Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni

29.09.10, 10:38
Ja podziwiam ludzi, którzy potrafią tak bez znajomości języka pojechać do innego kraju i dać sobie tam radę. Swego czasu bywałam służbowo w Irlandii i spotkałam tam dziewczynę z Polski, która pracowała w biurowcu na recepcji, a miała tylko podstawową znajomość angielskiego. Ja bym była w ciągłym stresie, że nie zrozumiem czego co do mnie powiedzą, a ona codziennie z uśmiechem i jakoś dawała radę. Brawo dla tych wszystkich młodych ludzi, którzy nie czekają jak państwo im coś załatwi, tylko sami organizują swoje życie.
    • Gość: lofr zaradni nie wracaja IP: 92.2.201.* 29.09.10, 10:57
      przyjechac z anglii do polski robic anglistyke? to jakas ciezka paranoja
      • farmer_mendoza Re: zaradni nie wracaja 29.09.10, 11:18
        Ha ha, to samo chciałem napisać, znam dwie takie osoby – anglistyka po powrocie z UK. Na miejscu nie przyszło im nawet do głowy, żeby poszukać szkoły, tak byli zafiksowani na studia w Polsce.

        Absurd tej sytuacji do nich nie docierał.
      • ddyzma5 Re: zaradni nie wracaja 29.09.10, 11:49
        Po pierwsze, to nie emigranci tylko pracownicy gościnni.
        Po drugie, wielu z nich pracowało na czarno i nie ustawili się dobrze w obcym kraju.
        Wystarczy iść w miejsca gdzie są skupiska Polaków , jak np. polski kościół, albo na tzw. stójki, gdzie stoją ludzie szukający dorywczej pracy, aby się o tym przekonać.
        Po trzecie, Polscy mieszkają w kiepskich warunkach , po kilku w jednym pokoju, bo nie stać ich na wynajęcie normalnego mieszkania. Pomimo tego wielu z nich nie może sobie pozwolić na wsparcie finansowe dla pozostawionej żony i dziecka w Polsce.

        Takie warunki życia optymalnie mobilizują człowieka do szukania pracy, to jest czysta walka o przeżycie. Takie warunki życia są dobrym poligonem do wyrobienia instynktu przedsiębiorczości.
        Taki pracownik gościnny z takim doświadczeniem gdy wróci do kraju , siłą rzeczy dla niego wszystko wydaje się prostsze i łatwiejsze jak przed wyjazdem.
        Kto jednak znajdzie dobrą pracę na biało, wynajmie mieszkanie i się w miarę ustawi, przyzwyczajając do zachodniej normalności. Ten przyjedzie do Polski tylko na odwiedziny.
        • Gość: 666 Re: zaradni nie wracaja IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 12:32
          I później ci ludzie zaprawieni w bojach o pracę na czarno przyjeżdżają do polski i jak mają oszczędności to otwierają firmy typu np. salon fryzjerski, sklep z używanymi ciuchami albo sklep spożywczy. Efekt, w mojej okolicy co kilkaset metrów jest salon fryzjerski z solarium a o sklepach spożywczych to szkoda pisać. Tacy ludzie z tym niby "instynktem przedsiębiorczości" po roku zwijają interes.
          • ddyzma5 Re: zaradni nie wracaja 29.09.10, 13:33
            Instynkt przedsiębiorczości nie wystarczy aby zaistnieć na rynku.
            Czasy się zmieniły kiedy wystarczyło otworzyć byle co i byle gdzie.
            Teraz o klienta trzeba walczyć .
            A więc trzeba mieć dobre rozeznanie na rynku, trzeba mieć dobry pomysł i trzeba reprezentować jakiś poziom usługi.
            Tacy powracający Polscy z reguły wiedzą co chcą, ale to nie wystarczy aby przeżyć.
            Niektórzy posiedzą w Polsce aż im się pieniądze skończą , i jadą z powrotem za pracą.
            Tacy ludzie nie zastanawiają się nad tym , że przyjdzie czas emerytalny i nie będą mieli emerytury. Ponieważ emeryturę dostaje się tylko wtedy, gdy płaciło się do kasy emerytalnej.
            A więc perspektywy nie są ciekawe dla takich wahadłowców.
            Znam kilku takich co siedzieli na zachodzie i pracowali na czarno.
            Jechali do Polski podreperować się psychicznie szpanowaniem , a obecnie nie mają co do garnka włożyć.
            • Gość: xhj Re: zaradni nie wracaja IP: *.wroclaw.mm.pl 29.09.10, 13:47
              to ty dyzma nie wiesz, że nie pracuje się na czarno? że jak się pracuje legalnie to lata się liczą do emerytury? oj ciemna masa...
              • ddyzma5 Re: zaradni nie wracaja 29.09.10, 14:15
                Gość portalu: xhj napisał(a):

                > to ty dyzma nie wiesz, że nie pracuje się na czarno? że jak się pracuje legalni
                > e to lata się liczą do emerytury? oj ciemna masa...
                >
                Czytaj ze zrozumieniem.
                Są tacy co pracują na biało i są tacy co pracują na czarno, o obu przypadkach pisałem.
                31 lat jestem na emigracji i znam doskonale tą scenę .
                Poza tym Polscy nie wyjeżdżają tylko do Anglii za pracą . Np. u nas w Austrii Polsk nie ma zezwolenia na podjęcie pracy na biało jak to jest w innych krajach.
                Poza tym rynek pracy na czarno kwitnie również całkiem nieźle .

            • Gość: 666 Re: zaradni nie wracaja IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 13:58
              W Polsce jest zbyt mała siła nabywcza obywateli tzn. za dużo oddajemy państwu podatków i innych opłat będących tak naprawdę podatkami np. składki ZUS. Ludzie przyjeżdżający z zachodu nawet po kilkuletnim okresie pracy są zmuszeni do zakładania własnej działalności gospodarczej z kilku powodów: mają doświadczenie zawodowe w dziedzinach nam zupełnie niepotrzebnych, niskie średnie zarobki w porównaniu z minimalną płacą na zachodzie, propaganda zachęcająca do zakładania własnych firm.
              Poza tym małe firmy w Polsce nie są mile wdziane ( wbrew propagandzie ), prawo, dostępność do kredytów to wszystko jest konstruowane pod kontem dużych firm i jeszcze na dodatek duże firmy są dofinansowywane z pieniędzy podatników.
              • ddyzma5 Re: zaradni nie wracaja 29.09.10, 14:28
                Gość portalu: 666 napisał(a):

                > W Polsce jest zbyt mała siła nabywcza obywateli tzn. za dużo oddajemy państwu p
                > odatków i innych opłat będących tak naprawdę podatkami np. składki ZUS. Ludzie
                > przyjeżdżający z zachodu nawet po kilkuletnim okresie pracy są zmuszeni do zakł
                > adania własnej działalności gospodarczej z kilku powodów: mają doświadczenie za
                > wodowe w dziedzinach nam zupełnie niepotrzebnych, niskie średnie zarobki w poró
                > wnaniu z minimalną płacą na zachodzie, propaganda zachęcająca do zakładania wła
                > snych firm.
                > Poza tym małe firmy w Polsce nie są mile wdziane ( wbrew propagandzie ), prawo,
                > dostępność do kredytów to wszystko jest konstruowane pod kontem dużych firm i
                > jeszcze na dodatek duże firmy są dofinansowywane z pieniędzy podatników.
                >
                Znam ludzi , starych emigrantów, co próbowali założyć w Polsce firmę.
                Ktoś kto żyje długo na zachodzie, długo nie oznacza kilka lat , ale więcej .
                Był tam czynny zawodowo, jest przyzwyczajony do innej kultury , dyscypliny i higieny pracy.
                Ten ktoś zrezygnuje szybko z takich zamiarów zakładania firmy.
                Znam takich ludzi , którzy szybciej zamknęli firmę jak założyli.

          • Gość: nn Re: zaradni nie wracaja IP: *.wroclaw.mm.pl 29.09.10, 13:46
            maciek zarobił trochę grosza.. maciek grosze swoje przeje.. a potem co? dupa czarna i maciek znowu wyjedzie... taka jest wasza polska prawda.

            poza tym maciek wracający z Uk, żeby w polszy studiować anglistykę inteligencja raczej nie grzeszy
        • Gość: emgrantka Re: zaradni nie wracaja - oczywiście !!! IP: 62.44.135.* 29.09.10, 14:00
          jestem zaradna. mieszkam w domku, stać mnie na prywatną szkołę dla malucha, niczego mi nie brakuje - NIE WRACAM, rzecz jasna :0
          • Gość: cwelu z bur.elu Re: zaradni nie wracaja - oczywiście !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.10, 14:09
            domek z płyt gipsowych jak mniemam na 50 lat kredytu ?! nie masz się naprawdę czym chwalić zaradna inaczej
        • Gość: virgo Re: zaradni nie wracaja IP: *.dhcp.embarqhsd.net 29.09.10, 15:28
          Dokladnie tak jak napisal "ddyzma5", t.j. nie nalezy mylic tych co wyjezdzaja na rok, lub dwa by "zarobic" z rzeczywista emigracja!
      • Gość: taka prawda Re: zaradni nie wracaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 13:46
        Zaradni nie wyjeżdząją młocie.
      • Gość: lol Re: zaradni nie wracaja IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 29.09.10, 18:17
        swietny komentarz!
    • Gość: rikitiki Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 29.09.10, 11:18
      To ze ktos poradzil sobie w obcym kraju nie znaczy ze poradzi sobie wPolsce, tylko znaczy ze ZA GRANICA JEST LATWIEJ - nawet osobom bez bieglej znajomosci jezyka wiesc godne zycie - niz Polakom w Polsce

      I to jest jedyny logiczny wniosek z tego artyk.

      A pania z Urzedu pracy, jak rowniez inne panie z tego urzedu, oraz 70% pan z urzedow marszalkowskiego,(to jest dopiero kuriozum) wojewodzkiego i miejskiego wyslalbym do pracy likwidujac etaty. Ludzie wytwarzajacy pkb w tym kraju - mali i drobni przedsiebiorcy sa traktowani jak jacys petenci, w najlepszym razie przez ludzi ktorzy nie wytwarzaja zadnego dobra - ani materialnego ani intelektualnego.

      Ilu osobom urzad pracy znalazl prace? smieszne prawda?

      Bo urza dpracy nie jest....od pomocy w znalezieniu pracy ;-)
      Urzed pracy, jak inne urzedy, sluzy;
      a) zatrudnianiu wiekszej liczby urzednikow - klienteli politycznej Panstwa, lojalnej grupy, ktora zawsze zaglosuje jak trzeba ;-) czysy feudalizm i system patronatu jak w Rzymie

      b) pokazywaniu podatnikom ze Pantwo jest wszedzie i czuwa! jest w kazdej dziedzinie zycie, opiekuje sie nami jak niepelnosprawnymi dziecmi, oczywiscie bedac najdrozszym mozliwym oipiekunem


    • blue1977 Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 29.09.10, 11:22
      Jest jakaś nieścisłość w tym artykule. Pan Maciek twierdzi, że zrobił kurs i został tłumaczem symultanicznym. Przecież to prawie tak jakby po kursie zacząć leczyć,a każdy wie, że aby opanować medycynę trzeba wielu lat nauki. Podobnie aby opanować język.
      Teraz Pan Maciek wrócił do Polski żeby kończyć filologię ?! To się kupy nie trzyma. Przecież skoro był tłumaczem symultanicznym to wnioskuję z tego, żę bardzo ale to bardzo biegle zna angielski.
      • Gość: Łoś_bimbacz dyskretny urok Dynamizmu IP: *.ip.netia.com.pl 29.09.10, 11:32
        Dynamizm POsiada dyskretny oraz niezaprzeczalny urok, który POwoduje, że ludzie z Anglii wracają tu studiować anglistykę oraz porawić wskaźniki w urzędach:))
        • gostom1 Czy oplaca sie migracja? 29.09.10, 13:53
          Czytyjac tu te wypowiedzi nie bardzo moge sie z tym pogodzic. Opuscilem Slask przed 30 latmi. Tu na zachodzie studiowalem, pracuje i mam swoja rodzine. Polske odwiedzam tylko jako turysta i gosc moich krewnych. Moje doswiadczenie, nie tylko zawodowe jest nie bardzo nastawione na polskie warunki. Pomimo ze pracuje jako inzynier w realnej gospodarce i podlegam duzej konkurencji i ciaglej kwalifikacji, pomimo wieloletniego doswiadczenia . Nie jestem urzednikiem, adwokatem czy lekarzem, gdzie ekonomia nie odgrywa prawie ze zadnej roli. Nie bardzo moge sobie wyobrazic prawdziwych fachowcow, ktorzy posiadaja dobre stanowiska na zachodzie i zamieniaja je na warunki w polskim przemysle. Jezeli taka mozliwosc jednak istnieje prosze o informacje i wymiane doswiadczen. Moim zdaniem Polska potrzebuje dobrych pracownikow w przemysle, rzemieslnictwie, technikow, inzynierow. A dopiero w drugiej fazie tlumaczy, psychologow lub pseudomanagerow.
          • Gość: 666 Re: Czy oplaca sie migracja? IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 14:11
            Polska jest rynkiem zbytu dla firm z całego świata oraz miejscem gdzie powstają wszelkiego rodzaju montownie, według ostatnich danych z każdego 1 Euro dotacji jakie otrzymuje Polska 85 Euro centów wraca do Niemiec, o czymś to świadczy. Dotacje z UE przejadamy, co z tego że będziemy mieli autostrady, stadiony jak za parę lat nie będzie pieniędzy na ich utrzymanie.
            W Polsce zbyt dużo ludzi nie wytwarza nic bo są urzędnikami, prawnikami itp.
            Przyszłość Polski jest taka: będziemy mieli ładne autostrady, stadiony dużo urzędników i całkowite uzależnienie od Niemiec i Rosji.
            • ddyzma5 Re: Czy oplaca sie migracja? 29.09.10, 15:16
              To by się zgadzało.
              Polska najwięcej dostaje pieniędzy od UE i wartość tego pieniądza jest najmniejsza.
              Niemcy wpłacają dużo do kasy UE

              Niemcy 8.107 Miliardów Euro
              Francja 4.3739 - „ -
              Włochy 4.079 - „ -
              Holandia 2.026 - „ -
              …….


              I z tych pieniążków najwięcej profituje właśnie Polska.

              Polska 6.489 Miliardów Euro
              Grecja 3.252 - „ -
              Węgry 2.772 - „ -
              Czechy 1.777 - „ -
              ………….
              …..

              Poza tym polskie społeczeństwo jest najmniej wydajne i witalność zawodowa jest jego również najmniejsza w UE.
              W Polsce poza tym jest najwięcej miejsc pracy , które nie kreują nowych miejsc zatrudnienia.
              To znaczy jak napisałeś w Polsce składa się wiele produktów, przez tanią siłę roboczą.
      • Gość: w Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.as.kn.pl 29.09.10, 12:04
        a wam brakuje podstawowej wiedzy... na filologi angielskiej nikt sie nie uczy jezyka jako takiego do porozumiewania sie, tak samo jak na polonistyce nikt nie uczy jezyka polskiego i odmiany przez przypadki... tam sie ucza literatury, historii jezyka, kierunkow rozwoju itd.

        ale widac ze sami macie waskie umysly bo krytykowac najlatwiej, samemu sie przy tym blazniac.
        • magda.72 Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 29.09.10, 14:49
          Zgadza sie - znajomosc jezyka to nie tylko umiejetnosc komunikowania sie- to rowniez znajomosc literatury, kultury i generalnie obycia sie z danym obszarem jezykowym.
          A chlopak moze studiuje ta filolgie zeby miec papier--bo niestey w naszym kraju "bez papierka" ani rusz- nie liczy sie doswiadcznie i umiejetanosci ale papier.
        • klamca.wyborczy a w anglii sie nie studiuje angielskiego? 29.09.10, 14:53
          a w anglii nie ma uniwersytetow? dziwne, przysieglabym ze dzisiaj bylam na jednym
      • Gość: fikimiki Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 29.09.10, 17:16
        to samo pytanie mnie nurtuje.... ktos cos krecia i wyolbrzymia. Po co studia filologiczne kiedy jest sie tlumaczemy symultanicznym? To jakby lekarz mial sie szkolic na pielegniarke.
        • Gość: 666 Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 17:30
          To jest tylko po to aby mieć tytuł mgr, taki snobizm. Ludzie myślą że jak mają papier to stają się lepszymi, a tak naprawdę liczy się kasa i władza a to zdobywa się swoją pracą lub częściej kombinowaniem. Jak nie ma kasy to na otarcie łez zostaje mgr lub inż.
      • smutnybelg PAn Maciek? Tlumacz przed studiami ???? 29.09.10, 23:10


        Akurat tak sie sklada, ze wiem, jak i ile nalezy studiowac, by zostac tlumaczem symultanicznym.
        Ten tekst to jakis stek bzdur!!!!! Pracowac jako tlumacz symultaniczny nie majac ukonczonych studiow na anglistyce??? Moze on pracuje, ale z pewnoscia to te zdobyte jego papiery sa lipne.
        Studiowanie anglistyki w Polsce po pobycie w UK moglbym jeszcze kupic:)
        Nic wiecej.

        Gryzipiorki pewnie sa ze stazu, za 700 zl:) Gdzies i cos pisac musza.LOL
        • smutnybelg Re: PAn Maciek? Tlumacz przed studiami ???? 29.09.10, 23:27
          Jeszcze jedno.
          Oczywiscie mozna zostac zawodowym bez koniecznosci studiowania na anglistyce. ( Wielu inzynierow, lekarzy jest swietnymi tlumaczami ). Natomiast nie mozna uzyskac zadnego waznego i znaczacego formalnego wyksztalcenia i potwierdzenia ( dyplom) bez studiow).
          O praktyce nie wspomne. Jedno jest pewne. Aby w Polsce i w Wielkiej Brytanii byc zawodowym tlumaczem, nalezy ukonczyc studia wyzsze. To wymog formalny. Oczywiscie mozna tlumaczyc symultanicznie badz konsekutywnie po szkole sredniej takze.
          Pytanie tylko , jaka jest jakosc takiego tlumaczenia.
          Dla ciekawskich przyklad:
          www.stil.amu.edu.pl/
          Po co Pan Maciek studiuje anglistyke bedac tlumaczem symultanicznym:) to juz jego osobisty wybor i sprawa. Moze interesuje go gramatyka historyczna albo chce poszerzyc wiedze odnosnie literatury angielskiej 19 wieku.:) Chociaz i to moglby zrobic sam w domu:)

          JEDNO jest pewne. TRESC tego artykulu jest w znacznej czesci bezwartosciowa i nieprawdziwa.



          • ddyzma5 Re: PAn Maciek? Tlumacz przed studiami ???? 30.09.10, 09:42
            Całkowicie się z Tobą zgodzę .
            Kiedyś będąc na wakacjach w Polsce z dziećmi i małżonką, byłem na plaży w Kołobrzegu.
            Rozmawialiśmy między sobą po niemiecku. W pewnym momencie podeszła do nas para młodych ludzi studiujących germanistykę z zapytaniem , jakim językiem my rozmawiamy ze sobą. Ponieważ między nimi powstał konflikt , ona sądziła że to niemiecki a on temu zaprzeczył.
            Cóż , aby znać dobrze język i czuć go, nie wystarczy znajomość gramatyki i kilka tysięcy słówek z ich odmianami. Potrzebne jest wieloletnie doświadczenie aby przejść na płaszczyznę nie tylko mówienia tym językiem , ale również myślenie . Tylko wtedy można dobrze przetłumaczyć, gdy się zna wiele zależności historycznych i kulturowych. A do tego jest potrzebna głębsza edukacja niż tylko kilkuletni pobyt w jakiejś strefie językowej w charakterze pracownika gościnnego.
    • gonzales.wroclaw Zaradni? Bzdura! 29.09.10, 13:35
      Jeżeli ktoś jest naprawdę zaradny i przedsiębiorczy, spieprza z Polski jak najdalej i nawet nie myśli przez chwilę o ty, aby wracać do Polski, tylko wiedzie szczęśliwe życie poza granicami. Każdy, kto choć trochę poobcował z zachodnią administracją dostaje wysypki na myśl o kontaktach z administracją krajową.
      To, że ci ludzie wrócili do Polski i otwierają firmy o niczym nie świadczy; aby w Polsce otworzyć biznes, aż tak dużo pieniędzy nie trzeba, zwłaszcza jak firma ma mieścić się w domu. Co innego utrzymać biznes przez kilka lat - tu już może być gorzej.
      • map4 Re: Zaradni? Bzdura! 29.09.10, 14:53
        gonzales.wroclaw napisał:

        > Każdy, kto choć trochę poobcował z zachodnią ad
        > ministracją dostaje wysypki na myśl o kontaktach z administracją krajową.

        Administracja to jedno. Ale oprócz administracji są jeszcze ludzie. Tacy prości, zwykli.
        Ostatnio znajomy, też emigrant (ponad dwa dziesięciolecia poza krajem) wybrał się na wakacje do Polski. Zaszokowali go Polacy, a nie Polska. Takiej bezinteresownej zawiści, zazdrości, nienawiści i złodziejstwa nie spodziewał się w najgorszych snach.
        Polskie piekiełko jest dziełem polaków. A urzędy zapełniają urzędnicy, też polacy przecież.

        Postawię tezę, że urząd nie może sprawnie działać, jeśli w urzędzie pracują polacy.
    • stanislaw32 wracają mniej zaradni 29.09.10, 14:53
      He he
      Nie zrozumialem dlaczego niby wracaja bardziej zaradni?...
      Przeciez artykul pisal ze wiele osob za granica pracowalo ponizej kwalifikacji i bez znajomosci jezyka. Rynek pracy na zachodzie coraz trudniejszy moze wiec pozostali ci bardziej zaradni ktorzy jednak znaja jezyk i pracuja w swoich kwalifikacjach? A ci ktorzy wrocili wiedza ze az tak zaradni nie sa zeby na zachodzie odniesc sukces?... I musza wracac tam skad uciekali pomimo ze w Polsce lepiej nie jest.

      Smieszy mnie rowniez tekst ze prawie polowa pracowala ponizej kwalifikacji. Czy to nie znaczy ze wiekszosc jednak pracuje w swoich kwalifikacjach? Ciekawy jestem ile Polakow w Polsce pracuje ponizej swoich kwalifikacji?...
    • mys1acy statystyka 29.09.10, 14:58
      Nie wiem jakie to są statystyki , ale wiem na pewno kto wyjechał z kręgu moich znajomych sąsiadów , nikt nie wrócił..

      www.emito.net/spolecznosc/fora_tematyczne/dyskusja_ogolna/prof_iglicka_powtornie_o_emigracji_polakow_p_681303
    • art.usa Wracają w Polsce ich nikt nie lubi za granica tez 29.09.10, 15:01
      Badania na Slazakach to zly ze niepowiem glupi przyklad.
      Slazak to ccciiiiezki narod.

      Kto zrozumnial i lubi Slazaka, dogada sie tez z malpa, i pokocha aligatory.
      • Gość: Uhn Jak zwykle GazWyb pisze sobie co chce , IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.09.10, 15:54
        niekoniecznie z sensem.Emigranci nie wracaja do Polski , emigranci zyja za granica.Do Polski wracaja GASARBEITER `zy.Czy to dlatego ze praca sie skonczyla , albo zdrowie ,czy tez mysla ze one som tera mocne w angielski abo niemiecki to one tera bendo tlumacze ;-).Osobiscie nie wyobrazam sobie aby emigrant wracal do Polski ot tak. Wyjatkiem moze byc jedynie skomplikowana sytuacja zdrowotna lub rodzinna.
      • volflarsen art.usa 29.09.10, 19:40

        I dlatego chcemy sie odłączyć od tego bajzlu nazywanego Polską.
        Jestesmy inni niż wy Poloki, wschodnioeuropejskie tłuki.
        Slązacy już od dawna należą do Europy-kiedy Poloki jeszcze tkwili w ciemnościach wschodnioeuropejskiego, prymitywnego feudalizmu.
    • sselrats Jacy emigranci i reemigranci? gastarbajterzy 29.09.10, 15:55
      No ale teraz w Polsce prostytucja to sonsoring a handlarz samochodow to diler. Wersal sie zrobil.
      • ddyzma5 Re: Jacy emigranci i reemigranci? gastarbajterzy 29.09.10, 17:45
        Zgadza się, zdziwiłem się jak nad polskim morzem szukałam promenady .
        Nie było już jej, zamiast jej był bulwar.
        Polski język jest strasznie zachwaszczony.
        A takie podstawowe rzeczy jak nazwy międzynarodowe znaków w informatyce jak np.
        @ = ( et ) nazywają prowincjonalnie i zaściankowo małpa
    • aekielski Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 29.09.10, 16:15
      Jest rzeczą oczywistą,że młodzi dzięki swej aktywności mogą coś osiągnąć. Ważna jest jednak cena jaką muszą zapłacić. Jeżeli poniesione koszty nie przekraczają w sposób drastyczny osiągniętych zysków,to wszystko ok. Wydaje mi się jednak,że w swoich eskapadach powinni móc liczyć na fachowców, którzy zaoszczędzą im błądzenia.
    • co_sie_stalo Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 29.09.10, 16:48
      Powiem wiecej, to dzieki tzw. reemigrantom odrodzi sie silna i nowoczesna Polska.
      A dzieki tym, ktorzy zostana tam wzmocni sie nasza pozycja miedzynarodowa i wpylyw na polityke innych panstw. Niedowiarki niech sobie wyobraza co by bylo gdyby nie Brzezinski.
      • Gość: 666 Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 17:37
        Dzięki reemigrantom to w Polsce mogą się odrodzić niektóre zawody jak np. sprzątacz, pomywacz, barman, fryzjer, hydraulik, pracownik socjalny. Ludzie którzy zostaną za granicą po pewnym czasie zasymilują się i raczej mało będzie ich obchodzić Polska.
        • Gość: ONA Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.range86-172.btcentralplus.com 29.09.10, 18:41
          Ludzie! po 2 latach pobytu w Anglii wracam do Polski, przez ostatnie tygodnie chodziłam jak yeti, tutaj nie da sie zyc, pracowalam z przyglupimi angolami, ktorzy jedyne co potrafia to glosno pierdziec i bekac, nic wiecej!!! rece mi opadaly jak na to patrzylam. Ale w koncu po tak dlugim okresie wracam do Polski by tu normalnie zyc!! Mam juz prace, w koncu zgodna ze swoim wyksztaceniem ( mgr i podyplomowka) JESTEM SZczesliwa. pozdro
          • Gość: Uhn Hahaha!!! ;-) dobre ONA , dobre ;-))))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.09.10, 18:51
            • Gość: poco a za ile? IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 29.09.10, 18:56
              a ile szczesliwie zarabiasz?
              • Gość: ONA Re: a za ile? IP: *.range86-172.btcentralplus.com 29.09.10, 19:17
                Na poczatek 2100 na ręke, ale podobno to na początek. I tak wychodze wiecej niz w Anglii, tam zarabiałam 800 f, z czego 350 oddawałam na mieszkanie, 150 samochod, reszta jedzienie itp, w ogole sie nie opłacało. Jeszcze to towarzystwo w pracy ponizej krytyki, okropne jedzienie, pogoda itd itp, w Anglii nie da sie normalnie życ!
                • Gość: dziwne Re: a za ile? IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 29.09.10, 19:33
                  800 funtow? czemu pracowalas na 1/5 etatu??
                  • Gość: rikitiki jeszcze raz powiem IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 29.09.10, 19:43
                    To ze komus kto slabo zna jezyk angielski, "udalo sie" (w sumie pojecie dosyc metne i szerokie) w Anglii nie znaczy ze ten ktos jest zaradny

                    TO znaczy ze tam sie zyje latwiej i lepiej imigrantom bez zadnych ukladow, uznanego wyksztalcenia, specjalnych umiejetnosci - niz Polakom w Polsce - i to jest jak dla mnie wniosek
                    • gabi765 do rikitiki 29.09.10, 20:02
                      Owszem w Uk lepiej zyje sie tym niewyksztalconym ludziom bo maja szanse pracowac na tym samym poziomie i za ta sama kase co ludzie wykształceni, u mnie w firmie jest nawet tak, ze menagerami sa ludzie po zawodowkach a pod nimi sa wyksztalciuchy i to tylko dlatego ze ci lepiej wykształceni maja troche godnosci i nie liza tzw dupy przelozonym , wiec jaki wniosek????
                      • Gość: 666 Re: do rikitiki IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 20:43
                        Wniosek jest taki że nie liczy się "papier" tylko umiejętności. Gdyby w Polsce obowiązywała taka zasada ludzie nie musieliby wyjeżdżać, często jest tak że aby dostać pracę w Polsce trzeba mieć "plecy". W Polsce główne kryterium podczas zatrudniania pracowników to "papier" plus niska pensja.
                        Problem z tymi niby wykształconymi polakami jest taki że ich poziom wiedzy jest na poziomie licealisty a wymagania takie jak człowieka który ma co najmniej 10 letni staż pracy. Osoba z wyższym wykształceniem jest tylko wykwalifikowanym robotnikiem i to nie znaczy że musi być np. managerem. Żeby być dobrym managerem trzeba czegoś więcej niż "papier".
                        • Gość: rikitiki Re: do rikitiki IP: *.cht-bng-12.adsl.virginmedia.com 29.09.10, 21:41
                          r;-)
                          AVE!

                          to prawda, zeby byc managerem trzeba miec charakter, i sie do tego nadawac.
                          Ja nie mam zamiaru byc managerem,nie umiem zarzadzac ludzmi, nie bawi mnie to. wystarczy mi bycie dobrze platnym specjalista
                          ;-)

                          to troche smutne co napisales , ale masz duzo racji
                      • Gość: rikitiki Re: do rikitiki IP: *.cht-bng-12.adsl.virginmedia.com 29.09.10, 21:39
                        Gabi;
                        -Nawet tym malo wyksztalconym a po prostu pracowitym i oszczednym zyje si eo wiele lepije w UK, nawet jesli nie pokonczyli jakichs szkol, ani nawet nie sa super z angielskiego - to przyklad z mojej firmy, gdzie pracuje wielu Polakow. Wiekszosc wykonuje malo skomplikowane zajecia,ale jelsi nie wydaja nadmiernie pieniedzy na alk. i tym podobne to sa w stanie naprawde dobrze zyc, a jesli w rodzinie pracuja 2 osoby - to sa tez w stanie splacac spokojnie mieszkanie w Polsce, albo odlozyc i kupic je tutaj.
                        Przez caly czas mowimy o ludziach wykonujacych prace nie wymagajaca zadnego wyksztalcenia.

                        Jesli natomiast ktos ma prace zgodna z wyksztalceniem, to jest to juz zupelnie inna bajka i tylko chwalic sobie mozna.


                        Dodatkowo, jesli porownamy codzienne obciazenia i skale nonsensu, koniecznosc biegania po urzedach to mozna powiedziec, ze do Polski wraca sie raczej ze wzgledow sentymentalnych, lub po zdobyciu wyksztalcenia i doswiadczenia tutaj - wrocic do Polski do dobrze platnej pracy specjalisty. Inaczej tego nie widze

                        pozdrawiam
                        • Gość: corgan Re: do rikitiki IP: *.chello.pl 30.09.10, 08:47
                          > po zdobyciu wyksztalcenia i doswiadczenia tutaj - wrocic do Polski do dobrze platnej pracy
                          > specjalisty

                          Rozumiem, że dobrze płatna praca specjalisty będzie czekać na emigrantów? I nie zostanie zajęta przez głupich nie wyjeżdżających nigdzie tubylców?
                          • Gość: gosc Re: do rikitiki IP: *.range213-122.btcentralplus.com 30.09.10, 09:09
                            wyksztalcony, doswiadczony specjalista zarobi w UK 3 − 4 razy wiecej niz w PL a na dodatek, zyje sie w normalnym kraju - wiec po co wracac? z sentymentu za wierzbami??? a moze za gruszkami na wierzbie obiecywanymi prze rzadacych??

                            Podobnie z wyksztalceniem, owszem zdarzaja sie przypadki managerow bez studiow, aczkolwiek chyba w sklepie? albo w fabryce - tzw. line manager (czyli brygadzista), albo innej firmie zatrudniajacej za prawie minimum lub minimum. wiekszosc managerow jesli chce awansowac w normalnej organizacji niestety musi skonczyc studia.
                            Nie wiem gdzie niektorzy pracuja i co robia ale w UK wyksztalcenie ma wieksza wartosc niz w PL i daje wieksze mozliwosci.
                            • Gość: rikitiki Re: do rikitiki IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 06.10.10, 21:37
                              znam, roznice w realiach, niestety....
                              ale mam, jak by to powiedziec,plan
                              ;-)
                          • Gość: rikitiki Re: do rikitiki IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 06.10.10, 21:33
                            nie dziele ludzi na "tych zza Buga i reszte"
                            jak to pieknie ujal kiedys Kazmirz Pawlak
                            ;-)
                            tylko na madrych i glupich,
                            wiec wypada mi sie tylko starac i uczyc tak by byc tym madrym
                            pozdro
                  • Gość: ONA Re: a za ile? IP: *.range86-172.btcentralplus.com 29.09.10, 19:45
                    hehe, doskonale wiesz ze to jest stawka za jeden pełny etat, niestety takie sa realia i zarobki polakow w Anglii, oczywiscie sa wyjatki i zarabiaja czasami po 1200 f, ale to przy dobrych wiatrach,pozdro
                    • Gość: yyy Re: a za ile? IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 29.09.10, 19:57
                      moment, patrze na swoj payslip i napisane tam jest 4100

                      no i jem pyszne jedzonko, glownie kuchnia srodziemnomorska (duzo warzyw) oraz japonska

                      naucz sie angielskiego i sprobuj moze jeszcze raz?
                      • Gość: ONA Re: a za ile? IP: *.range86-172.btcentralplus.com 29.09.10, 20:06
                        moment, to popatrz jeszcze raz i wroc do podstawowki uczac sie rozpoznawac cyfry, wiem ze jest ci ciezko, bo jestes skazany na anglie, te marne grosze ktore zarabiasz wydajesz na czynsz za 100 letnie mieszkanie i na jedzonko 3 kategorii z asdy, lecz twoj wybor, nie chcialo sie nosic teczki to teraz musisz zostac na stale w tym zaszczurzonym kraju,hehe powodzenia, bye!
                        • Gość: yyy Re: a za ile? IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 29.09.10, 20:31
                          2100 we wrocku? mieszkanie - 2000, a pozostale 100 to na kino?

                          w azdzie dawno nie byłem, ale dawali tam swietne francuskie sery, palce lizac

                          • Gość: rikitiki 800funtow za caly etat? zartujesz? IP: *.cht-bng-12.adsl.virginmedia.com 29.09.10, 22:23
                            ja nie zarabiam kokosow ale powiedzmy ze cos ok 2 razy wiecej i uwazam ze to nie jest duzo, doksztalcam sie i mam nadziej ena wiecej za rok-dwa.

                            Jesli mi ktos mowi ze za caly miesiac pracy dostaje 800 to nie wiem co mam powiedziec.

                            Polecam sei przejechac do kazdego centrum dystrybucyjnego w okolicy M25 i bez 225 podstawy tygodniowo nie wyjedziesz. 1100 na reke miesiecznie bez zadnych nadgodzin, ktore sa czesto oferowane i platne 150% stawki Tyle zarabiaja robotnicy fizyczni w mojej firmie, 8 godzin dziennie, 2 x 0.5 h przerwy (jedna bezplatna)
                            Na nocnej zmianie to jakies 1250 na reke podstawy, nadgodziny sa czeste

                            i to sa place dla robotnikow niewykwalifikowanych

                            za 800 funtow to juz faktycznie lepiej wracac do Polandu, jesli ma sie swoja chate to lepiej klepac biede wsrod swoich.

                        • Gość: gosc Re: a za ile? IP: *.range213-122.btcentralplus.com 30.09.10, 09:16
                          Poprawilas sobie humor? i po co obrazac czlowieka?
                          A moze pisze prawde?
                          Jemu (jak setkom innych) sie udalo a tobie nie. On lubi Anglie a ty nie. Ty wracasz pracowac we Wroclawiu za 2100 (a propos ktos juz napisal - malutko, ja za wiecej dobre pare lat temu zylem wygodnie acz bez rozrzutnosci). Po co obrazanie i wyzwiska.
                          Ja rozumiem, zes sfrustrowana i niezadowolona bo okazalo sie, ze niestety ci nie wyszlo w normalnym kraju ale nie wyzywaj ludzi (nawet jesli bufonowaci). Chociaz wracasz do kraju gdzie takie zachowanie jest norma wiec powodzenia na nowej drodze zycia.
                      • Gość: Jani Re: a za ile? IP: 78.33.152.* 29.09.10, 21:58
                        Dzieki za ten post!Przypomnial mi jeden z powodow dla,ktorych wyjechalem i nie zamierzam wracac.Mialem i mam dosc takich ,przepelnionych pycha i pogarda,bufonow.
                        Jak bedziesz tak sie nadymac to pekniesz kiedys i pamietaj,ze karta losu sie odwraca.
                        Nie pozdrawiam!!

                        P.S.
                        Wzmianka o jedzeniu jest zalosna.
                        • Gość: ONA Re: a za ile? IP: *.range86-172.btcentralplus.com 30.09.10, 16:35
                          Sorki jesli kogos uraziłam piszac posty, lecz uwierzcie mi to jaka teraz chwilowo jestem zrobila ze mnie własnie wlk bryt. mieszkałam tu zdecydowanie za długo, siadła mi psychika, do tego stopnia ze nie miałam siły wstawać z łózka, jak tylko myslałam ze musze tutaj gnusniec, a wszyscy moi znajomi, rodzina sa w Pl i sobie radza to mnie doszczetnie dobijało! tak bardzo chciałam zyc znowu w swoim ukochanym panstwie, a nie na obczyznie, i wlasnie tutaj w Pl mam wszystko czego potrzebuje.mam swoje mieszkanko, prace i wszystkich najblizszych-tego mi wlasnie trzeba,pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam.
                          • Gość: xxx Re: a za ile? IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 06.10.10, 21:40
                            a jak ktos nie ma wlasnego mieszkanka? :( a wiekszosc nie ma - to co? dokad ma wracac
                  • agg Re: a za ile? 07.10.10, 13:49
                    plicz sobie, 6- do 7 funtow 40 godzin odjac ok 20% podatkow ile sie zarabia w anglii. Mnie przy stawce 8.5 wychodzi od 1000 za 35 g.
    • fantasticjajajaja Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 29.09.10, 21:29
      no brawo, wstyd nam tylko przynosz, ze nawet podstaw nie znaja, brawo!
    • oelefante Wniosek prosty: wyjechali nieudacznicy, świadczy o 30.09.10, 10:56
      tym fragment mówiący o liczbie tych, którzy przed wyjazdem mieli firmę. Posiedzieli w innym kraju, gdzie nie było rodziców, kumpli i kolesiostwa przy zatrudnianiu, więc musieli sobie sami radzić. No i wrócili nieco zreformowani. Niczym się nie różnią od tych, którzy nie wyjechali, bo i tak sobie tutaj radzili.
      • Gość: rikitiki Re: Wniosek prosty: wyjechali nieudacznicy, świad IP: *.cht-bng-12.adsl.virginmedia.com 30.09.10, 15:06
        Mylisz sie,i jestes malo logiczny

        Jesli ktos nie zaklada firmy w kraju ktorego administracja jest nieudolna., skorumpowana i to jest to naturlne zachowanie.
        Polska promuje i premiuje przecietnosc, tymczasowosc i bylejakosc - a najwieksza cnota jest - nie wybijac sie, byc takim jak inni

        Jesli wiec 2 miliony ludzi postanawia ulozyc sobie zycie gdzie indziej, gdzies gdzie panstwo tworzy lepsze warunki systemowe i wspiera ludzka aktywnosc i zaradnosc - to robia bardzo dobrze i chwala im za to. a traci tylko Polska - nie tylko 2 miliony podatnikow i konsumentow, ale przede wszystkim 2 miliony ludzi aktywnych, zdeterminowanych by zmienic swoj los, by zaczac cos od nowa, bez znajomosci i ukladow - i sprawdzic co sa warci.

        Odwazylbys sie zostawic domowe ciepelko,pojechac w nieznane, zaczac od zera?

        Moz enie wszyscy ludzie ktorzy wyjechali do Anglii sa najlepiej wyszktalceni, ale jesli chodzi o charakter - to wiekszosc to ludzie aktywni i zdeterminowani - a tacy sa moim zdaniem lepszym budulcem spoleczenstwa niz fani przecietnosci, etaciku w urzedzie i siedzenia na pupie w domu rodzicow do 30 roku zycia. Ci ktorym sie udalo i pracuja w zawodzie zyja na poziomie ktory z Polska nie ma nic wspolnego, a ci ktorzy pracuja nawet teoretycznie ponizej swoich formalnych kwalifikacji - jesli pracuja uczciwie - to zyja godnie i nie martwia si eo codzienne potrzeby

        Mozesz to samo powiedziec o Polsce?

        nie sadze


        pozdro
    • stangor Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 04.10.10, 21:37
      Kto te badania prowadził? Chyba na zlecenie obecnego rządu.
      wyborcza.pl/1,75248,8457594,Polscy_emigranci_wracaja_do_Wielkiej_Brytanii__Eksperci.html
      Zarobili trochę kasy i przyjechali do kraju założyć własne firmy ale nasz system danin jest nienasycony i połknął większość gotówki. Do tego smok biurokratyczno administracyjny nie do pokonania. Przekonali się że władza kłamała obiecując warunki sprzyjające do powrotu. Więc jadą tam gdzie łatwiej lepiej i bezpiecznie finansowo i w ogóle. Stwierdzam na podstawie własnego doświadczenia.
      • Gość: kelner Re: Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.10, 21:59
        To zalezy jak sie planuje i co sie planuje.Pracuje w Niemczech od kilku lat w gastronomii.Nigdy nie zgodzilbym sie na pol etatu,czy jakies 400 Euro-Job.Mialem takie propozycje. Dlatego jak ktos pisze ze praca na czarno jest zajebista to jest w duzym bledzie.
        Mam konkretny plan 7 lat pracy tutaj i powrot: knajpa we Wroclawiu albo na Wybrzezu
    • artpiut Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 06.10.10, 02:34
      Tym, którzy zdecydowali sie na powrót życzę powodzenia. Jednak osobiście znam kilka osób , ktore wróciły do Polski by po kilku miesiącach znów wyjechać, tutaj życie jest zwyczajnie łatwiejsze, zwłaszcza dla osób nie posiadających większych kwalifikacji.

      Mnie w Polsce przeraża administracja (po kilku latach w UK i kontaktach z tutejszymi urzędami widzę że da sie normalniej), ZUS 850zł w UK podstawowe ubezpieczenie wynosi w przeliczeniu ok 50zł. Skarbówka i jej dowolność w interpretacji przepisów, za byle literówke w picie też możesz mieć spore klopoty, w UK jak do tej pory sie nie sparzyłem, a założenie własnej działalności trwało 15-20 minut w urzędzie + ok 7-8 dni czekania na wszystkie papiery.

      I boli mnie jeszcze jedno- po co te wszystkie obelgi, wyzywanie od zmywaków itd. czy naprawde ludzie muszą sie dowartościowywac plując na innyc? Kto chciał wyjechał, kto chce może wracać i żyć gdzie mu lepiej
    • stangor Badania o emigracji: wracają bardziej zaradni 06.10.10, 17:45
      Popieram tych którzy wybierają bezpieczeństwo finansowe, łatwiejsza życie bez bałaganu biurokratyczno- administracyjnego, wszelkich bzdurnych nakazów i zakazów. Nawet gdy to robią po raz drugi czy trzeci. Polska to kraj bez przyszłości, chyba że ma się w rodzinie szychę polityczną obojętnie jakiego szczebla lub bogatych rodziców.
Pełna wersja