Inauguracja roku szkolnego: o pieniądzach i myś...

27.08.10, 17:34
Szkoła szkołą, ale kampanię czas zacząć. ;)
    • milet72 I znów pani Jaroń zabłysnęła logiką... 27.08.10, 18:24
      Nauczyciel nie powinien być już Napoleonem, który spotyka się z całą grupą, ale osobą, która widzi Jasia, Basię lub Kasię na całej ścieżce edukacyjnej. Tak, by w każdym uczniu odkryć talent i pomóc mu odnieść sukces. - rzekła p. Jaroń. I, pewnie by to właśnie nauczycielom ułatwić, zrobiła we Wrocławskich liceach klasy 34-osobowe. W takiej klasie nauczyciel ma maaaasę czasu, by pochylić się nad główkami Jasia, Basi i Kasi...
      • Gość: kinga Re: I znów pani Jaroń zabłysnęła logiką... IP: *.18.25.213.easy-com.pl 27.08.10, 19:50
        Całą winę za stan oświaty ponoszą politycy i czas o tym mówić głośno. To oni są
        odpowiedzialni za deprecjonowanie zawodu nauczyciela. To oni stosują pijarowskie
        zagrywki skierowane przeciwko nauczycielom (18-o godzinny tydzien pracy,
        wyciąganie dwa razy do roku materiałów o demoralizowaniu nieletnich przez
        nauczycielkę itp). To politycy niszczą ustawicznie, pod płaszczykiem reform
        (które służą wyłącznie zaoszczędzeniu kasy), i tak trudne warunki nauczania. To
        politycy powprowadzali gimnazja, które produkują ze zdolnych młodych ludzi
        idiotów. To wadzunia robi wszystko aby wyciągnąć ostatni pieniądz od rodziców
        poprzez przyzwalanie na coroczną produkcję nowych wersji podręczników. To oni
        zdecydowali o debilizowaniu procesu nauczania przez pozostawianie dwóch godzin
        religii w tygodniu i sabotowaniu wprowadzenia etyki do szkół (oczywiście
        wskazując że to wina dyrektorów szkół). To politycy systemowo niszczą pasje
        młodych ludzi kombinując jak wykończyć olimpiady przedmiotowe.
        A z nauczycieli robią kozłów ofiarnych tłukąc w nich medialnie przy każdej
        okazji. Nauczyciele nie są absolutnie niczemu winni. Całą winę ponosi nasza
        wszechwiedząca centralna i lokalna wadzunia. A dlaczego? Ano dlatego, że jak
        całe młode życie spędziło się na knuciu, sabotowaniu wszyskiego i generalnie
        niszczeniu, to trudno oczekiwać aby po wdrapaniu się na garbach ludzi do władzy,
        potrafili cokolwiek zbudować - aby się o tym przekonać wystarczy włączyć
        telewizor i posłuchać dowolnej dyskusji. Itd, itd..
    • Gość: furora Nawet Opowiadacz Bajek miał swój występ: IP: *.magma-net.pl 27.08.10, 19:49
      "Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zaskoczył wszystkich
      prezentacją miejskich inwestycji. Z detalami opowiedział o budowie
      autostradowej i śródmiejskiej obwodnicy, nowych torowiskach,
      drogach, remontach, parkingach, parkach i mostach. Przypomniał, że w
      ciągu ostatnich siedmiu lat prawie dwukrotnie wzrosła liczba miejsc
      pracy we Wrocławiu..."

      • Gość: kletka Re: Nawet Opowiadacz Bajek miał swój występ: IP: *.lanet.net.pl 29.08.10, 14:34
        to ja poproszę obiecaną nową SP84, do której w tym roku powinnam się
        przenieść z dziecmi po likwidacji SP60
    • Gość: furora Jak MEN prześladuje rodziny: IP: *.magma-net.pl 27.08.10, 20:07
      drenaż rodzicielskich portfeli:
      www.edulandia.pl/Edulandia/1,98377,8285188,Szkolna_wyprawka__czyli_plac_i_placz.html
    • pawel_zet Inauguracja roku szkolnego: o pieniądzach i myś... 27.08.10, 22:20
      Pani Jaroń, czołowa likwidatorka wrocławskiej oświaty, ma czelność głosić we
      Wrocławiu durne mowy? I Dutkiewicz, którego ekipa radośnie likwidowała
      przedszkola tuż przed nadejściem wyżu? Te puste osoby powinny przede wszystkim
      przeprosić wrocławian za swoje bezsensowne decyzje, np. za decyzję o
      likwidacji SP 60.
      • Gość: mama Re: Inauguracja roku szkolnego: o pieniądzach i m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.10, 23:20
        Panie Pawle - uściśki. Samo sedno.Pozdrawiam.
        • Gość: stara belfrzyca Re: Inauguracja roku szkolnego: o pieniądzach i m IP: *.wroclaw.mm.pl 28.08.10, 14:59
          Kochana pani Jaroń! Już się pochylam i tworzę geniuszy.W tych 34
          osobowych klasach to ja z biedą zapamiętam, jak który z uczniów ma
          na imię.Mam takie dzieci, których głosów nawet nie znam, bo przez
          rok nie odezwały się ani słowem, chowając się za plecami kolegów. W
          tłumie zawsze łatwiej się ukryć i nic nie robić. Zimą, gdy uczniowie
          nie pozwalają otwierać okien, bo im zimno, dusimy się w zaduchu,
          gdyż w małym pomieszczeniu tyle oddychających osob w pięć minut
          powoduje zaduch. Nie oszukujmy się- możecie mi płacić nawet milion
          miesięcznie- ja tych warunków nie przeskoczę i nie osiągnę z
          uczniami nic więcej.Teraz ci zdolniejsi jakoś sobie radzą, a ci,
          których natura tak chojnie nie obdarzyła, są skazywani na
          wykluczenie edukacyjne, bo nie nadążają.Muszę mieć mniej liczne
          klasy, by pochylić się nad każdym uczniem, poznać go i odpowiedzieć
          na jego indywidualne potrzeby.
Pełna wersja