Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgodziny

01.10.10, 07:55
a co tam dzieciaki... wazne zeby kasa w kieszen wpadla... a ze dzieci z powrotem na bruk - co z tego...
Biznesmenka sie znalazla....
No comment.
    • janek2557 Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgodziny 01.10.10, 08:03
      Takim ludziom powierza sie prowadzenie rodz. dom. dziecka ? . Taka pani to hotel dla piesków powinna prowadzic . Dla pieniędzy ? - to powinno iść z serca i potrzeby niesienia pomocy innym . Ciekawe jak goliła te biedne dzieci jak się nimi opeekowała ?
      • Gość: o!o Problem dużo szerszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 08:38
        Gadanie o sercu i potzrebie niesienia pomocy? A gdzie serce lekarzy wykształconych za nasze pieniądze? Nauczycieli? Na "serce" stać ludzi zamożnych lub wielkich.
        Zaczyna sie ujadanie, bo opiekunka zażądała pieniędzy za "nadgodziny". A gdzie problem totalnej odpowiedzialności opiekunów, który porusza w komentarzu jeden z prowadzących RDD? Gdzie ochrona przed pomówieniem zarówno "sąsiedzkim", czy coraz popularniejszym pomówieniem przez krnąbrnego wychowanka o molestowanie? To może zniszczyć życie Bogu ducha winnych opiekunów! Ten system MUSI opierać się na zaufaniu, tak jak system adopcyjny. Pozostaje pytanie, kto jest godny ZAUFANIA?
        W pewnym momencie tworzenie RDD mogło być ucieczką przed bezrobociem. I chyba tak się stało. Wydaje się, że bronią mogła by być większa jawność problemu. Jeśli ludzie tworzący RDD mogli by liczyć na realną pomoc organów założycielskich (bo problemy zdarzają się zawsze), a nadużycie zaufania pozostawało by trwałe jak zapis w Rejestrze Skazanych...
        Z trzeciej strony dlaczego państwo łoży na wychowanie dziecka w RDD ponad 1000 zł/m-c, a na rodzone dziecko daje kilkanascie złotych i to zależnie od dochodu?
        Nasuwa mi się brzydka analogia, że utrzymanie więźnia kosztuje ponad 1800zł/m-c, a emeryta ~1000 zł/m-c. Rodzi się pytanie czy w tym systemie warto było pracować? walczyć o niezależność?
        • rk111 Re: Problem dużo szerszy 01.10.10, 08:50
          A gdzie zamykają emerytów za 1000 PLN, jeszcze tego nie słyszałem?
          • Gość: o!o Re: Problem dużo szerszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 10:59
            dlatego nie zamykają, tylko każą im radzić sobie samym :-) Podobnie jak pracownikom z płacą minimalną (~1000 zł)
        • ojca Re: Problem dużo szerszy 01.10.10, 09:22

          To co napisałeś o odpowiedzialność itp to taką odpowiedzialność ponosi także każdy rodzic...za darmo.

          W tym opisywanym przypadku kobieta nie chciała pomóc komuś,ale chciała zaspokoić swój rozbuchany instynkt macierzyński,a gdy urodziła własne dziecko to stwierdziła, że pozbędzie się "nie swoich" i przy tym jeszcze wyrwie trochę kasy. Nawet nie będę pisał słów jakimi można określić to interesowne babsko. Jedynie choroba psychiczna lub wrodzona głupota mogłaby tłumaczyć jej zachowanie.
          • Gość: o!o Re: Problem dużo szerszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 11:11
            Nie bronię "bohaterki" artykułu, tylko zwracam uwagę, że problem jest -łagodnie mówiąc- złożony. Istniejący system opiera się na łańcuchu pobożnych życzeń, a nie na rozwiązaniu systemowym (Jeżeli jest zatrudniona na umowie o pracę to dlaczego nie może skorzystać z urlopu wychowawczego? podaj podstawę prawną.)
            Istnienie domów dziecka jak i RDD uważam za zło konieczne. Uważam, że prawidłową konstrukcją jest rodzina zastępcza i adopcja. Żadnych kołchozów. Jednakże społeczne postrzeganie "sierot" i "z bidula" jest jakie jest i żadna ustawa ani akcja tego nie zmieni.
            • ojca Re: Problem dużo szerszy 01.10.10, 11:31

              Ona była dyrektorką RDD więc w przypadku odejścia na urlop wychowawczy jako dyrektor powinna zapewnić sprawne funkcjonowanie RDD i znaleźć zastępce dyrektora. To chyba tak działa, co?
      • computerro Dlaczego chcesz skrzwdzić psy? 01.10.10, 10:24
        Hotel dla psów powinna prowadzić osoba odpowiedzialna, empatyczna i kochająca zwierzęta. A rodzinę zastępczą powinna prowadzić osoba odpowiedzialna, empatyczna i kochająca dzieci

        Bohaterka artykułu okazała się mało odpowiedzialna. Nie nadaje się do prowadzenia rodzinnego domu dzicka ale również nie nadaje się do prowadzenia hotelu dla psów. A już absolutnie pod żadnym pozorem nie nadaje się do prowadzenia schroniska dla zwierząt
    • Gość: mymy Polactwo ma rozdwojenie jaźni? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 10:37
      Zdecydujcie się w końcu. Gdy kasjerka w supermarkecie nie dostaje pieniędzy za przepracowane nadgodziny, to jesteście święcie oburzeni. A tu nagle... prosze... okazuje się, że jednak za nadgodziny nie trzeba płacić.
      Ech... to polactwo... ciągłe rozdwojenie jaźni....
      • Gość: o!o rozdwojenie jaźni czy niewiedza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 10:58
        dyrektor otrzymuje dodatek funkcyjny, który stanowi "zryczałtowane" wynagrodzenie za nadgodziny. Pokaż dyrektora, któremu płacą nadgodziny :-)
        • Gość: mymy Zdecydowanie rozdwojenie jaźni IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 11:33
          "Menedżerowie wykonujący pracę na równi ze swoimi podwładnymi powinni otrzymywać wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych na zasadach ogólnych" - cytat z artykułu w Rzepie dotyczącego wynagrodzeń menedżerów na państwowych posadach.
          • Gość: mymy I jeszcze jedno IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 11:34
            "Nie nazwa stanowiska, ale faktycznie wykonywane obowiązki decydują o tym, czy kierownik ma prawo do wynagrodzenia za nadgodziny" - jeśli zatem ta pani wykonywała takie same czynności, jak zwykły pracownik domu dziecka (czyli zajmowała się przede wszystkim dziećmi, a nie zarządzaniem pracownikami), to powinna dostać wynagrodzenie za nadgodziny.
            • Gość: mymy I kolejny dowód na rozdwojenie u polactwa IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 11:37
              "Z wyroku Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2008 r. (sygn. II PK 326/07) wynika zaś, że brak podwładnych i współpraca z podmiotami zewnętrznymi przemawiają przeciwko uznaniu stanowiska za kierownicze. Ta sprawa dotyczyła dyrektora ds. marketingu zatrudnionego bezpośrednio przez zagraniczną spółkę. Miał on nienormowany czas pracy i bardzo wysokie wynagrodzenie, rzędu czterech – pięciu średnich krajowych. Korzystał z samochodu służbowego i firmowego telefonu komórkowego. NIE MIAŁ JEDNAK ZESPOŁU, którym mógłby kierować, dlatego jego stanowisko zostało zakwalifikowane przez SN jako posada specjalisty, któremu tak jak każdemu innemu pracownikowi powinno przysługiwać wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. "
              • ojca Re: I kolejny dowód na rozdwojenie u polactwa 01.10.10, 12:02
                Człowieku, przecież masz cytowane wyroki sądu do tej sprawy, nie musisz grzebać po necie i wyszukiwać innych tylko po to by udowodnić swoją tezę.
                • Gość: mymy Człowieku, wyroki SN są najważniejsze IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 12:07
                  więc sąd niższej instancji nnie miał racji.
                  Polactwo ma rozdwojenie
                  • mpp29 Re: Człowieku, wyroki SN są najważniejsze 01.10.10, 12:32
                    o czym ty polaku do nas rozmawiasz? nie pokreciles cos dziedzin, na ktore sie wypowiadasz?
                  • ojca ...a trawa jest zielona 01.10.10, 12:33

                    O ile wiadomo w tej sprawie SN się jeszcze nie wypowiedział, więc swoje truizmy zachowaj dla siebie...polaczku
                    • Gość: mymy Oczywiście, że się wypowiedział. IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 12:57
                      Cytowany przeze mnie wyrok jednoznacznie stwierdza, że ta pani podlega pod takie same przepisy jak każdy pracownik.
                      Wiem, wiem... w PL mamy taką "równość wobec prawa", która polega na tym, że w identycznych sprawach zapadają różne wyroki. No bo przecież 'wszyscy są równi". I dlatego Zientarskiemu za zamordowanie człowieka samochodem grozi do 5 lat więzienia, a Mongołowi za to samo grozi do 12 lat więzienia.
                      Polactwo lubi "równość wobec prawa".
                      • ojca Re: Oczywiście, że się wypowiedział. 01.10.10, 13:32

                        W tej konkretnej sprawie o której mowa w artykule Sąd Najwyższy się wypowiedział? Idź do Pani adwokat i powiedz jej, żeby się już nie wygłupiała z odwołaniami bo już wygrali.
                        • Gość: mymy A czymże innym jest zasada równości IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 14:13
                          wobec prawa, jak nie stwierdzeniem, że prawo tak samo obowiązuje każdego? A skoro SN rozstrzygnął już kwestie tu poruszone (nieważne, że w innej sprawie - obowiązuje równość wobec prawa, niezależnie od sprawy), to wszystko jest chyba jasne, prawda?
                          No, chyba, że w Polandii równość równości nierówna :)
        • Gość: xxx za darmo IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 01.10.10, 12:21
          trzeba bedzie przyzwyczaic sie do pracy za darmo, bo pieniadze sie skonczyly
    • mko7 Re: Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgo 01.10.10, 12:10
      Oj, jak ta Pani dostane jednak pieniądze za nadgodziny, to może to pójść dalej i za chwilę wszystkie mamy złożą pozwy o wynagrodzenie za pracę w nadgodzinach;)

      Co do kosztów utrzymania więźnia - jemu się nie płaci, za to, że tam siedzi, tylko płacimy tyle, aby siedział jak najdalej od nas:)
      • Gość: mymy Bredzisz IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 12:26
        Podpisywały z kimś jaką umowę? Nie. To na jakiej podstawie mają się domagać pieniędzy za wychowywanie własnych dzieci?
        Ta pani podpisała umowę i ma prawo do zapłaty za nadgodziny.
        Jak to jest, że gdy pojawia się artykuł o kasjerce w supermarkecie,która nie dostała kasy za nadgodziny, to wszyscy są oburzeni. A tutaj - większość uważa,że jednak kasa za nadgodziny się nie należy.
        • ojca Re: Bredzisz 01.10.10, 12:37
          Gość portalu: mymy napisał(a):


          > Ta pani podpisała umowę i ma prawo do zapłaty za nadgodziny.

          Narazie sąd ma inne zdanie.

          > Jak to jest, że gdy pojawia się artykuł o kasjerce w supermarkecie,która nie do
          > stała kasy za nadgodziny, to wszyscy są oburzeni. A tutaj - większość uważa,że
          > jednak kasa za nadgodziny się nie należy.

          Bo w przypadku kasjerki łatwo rozgraniczyć co jest "nadgodzina" a co nie i łatwo to sprawdzić bądź ewidencjonować. W przypadku RDD nie.
          • Gość: mymy Chyba tylko dla inteligentnych inaczej IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 12:55
            Jak to nie jest łatwo? Jest określona ustawowo liczba godzin pracy w tygodniu? Jest. To co ponad to nadgodziny, prawda?
            Typowa cecha polactwa - zamiłowanie do komplikowania prostych rzeczy.
            Stąd np. syf na trawnikach, bo przecież to nieludzkie ukarać emerytkę, której pies sra na trawie. Jak to tak... biedna pani i ma grzywnę zapłacić, podczas gdy to samo upiecze się komuś młodemu i bogatemu.. no jak to tak... nie wolno. Pani z RDD nie należy płacić za jej pracę, bo to nieludzkie. A pani z Tesco trzeba płacić za jej pracę.
            • ojca Re: Chyba tylko dla inteligentnych inaczej 01.10.10, 13:29
              Gość portalu: mymy napisał(a):

              > Jak to nie jest łatwo? Jest określona ustawowo liczba godzin pracy w tygodniu?
              > Jest. To co ponad to nadgodziny, prawda?
              > Typowa cecha polactwa - zamiłowanie do komplikowania prostych rzeczy.

              Czyli wszystko co ta kobieta robi po 8 godz to nadgodziny? Ty tak serio?

              > Stąd np. syf na trawnikach, bo przecież to nieludzkie ukarać emerytkę, której p
              > ies sra na trawie. Jak to tak... biedna pani i ma grzywnę zapłacić, podczas gdy
              > to samo upiecze się komuś młodemu i bogatemu.. no jak to tak... nie wolno. Pan
              > i z RDD nie należy płacić za jej pracę, bo to nieludzkie. A pani z Tesco trzeba
              > płacić za jej pracę.

              ...yyy o czym ty mówisz? Masz jakąś huśtawkę emocjonalną ?
              • Gość: mymy Re: Chyba tylko dla inteligentnych inaczej IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 13:34
                No, pozostaje kwestia rozważenia,czy czas, który przeznaczała na spanie i czas, w którym nie przebywała w dziećmi, to nadgodziny. Moim zdaniem nie. Ale wszystko, co ponad 8 godzin (oprócz wymienionych przeze mnie przypadków) to nadgodziny.
                Jeśli wynajmiesz na etat opiekunkę do dziecka i będzie ona siedziała po 10, a nie po 8 godzin z Twoim dzieckiem, to powinieneś płacić jej nadgodziny czy nie?
        • krk01 Re: Bredzisz 01.10.10, 12:55
          czlowieku jakich wlasnych dzieci??? dzieci sa rodzicow... nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.. w rodzinnych dd rodzice maja ograniczone prawa rodzicielskie i opiekunowie nawet nie sa opiekunami prawnymi dziecka.. te dzieci ktorych rodzice sa pozbawieni praw ida do rodzin zastepczych... do szkoly albo google
          • Gość: mymy A teraz na spokojnie przeczytaj jeszcze raz IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 13:04
            co napisałem. Zacznij od posta, na którego odpowiadałem.
            Bo widzę, że masz problemy z rozumieniem prostego tekstu.
      • krk01 p...jak potluczona 01.10.10, 12:52
        dlatego pani zrezygnowala.. prowadzenie rodzinnego domu dziecka to normalna praca umowa i co ciekawe na czas okreslony z panstwem.. poczytaj zrozumiesz
    • krk01 pokazuje to tylko debilizm ludzi piszacych ustawe. 01.10.10, 12:50
      o sprawowaniu pieczy zastepczej... kobieta ma racje w 100%. a jak sie ma sprawa opieki nad wychowankami na np wyjezdzie wakacyjnym? dlaczego nie placa za 24godz opieki tylko za 8??? i czy nie powinno sie od razu skarzyc dyrektora do PIP za naduzycie? przeciez ktos kto nie jedzie na wyjazd nie ma nadgodzin za darmo a ten co jedzie opiekuje sie 24h na doba ba odpowiada przed prawem w razie wypadku i to jest ok? i co znow ktos bedzie p... o powolaniu/ no wiec uwazam ze w supermarkecie ci ktorzy pracuja powinni w ramach powolania za darmo pracowac w weekendy a pracownicy prywatnych przedsiebiorstw powinni sprzatac domy wlascicieli w ramach powolania, ba poslowie w ramach powolania powinni pracowac za darmo... zrobili wam g.. z mozgu i tyle.. co chca zrobic z niewygodnymi placowkami? zlikwidowac ot co?
      • Gość: mymy O, a tutaj mówisz bardzo dobrze IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 13:07
        No, ale do polactwa to nie trafia. Polactwo cierpi na wieczne rozdwojenie jaźni.
        Na Wykopie widzę, jak polactwo oburza się, bo jakaś tam kandydatka na burmistrza Opola bodajże, ukradła fotki i umieściła je na swojej stronie WWW. To samo polactwo, które codziennie kradnie muzykę, filmy i programy, nagle jest oburzone kradzieżą fotografii.
        Tutaj to samo polactwo, które jest oburzone, gdy kasjerka z Tesco nie dostanie wynagrodzenia za pracę przez kilka nadgodzin uważa, że kobieta, która miesięcznie przepracowuje setki nadgodzin w RDD nie powinna dostawać wynagrodzenia.
    • Gość: ewa Re: Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgo IP: 82.160.255.* 01.10.10, 13:18
      a przedstawiciel prawny powinien w imieniu dzieci zażądać odszkodowania od baby za urazy psychiczne, których doznały w wyniku powrotu do bidula.
      Matką sie jest cała dobę, na etacie to ona mogła sprzątać ulice a nie dziećmi sie opiekowac. W tych szkoleniach widać czegoś brakuje skoro baba sądziła że to praca na etacie. Sporą kasę za dzieci dostała przecież,
      • Gość: gr Re: Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgo IP: *.chello.pl 01.10.10, 19:42
        Ale ona nie adoptowała tych dzieci, ani nawet nie była dla nich rodziną zastępczą. Pracowała prowadząc dom dziecka.

    • angrusz1 W rodzinnym domu dziecka nie ma 01.10.10, 20:14
      nadgodzin .

      Jak w rodzinie
    • ggdaniela Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgodziny 01.10.10, 20:26
      Każdy,kto krytykuje tę panią w stylu "tylko kasa,chciała się dorobić itd" niech się zastanowi, czy nawet w razie utraty własnej pracy od razu zgłosi się na szkolenie, by też "kosić kasę" za opiekę 24h nad co najmniej 4dzieci - trudnych, dodam. Jasne, przyświeca nam idea, jasne, robimy to, co robimy z powołania, potrzeby, przekonania - to oczywiste, inaczej się nie da. Ale dbanie o własne finanse, o przyszłość własnej rodziny, czy po prostu danie upustu rozgoryczeniu (utrata pracy niekoniecznie należy do najprzyjemniejszych wydarzeń) lub wypalenie emocjonalne zawsze jest przez postronnych obserwatorów traktowane jako nieludzkie, przecież sama chciała opiekować się "biednymi dziećmi"(które postronny obserwator zna zwykle wyłącznie z tv). Nie popieram starań tej pani ale niech nikt, kto nie jest w temacie, nie wyciera sobie nią przysłowiowej "gęby". Tym bardziej, że pani się nie wypowiadała, nie znamy do końca powodów jej rozstania się z pracą a słowa urzędników, którzy jak zawsze wszystko zrobili, załatwili jak trzeba, zaproponowali i doradzili jakoś nie bardzo mnie przekonują.pozdrawiam
      • wolanka37 Re: Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgo 01.10.10, 21:42
        Zgadzam się z Ggdanielą. Nie wiem dlaczego kobieta zrezygnowała z prowadzenia rodzinnego domu dziecka. Znamy tyko wersję urzędników, ale wszyscy kobietę osądzili. Wiem, że dla prowadzących rdd misto nie prowadzi odpowiedniej pomocy psychologicznej, raczej kontroluje, niż wspiera. W przypadku tak wymagjącej pracy rodzi to częste frustracje i zniechęca. Pomysł rdd jest dobry, jeśli nie ma możliwości stworzenia dla dziecka rodziny zastępczej. Znam z bliska rdd i "tardycyjne" bidule i bardzo mnie martwi, to że we Wrocławiu rdd mają taką złą prasę. Czajkowska opisuje to badzo jednostronnie i jak zwykle emocjonalnie. Należy mocno wyważać opinie w tak delikatnych sprawach. Miasto, jak widać ostanio wycofuje się z projektów tworzenia nowych rdd, pewnie również przez złą prasę. Konsekwencją jest powstanie w ostatnich dwóch latach dużych placówek w miejsce małych rdd. W przypadku rdd zdarzły się błędy i patologie, ale wielkie molochy są patologią samą w sobie, uwierzcie to straszne miejsca, po każdej wizycie w placówce dochodzę do siebie przez kilka dni. Pozdrawiam wszystkich wychowanków dd, niezależnie od ich formy.
        • Gość: gggość Re: Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgo IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.10, 15:32
          Po tym, jak Pani Czajkowska kilka lat temu obsmarowała Rodzinne Domy Dziecka, odwracając kota ogonem, zmieniając fakty i zupełnie nie rozumiejąc obserwowanej rzeczywistości, w dodatku wykazując się arogancją i głupotą - już ŻADEN wychowawca RDD z Wrocławia nie chce z tą panią rozmawiać. Nie znam osobiście tej sprawy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że fakty są zupełnie inne. Więc, co tu komentować.
          Natomiast przedmówców pomstujących na prowadzącą RDD pytam:
          Ile dzieci z domów dziecka, obcych dla was dzieci, dzieci alkoholików i narkomanów, prostytutek, bandytów i złodziei wzięliście do siebie do domu, ile zaadoptowaliście, za darmo daliście im wszystko a potem daliście się okraść (kto myśli, że te dzieci nie kradną jest w ciężkim błędzie) ???

          Zero?

          No to morda w kubeł, że tak po chamsku powiem, bo inaczej nie zrozumiecie.
    • jurek.1954 Prowadziła dom dziecka, chce zapłaty za nadgodziny 03.10.10, 12:05
      Problem skopał PCPR we Wrocławiu. Pani zgodziła się na prowadzenie RDD jako rodzina, a nie jako instytucja. Nadzór PCPR bywa bardzo męczliwy (plany, budżety, sprawozdania i masę innych papierów np. indywidualne plany pracy i ich realizacja). Jaka matka prowadzi taką papierologię i ile trzeba nerów na przyjmowanie komisji, radnych itp. Jeszcze gorzej ma się nadzór wojewody. Te panie to biurokratki, kompletnie oderwane od rzeczywistości. Kontola dotyczy standardów i w zasadzie papierów. Problem dzieci jest w kręgu ich zainteresowań wyłącznie po anonimach, szumach medialnych itp. Nic nie robią na rzecz wsparcia rodzin, ich odbiurokratyzowania. Kontrolą winne być objęte wyłącznie PCPR pod kątem tworzenia dobrych warunków dla funkcjonowania ROD, wspierania a nie uprzykrzania im życia. To pewnie przelało czarę goryczy i spowodowało rezygnacje z prowadzenia ROD i w końcu pozew. Pozwu nie popieram, ale rozumiem desperację.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja