mmagdalenkaa
30.09.10, 00:51
wczoraj wjechałam w wielką kałużę.. niestety nie miałam możliwości manewru, żeby ominąć/wycofać etc. Wieczorem auto odpaliło od razu, jednak już coś czułam, że się 'męczy', no a dziś zupełnie odmówiło posłuszeństwa :( Czy któryś z Szanownych Panów mógłby mi podpowiedzieć co to może być/ jakie są koszty naprawy (żeby nie dać się naciągnąć przez mechaników) i oczywiście gdzie podejść? mieszkam na Sudeckiej, więc gdzieś może z tego rejonu mógłby mi mechanik podjechać?
posiadam opla corsę 1.2 benzyna
z góry dziękuję za pomoc :)
pisałam na Auto-Moto, niestety tam chyba speców nie ma :(