Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 29.11.10, 06:40 Poprawiono Kodeks Karny i już sąd nie będzie musiał obligatoryjnie zabierać rowerzystom prawa jazdy za jazdę w stanie wskazującym na spożycie alkoholu . link Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
czechofil Re: Rowerzysta już nie musi stracic prawka za piw 29.11.10, 08:16 W sumie niewiele to zmienia, ponieważ dalej jest to przestępstwo i dalej policja będzie organizować nagonki na podpitych rowerzystów. Sens tego przepisu jest mocno przez to wypaczony, ponieważ policji nie chodzi o poprawę bezpieczeństwa, a jedynie o sztuczne kreowanie statystyk wykrywania przestępczości. Tak naprawdę wystarczy omijać lokale gastronomiczne oraz unikać jeżdżenia po pijaku późnym wieczorem w weekendy, żeby czuć się bezpiecznie. Nigdy policja nie zatrzymała mnie w biały dzień, wieczorem zaś zdarzyło się to kilka razy. I zawsze pytając o powód zatrzymania (nie popełniłem wszak żadnego wykroczenia) otrzymywałem odpowiedź, że zachodziło podejrzenie, że jestem nietrzeźwy. Na pytanie, w jaki sposób funkcjonariusz był w stanie to ocenić, skoro nie wykazywałem żadnych symptomów bycie nietrzeźwym, dostawałem odpowiedź, że "wieczorami w weekendy większość rowerzystów jest pijana". Na takie dictum nie można faktycznie wiele poradzić, władza ma przecież zawsze rację. Aha i jeszcze jedno. Przez 22 lata jeżdżenia po Wrocławiu autem, zostałem zatrzymany do rutynowej kontroli JEDEN, JEDYNY raz. To też chyba o czymś świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Co daje zabieranie prawka ? IP: *.e-wro.net.pl 29.11.10, 09:56 Cytuję mój wpis na portalu trójmiasta : zgłoś do moderacji opinię 2203443 2010-11-29 07:32 0000-00-00 00:00 Czytać ze zrozumieniem nowelizację. cytat :A JAK PRZEZ TAKIEGO PIJANEGO ROWERZYSTE KTOŚ BEDZIE MUSIAŁ SAMECHODER RAPTOWNIE ODBIC Z DROGI I POTRĄCI PIESZEGO ? ---- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Tępić pijaństwo IP: *.e-wro.net.pl 29.11.10, 10:59 Choć temat niegodny poświęcania mu wiele czasu bo należy tępić pijaństwo, to jednak aby dokonać właściwej oceny potrzeba trochę "teorii". Zacznijmy od hipokryzji. Nie ma statystyk jaka zawartość alkoholu przyczynia się do wypadków. Jest sucha statystyka ile wypadków spowodowali pijani kierowcy ale nie ma podziału na to jaki procent powodują lekko podpici. Wiemy że już jedno piwko w upale czy zmęczeniu może zaszumieć w głowie ale po 20 monitach nie ma po tym śladu. Potrzeba około 3 piw aby dłużej coś poczuć ale każdy organizm reaguje inaczej. nie jestem hipokrytą i wiem że np nasz Rynek sprzedaje dziennie tysiące piw a ci co je konsumują nie przyjeżdżają tam tramwajami. Dlatego choć sam prawie nei piję jestem zwolennikiem przyzwolenia na wypicie piwka. Niestety wzór Widmarka nie pozostawia złudzeń. Mężczyzna o wadze 75 kg który wypije piwko ,5 litra 5,5% może mieć we krwi 0,51 promila alkoholu a to już nie wykroczenie a przestępstwo (próg 0,5 promila) . Są kraje gdzie dopuszczalna norma to 0,8 promila ( wiki chyba o nich dobrze informuje) ale są takie jak np Czechy gdzie obowiązuje 0,0%. Nie znam uregulowań w Czechach ale każdy rozumny człowiek przyzna że to też hipokryzja. Czechy to kraj piwoszy a przecież nie tylko piwo się tam pije. Po wypiciu alkoholu nigdy nie będzie 0% przynajmniej przez kilka dni ,a spadek do 0,09 promila też wymaga kilkudziesięciu godzin. Pytanie czy 0,09 promila to 0,0 promila. Może chodzi o to aby było mniej niz 0,05 :)) bo zależy od sposobu zaokrąglania. Ponieważ policja prowadzi sprawdzanie akcyjnie można to nazwać wybiórczym stosowaniem prawa bo obowiązującym tylko podczas akcji lub uderzającym w wybrane środowiska. Technika idzie do przodu ( tanieją alkotesty) i najwyższy czas skończyć z absurdami w prawie. Tu trochę łagodniejszy kalkulator ale i z niego wynika że jedno piwko to 0,39 promila a największe stężenie jest po godzinie od wypicia a spada przez 4-5 godzin. Nawet po ponad 2,5 godzinach mamy ponad 0,2 promila czyli dostaniemy mandat . Po wypiciu butelki wódki po ok dobie jesteśmy jeszcze przestępcą. Zatem trudno ocenić po 20 godzinach czy zeszliśmy już poniżej 0,5 a jeszcze trudniej czy zeszliśmy poniżej 0,2. Teoretycznie jeśli dużo wypiliśmy w nocy z soboty na niedziele , rano w poniedziałek możemy złamać prawo. Po 3 piwkach trzeźwiejemy do poniżej 0,5 promila przez 7-8 godzin. Skoro jednak po 3 piwkach mamy 1,18 promila i daleko jeszcze do zaburzeń równowagi to nie ma sensu mówić że wypicie 1 piwka stwarza zagrożenie . Skoro po 30-40 minutach stężenie mocno spada to należy uznać ze wysiłek jazdy rowerem znacznie ten proces przyspieszy. Podobnie z "wyjściem na świeże powietrze. zatem należy sprawdzać czy kierujący kłamie mówiąc ze wypił wczoraj poprzez dwukrotny pomiar przesunięty w czasie. Z tego co wiem taka praktyka u policji zaczyna występować ale należałoby to określić w prawie. Kto lubi piwko mógłby się tych zależności nauczyć aby uchylić się od odpowiedzialności. Przykładowo jeśli najwyższy poziom alkoholu osiągamy po 45-50 minutach od wypicia To mona ta wiedza pochwalić się w sadzie. Zdaje się że pomiar alkomatem (pomiar w wydychanym powietrzu) nie jest dowodem w sądzie i jeśli dobrze to rozegramy w czasie to możemy opóźnić pomiar alkoholu we krwi. Zatem kluczem jest tłumaczenie, że wypiliśmy 2 piwka haustem i od razu wsiedliśmy na rower aby w 20 minut dotrzeć do domu, a tu panowie policjanci zaczęli szukać szpitala i alkohol się zdarzył wchłonąć ;PPPPPP Zatem wystarczy wykazać że mimo że nie mamy alkotestu umiemy korzystać z alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Zmiany już ważne... 15.03.11, 14:58 infobike.pl/text.php?id=38764&from=main Szczególnie zaciekawił mnie ten fragment: "W 2008 r. przed sądem za jazdę po pijanemu stanęło 70 tys. osób, rok później wynik był nieco lepszy –68 tys. osób, ale w 2010 r. znów było ich 70 tys. Liczba złapanych nietrzeźwych rowerzystów od lat utrzymuje się na porównywalnym poziomie. W styczniu tego roku liczba ujawnionych kierujących pojazdami niemechanicznymi pod wpływem alkoholu wzrosła o 2300 osób. Wyrok za jazdę w stanie nietrzeźwości odsiaduje dziś ponad 2,5 tys. rowerzystów, kilkuset czeka na odbycie kary, a ponad 40 tys. dostało wyrok w zawieszeniu..." A więc wyraźnie widać, że ten restrykcyjny przepis kompletnie nie zdaje egzaminu. Statystyki są nieubłagane. Tylko policja się cieszy (szczególnie w małych miejscowościach), bo ma uzasadnienie dla swojego nieróbstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood Tak to się robi IP: *.internetia.net.pl 17.03.11, 06:42 Tak to się robi w polsce Odpowiedz Link Zgłoś