Gość: AUTOR WIDMO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.10, 09:18
Od razu widać ,że działacze zakontarktowali szalupę a nie ster.Jestem przekonany, iż statek nie utonie .Trener Leńczyk wyzwoli w piłkarzach do końca sezonu 2010/11 pozostałe resztki umiejętności i zbawi Wrocław przed sportową kompromitacją.Będzie to jednak tylko ucieczka przez gilotyną a nie sposób na budowanie potęgii piłkarskiej.Leńczyk od dawna nie ma sukcesów w kreowaniu druzyny na mistrza i europejskie puchary .Te rejony rezerwowane są dla młodszego i z nazwiskiem trenera.
Inna kwetia to zawodnicy którzy zaczynają pokazywać ,że klub i miasto to dziura a nie miejsce do realizacji marzeń .