Gość: pawel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.09.10, 20:41
porzucenia samochodow i przerzucenia sie na MPK ?
bo jakos nie wydaje mi sie, zeby to kiedykolwiek mialo miejsce
nie wiem, czy wlodarze miasta wciaz uwazaja, ze niektorzy traktuja samochod jako cos koniecznego, a do tego absurdalny symbol statusu?
ja na brak pieniedzy nie narzekam ale dawno wyroslem z takiego rozumowania
moglbym smialo poruszac soe po miescie MPK, a na wakacje jezdzic pociagiem/latac samolotem, i moglbym nigdy w zyciu juz nie kupic samochodu... nie wiem jak wy, ale ja nie widze w posiadaniu samochodu wartosci samej w sobie
mi chodzi tylko o wygodne, szybkie przemieszczanie sie po miescie, bylem w duzych metropoliach swiata i tam to, ze ktos (nawet przedstawiciel tzw. klasy sredniej albo wyzszej-sredniej) jezdzi do pracy metrem nikogo nie dziwi... mysle ze u nas niestety jeszcze tak nie jest, ale wlodarze miasta wcale ku temu nie zachecaja, wrecz przeciwnie, wydaje sie, ze boja sie stracic glosy, jesli postawia sie kierowcom i w sposob zdecydowany postawia na komunikacje miejska