Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim okni...

28.10.10, 17:44
Po co robicie z tego sensację? Chyba taki był zamysł "okna życia", żeby matki, które z różnych powodów nie chciały nowonarodzonych dzieci tam je zostawiały. Dzięki temu dzieciaki te mogą mieć szanse na lepsze życie, a przede wszystkim na życie. Robienie z tego sensacji, że matka zostawiła dziecko w oknie życia, może spowodwać, że nie będzie miała naśladowców, ale zamiast tego pojawi się artykuł o znalezieniu zwłok noworodka.
    • abitbol17 Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim okni... 28.10.10, 17:44
      I kolejne dziecko zostało uratowane. Szkoda że takie okna są potrzebna, ale każde uratowane dziecko jest niezwykle ważne..
    • adeinwan Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok 28.10.10, 18:18
      Mówienie o tym sprawi, że kobiety będą miały większą świadomość istnienia takich miejsc.
      • aleef Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok 30.10.10, 00:21
        O istnieniu Okien Życia dosyć szeroko mówiono w mediach a takie notatki świadomości nie podniosą. Jakieś pół roku temu z podobnego zdarzenia w jednym z miast zrobiono aferę, z telewizją ogólnopolską na czele, zastanawiano się przed kamerami kto jest matką, dlaczego zdecydowała się na taki krok itp itd. Gdyby dziennikarze chcieli podnieść świadomość kobiet zrobili by to np poprzez podanie informacji, że takowe okna są w takim miejscu i do dnia dzisiejszego uratowały tyle dzieci, a pisanie w czwartek, że w środę wieczorem znaleziono pierwsze dziecko we wrocławskim oknie nic dobrego nie robi, jest to tania sensacja.
    • Gość: i. Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 19:08
      Cieszę się, że dziewczynka dostała szansę na życie. Oby szybko znalazła rodzinę i nie musiała się tułać po Domach Dziecka. Nie wiem tylko , czy do tego nie jest potrzebne zrzeczenie się praw przez matkę...
    • pssz Bardzo dobra inicjatywa 28.10.10, 19:35
      Niestety mało rozpowszechniona. Znacznie częściej są informacje o dzieciach pozostawionych w śmietnikach.
    • mrdilbert Jako ojciec i ateista ... 28.10.10, 19:47
      mogę tylko powiedzieć, że taki pomysł po prostu w pale mi się nie mieści. Jak ja bym chciał, żeby to był tylko nasz lokalny wynalazek a nie jakiś ogólnoświatowy.

      Rozumiem, że cześć kobiet może być w tragicznej sytuacji psychicznej/fizycznej/ekonomiczinej etc ale zostawić dziecko anonimowo na parapecie, dostępnym z ulicy???? Przecież coś takiego to przestępstwo a prowadzenie takiego "okna" to moim zdaniem jakby nawoływanie do przestępstwa!

      Czemu to ma służyć? Zmniejszyć liczbę dzieciobójczyń? Kobieta, która morduje własne dziecko jest w takim stanie psychicznym, że wątpię aby rozważała takie "okno" jako opcję, zresztą takie okna musiałby być na co drugiej ulicy jak kosze na odzież (sic!).

      Anonimowe porzucenie dziecka to zamknięcie mu drogi do adopcji, przynajmniej na czas ustalenia jego tożsamości, a to nie będzie proste!

      Kobieta jeśli musi/chce zostawić dziecko to może to zrobić w cywilizowany sposób w szpitalu, rozpoczynając przy okazji procedurę adopcyjną.

      Dziecko to nie jest rzecz, którą raz się chce mieć a jak się znudzi to po drodze do spożywczaka można zostawić w "oknie" !!! A takie "okienka" zachęcają do pozbywania się dzieci jak starych szmat. Idziesz i bach! Do kosza.

      • Gość: Uhn Najwazniejsze ze zycie uratowane IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.10, 20:16
        Lepiej skonczyc w okienku niz w koszu z odpadkami biohazard w gabinecie ginekologicznym.
        • mrdilbert Re: Najwazniejsze ze zycie uratowane 28.10.10, 20:22
          jedno nie jest alternatywą dla drugiego, nie wierzę w to, że ta kobieta nie wykonała aborcji ze względu na istnienie "okienek"
      • allerune Re: Jako ojciec i ateista ... 28.10.10, 20:44
        > mogę tylko powiedzieć, że taki pomysł po prostu w pale mi się nie mieści. Jak j
        > a bym chciał, żeby to był tylko nasz lokalny wynalazek a nie jakiś ogólnoświato
        > wy.

        niedawno było tzw. wysłuchanie obywatelskie w sprawie aborcji, z Europy zjechali się do Polski specjaliści opowiadający jak to jest w ich krajach, pogadali na temat edukacji seksualnej i innych sposobów na uświadamianie ludzi, które powodują że nawet jeśli aborcja jest dozwolona, to przeprowadza się ich bardzo niewiele (holandia)

        Jeden z prelegentów opowiadał, że ludzie ci byli niesamowicie zdziwieni, że u nas z dumą propaguje się "okienka życia" i że takiego wynalazku to nie spodziewali się w XXI wieku w kraju należącym do unii europejskiej, dla nich to brzmi jak średniowiecze.

        Co za społeczeństwo najpierw zabrania kobiecie aborcji, a potem traktuje ją tak trędowatą, gdy decyduje się ona oddać niechciane dziecko legalnie, w szpitalu, tak jak to robią ludzie w normalnych krajach? U nas gdyby taka informacja wyszła na jaw, kobieta miałaby piętno wyrodnej matki do końca życia.

        U nas stosuje się "okienko" bo to łatwiej, tak jakby nic się nie zdarzyło... prawda? wszyscy są uśmiechnięci, w kościółku...
        ...szkoda tylko, bo takie dziecko nie ma decyzji o zrzeczeniu się (odebraniu) praw rodzicielskich i z tego powodu może mieć problemy z byciem adoptowanym...
        a ludzi czekających na adopcję niemowlaków są duże kolejki
        • Gość: YaBol Masz problemy z myśleniem IP: *.as.kn.pl 29.10.10, 00:16
          allerune napisał:
          > U nas stosuje się "okienko" bo to łatwiej, tak jakby nic się nie zdarzyło... pr
          > awda? wszyscy są uśmiechnięci, w kościółku...
          > ...szkoda tylko, bo takie dziecko nie ma decyzji o zrzeczeniu się (odebraniu)
          > praw rodzicielskich i z tego powodu może mieć problemy z byciem adoptowanym...
          > a ludzi czekających na adopcję niemowlaków są duże kolejki

          Zarówno twój przedpiśca którego zacytowałeś jak i ty piszecie głupoty bez chwili zastanowienia. Otóż takie okna są po to właśnie, żeby kobiety po porodzie (raczej nie w szpitalu matołki) miały gdzie zostawić dziecko z gwarancją, że nic złego mu się nie stanie. Wyraźnie jest napisane, że pozostawienie w takim oknie dziecka jest równoznaczne z zrzeczeniem się praw rodzicielskich i dzięki temu natychmiast zostaje wszczęta procedura adopcyjna. Trzeba czytać uważnie, ze zrozumieniem. W/w naukowcy widocznie to głupole, skoro interpretują w tak idiotyczny sposób istnienie takich okien. Nie każda kobieta chce iść do szpitala żeby pozostawić tam swoje dziecko, niektóre rodzą w ukryciu i takie patologiczne zachowania na które nie mamy wpływu były inspiracją do podjęcia dobrej inicjatywy. Istnienie takiego okna jest zwiększeniem szansy na to, że tak się nie stanie. Oczywiście każda matka może pozostawić też dziecko w szpitalu i nie powinna być z tego powodu piętnowana. To nie ma nic wspólnego z tymi okienkami. Wymyślacie jakieś idiotyczne teorie.
      • mko7 Re: Jako ojciec i ateista ... 28.10.10, 21:27
        Może takie okna to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale jak widać tej dziewczynce mogło ono uratować życie. W Polsce nie tak łatwo w szpitalu przyznać się, że się nie chce dziecka - lepiej zrobić to anonimowo, kładąc dziecko w takim oknie.
        A co do spraw prawnych i ewentualnej adopcji dziecko, to czy nie można ustanowić przepisu, że dzieci oddane do takiego okna uważa się za "sieroty" i od razu idą do adopcji? Może jest ktoś na forum, kto się zna na przepisach prawnych i się wypowie, czy to jest możliwe.
      • Gość: Przemo Re: Jako ojciec i ateista ... IP: *.lanet.net.pl 28.10.10, 22:30
        czy Ty wogóle zastanawiasz sie co piszesz ?
        takich bzdur dawno nigdzie nie czytałem.

        Jedna z Twoich teori to np. taka że obecnie tyle dzieci sie morduje ze gdyby zamiast zamordowania miały by byc oddawane to potrzeba tyle okien ile jest pojemników na odzieź. To chyba setki dziennie dzieci jest mordowanych we Wrocławiu czy tak ?

        > Anonimowe porzucenie dziecka to zamknięcie mu drogi do adopcji, przynajmniej na
        > czas ustalenia jego tożsamości, a to nie będzie proste!
        przeciez wyraźnie jest napisane że oddanie dziecka do okna jest równoznaczne z rzeczeniem sie praw rodzicielskich i od razu rozpoczyna sie procedura adopcyjna. Wystarczy czytac ze zrozumieniem

        > Dziecko to nie jest rzecz, którą raz się chce mieć a jak się znudzi to po drodz
        > e do spożywczaka można zostawić w "oknie" !!! A takie "okienka" zachęcają do po
        > zbywania się dzieci jak starych szmat. Idziesz i bach! Do kosza.
        >
        Co to za idiotyczne porównanie !!!!!!

        a zreszta trudno z kims majacym tak wydziwaczone podejscie.
        a moze po prostu za czesto słuchasz głosu Rydzyka
      • Gość: YaBol Kiepsko z inteligencją u ciebie ateisto i ojcze. IP: *.as.kn.pl 29.10.10, 00:39
        mrdilbert napisał:

        > Rozumiem, że cześć kobiet może być w tragicznej sytuacji psychicznej/fizycznej/
        > ekonomiczinej etc ale zostawić dziecko anonimowo na parapecie, dostępnym z ulic
        > y???? Przecież coś takiego to przestępstwo a prowadzenie takiego "okna" to moim
        > zdaniem jakby nawoływanie do przestępstwa!

        Przedstawię konkurencyjną wizję do twojej - torpedowanie przez ciebie pomysłu "okien życia" jest nawoływaniem do pozostawiania dzieci gdziekolwiek, co zwiększa prawdopodobieństwo ich śmierci. To oczywiste, że kobieta która pozostawiła dziecko w oknie nie miała zamiaru udać się do szpitala, bo by to zrobiła matole. Chyba lepiej, że miała gdzie zanieść dziecko, zamiast główkować co z nim zrobić?

        > Czemu to ma służyć? Zmniejszyć liczbę dzieciobójczyń?

        To ma służyć dobru nowo narodzonego dziecka. Oczywiście dzięki temu, może zostać ocalone życie, a więc nie wyklucza twojego stwierdzenia, ale nie jest z nim równoznaczne!

        > Kobieta, która morduje wł
        > asne dziecko jest w takim stanie psychicznym, że wątpię aby rozważała takie "ok
        > no" jako opcję, zresztą takie okna musiałby być na co drugiej ulicy jak kosze n
        > a odzież (sic!).

        Domorosły psychologu, masz żywy dowód na to, że jedno dziecko ma już dobrą opiekę i chociaż dla niego warto było otwierać podobne okna.

        > Anonimowe porzucenie dziecka to zamknięcie mu drogi do adopcji, przynajmniej na
        > czas ustalenia jego tożsamości, a to nie będzie proste!

        Krynico mądrości - nie przeczytałeś artykułu uważnie. Skup się i zrób to ponownie, to przestaniesz głosić podobne głupoty.

        > Kobieta jeśli musi/chce zostawić dziecko to może to zrobić w cywilizowany sposó
        > b w szpitalu, rozpoczynając przy okazji procedurę adopcyjną.

        Tak - i wszystkie kobiety w ciąży które nie chcą swoich przyszłych dzieci podporządkują się temu bezwzględnie. Oczywiście byłoby to dobre, ale nie żyjemy w świecie idealnym, niestety nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, dlatego żal czytać takie teksty jak twój.

        > Dziecko to nie jest rzecz, którą raz się chce mieć a jak się znudzi to po drodz
        > e do spożywczaka można zostawić w "oknie" !!! A takie "okienka" zachęcają do po
        > zbywania się dzieci jak starych szmat. Idziesz i bach! Do kosza.

        Współczuję twoim dzieciom ojca. Ty po porostu masz chore wizje. Okna powstały właśnie po to, żeby kobieta miała gdzie "pozbyć się dziecka". Gdyby go nie było, to dziecko o którym mowa w artykule mogłoby skończyć na śmietniku, lub w innym gorszym miejscu niż "okno życia". Chciałbyś tego? O co ci chodzi? We wszystkim węszysz spisek?
    • Gość: SM Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.10, 21:49
      bardzo sie ciesze - ludzie, którzy nie mogą mieć dziecka, czekają po 2-3 lata na adopcję. Niech pamiętają o tym wszystkie kobiety, którym choćby raz na myśl przyszło usunięcie ciąży! Jeśli nie chcecie mieć dziecka, pamiętajcie, że jest długa kolejka ludzi, którzy chcą, a nie mogą i chcą adoptować!
      gratuluję mamie tego dziecka odwagi! i dziekuje w imieniu wszystkich, dla których to dziecko będzie spełnieniem ich marzeń.
      • Gość: SM Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.10, 21:55
        ale w sumie to fakt- nie bardzo orientuje sie, czy to dziecko bedzie mialo tzw. uregulowana sytuacje prawną...
        bo to jest w tym kraju najważniejsze przy adopcji...
        ktoś wie?
        • rosa_de_vratislavia Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok 01.11.10, 15:21
          Gość portalu: SM napisał(a):

          > ale w sumie to fakt- nie bardzo orientuje sie, czy to dziecko bedzie mialo tzw.
          > uregulowana sytuacje prawną...

          Dlatego lepiej, by matka godnie i pod opieką lekarzy urodziła w szpitalu. By dziecko trafiło pod opiekę neonatologa. Potem mama podpisuje paier o zrzeczeniu się praw rodzicielskich i wychodzi ze szpitala bez dziecka.
          To jest odpowiedzialne zachowanie,a nie rodzenie gdzieś kątem w domu lub nadziałkach z narażeniem życia swojego i dziecka,a potem podrzucanie do "okienek" lub (jak to już bywało) do katedry etc.
    • computerro Niebezpieczne i niezrozumiałe 28.10.10, 22:58
      Ktoś wkłada dziecko, dzwoneczek dzwoni i... już biegnie pedofil albo inny złodziej dzieci.

      Kompletnie nie rozumiem, dlaczego matka, która decyduje się na pozostawienie dziecka pod opieką innych ludzi, ma dokonać tego w oknie życia a nie w szpitalu. W szpitalu miałaby opiekę lekarską na czas porodu a potem ułatwionoby wszelkie formalności, aby matka opuściła szpital bez dziecka - jeżeli rzeczywiście je odrzuca. Skąd pewność, że dziecko wkłada matka? A może robi to despotyczna babka dziecka, która ubezwłasnowalnia i dręczy własną córkę? A może konkubent alkoholik? A może tatuś pedofil-kazirodca? Dzięki "oknu życia" nikt nie bada sprawy...

      Jedynym logicznym wyjaśnieniem jest, że okna życia służą zakonnicom do pozbywania się ich własnych dzieci, które im się przytrafiają. Zakonnicom nie wypada rodzić w szpitalu i tam oddawać dzieci do adopcji więc pewnie tak sobie radzą, że same wkładają dziecko do okna życia i następnie je stamtąd wyjmują. I ogłaszają radośnie, że właśnie odnalazła się Dorotka czy inny bobas.
      Pozdrawiam Dorotkę!
      • Gość: exp Re: Niebezpieczne i niezrozumiałe IP: 61.88.236.* 29.10.10, 01:11
        Ty juz wiesz ze zakonnice tam wkladaja - pieprzysz aby pieprzyc!
        • Gość: moi czy gazete czytaja oszolomy rodem ze sredniowiecza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 07:46
          takie okienka zycia, to nie jest zaden polski pomysl... takie okienka zycia znam z niemiec i francji. I dziwie sie, ze ktos pisze o jakims sredniowieczu, ciekawe skad cie lekarze byli, z madagaskaru?
          W niemczech okienkami tzw. "babyklappe" tez zajmuja sie organizacje chrzescijanskie, podobnie jak i u nas. Lepsze to niz zbieranie przez nich datkow na nowy kosciol ;))
          www.babyklappe.info/index.html
          Takie okienko to dobry pomysl, lepsze to niz smietnik. Kobiety, ktore porzucaja tam dzieci nie rodza w szpitalu, nie chodza do lekarza i nie montiruja swojej ciazy...
          • Gość: nicpodobnego Prawo i rzeczywistość IP: *.as.kn.pl 29.10.10, 08:27
            Zostawiając dziecko w Oknie Życia uruchamia się całą procedurę- natychmiast przyjeżdza pogotowie, policja i sprawa trafia do sądu a dziecko do szpitala. Policja ma kilka tygodni na ustalenie, czy dziecko nie było np. porwane, lub matka nie była w szoku porodowym. Często razem z dzieckiem w oknie można znaleźć list od matki. Sąd nadaje dziecku nowe dane - również w szybkim tempie, więc pozostaje tylko sprawa adopcji. Malutkie dzieci są naprawdę upragnione przez wiele par.
            Teraz fakty. Ile Waszym zdaniem dzieci znalezionych w oknie życia zostało urodzonych poza szpitalem? Co drugie? Znacznie więcej - a wiadomo o tym po dobrze zabezpieczonym w szpitalu kikucie pępowinowym. Bardzo trudno zostawić dziecko w szpitalu, bo nawet jeśli nikt nie powie ani słowa, to z wyrzutem patrzy w oczy...
            Gratuluję Siostrom, że chce im się czuwać przez cała dobę, dbać o pomieszczenie i organizować cały temat, mimo że nie wiedzą kiedy i czy zamiast cegły lub innych śmieci (tak, Wrocławianie potrafią się tak idiotycznie zachowywać) w oknie pojawi się dziecko.
            Pozdrawiam
      • 45rtg Re: Niebezpieczne i niezrozumiałe 29.10.10, 09:25
        computerro napisała:

        > Ktoś wkłada dziecko, dzwoneczek dzwoni i... już biegnie pedofil albo inny złodz
        > iej dzieci.

        Temu panu już dziękujemy. Prosze jaki zdolny - napisał jedno zdanie i już wiadomo że bezmózg.
    • Gość: ada Re: Pierwsze dziecko zostawione we wrocławskim ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 09:50
      Zrzeczenie się praw do dziecka w szpitalu nie jest łatwe. Taki zakołtuniony naród jesteśmy.
      Byłam świadkiem takiej sytuacji, gdy sama przebywałam na oddziale. Kobieta-matka bardzo płakała. Większość personelu, pacjentki.. wszyscy ubliżali tej kobiecie i komentowali. Nie bardzo wiem dlaczego taka sprawa staje się momentalnie sprawą publiczną. Czy nie można zapewnić dyskrecji takiej matce?
      Jak znajdzie się kolejne dziecko na śmietniku to większość płacze i wyzywa od najgorszych kobietę co się takiego czynu dopuściła, ale gdy taka postanowi oddać dziecko w szpitalu, to jest najgorszą szmatą i gorszą niż suka, bo suka szczeniąt nie porzuca.. To słowa personelu.


      • Gość: Ala17 Brawa dla matki dziecka.Rozsądna kobieta IP: *.as.kn.pl 29.10.10, 13:14
        Nic tylko przyklasnąc mamie malucha.Inne matki niech biorą przykład jak sie zachowac przy niechcianym noworodku.
        • Gość: lewaczek aborcja dla wszystkich! IP: *.e-wro.net.pl 29.10.10, 13:25
          to już rozrywanie człowieka w brzuchu kobiety nie jest trendy i jazzy?
          Moj brzuch , moja decyzja....
          hahaha...
        • computerro Re: Brawa dla matki dziecka.Rozsądna kobieta 31.10.10, 22:17
          Oczywiście, że przyklasnąć. I pocieszyć, bo dla niej to też tragedia.

          A co według Ciebie powinna zrobić matka niechcianego dziecka?
          Otoczenie jest walnięte i tyle
    • computerro Polacy to sadyści 31.10.10, 22:20
      Bo w ogóle Polacy to lubią znęcać się nad ciężarnymi i rodzącymi.

      I nad aktywnymi seksualnie kobietami.
      Takie zboczenie
      • computerro Re: Polacy to sadyści 31.10.10, 22:21
        A najbardziej Polki nad Polkami.
        • Gość: artur Re: Polacy to sadyści IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.10, 12:15
          Dorota- doron thea- dar Boga, ładne imię. Niech się zdrowo chowa na pociechę szlachetnym ludziom, ktorzy teraz zostaną jej rodzicami.
          • computerro Re: Polacy to sadyści 01.11.10, 17:23
            Amen
    • Gość: @ zwolenników in vitro zapraszamy do okienka IP: *.magma-net.pl 01.11.10, 12:29
      to duża tańsza (właściwie darmowa) i o wiele pewniejsza forma cieszenia się rodzicielstwem
      • rosa_de_vratislavia Re: zwolenników in vitro zapraszamy do okienka 01.11.10, 15:16
        Gość portalu: @ napisał(a):

        > to duża tańsza (właściwie darmowa) i o wiele pewniejsza forma cieszenia się rod
        > zicielstwem

        Pomyśl, zanim coś napiszesz, ok?
        1. Dzieci do adopcji w Polsce jest znacznie mniej niż chętnych do adopcji (te w domach dziecka przeważnie mają rodziców i nieuregulowaną sytuację prawną).
        2. Adopcja to naprawdę heroizm i nie można nikogo zmuszać do takiej decyzji stawiając alternatywę: "leczenie niepłodności albo adopcja". Większośc ludzi ma intynktowne potrzeby posiadania własnego dziecka i tyle. Dzieciw domu dziecka często są chore, mają syndrom FAS i naprawdę większośc ludzi nie da rady ich wychować.
        3. Do "okna" się nie przychodzi po dziecko.

        A w ogóle to owo "okienko" sporo kosztuje. Zakonnice za tę gotowośc do przyjęcia dziecka dostają kasę od miasta.
        Dla matki lepiej jest urodzić w szpitalu i zostawić dziecko (oboje mają fachową pomoc i opiekę) niż z narażeniem życia rodzić na wersalce i zanieść do "okienka".
        • Gość: nicpodobnego Dostają pieniądze z miasta? IP: *.as.kn.pl 01.11.10, 15:41

          jestem zaskoczona tym co piszesz- może wiesz też ile dostają zakonnice z miasta tych pieniędzy?Chyba troszkę chrzanisz.
          • rosa_de_vratislavia Re: Dostają pieniądze z miasta? 01.11.10, 15:56
            Gość portalu: nicpodobnego napisał(a):

            >
            > jestem zaskoczona tym co piszesz- może wiesz też ile dostają zakonnice z miasta
            > tych pieniędzy?Chyba troszkę chrzanisz.

            Nie wiem ile, bo o tym prasa nie pisała. Ale to własnie "wyborcza" napisała artykuł o otwarciu "okan życia" i napisała,że finansuje je miasto.
            Przecież instytucje prowadzone np. przez "Caritas" też są finasowane ze środków budżetowych. Zakonnice prowadzące wselkie ochronki, przytułki etc. dostają kasę z budżetu. To nie jest tajemnica.
            "Siostry chcą też otworzyć na Rydygiera szpital ginekologiczno-położniczy. - Chcemy służyć życiu od poczęcia do śmierci - mówi siostra Ewa. - Dlatego gdy tylko wiosną zadzwonili do nas z miejskiego wydziału zdrowia z propozycją, abyśmy utworzyły okno życia, po konsultacji z przełożonymi zakonu w czerwcu podjęłyśmy decyzję. A już w sierpniu był gotowy projekt. Wszyscy nam pomagali - urzędnicy, sponsorzy i prywatne firmy."

            Siostry "odzyskały" szpital im. Rydygiera i dostają pieniądze za prowadzenie "okna". Nie ma co się spierać - zadzwoń so miejskiego wydziału zdrowia i się dowiedz.

            Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7071745,Jest_pierwsze_wroclawskie_okno_zycia__WIDEO_.html#ixzz142iQ5QOl
            • Gość: nicpodobnego Re: Dostają pieniądze z miasta? IP: *.as.kn.pl 03.11.10, 15:31
              Nie spieram się, wiem że częściowo budowę okna finansowało miasto i w wielkiej części sponsorzy prywatni i firmy. Ale nie wiem, czy np. miasto płaci miesięcznie 'abonament" za utrzymanie okna w ruchu przez 24h. A tak zrozumiałam Twoją wypowiedź.
Pełna wersja