pleple.pl
02.09.10, 16:20
Qwa... poezja. Takie rzeczy tylko we Wrocławiu. Umowa podpisana, robota
zaczęta a teraz szuka się argumentów, dlaczego się w terminie nie uda.
Rozumiem, że przy podpisywaniu umowy wszystko grało? To teraz słone kary.
Jeśli "nie grało" to tym bardziej kary za wprowadzenie w błąd inwestora i
podatników.
PS A mistrzostwem świata jest rozgrzeszenie wykonawcy przez inwestora...