Martwy sądowy zakaz, który ma chronić przed prz...

22.09.10, 10:37
Takimi samymi martwymi zakazami jest odbierania prawa jazdy i zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Prawo powinno być surowsze. Tymczasem w PL bandytów głaszcze się po główkach (vide: ostatni wyrok z Bydgoszczy, gdzie za skopanie człowieka i uczynienie z niego rośliny debil w todze skazał 1 bandziora na 3 lata, 2 na dwa lata, a pozostałych sześciu nawet tak symbolicznie nie ukarano).
    • cotbus76 Cała ustawowa ochrona przed przemocą to fikcja 22.09.10, 11:21
      A szczególnie odtrąbiona przez media eksmisja sprawcy przemocy nawet z lokalu należącego do niego. Już widzę policjantów i prokuratorów piszących wnioski do sądu o wydanie orzeczenia w tej sprawie. Miało być dobrze a jest dokładnie tak samo, bo dalej sprawca ma pełną świadomość, ze wszystkie te prawne dolegliwości to zwykłe strachy na lachy a jedyne co mu grozi to zawiasy w trakcie których już sobie odpowiednio ustawi ofiary.
      • Gość: aaa Re: Cała ustawowa ochrona przed przemocą to fikcj IP: *.wroclaw.mm.pl 22.09.10, 12:00
        a ja myślę że dzieje się tak bo w szeregach Policji mamy ludzi, którzy wstępują w szeregi z lenistwa i przywilejów. Trochę chęci i w Polsce żyłoby się lepiej. Poczekajmy jak dojdzie do tragedii wtedy może ktoś naprawdę pomoże tej rodzinie.
    • rosa_de_vratislavia "Siedzę w oknie i pilnuję domu i dzieci.... 22.09.10, 15:48
      ...Siedzę w oknie i pilnuję domu i dzieci. Groził, że nas podpali."

      No i pewnie podpali, a panowie policjanci powiedzą,że miał prawo, bo tow połowie jego dom i w połowie jego dzieci.
      Ciekawe,że policja nie reaguje na groźbę karalną (podpalenia).



    • tomek854 Re: Martwy sądowy zakaz, który ma chronić przed p 22.09.10, 17:01
      Tak właśnie to powinno działać. Jeżeli taki facet ma orzeczony zakaz kontaktowania się z żoną, to jeżeli spotka sie z nią w kinie albo w sklepie to powinien pójść do innego.

      To jest oczywiście ograniczenie jego wolności, ale nie jest na niego nałożone bez powodu.

      Tak właśnie to działa w UK. Tam jest to dokładnie uśliślone: nie może przychodzić do niej do domu, a także nie może się do niej zbliżać na mniej niż 100 yardów. Jak ona idzie ulicą a on idzie z przeciwka, to on musi skręcić w boczną uliczkę...
Pełna wersja