Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzieci

12.09.10, 21:44
Głupota polskich urzędników chyba nigdy nie przestanie zadziwiać.
Proste pytanie - co ma zrobić rodzic rozwydrzonego bachora, który mu powie, że nie wróci do domu na obiad? Albo - że nie pójdzie do szkoły i już? Bawić się w jakieś szantażowanie, typu - to nie dostaniesz kieszonkowego? A może powinien wezwać policję? A może powinien go czymś przekupić?
Co za bzdury.
    • Gość: Mossak Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.10, 22:20
      trombozuh napisał:

      > Głupota polskich urzędników chyba nigdy nie przestanie zadziwiać.
      > Proste pytanie - co ma zrobić rodzic rozwydrzonego bachora, który mu powie, że
      > nie wróci do domu na obiad? Albo - że nie pójdzie do szkoły i już? Bawić się w
      > jakieś szantażowanie, typu - to nie dostaniesz kieszonkowego? A może powinien w
      > ezwać policję? A może powinien go czymś przekupić?
      > Co za bzdury.


      Najlepiej niech mu wpie*doli, tak, żeby gó...arz popamiętał do końca życia.

      Głupota niektórych ludzi chyba nigdy nie przestanie zadziwiać. Byłbym za wprowadzeniem obowiązkowych kursów dla przyszłych rodziców. Kończących się egzaminem teoretycznym i praktycznym. Tyle tylko, że większość by go oblała...
      • Gość: papa Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 13:53
        A czemu wraz z tą ustawą nie wprowadzili przepisów że jak dziecko zostanie bandytą to rodzic za jego bezstresowe wychowywanie idzie też do paki??
    • Gość: Tolek Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.10, 22:23
      Skoro nasi kochani politycy tak bardzo martwią się o dzieci, że odbiera rodzicom prawo do klapsa to też powinni tym dzieciom zapewnić darmowe żłobki, przedszkola, podręczniki w szkole, obiady a także darmowe zdobycie zawodu ze studiami wyższymi włącznie. Powinno też od szkoły podstawowej aż do zakończenia edukacji wypłacać każdemu dziecku solidne kieszonkowe a po ukończeniu edukacji zapewnić mieszkanie o przeciętnym wyposażeniu, nie wspominając już o pracy i płacy. Nie wymyśliłem nic nowego. To wszystko jest w naszej Konstytucji. Ale zamiast skupić się na jak najlepszym jej realizowaniu lepiej wyręczać rodziców w wychowywaniu dzieci i zajmować się pierdołami. To przecież nic nie kosztuje a jaki splendor, że się jest postępowym i nadąża za modą światową. I tak zaczyna być prawie w każdej dziedzinie życia w tym kraju. Po co więc nam są potrzebni politycy?
      • Gość: manitou posiadanie dzieci nie jest obowiazkiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.10, 02:08
        skoro nie potrafisz wychowac dziecka bez batozenia go, nie rob sobie dziecka. Proste. Problem polega niestety na tym, ze taki bolek jeden z drugim nie zastanawia sie nad konsekwencjami plodzenia, a wysilek umyslowy mogacy zaowocowac madrym wychowaniem jest mu obcy. I mysli sobie taki bolek, ze skoro kupi dziecku pare szmat, da mu zrec i posle do szkoly to jest to rownoznaczne z tym, ze staje sie panem zycia i smierci swojej ofiary. A argument o klapsie dla rozbrykanego dziecka zwala z nog. Dorosly czlowiek nie potrafi sobie poradzic z malym i slabym dzieckiem bez lania go i jeszcze qrwa oznajmia to publicznie wszem i wobec. "Niegrzecznego" wspolmalzonka tez lejesz(sorry, dajesz mu klapsa)? A wqrwiajacego szefa, wspolpracownika, urzedasa itd.itp. czy tylko dzieciaka, bo ci nie podskoczy?
        • 45rtg Re: posiadanie dzieci nie jest obowiazkiem 13.09.10, 09:26
          Gość portalu: manitou napisał(a):

          > skoro nie potrafisz wychowac dziecka bez batozenia go, nie rob sobie dziecka. P

          Bez CZEGO? Syneczku, pomyliłes fora. Twoje mokre fantazje nocne to gdzie indziej.

          > dziecka zwala z nog. Dorosly czlowiek nie potrafi sobie poradzic z malym i slab
          > ym dzieckiem bez lania go i jeszcze qrwa oznajmia to publicznie wszem i wobec.
          > "Niegrzecznego" wspolmalzonka tez lejesz(sorry, dajesz mu klapsa)? A wqrwiajace
          > go szefa, wspolpracownika, urzedasa itd.itp. czy tylko dzieciaka, bo ci nie pod
          > skoczy?

          Nie, szefowi zabraniam oglądania dobranocki. Współmałżonkowi każę siadać na karnym jeżyku.

        • Gość: Olga Re: posiadanie dzieci nie jest obowiazkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.10, 09:48
          Jest różnica miedzy daniem dziecku klapsa a biciem go.
          Zobacz tylko na te pokolenie dzieciaków, które zostało wychowane "bezstresowo" zobacz co oni wyprawiają. Nikt nie ma nad nimi żadnej kontroli. Biją i ubliżają nauczycielom, biją innych uczniów (ostatnio modne jest źganie nożem), bawią się w "słoneczka", piją alkohol, biorą narkotyki. Kradną, napadają, dręczą zwierzęta. Rodzice nie potrafią sobie sami z nimi poradzić bo jak? Mówienie i tłumaczenie nic nie daję bo młodzi myślą "pogada se a ja i tak swoje", Zabranie komórki czy komputera może spowodować wyładowanie agresji na rodziców (przykład nastolatka, który prawie zabił matkę bo mu internet odłączyła).

          A teraz taki przykład mojej koleżanki, jej synek miał 4 lata i był właśnie wychowywany bezstresowo. Był strasznie nieposłuszny. Tłumaczenia żadne do niego nie trafiały. Koleżanka jednak uparcie dalej mu tłumaczyła, że tego nie wolno, że to boli, że nie powinien tak robić. Aż pewnego dnia gdy mały po raz setny kopnął ją w nogę, opluł i ugryzł nie wytrzymała i dała mu porządnego klapsa informując, że jeszcze raz tak zrobi a znów dostanie. Efekt? Nigdy więcej już jej nie kopnął, nie ugryzł, nie uszczypał, nie opluł. A gdy zaczyna broić koleżanka tylko podnosi dłoń i mówi "pamiętaj" i dziecko spokojne. Dziś ma prawie 7 lat i jakoś nie widać po nim ubytków na psychice a tej jeden jedyny klaps wyszedł mu na dobre.
        • Gość: taka prawda Re: posiadanie dzieci nie jest obowiazkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 13:55
          Tak. A później widzę w hipermarkecie takie bezstresowo wychowywane bachory co robią co chcą a tatuś z mamusią nawet palcem nie kiwną aby mu zwrócić uwagę.
        • wielki_czarownik Re: posiadanie dzieci nie jest obowiazkiem 13.09.10, 14:37
          A nie widzisz różnicy pomiędzy rzucaniem dziecka o ścianę a przyłożeniem mu w tyłek? Tu chodzi o jasne i najbardziej naturalne zademonstrowanie swojej przewagi. Ja jestem rodzicem, ja jestem silniejszy, ja rządzę, ty się masz mnie słuchać. Poza tym chodzi o zakodowanie dziecku, że pewne akcje powodują niemiłą reakcję. Lepiej niech dzieciak dostanie kilka razy na goły tyłek niż żeby potem pewnego dnia stanął przed sądem i usłyszał "skazuję oskarżonego na karę X lat pozbawienia wolności".
          Oczywiście - są dzieci z którymi dogadasz się bez konieczności używania przemocy. Ale są takie, którym niestety trzeba przemówić za pomocą fizycznych argumentów. Tylko totalny idiota może twierdzić, że z każdym da się dogadać bez użycia siły. Gdyby tak było, to wojsko nie miałoby czołgów a policjanci pałek.
        • metall Re: posiadanie dzieci nie jest obowiazkiem 13.09.10, 16:50
          Gość portalu: manitou napisał(a):

          > Problem polega niestety na tym, ze taki bolek jeden z drugim nie zastana
          > wia sie nad konsekwencjami plodzenia, a wysilek umyslowy mogacy zaowocowac madr
          > ym wychowaniem jest mu obcy. I mysli sobie taki bolek, ze skoro kupi dziecku pa
          > re szmat, da mu zrec i posle do szkoly to jest to rownoznaczne z tym, ze staje
          > sie panem zycia i smierci swojej ofiary.

          I to jest powod dla ktorego zgadzasz sie by panstwo zakladalo, ze Tobie "wysilek umyslowy mogacy zaowocowac madrym wychowaniem jest obcy", a Twoje dzieci dostaja "pare szmat i zarcie"?
          Pewnie zakladasz, ze Ciebie ta ustawa nie dotyczy, ale zapewniam Cie, ze nie ma tam zapisu o tym, ze "manitou" z gazeta.pl nie podlega przepisom ustawy.
    • feliks.edmuntowicz Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie 13.09.10, 02:12
      > Głupota polskich urzędników chyba nigdy nie przestanie zadziwiać.
      > Proste pytanie - co ma zrobić rodzic rozwydrzonego bachora, który mu powie, że

      Ma sobie zrobić wasektomię, zanim zostanie rodzicem.
      • Gość: Uhn kretynskie argumenty IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.09.10, 02:54
        Zadne ustawy , zakazy czy nakazy nie pomoga ani nie zapobiegna przemocy.Ludzie normalni i tak nie katuja swoich najblizszych a psychopatom i tak wsio ryba.Po prostu panstwo wkracza coraz dalej w prywatna strefe zycia ludzi.Ciekawe ze jest to wprowadzane przez partie ktora uwaza sie za "liberalna" .No coz , wszyscy jej zwolennicy kiedys sie ockniecie z glowa w klozecie.Predzej czy pozniej.
      • tbernard Czytać ze zrozumieniem 13.09.10, 12:30
        > > Głupota polskich urzędników chyba nigdy nie przestanie zadziwiać.
        > > Proste pytanie - co ma zrobić rodzic rozwydrzonego bachora, który mu powi
        > e, że
        >
        > Ma sobie zrobić wasektomię, zanim zostanie rodzicem.

        Złośliwa lub głupia odpowiedź. Pytanie nie dotyczyło przeszłości tylko teraźniejszości lub przyszłości. To tak jakby na pytanie jak wygrać w totolotka odpowiedzieć: zapisać wynik ostatniego losowania i po cofnięciu się w czasie wysłać kupon z zapisanymi numerami.
        A tak poza tym wyznawcy zasady, że wszystko zawsze z każdym dzieckiem da się wytłumaczyć samą rozmową mają po prostu szczęście.
      • Gość: pytam się Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 13:51
        Długo na tym myślałeś upośledzeńcu??
    • Gość: JohnnyD Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.10, 11:40
      Mam córę (10 lat) i jakoś nigdy nie miałem potrzeby uderzenia jej. Wbrew pozorom, z dzieckiem też można się dogadać, potrzeba tylko trochę empatii i zaufania. Nie chodzi o to, co zrobić z rozwydrzonym dzieckiem tylko o to, jak sprawić aby nie było rozwydrzone. Jeśli okażesz dziecku odrobinę szacunku i zaufania, dziecko odwdzięczy się tym samym.
      • metall Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie 13.09.10, 16:54
        A jeszcza jakies dzieci masz?
        Uwazasz, ze wszystkie dzieci sa takie same jak Twoja corka?
    • pracownikxyz Teraz bić będą dzieci 13.09.10, 12:24
      W obronie swoich praw. A niech rodzic się odważy głos podnieść, to po kumpli pójdzie.
    • Gość: zxt Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: 188.33.50.* 13.09.10, 14:03
      Dzieci trzeba wychowywać od urodzenia, a nie najpierw pozwalać na wszystko, a po kilku latach wprowadzać zasady.

      P.S. A co z przemocą psychiczną?
      Znam osoby, które nie biją dzieci, za to robią im wulgarne awantury np. do 10leniej córki matka wrzeszczy Ty k****, szmato, w*******laj na ulicę.

      Czy to jest obojętne dla dziecka?
    • kazik.2 Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzieci 13.09.10, 14:24
      Wywiad z kretynem. Mimo ostrzeżeń ze strony Szwedów, którzy już widzą do czego doprowadzili, wprowadzono ustawę szkodliwą dla funkcjonowania rodziny. Od znęcania się nad innym człowiekiem jest od dawna Kodeks Karny i wystarczy go przestrzegać. Cóż, kretyn jest jednak dumny, że od czasu do czasu coś mu w głowie zaświta. Nie wie tylko, że słowo cywilizacja, którego używa znaczy zupełnie co innego niż mu się wydaje. To co właśnie wymyślił prowadzi do zdziczenia, a nie do cywilizacji. To jednak zbyt daleka perspektywa czasowa dla kretyna, to przekracza jego wyobraźnię.
    • wielki_czarownik Dziwcie się potem, że ludzie nie chcą mieć dzieci 13.09.10, 14:30
      Jeżeli rodzic nie ma już praktycznie rzecz biorąc żadnych możliwości wymuszania na dziecku posłuchu, to musi być idiotą albo fanatykiem, żeby decydować się na dziecko.
      Lewactwo osiąga szczyty bezmyślności. Rodzic odpowiada za to, co zbroi jego dzieciak (np. za zniszczenie mienia) ale nie może temu dzieciakowi dać w skórę, żeby tej rzeczy nie niszczył. Ciekawe, czy widząc jak pociecha będzie rysowała samochód sąsiada rodzic będzie mógł ją odciągnąć i wyszarpnąć gwóźdź, czy też będzie musiał bezsilnie patrzeć i liczyć ile to będzie musiał zapłacić.
      Przecież to absurd! To tak, jakby w samochodach zakazać stosowania hamulców!
      Typowo po polsku wylano dziecko razem z kąpielą. Przyszłym rodzicom gratuluję albo głupoty, albo samozaparcia i współczuję skłonności do ryzyka.
      A panu Dudzie z całego serca życzę rozbestwionego potomka.
    • Gość: kibuc Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: 193.22.252.* 13.09.10, 14:31
      > Proste pytanie - co ma zrobić rodzic rozwydrzonego bachora, który mu powie, że
      > nie wróci do domu na obiad? Albo - że nie pójdzie do szkoły i już? Bawić się w
      > jakieś szantażowanie, typu - to nie dostaniesz kieszonkowego? A może powinien w
      > ezwać policję? A może powinien go czymś przekupić?

      Zakładając, że dzieciak nie unika szkoły z powodów, o których nie chce lub wstydzi się rodzicom mówić, tylko "nie bo nie", bo bunt i już, a bunt ten trwa zbyt długo, wówczas rodzic powinien cofnąć się x lat wstecz i

      a. Przyjąć dobry model wychowania i się go trzymać (dużo trudniejsze)
      lub
      b. Nie płodzić dziecka (łatwiejsze, chyba, że ktoś gra w Watykańską Ruletkę)

      Czytanie książek o wychowaniu również nie boli.
    • timoszyk Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie 13.09.10, 18:24
      Ciekawe co przewiduja domy dziecka i inne podobne przybytki prowadzone przez zawodowcow na wypadek niesubordynacji dzieci?

      Waclaw Timoszyk
      • Gość: Uhn Kto wprowadzil to ,prawo?! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.09.10, 18:46
        Przez klawiatury nie chce wam przejsc? Wasi ubeccy ulubiency,zarzadcy Priwislanskiego Kraju .
      • tbernard Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie 13.09.10, 18:50
        Przecież to oczywiste.
        Samym mądrym słowem jak superniania. Przecież nie ma takich dzieci na które taka metoda była by nieskuteczna.
        Gdyby jednak nie pomogło, to cofają czas i namawiają rodziców aby nie płodzili.
    • Gość: o.beyzyma Re: Przekaz ustawy jest jasny: Nie wolno bić dzie IP: *.centertel.pl 14.09.10, 17:35
      Jeśli nie wie, co zrobić, to chociaż niech przeczyta "Anię z Zielonego Wzgórza" i dowie się, co zrobiła Maryla, gdy Ania odmówiła pójścia do szkoły :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja