koryta. Na codzień woda w nich sączy się leniwie,
      czasem ledwo powyżej pół łydki. Ale gdy jest jej dużo, koryta te
      zamieniają się w coś na kształt strażackiego węża, pompującego wodę
      pod piekielnym ciśnieniem. I biada miejscowościom w dole.

      Wspomniałem też o małej retencji. Podczas majowej powodzi jakiś
      skończony debil z władz winę za nią zrzucił na bobry. Trudno o
      większy kretynizm niż obarczanie bobry winą za powodzie. Bobry są
      naturalnymi sprzymierzeńcami człowieka ! Ich naturalną działalnością
      jest budowanie zapór na niewielkich ciekach wodnych, zapór
      regularnie naprawianych, z racji swojej faszynowej budowy nie
      walących się znienacka jak zapory budowane przez człowieka, a przede
      wszytkim DARMOWYCH. Lepszych jest kilkanaście małych zapór bobrzych,
      niż jeden duży ludzki zbiornik retencyjny ! Nawiasem mówiąc gdy
      zabrakło bobrów ich rolę częściowo przejęli młynarze, spiętrzając
      cieki wodne dla swoich celów. Dziś młynarzy i młynów już nie ma,
      małe elektrownie wodne nie poswtają, a odradzające się bobry
      przedstawia się jako wroga.

      Nie wygramy z naturą przeciwstawiając się jej, ale idąc z nią ramię
      w ramię. Zamiast budować wyższe wały zalesiajmy góry. I to lasami
      liściastymi, takimi jakie rosły tam naturalnie, a nie tymi, na
      których chciwe pajace z Lasów Państwowych trzaskają kaskę. Zamiast
      budować duże zbiorniki zaporowe pozwólmy żyć i działać bobrom. Nie
      bądźmy egoistami patrzącymi tylko na czubek swojego nosa, pozwólmy
      wodzie raz na jakiś czas zalać naszą łąkę, dzięki temu może nie
      zaleje pobliskiego miasteczka.

      Czas zmienić myślenie na ten temat. Czym szybciej, tym lepiej...
      • sas125 Re: Cholera, ucięło mi posta 08.08.10, 23:05
        pozornie madry tekst ... jednak niedokladny - zalesienie drzewami lisciastymi
        jednak dominuje w Sudetach a drzewa iglaste tez wstrzymuja wodę /chociaz nie
        tak wydajnie jak lisciaste/

        Z wielką wodą się nie wygra ! Żadna instalacja hydrotechniczna nie
        gwarantuje 100% bezpieczeństwa. Większe wały ? Tym większa
        katastrofa, gdy puszczą. Zapory ... w Holandii wygrywają- bo są mądrzy i
        komsekwentni - wyciagaja wnioski z jeszcze wiekszych zagrozen niz w Polsce .
        wlasciwie budowane waly , zbiorniki retencyjne / w systemie, nie pojedyncze / to
        nie bajki a jedyny skuteczny sposob na wielką wodę
        -i nie znowu taka wielką - tu nie ma rzek syberyjskich czy chinskich - a do Renu
        i Dunaju tez daleko. Ogolnopolski system przeciw powodziowy zostal opracowany
        juz przed wojną -oczywiscie zmieniony po wojnie ze wzgledow oczywistych . Tylko
        w jakim procencie zostal zrealizowany i dlaczego tak mało ? Ile jeszcze trzeba
        ludzkich łez zeby jakas baba minister z PO nie opozniala zatwierdzonych planow
        budowy zabezpieczen antypowodziowych ? Tegoroczna bezradność Polski wobec
        powodzi to kompromitacja .


        • sas125 Re: Cholera, ucięło mi posta 08.08.10, 23:35
          beta.orange.pl/kid,4000000151,id,4000125893,title,KE-drugie-ponaglenie-dla-Polski-ws-dyrektywy-przeciwpowodziowej,article.html
        • kklement Re: Cholera, ucięło mi posta 09.08.10, 12:10
          Podałeś przykład Holandii. A zatem;

          1. 01.02.1953 peknięcie tamy spowodowało śmierć 1835 osób.
          2. W Holandii nie ma gór, ich problemy z wielką wodą mają zupełnie
          inny charakter.
          • sas125 Re: Cholera, ucięło mi posta 09.08.10, 13:45
            zgoda w Holandii jest inna geografia a zagrozenia wieksze , polityka tez inna


            W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę
            strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków
            unijnych. Umieścil na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w
            tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby
            on tereny z obszaru pięciu województw. Przewidywali obwałowywanie od
            Koszyc do Płocka, jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana
            naprawa zbiornika na Nysie Kłodzkiej, który co prawda jeszcze
            funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli to się stanie -
            kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę.Zostały skreślone przez rząd PO.
            Była to jedna z pierwszych decyzji, którą nowa minister rozwoju
            regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu stanowiska. Bez
            wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla
            województwa podkarpackiego w tym budowę istotnego dla zarządzania
            przeciwpowodziowego zbiornika Kąty na Wisłoce


            W samym podkarpackim wycięto wszystkie 21 projektów na kwotę, 2, 9 mld złotych.
            Najwięcej cięć było właśnie na południu kraju. Wstrzymano dofinansowanie budowy
            zbiornika Kąty-Myscowa w Beskidzie Niskim. Zbiornik retencyjny na Nysie okazał
            się inwestycja zbędną.

            Nikt już dzisiaj nie pamięta śp. Grażyny Gęsickiej, która nijak nie mogła
            zrozumieć tej prymitywnej zemsty rządu Tuska, wykonanej rękoma minister
            Bieńkowskiej, zwłaszcza, że owe projekty w dużej mierze mogły być zrealizowane z
            unijnych pieniędzy, dotyczyły zwykłych ludzi, a o żadnym kryzysie wówczas
            jeszcze nikt nie słyszał. Zniknęły projekty ekologiczne o łącznej wartości 32, 9
            mld zł, zostało tylko 11, 7 mld zł.



            PS: Jasło pod rekordową w historii wodą .. wylała właśnie Wisłoka
            wylała własnie Nysa ,Witka ..
            chcieliscie polaczki PO to macie.... klopotów pelne gacie


            • Gość: eva Re: Cholera, ucięło mi posta IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.08.10, 14:20
              Wstyd i hańba!! Przez wieloletnie zaniedbania, kłótnie, potyczki [tylko w tym jesteśmy mocni] i nicnierobienie zniszczyliśmy swoje tereny i co najgorsze narobiliśmy szkód sąsiadom. Tylko, że tam jest już pomoc i pełna mobilizacja, a u nas krzyki, awantury i wzajemne oskarżenia. Tam już mają prąd i sprzątają, a u nas będą się żreć latami.
              Współczuję Niemcom takiego sąsiedztwa i nie dziwię się, że nas nienawidzą za niegospodarność i wszędobylski syf.
              • sas125 Re: Cholera, ucięło mi posta 11.08.10, 10:43
                czy zostanie wyjasniona prawdziwa przyczyna peknieecia tamy ? czy PO uzna ze
                tamy są po to zeby pękać i ze to i tak wina PISu ?
Pełna wersja