Rewolucyjne zmiany uratują żużel?

IP: *.magma-net.pl 12.08.10, 20:49
Redaktorzyno odczep się już od WTSu, powodem tak niskiej frekwencji nie była godzina tylko to, że w tym dniu grał na Oporowskiej Śląsk, a bardzo wielu kibiców Sparty, to kibice Śląska.

Mecz został przesunięty na 20 żeby mógł przyjechać Maciek Janowski i nie jest to żadna głupota WTSu.
    • Gość: kamyk Re: Rewolucyjne zmiany uratują żużel? IP: *.206.114.141.static.telsat.wroc.pl 12.08.10, 21:05
      Krzysiu Kuczwalski rules!!!
    • Gość: świr Rewolucyjne zmiany uratują żużel? IP: *.os2.kn.pl 12.08.10, 23:23
      Przecież liga czeska jeździ w środy:)
      • Gość: speedygonzales Re: Rewolucyjne zmiany uratują żużel? IP: *.opera-mini.net 13.08.10, 09:09
        Za późno.
        Za późno na zmiany.
        Pamiętajcie, żeby spuścić paliwo z baków przed wyprzedażą motorów.
        To nie pierwsza, ani ostatni dyscyplina sportu w Polsce, która znika.
        Nie ma i nie będzie dziesiątek innych zespołów i całych dyscyplin sporotowych. Sport to telewizja. Wystarczy piłka i ligi europejskie.

        I dla uzasadnienia likwidacji ligi żużlowej :
        - kto przyjdzie na mecz ligowy, jeśli w telewizji są wszystkie mecze
        - kto przyjdzie na mecz, jeśli od startu do mety jedzie się gęsiego
        - kto przyjdzie na mecz, gdzie motory zostały stłumione bo były za głośne i straszyły ptaki w porze wylęgu
        - kto przyjdzie na mecz i będzie siedział na ławkach uciskających dupska przyzwyczajone do miękkich, skorzanych foteli, klimatyzowanych biur, samochodów, mieszkań, autobusów, itp
        - kto przyjdzie na mecz, gdzie podają ciepłe piwo

        Motory sprzedać, tory zaorać, stadiony przeznaczyć na niedzielne bazary.
        Obwieszczam koniec żużla. Było i się skończyło. Koniec zabawy. Do roboty. Bo jest wiele innych, ciekawszych zajęć.
    • dik-on Rewolucyjne zmiany uratują żużel? 13.08.10, 10:33
      Profesjonalizmu pana Michalaka ciąg dalszy...
    • carlitos Rewolucyjne zmiany uratują żużel? 13.08.10, 12:55
      Te zmiany to generalnie dobry kierunek. Poza tym nie ma ich co krytykować,
      skoro jeszcze niczego nie ustalono. To są tylko propozycje. Mam wątpliwości,
      czy będzie możliwy nakaz puszczania wyłącznie polskich juniorów. Co na to UE ?
      Obawiam się, że jest to sprzeczne z przepisami wspólnotowymi i takie
      ograniczenie będzie mogło być wprowadzone wyłącznie w odniesieniu do żużlowców
      spoza UE (czyli adios Kangury i Rosjanie).

      Odnośnie play offów to oczywiści wymagają modyfikacji. Wiadomo, że
      wprowadzenie zasady do 2 zwycięstw jest kiepskim rozwiązaniem, bo każdy kto
      zna specyfikę żużla wie że wygrać na wyjeździe jest niesłychanie trudno.
      Dlatego można by pomyśleć o takim systemie, ze po rundzie zasadniczej dzielimy
      tabelę na 2 części. Pierwsza piątka walczy o majstra. Każdy z każdym. Wyniki
      rywalizacji wpisujemy do nowej tabeli (z uwzględnieniem bonusów w dwumeczach)
      a nagrodą za dobrą jazdę w rundzie zasadniczej będzie to, że na starcie play
      offów 1 ekipa będzie miała 6 pkt, 2 ekipa 4 pkt , 3 ekipa 2 pkt, 4 1 pkt a 5
      ekipa 0. Oczywiście w każdej kolejce jedna drużyna by pauzowała. Dodatkowo, w
      przypadku remisu w dwumeczu bonus przypisuje się ekipie która była wyżej w
      tabeli po rundzie zasadniczej.
      Natomiast druga piątka będzie walczyć o utrzymanie według tego samego
      schematu. 2 ostatnie ekipy po takich play offach spadają z ligi. Żadnych baraży.
      Co do KSM to jestem przeciwko. Natomiast wprowadziłbym zakaz wystawiania przez
      drużynę więcej niż jednego zawodnika startującego w GP. To by wymusiło na
      klubach ograniczenie zatrudniania stranieri. Byłoby ich więcej wolnych na
      rynku a tym samym cena by spadła. Poza tym obowiązek utrzymywania w składzie
      meczowych dwóch juniorów, sprawiłby, że i seniorów średniej klasy byłoby
      więcej do kupienia co też obniżyłoby koszty.
    • alienisko Rewolucja to nie zawsze coś dobrego... 13.08.10, 21:51

      Prezesom, w odpowiedzi - kibic
    • Gość: spartan Rewolucyjne zmiany uratują żużel? IP: *.chello.pl 16.08.10, 00:24
      To co wypisuje Michalak jest juz jawna przeginka. Czy jest jakas
      szansa na odsuniecie go od pisania o zuzlu? Przeciez on tego sportu
      nie lubi, po co wiec meczy chlopine pisaniem o tym?
      Co do kryzysu zuzla, wiadomo ze chodzi kase. 40 zl za bilet to bardzo
      duzo. Dodatkowo na klopoty zuzla maja wplyw:
      - wakacje (Michalak jest "znawca", ktory zapomnial, ze lipiec i
      sierpien to zawsze dziura we frekwencji)
      - wyjazd masy ludzi za chlebem z Polski, sledza fora, ogladaja mecze
      sieci, ale niestety nie placa za bilety
      - brudny stary, nieprzyjazny stadion
      - kiepska widocznosc(niskie slabo nachylone trybuny)
      - zbyt duza odleglosc trybun od toru
      - bardzo slabe naglosnienie
      - zakaz picia piwa na trybunach,
      - zakaz wnoszenia plynow (nawet w butelkach plastikowych,
      - slaby promocja zuzla w miescie (gdzie darmowe wejsciowki dla dzieci
      rozprowadzane w szkolach?)
      - dopiero od TEGO roku mozna normalnie kupic klubowe gadzety
      - elitarnosc zuzla, tak, tak to sport dostepny dla waskiej grup
      uprawiajcaych, kibice nie mja szans poprobowac sil, skutek jest taki,
      ze nie ma szans na masowa sprzedaz akcesoriow sporotwych zwiazanych z
      zulem. W czasach powszechnej komercjalizacji to spory minus - czytaj
      brak duzych sponsorow.

      Jestem kibice Sparty od 1978, na dobre i na zle. Ten klub przeszedl
      sporo i jest fragmentem historii tego miasta. Pamietam jak przez lata
      80te lali nas wszyscy. Kibice Slaska nawet nie wiedza jak kibicuje
      sie klubowi, ktory przez 5 lat nie wygral nawet meczu. A tak bylo.
      Moze i taki czas jeszcze wroci po nieudolnych rzadach pani Kloc.
      Niemniej jednak jestem pewien, ze zuzel jako dyscyplina we Wroclawiu
      nie zginie. Ten klub ma zelazna grupe okolo 4 tys kibicow, ktorzy
      przyjda zawsze na lige niezaleznie od jej szczebla. Bo zuzel to
      narkotyk, ktorego nie mozna odstawic od tak sobie.
Pełna wersja