Artystyczny terror we wrocławskiej galerii ArtT...

15.10.10, 20:12
hmm ciekawy sposób promocji ... na pewno nie pójdę na taką wystawę a co najwyżej mogę kupić ps 2 za kraty :)
    • Gość: p1 Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.10, 21:05
      Marketing przede wszystkim... A swoją drogą za nieuzasadnione wezwanie służb ratunkowych należy się kara !
      • Gość: koneser Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.wroclaw.mm.pl 15.10.10, 21:18
        czasami lepiej wydać pieniądze na karę niż na wątpliwej wartości "dzieło"
        denny pomysł promocji!
        • Gość: hihihi Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: 94.75.121.* 15.10.10, 21:28
          chamczyk!
          • Gość: koneser Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.wroclaw.mm.pl 15.10.10, 21:41
            pomyliłeś treść z autorem?
            :)
        • Gość: Anna Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.oswiecim.vectranet.pl 15.10.10, 21:50
          denny? to jest atykuł autorki siedzacej w zamkniętym wypalonym światku artystycznym!dobre, podoba mi się, wreszcie coś nie ,,tak trochę" tylko swietne pokazanie drapieżnego marketingu w przełożeniu na dziedziny quasi artystyczne i to na poziomie!...jesli p Agata nie zrozumiała ironii, to niech moze o stadionie zacznie pisać, wszk uwielbia sponsorowane bzdury wypisywać... performance godne uznania, artykuł tendencyjny...
          • Gość: supersztuka Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: 188.33.11.* 15.10.10, 22:03
            Jaki 'drapieżny marketing'? Autorka powinna odpowiadać za porwanie z probą wymuszenia okupu!!
          • tomek854 Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 15.10.10, 23:51
            Bylem gotow sie zslozyc ze ktos nam tu wylozy jak glebokie to bylo i jak wybitna jednostka jest ta nietuzinkowa artystka. Halo, sztuko wspolczesna: KROL JEST NAGI!!! Wiekszosc tego chlamu to chlam wlasnie i nie dlatego ludzie nie kupujs waszych arcydziel ze sa na nie za glupi tylko zwyczajnie dlatego,ze to jest chlam wlasne... :)Gość portalu: Anna napisał(a):

            > denny? to jest atykuł autorki siedzacej w zamkniętym wypalonym światku artystyc
            > znym!dobre, podoba mi się, wreszcie coś nie ,,tak trochę" tylko swietne pokazan
            > ie drapieżnego marketingu w przełożeniu na dziedziny quasi artystyczne i to na
            > poziomie!...jesli p Agata nie zrozumiała ironii, to niech moze o stadionie zacz
            > nie pisać, wszk uwielbia sponsorowane bzdury wypisywać... performance godne uzn
            > ania, artykuł tendencyjny...
            • acurator Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 16.10.10, 00:43
              a co jest dla ciebie sztuką (współczesną)?
              • tomek854 Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 16.10.10, 01:21
                acurator napisał:

                > a co jest dla ciebie sztuką (współczesną)?

                To temat na niejedna ksiazke a ja klikam z komorki. W skrocie problem jest w tym ze wlasciwie wszystkie granice juz zostaly przekroczone. Pisuar w galerii to juz klasyka. Posadzenie stolca na srodku galerii tez juz nikogo nie zaszokuje. Owsze mozna sobie do tego chlamu dorabiac teorie ale to i tak bedzie chlam. Bylem jakis czas temu w goma w glasgow tam kazde dzielo ma obok dlugi elaborat tkumaczacy co artysta chcial powiedziec i dlaczego to jest glebokie i ambitne ale tak naprawde to tam byl po prostu zwal rur pcv jak w pierwszym lepszym plumbstorze albo raczej s takim w ktorym nokt nie sprzata...

                Ty naprawde uwazasz ze "dziela" tskie jak worek smieci, artystka czestujsca gosci frytksmi smazonymi na tluszczu odessanym z jej tylka i nsgrywajaca to na wideo, artysta podlaczajacy swoje jajka do pradu i zachecajacy zeby go kopac przez internet to cos czym sie powibnismy zachwycac?

                Co do sztuki bardziej tradycyjnej kwadrat ns tle juz byl, 4.33 ciszy byly, prosciej sie nie da. A jesli chodzi o wizualne strony jak artystka chce zeby kupowac jej obrazy to niech maluje takie, zeby sie je dalo gszies powiesic. Nikt nie kupuje dziela tylo po to, zeby wyrazic zachwyt nad pokretns logika artysty tlumaczacego dlaczego to jest ambitne i glebokie zeby go potem w piwnicy trzymac...
              • Gość: h Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.01.11, 17:50
                obrazy siudmaka i kukowskiego na przykład to dobra sztuka współczesna
          • ernestynathomas Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 16.10.10, 00:15
            artykuł jest tylko relacją z przebiegu zdarzeń w galerii, nie ma co atakować autorki artykułu za to co tam się wydarzyło i która notabene była tam i kupiła za 150 skrawek obrazu.
    • citizen.insane Artystyczny terror we wrocławskiej galerii ArtT... 15.10.10, 21:34
      nie wyobrazam sobie zeby sie nie zirytowac w takiej sytuacji
      fakt, moze na poczatku to nawet bylo zabawne, ale pewnie z kazda minuta coraz mniej

      a moze to byl taki, no jak to sie nazywa, performance taki to byl
      • drugi-skrajniak Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 15.10.10, 22:38
        performans-srormans :/

        beznadzieja :/
        chyba bym spalił całą tą budę... chorobliwie reaguję na zamykanie mnie :)
    • wielki_czarownik No to sobie pani artyskta nagrabiła 15.10.10, 22:03
      Art. 189 KK a może nawet i art. 191 KK się kłaniają. Oj będzie płacz w sądzie - coś czuję.
      • drugi-skrajniak Re: No to sobie pani artyskta nagrabiła 15.10.10, 22:36
        coś ty stary - niepoczytalność - z żółtymi papierami nie idzie sie siedzieć - niestety :/

        wariatka jakaś :/
        • wielki_czarownik Re: No to sobie pani artyskta nagrabiła 16.10.10, 00:08
          Jak ma się żółte papiery, to się idzie do psychuszki. Tam dopiero jest przesrane. Już lepiej zwykły pierdziel.
          • Gość: Bela Re: No to sobie pani artyskta nagrabiła IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.10, 00:24
            a inna ekipa braciszków postawiła sobie lokomotywę na sztorc w ziemi, jeden braciszek najpierw bluzgał na wszystkie rzeżby i pomniki w miescie, robił znaczy grunt pod DZIEŁO. Potem drugi braciszek wyjął 600 tysięcy i zasponsorował DZIEŁO, bo ma wielką firmę developerską to go stać. No to trzeci braciszek ściągnął starą lokomotywę za tę kasę, podmalował i wsadził w ziemię.
            I mamy we Wrocławiu nowatorskie DZIEŁO SZTUKI. To dopiero uciecha:) we wtorek będzie odsłonięcie, muzyka, a potem panel dyskusyjny.
            • drugi-skrajniak Re: No to sobie pani artyskta nagrabiła 16.10.10, 08:41
              "oj ta oj tam - zjedzmy Polaka"

              przynajmniej nikogo nie zamykają/li w tej lokomotywie - troszke to jakby co innego :/
              • Gość: Agat Re: nagrabiła sobie rodzinka lokomotywą... IP: 79.110.197.* 16.10.10, 18:41
                aha....tylko w prokuraturze toczy sie sprawa, kontynuacja sprawy w skarbówce(planowanie fałszerstwa?) bo ten braciszek, ktorego pociotek kupil obrazy w 2008(a jego sekretarka próbowała lewa umowę na stronę www wcisnać autorom...stąd www.pociagdonieba.pl )zamalował podpisy i sam sie nimi chwali(czyżby przestepstwo?) do tego do reklamy firemka uzywa bezprawnie zdjecia obrazu z instytucji charytatywnej, ile tego jeszcze? i jak sie w gumiakach wchodzi na salony(przepis oryginalny autorstwa pomysłodawców instalacji) pociagdonieba.blox.pl/html na deser.... pokaz jak nabić na pal, pomalowac w ciapki i postawić przed Muzeum zabytek II wojny swiatowej, który kolega kolegi, co jako rzeczoznawca politechnikę w złe wykorzystanie dotacji wpakował, papierami rzeczoznawcy okrasił...polecam.....pomnik Europejskiej Stolicy Korupcji....
            • Gość: pyrowóz Re: No to sobie pani artyskta nagrabiła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 09:22
              Lokomotywa jest ciekawa sama w sobie, a do tego po postawieniu jej na sztorc można ją sobie oglądać ze wszystkich stron, czego normalnie nie ma jak zrobić. Dlatego lokomotywa ma jakąś wartość, nawet jeżeli ją wtykali w ziemię dla jaj. A bohomazy do których zakupu trzeba zmuszać?
      • 1410_tenrok jakby nie powiedziec, pani nomen omen chamczyk 16.10.10, 15:15
        sobie poważnie nagrabiła. Przepisy są jasne, a jedna z ofiar tego wątpliwego wernisażu w poniedziałek udaje się na policję oraz do prokuratury. Artystka - dość mało inteligentna, w koźcu blondynka, jakkolwiek wytleniona - winna była się przed happeningiem poradzić się dobrego kauzyperdy. Ponieważ tego nie zrobiła, udało jej się złamać parę paragrafów KPK, w tym takie cacko, jak bezprawne ograniczenie wolności. A to jest już nieprzyjemne zarówno dla pani, nomem omen chamczyk, jak i dla nieszczęsnych galerników, którzy nie za bardzo wiedzieli, na co się porywają, wydając zgodę na ten idiotyzm.

        Mieszanie tego ze sztuką nowoczesną i tłumaczenie, że miał być to akcjonizm, jest o tyle bez sensu, że przekroczono cienką czerwoną linię pomiędzy prawem a bezprawiem. Mam nadzieję, że sąd nauczy panią chamczyk, że chamstwo w artystowskim świecie może i popłaca, ale gansterka w świecie konsumentów sztuki, absolutnie nie.

        Gdyby pani chmaczyk wypuściła ludzi przed przyjazdem policji oraz straży, rozeszłoby się po kościach i "gag" byłby niezła, a tak dooopa blada z wielkim siąkaniem nosa.
        • elektryczny.klecznik Re: jakby nie powiedziec, pani nomen omen chamczy 16.10.10, 20:49
          1410_tenrok napisał:

          > Artystka - doś
          > ć mało inteligentna, w koźcu blondynka, jakkolwiek wytleniona A to jest już nieprzyjemne zarówno dla pani, nomem omen cham
          > czyk,


          I ja się z tobą, chamidło, wdałem w dyskusję, jezusmaria... nie wiem, skąd tu przylazłeś, nie wiem, z jakiego rejonu kraju pochodzisz, ale tutaj swojego krzyża nie znajdziesz, buraku. Czepianie się nazwisk, płytkie, wiejskie i mocno przechodzone nawiązanki do koloru włosów pań... wróć na swoją prowincję.
          • 1410_tenrok jestes smieszny, 17.10.10, 01:51
            w trakcie wernisazu złamano prawo. I to jest fakt, a cała reszta to bzdyczenie.
            capischiu.

            a pani chamczyk zachowała sie jak chamczyk i poniesie tego konsekwencje. I tyle!
        • Gość: no Re: jakby nie powiedziec, pani nomen omen chamczy IP: *.68.76.16.brzesko76.tnp.pl 17.10.10, 13:47
          A zauważyłeś jak się motała na końcu?

          www.youtube.com/watch?v=91pjorytIBA
          Nie chciała podać swoich danych, widać, że już strach ją obleciał, policja, straż pożarna, ludzie z pretensjami... dziwne, że nikt jej zwyczajnie nie dał w twarz...

          Tam byli też ludzie starsi, niekoniecznie każdy był zdrowy, może ktoś miał problemy z sercem, cierpiał na jakaś formę klaustrofobii... przecież tam mogło dojść do nieszczęścia...

          Argumentacja, że wiedzą na co się decydowali bo było napisane na ulotce, ze "może nie być odwrotu" jest żenująca... niczego nie tłumaczy i na pewno nie daje jej prawa do uwięzienia setki ludzi... jeśli już chciała prowokować to mogła sama na sobie eksperymentować, np. zagrozić (oczywiście symulując), że się zastrzeli jak nikt nie kupi jej obrazu, np. stanąć przy swoim "dziele" i przyłożyć lufę do własnej skroni...
          • tomek854 Re: jakby nie powiedziec, pani nomen omen chamczy 19.10.10, 21:22
            Się rozbawiłem na tym filmie jak "artystka" rozmawia z kolesiem w białej czapeczce:
            "Uświadomienie, że sztuka w polsce się nie sprzedaje" blablabla
            koleś: "Daruj sobie"
            "artystka": To jest kontrowersyjna akcja która porusza! ... Poruszyła Cię, jesteś bardzo poruszony"
            koleś: "jestem wściekły"
            "artystka": "poruszony, bardzo dobrze".

            Ciekawe czy jakby dostała od niego w papę, to by było jeszcze lepiej :D
    • acurator Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 16.10.10, 00:33
      perfo nazywalo sie art atak. widzowie uprzedzeni byli haslami na ulotce - wchodzisz na wlasna odpowiedzialnosc. moze nie byc odwrotu. wiec bez przesady z tymi kodeksami. ludnosc kisila sie niecala godzine w pomieszczeniu, a schizofreniczne reakcje raczej wskazywaly na chory stan psychiczny ludzi, którzy myślą, że nie są więzieni przez kapitalizm, który codziennie każe kupować im jogurty odchudzające na śniadanie i kostki toaletowe do kibli.

      Chamczyk swoją akcją wskazała na bardziej istotną kwestię - artysta to ten, co robi nam ładnie w życiu, ale ogólnie jest nierobem i pasożytem żyjącym za "nasze" podatki. podobno cywilizacja odróżnia nas od świata zwierząt tym, że ma naddatek duchowy. ok, możemy skupić się na produkowaniu komputerów z coraz większą ilością pamięci i udoskonalaniu hybrydowych silników do samochodów. ale w ten sposób stajemy się szczurami walczącymi o przeżycie w coraz gorszym środowisku. Obrazy Chamczyk, za które chciała żeby ktoś w końcu jej zapłacił były naprawdę niezłe. pomysłowe i ironiczne. za kulturę trzeba płacić, drodzy Państwo. tak jak za kościół. nikt nie robi nam dobrze tylko dlatego, że ma misję w życiu. a sytuacja artystów wrocławskich jest po prostu opłakana. bez zusu, bez prawa do emerytury. a zawód prawie taki jak każdy inny. wymagający pracy. bo namalowanie calej serii obrazów to nie jest kwestia jednego popołudnia.

      ja tu inny problem widzę. Wrocław jest przyzwyczajony do sztuki alternatywnej. do sztuki za darmo i do takiej, której nikt nie bierze na serio. która coś próbuje zmienić, ale każdy ma to w dupie, bo to tylko sztuka. dopóki nie zrozumiemy, że działania artystyczne to konkretny produkt rynkowy, podlegający tym samym systemom co chociażby drogo opłacane strategie piarowskie to możemy pomarzyć sobie o wrocławiu jako o stolicy kultury 2016.

      bravo Iza!
      • tomek854 Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 16.10.10, 01:43
        acurator napisał:
        ludnosc kisila sie niecala godzine w pomieszczeniu, a schizofrenicz
        > ne reakcje raczej wskazywaly na chory stan psychiczny ludzi, którzy myślą, że n
        > ie są więzieni przez kapitalizm, który codziennie każe kupować im jogurty odchu
        > dzające na śniadanie i kostki toaletowe do kibli.

        Wszystko jak przewidzialem: artystka ciemnocie pokazala jaka ta ciemnota jest zniewolona (rozumiem ze artystka nie jest?) I ciemnota powinna byc jej za to wdzieczna i sie zacheycac a jezelibtego nie robi to widocznie za glupia jest na to prawdziwa sztuke :)
        >
        > Chamczyk swoją akcją wskazała na bardziej istotną kwestię - artysta to ten, co
        > robi nam ładnie w życiu, ale ogólnie jest nierobem i pasożytem żyjącym za "nasz
        > e" podatki.

        I prostytutka... to tez juz wiemy :)

        podobno cywilizacja odróżnia nas od świata zwierząt tym, że ma nadd
        > atek duchowy.

        Ale to nie znaczy od razu ze wymysly artystki sa tego naddatku dobrym przykladem...

        ok, możemy skupić się na produkowaniu komputerów z coraz większą
        > ilością pamięci i udoskonalaniu hybrydowych silników do samochodów. ale w ten s
        > posób stajemy się szczurami walczącymi o przeżycie w coraz gorszym środowisku.

        Taaa, tego tez sie spodziewalem . A nie mozemy produkowac komputerow ORAZ miec sztuke NA POZIOMIE? Kto decyduje ze akurat to wdpanisle wydarzenie ma nas uratowac przed zostaniem bezdusznymi technokratami?

        > Obrazy Chamczyk, za które chciała żeby ktoś w końcu jej zapłacił były naprawdę
        > niezłe.

        To dlaczego sie nie sprzedawaly? Znsm jednego malarza dobrze zyje ze swojej sztuki wiec widac jak sie dobrze makuje to mozna...

        pomysłowe i ironiczne. za kulturę trzeba płacić, drodzy Państwo.

        Zaplate otrzymuje sie za d ziela ktore podobaja sie odbiorcom, a nie tworcom, panstwo artysci.

        tak ja
        > k za kościół.

        Kosciol tez nas strzyze wbrew naszej woli... to dobre porownanie :D

        nikt nie robi nam dobrze tylko dlatego, że ma misję w życiu.

        Ciekawe, bo ja znsm wielu artystow ktorzy nie tworza dla pieniedzy...

        a sy
        > tuacja artystów wrocławskich jest po prostu opłakana. bez zusu, bez prawa do em
        > erytury. a zawód prawie taki jak każdy inny.

        Sa dwie mozliwosci w takiej sytuacji, tak jsk w kazdym innym zawodzie:
        1 byc dobrym wvtym co sie robi i zyc z tego
        2 zmienic zawod.
        Tylko zeby zmienic zawod to trzeba cos umiec...

        wymagający pracy. bo namalowanie c
        > alej serii obrazów to nie jest kwestia jednego popołudnia.

        A to zalezy... niektore z tak zwanych dziel to zwykle mazidla (od technicznej sfrony patrzac)
        >
        > ja tu inny problem widzę. Wrocław jest przyzwyczajony do sztuki alternatywnej.
        > do sztuki za darmo i do takiej, której nikt nie bierze na serio. która coś prób
        > uje zmienić, ale każdy ma to w dupie, bo to tylko sztuka.

        Bo to jest tylko sztuka. A zeby to byla az sztuka to trzeba troche wiecej..

        dopóki nie zrozumiemy
        > , że działania artystyczne to konkretny produkt rynkowy,

        Jakos nie slyszalem o zmuszaniu ludzi do zakupu dzemu albo workow do odkurzaczy, wiec chyba jednak nie.

        Sztuka ma pewna ibtelektualna wartosc dodana i to za to sie placi. Jesli artysta ms cos do powiedzenia to chocby tworzyl ze smieci to na tym zarobi. Ktos rzezbiscy chlsm w zlocie nie dostanie za to ani grosza.

        podlegający tym samym
        > systemom co chociażby drogo opłacane strategie piarowskie to możemy pomarzyć so
        > bie o wrocławiu jako o stolicy kultury 2016.

        Gadanie o strategiach piarowskich pschnie mi kaczyndkim. A co do sztuki to jak wiemy prawdziwa obroni sie sama. Bez pr.

        > bravo Iza!

        Za co?
      • wielki_czarownik Ale kombinujesz 16.10.10, 10:28
        To jak ktoś zrobi perfo pod nazwą "sex predator" i na ulotce napisze, że może być niemiło i każdy wchodzi na własną odpowiedzialność, to może potem zamknąć drzwi i bezkarnie zgwałcić wszystkich uczestników?
      • 1410_tenrok acurator, po co kłamiesz????? 17.10.10, 02:27
        galerie otworzono dopiero, gdy przybyła policja oraz straż! To, że na ulotce będzie napisane, że wchodzicie na własną odpowiedzielność, ponieważ wewnątrz utnie wam się łby, nie daje nikomu takiego prawa. Wszystko jest dozwolone, co nie jest zabronione przez prawo.
        A wiezienie ludzi jest zabronione. A brak dostępnego wyjścia ewakuacyjnego jest karalny.

        Co kogo obochodzi, że wrocławscy artyści kiepsko żyją? są tacy, którzy żyją kiepsko, a są tacy, którzy żyją lepiej. nikt nie ma obowiązku łożyć na artystów, którym powodzi sie kiepsko. Słyszałes o instytucji mecenasa? To taki człowiek, który robi to dobrowolnie. Od niepamiętnych czasów w galeriach wystaiwa się dzieła sztuki po to aby je MóC sprzedać. Powtarzam - móc - sprzedać. Tak sprzedający, jak i kupujący mają wolną wolę. Mogą kupić, ale nie muszą. To prosta sprawa.
        W Nowym Jorku mieszka jakieś 30.000 aktorów. Większość z nich nie ma szans na angaż. Muszą żyć z kelnerowania, taksówkowania etc. I nikogo to nie razi. Takie jest życie. Wielu artystów zostało dokrytych dopiero po śmierci, a swoje całe życie klepało biedę. To był ich wybór, aby malować. Jeżeli pani chamczyk chce malować, musi się również z tym liczyć, że może nie odnieść sukcesu, będzie malować kominy lub maszty energetyczne............... Socjalizm sie skonczył!

        PS.
        nie każdy artysta robi nam ładnie w życiu, to jest domena jedynie nielicznych.
      • Gość: no Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.68.76.16.brzesko76.tnp.pl 17.10.10, 13:40
        Ciekawe czy podtrzymywałbyś tę wersję gdyby ktoś z tych ludzi zasłabł, dostał zawału itp. Akcja nie była chyba zabezpieczona pod tym kątem. Skrajna nieodpowiedzialność, tam byli starsi ludzie...
      • Gość: eeeee Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar IP: *.med.nyu.edu 18.10.10, 05:33
        swietny komentarz
    • sympatiaplus Artystyczny terror we wrocławskiej galerii ArtT... 16.10.10, 09:12
      Dziwię się galerii i autorce, że przeforsowały taki zły pomysł.
      Niby działanie z serii: "tego jeszcze nie było", ale wyjątkowo toporne.
      Taką galerię mogą niektórzy omijać szerokim łukiem.
    • Gość: furora van Eyck, Dürer, Rembrandt, Vermeer - to jest IP: *.magma-net.pl 16.10.10, 09:18
      prawdziwa sztuka!
      A tu to nie ma nawet o czym gadać.

      Na wystawę poświęconą wczesnym dziełom Vermeera zapraszam do Drezna:

      www.skd.museum/en/special-exhibitions/the-young-vermeer/index.html
      www.skd.museum/de/sonderausstellungen/der-fruehe-vermeer/index.html
      Wrocław tylko może pomarzyć o takich zbiorach:
      pl.wikipedia.org/wiki/Galeria_Obraz%C3%B3w_Starych_Mistrz%C3%B3w_w_Dre%C5%BAnie
    • elektryczny.klecznik Panikujecie jak pensjonarki pod burdelem. 16.10.10, 13:14
      Uważam, że to naprawdę dobra, pomysłowa akcja.

      Po pierwsze - na podobne wystawy chodzi zwykle przebrane, rzadko tylko przypadkowe grono osób. Kto choć raz czy dwa był na wernisażu mniej kojarzonego nazwiska, ten wie - znajomi, przyjaciele królika z artystycznego światka, którzy z niejednym się już spotkali i o niejednym wiedzieli. I wątpię, żeby tym razem było inaczej, toteż dziwi mnie reakcja uwięzionych - więcej nawet, gotów jestem mniemać, że wszystko to to jeden wielki spisek środowiska, żeby narobić szumu dookoła wydarzenia ;)

      Po drugie - motyw publiki, która woli wypieprzać przez okno, oby tylko nie płacić za sztukę. Rewelacja. Załóżmy, że to jednak nie spisek, że gromada ludzi nie była wstanie się dogadać i kupić czegokolwiek (z małymi wyjątkami) - doskonały performens! Nawet jeśli ci ludzie byli tylko nieświadomymi performerami, to jednak zrobili coś fenomenalnego. Ucieczka przed nabyciem sztuki. Piękna sprawa.

      Po trzecie - rynek sztuki, choć rynek, niewiele ma wspólnego z rynkiem towarów żywnościowych. Nie wiem, na jakiej zasadzie można porównywać konieczność zakupu żarcia do nabywania sztuki. To dwie różne rzeczy. Jedzenie, nawet o wyrafinowanym i snobistycznym charakterze, zaspokaja podstawową potrzebę człowieka. Sztuka jest gdzieś tam dalej - za jedzeniem, seksem i papierem toaletowym. Sad but true.

      Po czwarte wreszcie - nic nikomu się nie stało i stać się nie mogło. Oczywiście, w gromadce mógł być morderca-psychopata na warunkowym, któremu w warunkach stresu mógłby się włączyć tryb działania nastawionego na szybką eliminację kogokolwiek, ale to przecież nie Ameryka, nie film, to jest Polska właśnie.
      • 1410_tenrok same errory, koleżko 16.10.10, 15:18
        otóż właśnie, że stało się. A skonczyło sie lekkim mordobiciem.
        Argumentacja dość naiwna. Poczytaj sobie prawo!
        • elektryczny.klecznik Re: same errory, koleżko 16.10.10, 15:50
          Jesteś dość oszczędny w słowach.

          Pewnie zaraz pojedziesz, że przecież w sensie prawnym doszło do naruszenia. Jeśli będziemy problem rozważać pod tym kątem to tak, owszem, zostało naruszone prawo, zagrożeniu poddano ludzkie życie, zdrowie i cześć. Nic ciekawego, wszyscy o tym wiedzą.

          Problem polega na tym, żeby wyjść poza ciasny horyzont i spojrzeć na problem z szerszej perspektywy. Nigdzie nie wspominałem o prawie, bo z prawnego punktu widzenia sprawa jest jasna. Ale artystce nie chodziło o prawo, tylko o coś zupełnie innego. I o ile prawnie dostanie (albo i nie) po dupie, to sytuację należy rozpatrywać w kontekście tego, co chciała powiedzieć i przekazać. Dla ujadającej większości będzie to oczywiście tani chwyt i naruszenie prawa, jasna sprawa, jest podejrzany, wyrok, winna, wykonajmy wyrok.

          Mniejszość zacznie zastanawiać się nad innymi aspektami tego wydarzenia. Ktoś to musi robić no i wiadomo przecież, że nie ci, którzy w dyskusji zabierają głos trzema słowami, których ilość odzwierciedla w tym przypadku, niestety, jakość. Czekam na ciekawe opinie.
          • Gość: gosc Re: same errory, koleżko IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.10, 17:33
            Sorry, ale szerokie horyzonty mają pewne granice. Pierwsze, co mi się nie podoba to fakt, że wszyscy zostają zamknięci i 20 osób ma się w sumie zrzucić na 3 tys "okup". Stary, to jest paragraf, z której strony byś na to nie spojrzał.

            Dwa: debilne jest tłumaczenie, że ostrzeżenie było. Ostrzeżenie z plakatu można potraktować jako żart, jako nietypową zachętę. Zauważ, że przy jakiejkolwiek okazji, kiedy zwiedzającemu może się stać cokolwiek (uszkodzenie ubrania itp) jest regulamin, który ryzyko wrzuca na niego. Ewentualnie pisemne, imienne oświadczenie o znajmości ryzyka (ale tutaj nie da się tego zrobić, bo to ryzyko to niespodzianka).

            Trzy: brak "wentyla bezpieczeństwa". Jak poszukasz na youtube znajdziesz relację ze środka. Ludzie od początku zareagowali negatywnie, chcieli otwarcia drzwi. Od tego momentu jest to przetrzymywanie wbrew woli. Paragraf.

            W tym momencie mogli zrobić tam wszysko, zachowali się wyjątkowo "kulturalnie". Mogli te szyby po prostu powybijać.

            Kompletna bezmyślność po stronie organizatorów. A, że było tam ponad 10 osób, to życzę powodzenia z pozwem zbiorowym. Film na youtube jest doskonałym materiałem dowodowym, uzna to każdy sąd.
            • Gość: hyz Re: same errory, koleżko IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.10, 17:34
              www.youtube.com/watch?v=91pjorytIBA
              relacja
              • elektryczny.klecznik Re: same errory, koleżko 16.10.10, 20:03
                Jak dla mnie - nadal zajebtsia sprawa, mimo naruszenia prawa.

                Boli mnie tylko jedno - z tego, co widzę, artystki nie było wśród zamkniętych. Powinna tam być i bezpośrednio, twarzą w twarz z tymi ludźmi w całej akcji uczestniczyć, odpierać ataki, zarzuty, może nawet spotkać się z agresją. O ile cały numer jest dla mnie jak najbardziej wymowny, o tyle sądzę, że artysta zasługuje na to miano wtedy, gdy sam coś ryzykuje. Jedyną niedoróbką, jaką w tym widzę, jest artysta unikający konfrontacji z ludźmi, których angażuje do swojego działania.

                Tak - jest to forma wymuszenia i jako takie kwalifikuje się pod paragraf. Ale widok artystycznego światka, który chętnie wbija na wernisaż, pasie oczy i zostawia artystę z niczym, ba, ucieka oknem, jest bezcenny :D Zapamiętam tę hecę na długo.
                • Gość: Bela Re: same errory, koleżko IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.10, 20:12
                  prostacki sposób na zdobycie popularnosci.... jakby nie zrobiła tego, co zrobiła, pies z kulawą nogą by nie wiedział o jej istnieniu. Niedługo zaczną własne g... zjadać, żeby tylko o nich napisali.
                  ARTYŚCI. Jak ten geniusz od lokomotywy. Towarzycho wprost na ESK":)))
                  • 1410_tenrok pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów 17.10.10, 02:13
                    i bawi sie tym, że ludzi zamknięto bezprawnie, co wiecej uważa, że widok ludzi wybierających wolność do chamstwa pani chamczyk jest bezcenny. Uważa dalej, że napaśli sie sztuką i pozostawili autorkę bez satysfakcji materialnej. Wygląda na to, że obywatel o nicku elektryczny klęcznik daleki jest od chęci pojęcia tego, że galeria jest jak normalny sklep, w którym, jakkolwiek można zakupić produkt zwany dziełem sztuki, to jednak, nie jest to żaden obowiązek. Człowiek wizytujący galerię ma wolną wolę. Otóż okazuje się, że pani chamczyk postanowiła to zmienić i pozbawiając ludzi wolnej woli, wymusić na nich zakup. Od dzisiaj mamy nowe zwyczaje - każdy może tak zrobić. Wchodzisz do marketu i, bum!, zamykają ci drzwi, ponieważ masz zakupić 5% wartości towarów w sklepie. A dlaczego nie? Bo tak!
                    Tylko nie praw mi koleżko komunałów, że market to nie galeria. Otóż, jak najbardziej jest to galeria, ponieważ i tu i tak się sprzedaje. Oraz i tu i tam się wystawia, np. zupę campbella......

                    Znam opowieść z pierwszej ręki, od gościa, który owej chamczyk zrobi koło pióra, niestety dostanie sie również przy okazji galernikom. I to będzie niezwykle cennym , kiedy owa chamczyk zapłaci odszkodowanie. Gdzieś muszą być granice.

                    W jednym przyznaję Ci rację. Owa chamczyk winna być na wernisażu. Gdyby tam była i skanalizowała sprawę - rozeszła by się taż po kościach. Jednakże owa chamczyk była tchórzliwą pacykarą. Zamknęła ludzi i miała z tego ubaw. Wedle opowieści mojego znajomego - również artysty - tzw. sztuka zawierała w sobie szare, białe powierzchni z pojedynczym maźnięciem. Gdyby jeszcze artystka zdefekowała w kącie czy wypuściła tzw. "zwierzątko", ba nawet oblała gości, dajmy na to, wodą święconą lub nie, to miało by to jakiś sens (większy bądź mniejszy). A tak? Przejaw głupoty tlenionej blondynki.

                    Do Beli: oglądałem niedawno lokomotywę. Wygląda superancko! Uważa, że Futer jest wporzo!
                    • elektryczny.klecznik Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów 17.10.10, 11:20
                      "w trakcie wernisazu złamano prawo. I to jest fakt, a cała reszta to bzdyczenie.
                      capischiu.

                      a pani chamczyk zachowała sie jak chamczyk i poniesie tego konsekwencje. I tyle!"

                      Jesteś prawdziwą gwiazdą. Histeryzujesz nad zamkniętymi ludźmi, bardziej jednak wydajesz się cieszyć, że masz za co pojeździć po przedstawicielce sztuki, której działalności nie rozumiesz. Nie mów mi tylko, że jesteś pełen szacunku do sztuki - sposób, w jaki odnosisz się do nazwisk obcych ludzi jednoznacznie stawia cię w gronie ludzi bez ogłady. Co więcej, pretendujesz do miana hipokryty tego tygodnia - oburzasz się na zamknięcie ludzi, ale nie masz nic przeciwko burackim postom kierowanym wobec nieznanej ci kobiety.
                      • 1410_tenrok pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów oraz o 18.10.10, 10:54
                        powiada bajki:
                        a. na sztuce się znam dobrze, jako, że również w tym kierunku jestem wykształcony.
                        b. nie znam pani chamczyk, nie znam równie osamy bin ladena. Jednak i do pani chamczyk i do osamy bin ladena mam stosunek jednoznaczny. Oboje łamią lub złamali obowiązujące prawo oraz normy społeczne.

                        Nie rozumiem, dlaczego mam być hipokrytą. Za to, że nie podoba mi sie chamstwo pani, nomen omen, chamczyk. Sam nie byłem na wernisażu, ale był tam mój bardzo dobry znajomy, arytysta zresztą. Facet dokładnie opowiedział mi, jaki przebieg miało owo wydarzenie pseudoiartystyczne. Opowiedział mi również o reakcjach obecnych tam osób, również o tym małym mordobiciu na zewnątrz. Dla mnie, powtarzam to po raz wtóry - pani, nomen omen, chamczyk dokonała wymuszenia rozbójniczego. I na tej podstawie oceniam jej czyn. Nie interesuje mnie, czy pani chamczyk jest dobra, czy zła; ładna, czy brzydka; mądra, czy głupia - to nie należy do sprawy. Sprawą jest prawnie naganny czyn pani chamczyk, który ona oraz ty koleżko, ubieracie w dość żałosną ideologię. Czym różni sie ideologicznie postępowanie rabusia bankowego lub gwałciciela od postępowania pani chamczyk? Przecież, tak rabuś, jaki i gwałciciel, mogą powiedzieć, że swoimi działaniami protestują, np. przeciw brakowi gotówki osób mieszkających w Trójkącie Bermudzkim lub przeciw molestowaniu seksualnemu dzieci w Irianie Zachodnim. A dlaczegóż by nie?

                        Wiem jedno, akcja byłaby zabawna, ba miałaby jakiś tam sensik medialny, gdyby ją sprawnie przeprowadzić, bez przekroczenia granicy pomiędzy prawem i bezprawiem. Tak się jednak nie stało i ktoś musi ponieść za to konsekwencje.

                        No, więc gdzie tu jest moja hipokryzja?

                        I życzę ci klęcznik, aby ciebie też ktoś zamknął w ramach jakiejś akcji i, abyś musiał wzywać policję lub straż w celu uwolnienia. Pogadamy wówczas o przeżyciach psychologicznych na tej kanwie. Na razie, twoja argumentacja, to argumentacja typowego obywatela z kraju postkomunistycznego, dla którego praworządność to bzdety.

                        PS.
                        Jastem za parytetami oraz za kwotami. Z tej racji uważam, że kobieta też może dostać w ryj, jak zasłuży. Czasy migreny na kanapie winny odejść przeszłość. Koniec ze społeczeństwem patriarchalnym.
                        • elektryczny.klecznik Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów o 18.10.10, 13:41
                          Doszło do mordobicia na zewnątrz? Pierwsze słyszę.

                          Mylisz zamknięcie ludzi w galerii z jakimś nie wiem, komunistycznym aresztem. Dorośnij. Mylisz dwie różne sprawy.

                          Poza tym nadal jesteś burakiem, jeśli możliwość dania kobiecie w ryj uzasadniasz równouprawnieniem. Rozumiem, że w samoobronie, podczas zagrożenia życia lub zdrowia. Ale ty pewnie masz na myśli flekowanie babki, bo zamknęła drzwi do galerii. Polecam tę relację z galerii: www.youtube.com/watch?v=eSZMjR4J7Is widzę tam paru ludzi, którzy zamiast panikować, patrzą na to z dystansem. Całkiem jak świadomi uczestnicy.

                          Czym różni sie ideologicznie postępowanie
                          > rabusia bankowego lub gwałciciela od postępowania pani chamczyk? Przecież, tak
                          > rabuś, jaki i gwałciciel, mogą powiedzieć, że swoimi działaniami protestują, n
                          > p. przeciw brakowi gotówki osób mieszkających w Trójkącie Bermudzkim lub przeci
                          > w molestowaniu seksualnemu dzieci w Irianie Zachodnim. A dlaczegóż by nie?

                          Bo przecież ludzie w galerii zostali okradzeni i zgwałceni. Albo naiwnie sądzisz, że ona by ich tam trzymała przez trzy dni czy cztery czy czterdzieści nawet, albo po prostu korzystasz z okazji do pojechania po babce reprezentującej to, czego nie ogarniasz. Mimo deklarowanego wykształcenia. Pewnie jest podobne wykształceniu kolesia w rękawiczkach, który zwinął się oknem zanim jakakolwiek z pań zdążyła to zrobić. Bohatersko : )
                          • Gość: xyz Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów o IP: *.srv.volvo.com 18.10.10, 15:33
                            Miotasz się jak głupi. Zrozum człowieku, że nikt nie ma prawa nikogo zamykać i wymuszać na nim czegokolwiek. Niezależnie od tego, jak szczytne ma cele, jak wysokie ma o sobie mniemanie.

                            Że było tam kilka osób, które inaczej do tego podeszły? No i co z tego. Pamiętaj, że mogły to być znajomi artystki np. A nawet jeśli nie, to pamiętaj, że nawet gdyby 100 osób się podobało, to 101-sza ma prawo złożyć zawiadomienie do sądu.

                            Rozumiem, że dla Ciebie są "wyższe ideały". Że "sztuka" i jej "promocja" mogą czasem przekroczyć normy prawne. I ok. Ty jak będziesz zamknięty w takiej galerii pewnie radośnie wyskoczysz z kasy i poczekasz, aż zrobi to reszta.

                            Ale nie każdy musi tak postąpić, nie każdemu musi się to podobać. O tym zdaje się organizatorzy zapomnieli i nie życzę im zapłacenia za to najwyższej ceny, którą może być wyrok w zawiasach.

                            I jeszcze jeden komentarz, który dowodzi bezmyślności organizatorów: w momencie kiedy pojawiła się tak silna krytyka, jak to widać na filmie - należało od razu otworzyć drzwi! Tutaj powinien zadziałać wentyl bezpieczeństwa. Wtedy ludzie opuściliby galerię normalnie, przez drzwi, może nawet tylko zniesmaczeni a nie wściekli.

                            Ale tak się nie stało. Efekt? Jak najbardziej uzasadniona interwencja policji i straży (za którą pewnie zostanie obciążona galeria). Do tego protokół policji, zeznania świadków - lepszej sytuacji do procesu nie można sobie wyobrazić.

                            Owszem, czasem można próbować coś nagiąć w ramach zwrócenia uwagi na pewne rzeczy. Można było to zrobić i tym razem. Ale w momencie tak złego przyjęcia - należało się wycofać.

                            Za głupotę trzeba zapłacić.
                            • elektryczny.klecznik Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów o 18.10.10, 17:38
                              Tak jakbym już parę razy nie napisał, że z prawnego punktu widzenia sprawa jest przegrana... parę prostych słów, ale zawsze znajdzie się ktoś kto ma problem z ich ogarnięciem.

                              Tak, prawnie jest pozamiatane. Ale to nadal bardzo ciekawe wydarzenie. Tak jak eksperyment Zimbardo - ryzykowne, ale pouczające. Tu nikomu nic się nie stało i stać nie mogło, część organizatorów była wewnątrz - naprawdę trudno w takich warunkach nawet wyobrażać sobie, że sytuacja skończyłaby się źle. Więc nie zachowujcie się jak dzieci wierzące w to, że tych ludzi trzymano tam na serio do końca roku o okruszkach i wodzie z wazonu.
                              • tomek854 Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów o 19.10.10, 21:39
                                W eksperymencie Zimbardo uczestnili ochotnicy, świadomi na co sie decydują. A jak tylko eksperyment wymsknął się spoza ram oczekiwań został przerwany.

                                Widzisz róznicę?
                                • elektryczny.klecznik Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów o 20.10.10, 14:02
                                  Nie powiesz mi chyba, że ludzi do galerii zaprowadzono siłą.
                                  A to, że nieoczekiwanie spanikowali... może sami nie wiedzieli, że źle znoszą bycie zamkniętymi. Jak w windzie, niektórzy dopiero w windzie dowiadują się o tym, że mają klaustrofobie. Po fakcie. Ale wchodzą na własne życzenie.

                                  Widzisz podobieństwa?
                                  • tomek854 Re: pan elektryczny klęcznik nie pojmuje faktów o 20.10.10, 14:16
                                    elektryczny.klecznik napisał:

                                    > Nie powiesz mi chyba, że ludzi do galerii zaprowadzono siłą.
                                    > A to, że nieoczekiwanie spanikowali... może sami nie wiedzieli, że źle znoszą b
                                    > ycie zamkniętymi.

                                    A może znosza, ale sobie nie życzyli być częscią kiepskiego performance?

                                    Jak w windzie, niektórzy dopiero w windzie dowiadują się o ty
                                    > m, że mają klaustrofobie. Po fakcie. Ale wchodzą na własne życzenie.

                                    I wszystko się robi żeby ich jak najszybciej wypuścić.
                                    >
                                    > Widzisz podobieństwa?

                                    Różnice widzę.
                • Gość: as Re: same errory, koleżko IP: *.xdsl.centertel.pl 18.10.10, 12:19
                  Zgwałcę Cie w odbyt. Jak dla mnie - nadal zajebtsia sprawa, mimo naruszenia prawa.
                • tomek854 Re: same errory, koleżko 19.10.10, 21:37
                  elektryczny.klecznik napisał:
                  > Boli mnie tylko jedno - z tego, co widzę, artystki nie było wśród zamkniętych.
                  > Powinna tam być i bezpośrednio, twarzą w twarz z tymi ludźmi w całej akcji ucze
                  > stniczyć, odpierać ataki, zarzuty, może nawet spotkać się z agresją.

                  Ona nawet nie miała jaj, żeby wziaść na siebie odpowiedzialnosć przed policją - to widać na filmie.

                  Żenada i dno.
          • tomek854 Re: same errory, koleżko 19.10.10, 21:36
            elektryczny.klecznik napisał:

            > Jesteś dość oszczędny w słowach.
            >
            > Pewnie zaraz pojedziesz, że przecież w sensie prawnym doszło do naruszenia. Jeś
            > li będziemy problem rozważać pod tym kątem to tak, owszem, zostało naruszone pr
            > awo, zagrożeniu poddano ludzkie życie, zdrowie i cześć. Nic ciekawego, wszyscy
            > o tym wiedzą.

            Fajnie, czyli skoro w obliczu sztuki prawo jest nieważne, to ja zrobię taki performance, że Ci się włamię do domu i zrobię ognisko z Twoich mebli. A ty oczywiscie wzniesiesz się na wysokie horyzonty i docenisz moją inwencję i nowatorstwo? ;-)
            • elektryczny.klecznik Re: same errory, koleżko 20.10.10, 14:03
              Nie interesują mnie jej jaja.
              Podoba mi się akcja i to co przy jej okazji wyszło na wierzch.
              • tomek854 Re: same errory, koleżko 20.10.10, 14:24
                elektryczny.klecznik napisał:

                > Nie interesują mnie jej jaja.
                > Podoba mi się akcja i to co przy jej okazji wyszło na wierzch.

                Jaja to tylko taka forma ekspresji.

                Mówiłeś, że brakowało Ci tego, że "artystka" stawiła czoła konsekwencjom swoich działań zostając w środku z ludźmi. Ja zauważyłem, że czoła nie stawiła nawet kiedy przyszli policjanci, którzy byli dla niej o wiele bezpieczniejszą opcją niż rozjuszony tłum... Czyli jest jeszcze gorzej.
              • 45rtg Re: same errory, koleżko 20.10.10, 15:07
                elektryczny.klecznik napisał:

                > Nie interesują mnie jej jaja.
                > Podoba mi się akcja i to co przy jej okazji wyszło na wierzch.

                słoma z butów artystki?
            • elektryczny.klecznik Re: same errory, koleżko 20.10.10, 14:06
              tomek854 napisał:

              > elektryczny.klecznik napisał:
              >
              > > Jesteś dość oszczędny w słowach.
              > >
              > > Pewnie zaraz pojedziesz, że przecież w sensie prawnym doszło do naruszeni
              > a. Jeś
              > > li będziemy problem rozważać pod tym kątem to tak, owszem, zostało narusz
              > one pr
              > > awo, zagrożeniu poddano ludzkie życie, zdrowie i cześć. Nic ciekawego, ws
              > zyscy
              > > o tym wiedzą.
              >
              > Fajnie, czyli skoro w obliczu sztuki prawo jest nieważne, to ja zrobię taki per
              > formance, że Ci się włamię do domu i zrobię ognisko z Twoich mebli. A ty oczywi
              > scie wzniesiesz się na wysokie horyzonty i docenisz moją inwencję i nowatorstwo
              > ? ;-)
              >

              Nie rozumuj jak ignorant. Zaraz napiszesz o tym, że przecież skoro na ulotce napisano, że wejście na własne ryzyko, a w środku zostajesz zgwałcony, to że wszystko jest okej. Nie, nie jest, palenie też nie jest okej. Ale wariactwem jest myśleć, że siedzieliby tam zamknięci nawet wtedy, gdyby zaczęli się nawzajem pożerać. Bez przesady. Na jakiej planecie żyjesz.
              • tomek854 Re: same errory, koleżko 20.10.10, 14:19

                > Nie rozumuj jak ignorant. Zaraz napiszesz o tym, że przecież skoro na ulotce na
                > pisano, że wejście na własne ryzyko, a w środku zostajesz zgwałcony, to że wszy
                > stko jest okej. Nie, nie jest, palenie też nie jest okej. Ale wariactwem jest m
                > yśleć, że siedzieliby tam zamknięci nawet wtedy, gdyby zaczęli się nawzajem poż
                > erać. Bez przesady. Na jakiej planecie żyjesz.

                Uwielbiam to. Jak się komuś nie podoba tzw. sztuka nowoczesna to jest od razu ignorantem. To tak jak z PiS - jak się komuś Kaczyński nie podoba, to od razu "popełnia nadużycie moralne", "nawołuje do nienawiści" i tak dalej ;-)

                Widzisz podobieństwa? ;-)

                Poza tym nie trzeba było czekać aż się zaczną pożerać. Przedstawicielka sztuki powinna być osobą kulturalną. I jeżeli mimowolni uczestnicy performance dają wyraźnie do zrozumienia, że nie życzą sobie kontynuować uczestnictwa w wydarzeniu powinna ich od razu wypuścić. proste.
      • tomek854 Re: Panikujecie jak pensjonarki pod burdelem. 19.10.10, 21:31
        elektryczny.klecznik napisał:

        > Uważam, że to naprawdę dobra, pomysłowa akcja.

        Najwyraźniej nie uważali tak jej mimowilni uczestnicy...

        >
        > Po pierwsze - na podobne wystawy chodzi zwykle przebrane, rzadko tylko przypadk
        > owe grono osób. Kto choć raz czy dwa był na wernisażu mniej kojarzonego nazwisk
        > a, ten wie - znajomi, przyjaciele królika z artystycznego światka, którzy z nie
        > jednym się już spotkali i o niejednym wiedzieli.

        A mimo to im się nie podobało... Widać nawet krewni i znajomi królika mają jaja żeby powiedzieć dziewczynie "to co robisz jest do dupy". To dobrze świadczy o wrocławskich odbiorcach sztuki :-)

        I wątpię, żeby tym razem było
        > inaczej, toteż dziwi mnie reakcja uwięzionych - więcej nawet, gotów jestem mnie
        > mać, że wszystko to to jeden wielki spisek środowiska, żeby narobić szumu dooko
        > ła wydarzenia ;)

        No, chyba że tak. Niewątpliwie się udało. Szkoda jednak, że "artystka" nie ma nic do zaoferowania i musi klakierów załatwiać zeby robili hałas...

        > Po drugie - motyw publiki, która woli wypieprzać przez okno, oby tylko nie płac
        > ić za sztukę. Rewelacja. Załóżmy, że to jednak nie spisek, że gromada ludzi nie
        > była wstanie się dogadać i kupić czegokolwiek (z małymi wyjątkami) - doskonały
        > performens! Nawet jeśli ci ludzie byli tylko nieświadomymi performerami, to je
        > dnak zrobili coś fenomenalnego. Ucieczka przed nabyciem sztuki. Piękna sprawa.

        Przed nabyciem TAKIEJ sztuki to ja też bym uciekał, gdzie pieprz rośnie :-)

        > Po trzecie - rynek sztuki, choć rynek, niewiele ma wspólnego z rynkiem towarów
        > żywnościowych. Nie wiem, na jakiej zasadzie można porównywać konieczność zakupu
        > żarcia do nabywania sztuki.

        O, tu jest pewne pole do porównań. Na przykład "zarcie nabywać TRZEBA, natomiast sztukę MOŻNA, jak się podoba"...

        To dwie różne rzeczy. Jedzenie, nawet o wyrafinowa
        > nym i snobistycznym charakterze, zaspokaja podstawową potrzebę człowieka.
        Sztuk
        > a jest gdzieś tam dalej - za jedzeniem, seksem i papierem toaletowym. Sad but t
        > rue.

        Właśnie. Sad dla artystów, szczególnie kiepskich ;-)

        > Po czwarte wreszcie - nic nikomu się nie stało i stać się nie mogło. Oczywiście
        > , w gromadce mógł być morderca-psychopata na warunkowym, któremu w warunkach st
        > resu mógłby się włączyć tryb działania nastawionego na szybką eliminację kogoko
        > lwiek, ale to przecież nie Ameryka, nie film, to jest Polska właśnie.

        Mógł też być klaustrofobik albo ktoś ze słabym sercem. To akurat mało filmowe, za to częste.
        • elektryczny.klecznik Re: Panikujecie jak pensjonarki pod burdelem. 20.10.10, 14:14
          tomek854 napisał:

          > elektryczny.klecznik napisał:
          >
          > > Uważam, że to naprawdę dobra, pomysłowa akcja.
          >
          > Najwyraźniej nie uważali tak jej mimowilni uczestnicy...
          >

          >
          > A mimo to im się nie podobało... Widać nawet krewni i znajomi królika mają jaja
          > żeby powiedzieć dziewczynie "to co robisz jest do dupy". To dobrze świadczy o
          > wrocławskich odbiorcach sztuki :-)

          To chyba krewni i znajomi dali jej kwiaty, reszta krewnych i znajomych mogła udatnie pozorować oburzenie ;)

          >

          >
          > No, chyba że tak. Niewątpliwie się udało. Szkoda jednak, że "artystka" nie ma n
          > ic do zaoferowania i musi klakierów załatwiać zeby robili hałas...

          Kwestia względna, dla Ciebie nic, dla kogoś innego rzecz nawet w sam raz do nabycia jako dzieło sztuki.


          >
          > Przed nabyciem TAKIEJ sztuki to ja też bym uciekał, gdzie pieprz rośnie :-)

          Jeszcze raz - Twój gust nie jest jedynym słusznym kryterium do oceny tego, czym co i kiedy jest sztuką. Ja też nie jestem, ale staram się w tak delikatnej materii nie potępiać wszystkich akcji artystycznych w czambuł. Sztuka to kwestia gustu ale i percepcji. Pierwsze się ma, drugie można wyrobić, innymi słowy - może Ci się nie podobać, ale uczysz się doceniać.


          >
          > O, tu jest pewne pole do porównań. Na przykład "zarcie nabywać TRZEBA, natomias
          > t sztukę MOŻNA, jak się podoba"...
          >

          Tak, ale kobieta zmusiła tu ludzi do konkretnej deklaracji. To się udało. Nie było, że "popatrzę i pójdę". Było eksperymentalne "kupię albo kurna spierdzielam". Ciekawa sprawa jak dla mnie.

          Sad
          > but t
          > > rue.
          >
          > Właśnie. Sad dla artystów, szczególnie kiepskich ;-)

          Jeszcze raz, jeszcze raz - dla Ciebie słabe. Ale ta pani ma parę wyróżnień na swoim koncie, właśnie jako artystka.

          >

          >
          > Mógł też być klaustrofobik albo ktoś ze słabym sercem. To akurat mało filmowe,
          > za to częste.
          >
          >


          Na to odpisałem już gdzieś tam wyżej ;)
          • tomek854 Re: Panikujecie jak pensjonarki pod burdelem. 20.10.10, 14:22
            elektryczny.klecznik napisał:
            > Kwestia względna, dla Ciebie nic, dla kogoś innego rzecz nawet w sam raz do nab
            > ycia jako dzieło sztuki.

            I bajer polega na tym, że ktoś inny sobie kupuje a ja wychodzę, bo mi się nie podoba. I gdyby to było możliwe to by nie było problemu.

            > Jeszcze raz - Twój gust nie jest jedynym słusznym kryterium do oceny tego, czym
            > co i kiedy jest sztuką.

            Oczywiście że nie jest. Ale też ja nikogo przemocą (nawet mętnie ostrzegając w ulotce) nie zmuszam do uznania mojej wizji sztuki. I o to chodzi!

            Ja też nie jestem, ale staram się w tak delikatnej mat
            > erii nie potępiać wszystkich akcji artystycznych w czambuł. Sztuka to kwestia g
            > ustu ale i percepcji. Pierwsze się ma, drugie można wyrobić, innymi słowy - moż
            > e Ci się nie podobać, ale uczysz się doceniać.

            Jak jest co...

            > Tak, ale kobieta zmusiła tu ludzi do konkretnej deklaracji. To się udało. Nie b
            > yło, że "popatrzę i pójdę". Było eksperymentalne "kupię albo kurna spierdzielam
            > ". Ciekawa sprawa jak dla mnie.

            Kupię albo będę tu siedział zamknięty chciałeś powiedzieć. Spierdzielanie wyszło niechcący ;-)

            > Jeszcze raz, jeszcze raz - dla Ciebie słabe. Ale ta pani ma parę wyróżnień na s
            > woim koncie, właśnie jako artystka.

            Jednak sztuka nowoczesna ma to do siebie, że nawet grona przyznające owe wyróznienia nie są wyrocznią w kwestii tego co jest dobre a co nie. Mamy w kraju setki artystycznych nagród w różnych dziedzinach i wszyscy wiemy jak często nagrodę otrzymuje kompletny chłam...
    • lk1982 Artystyczny terror we wrocławskiej galerii ArtT... 17.10.10, 02:48
      Dzieł Warhola, nad wyraz awangardowych i ponadczasowych, nie trzeba było tłumaczyć, bo były SZTUKĄ, a nie sztuczką. Do sztuczek artysta musi się dzisiaj uciekać, żeby dzieło sprzedać. A do tego potrzeba instytucji, które te sztuczki wytłumaczą. Zatem gdzieś ta sztuka - wielokontekstowa i rozumiana od razu na wiele sposobów - uciekła w nieznane. Widz nie jest w stanie zdekodować przekazu autora samodzielnie, dlatego takiej sztuki nie kupuje. I pytanie, czy to widz jest dla sztuki czy sztuka dla widza?
      • elektryczny.klecznik Re: Artystyczny terror we wrocławskiej galerii Ar 17.10.10, 11:34
        > Dzieł Warhola, nad wyraz awangardowych i ponadczasowych, nie trzeba było tłumac
        > zyć, bo były SZTUKĄ, a nie sztuczką.

        Niestety nieprawda, a informacje o tym są do znalezienia na necie: dzieła Warhola niejednokrotnie spotykały się z oburzeniem współczesnych, owocującym czasem wycofywaniem jego realizacji.
    • greatmasterm Szkoda, że nie postawili jeszcze atrapy bomby... 18.10.10, 09:58
      Szkoda, że nie postawili jeszcze atrapy bomby na środku sali - też pewnie nikomu by się nic nie stało, a o ile byłoby więcej emocji... i obraz sprzedał by się dużo szybciej!

      Cała akcja na dodatek musiała być ustalona z właścicielami galerii bo nie możliwe jest żeby nikt więcej nie miał nagle kluczy do drzwi. Czego się nie zrobi żeby tylko wcisnąć coś klientowi. Teraz będę się bał iść do Tesko bo może tam też mnie zamkną do czasu aż nie zrobie zakupów za odpowiednią kwotę!?

      Przykre, że ludzie tworzący "sztukę współczesną" uciekają się do tak tanich (na dodatek niezgodnych z prawem) chwytów reklamowych żeby tylko ktoś o nich mówił. Jak dla mnie udało im się tylko zrazić do siebie zwykłego śmiertelnika - ciesze się, że mnie tam nie było - za taką sztukę ja dziękuję.
      • Gość: Uhn Hehehe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.10.10, 17:38
        to ze jakas niedopieszczona "artystka" wannabe wymyslila taki skecz to pol biedy.Ale ze znajduja sie ludzie ktorzy sa gotowi tego bronic , to sie panie nadaje do prasy :-DDD
    • Gość: Neo[EZN] Dobre :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.10, 22:16
      Brawa dla pani Izy - każdy wchodził na własną odpowiedzialność i był uprzedzany o tym, że będzie uczestniczył w tym "performance" ale jak było widać na filmie - ludzie nie czytali zaproszeń ani nie słuchali ostrzeżeń a później był lament i wrzaski. A pani Iza wywołała tym samym tyle dyskusji, że ludzie będą mieli o czym pisać na tym forum do końca roku :)
      • tomek854 Re: Dobre :) 19.10.10, 23:51
        Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

        > Brawa dla pani Izy - każdy wchodził na własną odpowiedzialność i był uprzedzany
        > o tym, że będzie uczestniczył w tym "performance" ale jak było widać na filmie
        > - ludzie nie czytali zaproszeń ani nie słuchali ostrzeżeń a później był lament
        > i wrzaski. A pani Iza wywołała tym samym tyle dyskusji, że ludzie będą mieli o
        > czym pisać na tym forum do końca roku :)

        Zwróć uwagę jednak, że o sztuce nikt nie pisze nic, a o niej w 90% piszą źle...

        Jeśli jej chodziło o szum, to fajnie. Została celebrytką. Ale takim do artystów często daleko...
        • Gość: Irek Re: Dobre :) IP: *.chello.pl 20.10.10, 20:19
          Po przeczytaniu artykułu miałem negatywne odczucia, ale to się zmieniło po obejrzeniu filmu na youtube.
          Spodziewałem się, że były jakieś nispodzianki z gatunku obscenicznych czy niesmacznych, a tu nic takiego. Jak się skończyły ciastka to zaczęli się awanturować.
          Tylko kto przyjdzie na jej następną wystawę i co będzie musiała zrobić, aby nie zawieść przybyłych surviavalowców ;-) ?
          • Gość: Mb Re: Dobre :) IP: *.lanet.net.pl 25.10.10, 11:44
            film jest zmontowany nader sprytnie, ale prawda była nieco inna... sam się awanturowałem, a wina na wernisażach nie piję, w trosce o zdrowie, nie lubię sikaczy. Cała historia obliczona była na skandal i zrobienie sobie nazwiska, za pomocą pomysłu z powieści Iredyńskiego "Manipulacja" , tyle, że tam artysta zamyka się z publicznością i obwiesza wszystkich bebechami świńskimi, co polecam pięknej Izie na drugi raz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja