Zobaczyłem moją umarłą klasę

11.10.10, 17:14
Łzy w oczach. Poczucie wstydu. I chęć powiedzenia "przepraszam", choć w 68` roku byłam nastolatką.
Polska wypędzając swoich Żydów skrzywdziła nie tylko ich ale przede wszystkim samą siebie.
Co do bohaterów arytkułu - może jeszcze kiedyś, mimo wszystko, zechcą między sobą rozmawiać po polsku. Życzę im aby stało się to możliwe.
    • Gość: Staszek Szpetner Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę IP: *.inter.net.il 19.10.10, 17:49
      Qbanka, dziękuję za komentarz. Jako jeden z bohaterów tego artykułu, pragnę Cię poinformować iż na naszym zjeździe wspólnym językiem był polski, tym językiem porozumiewaliśmy się między sobą i w tym języku przebiegały wszystkie spotkania z Prezydentem Dutkiewiczem, z Dyrektorem Łagiewskim itd.
      Serdecynie pozdrawiam.
      Staszek Szpetner
      • Gość: Uhn To zbrodnicza organizacja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.10.10, 20:15
        pod nazwa PZPR starala sie wyrzucic z Polski swoich obywateli narodowosci zydowskiej.Oskarzanie za to Polski jest nie na miejscu.Polska jako niezawisly byt nie istniala w tym czasie.Nalezy o tym pamietac.
        • tomek854 Re: To zbrodnicza organizacja 20.10.10, 14:13
          Gość portalu: Uhn napisał(a):

          > pod nazwa PZPR starala sie wyrzucic z Polski swoich obywateli narodowosci zydow
          > skiej.Oskarzanie za to Polski jest nie na miejscu.Polska jako niezawisly byt ni
          > e istniala w tym czasie.Nalezy o tym pamietac.

          I to PZPR rzucała w Żydów kamieniami, komentowała ich złośliwie i obrzucała wyzwiskami? Czy "normalni" Polacy?

          Ja daleki jestem od przepraszania, bo ja nie mam za co, a odpowiedzialność zbiorowa mi nie bardzo leży, ale ten artykuł nie jest właściwie o zorganizowanej nagonce roku 1968 tylko w ogóle o nastawieniu do Żydów po wojnie...
      • piotr_ze_wsi Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę 19.10.10, 20:29
        Napisane jest w Piśmie: non est Iudeus neque Graecus, non est servus neque liber - nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani człeka wolnego, albowiem wszyscy jesteśmy tacy sami, niektórzy jedynie mniej ludzcy, sypiący dziecku szkła do bucików.
        Za to szkło przepraszam w imieniu własnym i wszystkich tych, którym jak i mnie jest przykro.

        Spotkanie napawające optymizmem - zdjęcia emanują radością.
        Pozdrawiam:)
        • texas331 Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę 20.10.10, 17:08
          Świetny artykuł , sentymentalny i prawdziwy.
          Ale powiedzmy sobie szczerze , czy od 68 roku Polacy się zmienili?
          Czy staliśmy się lepsi i bardziej tolerancyjni?
          Ja jestem przedstawicielem młodego pokolenia który tamten okres zna tylko z lekcji historii.
          Wiem jedno , nadal w mentalności polaków żydzi i przedstawiciele innych wyznań czy nawet ras są ludźmi gorszymi ,społecznie niepożądanymi.
          Wrocław chce uchodzić za "miejsce spotkań " , za miasto wielokulturowe . Jest to żałosna propaganda . Dopóki polskie społeczeństwo z pseudo politykami na czele będzie w mediach ziało nienawiścią do siebie to co tu w ogóle mówić o tolerancji ,szacunku itd.
          Żydzi są częścią wielkiej i wspaniałej historii oraz kultury naszego kraju i miasta. I mam nadzieję że będą tu przyjeżdżać częściej i liczniej.
          • Gość: Kokeeno Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę IP: 192.100.112.* 21.10.10, 15:10
            W mojej rodzinie ani wyznanie, ani pochodzenie nie miało żadnego znaczenia - zawsze liczył się konkretny człowiek, dlatego nie mam żadnych uprzedzeń (przynajmniej jeśli chodzi o religię, czy narodowość). Do każdego podchodzę tak samo - to znaczy: dokładnie tak, jak ten ktoś podchodzi do mnie.

            Nie mam zamiaru za nic przepraszać, bo nie poczuwam się do reprezentowania sprawców tych wydarzeń (urodziłem się kilka lat później), a moi rodzice wpajali mi przekonanie, iż odpowiedzialność zbiorowa jest z założenia zła...
            • szpiro wlodek porubajew 21.10.10, 16:31
              wlodek porubajew czlowiek z duszy radziecki.Takim uksztaltowal go ojciec komunista.
              samotny schizo...tragedia zyciowa.
            • Gość: wroclawianka Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę IP: 188.33.202.* 21.10.10, 17:31
              Nieco zdziwiły mnie te wspomnienia. W tym samym czasie dorastałam, miałam od podstawówki do matury w klasie zawsze kilkoro kolegów/koleżanek innej narodowości (Żydów, Niemców, Ukraińców), nigdy nie spotkali się oni z jakimikolwiek przykrościami z naszej szkolnej społeczności. Religia w szkole była bodajże do 1961 roku, więc później nie wiedzieliśmy nawet, kto do jakiego kościoła i czy w ogóle chodzi.
              Hołota, chamstwo i prymitywizm jest w każdym narodzie, państwie i miejscu na ziemi tak częste jak chwast. Nie zgadzam się, by generalizując wszystkim Polakom odbierać tolerancję. Ldzkie badziewia dręczą szkolnych kolegów, bo biedni, niepełnosprawni czy zbyt inteligentni. Nie wierzę, że była atmosfera antysemicka w szkole, ani się z przykładami nie spotkałam ani o tym nie słyszałam, a chodziłam do kilku szkół i miałam sporą tu rodzinę. W każdym miejscu na ziemi wystarczy pretekst dla jakiegoś gamonia, by innym życie uprzykrzyć - przez lata przyjaźniłam się z córką Niemki i Polaka i wiem, co spotykało jej rodzinę od sąsiadów, w sklepie czy u lekarza od prymitywnych dorosłych. Zbicie szyby szewca na Piwnej? Nie pamiętam tam szewca, ale pamiętam dobrze, że wówczas ulica ta była zamieszkana przez pijaczków i tp margines, więc po co sugerować, że to antysemityzm? Wiem, co działo się w 68 roku, żegnałam wielu znajomych, ale my - ich koledzy - nie mieliśmy na to wpływu.
              Przykro mi, że dzieci doznają ataków chamstwa, tak wtedy, jak i teraz. (Nie tylko dzieci zresztą) . Ale nie widzę powodów, by za nie przepraszać, nie identyfikuję się z durniami.
              Człowiek jest tylko i aż tym, kim jest. Narodowość i religia nie ma żadnego znaczenia.
              • Gość: Staszek Szpetner Nie prosiliśmy o przeproszenie IP: *.inter.net.il 24.10.10, 18:04
                Dopisuję się do "wrocławianki", ale jest to odpowiedź także "Kokeeno" i w jakimś stopniu również "tomkowi854". Przyjechaliśmy do Wrocławia nie po to by nas ktoś przepraszał. Nikogo o to nie prosiliśmy. Przyjechaliśmy do Wrocławia, bo wydawał się nam (nie wszystkim) najbardziej odpowiednim, powiedzmy naturalnym, miejscem na odbycie zjazdu w 40-lecie naszej matury. Okoliczności w jakich część z nas opuściła Polskę po Marcu 1968, na pewno nie przydały Polsce prestiżu, ale to jest problem Polski wobec siebie samej nie wobec nas. My już dawno przeboleliśmy to co nas zmusiło do opuszczenia Polski. Prawda, opuszczaliśmy Polskę z żalem, ale nie po przeproszenie czy o otrzymanie jakiejś satysfakcji od Polaków do niej wróciliśmy. Również w tekście artykułu nigdzie nie zobaczyłem wzmianki o naszej chęci przeprosin od Polaków. Dlatego dziwią mnie te apologetyczne zażegnywania się niektórych gości na portalu, że nie maja zamiaru nas przepraszać. Moi drodzy, te drzwi są otwarte nie trzeba ich wyłamywać. Chcemy tylko by jak najwięcej Polaków wiedziało o tym co nas spotkało i żeby wyciągnęło z tego odpowiednie wnioski. To jest potrzebne Polsce nie nam.
                Serdecznie pozdrawiam,
                Staszek.
                • Gość: WK Re: Nie prosiliśmy o przeproszenie IP: 156.17.73.* 01.03.11, 18:07
                  Z rąk komunistycznej, narzuconej Polsce władzy represje spotykały wszystkich - jednym, bo Żydzi, drugich, bo kułacy, trzecich, bo cykliści. W 1968r władze zmusiły Was do opuszczenia PRL-u - nie Polski. Innych ludzi te same władze nie wypuszczały, odmawiając im paszportu, jeszcze innych pozbawiały majątku lub targały po więzieniach.
                  Jakie z tego wyciągnąć wnioski? Że komunizm to zbrodniczy ustrój? My to już dawno wiemy. Akurat w krajach zachodnich, gdzie teraz mieszkacie, społeczeństwa wciąż odmawiają przyjęcia do wiadomości tej prawdy (patrz niedawne głosowania Parlamentu Europejskiego). Może moglibyście dołożyć swoją cegiełkę do gmachu wiedzy o komunizmie, mówiąc - tam! a nie tu - o tym, jak haniebnie komuna Was wypędziła z Waszego kraju. Ale skoro mówicie, że zrobiła to Polska ...
        • szpiro Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę 23.10.10, 15:39
          piotr_ze_wsi napisał:

          > Napisane jest w Piśmie: non est Iudeus neque Graecus, non est servus neque libe
          > r - nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani człeka wolnego, albowiem wszys
          > cy jesteśmy tacy sami, niektórzy jedynie mniej ludzcy, sypiący dziecku szkła do
          podobno synagoga jest po remoncie.
          > bucików.
          > Za to szkło przepraszam w imieniu własnym i wszystkich tych, którym jak i mnie
          > jest przykro.
          >
          > Spotkanie napawające optymizmem - zdjęcia emanują radością.
          > Pozdrawiam:)
          • ewa9717 Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę 23.10.10, 17:41
            szpiro napisał:

            > piotr_ze_wsi napisał:
            > >
            > > Spotkanie napawające optymizmem
            Oby! Bardzo bym się z tego cieszyła ;)
          • Gość: sabina Re: Zobaczyłem moją umarłą klasę IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.03.11, 11:00
            Piotrze, to szklo bylo w moich bucikach. Tego dnia bolaly stopy, i przez wiele lat czulam ten bol, bo faktycznie przeciez bylam dzieckiem i nie rozumialam. Nie rozumialam rowniez dlaczego nie mam babci ani dziadka, a inni dookola mnie mieli.

            Twoje przeprosiny przyjmuje bez reszty jako reakcje porzadnego czlowieka. Wiecej, jestem Ci za nie wdzieczna. I oboje chyba rozumiemy ze one potrzebne sa dzisiaj bardziej Tobie niz mnie.

            Pozdrawiam Cie serdecznie,

            sabi
    • vratislavian Dziwne 23.10.10, 17:54
      Wspomnień Żydów i Niemców o przeszłości Wrocławia w Wyborczej bez liku. A jakoś trudno mi znależć wspomnienia Polaków z czasów wojny lub życia przed nią w jednej z głównych twierdz ruchu nazistowskiego w Niemczech(a pamiętajmy że przed wojną była liczna mniejszość polska we Wrocławiu, podczas wojny robotnicy przymusowi).
      Dziwne.
    • bunders ... 17.01.11, 20:39
      Powiem tak. To co mówią Ci ludzie, nie jest tak do końca sprawiedliwe. Mój dziadek przez swoje 68 letnie życie, tylko raz (będąc 11 letnim chłopcem) usłyszał coś w stylu "Żydek do Izraela".
      Mój wujek w 68' roku (brat dzadka) wrócił od domu z krwawą miazgą zamiast nerek, wyjechał do Szwecji, ale w Polsce bywa regularnie. To nie Polacy go bili, a ludzie reżimu. Mój pradziadek, urodzony w Łodzi, rodizna rabinacka umarł w Polsace w 85 roku. Zmartwiony, że JEGO kraj jest wciąż pod butem. Jesli ktoś, ze swojego pochodzenia robi coś, co powinno go wyróżniać, to widać wyróżnia. Z moich obserwacji wiem też, że ludzie, któzy rzeczywiśćie mieli w domu "judaizm na codzień" już dawno zapomnieli, o nieszczęściu, a cieszą się, że mogą żyć w Izraelu, przyjechać do wolnej Polski, że po prostu są wolnymi ludźmi, któym już nic nie zagraża. Nie twierdzę, że w Polsce nie ma i nie było nigdy antysemityzmu. Po prostu zastanawia mnie jak dobrze wykształceniu ludzie, mogą przymować czarno - biały obraz świata, i dobrze się z tym czuć. Ani Polacy, ani Żydzi nie są z gruntu dobrzy, ale też nie źli.
      • bunders Re: ... 17.01.11, 21:19
        Edit :
        Nie mówiąc już o tym, że z tego artykuły płynie mniej więcej taka myśl : jesteśmy pierwszym pokoleniem po Zagładzie, to na zawsze zmieniło nasze postrzeganie świata i psychikę. Ale czy Polacy ( nie mówiac już o tym, że mnie nauczono, że wszyscy jesteśmy Polakami, mówimu po polsku, tu się urodziliśmy, tylko gdzie indziej mamy korzenie itd. Mój kolega Wietnamczyk, mówi, że jest Polakiem, u którego w domu je się psy ;]) Nie mają tych samych problemów, ze swoją psychiką ? Wiem, że własna koszula ciału bliższa, ale...
    • Gość: WK Krecia robota Wyborczej IP: 156.17.73.* 01.03.11, 17:47
      "[..] Na Włodkowica 25, gdzie mieszkała Sabina Baral, pod jednym dachem żyły dwie niemieckie autochtońskie rodziny, cztery polskie i jedna żydowska. - Przez cały czas mieliśmy świadomość, że jesteśmy Żydami i że Polacy Żydów nie lubią. [..]"

      No tak, to zupełnie naturalne, że BEZPOŚREDNIO PO WOJNIE rodzina żydowska, mieszkając pod jednym dachem między Polakami i Niemcami, miała świadomość, że POLACY Żydów nie lubią.
      Nie dowiedzieliśmy z artykułu, jaka była ich świadomość stosunku Niemców do Żydów ale - znając ogólny przekaz Wyborczej - można przypuszczać, że daleka od wrogości. Wszak wojenne zbrodnie przeciw Żydom to dzieło nazistów nieokreślonego pochodzenia oraz Polaków.
      Wytrwałość dziennikarzy Wyborczej w budzeniu nieufności między Polakami i Żydami jest godna zastanowienia.
      BTW, czy prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz mógłby przestać się wygłupiać z przepraszaniem za wybryki komunistycznych władz PRL-u? Rozumiałbym takie postępowanie, gdyby się z nimi kiedykolwiek utożsamiał ale przecież nie ma żadnej "czerwonej" przeszłości za którą musiałby się wstydzić! Czy ten człowiek naprawdę nie rozumie, że takie zachowanie jest interpretowane jako przyjęcie winy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja