Dodaj do ulubionych

Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o Ur...

17.08.10, 09:12
a gdzie te argumenty?
Obserwuj wątek
    • maks-777 Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o Ur... 17.08.10, 09:14
      Po prostu debil. W dodatku konsekwentny i nie dający się ze swego debilizmu
      wyprowadzić.
      W każdym cywilizowanym kraju zwykle od 20 lat można w byle automacie kupić
      każdy rodzaj biletu. Dzienne, tygodniowe,rodzinne, grupowe itd.W I to jest
      standard. ktoś kto ma na 2-3 dni przyjechać do Wrocławia, na pewno nie myśli o
      zamawianiu jakiejś debilnej karty, po którą w dodatku gdzieś trzeba jechać.
      P.S. Propozycje tych nazw świadczą o wyjątkowym poziomie inteligencji tego
      zespołu.
        • karmarys Re: Dlaczego UrbanCard? 17.08.10, 12:50
          hahaha pan skarbnik wspomniał, że strona internetowa Urbankarty jest w 4
          językach. Postanowiłem się zabawić a angielskiego turystę (którym tak naprawdę
          jestem), żeby samemu doświadczyć jak proste jest zdobycie karty.

          Wchodzimy na strone, klikamy radośnie na angielską flagę. pojawia się strona z
          trzema opcjami. Jedziemy metodycznie od pierwszej: klikamy "How to use the
          card". Pojawia się strona z info, że żeby korzystać z karty, trzeba ją zakodować
          odpowiednim biletem sezonowym. następnie link, który prowadzi nas do instrukcji
          kodowania karty PO POLSKU! Zonk. czyli będąc Anglikiem mamy już mały problem.
          informacja gdzie, na jakim wniosku i za ile załadować podana jest w języku nam
          obcym. wracamy się do strony startowej i klikamy na drugą opcję "Prices" któa
          prowadzi nas do tabelki z cenami dostępnych biletów PO ANGIELSKU!!! a czemu się
          drę tym razem? bo się okazuje, że ktoś po prostu źle podlinkował w pierwszym
          przycisku (przynajmniej jeśli chodzi o ceny). OK, czyli angielski turysta wie za
          ile ale cały czas nie wie jak. KLikamy z nadzieją na ostatnią opcję "Buy tickets
          here". Pojawia się mapka z punktami kodowania biletów (ktoś sobie dzielnie
          poradził z API google maps! respect!) pod którą jest cała tabelka opisująca te
          punkty PO POLSKU! można sobie tabelkę posortować do czego legenda też jest po
          polsku.
          Ja rozumiem, że informatycy i webdisajnerzy to lenie ale czy naprawdę nikt w
          Urzędzie MIasta tego nie może sprawdzić, żebyu nie było siary na cały świat??
            • karmarys Re: Dlaczego UrbanCard? 17.08.10, 15:43
              nieee, no nie przeginaj! nie musi! wystarczy odznaczyć pole wyboru "foreigner" i
              PESEL zamienia się nam w datę urodzenia. Chociaż nie zmienia to faktu, że dalej
              ten foreigner musi się udać gdzieś do jakiegoś CSC bo karta needs to be
              personally authorized at CSC (oczywiście zero wytłumaczenia co to jest CSC
              (customer service Centre? strzelam) ani gdzie się znajduje). W ostatnim odruchu
              szukam pomocy klikając na link Contact i pojawia się strona z adresem i
              telefonem czego? Customer Service Centre! Dlaczego się tego nie dało podlinkować
              na stronie z formularzem? Nie wiem ale może pan skarbnik wie. A i jeszcxze
              kwiatek dla nieuważnych: w namiarach na CSC jest TYLKO adres i telefon, nie ma
              natomiast adresu e-mail, czyli jak foreigner ma ochote na jakaś pomoc z Biura
              obsługi klienta to może się przejść, wysłąć list pocztą albo zadzwonić
              miedzynarodową (ale mnie korci, żeby sprawdzić, czy mówią w CSC tymi 4 języjkami) :P
              no to czekamy na reakcję odpowiedzialnych za ten bajzel... awłąśnie! kto jest
              odpowiedzialny za ten bajzel??? ktoś wie? :P
              • Gość: atx Dno i 5m mulu IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.10, 11:26
                > Proszę się nie martwić. Te dane są dobrze zabezpieczone.
                Tak, oczywiscie, na pewno, wierzymy ;P Ale nic to, w Warszawie udało się zmusić metro do rezygnacji ze zbierania tak niebezpiecznych danych, to we Wroclawiu tez sie uda.

                Generalnie moje zdanie jest takie, ze wroclawska karta to jedna wielka wtopa od samego poczatku. Nie mozna bylo zrobic karty anonimowej, do kupienia od reki w kazdym kiosku i do zaladowania w tymze kiosku lub automacie na przystanku, a jak ktos chce bilet imienny to sobie wpisze dlugopisem nazwisko i kontroler sprawdzi czy sie zgadza z dowodem? Po co w ogole caly ten cyrk z formularzami i wyrabianiem karty imiennie? W Lizbonie karte mozna kupić w każdym automacie, jest wydawana w taniej technologii (papier + rfid). Prywatnosc nie jest zagrozona bo nie podaje sie _zadnych_ danych. Jak sie karta zniszczy to nie ma problemu, bo koszt nowej to na złotówki ok.1.50. Jedyna wada ze jak zgubisz karte to przepada, ale jak widze do jakich absurdow doprowadza nadmierna troskliwosc miasta, to mnie trafia. Absurdy sie pietrza, bo jeden wynika z drugiego: karta jest imienna, wiec wymaga zlozenia wniosku. Przez to nie mozna jej uzyskac od reki. Przez to trzeba lazic po punktach "CSC" (whatever). Użyto drogiej technologii wiec miasto sie boi o strate 6zł - znow powod do kontroli dokumentow. Przez to nie mozna jej kupic gdziekolwiek. Z powodu tradycyjnego przywiazania do biurokracji trzeba lazic kilka razy i podawac mnostwo niepotrzabnych danych (kiedy nr buta i skan teczowki?). Kolejny genialny pomysl weryfikacja ulg - opoznienia, ponowne wizyty ("konczaca sie legitymacja studencka"). A to wszystko bo miasto chcialo zatroszczyc sie o "glupiutkiego obywatela ktorego trzeba chronic przez utrata portfela". Przez te nieliczne przypadki (ilez razy w zyciu mozna zgubic portfel) zafundowano wszystkim pozostalym permanentny b...cyrk na kolkach. Przypominam ze zwykla przejazdowke tez mozna bylo zgubic, a poza tym jak sie zgubi portfel to ma sie na glowie wazniejsze troski niz sie przejmowac biletem miesiecznym. Przy okazji wywalono do kosza cala wielka funkcjonalnosc jaka byly bilety na okaziciela.

                Podsumowujac, 2 podstawowe bledy w zalozeniach, ktore doprowadzily do calej katastrofy:
                - karta jest wylacznie imienna
                - weryfikacja wszystkich danych oraz ulg przed jej wystawieniem

                Panowie do roboty, zmienic to dziadostwo w cos uzytecznego poki jeszcze czas! Bo potem to juz na stale ugrzezniemy w kijowym rozwiazaniu.
                • Gość: atx Re: Dno i 5m mulu IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.10, 13:06
                  Jeszcze 2 kwestie o ktorych wspomina p.Urban:

                  - dane osobowe jako zabezpieczenie przed "dowcipnisiem wyrabiajacym 1000 kart". Otoz przy skladaniu wniosku przez internet karta jest wyrabiana od razu - dane sa weryfikowane przy odbiorze juz wyprodukowanej. Ergo zabezpieczenie zadne - co za problem zamowic 1000 kart i ich zwyczajnie nie odebrac? Miasto i tak poniesie koszty ich wyprodukowania.

                  - mozliwosc doladowania karty "wszedzie" w porownaniu do ograniczonej ilosci miejsc gdzie mozna kupic tradycyjne bilety okresowe: ale naprawde co za problem zeby bilety byly w wiekszej ilosci kioskow? Kioski nie chcialy ich sprzedawac, bo zwyczajnie prowizja dla kioskarzy byla za mala. W przeciwnym razie moglibysmy je z pocalowaniem reki kupic wszedzie. A od biletow z automatu to niby Mennica nie pobiera prowizji?
              • drugi-skrajniak Re: 200mln to mniej niż 8mln? 17.08.10, 15:32
                Gość portalu: chemix napisał(a):

                > "- Bilety papierowe, ich drukowanie i dystrybucja rocznie kosztują miasto około
                > 8 mln zł. Są znacznie droższe niż ich wersja elektroniczna."
                >
                > Skarbnik(!) mowi, ze 200 milionow to mniej niz 8 milionow. Teraz juz wiemy,
                > czemu grzechem się jest nie zadłużać.

                nie ma to jak wyrwać zdanie z kontekstu i się przyczepić... nieno oczwyście 200
                > 8... no i co z tego? co do zasady ekonomizacja wydatków była zawsze jedną z
                głównych przesłanek wprowadzania takowej karty, vide przykład warszawski...
                swego czasu zresztą podobnie jak tutaj mieszany z błotem-teraz użytkowany przez
                kogo-bądź... okej nie mamy metra etc etc, ale akurat wprowadzenie takiego
                rozwiązania jak UC daje pole do rozwoju od cholery ułatwiających życie
                codzienne "patentów"... choćby i "kasowniki zbliżeniowe" - i multum innych
                rzeczy o których nie ma co się rozwodzić... cały świat przechodzi na
                elektroniczne metody rozliczeniowe i nie ma co pomstować na to że Wrocław też
                chce... nie rozumiem tej nagonki... :/
        • Gość: fggt Re: czy skarbnik to Urban:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.08.10, 11:11
          Z tym nazwiskiem skarbnika to jednak prawda :)
          www.wroclaw.pl/22860.dhtml
          Wracając do nazwy karty to może zmienimy nazwę miasta na jakąś łatwiejsza dla
          obcokrajowców. W końcu do miasta przyjeżdża o wiele więcej obcokrajowców niż
          korzysta z karty, czyli tym bardziej wypadałoby zmienić nazwę miasta.
              • drugi-skrajniak Re: czy skarbnik to Urban:) 17.08.10, 16:54
                Gość portalu: Heinz napisał(a):

                > Nazwa karty jest od nazwiska osoby, która to przygotowywała i co z tego? Trzeba
                > docenić poczucie humoru urzędników, którzy puszczają do nas oko :) a Wy
                > sztywniaki nie znacie się na żartach i robicie z tego aferę.

                plusik :)
                ale zaraz sie odezwie jojczenie, że se gosć reklamę robi... jaką reklamę?
                skarbnik? bez żartów... :)

                przypominam sobie podobną akcję przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi, jak
                po akcji LPRu bodaj MSWiA (ale nie jestem pewien) wydało zalecenie zalepienia
                oznaczeń na śmigłowcach Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (proszę se zrobic skrót
                :)) ubaw miałem po pachy :) :) :)

                teraz zresztą też... no i co? na zakońćzenie "haiku":

                Urban Card Urbana,
                niczem Via Romana,
                w przyszłość świetlaną nas prowadzi
                howgh!

                :)
      • komteq Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 09:45
        w Berlinie oddalonym zaledwie 4 godziny autem od Wrocławia na każdej
        stacji metra można kupić dowolny bilet (grupowy, okresowy,
        jednorazowy) w automacie w języku polskim i zapłacić gotówka lub
        kartą

        ale się najeździli i naoglądali tych systemów na wzór, no naprawdę,
        chyba w Pakistanie byli
        • karmarys Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 12:03
          Cały zespół tworzący Urbankartę zapraszam do Londynu, który jest co prawda ciut
          dalej niż Berlin ale za to pół Polski tu mieszka. Tak więc w takim Londynie też
          mają Urbankarty, które dla pocieszenie nazywają się jeszcze idiotyczniej ale z
          jakiegoś powodu:
          - można sobie taką kartę kupić za bodajże 3 funty (i naładować albo nie) na
          dowolnej stacji metra i od razu użyć.
          - nie trzeba przy zakupie pokazywać żadnych dowodów tożsamości i nie wymagają od
          Ciebie żadnych poufnych informacji.
          - ponieważ pozyskanie karty jest tak proste nie istnieje w ogóle problem odbioru
          czy wysyłania pocztą czy kurierem do domu. Wysyłą się tak natomiast karty
          bankomatowe i kredytowe. POjęcia nie mam skąd CI idioci wiedzą, że karta trafiła
          do właściwej osoby... ;)
          - karty ulgowe są i TYLKO po nie trzeba skłądać wnioski, po zwykłe nie trzeba bo
          i po co? aaa, no po to, żeby wyłąpać żartownisiów co by chcieli sobie mieć
          tysiąc kart. tutaj jakoś nikt się nimi nie przejmuje, możesz mieć tyle kart ile
          chcesz

          naprawdę na większość odpowiedzi pana skarbnika dziennikarka powinna odpowiadać:
          "no i?"
            • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 15:17
              Gość portalu: {5} napisał(a):

              > Debili faktycznie pełno, ale w komentarzach.
              > Weryfikacja danych jest po to, żeby nie wyrabiać kart na
              nieistniejące

              No i co się stanie jak ktoś tak wyrobi? Wykrycie 1000 wniosków
              wystawionych równocześnie z jednego miejsca jest banalnie proste, a
              kretyńska komplikacja życia tysiącom ludzi żeby 5 osób nie wyrobiło
              sobie wiecej niż 1 karty jest - kretyńska.

              > osoby. My za karty nie płacimy, ale miasto płaci. Co z tego, że w
              > Londynie nie mają weryfikacji. Ich nie obchodzi, że wyrobię sobie
              1000
              > kart na Kubusia Puchatka ze Stumilowego Lasu, bo za każdą zapłacę
              ja.

              No to co za problem żeby ta karta była płatna? Parkingowa jest.

              Właśnie! nie zunifikowali tego od razu z kartą parkingową? Debilizm.
              • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 15:40
                c2h6 napisała:
                > No to co za problem żeby ta karta była płatna? Parkingowa jest.
                >
                > Właśnie! nie zunifikowali tego od razu z kartą parkingową? Debilizm.

                w Warszawie usiłowali tak zrobić i pogonił ich bodaj Urzad Ochrony Konkurencji i
                Konsumentów. nie można tak zrobić (aby była płatna) bo jest to wymuszenie
                dodatkowego swiadczenia na korzystajacym z komunikacji...

                jakoś tak-musiałbyś znaleźć wspomniane orzeczenie... w każdym razie nie mozna i
                już - sorry :/ stąd procedura weryfikacji klienta jest mym zdaniem słuszna...

                wydanie elektronicznej legitymacji studenckiej też wiąże się z procedurą
                weryfikacji... (to taki przykład moze nieco z du-py, ale jednak całkiem do
                rzeczy-jak sie człowiek zastanowi)...
                • karmarys Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:05
                  ta Anglia to jednak dziki kraj! wymuszają na ludziach dodatkowe opłaty za
                  świadczenia komunikacyjne i żaden Urząd Ochrony Konsumenta nawet nie kiwnie
                  palcem!! Dobrze, że PL jeszcze ktoś tam jeszcze czuwa, żeby cwaniaki nie mogli
                  obarczać obywateli niesprawiedliwymi opłatami!
                  Co prawda dzieki temu ZMUSZONY jestem pojechać (cena biletu+ stracony czas) do
                  biura, wykonac zdjęcie (cena zdjęcia + stracony czas) oraz podzielić się z
                  urzędem poufnymi danymi ale przynajmniej wiem za co płacę w tym przypadku! Czy
                  to nie jest wymuszanie dodatkowych opłat? Czy wolałbym zapłacić za kawałek
                  plastiku 6 zł, zachować anonimowość i mieć go od razu!?
                  I nikomu naprawdę nie przyszło do głowy, że płacenie za plastik samo
                  rozwiązywałoby problem tysięcy kart posiadanych przez jedną osobę (tak jakby to
                  było jakimkolwiek problemem nawet jakby jakiś świr postanowił to wykonać).
                  • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:11
                    chyba przerzucasz na miasto odpowiedzialność za tworzenie prawa w tym kraju...
                    nie ten adres... moim zdaniem powinieneś skierować się do cyrku na wiejskiej... :)

                    oczywiscie-masz rację, co nie zmienia postaci rzeczy - w Wawie karta była płatna
                    i wspomniany urząd dodupił im taką karę ze sie posikali a i tak potem musieli
                    jeszcze zwracać kazdemu kto się zgłosił kaskę za kartę (5zł o ile mnie pamiec
                    nie myli)...

                    nie żywię jakiejś przesadnej estymy względem urzędników, ale jak się czepiamy
                    (czepiasz :)) to przynajmn9iej tych właściwych - stanowiacych prawo z wyboru
                    społecznego (tłumaczenie-pOsłów :))
                    • karmarys Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:27
                      ale ja się nie czepiam żadnych konkretnych urzędników tylko upirdliwego,
                      bezsensownego systemu. Jeśli został on wymuszony przez idiotów na stanowiskach
                      rządzących całym krajem a nie tylko miastem to tym gorzej.
                      Czy ktoś wie, gdzie mogę zaskarżyć decyzję urzędu Ochrony KOnsumentów, przez
                      któą zmuszony jestem zapłacić za posiadanie karty więcej niż gdybym zapłącił,
                      gdyby Urząd nie postanowił mnie "chronić"?
                        • karmarys Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 18.08.10, 13:08
                          ten ciekawy precedens upoważnia do myślenia, że jak płącę za bilet pojedynczy to
                          tylko za przejazd a koszt wydrukowania biletu pokrywa ktoś inny? a takie dowody
                          osobiste albo paszporty? zawsze nam wmawiano , że kosztuje to tak dużo bo ich
                          wyprodukowanie jest drogie. Żeby było śmieszniej, nie służą do niczego oprócz
                          poświadczenia tożsamości czyli jak dla mnie powinny być całkiem za darmo. CO na
                          to UOKiK?
                          ale załózmy, że się urząd nie zamotał i karty są za darmo. Skąd się wzięło
                          założenie, że natychmiast wszyscy zaczeliby sobie wyrabiac setki kart.? Po co
                          ktokolwiek mialby to robić? Zwyczajnie po co? Czy ktokolwiek z decydujących o
                          wydaniu publicznych pieniedzy na uciążliwy i drogi system weryfikacji danych
                          może na to odpowiedzieć? Czy ktokolwiek z tych ludzi w ogóle czytał to forum?
                • Gość: atx Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.10, 12:22
                  > nie można tak zrobić (aby była płatna) bo jest to wymuszenie
                  > dodatkowego swiadczenia na korzystajacym z komunikacji...

                  Mozna mozna, niech wprowadza nie oplate a KAUCJE za karte, zwracana jesli oddajesz karte. I juz mozna uproscic czesc procedury.

                  Naprawde jestem gotow wydac 6zl i dostac karte w kazdym kiosku tak jak zwykly bilet, zamiast zwalniac sie dwa razy z pracy, jezdzic do centrum i jeszcze placic za bilety lub parkowanie.
              • Gość: {5} Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 15:53
                > No i co się stanie jak ktoś tak wyrobi? Wykrycie 1000 wniosków
                > wystawionych równocześnie z jednego miejsca jest banalnie proste, a
                > kretyńska komplikacja życia tysiącom ludzi żeby 5 osób nie wyrobiło
                > sobie wiecej niż 1 karty jest - kretyńska.
                Weryfikacja jest po to, żeby takich kart niepotrzebnie nie wyrabiać.

                > No to co za problem żeby ta karta była płatna? Parkingowa jest.
                Założenie jest takie, że nasza karta jest darmowa. Płacisz tylko za
                bilet. Gdyby była płatna, mięlibyśmy dłuższy wątek na forum, o tym,
                że kradną nam pieniądze zmuszając do kupna karty.

                > Właśnie! nie zunifikowali tego od razu z kartą parkingową?
                Debilizm.
                Przypuszczam, że mają to w planach. Póki co, karta służy do
                ułatwienia kupowania biletów na komunikację miejską. Cierpliwości.
                • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:07
                  Gość portalu: {5} napisał(a):

                  > > No i co się stanie jak ktoś tak wyrobi? Wykrycie 1000 wniosków
                  > > wystawionych równocześnie z jednego miejsca jest banalnie
                  proste, a
                  > > kretyńska komplikacja życia tysiącom ludzi żeby 5 osób nie
                  wyrobiło
                  > > sobie wiecej niż 1 karty jest - kretyńska.
                  > Weryfikacja jest po to, żeby takich kart niepotrzebnie nie
                  wyrabiać.

                  Ja wiem do czego ma służyć ta idiotyczna weryfikacja komplikująca
                  życie ludziom. Ty natomiast nie rozumiesz prostych pytań. Jaki jest
                  sens zabezpieczanie się przed takimi incydentami w sposób
                  komplikujący życie praktycznie 100% użytkowników?

                  • Gość: {5} Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 09:14
                    Nikt niczego nie komplikuje. Papierowej nie dało się kupić przez
                    internet. Papierowej nie dało się kupić nawet w biletomacie, chyba że
                    ktoś lubi chodzić z sakwą pieniędzy. Kartę wyrabiasz tylko raz i
                    tylko ten raz musisz kupić do niej bilet. Ludzie narzekają na to
                    chyba tylko dlatego, że muszą stać w wielkich kolejkach. Przyznam
                    rację, że nie jest to jeszcze przystosowane dla przyjezdnych,
                    zwłaszcza z zagranicy. Ale na to wszystko jest jeszcze czas. Minie
                    szał ciał związany z wyrobieniem karty przez kilkaset tysięcy ludzi i
                    znowu będzie można dostać kartę od ręki. A nad szczegółami pewnie
                    popracują.
                    • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 18.08.10, 10:27
                      Gość portalu: {5} napisał(a):

                      > Nikt niczego nie komplikuje. Papierowej nie dało się kupić przez
                      > internet. Papierowej nie dało się kupić nawet w biletomacie, chyba
                      że

                      Elektronicznej karty też się nie da przez internet ani w automacie.

                      > ktoś lubi chodzić z sakwą pieniędzy. Kartę wyrabiasz tylko raz i
                      > tylko ten raz musisz kupić do niej bilet. Ludzie narzekają na to

                      O jeden raz za dużo.

                      > chyba tylko dlatego, że muszą stać w wielkich kolejkach. Przyznam
                      > rację, że nie jest to jeszcze przystosowane dla przyjezdnych,
                      > zwłaszcza z zagranicy. Ale na to wszystko jest jeszcze czas. Minie

                      Nie, na to nia ma czasu. Zwłaszcza że to nie jest tak, że trzeba
                      będzie wprowadzić dodatkowe rozwiązania na które jeszcze nie było
                      czasu. To trzeba będzie WYCOFAĆ częśc tego co już zostało zrobione a
                      utrudnia życie. Czysta strata.

                      • Gość: {5} Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 11:05
                        Bilet kupujesz przez internet (tego nie było) lub w automacie
                        używając karty (tego nie było), gotówki papierowej (tego nie było).
                        Były za to karty (czasem) w kioskach (niektórych) czynne przez kilka
                        godzin dziennie (najczęściej w godzinach pracy innych).
                        To że kartę trzeba sobie sprawić raz, powinno być problemem tylko dla
                        ociężałych umysłowo i ociężałych dupą.
                        Karta Miejska UC jest dopiero w powijakach, a już działa i ułatwia
                        ludziom życie. Spora większość spaprała sprawę i zamawia kartę
                        dopiero teraz, przez co mają problemy. Ale zamiast co miesiąc
                        wyjeżdżać na poszukiwania Złotego Runa pod postacią papierowej karty,
                        mogą np. przy pomocy myszki kupić bilet na ekranie monitora.
                        Wycofać mogą jedynie swoją ociężałą dupę z fotela przy komputerze.
                        • Gość: a Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.10, 11:55
                          > Bilet kupujesz przez internet (tego nie było)
                          nie ma zwiazku - rownie dobrze moznaby sprzedawac papierowy bilet w necie

                          > lub w automacie używając karty
                          nie ma zwiazku - to tylko kwestia automatow

                          > gotówki papierowej
                          jak wyzej. Niby jaki to ma zwiazek z wprowadzeniem biletu elektronicznego. Na sile szukasz zwiazku tam gdzie go zwyczajnie nie ma.

                          > Były za to karty (czasem) w kioskach (niektórych) czynne przez kilka godzin dziennie
                          Czyli generalnie tak jak bedzie z wyrabianiem karty. Tylko bilety mozna bylo kupic w wielu miejscach, a miejsc wyrabiajacych karte jest znikoma ilosc. Siekierka na kijek.

                          > To że kartę trzeba sobie sprawić raz,
                          O raz za duzo. Zwlaszcza ze ten "jeden raz" wiaze sie z kilkoma wyprawami do nielicznych centrow, podawaniem wszystkich danych i ze straconym czasem i kosztami. I co z tego ze jeden raz - MOZNA BYLO TEGO UNIKNAC LEPIEJ PROJEKTUJAC SYSTEM.

                          > powinno być problemem tylko dla ociężałych umysłowo i ociężałych dupą.
                          Oraz dla paru innych kategorii osob, jak np. turystow, osob dbajacych o prywatnosc, niepelnosprawnych, starszych i generalnie o wszystkich ktorzy teraz sa zmuszeni do przedzierania sie przez zasieki w celu wyrobienia karty, ktora im nic nie daje (przypominam ze argumenty o 'placeniu karta' sa do kitu, bo rownie dobrze mozna by placic tak za bilety papierowe).
                          A o cyt."ociezalych dupa" tez trzeba dbac bo placa podatki.

                          Szanowny Pan pracuje w urzedzie, ze sie z taka miloscia wyraza o obywatelach? Czy po prostu jest bucem?
                        • karmarys Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 18.08.10, 12:35
                          po pierwsze wszystkie te cudowne rzeczy, których nie było a są, to zwyczajne
                          usprawnienie dystrybucji i z samą kartą nie ma to nic wspólnego. Równie dobrze
                          możnaby sprzedawć papierowe przejazdówki w internecie czy umożliwić zapłatę
                          banknotami.
                          po drugie jeśli ktoś jest ociężały umysłowo to CI, którzy jako jedyni na świecie
                          uznali, że żeby pojeździć tramwajem trzeba złożyć o to podanie ze zdjęciem i
                          innymi poufnymi informacjami po czym zgłosić się osobiście po odbiór. teraz
                          sobie wyobraz, że jesteś turystą z zagranicy. Najpierw musisz się skądś
                          dowiedzieć, że w ogóle bedziesz miał problemy z załapaniem się na komunikację
                          miejską. Powiedzmy, że ktoś jakimś cudem ostrzegł CIe jak to jest we Wro,
                          odpalasz stronę internetową, na której linki z Twojej wersji językowej (zresztą
                          podle przetłumaczonej) prowadzą do stron w języku polskim. Czyli wyrobienie
                          karty przez internet staje się niemożliwe. Przyjeżdzasz do Wro na te kilka dni
                          urlopu i zamiast zwiedzać, biegasz po biurach wypełniasz wnioski. i oczywiście,
                          że tylko raz bo więcej do tego durnego miasta już nie przyjedziesz. Twoi znajomi
                          też nie, bo kto by chciał przechodzić przez coś takiego? I w taki sposób cały
                          ociężały umysłowo i dupowo świat będzie omijał Wro szerokim łukiem.
            • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 15:36
              Gość portalu: {5} napisał(a):

              > Debili faktycznie pełno, ale w komentarzach.
              > Weryfikacja danych jest po to, żeby nie wyrabiać kart na nieistniejące
              > osoby. My za karty nie płacimy, ale miasto płaci. Co z tego, że w
              > Londynie nie mają weryfikacji. Ich nie obchodzi, że wyrobię sobie 1000

              Święta racja... dopóki nie będzie w Polsce społeczeństwa obywatelskiego tak jak
              w Anglii choćby, to nie ma co się orbażać za to że w mieście są fotoradary (do
              wyłapywania durniów jeżdżacych po 100kmh) lub procedury sprawdzające czy ktoś se
              nie wyrobił 100 kart na dane wspomnianego Kubusia...

              momentami porównanie Polski do krajów rozwiniętych, z zaawansowanym poziomem
              rozwoju społecznego jest bezcelowe i bezsensowne...

              równie mądre byłoby stwierdzenie, że skoro w Szwajcarii 110% (tu nie ma
              literówki :) ) populacji ma miejsce w schronach atomowych - to my też musimy... :)
              > kart na Kubusia Puchatka ze Stumilowego Lasu, bo za każdą zapłacę ja.
              • miejski_glupek Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 17:06
                drugi-skrajniak napisał:
                >nie ma co się orbażać za to że w mieście są fotoradary (do wyłapywania durniów
                jeżdżacych po 100kmh) lub procedury sprawdzające czy ktoś se nie wyrobił 100
                kart na dane wspomnianego Kubusia...

                Fotoradarów jest cała masa w obywatelskiej Wielkiej Brytanii.

                A podstawą społeczeństwa obywatelskiego jest szacunek dla obywatela i
                umożliwienie mu sensownej komunikacji z reżimem. Tego nie trzeba dekretować na
                Wiejskiej, tylko praktykować w Sukiennicach.
                W tej Anglii, którą przywołujesz, w pewnym małym miasteczku postanowiono
                wyremontować chodnik przy 20-metrowej uliczce. Pięć miesięcy wcześniej na
                wszystkich słupach tej uliczki zawisły informacje o planowanym remoncie i
                miejscu, gdzie można zgłaszać zastrzeżenia. Porównaj to sobie z tym jak
                obywatele Wrocławia są informowani o inwestycjach znacznie większych i
                dotyczącyh ich bardziej niż remoncik chodniczka.

                Trochę pie...nego zaufania między państwem i obywatelem, też by się przydało.
                Te papiery i pieczątki, podpisy i potwierdzenia... znowu porównanie z Anglią?
                Posłużyłem się tam swoim dowodem dwa razy: gdy przekraczałem granicę i gdy
                otwierałem rachunek w banku.
                Ani ubezpieczyciel samochodu, ani zdrowotny, ani dostarczyciel internetu nie
                wymagał ode mnie żadnych papierów. Aha, bilet (ze zdjęciem) kupiłem również bez
                legitymowania się.

                I nie tłumacz wtop władzy niedojrzałością obywateli.
                • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 17:14
                  przecież napisałem że porównywanie GB i Polski jest bez sensu :/
                  to raz...
                  dwa: nie stwierdzam koincydencji między ilościa fotoradarów a rozwojem
                  społeczeństwa obywatelskiego - proszę nie wkłądać w me usta zdań
                  niewypowiedzianych (ba-nawet takich na jakie bym nie wpadł :/ )

                  po trzy: od potwierdzę, pieczątek itp juz się odchodzi, ale na to też musisz dać
                  czas krajowi, któremu sie generalnie nie przelewa... żeby nie być gołosłownym:
                  epuap.gov.pl/wps/portal/epuap
                  chodzi mi o realne podejście - nie wszystko da się od razu naprawic - podziękuj
                  za 50 lat rządów reżimu reprezentującego wschodniego niedźwiedzia i
                  propagujacego ogólną bylejakość...
                  no ale dosc dywagacji

                  po cztery: nie wpieraj mi słów/sformułowań których nie wypowiedziałem. Twoje
                  domniemania nieco przekroczyły linię... hmmmm... rozwinięcia mej wypowiedzi :/
                    • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 17:32
                      Gość portalu: no blagam... napisał(a):

                      > stary zartujesz sobie czy co? jaka bieda? ta karta kosztowala prawie
                      > 200 baniek! a i tak polowa rzeczy zostala spier*** i jeszcze tacy jak
                      > ty maja pretensje ze ktos sie odwazyl powiedziec ze chyba jednak nie
                      > wszystko gra.

                      nie wal farmazonów, bo się ośmieszasz na dzieńdobry.
                      forum.gazeta.pl/forum/w,72,115406844,115411749,200_mln_zlotych.html
                      przeczytaj cały watek, a potem dopiero będziesz mógł mnie objeżdzać... nie ja
                      znalazłem ów artykuł, niemniej znalazcy jestem wdzieczny...

                      a teraz do rzeczy - szczyt bezczelności po prostu... skąd wziałeś te 200 baniek
                      mityczne? :/
            • karmarys Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:13
              a nie przyszło CI do głowy, że może (tylko może!) gdybyś płacił za kartę to
              raczej nie wyrobiłbyś sobie 1000 kart na Kubusia Puchatka? A nawet jakbyś sobie
              wyrobił to co z tego? powiedzmy, że wyrabiam sobie na Kubusia: jeśli na na
              karcie jest bilet imienny wiec polegnę przy weryfikacji tożsamości przez kanara
              (no chyba, że jestem mocno podobny do misia ze zdjęcia;) czyli tak naprawdę to
              jadę bez biletu. Czyli Polska to kraj idiotów, którzy wyrabiają sobie karty
              których nie mogą użyć! Jeśli natomiast przejazdówka jest na okaziciela to nie
              ma przeszkód żebym pożyczył ją od Kubusia, ta?
              Dalej nie widzę powodów do takiej biurokratyzacji całego procesu, narażanie mnie
              na koszty dużo większe niż durne 6 zł i udostępnianie moich danych.
      • Gość: patak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 10:19
        Naprawdę mało wiesz i aż przykro czytać. W dupie był i gó... widział,
        ale uważa że jest najmądrzejszy w świecie.
        W każdym automacie kupisz bilety do 72 godzin (3 dni) na papierze. W
        starych automatach merony można było kupić nawet miesięczny, ale komu
        się chce wrzucać takie kwoty w bilonie.
        Kupno biletu we Wrocławiu jest o niebo łatwiejsze niż np. w
        Budapeszcie. Tam nastoisz się najpierw w 15-minutowej kolejce, a
        potem zapłacisz 4 razy więcej niż tu. Automaty stoją nieużywane, bo
        tylko po węgiersku.
      • Gość: Logiczny Dlaczego nie moge zakodować 50zł na jednorazówki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 14:14
        Jeżdżę sobie 2-4 razy na tydzień, często nocną komunikacją, albo dzienną jak mi
        coś wypadnie, raz linie zwykłe, raz pospieszne, różnie.

        Nie rozumiem, dlaczego ktoś uznał, że nie ma sensu ułatwić mi życia i umożliwić
        doładowania karty kwotą np 50 zł, z której odliczane by były ceny biletów za
        każdy przejazd.

        Efekt jest taki, że teraz jak muszę gdzieś pojechać to albo nie mam biletu i nie
        mam ochoty w celu dojechania z miejsca X do Y najpierw łazić po kioskach w
        poszukiwaniu papierowego biletu, którego często nie mają, albo po prostu kioski
        są nieczynne, a automatów brak albo zepsute.
    • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 09:27
      I co, pani Magdo, pogłaskała pani misiaczka? Dopieściła? No co za
      twarde i nieustępliwe pytania mu pani zadała, szkoda tylko że nie
      dostała pani na nie odpowiedzi. Nie chciało się pani? Nie umiała?
      Możliwostki intelektualne przekroczyło załapanie że facet odpowiada
      bzdury i nie na temat? Szefostwo zabroniło dociekać, miało być tylko
      przymilnie?

      A dlaczego nie było pytania o dziwną koincydencję nazwy tej karty i
      nazwiska tego pana, który w wyraźny sposób się z nią dość
      patologicznie identyfikuje?

    • jan.kowalski813 Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o Ur... 17.08.10, 09:43
      Co do DEBILA to chyba osoba która wypowiada o drugiej osobie, może się tak nazwać. Każdy normalny człowiek wie że jak się wprowadza coś nowego to jest okres przejściowy i są zawsze jakieś nie dociągnięcia. Z tego co wiem to Wrocławska Karta Miejska Urbancard (bo tak karta się nazywa) to jest wprowadzana i ma działać o 1 września.
      U nas zawsze się na rzeka. Może dlatego że nasze miasto się rozwija, staje się miastem europejskim, ale nie którzy sami nie są wstanie dostosować tępa.
      • dfgfdg Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 09:49
        Lol no i co z tego ze ma dzialac 1 wrzesnia? Wnioski sa takie ze karta zamiast
        ulatwiac zycie to poki co je utrudnia, jest wprowadzana na sile i eliminuje
        wolnosc wyboru, nie mozna jej dostac bez nabijania biletu, wygodnie doladowac
        przez internet. Co w tym jest wiec takiego europejskiego (ulubione slowo
        dynamistow) i co powoduje rozwoj (drugie ulubione slowo dynamistow) miasta?
              • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:09
                Gość portalu: {5} napisał(a):

                > Kup drapaczkę i nie marudź. Nie musisz składać wniosku, dawać
                zdjęcia
                > ani kodować w automacie.

                Nie muszę, ale mogę. Po co miasto wtrąca się w takie sprawy, wydając
                bez sensu pieniądze swoich mieszkańców? Przecież te wszystkie
                dodatkowe operacje wymuszane przy tej karcie kosztują. I z pewnością
                kosztują więcej niż te znikome promile straszliwych nadużyć których
                jakoby dopuszczaliby się ludzie.
                • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:26
                  c2h6 napisała:

                  > Gość portalu: {5} napisał(a):
                  >
                  > > Kup drapaczkę i nie marudź. Nie musisz składać wniosku, dawać
                  > zdjęcia
                  > > ani kodować w automacie.
                  >
                  > Nie muszę, ale mogę. Po co miasto wtrąca się w takie sprawy, wydając
                  > bez sensu pieniądze swoich mieszkańców? Przecież te wszystkie
                  > dodatkowe operacje wymuszane przy tej karcie kosztują. I z pewnością
                  > kosztują więcej niż te znikome promile straszliwych nadużyć których
                  > jakoby dopuszczaliby się ludzie.

                  "znikome promile"? chyba żartujesz, albo nie mieszkasz w Polsce... daj spokój...
                  "promile"... zasapałem się ze smiechu jak chomik biegający w kołowrotku...

                  stary mówisz o miescie w którym połowa ludzi nie kasuje/używa biletów... to są
                  "promile"? chyba w wydychanym powietrzu...
                  • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 16:45
                    drugi-skrajniak napisał:

                    > c2h6 napisała:
                    > > bez sensu pieniądze swoich mieszkańców? Przecież te wszystkie
                    > > dodatkowe operacje wymuszane przy tej karcie kosztują. I z
                    pewnością
                    > > kosztują więcej niż te znikome promile straszliwych nadużyć
                    których
                    > > jakoby dopuszczaliby się ludzie.
                    >
                    > "znikome promile"? chyba żartujesz, albo nie mieszkasz w Polsce...
                    daj spokój..
                    > .
                    > "promile"... zasapałem się ze smiechu jak chomik biegający w
                    kołowrotku...

                    To teraz odetchnij żeby ci się mózg dotlenił, może zacznie pracować.

                    > stary mówisz o miescie w którym połowa ludzi nie kasuje/używa
                    biletów... to są
                    > "promile"? chyba w wydychanym powietrzu...

                    Syneczku, dlaczego jesteś tak głupi że twierdzisz jakoby każdy kto
                    nie kasuje biletów miał zamiar (i potrafił) złożyć zamówienie na
                    1000 kart imienia skarbnika Urbana?
                    Jaki ma związek jedno z drugim?
                    • drugi-skrajniak Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 17:03
                      c2h6 napisała:

                      > drugi-skrajniak napisał:
                      >
                      > > c2h6 napisała:
                      > > > bez sensu pieniądze swoich mieszkańców? Przecież te wszystkie
                      > > > dodatkowe operacje wymuszane przy tej karcie kosztują. I z
                      > pewnością
                      > > > kosztują więcej niż te znikome promile straszliwych nadużyć
                      > których
                      > > > jakoby dopuszczaliby się ludzie.
                      > >
                      > > "znikome promile"? chyba żartujesz, albo nie mieszkasz w Polsce...
                      > daj spokój..
                      > > .
                      > > "promile"... zasapałem się ze smiechu jak chomik biegający w
                      > kołowrotku...
                      >
                      > To teraz odetchnij żeby ci się mózg dotlenił, może zacznie pracować.
                      >
                      > > stary mówisz o miescie w którym połowa ludzi nie kasuje/używa
                      > biletów... to są
                      > > "promile"? chyba w wydychanym powietrzu...
                      >
                      > Syneczku, dlaczego jesteś tak głupi że twierdzisz jakoby każdy kto
                      > nie kasuje biletów miał zamiar (i potrafił) złożyć zamówienie na
                      > 1000 kart imienia skarbnika Urbana?
                      > Jaki ma związek jedno z drugim?

                      krótko bo nie widzę celu:
                      1. o pracy mózgu to sobie możesz do koleżków w realu nawijać a nie do mnie.
                      2. podobnie zresztą sprawa ma się z chamskimi tekstami typu "syneczku". ani mnie
                      znasz, ani piliśmy razem, więc się sam uspokój i odzywaj z odrobiną kultury.
                      choćby minimalną. tekstów o "głupocie" nie skomentuję, bo zniżyłbym się do
                      Twojego poziomu, co wiązałoby się z koniecznością położenia na podłodze.

                      do rzeczy:
                      oczywiście zapamiętałeś sie w tropieniu głupoty zamiast ruszyć własną-ciężka od
                      rozumu - głową...
                      a wiec wyjaśniam łopatologicznie:
                      przykład z niekasowaniem biletów służył unaocznieniu tego, że procedura
                      weryfikacji klienta kupującego UC ma w mym mniemaniu sens... ale rozumiem, że
                      użyłem zbyt górnolotnych sformułowań, od których się w przyszłości powstrzymam -
                      mea culpa.

                      związek przyczynowo-skutkowy jest zatem taki: jak ktoś nie kasuje biletów to
                      istnieje uzasadnione domniemanie, że może robić przewał na UC... dotarło? czy
                      mam morsem wystukać...

                      żenada :/
                      • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 18.08.10, 09:30
                        drugi-skrajniak napisał:

                        > c2h6 napisała:
                        > > To teraz odetchnij żeby ci się mózg dotlenił, może zacznie
                        pracować.
                        > >
                        > > > stary mówisz o miescie w którym połowa ludzi nie kasuje/używa
                        > > biletów... to są
                        > > > "promile"? chyba w wydychanym powietrzu...
                        > >
                        > > Syneczku, dlaczego jesteś tak głupi że twierdzisz jakoby każdy
                        kto
                        > > nie kasuje biletów miał zamiar (i potrafił) złożyć zamówienie na
                        > > 1000 kart imienia skarbnika Urbana?
                        > > Jaki ma związek jedno z drugim?
                        >
                        > krótko bo nie widzę celu:
                        > 1. o pracy mózgu to sobie możesz do koleżków w realu nawijać a nie
                        do mnie.

                        Och jej, biedactwo, dyskutant mu się nie ukorzył przed zjadliwą
                        ironią i jeszcze odpyskował, no jak tak można.

                        > 2. podobnie zresztą sprawa ma się z chamskimi tekstami
                        typu "syneczku". ani mni
                        > e
                        > znasz, ani piliśmy razem, więc się sam uspokój i odzywaj z
                        odrobiną kultury.

                        Daj dobry przykład :->

                        > choćby minimalną. tekstów o "głupocie" nie skomentuję, bo
                        zniżyłbym się do
                        > Twojego poziomu, co wiązałoby się z koniecznością położenia na
                        podłodze.
                        >
                        > do rzeczy:
                        > oczywiście zapamiętałeś sie w tropieniu głupoty zamiast ruszyć
                        własną-ciężka od
                        > rozumu - głową...
                        > a wiec wyjaśniam łopatologicznie:
                        > przykład z niekasowaniem biletów służył unaocznieniu tego, że
                        procedura
                        > weryfikacji klienta kupującego UC ma w mym mniemaniu sens... ale
                        rozumiem, że

                        Twoim śmiesznym zdaniem owszem, miał do tego służyć. Tylko że był
                        kompletnie z d* wzięty i bez sensu. To czy się kasuje bilet czy nie
                        przecież nie ma żadnego związku z tym, czy się ma ochotę zrobić
                        kawał i zamówić 1000 kart. A jeszcze spośród tych, co by tak chcieli
                        trzeba odliczyć takich, co nie umieliby tego zrobić. Z całego
                        województwa zostałoby tego może z 10 osób.

                        > związek przyczynowo-skutkowy jest zatem taki: jak ktoś nie kasuje
                        biletów to
                        > istnieje uzasadnione domniemanie, że może robić przewał na UC...
                        dotarło? czy
                        > mam morsem wystukać...

                        Spróuj może tym morsem, to może od stukania coś ci w łepetynce
                        zaskoczy i zobaczysz jak debilny jest ten "związek" który sobie
                        wymyśliłeś :-)

                        > żenada :/

                        No, wreszcie trochę samoświadomości z twojej strony.
                        • Gość: {5} Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 09:43
                          > Twoim śmiesznym zdaniem owszem, miał do tego służyć. Tylko że był
                          > kompletnie z d* wzięty i bez sensu. To czy się kasuje bilet czy nie
                          > przecież nie ma żadnego związku z tym, czy się ma ochotę zrobić
                          > kawał i zamówić 1000 kart. A jeszcze spośród tych, co by tak
                          chcieli
                          > trzeba odliczyć takich, co nie umieliby tego zrobić. Z całego
                          > województwa zostałoby tego może z 10 osób.

                          No to wyrób sobie te 1000 kart i daj nam święty sposób.
                          I nie zapomnij zrobić zdjęcia, chętnie zobaczymy jak wygląda 1000 UC.
                          PS. Papierowych też masz 1000?
                          • c2h6 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 18.08.10, 10:22
                            Gość portalu: {5} napisał(a):

                            > > Twoim śmiesznym zdaniem owszem, miał do tego służyć. Tylko że
                            był
                            > > kompletnie z d* wzięty i bez sensu. To czy się kasuje bilet czy
                            nie
                            > > przecież nie ma żadnego związku z tym, czy się ma ochotę zrobić
                            > > kawał i zamówić 1000 kart. A jeszcze spośród tych, co by tak
                            > chcieli
                            > > trzeba odliczyć takich, co nie umieliby tego zrobić. Z całego
                            > > województwa zostałoby tego może z 10 osób.
                            >
                            > No to wyrób sobie te 1000 kart i daj nam święty sposób.

                            Ja? Dziecko, przecież to ty cały czas twierdzisz że ludzie będą to
                            masowo robić. Natomiast ja uważam że takie "niebezpieczeństwo"
                            praktycznie nie istnieje. To z jakiej paki miałbym sobie te karty
                            wyrabiać?
      • Gość: lk1982 Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o IP: *.credit-suisse.com 17.08.10, 12:53
        CityKarta tez by moglo byc, ale Urban brzmi lepiej, a ze przypadkiem
        to rowniez oznacza "miejski" w paru jezykach, to tym lepiej. Pomnik
        jest. Ale okej, Wroclawska Karta Miejska. Tylko czekac na skrocenie
        tego do WKM i dalsze interpretacje, na czele z Wielkokalibrowym
        Karabinem Maszynowym albo bardziej w kierunku celu projektu "Wiadro
        Kasy Marcinowi URBANCARDOWI". Swoja droga to kalsyczny przyklad na
        obwarowanie projektu takimi zabezpieczeniami, ze jego wdrozenie jest
        wygodne, jak loze jaskiniowca. Pro publico bono.
    • dfgfdg Jak zwykle... 17.08.10, 09:46
      Jak zwykle Magda Nogaj uprawia pseudodziennikarstwo bo inaczej tego nazwac nie
      mozna. Zamiast przycisnac, podac argumenty (pytania sa ewidentnie zerzniete z
      poprzedniego watku o karcie Urbana na forum, bylo tam duzo wiecej kwiatkow
      ktore mozna bylo wykorzystac) to przyjmuje bzdurne odpowiedzi skarbnika jako
      prawde objawiona. Co wiecej na niektore pytania odp. w ogole nie pada (np.
      Dlaczego kartę można wyrobić tylko pod warunkiem, że od razu się ją
      naładuje?). Rzygac juz mi sie chce od tego dynamicznego belkotu!!!!
    • piotreek_w Znakomita innowacja. 17.08.10, 09:49
      Niemalże zawsze narzeka się na nowe projekty, do których ludzie nie są jeszcze
      przyzwyczajeni i których dobrze nie poznali. Jednak jestem przekonany, że gdy
      karta ta będzie już w pełni wdrożona, to ludzie docenią jej udogodnienia, bo
      są one OCZYWISTE! Pojawią się na pewno jakieś zniżki, będzie można nią
      zapłacić nie tylko za bilety, ale także za inne usługi, itd. Jestem
      zdecydowanie na TAK!!!
        • fibius Re: Znakomita innowacja. 17.08.10, 12:17
          1-można płacić kartą
          2-automatów jest kilkaset razy więcej niż punktów z kupnem tradycyjnych
          okresowych, których było dosłownie kilkanaście tylko ...
          3-zawsze kupisz miesięczny, w normalnych kioskach kupienie miesięcznego
          to była loteria, zazwyczaj kończąca się szukanie kolejnego kiosku bo
          miesięczne "będą jutro lub skończyły się" ...

          zadowolony?
          • dfgfdg Re: Znakomita innowacja. 17.08.10, 12:27
            fibius napisał:

            > 1-można płacić kartą

            Bedzie mozna placic jak wszystkie automaty zaczna dzialac, poki co sa z tym
            problemy.

            > 2-automatów jest kilkaset razy więcej niż punktów z kupnem tradycyjnych
            > okresowych, których było dosłownie kilkanaście tylko ...

            Kilkaset? A moze kilka tysiecy?

            > 3-zawsze kupisz miesięczny, w normalnych kioskach kupienie miesięcznego
            > to była loteria, zazwyczaj kończąca się szukanie kolejnego kiosku bo
            > miesięczne "będą jutro lub skończyły się" ...

            Nie mialem nigdy takich problemow.

            > zadowolony?

            No ok, wymieniles 3 zalety tylko ze one nie sa wcale rewolucyjne i nie stanowia
            o hiperwyjatkowosci karty Urbana.
            • drugi-skrajniak Re: Znakomita innowacja. 17.08.10, 16:05
              dfgfdg napisał:

              > fibius napisał:
              >
              > > 1-można płacić kartą
              >
              > Bedzie mozna placic jak wszystkie automaty zaczna dzialac, poki co sa z tym
              > problemy.
              >
              > > 2-automatów jest kilkaset razy więcej niż punktów z kupnem tradycyjnych
              > > okresowych, których było dosłownie kilkanaście tylko ...
              >
              > Kilkaset? A moze kilka tysiecy?
              >
              > > 3-zawsze kupisz miesięczny, w normalnych kioskach kupienie miesięcznego
              > > to była loteria, zazwyczaj kończąca się szukanie kolejnego kiosku bo
              > > miesięczne "będą jutro lub skończyły się" ...
              >
              > Nie mialem nigdy takich problemow.
              >
              > > zadowolony?
              >
              > No ok, wymieniles 3 zalety tylko ze one nie sa wcale rewolucyjne i nie stanowia
              > o hiperwyjatkowosci karty Urbana.

              1 - bo mają działaś od 1 wrzesnia... Bosz-na razie karta jest w fazie
              wdrożenia... to taka faza kiedy nie wszystko działa - I MA DO TEGO PRAWO -
              generalnie - poczepiaj się po 1 września.

              2. automatów jest więcej niż miejsc w których można było kupic okresowe. tak czy
              nie? moim skromnym zdaniem - a i owszem.

              3. a ja owszem miałem... po prostu. i to mieszkajac w scisłyum centrum,a nie w
              niewiadomo jakim za-du-piu...
              • Gość: Buźka Re: Znakomita innowacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 23:23
                Jakiej fazie wdrożenia, jaki pierwszy września.

                Pierwszego września to mają być zlikwidowane karty papierowe.
                A UC działa już (w każdym razie powinna działać), a z nią wszystkie urządzenia
                pozwalające kupić i zakodować bilet.

                To jak nie ma w kiosku biletu to źle, ale jak automat do karty nie działa to
                trzeba zrozumieć, ciekawe?!
              • o.beyzyma Re: Znakomita innowacja. 17.08.10, 21:14
                Gość portalu: {5} napisał(a):

                > A ja z problemami i to dużymi. Teraz jest łatwiej.
                To "łatwiej" wygląda tak: 2 tygodnie temu, w poniedziałek złożony
                wniosek o kartę w WBK przy Rynku. Do odebrania - za tydzień. Znów
                trzeba się było pofatygować i... sory, karta niegotowa. Kiedy
                będzie - nie wiedzą. Nieprawdą jest więc, że kartę dostaje się od
                ręki. Tymczasem trzeba było kupić tradycyjną - tekturową i poczekać
                aż się skończy. Wtedy pójdę jeszcze raz po odbiór Urbana.
                  • c2h6 Re: Znakomita innowacja. 18.08.10, 09:34
                    Gość portalu: {5} napisał(a):

                    > Jeśli czeka się na ostatni moment z wyrobieniem karty, nie ma
                    podstaw
                    > do narzekania.

                    Oczywiście że są podstawy. Odkładanie niepotrzebnych bzdetów na
                    później to najnormalniejsze zjawisko pod Słońcem i ludziki
                    przygotowujące całą operację powinny były wziąc je pod uwagę.
                    Wykazali się żenującym brakiem profesjonalizmu i tyle.
                    • Gość: {5} Re: Znakomita innowacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 09:47
                      Gdyby kartę wprowadzono rok temu, sprawa wyglądałaby dzisiaj bardzo
                      podobnie. Nie dogodzisz. Ludzie, którzy zostawiają takie sprawy na
                      ostatnią chwilę są sami sobie winni. I nikt inny.
                      Np. PITy można rozliczyć już w styczniu, bez kolejek. Dlaczego duża
                      większość zostawia to na kwiecień? Pewnie przez durnych urzędników ze
                      skarbówki, nie?
                      • c2h6 Re: Znakomita innowacja. 18.08.10, 10:25
                        Gość portalu: {5} napisał(a):

                        > Gdyby kartę wprowadzono rok temu, sprawa wyglądałaby dzisiaj
                        bardzo
                        > podobnie. Nie dogodzisz. Ludzie, którzy zostawiają takie sprawy na
                        > ostatnią chwilę są sami sobie winni. I nikt inny.
                        > Np. PITy można rozliczyć już w styczniu, bez kolejek. Dlaczego
                        duża
                        > większość zostawia to na kwiecień? Pewnie przez durnych urzędników
                        ze
                        > skarbówki, nie?

                        A wiesz co robią ci "durni" urzędnicy? Przez ostatni tydzień
                        składania deklaracji przedłużają znacząco godziny pracy i
                        maksymalnie się sprężają żeby zneutralizować to oczywiste do
                        przewidzenia zjawisko. Bo w US siedzą najwyraźniej ludzie
                        inteligentni którzy potrafią przewidywać. A rozważny i inteligentny
                        skarbnik dUrban dał się zaskoczyć jak drogowcy zimie.
                    • drugi-skrajniak Re: Znakomita innowacja. 18.08.10, 21:24
                      c2h6 napisała:

                      > Gość portalu: {5} napisał(a):
                      >
                      > > Jeśli czeka się na ostatni moment z wyrobieniem karty, nie ma
                      > podstaw
                      > > do narzekania.
                      >
                      > Oczywiście że są podstawy. Odkładanie niepotrzebnych bzdetów na
                      > później to najnormalniejsze zjawisko pod Słońcem i ludziki
                      > przygotowujące całą operację powinny były wziąc je pod uwagę.
                      > Wykazali się żenującym brakiem profesjonalizmu i tyle.

                      jesteś zenujaco niepoważny... żaden system (ogólnie rzecz ujmując) nie jest
                      wydolny przy tzw "pikach"...

                      Gazeta podobnie wywnętrzała się gdy stanęły systemy elektroniczne PWr i UW
                      podczas zapisów... nie wspomnieli o tym, że jednocześnie maturzysci usiłowali
                      wpisać swoje oceny, bo KREM ich "przydusił"... do rzeczy:

                      każdy system mozna "zatkać" więc przestań sie przypieprzać bo ani masz rację,
                      ani tym bardziej - sensownego wywodu nie proewadzisz...
                      że nie wspomne narzekaniu...
          • Gość: Karol Re: Znakomita innowacja. IP: *.chello.pl 18.08.10, 18:19
            > 1-można płacić kartą
            oczywiście nie było możliwe, aby za papierową płacić kartą...
            > 2-automatów jest kilkaset razy więcej niż punktów z kupnem
            tradycyjnych
            > okresowych, których było dosłownie kilkanaście tylko ...
            oczywiście nie było możliwe sprzedawać papierowych w automatach...
            > 3-zawsze kupisz miesięczny, w normalnych kioskach kupienie
            miesięcznego
            > to była loteria, zazwyczaj kończąca się szukanie kolejnego kiosku
            j.w.

            Żaden z tych argumentów nie jest za UC, to tylko usprawnienie
            sprzedaży, można to było zrobić dawno dla zwykłych papierowych
            biletów.
          • dfgfdg Re: Znakomita innowacja. 17.08.10, 12:29
            Ale dlaczego? Ja nie pisze ze bilety papierowe to byl jakis superhiper swietny
            system (jak podobno karta miejska) ale dzialal dobrze. Nie widze wiec sensu ich
            znoszenia (chociazby ze wzgledu na turystow albo sytuacje nagle wspomniane w
            artykule ktore nie wymagaja wyrabiania Urbankarty).
            • fibius Re: Znakomita innowacja. 17.08.10, 12:39
              Papierkowe bilety w comiesięcznej produkcji są dużo droższe od
              jednorazowego wyrobienia karty.
              Ja osobiście cieszę się że skończyły się gehenny z kupowaniem
              miesięcznego. Kartę kupiłem zaraz po tym jak skończył mi się majowy
              miesięczny poszedłem do kiosku i usłyszałem "nie ma, jutro będą" ...
              pojechałem od razu na Legionów i następnego dnia miałem kartę i już
              skończyły się problemy.
              Jak na razie jedynym argumentem przeciwników jest to że trzeba ruszyć
              4litery i pójść ją wyrobić ... ale ja wolałem ruszyć ją teraz niż
              comiesiąc przechodzić całe miasto w poszukiwaniu kiosku gdzie będą
              miesięczne akurat. I to nie jest tak że tylko kiosk u mnie wiecznie
              nie miał, tak było na Krzykach, na Maja, na Kromera, na pocztach
              wszędzie ... teraz mam ich gdzieś i podchodzę do pierwszego lepszego
              automatu a jest ich kilkaset. Gdzie nie spojrzę widzę szare
              "skrzynki" w przeciwieństwie do kiosków z napisem "bilety okresowe"
              bo okresowe to tylko w szyldzie mieli a nie w kiosku.
            • Gość: is Re: Znakomita innowacja. IP: *.lanet.net.pl 17.08.10, 12:44
              Nie działał dobrze. Na pętli na Klecinie nigdy nie było 30 czy 60 dniowych, a na
              Krzykach tylko raz udało mi się kupić bilet 60-dniowy. Co ciekawe w kasie Urzędu
              Miasta to się nawet zdziwili, ze takie bilety są w ofercie. System powinien w
              każdym punkcie sprzedaży umożliwiać sprzedaż wszystkich oferowanych biletów. To
              można zapewnić tylko poprzez drukowanie na zadnie lub kodowanie na karcie.
              Dlaczego zdecydowano się tylko na kartę kodującą bilety okresowe nie jest mi do
              końca jasne. Moze doczekamy się kiedyś systemu Pay as you go, gdzie system na
              koniec okresu rozliczeniowego ściąga najlepsza dla klienta opłatę (bilet
              okresowy jeśli jeździsz dużo, kilka jednorazowych, jeśli jeździsz okazjonalnie).
          • Gość: kret Re: NIEznakomita innowacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 13:07
            > PS-a teraz wymień mi 3 plusy papierowych okresowych.

            1. Kupuję bilet wtedy, gdy jest mi potrzebny "od teraz", bez zamawiania i
            czekania na odbiór.

            2. Nie podaję numeru PESEL, adresu czy innych danych zupełnie niepotrzebnych do
            jazdy tramwajem czy autobusem!

            3. Mogę kupić bilet dla rodziny/znajomych, nikt nie musi odbierać biletu osobiście.
              • Gość: ebola Re: NIEznakomita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 14:51
                Gość portalu: kret napisał(a):

                > > PS-a teraz wymień mi 3 plusy papierowych okresowych.
                >
                > 1. Kupuję bilet wtedy, gdy jest mi potrzebny "od teraz", bez zamawiania i
                > czekania na odbiór.
                >
                > 2. Nie podaję numeru PESEL, adresu czy innych danych zupełnie niepotrzebnych do
                > jazdy tramwajem czy autobusem!
                >
                > 3. Mogę kupić bilet dla rodziny/znajomych, nikt nie musi odbierać biletu osobiś
                > cie.

                Te 3 argumenty są nie do obalenia.
                W drugiej połowie września lub w październiku przyjadą do mnie na tydzień lub dwa cztery osoby z normalnego europejskiego miasta. Dokładnego terminu jeszcze nie znam, dowiem się na 2-3 dni przed przyjazdem. Dwie z tych osób znam dobrze, pozostałe dwie tylko z widzenia, więc nie będę ich prosić o dokładne dane z powodu kupna biletu komunikacji miejskiej ...tym bardziej, że oni nie posiadają PESELa
              • drugi-skrajniak Re: NIEznakomita 17.08.10, 16:29
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Mam dokładnie takie same spostrzeżenia.
                > Co miesiąc (nawet w środku nocy) bez problemu kupowałem w kiosku na pętli
                > papierowy bilet dla dziecka.

                ciekawe... co z tymi którzy nie mieszkają przy pętli i nie mają niewątpliwej
                przyjenmności kupowania takowego biletu... mają za to np. internet... :/

                ja się dobrowolnie zgadzam na pobieranie moich danych itp itd - żebym tylko nie
                musiał się bujać niewiadomo gdzie i po co by kupić sobie wspomniany bilecik...
                papierowy... swoją drogą - gdzież ach gdzież sa te wagony ekologów? wszak taki
                bilet to niesamowita oszczędność papieru tudzież drzew itp itd...
    • krz.wr Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o Ur... 17.08.10, 09:49
      Marcin Urban -To ma służyć przejrzystości i szczelności systemu. Ulga jest wgrana na kartę i później nie trzeba już pokazywać legitymacji.


      Jak to się ma do rozdziału 7 pkt 4 regulaminu Urbancard ?
      w przypadku biletu upoważniającego do przejazdów ulgowych, kontroler ma prawo wezwać pasażera do okazania dokumentu uprawniającego do przejazdów ulgowych

      www.urbancard.pl/pl/article/show/category,1,id,25-.html
    • plahta Czas wyrobienia... 17.08.10, 09:57
      W maju wyrabiali ja od razu? to dlaczego ja czekałem miesiąc bo najpierw pani
      przyjmujaca wniosek czekała z rejestracja półtora tygodnia a pozniej karta
      wedrowała po miescie i nie mogla trafic do zaznaczonego punktu odbioru przez
      prawie trzy tygodnie - najpierw przeszkolcie personel a potem wprowadzajcie...
      p.s. zapytajcie kogokolwiek z presonelu ile kosztuje wyrobienie kolejnej karty
      - beda spore klopoty ze znalezienim odpowiedzi :)
      • Gość: {5} Re: Czas wyrobienia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 15:10
        Parę tygodni temu można było przeczytać artykuł o tym, że kartę
        odebrało dopiero 14 tysięcy osób. Nagle wszyscy się obudzili i
        oburzeni, że muszą czekać. To jakby do restauracji weszło w jednym
        czasie 1000 klientów i zamówiło jakieś danie. No nie da rady...
        Ja na kartę czekałem 5 minut od złożenia wniosku. I wyszło tak, że
        karta czekała na mnie.
        • Gość: Buźka Re: Czas wyrobienia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 23:20
          To świetnie, że tak Ci się udało.
          Tylko informacja o likwidacji biletów papierowych i przymusie wyrobienia karty
          dla osób korzystających z biletów okresowych pojawiła się w późno, bo w wakacje
          i to na małych kartkach w niektórych pojazdach KZ.
          Bezsensowne jest wdrażanie karty w wakacje, bo nie ma wtedy wielu mieszkańców
          korzystających z biletów okresowych, nie są im w tym momencie potrzebne, etc.
            • Gość: atx Re: Czas wyrobienia... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.10, 12:27
              > W wakacje nie da się kupić biletu?
              > Ciężko poświęcić godzinkę czy dwie z 2-3 miesięcy wakacji? Wątpię.

              I po tym widac jaki jest Twoj wiek i zwiazany z nim punkt widzenia - wez pod uwage ze niestety wiekszosc osob nie ma "wakacji" tylko urlop, i nie "2-3 mce" tylko 20-26 dni rocznie. I w zwiazku z praca maja znacznie lepsze pomysly na jego uzycie niz jezdzenie po urzedach. A godzinke czy dwie to poswiecisz chyba tylko jesli mieszkasz w scislym centrum (potrzeba przynajmniej 2 wizyt, do kazdej dolicz dojazd do centrum).

              Co nie zmienia istoty rzeczy: karta po prostu ma zle zalozenia projektowe (patrz gora watku).
    • gaga-5 Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o Ur... 17.08.10, 09:57
      Polakowi nigdy się nie dogodzi. Nic się nie robi-źle, idzie się z
      postępem-źle. LUDZIE co z wami??? Ja sie cieszę, że w końcu karta
      miejska została wdrożona. Takie karty obowiązują w wielu
      europejskich miastach, a także w Polskich. Jako turysta bardzo sobie
      chwalę taką kartę i powiem "Dzięki, że wreszcie jest u nas".
      Natomiast jak czytam kretyńsko-malkontenckie komentarze, to dochodzę
      do wniosku, że żadne argumenty do tych "pisaczy" nie dotrą, bo nie
      jest to dyskusja merytoryczna, a tylko krytykanctwo dla samego
      krytykanctwa lub pisanie tekstów na zamówienie.
    • labeo Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o Ur... 17.08.10, 09:58
      Skomplikowany jest ten cały system Urbancard. Dlaczego nie wprowadzono systemu
      opierającego się na zapłacie poprzez telefon komórkowy? Wysyłasz sms -
      dostajesz bilet na przejazd. Za parking też tak można by było płacić. Obecnie
      telefon komórkowy posiadają nawet przedszkolaki, więc jest ona urządzeniem
      bardzo powszechnym, na pewno bardziej niż kiedykolwiek będzie urbancard :P
        • labeo Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 11:00
          Jakoś ten system funkcjonuje w Warszawie i nie ma problemu z prowizją.
          ztm.waw.pl/?c=180&l=1
          Poza tym obsługa UrbanCard nie jest za darmo, Mennica pobiera prowizje od
          sprzedanych biletów i pewnie nie małą, skoro opłacało jej się ten system
          wprowadzać od zera.
          • berloo Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 12:20
            > Jakoś ten system funkcjonuje w Warszawie i nie ma problemu z prowizją.
            > ztm.waw.pl/?c=180&l=1

            To, co mi tutaj pokazujesz, to system mikropłatności. Musisz tam mieć wcześniej założone konto, które co jakiś czas trzeba zasilić odpowiednią kwotą, którą później musisz dysponować. Z punktu widzenia operatora taki system ma sens jeśli możesz w ten sposób dokonywać płatności w wielu różnych miejscach, a nie tylko w komunikacji miejskiej. Myślę, że z czasem doczekamy się podobnego rozwiązania, ale tutaj inicjatywa należy raczej do operatora mikropłatności niż do miasta/mennicy.
            • labeo Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 15:01
              ok, to dlaczego nie wprowadzono karty na okaziciela? Po prostu kupujesz taką
              kartę w kiosku, ładujesz i jeździsz. Skoro są telefony pre-paid to dlaczego nie
              dało się zrobić normalnej karty, tylko tworzy się jakiś cyrk z jej wydawaniem, a
              później doładowaniem? Oczywiście są to pytania retoryczne ;)
              • berloo Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 17.08.10, 15:37
                > ok, to dlaczego nie wprowadzono karty na okaziciela? Po prostu kupujesz taką
                > kartę w kiosku, ładujesz i jeździsz. Skoro są telefony pre-paid to dlaczego nie
                > dało się zrobić normalnej karty, tylko tworzy się jakiś cyrk z jej wydawaniem,
                > a
                > później doładowaniem? Oczywiście są to pytania retoryczne ;)

                W regulaminie urbancard jest mowa o kartach na okaziciela. A dlaczego nie możne
                ich kupić? Nie wiem, ale tłumaczę to sobie tak, że skoro sama karta (jako
                plastik) kosztuje 6 zł, to mennicy zależy aby na początek jak najwięcej osób
                miało swoje imienne karty, które będą później tylko doładowywane, a nie
                zamieniane na inne plastiki (choć ten problem dałoby się rozwiązać wprowadzając
                kaucję za kartę).
                • labeo Re: Ile jest warta nowa karta? Skarbnik miasta o 18.08.10, 13:38
                  Gdyby karta na okaziciela miała kosztować w kiosku 6zł to nie jest dużo
                  zwłaszcza, że teraz trzeba podobną kwotę wydać aby załatwić formalności związane
                  z wydaniem karty.
                  Wydaje mi się, że sam pomysł z kartą był bardzo dobry, ale przekombinowano
                  zamiast postawić przede wszystkim na prostotę i funkcjonalność.