polflo10
06.11.10, 16:29
Jezeli pani Piotrowicz zdecydowala sie wystawic Biblioteke Uniwersytetu Wroclawskiego do konkursu to chyba zdawala sobie sprawe z kryteriow oceny? Wiec, po co to biadolenie nad rozlanym mlekiem. Czy w takim razie podejmie Pani probe udoskonalenia biblioteki tak, zeby byla ona partnerem w przyszlorocznej ocenie przez Ministerstwo Nauki? Z Pani wypowiedzi wynika, ze jest Pani zorientowana w temacie. A w ogole pytam sie, po co partycypowac w ocenie skoro charakter dzialanosci instytucji takich jak biblioteki uczelniane rozni sie od dzialnosci wydzialow naukowych. To nie Ministerstwo Nauki dyskredytuje bibliotek ale one siebie same. To, ze ktos Panie podpowiedzial, zeby wziac udzial w ocenie dorobku naukowego nie oznacza, ze Pani musiala to zrobic. Wiec, prosze sie nierozczulac nad instytucja ktora Pani kieruje. To Pani jest osoba podejmujaca ostateczna decyzje a nie minister. Teraz jest czas na to, zeby wypic kielich goryczy, ktory sobie Pani sama przygotowala. Mea culpa, mea maxima culpa.