ktototaki22
16.09.10, 14:52
Od długiego czasu zastanawia mnie, kim jest pewna kobieta, którą często widziałam na dworcu wrocławskim. Swego czasu, a było to kilka lat temu, sprzedawała słodycze na chodniku obok przystanków tramwajowych, koło PKP, które wcześniej jak się domyślam kupowała w sklepie obok- radziła sobie jak mogła.
Zapewne jest bezdomna, gdyż nocuje na dworcu, na przeciwko McDonalda na tych stolikach często ją widziałam w nocy gdy spała. Zawsze, bez względu na to czy to na dworcu, na rynku czy też w Galerii, ma ze sobą ładnie spakowane walizki z jej rzeczami, wygląda tak, jakby była turystką z dość dużym ekwipunkiem. Ma długie włosy, zaczesane w kucyka, ubrana jest zazwyczaj czysto i kiedy siedzi na PKP wygląda tak, jakby czekała na swój pociąg- nie sprawia wrażenia bezdomnej na pierwszy rzut oka.
Nie widziałam tej kobiety od pewnego czasu i przyznam szczerze martwi mnie ten fakt. Ostatni raz kiedy ją widziałam, było to na Pasażu Grunwaldzkim kilka miesięcy temu, widziałam że ma nową walizkę ze wzorem pantery, piła kawę, którą rozdawano wtedy bezpłatnie.
Czy ktoś wie kim jest ta kobieta? Czy ktoś starał się jej kiedyś pomóc? Jak można pomóc takiej osobie, aby efekt był długofalowy?
Bardzo proszę o odpowiedź, jeśli ktoś posiada jakieś informacje na ten temat,
pozdrawiam.