Godziny karciane przed Trybunałem Konstytucyjnym

14.10.10, 17:46
nieno szczyt - kolejny doskonały pomysł kolejnego ministerstwa "liberalnej" partii - przecież to szlag może trafić...

co jeszcze wymyslą fajnego? może tak jak z podwyżkami dla nauczycieli, która to podwyżka została przez rząd klepnięta, a w przytłaczającej większości ma za nią zapłacić samorząd?

szczyt bezczelnosci...
platformie dziękujemy :/
    • Gość: Zołza Nauczyciele to porażka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.10, 07:39
      W głowach im się przewraca, jednej godziny tygodniowo więcej nie chcą popracować, mimo, że i tak pracują tylko połowę czasu, który przepracowuje każdy pracownik etatowy. A w dodatku większość pracowników etatowych bez mrugnięcia okiem wali darmowe nadgodziny, byle ich z pracy nie wyrzucono i na myśl im nie przyjdzie sępić o wynagrodzenie za nie i tu masz babo - ktoś kto przepracowuje najmniej ze wszystkich etatowych pracowników w Polsce jeszcze bezczelnie kłapie, że mu za dużo!
      • yoka1 Re: Nauczyciele to porażka! 15.10.10, 11:19
        ale ci inni pracownicy zostający po godzinach bo sytuacja tego wymaga, nie mają napisane nigdzie, że 2 dodatkowe godziny w tygodniu mają pracować za darmo, czyli 8 dodatkowych godzin na m-c w ramach wynagrodzenia. A to w edukacji jest oficjalnie podane.

        Poza tym, te zajęcia w większości nie wnoszą nic dobrego, bo dzieci i młodzież kończąc zajęcia o 15-16, nie ma zwyczajnie ochoty i siły siedzieć na dodatkowych zajęciach. Chcą do domu, bo są głodni, zmęczeni i mają dość.
        • zetkaf Re: Nauczyciele to porażka! 04.11.10, 20:50
          > Poza tym, te zajęcia w większości nie wnoszą nic dobrego, bo dzieci i młodzież
          > kończąc zajęcia o 15-16, nie ma zwyczajnie ochoty i siły siedzieć na dodatkowyc
          > h zajęciach. Chcą do domu, bo są głodni, zmęczeni i mają dość.
          Widzisz, tez mialem takie dodatkowe kolka zainteresowan w szkole, i na niektore ludzie sie pchali i ciezko sie bylo dostac... moze to kwestia talentu nauczyciela?
          ps. tylko niech to beda "zajecia dodatkowe" (np. korepetycje dla slabszych, kolka zainteresowan), a nie kant na zasadzie: to miales miec 17 godzin lekcji, to dalej masz 17, tylko ze placimy ci za 15. Sorry, dodatkowe znaczy DODATKOWE!!!
          • Gość: asdf Re: Nauczyciele to porażka! IP: 80.54.117.* 05.01.11, 16:33
            Czy chodząc do szkoły miałeś po 8 lekcji dziennie? WĄTPIĘ! Teraz dzieciaki po tyle siedzą w szkołach. W technikach nie było biologii, chemii, 2 x religii, 3 x w-fu, wiedzy o kulturze, przedsiębiorczości. Jak siedzą od 7 rano w szkole do godziny 14-15 to nikt z nich nie myśli o zajęciach pozalekcyjnych.
            • zetkaf Re: Nauczyciele to porażka! 22.02.11, 19:50
              > Czy chodząc do szkoły miałeś po 8 lekcji dziennie? WĄTPIĘ!
              No, ale czy dostaja wtedy gola pensje, czy z dodatkiem za nadgodziny? A tu juz mowimy o znacznie wyzszych kwotach...

              > W technikach nie było biologii, chemii, 2 x religii, 3 x
              > w-fu, wiedzy o kulturze, przedsiębiorczości.
              I co, wszystkiego uczy ten sam nauczyciel? Godziny lekcyjne uczniow nie przenosza sie 1:1 na godziny nauczycieli, to takze zwiekszone zatrudnienie.


              > Jak siedzą od 7 rano w szkole do
              > godziny 14-15 to nikt z nich nie myśli o zajęciach pozalekcyjnych.
              Tak, wtedy ich stac na to, zeby nie myslec o dodatkowym zarobku.
      • drugi-skrajniak Re: Nauczyciele to porażka! 15.10.10, 17:14
        widać po wypowiedzi, że wiedzę o pracy nauczycielskiej czerpiesz z gazetek typu "Fakt" i podobnych opracowań...

        proponuję pogadać z nauczycielem stażystą (pierwsze dwa lata pracy zawodowej) o tym ile zarabia (bywa że 800netto za PEŁEN etat) ile czasu zajmuje mu robienie konspektów, sprawdzanie prac domowych, klasówek, ocena miesięczna i opisowa roczna i milion podobnych spraw... nie wspominam o kwestiach typu wychowawstwo klasy etc.

        obudź sie - jak to jest taki miodny zawód to idź i pracuj a nie wsadzaj internetowego kitu :/
        • Gość: Korpilizja Tylko, że ETAT nauczyciela to połowa mojego etatu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.10, 08:20
          Przykro mi drodzy nauczyciele ale w d... Wam się poprzewracało. Moja córka miała w minionym tygodniu: we wtorek o trzy lekcje mniej, w środę o dwie, w czwartek byli w kinie (wszystkiego 3 godziny z dojazdem) i w piątek przez 3 lekcje oglądali film w klasie! Przepraszam - ILE JESZCZE CHCECIE WOLNEGO?!?! Ile jeszcze chcecie kasy za nic-nieróbstwo?!?! Pracujecie z dziećmi po 20-21 godzin tygodniowo, to jest połowa etatu. Nawet jeśli przez drugą połowę sprawdzacie te klasówki i piszecie oceny - to wychodzi dopiero na to, co normalny pracownik przepracowuje obowiązkowo. A Wy macie pracę w domu, wszystkie ferie, święta wolne i dwa miesiące wakacji. Domaganie się jednej godziny mniej jest zwyczajną bezczelnością.
          • Gość: asdf Re: Tylko, że ETAT nauczyciela to połowa mojego e IP: 80.54.117.* 05.01.11, 16:35
            Zapraszam do szkoły. Przepracuj rok i potem będę z Tobą dyskutował. Już to przerabiałem z niejedną osobę i nie chce mi się kopać z koniem. Ostatnio moja szwagierka też taka była "mądra". Poszła do mojego technikum i zrezygnowała po 2 miesiącach. Dłużej nie wytrzymała. Teraz już inaczej mówi o pracy nauczyciela.
            • zetkaf Re: Tylko, że ETAT nauczyciela to połowa mojego e 22.02.11, 19:53
              > Zapraszam do szkoły. Przepracuj rok i potem będę z Tobą dyskutował.
              No coz, wybierajac zawod nauczyciela, robiles to chyba swiadomie? Gornik mysle ze lzejszej pracy nie ma... jako nauczyciel przynajmniej nie masz ryzyka zalatwienia sobie totalnie kregoslupa, czego nie mozna powiedziec o kasjerkach w marketach...
              A pol etatu, to pol etatu...
            • sverir Re: Tylko, że ETAT nauczyciela to połowa mojego e 21.06.11, 12:50
              Czy zawód nauczyciela wymaga jakiegoś wrodzonego masochizmu? Pytam z ciekawości, bo jeszcze nie widziałem wypowiedzi pedagoga, który ceniłby swoją pracę. Wiecznie tylko narzekanie (czasem słusznie, czasem nie) i pojękiwanie jaka to ciężka praca. Skąd zatem tylu chętnych?
          • Gość: aneta Re: Tylko, że ETAT nauczyciela to połowa mojego e IP: *.play-internet.pl 22.02.11, 19:26
            to idź i sobie popracuj w szkole chociaż pół roku to zobaczysz co to za praca. a tak w ogóle to wyczówam lekką zazdrośc w twoim poście - trzeba tez było zostać nauvczycielem skoro to takie nic nierobienie
      • haga_z_rynku zemsta za pały ? 22.02.11, 22:38
        Gość portalu: Zołza napisał(a):

        > W głowach im się przewraca, jednej godziny tygodniowo więcej nie chcą popracowa
        > ć, mimo, że i tak pracują tylko połowę czasu, który przepracowuje każdy pracown
        > ik etatowy. A w dodatku większość pracowników etatowych bez mrugnięcia okiem wa
        > li darmowe nadgodziny, byle ich z pracy nie wyrzucono i na myśl im nie przyjdzi
        > e sępić o wynagrodzenie za nie i tu masz babo - ktoś kto przepracowuje najmniej
        > ze wszystkich etatowych pracowników w Polsce jeszcze bezczelnie kłapie, że mu
        > za dużo!

        Kretynizm, to cecha wrodzona, rzadko nabyta! Popracuj nad sobą ze swoim psychiatrą
      • Gość: ile przepracowałeś Re: Nauczyciele to porażka! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.11, 23:12
        może ty jedną godzinę, albo dwie, będziesz pracował gratis dla swojego bauera?
      • Gość: pedagog Re: Nauczyciele to porażka! IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.11, 19:03
        Precz z platformą z oświaty ciemnotę chcą robić. W klasach po 30 dzieci, psychiczne wykończenie specjalistów (więcej godzin za te same pieniądze) to doskonałość do której dąży PO.
    • Gość: zerwus Nauczyciele to darozjady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.10, 08:25
      Przykro mi drodzy nauczyciele ale w d... Wam się poprzewracało. Moja córka miała w minionym tygodniu: we wtorek o trzy lekcje mniej, w środę o dwie, w czwartek byli w kinie (wszystkiego 3 godziny z dojazdem) i w piątek przez 3 lekcje oglądali film w klasie! Przepraszam - ILE JESZCZE CHCECIE WOLNEGO?!?! Ile jeszcze chcecie kasy za nic-nieróbstwo?!?! Pracujecie z dziećmi po 20-21 godzin tygodniowo, to jest połowa etatu. Nawet jeśli przez drugą połowę sprawdzacie te klasówki i piszecie oceny - to wychodzi dopiero na to, co normalny pracownik przepracowuje obowiązkowo. A Wy macie pracę w domu, wszystkie ferie, święta wolne i dwa miesiące wakacji. Domaganie się jednej godziny mniej jest zwyczajną bezczelnością.
      • jobi Re: Nauczyciele to darozjady 04.11.10, 19:21
        Ty, zerwus, zdecyduj się pod jakim nickiem wystepujesz.

        A skoro nauczycielom sie poprzewracało, to czemu ty nie chcesz zostać nauczycielem im iec tych wakacji i ferii wolnych??

        A co za różnica, gdzie kto pracuje, w domu, czy w biurze?? Ty wychodząc z biura zamykasz pracę, nauczyciel wraca do domu i wraca do pracy - dzięki za taką przyjemność.

        A to, że ktoś domaga się zmniejszenia pracy z 45 godzin do 44 to wybacz, chyba nie jest tak dużo. Poza tym te godziny karciane to fikcja i wszyscy o tym wiedzą, bo i tak bez nich nauczyciel zostawał i pracował z dzieciakami.
        Po drugie, tobie jak każą dłużej pracować, to więcej ci płacą. Nauczycielowi niestety te dwie godziny obniżyły jego pensję. ty to byś od razu poleciała z mordą do sądu pracy.
        Więc nie marudź, tylko zmień pracę i dopiero wtedy sie wypowiadaj.
        • sverir Re: Nauczyciele to darozjady 21.06.11, 12:49
          > A co za różnica, gdzie kto pracuje, w domu, czy w biurze??

          Najwyraźniej jakaś jest, jeżeli w jednym zawodzie praca w domu wliczana jest do godzin pracy, a w innym już niekoniecznie.
      • Gość: belfryca Re: Nauczyciele to darozjady IP: 77.236.26.* 30.11.10, 20:54
        To Tobie w d....się poprzewracało. Jak nie było lekcji to znaczy, że nauczyciel chory.A jest instrukcja, że należy nie dawać zastępstw na pierwszych i ostatnich godzinach bo to są wymierne oszczędności.a kino - idź chociaż raz z bandą rozwydrzonych uczniów do kina, jednak wcześniej w wolnym czasie wypełnij kartę wycieczki itd,itp. Praca w domu- zamień się. Ja niekoniecznie kupuję literaturę taką, która mnie interesuje, stale stół- bo taką mam wielką pensję, zawalony jest książkami i zeszytami. Nasz bogaty kraj nie funduje nauczycielom pomocy naukowych. w moim przypadku to często literatura od 30 - 200 zł. Ty ogłupiasz się serialami albo newsami, a ja muszę zamiast w pracy,przygotowywać się do pracy w domu. Powinno być tak jak u naszych przyjaciół za Odrą. Odpowiednio wyposażone gabinety i pomoce dostępne w szkole i praca osiem godzin dziennie jak w każdym zawodzie A ponadto 18 godzin to praca w klasie, reszta to sprawdzanie klasówek, przygotowanie się do zajęć, prowadzenie dokumentacji - 40, czasem ponad 40 godzin w tygodniu. Wakacje - zgodnie z przepisami to uczniowie mają ferie i wakacje, nie my. Jest to doskonale podokreślane - w przeciwieństwie do godziny karcianej. A jeśli tak bardzo zazdrościsz wysoko kwalifikowanej kadrze - bardzo wielu z nas ma pokończone dwa a nawet trzy kierunki to się z nami zamień i popróbuj tego miodziku. Radzę z całego serca. Też Ci się przewróci w d .....
        • zetkaf Re: Nauczyciele to darozjady 22.02.11, 19:59
          > m zawodzie A ponadto 18 godzin to praca w klasie, reszta to sprawdzanie klasów
          > ek, przygotowanie się do zajęć, prowadzenie dokumentacji - 40, czasem ponad 40
          > godzin w tygodniu.
          A czasem - zero. Po prostu NIEROWNOMIERNE rozlozenie pracy, i tyle - ale nauczyciele czesto widza te skrajne wartosci, i to tylko te, ktore podkreslaja ich ogrom pracy.
          Kiedys GW pokusila sie o przeliczenie rocznej ilosci godzin przepracowanych przez nauczyciela (a wiec chyba najbardziej miarodajnego okresu w pracy nauczyciela), takze uwzgledniajac te wszystkie klasowki, itp. (dane otrzymane od pelnoetatowego nauczyciela) - to wyszlo, ze srednia wyszla ponizej normalnego pracownika. A stawka godzinowa taka, ze te "dobrze platne" zawody kiepsko na tym tle wypadaly...

          > Wakacje - zgodnie z przepisami to uczniowie mają ferie i wak
          > acje, nie my.
          Znalem kilku nauczycieli, i wszyscy jakos maja i ferie, i wakacje. Fakt, lekko okrojone, zwlaszcza wakacje (lacznie... o tydzien? przy skrajnie upierdliwych dyrekcjach o dwa tygodnie), ale i okrojenie nie takie pelne, na wycieczke nie pojedziesz, bo w pracy stawic sie trzeba, ale na 2 godziny co drugi/trzeci dzien (rada pedagogiczna, itp.).
          Nie, nie mowie, ze to lekka praca - ale ciezko nauczyciele widza tylko wady tej pracy, nie chca dostrzec tego, czego inni nie maja. KAZDA praca ma wady, kazda ma zalety - decyzje podejmujesz swiadomie, wiec potem nie placzcie, ze ponosicie ich konsekwencje.
      • haga_z_rynku dzieci kretyńskich rodziców 22.02.11, 22:42
        Gość portalu: zerwus napisał(a):

        > Przykro mi drodzy nauczyciele ale w d... Wam się poprzewracało. Moja córka miał
        > a w minionym tygodniu: we wtorek o trzy lekcje mniej, w środę o dwie, w czwarte
        > k byli w kinie (wszystkiego 3 godziny z dojazdem) i w piątek przez 3 lekcje ogl
        > ądali film w klasie! Przepraszam - ILE JESZCZE CHCECIE WOLNEGO?!?! Ile jeszcze
        > chcecie kasy za nic-nieróbstwo?!?! Pracujecie z dziećmi po 20-21 godzin tygodni
        > owo, to jest połowa etatu. Nawet jeśli przez drugą połowę sprawdzacie te klasów
        > ki i piszecie oceny - to wychodzi dopiero na to, co normalny pracownik przeprac
        > owuje obowiązkowo. A Wy macie pracę w domu, wszystkie ferie, święta wolne i dwa
        > miesiące wakacji. Domaganie się jednej godziny mniej jest zwyczajną bezczelnoś
        > cią.


        Ty po prostu masz "dziecko dla którego szkoda poświęcać nauczycielski czas! I tak wyrośnie na podobieństwo rodziców - skretyniałe indywiduum !
      • cancro Re: Nauczyciele to darozjady 21.06.11, 05:12
        Gość portalu: zerwus napisał(a):

        > Przykro mi drodzy nauczyciele ale w d... Wam się poprzewracało. Moja córka miał
        > a w minionym tygodniu: we wtorek o trzy lekcje mniej, w środę o dwie, w czwarte
        > k byli w kinie (wszystkiego 3 godziny z dojazdem) i w piątek przez 3 lekcje ogl
        > ądali film w klasie! Przepraszam - ILE JESZCZE CHCECIE WOLNEGO?!?! Ile jeszcze
        > chcecie kasy za nic-nieróbstwo?!?! Pracujecie z dziećmi po 20-21 godzin tygodni
        > owo, to jest połowa etatu. Nawet jeśli przez drugą połowę sprawdzacie te klasów
        > ki i piszecie oceny - to wychodzi dopiero na to, co normalny pracownik przeprac
        > owuje obowiązkowo. A Wy macie pracę w domu, wszystkie ferie, święta wolne i dwa
        > miesiące wakacji. Domaganie się jednej godziny mniej jest zwyczajną bezczelnoś
        > cią.

        Pewnie i tak mi nie uwierzysz, ale z tymi dwoma miesiącami wakacji to nie do końca prawda. Zostań nauczycielem, też będziesz tak miał. Jeśli idzie o mnie, to ja tyle wolnego nie potrzebuję. Przyślij do szkoły swoje dzieciaki w ferie i w Wigilię. Ja na pewno będę!
Pełna wersja