Kto z Was lubi jeździć na rowerze?

27.12.10, 15:39
 
    • Gość: on_ Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.wroclaw.hypnet.pl 27.12.10, 18:55
      Zasadniczo to ja, tylko nie o tej porze roku, aż takim zboczeńcem rowerowym to nie jestem.
      Bardziej w okresie wiosenno-letnim.
      A dlaczego pytasz?
      • mountain_biker Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 27.12.10, 19:27
        Zboczenie to inaczej odchylenie od normy. Ja jeżdżę na rowerze cały rok i nie widzę żadnego sensownego powodu, żebym musiał w zimie z jazdy nim rezygnować. To, że spora część rowerzystów z powodu zimna i śliskiej nawierzchni wymięka nie znaczy jeszcze, że jeżdżący w zimie są zboczeńcami.
        • Gość: on_ Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.wroclaw.hypnet.pl 27.12.10, 20:01
          No wiesz, w sumie to każdego indywidualna sprawa czy lubi jeżdzić w taką pogodę czy nie. Ja osobiście, po kilku nieprzyjemnych sytuacjach zrezygnowałem z tego sportu okresie zimowym, bardzo wczesna pora kiedy to trzeba jechać do pracy, a co za tym idzie "lodowisko" na drodze, bo nie zawsze jest możliwość "bezpiecznej" jazdy ścieżką rowerową.
          A zaufania do kierowców to ja nie mam , po ostatnim złamanym obojczyku.
          Ale z drugiej strony podziwiam tych co nawet w największe mrozy i w największe ślizgawice jeżdzą.

          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 28.12.10, 10:54
            > No wiesz, w sumie to każdego indywidualna sprawa czy lubi jeżdzić w taką pogodę
            > czy nie. Ja osobiście, po kilku nieprzyjemnych sytuacjach zrezygnowałem z tego
            > sportu okresie zimowym, bardzo wczesna pora kiedy to trzeba jechać do pracy, a
            > co za tym idzie "lodowisko" na drodze, bo nie zawsze jest możliwość "bezpieczn
            > ej" jazdy ścieżką rowerową.
            Niektórzy są tak "zboczeni" że czekają na zimę aby pojechać tam gdzie jest najwięcej śniegu czyli w góry.
            Przypinają deski do nóg i wyobraź sobie że nie po to aby się zabezpieczyć przed ślizganiem ale właśnie aby się lepiej ślizgać.
            Inni przypinają łyżwy i też szukają miejsca gdzie by się poślizgać.
            Co ciekawe jedni i drudzy są w stanie jeszcze za to płacić i to często niemałe pieniądze.
            Szczególnym zboczeniem jest pakowanie się kilku do samochodu lub jazda w kilka aut na weekend do Austrii.


            Ludzie mają potrzebę ruchu, szukają ładnych widoków.
            Wielu z nich idzie na to co modne bo nie okryli zalet roweru , który jest pozbawiony wad wielu innych sportów.
            Przede wszystkim można go mieć codziennie po pracy .

            Z innych porównań to słyszałem kiedyś w TV ze w sezonie w Szklarskiej Porębie łamie nogę na nartach 5000 osób.
            Zawsze mnie to dziwiło skąd takie upodobanie do tego :)
            Jeżdżę po górach rowerem przez cały rok często co tydzień za wyjątkiem zimy , za to nie rozumiem dlaczego miałbym w zimie rezygnować z tej formy rekreacji skoro można nim jeździć w mieście ?
            Szkoda tylko ze w tym roku tak mało było dni słonecznych tej zimy .
            Oczywiście styl jazdy w zimie jest inny i nie bardzo jest sens wybierać się pod miasto szosówką.
            Nie ma mowy o letnich dystansach ale przyjemnie jest dotrzeć tam gdzie mało kto dociera choćby trzeba było miejscami przepychać rower przez kopny śnieg.

            Nie każdy dzień jest dobry do jazdy po mieście bo bezpośrednio po opadach to trudne.
            Ale rower ma tę zaletę że nie przyrasta do tyłka jak auto.
            Zawsze można cześć trasy pokonać rowerem i przesiąść się na MPK.

            Rower generuje ogromną dawkę endorfin , dlatego nawet jazda w śnieżycy zwykle bywa przyjemna.
            To jak z każdym sportem. Trzeba złapać bakcyla aby odczuwać zwiększona przyjemność.
            No ale aby bakcyla złapać nie wystarczy wsiąść na rower od wielkiego święta, czy 3 razy w roku wyskoczyć na narty.

            Rower oprócz czystej przyjemności daje przyjemność z efektywnego poruszania się po mieście.
            Pozwala uniknąć wielu stresów jakie mają podróżni MPK czy kierowcy.
            Rower daje wolność a wolny człowiek jest szczęśliwy :)
            Czy szczęśliwy człowiek lepiej odczuwa przyjemność niech każdy odpowie sobie sam.
        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 09:53
          mountain_biker napisał:

          > Zboczenie to inaczej odchylenie od normy. Ja jeżdżę na rowerze cały rok i nie w
          > idzę żadnego sensownego powodu, żebym musiał w zimie z jazdy nim rezygnować. To
          > , że spora część rowerzystów z powodu zimna i śliskiej nawierzchni wymięka nie
          > znaczy jeszcze, że jeżdżący w zimie są zboczeńcami.

          Pierwsze zdanie to słuszna teza.
          Trzecie zdanie w pierwszej częsci to logiczne potwierdzenie wcześniej postawionej tezy.
          Druga część trzeciego zdania zaprzecza postawionej, w pierwszym zdaniu, tezie.
    • Gość: Anna Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: 156.17.203.* 28.12.10, 10:13
      Ja lubie. Jezdze caly rok ;) Snieg nie stanowi problemu (wole snieg niz deszcz i kaluze), juz bardziej lod ale to tez sie da przezyc. Po brei sniegowej (jak odwilz przyjdzie) kiepsko tez sie jezdzi. Najgorsze sa jednak wichury. A Wam jakie warunki pogodowe najbardziej przeszkadzaja podczas jazdy?
      • umciaciarumcia Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 09:27
        Popieram, zdecydowanie najgorszy jest silny wiatr.
        Fajny rowerek na śnieg: LINK
        • Gość: Bela Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: 89.228.174.* 29.12.10, 12:09
          Rower daje wolność... szczególnie jak chcesz wejsc na przykład do sklepu:))) wtedy szukasz drzewa i łancucha z wielką kłódką:))) jazda na rowerze w listopadzie albo w zaspach też daje mnóstwo przyjemnosci:) szczególnie jak sie pracuje w garniturze, :))))
          Komedia.
          • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 12:44
            Czasem jak widze rowerzystów z łańcuachmi po kilka kg to im wspołczuję.
            • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 01:25
              > Czasem jak widze rowerzystów z łańcuachmi po kilka kg to im wspołczuję

              A kiedy ostatnio ty swoje klęcząc w śniegu zakładałeś na koła ?
          • garym Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 14:29
            Oj Bela, siedzisz gdzieś sobie na zakichanej wiosce i mało świata widziałeś. Ludzie jeżdżą i w listopadzie i w garniturach, a zapięcia rowerowe są mocowane zgrabnie do roweru. Tytuł wątku, wyraźnie wskazuje jakie osoby są preferowane do wypowiedzi, a jakie powinny go unikać.
            Załóż sobie wątek pt. kto lubi siedzieć w domu pod kocem i tam się wypowiadaj o swoich fascynacjach.
            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 14:45
              garym napisał:

              > Oj Bela, siedzisz gdzieś sobie na zakichanej wiosce i mało świata widziałeś. Lu
              > dzie jeżdżą i w listopadzie i w garniturach, a zapięcia rowerowe są mocowane zg
              > rabnie do roweru.

              W normalnych dla rowerzystów warunkach, codziennie widzę sporo rowerzystów na ddr wzdłuż Powstańców Sl. Do dziś pamiętam jak chyba we wrześniu zobaczyłem jednego w garniturze i cienkim prochowcu. Cała reszta to luźny ubiór (jeansy, szturksy lub rajstopy rowerowe).
              Z zapięciami to różnie, czasem unblock (chyba pewny ale diablo niepraktyczny, albo zwykłe zapięcia albo łańcuchy grubości 2-3 cm.
              • garym Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 14:57
                urko70 napisał:

                > W normalnych dla rowerzystów warunkach, codziennie widzę sporo rowerzystów na d
                > dr wzdłuż Powstańców Sl. Do dziś pamiętam jak chyba we wrześniu zobaczyłem jedn
                > ego w garniturze i cienkim prochowcu. Cała reszta to luźny ubiór (jeansy, sztur
                > ksy lub rajstopy rowerowe).

                czyli każdy tak się ubiera jak mu wygodnie, albo czego potrzebuje w pracy lub w szkole. Niczym taki rowerzysta nie różni od kogoś kto chodzi na pieszo lub jeździ samochodem. Zimą piesi też są cieplej ubrani. W samochodach to różnie, bo jak ktoś godzinę do pracy jedzie to pewnie woli się rozebrać. Trochę może się narazić na mróz gdy wychodzi z samochodu, zanim kurtkę ubierze. Chyba, ze jest taki wygimnastykowany i uda mu się to w aucie zrobić.

                > Z zapięciami to różnie, czasem unblock (chyba pewny ale diablo niepraktyczny, a
                > lbo zwykłe zapięcia albo łańcuchy grubości 2-3 cm.

                ulocki są bardzo praktyczne. W mieście w promieniu 100 m, zawsze znajdziesz choćby jakiś znak, do którego się przypniesz. To prawie zawsze bliżej, niż do najbliższego parkingu lub wolnego miejsca
                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 15:21
                  garym napisał:

                  > urko70 napisał:
                  >
                  > > W normalnych dla rowerzystów warunkach, codziennie widzę sporo rowerzystó
                  > w na d
                  > > dr wzdłuż Powstańców Sl. Do dziś pamiętam jak chyba we wrześniu zobaczyłe
                  > m jedn
                  > > ego w garniturze i cienkim prochowcu. Cała reszta to luźny ubiór (jeansy,
                  > sztur
                  > > ksy lub rajstopy rowerowe).
                  >
                  > czyli każdy tak się ubiera jak mu wygodnie, albo czego potrzebuje w pracy lub w
                  > szkole.

                  Z tej _mojej_ obserwacji wynika cos innego. Wynika, że na rowerach mało kto jeździ w garniturze czy garsonce. Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne. I teraz clou: jesli ktoś potrzebuje w pracy garbnituru czy garsonki to praktycznie uniemożliwia mu to korzystanie z roweru.


                  > Niczym taki rowerzysta nie różni od kogoś kto chodzi na pieszo lub jeź
                  > dzi samochodem.

                  Różni się właśnie ubiorem, oraz wygodą lub raczej niewygodą w poruszaniu się w takim ubraniu na rowerze.

                  > > Z zapięciami to różnie, czasem unblock (chyba pewny ale diablo niepraktyc
                  > zny, a
                  > > lbo zwykłe zapięcia albo łańcuchy grubości 2-3 cm.
                  >
                  > ulocki są bardzo praktyczne. W mieście w promieniu 100 m, zawsze znajdziesz cho
                  > ćby jakiś znak, do którego się przypniesz. To prawie zawsze bliżej, niż do najb
                  > liższego parkingu lub wolnego miejsca

                  Do znaku... no może jak na chwilkę to i owszem ale na dłużej np na czas pracy to bym się bał że w ciągu 5 min ktoś wyjmie na chwilke znak podniesie rower i załozy znak.
                  Poza tym czy przypinanie do znaków drogowych nie jest zakazane?
                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 15:32
                    urko70 napisał:

                    > Z tej _mojej_ obserwacji wynika cos innego. Wynika, że na rowerach mało kto jeź
                    > dzi w garniturze czy garsonce. Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne. I t
                    > eraz clou: jesli ktoś potrzebuje w pracy garbnituru czy garsonki to praktycznie
                    > uniemożliwia mu to korzystanie z roweru.

                    Hm. Powiadasz, że we Wrocławiu uniemożliwia, a w takim Frankfurcie nad Menem nie uniemożliwia, bo takich krawaciarzy na rowerach widuję bardzo wielu, a centrum to jest ich większość wśród rowerzystów.
                    Ciekawe, na czym polega różnica?
                    Jura
                  • garym Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 16:11
                    urko70 napisał:

                    > Z tej _mojej_ obserwacji wynika cos innego. Wynika, że na rowerach mało kto jeź
                    > dzi w garniturze czy garsonce. Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne. I t
                    > eraz clou: jesli ktoś potrzebuje w pracy garbnituru czy garsonki to praktycznie
                    > uniemożliwia mu to korzystanie z roweru.

                    można garnitur w pracy trzymać i się przebrać. Garnitur generalnie jest niewygodny i czymkolwiek byś nie jechał, zawsze pognieciony będzie. W samochodzie nawet bardziej, bo opierasz się o siedzenie

                    > Różni się właśnie ubiorem, oraz wygodą lub raczej niewygodą w poruszaniu się w
                    > takim ubraniu na rowerze.

                    To masz jakieś dziwne spostrzeżenia. Widzę mnóstwo ludzi którzy jeżdżą w "normalnych" ubraniach. choćby tu tacy są:
                    wroclawbicyclechic.blogspot.com/

                    > Do znaku... no może jak na chwilkę to i owszem ale na dłużej np na czas pracy t
                    > o bym się bał że w ciągu 5 min ktoś wyjmie na chwilke znak podniesie rower i za
                    > łozy znak.
                    > Poza tym czy przypinanie do znaków drogowych nie jest zakazane?

                    w centrum wrocławia jest coraz więcej stojaków na rowery, nie trzeba koniecznie do znaków przypinać. Jak jeździsz codziennie w dane miejsce to spokojnie, znajdziesz lepsze miejsce.
                    Owszem kradzież jest problemem, więc jeżeli nie ma się bezpiecznego miejsca, warto pomyśleć o jakimś tanim, nie rzucającym się w oczy rowerze. Niektórzy tez, na stałych miejscach gdzie trzymają rower, mają zapięte ciężkie łańcuchy lub ulocki. Dzięki temu nie muszą ich wozić.
                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 02:14
                    > Z tej _mojej_ obserwacji wynika cos innego. Wynika, że na rowerach mało kto jeź
                    > dzi w garniturze czy garsonce.
                    >Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.
                    Po ulicy jak się przyglądam pieszym to mało kto chodzi w garniturze .
                    Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.

                    Przyglądam się też osobom jeżdżącym autami i tez tylko niewielka cześć jeździ w garniturze .
                    Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.

                    Kiedyś jak był moda na jazdę konną też mało kto jeździł we fraku no chyba że był stangretem.
                    Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.


                    >I t
                    > eraz clou: jesli ktoś potrzebuje w pracy garbnituru czy garsonki to praktycznie
                    > uniemożliwia mu to korzystanie z roweru.
                    Jeśli ktoś potrzebuje w pracy mundury strażaka lub stroju górnika to wcale nie uniemożliwia mu to jazdy rowerem.
                    No chyba ze w twej ograniczonej głowie nie mieści się że można jechać do pracy w stroju swobodnym a nie w uniformie służbowym.

                    Symptomatyczne jest że nazwałeś garnitur garbniturem

                    Masz już garba czy dopiero się o niego starasz ?



                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 09:54
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > Z tej _mojej_ obserwacji wynika cos innego. Wynika, że na rowerach mało k
                      > to jeź
                      > > dzi w garniturze czy garsonce.
                      > >Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.
                      > Po ulicy jak się przyglądam pieszym to mało kto chodzi w garniturze .
                      > Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.

                      Oczywiście, bo najwygodniejszym środkiem transportu jest samochód dlatego w tramwaju czy na rowerze bardzo spotkasz kogoś w garniturze czy garsonce.

                      > Przyglądam się też osobom jeżdżącym autami i tez tylko niewielka cześć jeździ w
                      > garniturze .
                      > Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.

                      Ale często konieczne.

                      > Kiedyś jak był moda na jazdę konną też mało kto jeździł we fraku no chyba że by
                      > ł stangretem.
                      > Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.

                      ROTFL - bo jak była koneiczność ubrania fraka to się jechało powozem, karetą czy innym podobnym.

                      > No chyba ze w twej ograniczonej głowie nie mieści się że można jechać do pracy
                      > w stroju swobodnym a nie w uniformie służbowym.

                      A ja się dziwiłem że kolejny post bez obrażania, uff widzę że wszystko po staremu. tak tak rowerzysto, bo kazdy to ma możliwość i ochotę przebierania się w pracy włacznie z braniem prycznica.

                      > Symptomatyczne jest że nazwałeś garnitur garbniturem
                      >
                      > Masz już garba czy dopiero się o niego starasz ?

                      Bo Ty nigdy nie słyszałeś o literówce?
                      • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 11:54
                        > dlatego w tra
                        > mwaju czy na rowerze bardzo spotkasz kogoś w garniturze czy garsonce.

                        powinno być: "bardzo rzadko"
                        • Gość: benek Ty za rzadko jeździsz tramwajem. IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 13:03
                          > > dlatego w tra
                          > > mwaju czy na rowerze bardzo spotkasz kogoś w garniturze czy garsonce.
                          >
                          > powinno być: "bardzo rzadko"

                          ależ ja to rozumiem i nawet wiem dlaczego tak jest.
                          Ty za rzadko jeździsz tramwajem.


                          • urko70 Re: Ty za rzadko jeździsz tramwajem. 30.12.10, 14:13
                            Gość portalu: benek napisał(a):

                            > > > dlatego w tra
                            > > > mwaju czy na rowerze bardzo spotkasz kogoś w garniturze czy garsonc
                            > e.
                            > >
                            > > powinno być: "bardzo rzadko"
                            >
                            > ależ ja to rozumiem i nawet wiem dlaczego tak jest.

                            To miło.

                            > Ty za rzadko jeździsz tramwajem.

                            Hmm, możesz to jakoś rozwinąć? Bo jakoś nie rozumiem czemu miałbym tracić czas na jeżdżenie tramwajami.
                            • Gość: benek Re: Ty za rzadko jeździsz tramwajem. IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 14:30
                              > Hmm, możesz to jakoś rozwinąć? Bo jakoś nie rozumiem czemu miałbym tracić czas
                              > na jeżdżenie tramwajami.

                              Choćby po to aby twoje słowa ze rzadko widzisz w tramwaju ludzi w garniturach miało sens.
                              Skoro nie jeździsz to jak możesz to wiedzieć ?

                              To tak samo głupio jak wypowiadać się o jeździe rowerem gdy samemu się go nie używa.
                              To co widzisz przez szybę swego auta to tylko czubek góry lodowej.


                              • urko70 Re: Ty za rzadko jeździsz tramwajem. 30.12.10, 14:48
                                Gość portalu: benek napisał(a):

                                > > Hmm, możesz to jakoś rozwinąć? Bo jakoś nie rozumiem czemu miałbym tracić
                                > czas
                                > > na jeżdżenie tramwajami.
                                >
                                > Choćby po to aby twoje słowa ze rzadko widzisz w tramwaju ludzi w garniturach m
                                > iało sens.
                                > Skoro nie jeździsz to jak możesz to wiedzieć ?

                                Zacytuj proszę.

                                > To tak samo głupio jak wypowiadać się o jeździe rowerem gdy samemu się go nie u
                                > żywa.
                                > To co widzisz przez szybę swego auta to tylko czubek góry lodowej.

                                Nie bardzo wiem skąd Ci się to bierze bo ja go uzywam, pisałem przecież, że nawet nie dawno tylko na rowerze dojeżdżałem do pracy.
                                • Gość: benek Re: Ty za rzadko jeździsz tramwajem. IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 12:25
                                  > Nie bardzo wiem skąd Ci się to bierze bo ja go uzywam, pisałem przecież, że naw
                                  > et nie dawno tylko na rowerze dojeżdżałem do pracy.

                                  tyle zbędnych dyskusji ze nie mogę pamiętać co kto pisał.
                                  Nawet największy wróg rowerów prezydent Dutkiewicz deklaruje ze jeździ rowerem.

                                  Wczoraj po naszej rozmowie sprawdzałem w autach ile osób jeździ w garniturach .
                                  Po kilkudziesięciu minutach znudziło mi się liczenie aut i nie zauważyłem nikogo w garniturze.Jeśli ktoś nie lubi swego garnituru to mogę mu tylko współczuć ze podwójnie traci bo nie może polubić roweru.
                                  Tajemnica tkwi w czym innym.
                                  Rower lubią ludzie wolni a tacy z reguły nie lubią garniturów .
                                  Dlatego rowerzyści wybierają pracę w której nie czują się skrepowani i to jest przyczyną że tak mało garniturów jeździ na rowerze a nie to że ci ludzie przesiadają się na auta.


                      • Gość: benek Garbnitur IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 12:59
                        > Oczywiście, bo najwygodniejszym środkiem transportu jest samochód dlatego w tra
                        > mwaju czy na rowerze bardzo spotkasz kogoś w garniturze czy garsonce.
                        >
                        Potwierdzam.
                        Powinni z niego korzystać inwalidzi i osoby niepełnosprawne fizycznie np grubasy, lenie itd.
                        Z tego wywodu wynika ze wzrost ilości aut w Polsce ma związek z ilością sprzedanych garniturów.


                        > > Przyglądam się też osobom jeżdżącym autami i tez tylko niewielka cześć je
                        > ździ w
                        > > garniturze .
                        > > Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.
                        >
                        > Ale często konieczne.
                        Ludzie którzy tak twierdza są często nazywani kretynami.
                        Auto najbardziej potrzebuje hydraulik i dostawca towaru do sklepu.
                        Jak wiemy przedstawiciele tych zawodów swa prace wykonują w garniturach.
                        Jak wiemy to Polskę zbudowali ludzie w garniturach.Reszta to plebs których nie stać na auta.
                        znamy te idiotyzmy wypowiadane przez lata np przez bele.


                        > ROTFL - bo jak była koneiczność ubrania fraka to się jechało powozem, karetą cz
                        > y innym podobnym.
                        Serio ?
                        I nie gniotły się ?

                        > A ja się dziwiłem że kolejny post bez obrażania, uff widzę że wszystko po stare
                        > mu.
                        Powtarzam że człowiek który uzasadnia konieczność jazdy autem faktem posiadania garnituru musi mieć coś z głową.


                        tak tak rowerzysto, bo kazdy to ma możliwość i ochotę przebierania się w pr
                        > acy włacznie z braniem prycznica
                        A po co głupcom to fundować ? Widocznie szef nie wierzy, że się przesiądziecie z auta.
                        Przebieralnia czy prysznic to zbyt wielki luksus jak na twoja dziadowska firmę.
                        Jak będziesz zmieniał pracę to poszukaj sobie takiej koło szaletu miejskiego bo może w firmie nie będzie kibli.
                        Dogadaj się z babcią klozetową to ci może pozwoli się przebierać w garnitur.

                        > > Symptomatyczne jest że nazwałeś garnitur garbniturem
                        > >
                        > > Masz już garba czy dopiero się o niego starasz ?
                        >
                        > Bo Ty nigdy nie słyszałeś o literówce?
                        słyszałem ale każdy wie ze jak ktoś się nie rusza to garba dostaje czy inną dysfunkcję.
                        Dlatego to mnie tak rozbawiło.
                        Garb-ni-tour to okrycie do maskowania garba nie nadające się do podróży.
                        • urko70 Re: Garbnitur 30.12.10, 14:28
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Oczywiście, bo najwygodniejszym środkiem transportu jest samochód dlatego
                          > w tra
                          > > mwaju czy na rowerze bardzo spotkasz kogoś w garniturze czy garsonce.
                          > >
                          > Potwierdzam.

                          To miło.

                          > Powinni z niego korzystać inwalidzi i osoby niepełnosprawne fizycznie np grubas
                          > y, lenie itd.

                          I korzystają ale w głównej mierze korzystają normalni bo im wy-god-niej.


                          > Z tego wywodu wynika ze wzrost ilości aut w Polsce ma związek z ilością sprzeda
                          > nych garniturów.

                          A to tylko wg Ciebie.


                          > > > Przyglądam się też osobom jeżdżącym autami i tez tylko niewielka cz
                          > eść je
                          > > ździ w
                          > > > garniturze .
                          > > > Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne.
                          > >
                          > > Ale często konieczne.
                          > Ludzie którzy tak twierdza są często nazywani kretynami.

                          Często przez kretynów.

                          > Auto najbardziej potrzebuje hydraulik i dostawca towaru do sklepu.
                          > Jak wiemy przedstawiciele tych zawodów swa prace wykonują w garniturach.
                          > Jak wiemy to Polskę zbudowali ludzie w garniturach.Reszta to plebs których nie
                          > stać na auta.
                          > znamy te idiotyzmy wypowiadane przez lata np przez bele.

                          A Ty uważasz, ze robotnicy? rotfl
                          To prześledz historię PRLu ze szczególnym uwzględnieniem stanu w którym ona się znalazła na końcu.


                          > > ROTFL - bo jak była koneiczność ubrania fraka to się jechało powozem, kar
                          > etą cz
                          > > y innym podobnym.
                          > Serio ?
                          > I nie gniotły się ?

                          :D

                          > > A ja się dziwiłem że kolejny post bez obrażania, uff widzę że wszystko po
                          > stare
                          > > mu.
                          > Powtarzam że człowiek który uzasadnia konieczność jazdy autem faktem posiadania
                          > garnituru musi mieć coś z głową.

                          Ja tego nie uzasadniałem, ja wskazywałem że w garniturze na rowerze jest bardzo niewygodnie, ze w aucie jest znacznei wygodniej.
                          A atuty jazdy autem argumentuję czyms innym.
                          Ale proszę bardzo, jak chcesz to dojezdzaj do pracy 2x8 km w garniturze, Twoja sprawa.


                          > tak tak rowerzysto, bo kazdy to ma możliwość i ochotę przebierania się w pr
                          > > acy włacznie z braniem prycznica
                          > A po co głupcom to fundować ?

                          Czyli po staremu... jak ktos nie roweryzsta to glupiec. OK.

                          > Widocznie szef nie wierzy, że się przesiądziecie
                          > z auta.

                          Szef (?) :)

                          > Przebieralnia czy prysznic to zbyt wielki luksus jak na twoja dziadowska firmę.
                          > Jak będziesz zmieniał pracę to poszukaj sobie takiej koło szaletu miejskiego bo
                          > może w firmie nie będzie kibli.
                          > Dogadaj się z babcią klozetową to ci może pozwoli się przebierać w garnitur.

                          Skąd wiesz, ze dziadowwska, skad wiesz ze u mnie nie ma, jak ma znaczenie czy u mnie jest czy nie ma,.... nic nei wiesz ale zaczyansz wycieczki osobiste a potem się dziwicie że tak się Was postrzega.


                          >
                          > > > Symptomatyczne jest że nazwałeś garnitur garbniturem
                          > > >
                          > > > Masz już garba czy dopiero się o niego starasz ?
                          > >
                          > > Bo Ty nigdy nie słyszałeś o literówce?
                          > słyszałem ale każdy wie....

                          Tia.... - no to już widzę co sobą reprezentujesz.
                          • Gość: benek Re: Garbnitur IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 14:37
                            > > Powinni z niego korzystać inwalidzi i osoby niepełnosprawne fizycznie np
                            > grubas
                            > > y, lenie itd.
                            >
                            > I korzystają ale w głównej mierze korzystają normalni bo im wy-god-niej

                            Wygodniej to było gdy takich głupków było mniej na drogach. Posłuchaj sobie co mówią kierowcy o jeżdżeniu autem po Wrocławiu .
                            Auto nie służy do wygody ale do przemieszczania się.
                            Trzeba nie mieć równo pod sufitem aby rezygnować z podstawowej funkcji auta dla wygody.
                            Tak samo głupotą jest pozbawiać się samemu przyjemności z jazdy rowerem.
                            Wygoda w aucie jest potrzebna podczas wielogodzinnej podróży po kraju.
                            W mieście ważniejsza jest punktualność i zwolnienie z konieczności szukania miejsca do zaparkowania.


                          • Gość: benek Re: Garbnitur IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 14:45
                            > > Z tego wywodu wynika ze wzrost ilości aut w Polsce ma związek z ilością s
                            > przeda
                            > > nych garniturów.
                            >
                            > A to tylko wg Ciebie.

                            No przecież tylko ten jeden powód podałeś dlaczego ludzie nadużywają aut.
                            Dlaczego jada wzdłuż lini tramwajowej autem do pracy .
                            Dlaczego narzekają na brak miejsc parkingowych mimo ze pod oknami formy jeżdżą autobusy czy tramwaje.
                            To ty sugerujesz ze formy nie stać na zorganizowanie przebieralni lub prysznica lecz stać na utrzymywanie parkingu na kilkaset aut lub na notoryczne spóźnienia spowodowane korkami .
                            Nie wydaje ci się ze niektórzy mają nierówno pod sufitem i ze liczba "niektórych" systematycznie rośnie , tak jakby głupota była zaraźliwa ?


                            • urko70 Re: Garbnitur 30.12.10, 14:54

                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > > Z tego wywodu wynika ze wzrost ilości aut w Polsce ma związek z ilo
                              > ścią s
                              > > przeda
                              > > > nych garniturów.
                              > >
                              > > A to tylko wg Ciebie.
                              >
                              > No przecież tylko ten jeden powód podałeś dlaczego ludzie nadużywają aut.

                              Cytaty, benek, cytaty bo wszystko Ci się miesza
                              Tu rozmowa była o wygodzie, wygodzie w garniturze na rowerze.
                              Za korzsytaniem z samochodów przemawiają zupełnie inne argumenty.

                              > Dlaczego jada wzdłuż lini tramwajowej autem do pracy .
                              > Dlaczego narzekają na brak miejsc parkingowych mimo ze pod oknami formy jeżdżą
                              > autobusy czy tramwaje.
                              > To ty sugerujesz ze formy nie stać na zorganizowanie przebieralni lub prysznica

                              Nic takiego nie pisalem, pisalem ze nie ma i tyle.

                              > lecz stać na utrzymywanie parkingu na kilkaset aut lub na notoryczne spóźnieni
                              > a spowodowane korkami .

                              O tym tez nie pisalem.

                              > Nie wydaje ci się ze niektórzy mają nierówno pod sufitem i ze liczba "niektóryc
                              > h" systematycznie rośnie , tak jakby głupota była zaraźliwa ?

                              ?
                              • Gość: benek Re: Garbnitur IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 12:31
                                > Cytaty, benek, cytaty bo wszystko Ci się miesza
                                > Tu rozmowa była o wygodzie, wygodzie w garniturze na rowerze.
                                > Za korzsytaniem z samochodów przemawiają zupełnie inne argumenty.
                                jakie ?
                                Pewnie więcej osób drabiny wozi niż nosi garnitury ?
                                Auto się używa bo się je ma .
                                JAk się je ma to się nosi inne ubiory.
                                JAk sie za dużo jedzi to kondycja siada.

                                Jak w tej sytuacji korzystać z roweru choćby sporadycznie gdy szef w jeden dzień w tygodniu pozwala na swobodny ubiór ?
                                To przyzwyczajenie graniczące z nałogiem tak jak palenie fajek czy picie alkoholu.
                                Tu tez jest to synonimem elegancji (tytoń i alkohol) ale jeśli się nadużywa tak jak auta to jest syf ( smród i nałóg).
                          • Gość: benek Re: Garbnitur IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 14:55
                            > A Ty uważasz, ze robotnicy? rotfl
                            tak robotnicy.
                            Jeździsz po drodze którą zbudowali robotnicy.
                            Robili widac bez garniturów i bez aut bo droga trzyma się 100 lat


                            > To prześledz historię PRLu ze szczególnym uwzględnieniem stanu w którym ona się
                            > znalazła na końcu.
                            Od czasu gdy zamknęliśmy fabryki mammy syf.
                            Chodzisz po chodnikach które maja 30-40 lat i właśnie się rozpadają bo za dużo gryzipiórków w garniturach udaje że pracuje.
                            Efektem ich pracy to będą za kilka lat wielogodzinne korki.
                            nadmiar tych w garniturach a brak robotników powoduje że nie potrafimy wchłonąć funduszy unijnych.
                            Pewnie z powodu nadmiaru garniturów rząd wycofuje się z połowy przetargów na drogi.
                            Budżet Wrocławia spadł w ciągu roku z 4 na 3 mld a niedługo fabryki będą przenoszone do krajów gdzie jest tańsza siła robocza ( a dokładniej mniej garniturowców).
                            Wtedy budżet jeszcze bardziej się skurczy.
                            • urko70 Re: Garbnitur 30.12.10, 15:41
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > A Ty uważasz, ze robotnicy? rotfl
                              > tak robotnicy.
                              > Jeździsz po drodze którą zbudowali robotnicy.
                              > Robili widac bez garniturów i bez aut bo droga trzyma się 100 lat

                              No to ja już wszystko rozumiem.
                              Mylisz siłę fizyczną wykorzystywana do pracy z tymi którzy nią kierują

                              > > To prześledz historię PRLu ze szczególnym uwzględnieniem stanu w którym o
                              > na się
                              > > znalazła na końcu.
                              > Od czasu gdy zamknęliśmy fabryki mammy syf.
                              > Chodzisz po chodnikach które maja 30-40 lat i właśnie się rozpadają bo za dużo
                              > gryzipiórków w garniturach udaje że pracuje.
                              > Efektem ich pracy to będą za kilka lat wielogodzinne korki.
                              > nadmiar tych w garniturach a brak robotników powoduje że nie potrafimy wchłonąć
                              > funduszy unijnych.
                              > Pewnie z powodu nadmiaru garniturów rząd wycofuje się z połowy przetargów na dr
                              > ogi.
                              > Budżet Wrocławia spadł w ciągu roku z 4 na 3 mld a niedługo fabryki będą przeno
                              > szone do krajów gdzie jest tańsza siła robocza ( a dokładniej mniej garniturowc
                              > ów).
                              > Wtedy budżet jeszcze bardziej się skurczy.

                              Ty serio czy to jakas prowokacja?
                              A jednak na czele kazdej większej firmy stoi "garniturowiec" bo to on zwiększa efektywniość robotników... ech szkoda gadać.

                              Ale ubawiłeś mnie przednie. :)
                              • Gość: benek Re: Garbnitur IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 12:48
                                > No to ja już wszystko rozumiem.
                                > Mylisz siłę fizyczną wykorzystywana do pracy z tymi którzy nią kierują
                                Bzdura .Robotnikiem może być tez majster czy kierownik kotry zna swoją robote bo był kierownikiem.
                                Dziś ludzi "pracy" brakuje. Nie szkolimy tak jak kiedyś inżynierów czy architektów.
                                Postawiliśmy na to aby pracować w obcych firmach , które będą płacić podatki za które kupimy wyroby zagraniczne.
                                Jedyne co nie możemy kupić to np drogi dlatego po nich widać ile potrafimy zrobić.
                                To gruchnie bo II Szwajcarii nie zdołamy zrobić a to co mamy po Niemcach czy komunie z czasem się rozleci.

                                Trywializując to im więcej będziemy mieli garniturów tym bardziej zaniedbane będzie miasto.

                                > A jednak na czele kazdej większej firmy stoi "garniturowiec" bo to on zwiększa
                                > efektywniość robotników... ech szkoda gadać.
                                >

                                A czym ty mówisz ?
                                Widzisz we meni wroga garnituru ?
                                W garniturze to za Niemca do roboty chodził każdy robotnik.
                                Chodzi o to że dziś jak ktoś ma "garnitur" to uważa się za lepszego od tego co go nie ma .
                                To się przełożyło na posiadanie auta.
                                Ale te czasy gdy garnitur czy auto stanowiły o statusie społecznym dawno minęły.
                                Dziś garnitur jest potrzebny aby w banku przystawiać pieczątki a auto aby garnituru nie pognieść w tramwaju lub na rowerze.
                                Smutne to ale co zrobić.
                                Jak ktoś chce być niewolnikiem to nim zostaje.
                                Ale właśnie wielu pracowników najemnych szuka w rowerze wolności

                                > Ale ubawiłeś mnie przednie. :
                                Widzisz jednych bawi jazda na rowerze a innych bawią poglądy adwersarzy.
                                Smutne to ze ci co nie wyobrażają sobie życia bez garnituru i auta nie zaznają uroków roweru.
                                Tacy ludzie nawet gdyby im dać służbowy rower i jeszcze płacić za dojeżdżanie znajdą powód aby tego nie robić
                                link
                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 02:28
                    > > Niczym taki rowerzysta nie różni od kogoś kto chodzi na pieszo lub jeź
                    > > dzi samochodem.
                    >
                    > Różni się właśnie ubiorem, oraz wygodą lub raczej niewygodą w poruszaniu się w
                    > takim ubraniu na rowerze.
                    No przecież rowerzyści jak pisałeś jeżdżą w strojach wygodnych .
                    Z tych samych względów wybierają wygodny rower rezygnując z auta.

                    ty nie rozumeisz jakie idiotyzmy proponujesz.
                    Ludzie wybeirają to co dobre a ty próbujesz odwracac kota ogonem .
                    Z powodu jednej wady że musisz pracować w garniturze uzasadniasz drugą wadę ze musisz jeździc autem.
                    To może dopisz ze niedługo będziesz się wszędzie spóźniał i zrób wadę ze jadą rowerem nie wolno się nigdzie spóźniać.


                    To logiczny ciąg zdarzeń.
                    Pracujesz w garniturze i musisz go zabierać do domu.
                    Do wożenia garnituru musisz mieć auto bo gdyby nie on jechałbyś sobie w wygodnym stroju rowerem :)
                    Ponieważ jesteś skazany na auto to ma to usprawiedliwić ze jak już je masz to nie tylko do pracy nim jeździsz ale wszędzie.
                    Kolejnym następstwem tak głupiego wykorzystania auta jest głupie gadanie.
                    Ponieważ nie wypada ci źle mówić o aucie bo bez niego straciłbyś garnitur czyli pracę, to twoim konikiem stało się narzekanie na rowery.
                    Tak to jedna głupota ciągnie za sobą ciąg następnych.
                    Ty jesteś tylko małym nieistotnym trybikiem w tym ciągu zdarzeń.
                    Nie wiem czy jesteś dodatkiem do garnituru czy do auta.
                    Nie wsiadaj na rower bo stracisz poczucie własnej wartości.
                    Kup sobie drogie auto i najlepiej duże bo wkrótce ci się przyda.
                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 09:48
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Niczym taki rowerzysta nie różni od kogoś kto chodzi na pieszo lub
                      > jeź
                      > > > dzi samochodem.
                      > >
                      > > Różni się właśnie ubiorem, oraz wygodą lub raczej niewygodą w poruszaniu
                      > się w
                      > > takim ubraniu na rowerze.
                      > No przecież rowerzyści jak pisałeś jeżdżą w strojach wygodnych .

                      Właśnie, do których to strojów garnitur czy garsonka raczej sie nie zalicza - dlatego też praktycznie w tych strojach ich nie widać na ulicach.

                      > Z tych samych względów wybierają wygodny rower rezygnując z auta.

                      :)

                      > ty nie rozumeisz jakie idiotyzmy proponujesz.

                      Wklej prosze co zaproponowałem.

                      > Ludzie wybeirają to co dobre a ty próbujesz odwracac kota ogonem .

                      Ależ nie..., ja się z tym całkowicie zgadzam, powtórzę żeby Ci się utrwaliło: całkowicie się zgadzam z tym, że ludzie wybierają to co im wygodne / wygodniejsze. Czyli najczęsciej samochody.


                      > Z powodu jednej wady że musisz pracować w garniturze uzasadniasz drugą wadę ze
                      > musisz jeździc autem.

                      Ja muszę!?! Pogieło Cię? od wielu lat nie muszę zakłądać garnituru!
                      Ale inni i owszem jest to logiczne, dojazd 5,10,15 km w garniturze na rowerze to byłby niezły ubaw.

                      > Nie wsiadaj na rower bo stracisz poczucie własnej wartości.
                      > Kup sobie drogie auto i najlepiej duże bo wkrótce ci się przyda.

                      Powtarzam: ja mam rower i lubie na nim jeździć, swego czasu tylko na nim dojeżdżałem do pracy, mam też auto w zasadzie dwa auta, czasem jeżdżę też motorem i korzystając z tego wszystgkiego umiem z dystansem ocenić co jest wygodniejsze sprawniejsze szybsze.
                      • Gość: pozdrawiam Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 10:01
                        A kogo to trollu obchodzi? Ja nie mam rowera i nie mam auta, a się tym nie chwalę.
                      • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 12:15
                        urko70 napisał:

                        > Powtarzam: ja mam rower i lubie na nim jeździć, swego czasu tylko na nim dojeżd
                        > żałem do pracy, mam też auto w zasadzie dwa auta, czasem jeżdżę też motorem i k
                        > orzystając z tego wszystgkiego umiem z dystansem ocenić co jest wygodniejsze sp
                        > rawniejsze szybsze.

                        Zapomniałeś dodać "co jest dla mnie wygodniejsze, sprawniejsze, szybsze. Wszystko jest OK, dopóki swoich norm nie narzucasz wszystkim i nie sugerujesz np. że jesli ktoś ma w pracy obowiązkowy garnitur i dojeżdża do pracy 10-15 km rowerem, to znaczy, że ma cos z głową.
                        Jura

                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 12:42
                          jureek napisał:

                          > urko70 napisał:
                          >
                          > > Powtarzam: ja mam rower i lubie na nim jeździć, swego czasu tylko na nim
                          > dojeżd
                          > > żałem do pracy, mam też auto w zasadzie dwa auta, czasem jeżdżę też motor
                          > em i k
                          > > orzystając z tego wszystgkiego umiem z dystansem ocenić co jest wygodniej
                          > sze sp
                          > > rawniejsze szybsze.
                          >
                          > Zapomniałeś dodać "co jest dla mnie wygodniejsze, sprawniejsze, szybsze.

                          Wcale nie zapomniałem. Wypowiadam się za siebie (a to że "przypadkiem" takie odbieranie wygody jest powszechne to cóż...)

                          > Wszystko jest OK, dopóki swoich norm nie narzucasz wszystkim

                          Wskaż proszę podstwy tej sugestii jakobym komukolwiek coś narzucał.

                          > i nie sugerujesz
                          > np. że jesli ktoś ma w pracy obowiązkowy garnitur i dojeżdża do pracy 10-15 km
                          > rowerem, to znaczy, że ma cos z głową.

                          I tu też pięknie proszę o cytat z mojej wypowiedzi gdzie pisałem że taki ktoś ma coś z głową.
                          • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 13:18
                            urko70 napisał:

                            > Wcale nie zapomniałem. Wypowiadam się za siebie (a to że "przypadkiem" takie od
                            > bieranie wygody jest powszechne to cóż...)

                            No właśnie cóż takiego? Mógłbyś dokończyć te trzy kropki? Ta powszechność też jest zresztą względna. Nie powiesz chyba, że pracownicy frankfurckich banków i towarzystw ubezpieczeniowego nie są ludźmi wygodnymi?

                            > Wskaż proszę podstwy tej sugestii jakobym komukolwiek coś narzucał.

                            Np. tutaj: "Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne. I teraz clou: jesli ktoś potrzebuje w pracy garbnituru czy garsonki to praktycznie uniemożliwia mu to korzystanie z roweru."
                            Piszesz to takim tonem, jakby były to prawdy powszechnie obowiązujace, a nie tylko Twój pogląd.

                            > I tu też pięknie proszę o cytat z mojej wypowiedzi gdzie pisałem że taki ktoś m
                            > a coś z głową.

                            Nie napisałeś tego wprost. Cały czas przebija z Twoich wypowiedzi taki ton wyższości - ja jestem normalny, a kto postępuje inaczej niż ja to uważam za normalne, to ma coś z głową.
                            Chciażby podkreślanie, że Ty potrafisz coś tam z dystansem ocenić, sugeruje, że inni nie podzielający Twoich ocen tego nie potrafią.
                            Jura
                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 14:09
                              jureek napisał:

                              > urko70 napisał:
                              >
                              > > Wcale nie zapomniałem. Wypowiadam się za siebie (a to że "przypadkiem" ta
                              > kie od
                              > > bieranie wygody jest powszechne to cóż...)
                              >
                              > No właśnie cóż takiego? Mógłbyś dokończyć te trzy kropki? Ta powszechność też j
                              > est zresztą względna. Nie powiesz chyba, że pracownicy frankfurckich banków i t
                              > owarzystw ubezpieczeniowego nie są ludźmi wygodnymi?

                              Tu nie ma co dokańczać, ot taka figura stylistyczna.
                              Moim zdaniem nie jest względna i wskazuje na to ilość ludzi, którzy mają wybór i korzystają z aut. Co do przywoływanych przez Ciebie osób: nie wiem znam tamtych realiów, może oni pracują w znacznie trudniej dostepnych dla auta miejscach niż to jest we Wrocławiu.

                              > > Wskaż proszę podstwy tej sugestii jakobym komukolwiek coś narzucał.
                              >
                              > Np. tutaj: "Jest to najzwyczajniej w świecie niewygodne. I teraz clou: jesli kt
                              > oś potrzebuje w pracy garbnituru czy garsonki to praktycznie uniemożliwia mu to
                              > korzystanie z roweru."
                              > Piszesz to takim tonem, jakby były to prawdy powszechnie obowiązujace, a nie ty
                              > lko Twój pogląd.

                              Czyli nie odróżniasz wyrażania poglądu od narzucania innym ludziom swoich norm.

                              Teraz ja mam pytanie: czy widujesz istotną ilość ludzi we Wrocławiu w garniturach czy garsonkach jeżdżących na rowerach(?) jesli tak to gdzie? - chciałbym to zobaczyć.

                              > > I tu też pięknie proszę o cytat z mojej wypowiedzi gdzie pisałem że taki
                              > ktoś m
                              > > a coś z głową.
                              >
                              > Nie napisałeś tego wprost.

                              BŁĄD! Ani wprost ani nie wprost. Więc bardzo proszę nie przypisuj mi swoich fantazji, dobrze?
                              Spierajmy się ale opierajmy się na wypowiedziach a nie domysłach bo to TYLKO doprowadzi do nieporozumień.


                              > Cały czas przebija z Twoich wypowiedzi taki ton wyżs
                              > zości - ja jestem normalny, a kto postępuje inaczej niż ja to uważam za normaln
                              > e, to ma coś z głową.

                              Jw przypisujesz mi coś czego nie wypowiedziałem. Ale OK, wyjkdź na wrocławską ulicę i policz ludzi na rowerach ubranych w garnitury. Że co (?) pogoda nie za bardzo, ok to moze w marcu (?) rano ok ale popoludniu moze padać. Albo jeszcze inaczej, napisz rpostymi słowami: ilu znasz albo widziales rowerzystów w garniturach którzy dojezdzają do pracy 10km?

                              > Chciażby podkreślanie, że Ty potrafisz coś tam z dystansem ocenić, sugeruje, że
                              > inni nie podzielający Twoich ocen tego nie potrafią.

                              Heh.... jak zapytam gdzie widzisz to podkreslenie to znów napiszesz "no wprost to tego nie podkresliles...". Znów przypisuejsz mi Twoje tezy :(.
                              Jakbys przeczytał to na spokojnie bez emocji, jakbys uwzglednil wypowieź na którą odpowiadałem to bys zrozumiał, że chodzi mi o to, że nie obcy mi jest rower ale uważam że w garniturze wygodniej jest samnochodem.

                              Proszę... nie przypisuj mi czegoś czego nei napsiałem, jak nie jestes pewien to zapytaj wprost. Będzie łatwiej się dogadać - no chyba że nie o to chodzi.
                              • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 14:27
                                urko70 napisał:

                                > Proszę... nie przypisuj mi czegoś czego nei napsiałem, jak nie jestes pewien to
                                > zapytaj wprost.

                                OK. Pytam wprost. Uważasz, że jeżeli ktoś dojeżdża rowerem do pracy, a w pracy wymagane jest, by nosił garnitur, jest nienormalny?
                                Jura
                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 14:41
                                  jureek napisał:

                                  > urko70 napisał:
                                  >
                                  > > Proszę... nie przypisuj mi czegoś czego nei napsiałem, jak nie jestes pew
                                  > ien to
                                  > > zapytaj wprost.
                                  >
                                  > OK. Pytam wprost. Uważasz, że jeżeli ktoś dojeżdża rowerem do pracy, a w pracy
                                  > wymagane jest, by nosił garnitur, jest nienormalny?

                                  Czemu nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie?

                                  To zależy, od wielu czynników:
                                  1. czy ma do pracy 2 czy 15 km (w sumie30)
                                  2. czy rozumiesz to w znaczeniu choroby psychicznej czy przyjętej w danych warunkach normy
                                  3. zalezy od pogody
                                  4. zalezy od roweru

                                  Jesli ktoś lubi to niech sobie dojezdza i 15 km do pracy w garniturze ale normą to nie jest przynajmnije nie tu i nie teraz.
                                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 15:43
                                    urko70 napisał:

                                    > Czemu nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie?

                                    Które? Może postaw je jeszcze raz, bo zaczynam się gubić, które Twoje pytania są retoryczne, a na które oczekujesz odpowiedzi.

                                    > To zależy, od wielu czynników:
                                    > 1. czy ma do pracy 2 czy 15 km (w sumie30)

                                    Załóżmy, że ma 15

                                    > 2. czy rozumiesz to w znaczeniu choroby psychicznej czy przyjętej w danych waru
                                    > nkach normy

                                    Rozumiem tak, jak potocznie się to słowo rozumie.
                                    Nie wiem o jakiej przyjętej w danych warunkach normie mówisz? To dojazdy do pracy też podlegają normowaniu? Pierwsze słyszę.

                                    > 3. zalezy od pogody

                                    Załóżmy, że nie pada.

                                    > 4. zalezy od roweru

                                    Załóżmy, że góral, ale z błotnikami.

                                    > Jesli ktoś lubi to niech sobie dojezdza i 15 km do pracy w garniturze ale normą
                                    > to nie jest przynajmnije nie tu i nie teraz.

                                    A z którą normą jest to niezgodne? Z PN, DIN czy może EN?
                                    Poza tym nie pytałem o zgodność z normą, lecz o to, czy kogoś takiego nazwałbyś nienormalnym.
                                    Jura
                                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 23:24
                                      jureek napisał:

                                      > urko70 napisał:
                                      >
                                      > > Czemu nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie?
                                      >
                                      > Które? Może postaw je jeszcze raz, bo zaczynam się gubić, które Twoje pytania s
                                      > ą retoryczne, a na które oczekujesz odpowiedzi.

                                      Proszę bardzo, poniżej plus karniak: co w nim sugerowało, że to retoryczne?
                                      "Teraz ja mam pytanie: czy widujesz istotną ilość ludzi we Wrocławiu w garniturach czy garsonkach jeżdżących na rowerach(?) jesli tak to gdzie? - chciałbym to zobaczyć. "



                                      > > To zależy, od wielu czynników:
                                      > > 1. czy ma do pracy 2 czy 15 km (w sumie30)
                                      >
                                      > Załóżmy, że ma 15
                                      >
                                      > > 2. czy rozumiesz to w znaczeniu choroby psychicznej czy przyjętej w danyc
                                      > h waru
                                      > > nkach normy
                                      >
                                      > Rozumiem tak, jak potocznie się to słowo rozumie.
                                      > Nie wiem o jakiej przyjętej w danych warunkach normie mówisz? To dojazdy do pra
                                      > cy też podlegają normowaniu? Pierwsze słyszę.

                                      Potocznie również się to różnie rozumie dlatego ja rozróżniam chorobę psych od sytuacji kiedy ktoś się zachowuje inaczej niz cala reszta.
                                      Normą u nas NIE JEST jazda w garniturze na rowerze na odcinku 15km.

                                      > > 3. zalezy od pogody
                                      >
                                      > Załóżmy, że nie pada.

                                      Rano, a popoludniu mozę padać.

                                      > > 4. zalezy od roweru
                                      >
                                      > Załóżmy, że góral, ale z błotnikami.
                                      >
                                      > > Jesli ktoś lubi to niech sobie dojezdza i 15 km do pracy w garniturze ale
                                      > normą
                                      > > to nie jest przynajmnije nie tu i nie teraz.
                                      >
                                      > A z którą normą jest to niezgodne? Z PN, DIN czy może EN?

                                      Podobną do tej która zakazuje pierdzieć w towarzystwie.
                                      Normą wyznaczoną przez zachowania społeczne.

                                      > Poza tym nie pytałem o zgodność z normą, lecz o to, czy kogoś takiego nazwałbyś
                                      > nienormalnym.

                                      W odniesieniu do obowiązującej ww normy i owszem to zachowanie nie byłoby normalne - (przecież miałeś to napisane tylko innym słowami).
                                      • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 23:41
                                        urko70 napisał:

                                        > Proszę bardzo, poniżej plus karniak: co w nim sugerowało, że to retoryczne?
                                        > "Teraz ja mam pytanie: czy widujesz istotną ilość ludzi we Wrocławiu w garnitur
                                        > ach czy garsonkach jeżdżących na rowerach(?) jesli tak to gdzie? - chciałbym to
                                        > zobaczyć. "

                                        Nie, we Wrocławiu nie widuję.

                                        > Potocznie również się to różnie rozumie dlatego ja rozróżniam chorobę psych od
                                        > sytuacji kiedy ktoś się zachowuje inaczej niz cala reszta.
                                        > Normą u nas NIE JEST jazda w garniturze na rowerze na odcinku 15km.

                                        Na tej samej zasadzie nienormalne jest chodzenie na koncerty muzyki poważnej, bo normą jest chodzenie na koncerty Dody.

                                        > Podobną do tej która zakazuje pierdzieć w towarzystwie.
                                        > Normą wyznaczoną przez zachowania społeczne.

                                        No to ostro pojechałeś z tym porównaniem. Sama powszechność lub rzadkość jakiś zachowań nie wyznacza jeszcze normy.

                                        > W odniesieniu do obowiązującej ww normy i owszem to zachowanie nie byłoby norma
                                        > lne - (przecież miałeś to napisane tylko innym słowami).

                                        Jest to zachowanie rzadkie, niepowszechne, ale w życiu nie użyłbym słowa "nienormalne", bo chyba zdajesz sobie sprawę z obraźliwego zabarwienia tego słowa.
                                        Jura

                                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 11:02
                                          jureek napisał:

                                          > urko70 napisał:
                                          >
                                          > > Proszę bardzo, poniżej plus karniak: co w nim sugerowało, że to retoryczn
                                          > e?
                                          > > "Teraz ja mam pytanie: czy widujesz istotną ilość ludzi we Wrocławiu w ga
                                          > rnitur
                                          > > ach czy garsonkach jeżdżących na rowerach(?) jesli tak to gdzie? - chciał
                                          > bym to
                                          > > zobaczyć. "
                                          >
                                          > Nie, we Wrocławiu nie widuję.

                                          Właśnie, zasadniczo to kończy temat "czy w graniturze/garsonce wygodniej w aucie czy na rowerze".

                                          A odpowiedź karniak gdzie?


                                          > > Potocznie również się to różnie rozumie dlatego ja rozróżniam chorobę psy
                                          > ch od
                                          > > sytuacji kiedy ktoś się zachowuje inaczej niz cala reszta.
                                          > > Normą u nas NIE JEST jazda w garniturze na rowerze na odcinku 15km.
                                          >
                                          > Na tej samej zasadzie nienormalne jest chodzenie na koncerty muzyki poważnej, b
                                          > o normą jest chodzenie na koncerty Dody.

                                          A jednak bilety na wczorajsze przedstawienie w Operze już dawno były wysprzedane, niektóre już w styczniu.
                                          Istotna jest ilość zachowujących się w danych sposób, na koncerty muzyki _klasycznej_, do opery, teatru etc chodzi ZNACZNIE więcej osób niż jeżdżących w garniturze na rowerze.

                                          > > Podobną do tej która zakazuje pierdzieć w towarzystwie.
                                          > > Normą wyznaczoną przez zachowania społeczne.
                                          >
                                          > No to ostro pojechałeś z tym porównaniem.

                                          Tak samo jak Ty oczekując wskazania konkretnej PN.

                                          > Sama powszechność lub rzadkość jakiś zachowań nie wyznacza jeszcze normy.

                                          A czemu nie?

                                          > > W odniesieniu do obowiązującej ww normy i owszem to zachowanie nie byłoby
                                          > norma
                                          > > lne - (przecież miałeś to napisane tylko innym słowami).
                                          >
                                          > Jest to zachowanie rzadkie, niepowszechne, ale w życiu nie użyłbym słowa "nieno
                                          > rmalne", bo chyba zdajesz sobie sprawę z obraźliwego zabarwienia tego słowa.

                                          A ja jednak jak zobaczę w zimie gościa który biegnie na bosaka po chodniku to powiem że to zachowanie nie jest normalne.
                                          • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 11:30
                                            urko70 napisał:

                                            > Właśnie, zasadniczo to kończy temat "czy w graniturze/garsonce wygodniej w auci
                                            > e czy na rowerze".

                                            Tak? A skąd wiesz, że ludzie tak robią ze względu na wygodę, a nie z innych powodów? Np. kulturowych.

                                            > A odpowiedź karniak gdzie?

                                            Litościwie pominąłem nie chcąc wytykać Ci arogancji i zadzierania nosa. Ale skoro się prosisz - karniaki to Ty możesz sobie dawać Twoim dzieciom, uczniom, podwładnym ...
                                            Ja do tej kategorii, która pozwalałaby sobie na takie aroganckie traktowanie nie należę, więc ciesz się, że po takim aroganckim wejściu z Twojej strony w ogóle jeszcze z Tobą rozmawiam.

                                            > A jednak bilety na wczorajsze przedstawienie w Operze już dawno były wysprzedan
                                            > e, niektóre już w styczniu.
                                            > Istotna jest ilość zachowujących się w danych sposób, na koncerty muzyki _klasy
                                            > cznej_, do opery, teatru etc chodzi ZNACZNIE więcej osób niż jeżdżących w garni
                                            > turze na rowerze.

                                            No i co z tego? Przypuszczam, że osób schylających się na ulicy, aby wyrzucić do kosza wyrzucony przez innych papierek jest jeszcze mniej (ja nigdy nikogo takiego nie widziałem) - czy to powód by nazwać kogoś takiego nienormalnym?

                                            > > > Podobną do tej która zakazuje pierdzieć w towarzystwie.
                                            > > > Normą wyznaczoną przez zachowania społeczne.
                                            > >
                                            > > No to ostro pojechałeś z tym porównaniem.
                                            >
                                            > Tak samo jak Ty oczekując wskazania konkretnej PN.

                                            Normy ustala się tam, gdzie istnieje konieczność uregulowania jakiś zachowań ze względu na innych, gdy inni z powodu Twojego zachowania ponosiliby jakąś niewygodę. Np. zakaz pierdzenia w towarzystwie wynika z tego, żeby inni nie byli narażeni na smród. Nie ma potrzeby ustalania norm, jeżeli nie ma kolizji interesów.

                                            > > Sama powszechność lub rzadkość jakiś zachowań nie wyznacza jeszcze normy
                                            > .
                                            >
                                            > A czemu nie?

                                            Powszechne w Polsce jest przekraczanie dozwolonych prędkości w terenie zabudowanym. Czy przez to 50 km/h przestaje być normą?

                                            > A ja jednak jak zobaczę w zimie gościa który biegnie na bosaka po chodniku to p
                                            > owiem że to zachowanie nie jest normalne.

                                            A ja tego nie powiem. Powiem, że to jego sprawa i nic mi do tego.
                                            Jura
                                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 12:02
                                              ureek napisał:

                                              > urko70 napisał:
                                              >
                                              > > Właśnie, zasadniczo to kończy temat "czy w graniturze/garsonce wygodniej
                                              > w auci
                                              > > e czy na rowerze".
                                              >
                                              > Tak? A skąd wiesz, że ludzie tak robią ze względu na wygodę, a nie z innych pow
                                              > odów? Np. kulturowych.

                                              Ty normalnie, kulturalnie, Benek wręcz przeciwnie próbowaliście udowodnić że mylę się w ocenie ilości garniturowców na rowerze we Wrocławiu. Myślę, że wyjaśnilismy już sobie, że praktycznie ich nie ma.
                                              Jesli uważasz, że ludzie nie umieją ocenić co jest dla nich wygodniejsze to bardzo jestem ciekawy Twojej argumentacji(?) - to było pytanie, nieretoryczne.

                                              Przyznaję, jest mnóstwo durnych ludzi na tym świecie jednak gros, nawet durnych, umie ocenić co jest wygodniejsze i często przy podejmowaniu decyzji kieruje się właśnie wygodą.

                                              > > A odpowiedź karniak gdzie?
                                              >
                                              > Litościwie pominąłem nie chcąc wytykać Ci arogancji i zadzierania nosa. Ale sko
                                              > ro się prosisz - karniaki to Ty możesz sobie dawać Twoim dzieciom, uczniom, pod
                                              > władnym ...
                                              > Ja do tej kategorii, która pozwalałaby sobie na takie aroganckie traktowanie ni
                                              > e należę, więc ciesz się, że po takim aroganckim wejściu z Twojej strony w ogól
                                              > e jeszcze z Tobą rozmawiam.

                                              Arogancją jest SZANBOWNY PANIE Juro, ignorować czyjeś pytania, stawiąc ciągle swoje.
                                              Arogancją jest dopomonanie się poonownego przytaczania pytania podczas gdy ono nie zostało skasowane.
                                              Arogancją i zadzieranim nosa jest sugerowanie, że dostąpiłem łaski że z Toba rozmwiam.

                                              Odpowiadam na Twoje pytania a Ty dowolnie sobie wybierasz na które odpowiesz, a jak żartem napisałem o karniaku, powszechnie przyjata forma zrobienia czegoś dodatkowego to strasznie się oburzyłeś.


                                              > > A jednak bilety na wczorajsze przedstawienie w Operze już dawno były wysp
                                              > rzedan
                                              > > e, niektóre już w styczniu.
                                              > > Istotna jest ilość zachowujących się w danych sposób, na koncerty muzyki
                                              > _klasy
                                              > > cznej_, do opery, teatru etc chodzi ZNACZNIE więcej osób niż jeżdżących w
                                              > garni
                                              > > turze na rowerze.
                                              >
                                              > No i co z tego? Przypuszczam, że osób schylających się na ulicy, aby wyrzucić d
                                              > o kosza wyrzucony przez innych papierek jest jeszcze mniej (ja nigdy nikogo tak
                                              > iego nie widziałem) - czy to powód by nazwać kogoś takiego nienormalnym?

                                              To właśnie zależy do kogo sie mówi, jesli jest podejrzenie że odbiorca bedzie chciał to zakwalifikować do choroby psychicznej to na takiego trzeba uważać, bo zaraz ustawi adwersarza w narożniku, przypisze mu swoje ropzumienie i będzie walił. I Tego własnie sie tu obawiałem.
                                              Natomiast jesli odbiorca umie odróznić przypisanie komuś choroby psychicznej od zachowania które w danych warunkach nie jest normalne (tak jak w przedmiocie naszej rozmowy dojezdanie do pracy w garniturze na rowerze ok 15 km) to śmało można powiedzieć, że zachowuje się nienormalnie.

                                              > > > > Podobną do tej która zakazuje pierdzieć w towarzystwie.
                                              > > > > Normą wyznaczoną przez zachowania społeczne.
                                              > > >
                                              > > > No to ostro pojechałeś z tym porównaniem.
                                              > >
                                              > > Tak samo jak Ty oczekując wskazania konkretnej PN.
                                              >
                                              > Normy ustala się tam, gdzie istnieje konieczność uregulowania jakiś zachowań ze
                                              > względu na innych, gdy inni z powodu Twojego zachowania ponosiliby jakąś niewy
                                              > godę. Np. zakaz pierdzenia w towarzystwie wynika z tego, żeby inni nie byli nar
                                              > ażeni na smród. Nie ma potrzeby ustalania norm, jeżeli nie ma kolizji interesów
                                              > .

                                              A o normach społecznych: zwyczajowych czy nieformalnych słyszałeś?
                                              Tak na szybko: pl.wikipedia.org/wiki/Norma_spo%C5%82eczna



                                              > > > Sama powszechność lub rzadkość jakiś zachowań nie wyznacza jeszcze
                                              > normy
                                              > > .
                                              > >
                                              > > A czemu nie?
                                              >
                                              > Powszechne w Polsce jest przekraczanie dozwolonych prędkości w terenie zabudowa
                                              > nym. Czy przez to 50 km/h przestaje być normą?

                                              W tym kontekście, społeczną i owszem.

                                              > > A ja jednak jak zobaczę w zimie gościa który biegnie na bosaka po chodnik
                                              > u to p
                                              > > owiem że to zachowanie nie jest normalne.
                                              >
                                              > A ja tego nie powiem. Powiem, że to jego sprawa i nic mi do tego.

                                              Owszem to jego sprawa ale nadal nie jest to normalne.
                                              • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 12:28
                                                urko70 napisał:

                                                > Ty normalnie, kulturalnie, Benek wręcz przeciwnie próbowaliście udowodnić że my
                                                > lę się w ocenie ilości garniturowców na rowerze we Wrocławiu.

                                                W którym miejscu coś takiego próbowałem?

                                                Myślę, że wyjaśni
                                                > lismy już sobie, że praktycznie ich nie ma.
                                                > Jesli uważasz, że ludzie nie umieją ocenić co jest dla nich wygodniejsze to bar
                                                > dzo jestem ciekawy Twojej argumentacji(?) - to było pytanie, nieretoryczne.

                                                > Przyznaję, jest mnóstwo durnych ludzi na tym świecie jednak gros, nawet durnych
                                                > , umie ocenić co jest wygodniejsze i często przy podejmowaniu decyzji kieruje s
                                                > ię właśnie wygodą.

                                                Nie sądzę, by chodzenie na wysokich szpilkach było wygodniejsze niż chodzenie na płaskim obcasie, a jednak sporo kobiet woli ubrać szpilki i to nie tylko wtedy, gdy muszą się tak ubrać. A więc nie tylko wygodą ludzie się kierują. Są jeszcze inne motywy, kulturowe chociażby. W naszym kręgu kulturowym samochód ciągle ma funkcję nie tylko praktyczną, ale także prestiżową. Jest wyznacznikiem statusu.

                                                > Arogancją jest SZANBOWNY PANIE Juro, ignorować czyjeś pytania, stawiąc ciągle s
                                                > woje.

                                                No to policzmy. Ile pytań Ty mi postawiłeś, a ile ja Tobie? Chce Ci się liczyć?

                                                > Odpowiadam na Twoje pytania a Ty dowolnie sobie wybierasz na które odpowiesz, a
                                                > jak żartem napisałem o karniaku, powszechnie przyjata forma zrobienia czegoś d
                                                > odatkowego to strasznie się oburzyłeś.

                                                Otóż nie odpowiadasz. Do tej pory nie odpowiedziałeś na pierwsze w ogóle w tym wątku zadane przeze mnie pytanie, dlaczego jazda rowerem w garniturze w Frankfurcie nad Menem jest wygodna, a we Wrocławiu niewygodna.

                                                > To właśnie zależy do kogo sie mówi, jesli jest podejrzenie że odbiorca bedzie c
                                                > hciał to zakwalifikować do choroby psychicznej to na takiego trzeba uważać, bo
                                                > zaraz ustawi adwersarza w narożniku, przypisze mu swoje ropzumienie i będzie wa
                                                > lił. I Tego własnie sie tu obawiałem.

                                                Gdybyś się tego naprawdę obawiał, zastąpiłbyś słowo nienormalny innym nie wywołującym takich skojarzeń. Pisałbyś np. o zachowaniach niestandardowych. Ty jednak z lubością etykietujesz tych ludzi etykietką zachowania nienormalnego.

                                                > Natomiast jesli odbiorca umie odróznić przypisanie komuś choroby psychicznej od
                                                > zachowania które w danych warunkach nie jest normalne (tak jak w przedmiocie n
                                                > aszej rozmowy dojezdanie do pracy w garniturze na rowerze ok 15 km) to śmało mo
                                                > żna powiedzieć, że zachowuje się nienormalnie.

                                                Piszesz na forum, gdzie niewiele wiesz o odbiorcach. Dlatego nie możesz zakładać, że każdy odbierze to tak, jak Ty byś oczekiwał.
                                                >
                                                > A o normach społecznych: zwyczajowych czy nieformalnych słyszałeś?
                                                > Tak na szybko: pl.wikipedia.org/wiki/Norma_spo%C5%82eczna

                                                Zakaz pierdzenia jest właśnie normą społeczną, natomiast nie słyszałem o żadnej normie społecznej czy nieformalnej zakazującej jazdy rowerem w garniturze, no chyba że jest to specyficznie wrocławska norma.

                                                > > Powszechne w Polsce jest przekraczanie dozwolonych prędkości w terenie za
                                                > budowa
                                                > > nym. Czy przez to 50 km/h przestaje być normą?
                                                >
                                                > W tym kontekście, społeczną i owszem.

                                                W takim razie przyznam się, że jestem nienormalny, bo jednak w terenie zabudowanym jeżdżę 50 km/h.

                                                > > A ja tego nie powiem. Powiem, że to jego sprawa i nic mi do tego.
                                                >
                                                > Owszem to jego sprawa ale nadal nie jest to normalne.

                                                Jeżeli masz taką potrzebę oceniania zachowań pod kątem ich powszechności, to niech Ci będzie. Ja takiej potrzeby nie odczuwam.
                                                Jura
                                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 13:10
                                                  jureek napisał:

                                                  > urko70 napisał:
                                                  >
                                                  > > Ty normalnie, kulturalnie, Benek wręcz przeciwnie próbowaliście udowodnić
                                                  > że my
                                                  > > lę się w ocenie ilości garniturowców na rowerze we Wrocławiu.
                                                  >
                                                  > W którym miejscu coś takiego próbowałem?

                                                  A choćby tu: "Ta powszechność też jest zresztą względna."


                                                  > Myślę, że wyjaśni
                                                  > > lismy już sobie, że praktycznie ich nie ma.
                                                  > > Jesli uważasz, że ludzie nie umieją ocenić co jest dla nich wygodniejsze
                                                  > to bar
                                                  > > dzo jestem ciekawy Twojej argumentacji(?) - to było pytanie, nieretoryczn
                                                  > e.
                                                  >
                                                  > > Przyznaję, jest mnóstwo durnych ludzi na tym świecie jednak gros, nawet d
                                                  > urnych
                                                  > > , umie ocenić co jest wygodniejsze i często przy podejmowaniu decyzji kie
                                                  > ruje s
                                                  > > ię właśnie wygodą.
                                                  >
                                                  > Nie sądzę, by chodzenie na wysokich szpilkach było wygodniejsze niż chodzenie n
                                                  > a płaskim obcasie, a jednak sporo kobiet woli ubrać szpilki i to nie tylko wted
                                                  > y, gdy muszą się tak ubrać. A więc nie tylko wygodą ludzie się kierują. Są jesz
                                                  > cze inne motywy, kulturowe chociażby. W naszym kręgu kulturowym samochód ciągle
                                                  > ma funkcję nie tylko praktyczną, ale także prestiżową. Jest wyznacznikiem stat
                                                  > usu.

                                                  Prestiż bo dojeżdżą się się do pracy 10 latniem Vw, 5 letnią Skodą, Yariską, Astrą etc??? Dawne czasy, bardzo dawne, nie oszujmy się, większość jeżdżących po bnaszych drogach aut nie ma wpływu na prestiż.
                                                  Wczoraj kolega mi mówi, że chce sprzedać Astrę, akurat potrzebuję auta na dojezdanie, chce za nią 6 tysiecy złotych polskich. Auto ma swoje lata ale utrzymane dobrze i bez trudnej historii. Do 15kzł mozna kupić auta sprawne które moim zdaniem nikomu prestuizu nie przynoszą.

                                                  > > Arogancją jest SZANBOWNY PANIE Juro, ignorować czyjeś pytania, stawiąc ci
                                                  > ągle s
                                                  > > woje.
                                                  >
                                                  > No to policzmy. Ile pytań Ty mi postawiłeś, a ile ja Tobie? Chce Ci się liczyć?

                                                  A myslisz, że to coś zmieni w kwestii pomijania cudzych pytań a następnie sugerowania arogancji?

                                                  > > Odpowiadam na Twoje pytania a Ty dowolnie sobie wybierasz na które odpowi
                                                  > esz, a
                                                  > > jak żartem napisałem o karniaku, powszechnie przyjata forma zrobienia cz
                                                  > egoś d
                                                  > > odatkowego to strasznie się oburzyłeś.
                                                  >
                                                  > Otóż nie odpowiadasz. Do tej pory nie odpowiedziałeś na pierwsze w ogóle w tym
                                                  > wątku zadane przeze mnie pytanie, dlaczego jazda rowerem w garniturze w Frankfu
                                                  > rcie nad Menem jest wygodna, a we Wrocławiu niewygodna.

                                                  Po pierwsze to jest forum dot. Wrocławia i o Wrocławskich warunkach mówimy
                                                  Po drugie pisałem: "Co do przywoływanych przez Ciebie osób: nie wiem znam tamtych realiów, może oni pracują w znacznie trudniej dostepnych dla auta miejscach niż to jest we Wrocławiu."


                                                  > > To właśnie zależy do kogo sie mówi, jesli jest podejrzenie że odbiorca be
                                                  > dzie c
                                                  > > hciał to zakwalifikować do choroby psychicznej to na takiego trzeba uważa
                                                  > ć, bo
                                                  > > zaraz ustawi adwersarza w narożniku, przypisze mu swoje ropzumienie i będ
                                                  > zie wa
                                                  > > lił. I Tego własnie sie tu obawiałem.
                                                  >
                                                  > Gdybyś się tego naprawdę obawiał, zastąpiłbyś słowo nienormalny innym nie wywoł
                                                  > ującym takich skojarzeń. Pisałbyś np. o zachowaniach niestandardowych. Ty jedna
                                                  > k z lubością etykietujesz tych ludzi etykietką zachowania nienormalnego.

                                                  Ja naprawde nie mam wpływu na Twoje skojarzenia, jednak od jakiegoś czasu w tej dyskusji specjalnie dla ciebie nie piszę "nienormalny" tylko zachowuje się nienormalnie.

                                                  > > Natomiast jesli odbiorca umie odróznić przypisanie komuś choroby psychicz
                                                  > nej od
                                                  > > zachowania które w danych warunkach nie jest normalne (tak jak w przedmi
                                                  > ocie n
                                                  > > aszej rozmowy dojezdanie do pracy w garniturze na rowerze ok 15 km) to śm
                                                  > ało mo
                                                  > > żna powiedzieć, że zachowuje się nienormalnie.
                                                  >
                                                  > Piszesz na forum, gdzie niewiele wiesz o odbiorcach. Dlatego nie możesz zakłada
                                                  > ć, że każdy odbierze to tak, jak Ty byś oczekiwał.

                                                  Jesli masz watpliwość to zapytaj "czy uważasz garniturowca za chorego psychicznie?".
                                                  To nic nie kosztuje, a bardzo szybko wyjaśni sytuację.


                                                  > > A o normach społecznych: zwyczajowych czy nieformalnych słyszałeś?
                                                  > > Tak na szybko:
                                                  rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Norma_spo%C5%82eczna
                                                  >
                                                  > Zakaz pierdzenia jest właśnie normą społeczną, natomiast nie słyszałem o żadnej
                                                  > normie społecznej czy nieformalnej zakazującej jazdy rowerem w garniturze, no
                                                  > chyba że jest to specyficznie wrocławska norma.

                                                  Wskaż proszę gdzie w poniższej definicji masz coś o zaklazach:
                                                  "normy zwyczajowe – nawyki, rodzaje zachowania charakterystyczne albo dla całego społeczeństwa, albo dla jakichś grup społecznych."

                                                  > > > Powszechne w Polsce jest przekraczanie dozwolonych prędkości w tere
                                                  > nie za
                                                  > > budowa
                                                  > > > nym. Czy przez to 50 km/h przestaje być normą?
                                                  > >
                                                  > > W tym kontekście, społeczną i owszem.
                                                  >
                                                  > W takim razie przyznam się, że jestem nienormalny, bo jednak w terenie zabudowa
                                                  > nym jeżdżę 50 km/h.

                                                  Istotne że przykład zrozumiałeś.

                                                  > > A ja tego nie powiem. Powiem, że to jego sprawa i nic mi do tego.
                                                  > >
                                                  > > Owszem to jego sprawa ale nadal nie jest to normalne.
                                                  >
                                                  > Jeżeli masz taką potrzebę oceniania zachowań pod kątem ich powszechności, to ni
                                                  > ech Ci będzie. Ja takiej potrzeby nie odczuwam.

                                                  A tu to odwracasz kota ogonem. To Ty się czepiłeś tej normalności/nienormalności. Ja na początku napisałem że w garniturze na rowerze jesrt niewygodnie i tyle.
                                                  • mountain_biker Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 14:10
                                                    A jechałeś ty kiedyś koleś na rowerze w garniturze? Bo bardzo mocno w to wątpię, a widzę że masz na ten temat strasznie dużo do powiedzenia. Ja tak ubrany jeździłem wielokrotnie podczas studiów na egzaminy sesyjne i jakoś nie zauważyłem, żeby było mi mniej wygodnie niż gdybym szedł na piechotę. Jedyne, co musiałem zrobić, to prawą nogawkę zwężałem spinaczem do pościeli. Jak wchodzę na to forum, to widzę generalnie, że pełno tu jakichś przemądrzałych kolesi, którym strasznie rowerzyści przeszkadzają, czy to na jezdni, czy na chodnikach, teraz dochodzi do tego, że przeszkadzają im jeżdżący w garniturach, ponieważ burzy im to obraz ekologicznie ubranego w dres kolarza. Dlaczego nie czepisz się koleś pieszych albo jeżdżących na rolkach, czemu nie zakładasz wątków o traktorzystach albo jeżdżących koparkami? Odpowiedzi od ciebie nie oczekuję, bo ją doskonale znam.
                                                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 15:36
                                                    urko70 napisał:

                                                    > A choćby tu: "Ta powszechność też jest zresztą względna."

                                                    I podałem przykład Frankfurtu, co świadczy o tym, że nie kwestionowałem Twojego opisu sytuacji we Wrocławiu.

                                                    > Prestiż bo dojeżdżą się się do pracy 10 latniem Vw, 5 letnią Skodą, Yariską, As
                                                    > trą etc??? Dawne czasy, bardzo dawne, nie oszujmy się, większość jeżdżących po
                                                    > bnaszych drogach aut nie ma wpływu na prestiż.
                                                    > Wczoraj kolega mi mówi, że chce sprzedać Astrę, akurat potrzebuję auta na dojez
                                                    > danie, chce za nią 6 tysiecy złotych polskich. Auto ma swoje lata ale utrzymane
                                                    > dobrze i bez trudnej historii. Do 15kzł mozna kupić auta sprawne które moim zd
                                                    > aniem nikomu prestuizu nie przynoszą.

                                                    Szpilki, jako przykład tego, że wygoda nie jest jedynym kryterium podejmowania decyzji sprytnie pominąłeś.
                                                    Natomiast co do prestiżu i auta to wiem swoje, choćby po tym, jak reagują moi znajomi w Polsce czy w Niemczech, gdy w rozmowie wychodzi, że nie mam samochodu.

                                                    > Po pierwsze to jest forum dot. Wrocławia i o Wrocławskich warunkach mówimy

                                                    Co nie przeszkadza w niczym, żeby poszerzyć sobie horyzonty i przedstawić te zjawiska na szerszym tle czy porównać je z innymi.

                                                    > Po drugie pisałem: "Co do przywoływanych przez Ciebie osób: nie wiem znam tamty
                                                    > ch realiów, może oni pracują w znacznie trudniej dostepnych dla auta miejscach
                                                    > niż to jest we Wrocławiu."

                                                    Przepraszam, przeoczyłem. Twoje przypuszczenie nie ma jednak potwierdzenia w rzeczywistości. Ich miejsca pracy nie są trudniej dostępne samochodem niż we Wrocławiu, nie pracują w jakichś strefach zamkniętych dla ruchu samochodowego, a Frankfurt jest ogólnie mniej zakorkowany od Wrocławia. Klimat też jest podobny, więc musi być jakaś inna przyczyna.

                                                    > Ja naprawde nie mam wpływu na Twoje skojarzenia, jednak od jakiegoś czasu w tej
                                                    > dyskusji specjalnie dla ciebie nie piszę "nienormalny" tylko zachowuje się nie
                                                    > normalnie.

                                                    Co w efekcie na jedno wychodzi, bo i tak używasz stygmatyzującego określenia "nienormalnie", a gdyby chodziło Ci tylko i wyłącznie o podkreślenie tego, że większość zachowuje się inaczej, użyłbyś określeń neutralnych.

                                                    > Jesli masz watpliwość to zapytaj "czy uważasz garniturowca za chorego psychiczn
                                                    > ie?".
                                                    > To nic nie kosztuje, a bardzo szybko wyjaśni sytuację.

                                                    Nie mam wątpliwości, że na tak zadane pytanie odpowiedziałbyś "nie", co w niczym nie zmienia faktu, że określenie "nienormalny" jest także określeniem nieneutralnym.

                                                    > Wskaż proszę gdzie w poniższej definicji masz coś o zaklazach:
                                                    > "normy zwyczajowe – nawyki, rodzaje zachowania charakterystyczne albo dla
                                                    > całego społeczeństwa, albo dla jakichś grup społecznych."

                                                    Czyli uważasz, że dla mieszkańców Wrocławia charakterystyczne jest niejeżdżenie w garniturze na rowerach?

                                                    > A tu to odwracasz kota ogonem. To Ty się czepiłeś tej normalności/nienormalnośc
                                                    > i. Ja na początku napisałem że w garniturze na rowerze jesrt niewygodnie i tyle

                                                    A ja tylko zwróciłem uwagę, że może być dla Ciebie niewygodne, może być niewygodne nawet dla 99% ludzi, ale nie znaczy to, że dla każdego jest to niewygodne.
                                                    Przypuszczałem z tonu Twoich postów, że bez szacunku traktujesz ludzi spoza mainstreamu, więc spytałem dla potwierdzenia, czy uważasz ich za nienormalnych, a Ty to potwierdziłeś.
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 19:02
                                                    jureek napisał:

                                                    > urko70 napisał:
                                                    >
                                                    > > A choćby tu: "Ta powszechność też jest zresztą względna."
                                                    >
                                                    > I podałem przykład Frankfurtu, co świadczy o tym, że nie kwestionowałem Twojego
                                                    > opisu sytuacji we Wrocławiu.

                                                    Owszem podałeś ale jesteśmy na forum "Wrocław" i mówimy o wrocławskich warunkach. To nie jest grupa "rowery".

                                                    > > Prestiż bo dojeżdżą się się do pracy 10 latniem Vw, 5 letnią Skodą, Yaris
                                                    > ką, As
                                                    > > trą etc??? Dawne czasy, bardzo dawne, nie oszujmy się, większość jeżdżący
                                                    > ch po
                                                    > > bnaszych drogach aut nie ma wpływu na prestiż.
                                                    > > Wczoraj kolega mi mówi, że chce sprzedać Astrę, akurat potrzebuję auta na
                                                    > dojez
                                                    > > danie, chce za nią 6 tysiecy złotych polskich. Auto ma swoje lata ale utr
                                                    > zymane
                                                    > > dobrze i bez trudnej historii. Do 15kzł mozna kupić auta sprawne które m
                                                    > oim zd
                                                    > > aniem nikomu prestuizu nie przynoszą.
                                                    >
                                                    > Szpilki, jako przykład tego, że wygoda nie jest jedynym kryterium podejmowania
                                                    > decyzji sprytnie pominąłeś.

                                                    Bo mówimy o wygodzie przemieszczania się. Ludzie kupują często stare, często wyśmiewane samochody byleby tylko być niezależnymi od KM i mieć wygodnie. Prestiż o którym piszesz i owszem ale takei samochody dawały w latach 80tych.

                                                    > Natomiast co do prestiżu i auta to wiem swoje, choćby po tym, jak reagują moi z
                                                    > najomi w Polsce czy w Niemczech, gdy w rozmowie wychodzi, że nie mam samochodu.

                                                    Może masz dziwnych znajomych. Z ręką na sercu powiem, że nie przypominam sobie aby ktokolwiek w moim blizszym czy dalszym otoczeniu uzyskiwał jakikolwiek prestiż kupują samochód do 90kkzł. Jakikolwiek. A powtórzę: gros z samochodów na naszych ulicach to auta o wartości od ok 15 do 60 kzł.

                                                    > > Po pierwsze to jest forum dot. Wrocławia i o Wrocławskich warunkach mówim
                                                    > y
                                                    >
                                                    > Co nie przeszkadza w niczym, żeby poszerzyć sobie horyzonty i przedstawić te zj
                                                    > awiska na szerszym tle czy porównać je z innymi.

                                                    Oczywiście, można robić różne dygresje ale generalnie mówimy o o wrocławskich warunkach, o wrocławskich rowerzystach W KONTEKŚCIE wrocławskich warunków przemieszczania się autem.

                                                    > > Po drugie pisałem: "Co do przywoływanych przez Ciebie osób: nie wiem znam
                                                    > tamty
                                                    > > ch realiów, może oni pracują w znacznie trudniej dostepnych dla auta miej
                                                    > scach
                                                    > > niż to jest we Wrocławiu."
                                                    >
                                                    > Przepraszam, przeoczyłem. Twoje przypuszczenie nie ma jednak potwierdzenia w rz
                                                    > eczywistości. Ich miejsca pracy nie są trudniej dostępne samochodem niż we Wroc
                                                    > ławiu, nie pracują w jakichś strefach zamkniętych dla ruchu samochodowego, a Fr
                                                    > ankfurt jest ogólnie mniej zakorkowany od Wrocławia. Klimat też jest podobny, w
                                                    > ięc musi być jakaś inna przyczyna.

                                                    Tak jak pisalem, ja nie znam tamtych warunków. Jeśli Ty znasz, jeśli wydaje Ci się że wiesz jaka jest róznica to napisz.

                                                    >
                                                    > > Ja naprawde nie mam wpływu na Twoje skojarzenia, jednak od jakiegoś czasu
                                                    > w tej
                                                    > > dyskusji specjalnie dla ciebie nie piszę "nienormalny" tylko zachowuje s
                                                    > ię nie
                                                    > > normalnie.
                                                    >
                                                    > Co w efekcie na jedno wychodzi, bo i tak używasz stygmatyzującego określenia "n
                                                    > ienormalnie", a gdyby chodziło Ci tylko i wyłącznie o podkreślenie tego, że wię
                                                    > kszość zachowuje się inaczej, użyłbyś określeń neutralnych.

                                                    Przytoczyłem Ci kilka znaczeń norm. Masz z tym problem, trudno. Ja choroby psychicznej nie sugeruję, ja mowie ze to nienormalne bo normalne to nie jest.

                                                    > > Jesli masz watpliwość to zapytaj "czy uważasz garniturowca za chorego psy
                                                    > chiczn
                                                    > > ie?".
                                                    > > To nic nie kosztuje, a bardzo szybko wyjaśni sytuację.
                                                    >
                                                    > Nie mam wątpliwości, że na tak zadane pytanie odpowiedziałbyś "nie", co w niczy
                                                    > m nie zmienia faktu, że określenie "nienormalny" jest także określeniem nieneut
                                                    > ralnym.

                                                    Nic na to nie poradzę, że pewne słowa / określenia mają wiecej niz jedno znaczenie.

                                                    >
                                                    > > Wskaż proszę gdzie w poniższej definicji masz coś o zaklazach:
                                                    > > "normy zwyczajowe – nawyki, rodzaje zachowania charakterystyczne al
                                                    > bo dla
                                                    > > całego społeczeństwa, albo dla jakichś grup społecznych."
                                                    >
                                                    > Czyli uważasz, że dla mieszkańców Wrocławia charakterystyczne jest niejeżdżenie
                                                    > w garniturze na rowerach?

                                                    Jak rozumiem "sprytnie pominąłeś" wskazanie tego zakazu. :)

                                                    A uważasz, że jest charakterystyczne (?) - pamiętasz, że nie mogłeś wskazać jeżdżąccyh we Wrocławiu w garniturze?

                                                    > > A tu to odwracasz kota ogonem. To Ty się czepiłeś tej normalności/nienorm
                                                    > alnośc
                                                    > > i. Ja na początku napisałem że w garniturze na rowerze jesrt niewygodnie
                                                    > i tyle
                                                    >
                                                    > A ja tylko zwróciłem uwagę, że może być dla Ciebie niewygodne, może być niewygo
                                                    > dne nawet dla 99% ludzi, ale nie znaczy to, że dla każdego jest to niewygodne.
                                                    > Przypuszczałem z tonu Twoich postów, że bez szacunku traktujesz ludzi spoza mai
                                                    > nstreamu, więc spytałem dla potwierdzenia, czy uważasz ich za nienormalnych, a
                                                    > Ty to potwierdziłeś.

                                                    Poczytaj jednak dokładniej o róznym znaczeniu norm.
                                                    Owszem, jesli 99% populacji zachowuje się w dany sposób to reszta odbiega od normy.
                                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 01.01.11, 12:55
                                        > Proszę bardzo, poniżej plus karniak: co w nim sugerowało, że to retoryczne?
                                        > "Teraz ja mam pytanie: czy widujesz istotną ilość ludzi we Wrocławiu w garnitur
                                        > ach czy garsonkach jeżdżących na rowerach(?) jesli tak to gdzie? - chciałbym to
                                        > zobaczyć. "

                                        Gadasz jak potłuczony.
                                        Skoro w aucie trudno spotkać osobę w garniturze to dlaczego na rowerze miałaby jeździć znaczącą ilość osób w garniturach ?
                                        Przecież sam przyznałeś że garnitur to niewygodny strój nawet w pracy, to niezależnie czy on jest wygodny czy nie na rowerze, trzeba by mieć nierówno pod sufitem aby samemu się w garnitur wpychać na czas dojeżdżania do pracy czy jazdy na wycieczkę lub na zakupy.
                                        Przecie po coś wymyślono wygodne stroje i po coś wymyślono wygodny rower.
                                        Wygoda jazdy rowerem umniejsza się jeśli nie jest to jazda rekreacyjna a dystans przekracza 10-15 km.
                                        Ale i to sprawa indywidualna bo znam osobę która codziennie dojedzą 40 km do pracy i to do obserwatorium na śnieżce.
                                        Mój sąsiad codziennie jeździ 40 km wiec jeśli cześć tego dystansu robi do pracy to mniej "musi" jeździć rekreacyjne.
                                        Ludzie muszą się ruszać.
                                        Ci co się nie ruszają myślą że mają "wygodne życie", ale do czasu .

                                        Teraz wracamy do meritum , czy jazda rowerem sprawia przyjemność.
                                        Jeśli komuś sprawia to nie są mu przeszkodą złe warunki atmosferyczne czy poprzecierane nogawki.





                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 18:15
                                    > To zależy, od wielu czynników:
                                    > 1. czy ma do pracy 2 czy 15 km (w sumie30)
                                    Bzdura .15 km ma do pracy mniej niż 1% rowerzystów.
                                    Wykreśl sobie od Rynku koło o średnicy 3 km to się zdziwisz jak cześć mieszkańców znajdzie się na tym obszarze.
                                    3 km to minut piechotą a rowerem kilka razy krócej .
                                    Dla takiej wioski jak Wrocław z rozbudowanymi peryferiami rower jest aż nadto.


                                    > 2. czy rozumiesz to w znaczeniu choroby psychicznej czy przyjętej w danych waru
                                    > nkach normy
                                    Czy jest bardziej normalny od tych co ciagle wpadaja w korki i mysla ze tak już być musi ?


                                    > 3. zalezy od pogody
                                    A ile dni w roku jest zła pogoda i czy na te dni nie można zamienić roweru na inne środki ?
                                    Czy rower to taka rzecz ze jak sie dojedzie do pracy i przy jej zakończeniu zacznie się burza to nie można go zostawić w robocie a wrócić nim następnego dnia ?
                                    Co ma pogoda do możliwości korzystania z roweru ?
                                    Istnieje możliwość wożenia roweru w tramwaju.
                                    We Frankfurcie poza szczytem nawet za darmo.
                                    U nas kosztuje to 1,20 zł .
                                    Czy to majątek ?
                                    Czy obecnie mamy zła pogodę (nie rowerową ) ?


                                    > 4. zalezy od roweru
                                    Jazda rowerem do pracy zależy od roweru ?


                                    Dziwne ze nie napisałeś nic ze jazda rowerem zależy od ubioru.
                                    Że zależy do skrótów (kładki przez rzeki, dróżki przez ogródki czy tereny kolejowe lub fabryczne).
                                    Ze zależy od tego czy firma ma parking dla aut.
                                    Czy pracujemy w strefie płatnego parkowania.
                                    Można by długo wymieniać rzeczy ważniejsze od tych co wymieniłeś.


                                    Co do odległości to są dwie szkoły.
                                    Przy dużych odległościach mamy dwie metody.
                                    Eliminacja jednego środka aby z dzielnicy willowej dojechać do przesiadki na szybki tramwaj na linii która prowadzi do celu.
                                    Mamy tu oszczędność czasu na dojście na przystanek, oczekiwania na autobus i dojazd do drugiego środka oraz skracamy czas przesiadki.

                                    Druga opcja to jak mieszkamy poza Wrocławiem to najpierw jedziemy autem lub PKS-em a rower trzymamy blisko centrum wiec po łatwym zaparkowaniu auta docieramy rowerem tam gdzie byłby problem z zaparkowaniem.
                                    Oszczędzamy na opłatach parkingowych i an czasie przesiadki w autobus lub tramwaj.
                                    Zatem i na długich trasach rower może przynieść znaczne korzyści.


                                    Trzecia opcja którą stosuje mój kolega to składany rower w aucie.
                                    Gdy trafiamy w korek wyciągamy rower i zyskujemy punktualność.
                                    Auto można zostawić jak rower w dowolnym punkcie miasta (nie ukradną) a zabrać w drodze powrotnej jak korek się rozejdzie.

                                    Dlaczego rower jest lepszy od auta ?
                                    Bo rower wsadzisz do auta a auta do roweru nie :)
                                    To samo jeśli chodzi o MPK.
                                    Odległość to problem dla roweru ale na wsi a nie w mieście.



                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 17:31
                                > Moim zdaniem nie jest względna i wskazuje na to ilość ludzi, którzy mają wybór
                                > i korzystają z aut.

                                Zawsze bedzie wybór.
                                nawet jak auto będzie najgorszym wyborem to zawsze znajda sie jakieś zalety.
                                Jak ktoś nie ma kondycji to wybór jest znany--na rower nie wsiądzie, to jego wybór ale tak naprawdę to konieczność podyktowana wcześniejszym wyborem ze nie będzie dbał o kondycje.
                                Jak ktoś nie ma karty MPK i od lat nią nie jeździł bo ma autko to nie wie na jakich trasach jeżdżą tramwaje oraz jak się kupuje bilet gdy kiosk zamknięty to ma wybór.
                                Jeden wybór, czyli skrobać szyby .
                                Skoro auto takie wygodne to dlaczego tyle osób rezygnuje z taksówek i jeździ MPK i rowerami ?
                                Auta nie poisadac to dyshonor.
                                A jak już się je ma to kosztów inwestycji nie liczy się.
                                Liczy się koszt paliwa i ten jest najczęściej niższy niż cena biletu .
                                To jest jedna z głównych przyczyn. druga to lenistwo ( nie mylić z wygodą).
                                Ludzie chodzą na siłownie , basen, aby odzyskać siły których nie chce się im zdobyć przy pedałowaniu.
                                Pytam nieraz kobiet które kupują rowerki treningowe po co im to .




                                >Co do przywoływanych przez Ciebie osób: nie wiem znam tamty
                                > ch realiów, może oni pracują w znacznie trudniej dostepnych dla auta miejscach
                                > niż to jest we Wrocławiu.
                                To prawda .We Wrocławiu za dużo jest miejsc łatwo dostępnych dla aut.
                                Dziwi tylko przekonanie kierowców że tak będzie zawsze lub długo.
                          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 14:57
                            > Wcale nie zapomniałem. Wypowiadam się za siebie (a to że "przypadkiem" takie od
                            > bieranie wygody jest powszechne to cóż...)
                            >

                            W szkole jest powszechne palenie fajek w kiblu.
                            Widocznie to musi być dobre skoro jest tak powszechne.
                            W barze pijemy tym więcej im więcej pija sąsiedzi .
                            Stały bywalec barów myśli że wszyscy piją bo on rozpoznaje większość ludzi tam przychodzących.
                            Po mieście biega więcej kundli niż rasowych psów.
                            Czy to znaczy że hodowanie kundli jest lepsze ?
                            Tak już jest ze jak coś jest dostępne to się rozpowszechnia np narkotyki.
                            Auto jest powszechne bo wstyd nie mieć auta jak sąsiedzi już wszyscy mają.
                            Mamy w genach instynkt zwierzęcy że w norze czujemy się bezpieczniej.
                            Auto na krótkich dystansach 2-3 km jest tańsze od MPK.
                            Kurna nie będę wyliczał tu zalet auta bo musiałbym zacząć wyliczać wady.
                            rzecz w tym ze jak ktoś chce to widzi tylko zalety.
                            Ludzie nie lubią się przyznawać, że robią coś głupiego bo wyszliby na durniów.
                            Auto to nie śrubokręt.
                            Jak się go kupiło to trzeba używać.Kiedyś ludzie mi mówili ze lubią swoje auto.
                            Od lat jednak nikt mi tego nie mówił.

                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 14:27
                        > > No przecież rowerzyści jak pisałeś jeżdżą w strojach wygodnych .
                        >
                        > Właśnie, do których to strojów garnitur czy garsonka raczej sie nie zalicza
                        Przykro mi ze musisz wykonywać pracę w niewygodnym stroju.
                        pomij ze częśc osób ktora tak jak ty musi sie wbijać w struj służbowy chociaż na czas dojazdu stara sie zrelaksowac u ubiera wygodne ubranie.
                        Ty zaś uparcie twierdzisz ze jak ktoś musi pracować w garniturze to musi w nim dojedżac.
                        jeszcze większą głupota jest wmawianie ze będąc w garniturze jesteś skazany na auto.

                        To że ty nie widzisz osób na rowerze w garniturze nie znaczy ze ci osobnicy jeżdża autami.
                        Po prostu neiwielka liczba osób jest zmuszona do rpacy w garniturze a z tych tylko cześć w tym samym stroju wraca do domu.
                        możesz to sobie sprawdzić przyglądając się ile osób jeździ w garniturach w autach.
                        Powiedzmy że to 5% kierowców.
                        Ale właśnie ci co nie muszą jeździć w garniturze przesiadają się na rowery a nie odwrotnie.
                        Aut do niedawna było jak na lekarstwo a ludzie w garniturach też pracowali.
                        Dla ciebie garnitur to ubranie niewygodne a ja znam ludzi którzy cały dzień w garniturze chodzą.
                        Takie osoby zwykle w pracy mają inny garnitur a pogniecenie tego do chodzenia w tramwaju czy na rowerze nie stanowi dla nich problemu.
                        Dlaczego nie widzisz ludzi na rowerze w garniturze?
                        Po pierwsze w upale nikt nie jeździ w garniturze a jesienią czy zimą przykrywa garnitur kurtka.
                        Bela ( jesli nie jesteś belą) tam gdzie można jeździc w garniturze odrzuca ten fakt twierdzac ze nie jest problemem przybrudzenie garnituru tylko pocenie.
                        Tu znów nie daje sobie przetłumaczyć ze ludzie sie nie pocą tak jak on i wystarczy sie myś w domu aby nie śmierdzieć w pracy tak ze w ogromnej większości przypadkow prysznic jest zbędny.

                        beli od lat tłumaczą ze agrnitur bardziej pogniecie sie w aucie niz na rowerze czy w tramwaju.
                        Tłumaczą mu ze w upale bardziej sie spocisz w aucie niz na rowerze jeśli nie wystawisz się na słońce dłużej niż na 15-20 minut i nie jedziesz szybko.

                        Auto głownie się przydaje do wożenia dużych ciężkich przedmiotów ale takie zwykle wożą osoby nie pracujące w garniturze.
                        W Tokio prawie wszyscy idą do pracy w garniturze i prawie nikt nie wykorzystuje do tego auta.

                        Zatem naciągasz jak ci wygodnie.
                        Kto lubi rower to sobie poradzi.
                        Kto nie zgłupiał na punkcie auta ten garnitur na grzbiecie w tramwaju przewiezie.

                        >- d
                        > latego też praktycznie w tych strojach ich nie widać na ulicach.
                        Jak komuś szef utrudnia życie to ludzie sobie po pracy sami nie utrudniają.
                        Mężczyzna zmienia garnitur w minutę jak nie ma szafek to można zawiesić garnitur na wieszaku czy krześle .
                        Wychodznie z pracy w tym niewygodnym garniturze i stanie w korkach czasem 1,5 godziny świadczy o głupocie. Upał, stres, to dopiero jest powód do pocenia się.
                        Po co ci prysznic w pracy skoro następnego dnia przystępujesz do niej w przepoconym garniturze ?

                        Co ciekawe że zakładasz ze ludzie rowerem jeżdżą tylko do pracy.
                        To tylko kwadrans a po pracy zostaje 18 godzin i jest wiele spraw wymagających sprawnego środka lokomocji.
                        Domyślam się że ty wszystkie te sprawy załatwiasz w tym "niewygodnym "garniturze.
                        Zmyślasz jak bela .
                        Gdybyś tylko niewielką cześć podroży popełnił na rowerze to byś sam szybko się nauczył gdzie efektywniej jechać rowerem a gdzie autem.
                        Nikt by cię wtedy do niczego nie zmuszał ani nie zachęcał.
                        Ale jak nie spróbujesz to choćby 100 godzin z tobą przegadać to cie nie przekona.
                        Kiśnij zatem w autku w korku w garniturze.
                        Boliwia dziś podniosła ceny benzyny o 83%.
                        Rząd polski unieważnia połowę przetargów na drogi.
                        Magistrat w następnych latach będzie oszczędzał nawet na dziurach pozimowych.
                        Co dało się poszerzyć to poszerzono i to za pieniądze UE, które się kończą.
                        Nadchodza ciezkie czasy dla "niewolników w garniturach."
                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 15:34
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > > No przecież rowerzyści jak pisałeś jeżdżą w strojach wygodnych .
                          > >
                          > > Właśnie, do których to strojów garnitur czy garsonka raczej sie nie zalic
                          > za
                          > Przykro mi ze musisz wykonywać pracę w niewygodnym stroju.

                          A czego wywnioskowałeś, że muszę?


                          > pomij ze częśc osób ktora tak jak ty musi sie wbijać w struj służbowy chociaż n
                          > a czas dojazdu stara sie zrelaksowac u ubiera wygodne ubranie.

                          strÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓJ, benek, stróóóóój
                          Bzdura, ja nie muszę.

                          > Ty zaś uparcie twierdzisz ze jak ktoś musi pracować w garniturze to musi w nim
                          > dojedżac.

                          Bzdura, nie teirdzę tak. Twierdzę, że mu wygodniej a nie że musi.

                          > jeszcze większą głupota jest wmawianie ze będąc w garniturze jesteś skazany na
                          > auto.

                          Bzdura, nie jest się skazanym, można dojeżdżać na wrotkach ale autem jest wygodniej.

                          > To że ty nie widzisz osób na rowerze w garniturze nie znaczy ze ci osobnicy jeż
                          > dża autami.

                          Jakoś na przystanku tramwajowym tez ich nie widzę. Pewnie teleportują się.

                          > Po prostu neiwielka liczba osób jest zmuszona do rpacy w garniturze a z tych ty
                          > lko cześć w tym samym stroju wraca do domu.

                          Skąd taki wniosek ze niewielka?

                          > możesz to sobie sprawdzić przyglądając się ile osób jeździ w garniturach w auta
                          > ch.

                          Nie umiem przeszywac wzrokiem kurtek i płaszczów ale w lecie wielu mężczyzn i wiele kobiet widzę tak ubranych w samochodach.

                          > Powiedzmy że to 5% kierowców.

                          Mów sobie.

                          > Ale właśnie ci co nie muszą jeździć w garniturze przesiadają się na rowery a ni
                          > e odwrotnie.

                          Właśnie, miło że w końcu zrozumiałeś: jak ktoś nie musi w garniaku/garsonce to mu łatwioej skorzystac z roweru.

                          > Aut do niedawna było jak na lekarstwo a ludzie w garniturach też pracowali.

                          Chcesz wrócić do warunków z 75r?

                          > Dla ciebie garnitur to ubranie niewygodne a ja znam ludzi którzy cały dzień w g
                          > arniturze chodzą.

                          To, że ktoś chodzi w garniturze jeszcze nei znaczy że on jest wygodny - brak związku przyczynowwego.
                          Przez wiele lat chodziłem do pracy w garniturach i generalnie lubie w nich chodzić choć wygodniejsze sa jeansy.

                          > Takie osoby zwykle w pracy mają inny garnitur a pogniecenie tego do chodzenia w
                          > tramwaju czy na rowerze nie stanowi dla nich problemu.

                          ROTFL
                          Powiedz mi benku:
                          1. ile konkretnie osób znasz które chodzą do pracy w jednym garniturze, a w pracy przebeirają się w inny garnitur?
                          2. ile znasz osób które trzymają w pracy garnitur, przyjeżdżąją na rowerze i przebierają się w pracy w tenze garnitur?


                          > Dlaczego nie widzisz ludzi na rowerze w garniturze?
                          > Po pierwsze w upale nikt nie jeździ w garniturze a jesienią czy zimą przykrywa
                          > garnitur kurtka.

                          Myslisz, że jak jest lato to standardy w firmach się zmeiniają? Owszem odchodzi się od krawatów ale reszta.... nic z tego kolego.
                          Ale z ta zimą to mnie rozbawiłeś, powiedz gdzie stanąć żeby zobaczyć rowerzystę w garniturze i kurtce - stanę se dziś i pooglądam. A! zdajesz sobie sprawę że jakaby kurtka nie była to spodnie garniturowe byłoby spod niej widać?

                          > Bela ( jesli nie jesteś belą) tam gdzie można jeździc w garniturze odrzuca ten
                          > fakt twierdzac ze nie jest problemem przybrudzenie garnituru tylko pocenie.
                          > Tu znów nie daje sobie przetłumaczyć ze ludzie sie nie pocą tak jak on i wystar
                          > czy sie myś w domu aby nie śmierdzieć w pracy tak ze w ogromnej większości przy
                          > padkow prysznic jest zbędny.

                          I Bela (jesli nim nie jesteś) ma rację. Jak się spocisz w drodze do pracy a nie masz czasu czy też ochoty na prysznic w pracy to potem przez caly dzien śmierdzisz.


                          > beli od lat tłumaczą ze agrnitur bardziej pogniecie sie w aucie niz na rowerze
                          > czy w tramwaju.
                          > Tłumaczą mu ze w upale bardziej sie spocisz w aucie niz na rowerze jeśli nie wy
                          > stawisz się na słońce dłużej niż na 15-20 minut i nie jedziesz szybko.

                          Sory ale ty chyba masz 18lat, nigdy nie pracowales w pracy nosząc garnitur, nigdy nie koryzstales z samochodu z klimatyzacją, nigdy nie jechales w garniturze na rowerze w czasie upalu.

                          > Auto głownie się przydaje do wożenia dużych ciężkich przedmiotów ale takie zwyk
                          > le wożą osoby nie pracujące w garniturze.

                          Wg Ciebie, a gros spoleczenstwa umie je wykorzsytać tak jak chce.

                          > W Tokio prawie wszyscy idą do pracy w garniturze i prawie nikt nie wykorzystuje
                          > do tego auta.

                          Ale zdajesz sobei sprawę z róznicy pomiędzy Tokio a Wrocłąwiem?

                          > Zatem naciągasz jak ci wygodnie.

                          W czym naciągam?

                          > Kto lubi rower to sobie poradzi.

                          Też dobry argument, wiele osób nie lubi roweru, bo się spoci, bo nei ma gdzie go terzymać, bo boi sie dojezdzania, bo nie lubi i już.

                          > Kto nie zgłupiał na punkcie auta ten garnitur na grzbiecie w tramwaju przewiezi
                          > e.

                          Ech te Wasze rowerzystów klapki.... kto nie rowerzysta ten zgłupiał... - zetkaf miał racje.


                          > >- d
                          > > latego też praktycznie w tych strojach ich nie widać na ulicach.
                          > Jak komuś szef utrudnia życie to ludzie sobie po pracy sami nie utrudniają.
                          > Mężczyzna zmienia garnitur w minutę jak nie ma szafek to można zawiesić garnitu
                          > r na wieszaku czy krześle .
                          > Wychodznie z pracy w tym niewygodnym garniturze i stanie w korkach czasem 1,5 g
                          > odziny świadczy o głupocie. Upał, stres, to dopiero jest powód do pocenia się.
                          > Po co ci prysznic w pracy skoro następnego dnia przystępujesz do niej w przepoc
                          > onym garniturze ?

                          No widzisz benek... jacy to ludzie sa głupi i tylko Ty jeden objawiony wiesz jak zyć i oświecasz nieoświecone masy co to jednak nie lubią lub nie maja możliwości przebierać się w pracy.


                          > Co ciekawe że zakładasz ze ludzie rowerem jeżdżą tylko do pracy.

                          Ciekawe to jest to skąd Ci to przyszło do głowy....


                          > To tylko kwadrans a po pracy zostaje 18 godzin i jest wiele spraw wymagających
                          > sprawnego środka lokomocji.

                          Co jest kwadransem?

                          > Domyślam się że ty wszystkie te sprawy załatwiasz w tym "niewygodnym "garniturz
                          > e.

                          Znów źle się domyślasz. Pisałem Ci już ze 3x że nie uzywam garnitury od lat.

                          > Zmyślasz jak bela .

                          Konkrety poproszę.

                          > Gdybyś tylko niewielką cześć podroży popełnił na rowerze to byś sam szybko się
                          > nauczył gdzie efektywniej jechać rowerem a gdzie autem.

                          Alez ja wiem.

                          > Nikt by cię wtedy do niczego nie zmuszał ani nie zachęcał.
                          > Ale jak nie spróbujesz to choćby 100 godzin z tobą przegadać to cie nie przekon
                          > a.

                          Dawno próbowałem, min pól roku dojezdzałem do pracy rowerem.

                          > Kiśnij zatem w autku w korku w garniturze.
                          > Boliwia dziś podniosła ceny benzyny o 83%.
                          > Rząd polski unieważnia połowę przetargów na drogi.
                          > Magistrat w następnych latach będzie oszczędzał nawet na dziurach pozimowych.
                          > Co dało się poszerzyć to poszerzono i to za pieniądze UE, które się kończą.
                          > Nadchodza ciezkie czasy dla "niewolników w garniturach."

                          Wizje należy leczyć a nie przypisywac je innym.
                          • Gość: taka prawda Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 09:45
                            Jak wyleczysz wizje baranie? Psychotropami? Poza tym Benek chociaż jakieś wizje posiada, a ty tylko umiesz mędzić na forum, kompletnie nic tu nie wnosisz. Czyli według reguł netykiety jesteś klasycznym trollem.
                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 10:32
                              Gość portalu: taka prawda napisał(a):

                              > Jak wyleczysz wizje baranie? Psychotropami? Poza tym Benek chociaż jakieś wizje
                              > posiada, a ty tylko umiesz mędzić na forum, kompletnie nic tu nie wnosisz. Czy
                              > li według reguł netykiety jesteś klasycznym trollem.

                              Oto wiele wnosząca i jakże kulturalna wypowiedź....
                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 17:47
                                > Oto wiele wnosząca i jakże kulturalna wypowiedź...
                                A może masz jakaś wizję jeżdżenia autem po miescie ?
                                Może nowe osiedla pod Wrocławiem namówią mieszkańców aby do Wrocławia nie jeździli autami ?
                                A może AOW spowoduje ze osoby pracujące w okolicach Rynku przestaną do pracy jeździć autem ?
                                Może jak zamkną trasę w-z i wepchną auta w Podwale to się będzie szybciej jeździć ?
                                Moze 1200 miejsc na parkingu pod fosą lub 300 na Nowym Targu spowoduje ze 400.000 kierowców i 20.000 pchających się do centrum rozwiąże swoje problemy parkingowe ?
                                Przecież dla nich jazda autem z każdym rokiem będzie coraz większym utrapieniem.Czy nie lepiej już się odzwyczajać od auta aby to był proces łagodny w ciągu 3-5 lat niż być zmuszonym z auta zrezygnować tak od razu gdy będzie jakiś zakaz .
                                Prezydent Dutkiewicz od jutra nie będzie miał prawa wozić tyłka pod sam Ratusz .
                                On już deklaruje że będzie jeździł skuterem elektrycznym.
                                Chyba coś do niego zaczyna docierać a do ciebie ?
                                Za kilka tygodni będzie nowelizacja PoRD i policja zacznie trzepać uliczki osiedlowe (niepubliczne) .
                                Będzie przekitrane aby gdzieś wcisnąć auto i nie narazić się na mandat.

                                O jakiej wygodzie waść prawisz ?
                                My po prostu z opóźnieniem 30 lat zbliżamy się do doświadczeń zachodu że posiadanie auta w pewnych dzielnicach będzie utrapieniem a nie wygodą.
                                Wygodą to będzie jak się kierowcy nauczą ze zaparkowanie auta 300-500 m od celu to nie katastrofa. Gdy będzie stać ich płacić 25 euro za parkowanie gdy będą w pracy.
                                Dziś auto jest wygodne bo nikt nie karze za wykroczenia.
                                Ale to się może z dnia na dzień zmienić.
                          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 17:14
                            > > Ty zaś uparcie twierdzisz ze jak ktoś musi pracować w garniturze to musi
                            > w nim
                            > > dojedżac.
                            >
                            > Bzdura, nie teirdzę tak. Twierdzę, że mu wygodniej a nie że musi.
                            Najwygodniej to zostawić garnitur w pracy i wtedy wybierać najwygodniejszy środek transportu.
                            Co to za wygoda jak dowodzisz ze ktoś jest skazany na auto.
                            Może zostawmy już ten garnitur i porozmawiajmy czy wygodniej jest jechać autem czy tramwajem boj jak widać wycofujesz się z argumentu ze w garniturze nie da się jechać na rowerze i z tego powodu ludzie wybierają auto.
                            Chyba dałeś się przekonać ze w tramwaju garnitur się mniej gniecie niż w aucie.
                            Uważam, że marynarka na rowerze też się mniej gniecie niż w aucie.

                            Auto jest wygodne bo można nim pod drzwi dojechać bo nasze służby na razie folgują kierowcom.
                            Ale co może być mniej wygodnego jak źle zaparkowane auto zostaje wywiezione i trzeba go poszukać u tu człowiek (niekoniecznie w garniturze) nie umie się bez auta poruszać.
                            Wcale nie lepiej jest z blokada gdy człowiek dzwoni po SM i chce im zapłacić i za blokadę i mandat a tu pojechali do innej dzielnicy i trzeba na mrozie na nich poczekać.
                            Jedyna korzyść, że można wsiąść do auta i próbować się grzać na odpalonym silniku.
                            Auto się przydaje do jazdy do hipermarketu czy galerii handlowej czyli tam gdzie jest gwarancja zaparkowania.
                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 14:08
                        > Ależ nie..., ja się z tym całkowicie zgadzam, powtórzę żeby Ci się utrwaliło: c
                        > ałkowicie się zgadzam z tym, że ludzie wybierają to co im wygodne / wygodniejsz
                        > e. Czyli najczęsciej samochody.
                        zapominasz że auto jest dobre na początku tak jak alkohol.
                        Potem to albo ból głowy albo nałóg.
                        Auto jest wygodne jeśli jest tanie i i daje oszczędności czasu.

                        Jeśli weźmiesz rachunek ciągniony to kilkanaście minut jazdy może kosztować godziny.
                        Wielu ciężko pracuje aby spłacić nowe autko a jak już spłaci to autko jest stare albo rozbite.
                        Jak kupisz sobie kilka aut to znudzi ci się pracować na następne.
                        Nie wiem co może być wygodnego w braniu nadgodzin , szukaniu miejsca do zaprkowanei gdziekolwiek sie pojedzie.
                        Auto jest wygodne bo jeszcze auta mieszczą się na ulicach.
                        Auto byłoby akceptowalnym środkiem komunikacji gdyby ich nie przybywało i np od dziś był zakaz ich kupowania.
                        ale kto ma rozum widzie ze szkalnka jest juz prawie pełna i kazde nowe auto po przepełnieniu pociagnie rekację łańcuchowa.
                        Każde auto które nie zdąży przejechać świateł wydłuży korek o jedno auto.
                        im więcej zakorkowanych skrzyżowań tym więcej kierowców ucieka na bok i tym więcej skrzyżowań jest zablokowanych w pobliżu.
                        Często jest tak ze kierowca rozumie w co sie pcha i chciałby postawić auto na chodniku i wsiąść do tramwaju ale nie ma miejsca aby to mógł zrobić.

                        O wygodzie używania auta świadczy choćby taki fakt.
                        Sprawdź ilu kierowców klnie jadąc autem a ilu rowerzystów.
                        To nie wygoda skłania ludzi do jazdy autem.
                        To głupota bo owszem auto bywa wygodne a pamięć o tej wygodzie powoduje, że ludzie pchają się w wielogodzinne korki i nie potrafią zrobić bilansu zysków i strat.



                        > Ależ nie..., ja się z tym całkowicie zgadzam, powtórzę żeby Ci się utrwaliło: c
                        > ałkowicie się zgadzam z tym, że ludzie wybierają to co im wygodne / wygodniejsz
                        > e. Czyli najczęsciej samochody.
                        Auto nie ejst dobre tylko możliwość szybkiej jazdy.
                        Ta możliwość staje się problematyczna .Wydaje ci się ze jedziesz szybko bo zapamiętujesz najszybsze odcinki.
                        W Londynie średnia prędkość samochodu wynosi 16 km/h.
                        To połowa prędkości z jaką jedzie się rowerem.
                        W Wrocławiu w serwisie
                        [url=http://mapa.targeo.pl/Wroc%C5%82aw;si[2072317]]Targeo [/url]
                        możesz sprawdzić ze na wielu ulicach prędkość aut jest mniejsza niż 8 km .
                        Gdyby usprawnić wjazdy na drogi dla rowerów i ucywilizować światła rower byłby szybszym środkiem transportu nie tylko tam gdzie są korki.

                        > Ja muszę!?! Pogieło Cię? od wielu lat nie muszę zakłądać garnituru!
                        > Ale inni i owszem jest to logiczne, dojazd 5,10,15 km w garniturze na rowerze t
                        > o byłby niezły ubaw.

                        To po co ciągle o nim piszesz ?
                        Ilu rowerzystow jezdzi na takich trasach ?
                        Większość jeździ na trasie kruszej niż 5 km podobnie jak i kierowcy .
                        Ja nie jeżdżę od dawna rowerem do pracy (bardzo sporadycznie) a większość tras jakie nim pokonuje mieszczą się do 2 km .
                        2 km gdyby nie światła jechałoby się 4 minuty więc nie ma szans aby się spocić.
                        Ze światłami to trwa 2 x dłużej ale masz szansę odpocząć zatem jedziesz odcinek 1-2 minuty i odpoczywasz.
                        Dalej nie rozumiem dlaczego miałbym na rowerze w garniturze jeździć.
                        No chyba ze do klienta bo inaczej starałbym się marynarkę w pracy zostawić.




                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 14:38
                        > Powtarzam: ja mam rower i lubie na nim jeździć, swego czasu tylko na nim dojeżd
                        > żałem do pracy, mam też auto w zasadzie dwa auta, czasem jeżdżę też motorem i k
                        > orzystając z tego wszystgkiego umiem z dystansem ocenić co jest wygodniejsze sp
                        > rawniejsze szybsze.

                        Jesli tak stawiasz sprawę to nie wierzę.
                        Po pierwsze fakt posiadania 'samolotu" nie znaczy ze trzeba nim latać.
                        Posiadając rower można lubić jazdę rekreacyjną a nie lubić po mieście.
                        Szczególnie jak ktoś mieszka po za Wrocławiem.

                        ja rozumiem pytanie "czy lubisz jeździć rowerem" jako czy lubisz rower jako podstawowy środek lokomocji w mieście.
                        Przecież kto nie lubi roweru to nim nie jezdzi.
                        Można nie lubić auta ale być zmuszonym do jazdy nim ale nie wyobrażam sobie sytuacji aby nie lubić roweru i nim jeździć.

                        Zatem trzeba przejść pewien próg aby tak polubić rower aby nie zwracać uwagi na jego drobne wady.
                        Są dwa rodzaje lubienia.
                        Pierwszy to za doznania estetyczne a drugi to wdzięczność za korzyści głównie czasowe z jazdy rowerem.
                        Zatem aby rower polubić trzeba dużo nim jeździć aby te korzyści się zsumowały w dużą korzyść.
                        Dlatego zdarza się że osoba która sporadycznie jeździ rowerem nie złapała bakcyla i nie rozumie dlaczego niektórzy nie rozstaja się z rowerem np w zimie.
                        To jak z jazdą autem jedni trochę lubią auto inni nie widza czy lubią a jeszcze inni zabiliby za ryskę na swym autku.
                        Jeden drugiego nie rozumie.
                        W dyskusji trudno to przekazać.
                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 02:36
                    > Do znaku... no może jak na chwilkę to i owszem ale na dłużej np na czas pracy t
                    > o bym się bał że w ciągu 5 min ktoś wyjmie na chwilke znak podniesie rower i za
                    > łozy znak.
                    Ty neurasteniku.Boisz się posiadać rower i boisz się go stracić.
                    twoje autko też można podnieść na lawetę.
                    Zabierze to mniej czasu niż demontaż znaku.
                    Bywało że pytali się mnie kierowcy czy nie widziałem ich auta.
                    Odpowiadałem że widziałem jak odjeżdżało na lawecie.


                    > Poza tym czy przypinanie do znaków drogowych nie jest zakazane?
                    To i nieukiem też jesteś ?
                    A może dopiero wybierasz się na kurs prawa jazdy ?
                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 09:32
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > Do znaku... no może jak na chwilkę to i owszem ale na dłużej np na czas p
                      > racy t
                      > > o bym się bał że w ciągu 5 min ktoś wyjmie na chwilke znak podniesie rowe
                      > r i za
                      > > łozy znak.
                      > Ty neurasteniku.Boisz się posiadać rower i boisz się go stracić.

                      I to włąsnie "lubię" u Was wszechwiedzących....
                      Mam dwa rowery od ok prawie 10 lat - możesz wiec jakoś sensownie uzasadnić to co napisałeś?
                      • Gość: taka prawda Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 09:46
                        A ja nie mam roweru, ale zaraz jakiś debilny troll, czyli np. Bela vel Urko70 napisze, że jestem chamem i rowerzystą. Bo dla niego każdy rowerzysta to cham.
                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 31.12.10, 19:38
                        > I to włąsnie "lubię" u Was wszechwiedzących....
                        > Mam dwa rowery od ok prawie 10 lat - możesz wiec jakoś sensownie uzasadnić to c
                        > o napisałeś?
                        Czego to dowodzi ?
                        Mam kilka aut a mimo to staram się jeździć rowerem nawet wtedy gdy autem byłbym 5 minut szybciej.
                        To ze masz rowery nie znaczy ze rozumiesz wszystkich rowerzystów.
                        Rowery to we Wrocławiu ma około 200.000 osób a większość z nich nie jeździ na co dzień.
                        Mam też cały sprzęt narciarski ale od lat nie bylem na nartach.
                        Mam sporo sprzętu wędkarskiego ale nie łowię.
                        Mam motocykl ale nim nie jeżdżę.
                        Miałem kajak ale oddałem bo nie korzystałem.
                        Mam wiele sprzętu elektronicznego a nie oglądam ani filmów ani nie słucham muzyki.
                        Mam wiele rozmaitych sprzętów służyły w rozmaitych moich hobby ale teraz nie używam.Mam przyczepę kempingową .....itd


                        Nie chodzi o to co masz i czego próbowałeś tylko to co lubisz.
                        Niewiele napisałeś o tym czy lubisz i kiedy lubisz.
                        Dużo piszesz o tym kto nie może jeździć rowerem.
                        Pewnie przesadzasz ale nie rozumiem po co o tym piszesz .
                        Ja tym osobom współczuję i to wszystko co mogę zrobić.
                        Jak rodzice wychowują dziecko nie pozwalając mu jeździć na rowerze to robią mu krzywdę.
                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 08:30
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > I to włąsnie "lubię" u Was wszechwiedzących....
                          > > Mam dwa rowery od ok prawie 10 lat - możesz wiec jakoś sensownie uzasadni
                          > ć to c
                          > > o napisałeś?
                          > Czego to dowodzi ?

                          Że Twoje twierdzenie "Boisz się posiadać rower" było absolutnie nieuprawnione - jak zresztą wiele innych.
                          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 12:36
                            > > Czego to dowodzi ?
                            >
                            > Że Twoje twierdzenie "Boisz się posiadać rower" było absolutnie nieuprawnione -
                            > jak zresztą wiele innych.

                            To tylko świadczy ze za dużo piszesz na tematy poboczne, tak ze w efekcie trudno zrozumieć o co ci chodzi i na jakich doświadczeniach opierasz swoje sądy.
                            Byliśmy wielokrotnie przekonywani w wielu dyskusjach że kierowcy nie rozumieją zagrożeń i specyfiki poruszania się rowerem.

                            Ty wybrałeś tenmat ze w garniturze sie niewygodnie ejdzi rowerem.
                            Sugerujesz że do tego lepsze jest auto.
                            Ale nie wiesz jaki % rowerzystów jeździ w garniturze i jaki % z nich kiedykolwiek jechało w garniturze.
                            Nie wiesz też jaki % kieroców jedzie autem w garniturze.
                            Być może ty jeździsz i przez ten pryzmat postrzegasz rzeczywistosć.
                            Może widujesz kierowców z garniturach.
                            to jak z kupnem nowego lub nietypowego auta.
                            jak taki masz to zaczynasz zwracać uwagę na ten model i nagle wydaje ci się ze takich aut jedzi 100 razy wiecej niz keidyś zauwazałeś,.

                            Co mnie obchodzi ile osób jedzie rowerem w garniturze ?
                            Tak samo mnie to obchodzi co liczba osób wożących drabiny rowerem.
                            Możesz dowodzić ze auto jest lepsze do rpzewozenia ciężkich towarów a ja mogę cie przekonywać ze drabina lepiej się miesci na rowerze niż w aucie a jej wag nie jest taka aby rowerem się jej nie dało przewieźć.
                            Nie wiemy ile osób musi pracować w garniturze ale ja wiem że tylko 1% z nich nie ma możliwości pozostawienia garnituru w pracy.
                            Skąd taki szacunek ?
                            Ano np stad ze w zimie ludzie przychodzą do pracy w wierzchnim ubraniu i mają zawsze możliwość zdjęcia go i nie muszą przyjmować klientów w kożuchu obsypanym śniegiem.
                            Nie tylko garnitur można zostawić w gabinecie "ważnego szefa czy urzędnika" ale i rower.
                            Tu nasz wojewoda w GARNITURZE i z rowerem w swym gabinecie
                            link

                            Jeśli w garniturze pracuje przykładowo 5% osób i 99% z nich ma możliwość zdjąć garnitur aby rowerem wrócić do domu to czepiłeś się problemu dotykającego 1 z 2000 osób.
                            Ta rozmowa nie ma sensu bo garnitur garniturowi nie równy i sporo osób jeździ rowerem w garniturach jeśli nie musi on być spod igły .Zwykle jest to wygodna marynarka i ciemne spodnie typu czarne dżinsy.
                            Zależy to od dystansu , pogody itd.


                            Więcej sensu jest w tym że inwalidzi nie mogą jeździć rowerem bo jest ich 14%.
                            Jeśli piszesz ze wygodniej jest jeździć autem w garniturze to przecież posiadanie garnituru nie skłania do kupna auta.
                            Autem jeżdżą osoby wygodne np te które nie lubią wysiłku fizycznego.
                            Osoba która nie lubi się ruszać ma tendencję do ubierania się w strój krepujący ruchy np buty na wysokich obcasach .
                            W garniturze pracują najczęściej szefowie a aby być szefem trzeba przejść wiele szczebli kariery co wymaga czasu.
                            Wiemy ze ludzie starsi nie lubią się ruszać.
                            Wiec tu mamy sprzężenie że osoby pracujące w garniturach rzadziej jeżdżą rowerem.
                            Dbają np o swój autorytet wiec wydaje im się ze jazda rowerem ich ośmieszy.Dodatkowo szef ma nadmiar pieniędzy i czy potrzebuje czy nie pierwszy kupuje auto.
                            Dodatkowo "szef" nigdy nie wie ile godzin będzie pracował.Jeśli pracuje długo to zależy mu aby jak najszybciej wrócić do domu.
                            Po kilkunastu godzinach pracy nie ma też siły an pedałowanie a o późnej porze nie ma korków i jazda autem jest przyjemna.

                            Zatem dla rozwoju ruchu rowerowego nie ma znaczenie ten nikły % garniturowców.
                            Raczej dla obniżania kosztów firmy która dzierżawi pomieszczenia w nowych biurowcach jest skłanianie pracowników do jazdy rowerem (MPK) bo parking podziemny jest zwykle jednopiętrowy a firm w biurowcu wiele. Zatem "przebieralnia , większa toaleta" opłaci się firmie.

                            Jako ciekawostkę powiem że szef wydawnictwa Iskry , które kiedyś było wielka firmą jeździł rowerem do pracy bo to ładowało mu akumulatory a materiały potrzebne do pracy wiozło służbowe uto które za nim jechało.

                            Zatem nas rowerzystów mało obchodzą problemy ludzi nie mogących "jeździć w garniturach" bo to ich problem. Firmę zawsze można zmienić na bardziej przyjazną.

                            Nas interesuje czy na ddr są kałuże które utrudniają jazdę ludziom w strojach sportowych.
                            Zatem nei gadaj jak bela ktory wmawia ze chcemy wsadzić wszystkich ludzi na rowery.
                            Nie wmawiaj ze nadmierna liczba aut ma związek ze wzrostem liczby ludzi zmuszonych do pracy na rowerze bo tak jest odbierane to co mówisz choćbyś nawet nie miał tego na myśli.

                            Równie dobrze mógłbyś zacząć zbędna dyskusję że rowerem źle się jeździ pod parasolem.
                            Są inne metody na wyeliminowanie tego problemu.Garnitur nie jest problemem bo 2-3 minuty wystarczą aby się przebrać w firmie.
                            Pocenie ? Można się umyć kto ma chorobliwa skłonność do pocenia się. Na przebranie i umycie wystarczy kibel .Tylko nie pisz że są biura gdzie w kiblach nie ma wody lub że trzeba brać prysznic.

                            Wybrałeś zły argument do udowadniania w wątku o przyjemności jazdy rowerem, że konieczność pracy w garniturze pozbawia tej przyjemności.

                            Są ludzie "sztywniacy" którzy w garniturze chodzą na zakupy do hipermarketu.
                            Jednak większość osób ceni sobie sportowy styl .
                            Dlaczego zatem ta rzadko jedzą rowerem ?
                            Są braki w infrastrukturze.
                            Auto można zaparkować na ulicy a rower trzeba trzymać w mieszkaniu ( nie wszędzie są windy) .
                            Brak ddr

                            itd , itd
                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 13:16
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > > Czego to dowodzi ?
                              > >
                              > > Że Twoje twierdzenie "Boisz się posiadać rower" było absolutnie nieuprawn
                              > ione -
                              > > jak zresztą wiele innych.
                              >
                              > To tylko świadczy ze za dużo piszesz na tematy poboczne,...

                              ROTFL
                              To, że Ty bezpodstawnie piszesz nieprawdę na mój temat to moja wina?
                              Skup się na sobie, na swoich przemyśleniach a nie pisz o mnie to wtedy nie będzie popełniał rtakich błędów.
                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 16:19
                                > ROTFL
                                > To, że Ty bezpodstawnie piszesz nieprawdę na mój temat to moja wina?
                                to nie jest twoj temat.Temat podała dziewczyna zakładając wątek .
                                tematem dyskusji jest przyjemność z jazdy rowerem.
                                Pyta wyraźnie kto z nas lubi jeździć an rowerze.
                                Z tego co dotąd napisałeś można zrozumieć że nie możesz polubić jazdy na rowerze bo musisz pracować w garniturze a to uniemożliwia ci korzystanie z roweru wiec tym bardziej odczuwanie przyjemności z jazdy.
                                Zupełnie nie rozumiem dlaczego wypowiadasz sie w imieniu garniturowców.
                                Dojad do pracy rowerem zwykle trwa ok 15 minut a doba ma 24 godziny.
                                Zupełnie nie rozumiem dlaczego uważasz ze jeśli ktoś pracuje w garniturze i jeździ autem to nie może lubić jeździć rowerem bez garnituru.
                                ja uważam ze nawet ci co jeżdżą w garniturze rowerem tez to lubią a nawet można podejrzewać ze lubią to bardziej niż inni :)
                                umiesz mi ze trudno cie zrozumieć.
                                Piszesz w imieniu innych a potem zaczynasz pisać że masz dwa rowery.
                                Pisz o sobie to będzie porządek w dyskusji.
                                możesz mieć dwa rowery ale używają je twoje dzieci itd.
                                Tak to sobie możemy gadać bez sensu i mam przeświadczenie ze ty właśnie chcesz aby ta rozmowa schodziła na jałową .

                                Możemy po dyskusji o jeździe w garniturze porozmawiać o jeździe w mundurze , czy w habicie.
                                Znam ludzi lubiących jazdę w mundurze i w habicie choć rzeczywiście mało takich rowerzystów widać.
                                To niczego nie dowodzi.
                                Twoje argumenty przypominają argumenty beli ( być może to twój drugi nick) że rower jest be bo....i tu rozmaite argumenty czego nie można zrobić na rowerze.
                                Tak jak auto pełni setki funkcji tak i rower.
                                Jednak jazda rowerem częściej łączy te funkcje z przyjemnością niż jazda autem,
                                Jak wykazywałeś i można się z tobą zgodzić auto jest dla wygodnych.
                                Z tym ze my rowerzystci rozróżniamy tez wiele rodzajów wygody.
                                Te o której Ty piszesz kojarzymy z lenistwem.

                                Wygoda jazdy autem polega głownie na szybszym dotarciu do celu i zaoszczędzeniu sił.
                                Jednak w mieście coraz częściej autem dłużej jedziemy niż rowerem a oszczędność sił ma znaczenie głownie zimą bo w upale w aucie dostajemy nieźle w kość.
                                Wygoda parkowania nie istnieje.
                                Wygoda obsługi (tankowanie , serwisowanie, obsługa,kosmetyka) są dużo mniej wygodne niż w przypadku roweru.

                                Wygody w trakcie deszczu nie ma co porównywać bo łatwo zrezygnować z roweru na czas deszczu ( są inne środki lokomocji).
                                Widać to w dni kiedy pada deszcz bo widać ze więcej osób korzysta z aut.
                                Są to ci co na codzień korzystają z MPK i z roweru.


                                > Skup się na sobie, na swoich przemyśleniach a nie pisz o mnie to wtedy nie będz
                                > ie popełniał rtakich błędów.
                                Wręcz odwrotnie.
                                ten watek jest osobisty i autorka pyta o przyjemności.

                                Zatem zapytam czy lubisz jeździć na rowerze i czy dużo jeździsz.

                                Ja lubię.
                                Nawet jak jadę do klienta autem to biorę ze sobą rower na bagażnik :P
                                Jeśli klient mieszka w pięknej okolicy mam okazję pojeździć rowerem.
                                Garnitur mogę zostawić w aucie :)
                                Zatem jak widać posiadania auta i praca w garniturze nie musi pozbawiać przyjemności z jazdy rowerem.

                                Ostatnio panuje moda na sport wiec próbuję jeździć rowerem do klientów i jak dotąd spotyka się to z aprobatą m.in. dlatego, że się nigdy nie spóźniam.
                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 18:11
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > ROTFL
                                  > > To, że Ty bezpodstawnie piszesz nieprawdę na mój temat to moja wina?
                                  > to nie jest twoj temat

                                  A to wg Ciebie ma znaczenie?
                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 19:46
                                    > > to nie jest twoj temat
                                    >
                                    > A to wg Ciebie ma znaczenie?

                                    Źle cie zrozumialem.
                                    Myśłąem że cjhodzi ci o pisanei neirpawdy w twoim temacie (watku0.
                                    Chyab dlatego ze nei przyszło mi na myśl ze mogłeś mi zarzucic pisanie nieprawdy an twoj temat.
                                    Ja cie nie znam i nie pamiętam co i kiedy pisałeś .
                                    Mogę się odnosić tylko do twoich poglądów a te są mętne wiec mogą mnie prowazić do złych wniosków.
                                    Czepiasz się rzeczy drugorzędnych jak bela czepia się trzeciorzędnych.
                                    jeli ktos lubi ejdzić na rowerze to nei am znaczenia w czym ejdzi.

                                    Garnitur, słota to są okoliczności które mogą wpływać na indywidualne decyzje w zależności np od dystansu do przejechania ale nie dyskredytują poruszania się rowerem niezależnie od ubioru czy warunków atmosferycznych.

                                    Równie dobrze można by dowodzić ze tak jak garnitur skłania do jazdy autem to osoba nietrzeźwa również częściej wybierze auto.
                                    Czy to dowodzi że auto jest wygodniejsze dla pijaków ?
                                    Jak pijak tak powie to mogę go zrozumieć .




                                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 20:09
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > > to nie jest twoj temat
                                      > >
                                      > > A to wg Ciebie ma znaczenie?
                                      >
                                      > Źle cie zrozumialem.
                                      > Myśłąem że cjhodzi ci o pisanei neirpawdy w twoim temacie (watku0.
                                      > Chyab dlatego ze nei przyszło mi na myśl ze mogłeś mi zarzucic pisanie nieprawd
                                      > y an twoj temat.
                                      > Ja cie nie znam ...

                                      Czemu w takim razie napisałeś: "Boisz się posiadać rower"?
                                      Nie mógłbyś zapanować choć trochę nad literówkami?
                                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 21:09
                                        > > Ja cie nie znam ...
                                        >
                                        > Czemu w takim razie napisałeś: "Boisz się posiadać rower"?
                                        > Nie mógłbyś zapanować choć trochę nad literówkami?


                                        Bo cie nei znam.
                                        Napisałem zdaj esię "boisz się posiadać rower i boisz się nim jeździć".
                                        Skoro wyjaśniłes ze masz rowery , to powiem ze moja mama tez ma le nie jeździ.

                                        Ja dalej nie rozumiem czy boisz się jeździć rowerem, czy lubisz nim jeździć, czy jeździsz czy tylko masz.
                                        Czy na twoim rowerze jeździ twoje dziecko?
                                        Jak nazwiesz osobę jeżdżacą w garniturze na rowerze bo miałeś sprzeczkę z jurkieem o to czy to osoba nienormalna.
                                        zatem czy to osoba śmieszna, głupia, nienormalna czy jaka ?
                                        Co ciebie może obchodzić kto w czym jeździ ?
                                        Mnie nie obchodzi w czym ty czy inni kierowcy jeżdżą .Jedyne co meni może interesować to czy jeśli mieszkasz we Wrocławiu to
                                        1) czy wierzysz ze jeszcze wiele lat da się sprawnie przemieszczać autem po mieście
                                        2) czy wściekasz się jak stoisz w korku
                                        3) czy starasz się rezygnować z auta nawet jak wydaje się że to byłoby najwygodniejsze
                                        4) czy jedziesz autem tam gdzie prowadzą tory tramwajowe
                                        5) czy widzisz związek z blokowaniem skrzyżowań o którym pisałeś z obniżająca się kulturą jazdy kierowców i ze wzrastającą liczbą aut
                                        6) czy jeździsz rowerem i starasz się go polubić i czy zdajesz sobie sprawę że jeśli teraz tego nie zrobisz to będzie Cię trudno na niego namówić w przyszłości jeśli się uzależnisz od auta a auto będzie traciło racje bytu w miescie


                                        Ponieważ na żadne z tych pytań sam nie dałeś odpowiedzi nie wiem czy warto cie odpytywać.
                                        Z tego wnosimy że masz lekceważący stosunek do roweru.
                                        Nie rozumiesz że auto będzie zawsze potrzebne i to dotyczy np 70% kierowców.
                                        Pozostałe 30% osób, które auta nie potrzebują może się poruszać rowerem choćby dlatego że do celu ma mniej niż 5 km.
                                        Tak to działa na zachodzie a wraz z rozwojem technologii typowe auto będzie odchodzić do lamusa. Wyprą je skutery (elektryczne) , rowery ( elektryczne), minautka (elektryczne) , taksówki (elektryczne), metro,tramwaje, kolejki, chodniki ruchome itd.

                                        Auta (elektryczne) zawsze będą ale koszt ich utrzymania w mieście będzie bardzo wysoki.
                                        Poza miastem komunikację też można usprawnić bo skoro są tak duże potoki aut miedzy miastami to można tam puścić częste pociągi.
                                        Ludzie zamiast tracić kilka godzin na prowadzenie auta powinni w pociągu mieć możliwość pracy i rozrywki (internet, multimedia) lub odpoczynku.
                                        Auto to stres ,śmierć i kalectwo, oraz zatrucie środowiska.
                                        Reszty nie wymieniam
                                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 11:02
                                          Gość portalu: benek napisał(a):

                                          > > > Ja cie nie znam ...
                                          > >
                                          > > Czemu w takim razie napisałeś: "Boisz się posiadać rower"?
                                          > > Nie mógłbyś zapanować choć trochę nad literówkami?
                                          >
                                          >
                                          > Bo cie nei znam.

                                          No to jeszcze raz widzę żeś odporny. Jeśli mnie nie znasz to czemu piszesz że oboję się posiadać rower?

                                          > Napisałem zdaj esię "boisz się posiadać rower i boisz się nim jeździć".
                                          > Skoro wyjaśniłes ze masz rowery , to powiem ze moja mama tez ma le nie jeździ.

                                          I znów powtarzasz ten sam błąd, mam i jeżdżę.
                                          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 04.01.11, 11:28
                                            > I znów powtarzasz ten sam błąd, mam i jeżdżę.
                                            Co nazywasz jeżdżeniem?

                                            Do pracy kiedykolwiek jeździłeś rowerem czy zawsze miałeś pracę wymagająca garnituru ?
                                            Czy kiedykolwiek gdy stałeś w korku myślałeś o szafie (wieszaku) na garnitur w pracy co by ci umożliwiło "korzystanie" z roweru?
                                            Czy dojeżdżasz spoza Wrocławia lub z peryferyjnych dzielnic do centrum myślałeś o "kombinowanej"komunikacji z dwóch środków ?
                                            Czy masz w pracy problem z zaparkowaniem ?
                                            Masz firmowy parking czy parkujesz na ulicy (której?) ?

                                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 13:47
                                              Gość portalu: benek napisał(a):

                                              > > I znów powtarzasz ten sam błąd, mam i jeżdżę.
                                              > Co nazywasz jeżdżeniem?

                                              To wtedy kiedy siedzisz lub stoisz a mimo to sie poruszasz.

                                              > Do pracy kiedykolwiek jeździłeś rowerem czy zawsze miałeś pracę wymagająca garn
                                              > ituru ?


                                              > Czy kiedykolwiek gdy stałeś w korku myślałeś o szafie (wieszaku) na garnitur w
                                              > pracy co by ci umożliwiło "korzystanie" z roweru?

                                              Zazwyczaj myślę o wazniejszych sprawach.

                                              A wg Ciebei jak ktoś ma szafe i wieszak to juz może jeździc na rowerze?

                                              > Czy dojeżdżasz spoza Wrocławia lub z peryferyjnych dzielnic do centrum myślałeś
                                              > o "kombinowanej"komunikacji z dwóch środków ?

                                              Owszem, rozwiązanie całkiem do dupy (w moim przypadku zawsze to był dłuższy czas i większy koszt).

                                              > Czy masz w pracy problem z zaparkowaniem ?

                                              W pracy nigdy, w okolicy budynku, w którym pracuję minimalny graniczący z nigdy.

                                              > Masz firmowy parking czy parkujesz na ulicy (której?) ?

                                              Kiedyś miałem ale rzadko korzystalem.
                                              Na bocznej ulicy.

                                              Ja mam tylko jedno pytanie: ile (liczbowo) masz lat?
                                              • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 14:18
                                                urko70 napisał:

                                                > Ja mam tylko jedno pytanie: ile (liczbowo) masz lat?

                                                A ile mi dałbyś latek?
                                                Jura
                                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 14:49
                                                  jureek napisał:

                                                  > urko70 napisał:
                                                  >
                                                  > > Ja mam tylko jedno pytanie: ile (liczbowo) masz lat?
                                                  >
                                                  > A ile mi dałbyś latek?

                                                  Widzisz, ja staram się nie wypowiadać jak czegoś nie wiem. Jak nie wiem to pytam.
                                                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 14:57
                                                    urko70 napisał:

                                                    > > A ile mi dałbyś latek?
                                                    >
                                                    > Widzisz, ja staram się nie wypowiadać jak czegoś nie wiem. Jak nie wiem to pyta
                                                    > m.

                                                    Dlatego nie proszę Cię, żebyś napisał, ile mam lat, bo tego prawdopodobnie nie wiesz, lecz pytam tylko, ile dałbyś mi latek. Zwróć uwagę na użyty tryb przypuszczający.
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 14:59
                                                    Widzę tryb, a mimo to nadal nie wiem. Domyśl się czemu.
                                                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 15:07
                                                    urko70 napisał:

                                                    > Widzę tryb, a mimo to nadal nie wiem. Domyśl się czemu.

                                                    Domyślam się, że dlatego nie wiesz, bo mnie nie znasz.
                                                    Mnie wcale nie dziwi to, że nie wiesz, dlatego nie pytam o to, co wiesz, lecz o to, co przypuszczasz.
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 05.01.11, 11:09
                                                    Żeby przypuszczać trzeba mieć jakieś przesłanki - tak czy nie?
                                                  • Gość: taka prawda Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 11:12
                                                    Jeszcze ci się trollu nie znudziło? Jak długi będziesz jeszcze reaktywował ten głupi wątek? Kogo w zimie obchodzi jeżdżenie na rowerze, chyba tylko takich porąbańców jak ty.
                                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 05.01.11, 17:10
                                                > > Co nazywasz jeżdżeniem?
                                                >
                                                > To wtedy kiedy siedzisz lub stoisz a mimo to sie poruszasz.

                                                No i wszystko jasne.
                                                Obraziłbym niedzielnych rowerzystów gdybym cię takim nazwał.

                                                > > Czy kiedykolwiek gdy stałeś w korku myślałeś o szafie (wieszaku) na garni
                                                > tur w
                                                > > pracy co by ci umożliwiło "korzystanie" z roweru?
                                                >
                                                > Zazwyczaj myślę o wazniejszych sprawach.
                                                Ale nie musisz codziennie kombinować gdzie by tu garnitur zostawić.
                                                Wymyśl raz a potem myśl sobie zazwyczaj o ważniejszych sprawach.
                                                Jeśli już niedługo będziesz kisł w korkach i pomstował ze UM zawalił tak ważną sprawę jak komunikacja to przypomnij sobie że do tego czasu miałeś ważniejsze sprawy na głowie niż zapewnienie sobie sprawnego dojazdu do pracy.
                                                Nie zdziwiłbym się gdybyś uważał że komunikację można usprawnić w kilka lat jak miasto stanie i ze przebudowa świadomości jaką wielu proponuje już dziś dla ciebie jest fanaberią ekologów.

                                                > > Czy dojeżdżasz spoza Wrocławia lub z peryferyjnych dzielnic do centrum my
                                                > ślałeś
                                                > > o "kombinowanej"komunikacji z dwóch środków ?
                                                >
                                                > Owszem, rozwiązanie całkiem do dupy (w moim przypadku zawsze to był dłuższy cza
                                                > s i większy koszt).
                                                Widocznie pracujesz na peryferiach.
                                                Widocznie za mało czasu tracisz w korkach.
                                                Być może tak masz ale ci co maja oczy widzą ze z każdym rokiem szczyt sie spłaszcza a korki ogarniają coraz dalsze osiedla.
                                                Nie wiem dlaczego przesiadka na MPK miałaby być droższa. Być może nie musisz płacić za parkowanie.
                                                Skoro zatem pracujesz w rejonie gdzie nie ma korków ani problemów z parkowaniem to nie rozumiem po co udowadniasz że auto jest wygodniejsze np dla osób w garniturach.
                                                Ty po prostu nie wiesz nawet jakie ludzie mają problemy z korzystaniem z auta.


                                                > Ja mam tylko jedno pytanie: ile (liczbowo) masz lat?
                                                Wystarczająco aby zauważyć niekorzystne zmiany z każdym rokiem .
                                                Nie chodzi tylko o zmiany w niewydolności infrastruktury drogowej ale co gorsza w mentalności.
                                                Najłatwiej to zaobserwować gdy kierowcy odbierają mandat czy szukają wywiezionego auta.
                                                Wtedy wyłazi z nich cienizna a ja wtedy rozumiem ze nie ma co liczyć na rozsadek kierowców.Ze względów politycznych UM najpierw doprowadzi do zakorkowania miasta aby mieć mandat do wyrzucania aut z centrum.
                                                Ciebie jak rozumiem to nie dotyczy ale wtedy znaczenie roweru wzrośnie.


                                                Co do wieku to powiem ci ze jeździłem autem gdy był to najsprawniejszy środek transportu.
                                                Teraz jeżdżę tylko jak muszę a dużo robię aby unikać pór dnia czy tras gdzie wiem że będę w aucie tracił czas.
                                                Zatem nie wiem czy cieszyć się czy płakać jak widzę że miasto się korkuje.Często myślę że im szybciej się zakorkuje tym szybciej można spodziewać się poprawy.
                                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 07.01.11, 22:32
                                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                                  > > > Co nazywasz jeżdżeniem?
                                                  > >
                                                  > > To wtedy kiedy siedzisz lub stoisz a mimo to sie poruszasz.
                                                  >
                                                  > No i wszystko jasne.

                                                  Cieszę się, że w końcu się dowiedziałeś.

                                                  > Obraziłbym niedzielnych rowerzystów gdybym cię takim nazwał.

                                                  Jak Ciebie ciągnie do obrażania....

                                                  > > > Czy kiedykolwiek gdy stałeś w korku myślałeś o szafie (wieszaku) na
                                                  > garni
                                                  > > tur w
                                                  > > > pracy co by ci umożliwiło "korzystanie" z roweru?
                                                  > >
                                                  > > Zazwyczaj myślę o wazniejszych sprawach.
                                                  > Ale nie musisz codziennie kombinować gdzie by tu garnitur zostawić.

                                                  Nie muszę.

                                                  > Wymyśl raz a potem myśl sobie zazwyczaj o ważniejszych sprawach.
                                                  > Jeśli już niedługo będziesz kisł w korkach i pomstował ze UM zawalił tak ważną
                                                  > sprawę jak komunikacja to przypomnij sobie że do tego czasu miałeś ważniejsze s
                                                  > prawy na głowie niż zapewnienie sobie sprawnego dojazdu do pracy.
                                                  > Nie zdziwiłbym się gdybyś uważał że komunikację można usprawnić w kilka lat jak
                                                  > miasto stanie i ze przebudowa świadomości jaką wielu proponuje już dziś dla ci
                                                  > ebie jest fanaberią ekologów.

                                                  Ech te Twoje fantazje...

                                                  > > > Czy dojeżdżasz spoza Wrocławia lub z peryferyjnych dzielnic do cent
                                                  > rum my
                                                  > > ślałeś
                                                  > > > o "kombinowanej"komunikacji z dwóch środków ?
                                                  > >
                                                  > > Owszem, rozwiązanie całkiem do dupy (w moim przypadku zawsze to był dłużs
                                                  > zy cza
                                                  > > s i większy koszt).
                                                  > Widocznie pracujesz na peryferiach.

                                                  ROTFL, znów strzeliłeś jak kulą w płot.

                                                  > Widocznie za mało czasu tracisz w korkach.

                                                  Zawsze czas przejazdu d2d mam krótszy niż KM.

                                                  > Nie wiem dlaczego przesiadka na MPK miałaby być droższa. Być może nie musisz pł
                                                  > acić za parkowanie.

                                                  Nie wiesz bo nie umiesz właściwie policzyć.

                                                  > Skoro zatem pracujesz w rejonie gdzie nie ma korków ani problemów z parkowaniem
                                                  > to nie rozumiem po co udowadniasz że auto jest wygodniejsze np dla osób w garn
                                                  > iturach.

                                                  Mało rozumiesz.

                                                  > Ty po prostu nie wiesz nawet jakie ludzie mają problemy z korzystaniem z auta.

                                                  Nie interesują mnie inni, ja piszę o sobie tudzież na początku tego wątku o tym ze we Wrocłąwiu garniturowcy na rowerach NIE jezdzą.


                                                  > > Ja mam tylko jedno pytanie: ile (liczbowo) masz lat?
                                                  > Wystarczająco

                                                  Wiedziałem, wiedziałem, że nie napiszesz..... :)
                                                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 08.01.11, 11:02
                                                    urko70 napisał:

                                                    > Wiedziałem, wiedziałem, że nie napiszesz..... :)

                                                    Tak bardzo się oburzałeś, że piszę nie na temat, gdy pisałem o Frankfurcie, może w takim razie wyjaśnisz mi, jaki związek z tematem ma pytanie o wiek rozmówcy?
                                                    Jura
                                                  • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 09.01.11, 17:15
                                                    jureek napisał:

                                                    > urko70 napisał:
                                                    >
                                                    > > Wiedziałem, wiedziałem, że nie napiszesz..... :)
                                                    >
                                                    > Tak bardzo się oburzałeś, że piszę nie na temat,

                                                    Jak bardzo?

                                                    > gdy pisałem o Frankfurcie, moż
                                                    > e w takim razie wyjaśnisz mi, jaki związek z tematem ma pytanie o wiek rozmówcy
                                                    > ?

                                                    Poszukaj wypowiedzi Benka o pracodawcy / lazienkach w pracy etc - pewnie zrozumiesz skąd to pytanie.
                                                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 09.01.11, 18:21
                                                    urko70 napisał:

                                                    > > wyjaśnisz mi, jaki związek z tematem ma pytanie o wiek ro
                                                    > zmówcy
                                                    > > ?
                                                    >
                                                    > Poszukaj wypowiedzi Benka o pracodawcy / lazienkach w pracy etc - pewnie zrozum
                                                    > iesz skąd to pytanie.

                                                    A nie możesz po prostu odpowiedzieć?
                                                    Jura
                                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 09.01.11, 20:03
                                                    > Poszukaj wypowiedzi Benka o pracodawcy / lazienkach w pracy etc - pewnie zrozum
                                                    > iesz skąd to pytanie.

                                                    Taaaa najlepiej wanna z hydromasażem.
                                                    A umywalka i kibel z zamykanymi drzwiami aby zmienić spodnie już nie wystarcza ?
                                                    Może idź do lekarza bo rozumiem wracając z pracy w sierpniu w garniturze można się spocić ale jadąc rano przed ósmą z pewnością nie jedziesz przy 32 stopniach upału i się nie spocisz.
                                                    Jeśli się pocisz to powinieneś natychmiast udać się do kardiologa.
                                                    Ile masz lat, że tak się pocisz ?
                                                    Niedługo to się ludzie będą bali pół kilometra przejść piechotą aby się nie spoić lub zmęczyć.

                                                  • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 12:06
                                                    Gość portalu: benek napisał(a):

                                                    > > Poszukaj wypowiedzi Benka o pracodawcy / lazienkach w pracy etc - pewnie
                                                    > zrozum
                                                    > > iesz skąd to pytanie.
                                                    >
                                                    > Taaaa najlepiej wanna z hydromasażem.
                                                    > A umywalka i kibel z zamykanymi drzwiami aby zmienić spodnie już nie wystarcza
                                                    > ?
                                                    > Może idź do lekarza bo rozumiem wracając z pracy w sierpniu w garniturze można
                                                    > się spocić ale jadąc rano przed ósmą z pewnością nie jedziesz przy 32 stopniach
                                                    > upału i się nie spocisz.

                                                    Ja natomiast nie ropzumiem skąd u Was wielu takie parcie żeby innych gwałtem przymuszać do roweru, a moze inni nie lubią, a moze się właśnie pocą, a może ich dupa boli, a może boją się jazdy bo na ulicy niebezpiecznie a ddry nie wszędzie są a może po rpsotu nie lubią roweru.... i kazdy powód :"nie" to juz idź do lekarza.
                                                  • czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 13:39
                                                    Obserwuję ten wątek od początku i w końcu nie wytrzymałem. Kto cię człowieku namawia na siłę do roweru? I w jaki sposób niby miałby to zrobić? Poza tym odnoszenie się w liczbie mnogiej do Benka zakrawa na jakąś psychozę...
                                                  • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 14:06
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Obserwuję ten wątek od początku i w końcu nie wytrzymałem.

                                                    Popuściłeś?

                                                    > Kto cię człowieku na mawia na siłę do roweru?

                                                    Wielu rowerzystów nie tylko na tym forum (choć nie muszą).

                                                    > I w jaki sposób niby miałby to zrobić?

                                                    Najczęściej namawia się słowami.

                                                    > Poza tym odnosz
                                                    > enie się w liczbie mnogiej do Benka zakrawa na jakąś psychozę...

                                                    Bo reprezentuje typowego rowerzystę namawiacza: wychwalającego wszystko co związane z rowerem spychając w niebyt wszystkie niedogodności związane z rowerem.

                                                    Jak dla mnie gorsze jest kiedy ja mu 3x piszę że mam rower, nie boję sie mieć roweru, jeżdżę na rowerze a on nadal swoje ze mam ale dziecinny bo taki mi kiedys rodzice kupili.
                                                  • czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 14:31
                                                    > Popuściłeś?
                                                    To miało niby być śmieszne? Sorry, ale to nie moja bajka, może u ciebie w domu używa się takich zwrotów... > Wielu rowerzystów nie tylko na tym forum (choć nie muszą).
                                                    Dowody proszę... > Najczęściej namawia się słowami.
                                                    J/w... > Bo reprezentuje typowego rowerzystę namawiacza: wychwalającego wszystko co zwią
                                                    > zane z rowerem spychając w niebyt wszystkie niedogodności związane z rowerem.
                                                    Ale ja pytałem, dlaczego piszesz do niego w liczbie mnogiej? Chyba że nie rozumiesz co to znaczy... > Jak dla mnie gorsze jest kiedy ja mu 3x piszę że mam rower, nie boję sie mieć r
                                                    > oweru, jeżdżę na rowerze a on nadal swoje ze mam ale dziecinny bo taki mi kiedy
                                                    > s rodzice kupili.

                                                    To po coś z nim zaczynał dyskusję? On pisze tak obszerne posty, że odpowiadanie na nie jest zajęciem karkołomnym. Ty się już pogubiłeś, co pisałeś i kiedy, ile masz rowerów, albo ile ich nie masz. Jak na mój gust to rowerzysta z ciebie żaden, wszedłeś tylko na ten wątek po to, żeby sobie potrollować...
                                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 10.01.11, 15:28
                                                    > To po coś z nim zaczynał dyskusję? On pisze tak obszerne posty, że odpowiadanie
                                                    > na nie jest zajęciem karkołomnym. Ty się już pogubiłeś, co pisałeś i kiedy, il
                                                    > e masz rowerów, albo ile ich nie masz. Jak na mój gust to rowerzysta z ciebie ż
                                                    > aden, wszedłeś tylko na ten wątek po to, żeby sobie potrollować...

                                                    A ja wykorzystałem jego broń i go zmęczyłem .
                                                    Już sam się pogubił czy ma pretensje do rowerzystów czy do tego ze rower jest mało funkcjonalny.

                                                    urko70 kup sobie 3 rower to będziesz bardziej wiarygodny.
                                                    Aż dziwne że tu troll bela się nie popisuje bo ten wątek to pułapka na niego.
                                                    Przy 140 poście urko70 napisał ze ktoś może nie lubić jazdy na rowerze.
                                                    To podstawowa przyczyna wyboru auta a nie wygoda czego nie chciał wcześniej przyznać.
                                                    Tak już jest ze jak się czegoś nie zna to trudno to lubić.

                                                    Można kogoś na siłę wsadzić na rower czy MPK ale nie można go zmusić aby o polubił.
                                                    Sporo czasu musi minąć aby człowiek poznał korzyści.
                                                    Najlepiej się korzyści dostrzega jeśli się równomiernie korzysta z każdego ze środków w zależności od potrzeb , trasy itd.


                                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 10.01.11, 15:18
                                                    > > Kto cię człowieku na mawia na siłę do roweru?
                                                    >
                                                    > Wielu rowerzystów nie tylko na tym forum (choć nie muszą).

                                                    Może jakiegoś linka bo nie zauważyłem a wątek tak stary ze mogłem zapomnieć ?


                                                    > Jak dla mnie gorsze jest kiedy ja mu 3x piszę że mam rower, nie boję sie mieć r
                                                    > oweru,
                                                    A kto kuźwa nie ma ?
                                                    Można mieć MIGa od WŚO a nie latać.



                                                    >jeżdżę na rowerze a on nadal swoje ze mam ale dziecinny bo taki mi kiedy
                                                    > s rodzice kupili.
                                                    To nie miałeś takiego ?
                                                    Nie masz roweru dla swojego dziecka ?
                                                    Fe, będzie takie jak ty.Pewnie też się będzie pocić .
                                                    Chłopie piszesz jakbyś prowadził skup złomu i pod płotem miał 50 starych rowerów.

                                                    > Bo reprezentuje typowego rowerzystę namawiacza:
                                                    Pgięło cię bardziej niz twoj zderzak.Jeśli wydawało ci sie kiedykolwiek ze namawiałem cie abyś przesiadł sie na stałe z auta na rower to zapomnij o tym.Wręcz cie błagam nie rób tego abyś nie przynosił wstydu wrocławskim rowerzystom np stękając ze ktoś cie na sile na rower wsadził.
                                                    Życzę czy dogonienia Europy czy Ameryki Południowej w motoryzacji.Chcesz linki do korków np długich na 650 km ?
                                                    We Wrocławiu nie buduje sie parkingów wielopoziomowych.
                                                    Nie ma potrzeby , drogi coraz szersze i coraz więcej aut się na nich snuje udając ze jedzie.
                                                    Ścieżek rowerowych też się nie buduje bo i po co ? Niedługo auta będą przesuwać się z prędkością 5km/h to rowerzyści bezpiecznie będą jeździć środkiem między pasami.
                                                    oczywiście będą arterie gdzie da się przycisnąć do 60km/h ale to na krótkich odcinakach od korka do korka tak aby kierowcom się wydawało ze autem da się czasem szybko pojeździć.


                                                    >wychwalającego wszystko co zwią
                                                    > zane z rowerem spychając w niebyt wszystkie niedogodności związane z rowerem.
                                                    No niestety zalety roweru są tak wielkie ze przyćmiewają jego wady.
                                                    Jeździłem rowerem wzdłuż Bałtyku i po wszystkich górach w Polsce.
                                                    Wpychałem rower na szczyty (nie w Tatrach) , zjeżdżałem ostrożnie.
                                                    Jeździłem a częściej pchałem wzdłuż wielu rzek.
                                                    Woziłem rower w aucie i na aucie. W pociągu w busie i autobusie. Na promie , tramwaju, i wyciągu narciarskim . Jeździłem po ziemi i pod ziemią. Byłem tam gdzie nigdy bym na piechotę nie dotarł głównie z braku czasu (odległości) .
                                                    Trzymałem rower w domu i w pracy a anwet w kosciele.
                                                    Trzymałem rower w hotelach i pod namiotem.
                                                    Woziłem rower białą flotą i metrem.
                                                    Przenosiłem po drzewach zwalonych w poprzek rzek jak i przejeżdżałem brody.
                                                    Pokonywałem lasy i pustynie .Jak się nie dało jechać to pchałem lub niosłem.
                                                    Korzystałem z roweru dla przyjemności ale i do dojazdu do pracy.
                                                    Dzięki rowerowi zawiązałem wiele znajomości i podtrzymywałem stare.
                                                    Wiele dziewczyn nauczyłem jazdy na rowerze ale i nie tylko tego.
                                                    Tu muszę przyznać ze rower ma wady i wiele moich koleżanek bolały pupy ale zapewniam cię że ta wada to raczej zaleta.
                                                    Dziki rowerowi zwiedziłem dobrze Polskę a i za granicą był przydatny.
                                                    Do samolotu roweru nie brałem ( to chyba jedna z jego nielicznych wad ?)
                                                    Nigdy nie brałem na wycieczki rowerowe zapalonych automobilistów bo to nudni , zwykle niepełnosprawni ludzie.
                                                    Wszystkim moim kolegom którzy ze mną jeździli rowerem wycieczki się podobały.
                                                    Często się pytają o następne wyjazdy.
                                                    Część z nich znalazła sobie partnera który lubi jazdę rowerem i teraz mają wspólne zainteresowania.
                                                    Rower daje dużo radości. Wyzwala ogromne ilości endorfin .
                                                    Wiele osób lubi np jeździć w deszczu.

                                                    Jedna z wad roweru to ta że jest za tani i ci co lubią szpanować nie cenią go.
                                                    Rower jest jak pies, zmusza do wyjścia z domu.
                                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 10.01.11, 14:42
                                                    > Obserwuję ten wątek od początku i w końcu nie wytrzymałem. Kto cię człowieku na
                                                    > mawia na siłę do roweru? I w jaki sposób niby miałby to zrobić? Poza tym odnosz
                                                    > enie się w liczbie mnogiej do Benka zakrawa na jakąś psychozę...

                                                    Sorki ale ja go nigdy nie namawiałem.
                                                    Co najwyżej do tego aby spróbowała bo bez próbowania nie polubi.
                                                    Pisałem tylko ze jak będzie jeździł od wielkiego święta to może być za mało aby polubić.
                                                    Jeśli "jego" szef zna jego podejście to nie dziwie się że nie ma zamiaru tracić pieniędzy na prysznic w firmie.
                                                    Najpierw trzeba przebudować świadomość ludzi aby było warto im coś dać.


                                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 10.01.11, 14:39
                                                    > Ja natomiast nie ropzumiem skąd u Was wielu takie parcie żeby innych gwałtem pr
                                                    > zymuszać do roweru,
                                                    Ależ absolunie nikogo nie zmuszamy.Szczególnie osób ktore mysla tak ajk ty.
                                                    Potrzebujemy takich zaślepionych.Dzięki takim jak ty są korki i dzięki temu jazda rowerem ma większy sens.
                                                    Gdzie by mi się chciało meczyć rowerem gdybym mógł sobie jechac autem tak szybko jak przed laty ?
                                                    Cieszę się że jeździsz w garniturze w największe upały.Gdy widzę takich czerwonych spoconych osobników :) to aż mi serce roście ze jadąc rowerem wiaterek mnie muska i schładza.
                                                    Aż mi się niedobrze robi na sama myśl że głupi kierowcy mogliby się przesiąść na rowery.
                                                    Musiałbym wtedy bardzo ostrożnie jeździć, musiałbym się ciągle zatrzymywać aby przepuszczać rowery z prawej, musiałbym walczyć o stojaki lub słupy do przypięcia roweru.
                                                    Zwiększyłby się popyt na "kradzież rowerów " .
                                                    Zwększyłąby sie krytyka rowerzystwó bo byłoby wiele potrąceń i byłby zakz jzady rowerem po chodniku.
                                                    Po co mi to ?
                                                    Mądry sam wybierze rower a głupi wybierze trumnę na kółkach :)
                                                    To pole popisu dla firm zakładających "spalarnie zwłok" razem z utylizacją pojazdów .
                                                    Kierocy żyliby dłużnej i spadłaby moja emerytura :PPPP
                                                    Auto to wspaniały wynalazek dzięki któremu ludzkosc pozbywa się złych genów.
                                                    Kiedyś agresywnych osobników pozbywano się na wojnach a teraz trzba jakoś ich usuwac w sposób bardziej cywilizowany.
                                                    Narwańcy giną najczęściej na drzewach a nawet jak giną w czołówkach wraz niewinnymi ludźmi to i tak dla społeczeństwa jest to korzystne bo oczyszcza się od idiotów (mądrych jest więcej więc bilans jest dodatni po czołówce) .
                                                    Krótko mówiąc nikomu nie zależy aby głupków na siłę wsadzać na rowery,
                                                    Mądrych nie trzeba,
                                                    Oczywiście idiota zaraz powie że nie każdy jedzący autem jest idiotą bo przecież auto jest dla wielu niezbędne ale można mu nie odpowiadać bo i tak nie zrozumie.
                                                    >a moze inni nie lubią,
                                                    i nie polubią


                                                    >a moze się właśnie pocą,
                                                    Trudno , choroby naczyniowe są przyczyną największej ilości zgonów.
                                                    Gatunek ludzki oczyszcza się ze słabych jednostek.Inna rzecz ze słabe serce maja ci co się nie ruszają.
                                                    Ja jak idę w góry z moimi młodymi przyjaciółmi świeżo po studiach to często muszę ich plecaki nieść aby złapali oddech.
                                                    Ech , w kilka pokoleń zdegenerował się gatunek.
                                                    Pytanie co będzie za 100 lat.


                                                    >a może ich
                                                    > dupa boli,
                                                    Jeździj więcej autem


                                                    > a może boją się jazdy bo na ulicy niebezpiecznie
                                                    Boją się podobnych sobie.
                                                    Chowają się do auta jak do nory i nagle przestają się bać i uważać na innych.
                                                    Szczególnie tam gdzie auto jest nowością jak w Polsce gdzie w wypadkach ginie 9,6 razq więcej osób niż w Niemczech.


                                                    >a ddry nie wszędzie
                                                    > są
                                                    A po co budować ddr skoro takich jak ty jest większość ?
                                                    Przecież dla was autkiem jest wygodniej niż rowerem.
                                                    Tylko nie stękajcie jak za 5 lat Wrocław stanie.
                                                    Nie stękajcie ze będziecie sie musieli na nowo nauczyć chodzić i jeździć rowerem.
                                                    Nie myśl tylko sobie że jak dojdzie do zapaści komunikacyjnej to da się w 5 lat wybudować nowe linie tramwajowe czy metro.
                                                    Musisz wiedzieć ze przez najbliższe 15-20 lat inwestycje w drogi będą śladowe.

                                                    > a może po rpsotu nie lubią roweru....
                                                    No i to powinieneś napisać dawno temu a nie owijać w bawełnę.
                                                    Pojeździsz trochę autkiem to przestaniesz je lubić.

                                                    >i kazdy powód :"nie" to juz idź do le
                                                    > karza.
                                                    Masz za dużo powodów.
                                                    Idź do lekarza :))))
                                                    Zacznij od tego pocenia się.
                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 01.01.11, 12:29
                        > I to włąsnie "lubię" u Was wszechwiedzących....
                        > Mam dwa rowery od ok prawie 10 lat - możesz wiec jakoś sensownie uzasadnić to c
                        > o napisałeś?

                        Sprzedaj go jak nie jeździsz.
                        A jak jeździsz sporadycznie to się nie wymądrzaj.
                        Każdy traktuje rower inaczej.
                        Niektórzy mają kilka rowerów do różnej jazdy.
                        Są tacy co ubierają garnitury na rower i są tacy co obierają obcisłe kolorowe stroje rowerowe.
                        Ja się nad tym ie zastanawiam choć wydaje mi się to dziwne(ale jak lubią).
                        Dużo więcej dziwnych zachowań widzę u kierowców no ale nie o tym jest wątek.


                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 08:34
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > I to włąsnie "lubię" u Was wszechwiedzących....
                          > > Mam dwa rowery od ok prawie 10 lat - możesz wiec jakoś sensownie uzasadni
                          > ć to c
                          > > o napisałeś?
                          >
                          > Sprzedaj go jak nie jeździsz.

                          Ależ jeżdżę, a nawet jak czasem niezbyt często to mam sprzedawć bo Ty tak chcesz?

                          > A jak jeździsz sporadycznie to się nie wymądrzaj.

                          Póki co to Ty sie wynmądrzasz.
                          • Gość: czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 09:20
                            Po twoich wypowiedziach widać, że na rowerze nie jeździsz. Już w którymś wątku wyrażasz się o rowerzystach niepochlebnie, więc chyba jednak tego roweru nie posiadasz...
                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 10:32
                              Gość portalu: czechofil napisał(a):

                              > Po twoich wypowiedziach widać, że na rowerze nie jeździsz. Już w którymś wątku
                              > wyrażasz się o rowerzystach niepochlebnie, więc chyba jednak tego roweru nie po
                              > siadasz...

                              O kierowcach wjeżdżających na skrzyżowanie bez mozliwości zjechania z niego mówię znacznie bardziej niepochlebnie - kierując się Twoją logiką auta też nie powinienem posiadać.

                              Dziwna to logika żeby nie krytykować "tych ze swojej grupy".
                              • Gość: czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 10:41
                                Dziwna to logika, kiedy we Wrocławiu ruch rowerowy wynosi maksymalnie 5%, a wątki antyrowerowe praktycznie nie znikają z forum...
                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 11:27
                                  Gość portalu: czechofil napisał(a):

                                  > Dziwna to logika, kiedy we Wrocławiu ruch rowerowy wynosi maksymalnie 5%, a wąt
                                  > ki antyrowerowe praktycznie nie znikają z forum...

                                  A gdzie Ty tu widzisz wąteki antyrowerowe (?), watek w którym akurat jesteśmy napewno takim nie jest.
                                  • Gość: czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 11:39
                                    Ale ty robisz wszystko, żeby takim był...
                                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 11:54
                                      Gość portalu: czechofil napisał(a):

                                      > Ale ty robisz wszystko, żeby takim był...

                                      Jak masz coś konkretnego do powiedzenia to powiedz, jeśli cos mi zarzucasz to wstaw konkretną moją wypowiedź i odnieś się do niej.
                                      Póki co to tylko stawiasz ogólne zarzuty.
                                      • Gość: czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 12:19
                                        Konkretnie, to zakładający wątek spytał, czy lubisz jeździć na rowerze. Nikt cię nie pytał, czy jest to zboczenie, czy ktoś jeździ w garniturze albo ile kto wozi łańcuchów i kłódek. Dostałeś konkretne pytanie i dajesz konkretną odpowiedź, a jakieś dywagacje o dupie Maryni nikogo tu nie interesują...
                                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 12:32
                                          Po pierwsze, o zboczeniu to napisał "on_"
                                          Po drugie o łańcuchu napisałem odnośnie wolności.
                                          Po trzecie chciałbys mi zabronić wypowiadać się? :)
                                          • Gość: czechofil Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 14:24
                                            > Po trzecie chciałbys mi zabronić wypowiadać się? :)

                                            Nikt ci nie zabrania wypowiadania się, problem polega tylko na tym, że masę ludzi pisze na forum nie na temat i ty też do nich należysz...
                                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 14:51
                                              Gość portalu: czechofil napisał(a):

                                              > > Po trzecie chciałbys mi zabronić wypowiadać się? :)
                                              >
                                              > Nikt ci nie zabrania wypowiadania się, problem polega tylko na tym, że masę lud
                                              > zi pisze na forum nie na temat i ty też do nich należysz...

                                              Będziesz musiał z tym żyć.
                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 20:32
                                > O kierowcach wjeżdżających na skrzyżowanie bez mozliwości zjechania z niego mów
                                > ię znacznie bardziej niepochlebnie - kierując się Twoją logiką auta też nie pow
                                > inienem posiadać.
                                >

                                Nalezysz zapewne do tych kierowców którym przeszkadzają inni użytkownicy drogi czy to rowerzyści czy to kierowcy.
                                To dość liczna grupa kierowców.
                                inna sprawa to to ze nie wykazujesz wad auta tylko dlatego ze keirocy wjedzaja na skrzyżowanie a przy rowerzystach generalizujesz wykazujac ze rower to kiepski srodek transportu bo np iluś tam w garniturach wybrało auto.
                                Wykorzystujesz fakt ze na rowerze się nie jeździ w garniturze aby przepchnąć jakaś teorię o przesiadaniu sie z roweru an auto czyli środek idealny do poruszania się po mieście.

                                Nie docierado ciebie że rowerem ejdziła zawsze tylko częśc ludzi nawet wtedy gdy aut było 10 razy mniej.
                                Zatem skoro garnitur nie jest wynalazkiem ostatnich 20 lat ludzie docierali do pracy mimo garniturów. Zwykle poruszali się MPK i tak jak z rowerów nie zrezygnowali na rzecz aut z powodu garnituru tak nie zrezygnowali na rzecz aut z MPK tylko dlatego ze auto wydało im się lepsze do jazdy w garniturze.
                                Auto to fajny wynalazek , tylko ze biedne społeczeństwa odkryły go zbyt późno.Kończy się ropa i jest nadprodukcja auta i z tego powodu złom upychany jest w najbiedniejszych krajach.
                                Tak szybki wzrost liczby aut powoduje znaczne problemy bo budowa infrastruktury nie nadąża oraz ludzie mentalnie nie nadążają się przestawić.
                                Dlatego tak często widać buractwo i tak trudno zwalczyć to o czym piszesz czyli blokowanie skrzyżowań.

                                Auto spowoduje ogromne szkody.Dziś trudno odróżnić wandala niszczącego przystanek od kierowcy który zniszczył trawnik po pól roku parkowania na nim.
                                Często taniej jest pomalować przystanek niż zrekultywować trawnik czy wymienić połamane płytki chodnikowe czy ponaprawiać pozapadane studzienki telefoniczne.


                                > Dziwna to logika żeby nie krytykować "tych ze swojej grupy".
                                I to jest twoje myślenie kategoriami "grupy" zamiast jednostki.
                                Bela krytykuje wszystkich rowerzystów bo raz na kilka miesięcy zauważa rowerzystkę bez lampki na jezdni.
                                Ty wykazujesz wady roweru bo słabo się nadaje do jazdy w garniturze.


                                Z roweru korzystają na wsi bo jest tani i wszechobecny
                                Korzystaja w miescie bo uwalnia od kłopotow z autem lub niewydolnej MPK .
                                Korzystaja ludzie jadący do pracy jak i na zakupy po pracy.
                                Korzystają z roweru turyści do zwiedzania peryferiów swej miejscowości, regionu a nawet odległych krajów.
                                Korzystają sportowcy do podnoszenia kondycji a szczególnie kolarze.
                                Korzystają amatorzy sportów ekstremalnych.
                                Korzystają służby jak policja ,SM, ratownicy medyczni.
                                Korzystają uczniowie jaki i osoby dorosłe.
                                Korzystają małe dzieci gdy się rozwijają.
                                Korzysta wojsko.
                                Jest bardzo popularny krajach o wielkich skupiskach ludzkich np w Azji.
                                Jest na nowo odkrywany w najbardziej rozwiniętych społeczeństwach które starają się odchodzić od aut budując dla nich drogi poza miastami.
                                To odkrywanie to nie jest nowa moda bo w wielu krajach trawa już 40-lat stąd są efekty nawet ponad 50% udziały w ruchu.
                                Rower wykorzystywany jest do rehabilitacji.
                                Rowerem mogą się posługiwać osoby o pogorszonej koordynacji jak nap dzieci czy osoby starsze .
                                Rower służy do jazdy tam gdzie żaden inny środek transportu nie wjedzie lub gdzie by się piechotą nikomu nie chciało chodzić.
                                Najgorzej rower sprawdza się na pustyni piaskowej ale tam i auta i ludzie rzadko docierają a i nie ma potrzeby się udawać.
                                Rower w zimie ?
                                Wystarczy popatrzyć na nasze ulice. Ddr nieodśnieżane a rowerzyści jeżdżą.
                                Ciekawe co będzie jak ddr zostaną połączone i będą odśnieżane.
                                Ciekawe czy gdyby w ddr zatopić kable grzewcze i zasilić z latarni to czy ta moc wystarczyłaby do osuszania ddr i czy nie byłoby to tańsze niż płacenie za odśnieżanie.
                                Na początek można by eksperymentalnie podgrzewać przystanki.Niestety u nas nawet odwodnienia przystanków nie można zrobić bo nie mają właściwego pochylenia.
                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 11:05
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > O kierowcach wjeżdżających na skrzyżowanie bez mozliwości zjechania z nie
                                  > go mów
                                  > > ię znacznie bardziej niepochlebnie - kierując się Twoją logiką auta też n
                                  > ie pow
                                  > > inienem posiadać.
                                  > >
                                  >
                                  > Nalezysz zapewne do tych kierowców którym przeszkadzają inni użytkownicy

                                  Bajdurzysz.
                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 04.01.11, 11:34
                                    > > Nalezysz zapewne do tych kierowców którym przeszkadzają inni użytkownicy
                                    >
                                    > Bajdurzysz.

                                    Wybrałeś zapewne najlepszy środek transportu (roweru nie uznajesz mimo ze jeździsz).
                                    Do MPK tez nie jesteś przekonany (ciekawe czy tylko z powodu tych garniturów).

                                    Czy rozumiesz chociaż ze wielu wybiera MPK czy rower świadomie rezygnując z auta nie tylko dlatego ze ono ma wady ale dlatego ze maja świadomość ekologiczną i rozumieją że gdyby każdy chciał jeździć autem to ono byłoby zupełnie nieprzydatne.
                                    Zatem czy Ty po to aby w sytuacjach gdy musisz jechać autem móc z niego skorzystać jesteś w stanie się wyrzec "wygód " jazdy autem na co dzień ?
                                    Jeśli nie to czy masz pomysł na rozwiązanie zbliżającego się pata na drogach ?

                                    • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 13:39
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > > Nalezysz zapewne do tych kierowców którym przeszkadzają inni użytko
                                      > wnicy
                                      > >
                                      > > Bajdurzysz.
                                      >
                                      > Wybrałeś zapewne najlepszy środek transportu (roweru nie uznajesz mimo ze jeźdz
                                      > isz).
                                      > Do MPK tez nie jesteś przekonany (ciekawe czy tylko z powodu tych garniturów).

                                      Oczywiście, że wybieram to co jest najlepsze.
                                      Czemu uważasz, że nie uznaję ? - przecież do ...y nędzy już ze 3 razy napisałem, że niedawno przez pól roku dojeżdżałem!
                                      • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 05.01.11, 17:20
                                        > > Do MPK tez nie jesteś przekonany (ciekawe czy tylko z powodu tych garnitu
                                        > rów).
                                        >
                                        > Oczywiście, że wybieram to co jest najlepsze.
                                        nie istnieje najlepszy środek.Każdy ma wady.Auto ma tę zaletę ze najszybciej nim można dojechać do korka.
                                        Jedna z wad auta jest to że nie ma gwarancji czasu przejazdu.Często bywa tak ze na stałej trasie wpadamy w korek którego zwykle tam nie ma. Sytuacja powtarza się wielokrotnie a my nie wiemy co te korki powoduje.
                                        System drogowy jest już tak przepełniony że jakakolwiek awaria infrastruktury podziemnej powoduje ze auta z jednej drogi blokują wiele równoległych.


                                        > Czemu uważasz, że nie uznaję ? - przecież do ...y nędzy już ze 3 razy napisałem
                                        > , że niedawno przez pól roku dojeżdżałem!
                                        Wtedy była ta komunikacja niesamochodowa wygodneijsza a teraz auto jest lepsze.
                                        Chłopie co mnie obchodzi ze coś ci się zmieniło (np praca) i że teraz wydaje ci się inny środek transportu lepszy?
                                        Rozmawiamy ogólnie dlaczego ludzie wybierają auta.
                                        Ty uważasz że głównie z wygody.
                                        Być może wygoda to podstawowy czynnik choć głupota zbliża się do niej wielkimi krokami.

                                        • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 07.01.11, 22:19
                                          Gość portalu: benek napisał(a):

                                          > > > Do MPK tez nie jesteś przekonany (ciekawe czy tylko z powodu tych g
                                          > arnitu
                                          > > rów).
                                          > >
                                          > > Oczywiście, że wybieram to co jest najlepsze.
                                          > nie istnieje najlepszy środek.

                                          A jednak ja umiem wybrać to co dla mnie jest najlepsze.

                                          > Jedna z wad auta jest to że nie ma gwarancji czasu przejazdu.

                                          To jest cecha KM, a nie auta.

                                          > Często bywa tak ze
                                          > na stałej trasie wpadamy w korek którego zwykle tam nie ma.

                                          Nieprawda, ewentualnei są sto sporadyczne przypadki. Korki powtarzają się w danych miejscach i danych godzinach.


                                          > > Czemu uważasz, że nie uznaję ? - przecież do ...y nędzy już ze 3 razy nap
                                          > isałem
                                          > > , że niedawno przez pól roku dojeżdżałem!
                                          > Wtedy była ta komunikacja niesamochodowa wygodneijsza a teraz auto jest lepsze.
                                          > Chłopie co mnie obchodzi ze coś ci się zmieniło (np praca) i że teraz wydaje ci
                                          > się inny środek transportu lepszy?

                                          Jakie "wtedy" (?) ciągle bajdurzysz wciskając mi TWOJE fantazje. Pracuję w tym samym miejscu, mieszkam w tym samym miejscu, godziny pracy również mi się nie zmieniły. NO ALE TY WIESZ LEPIEJ....
                                          Mi się nei wydaje, ja naprawdę wiem lepiej od Ciebie co jest dla mnie tansze i szybsze.

                                          > Rozmawiamy ogólnie dlaczego ludzie wybierają auta.

                                          A jednak często w swoich wypowiedziach piszesz konkretnie o mnie, że ja nie mam roweru, że mi się coś zmieniło etc.
                                          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 08.01.11, 13:38
                                            > > > Oczywiście, że wybieram to co jest najlepsze.
                                            > > nie istnieje najlepszy środek.
                                            >
                                            > A jednak ja umiem wybrać to co dla mnie jest najlepsze.

                                            Oczywiście że umiesz jak większość osób.Rzecz w tym że dokonując wyboru auta niejako skazujesz się na nie.
                                            Im częściej nim jeździsz tym bardziej wydaje ci się że jest niezastąpione.
                                            W końcu tak w to uwierzysz, że nawet nie próbujesz sprawdzić czy aby warunki jazdy innymi środkami się nie zmieniły.
                                            Nawet jeśliby ktoś np ze znajomych próbowałby cię przekonać do małej próby to zmiany w psychice nie pozwoliłyby dokonać uczciwego porównania.
                                            Zmiany fizyczne tez nie pozwolą ci dorownać np w tempie jazdy rowerem ze znajomymi.
                                            Są osoby dla których jazda w tramwaju czy autobusie szczególnie jak ejst zatłoczony to dyshonor .
                                            Ty właśnie sprawiasz wrażenie osoby zaślepionej i zadufanej w to że twój wybór był optymalny.
                                            Być może był, ale warunki się zmieniają .
                                            Nawet w przeciągu krótkiego terminu, jednego dnia optymalnym jest auto a innego dnia MPK lub rower.
                                            Natomiast długofalowo bardzo łatwo zauważyć jak np rola auta maleje w ruchu miejskim.
                                            Jedni kierowcy się wściekają że AOW będzie płatna inni się wściekają ze robią płatny parking przy Akwaparku. Jeszcze inni że w mieście nie ma ani jednej zielonej fali. Jeszcze inni klną, że na Ślężnej zbudowali czerwona falę. Można długo wymieniać trudności których przybywa a przybywać będzie coraz szybciej gdy system drogowy się przepełni.Jeśli są jakieś zdarzenia korzystne dla kierowców np oddanie AOW to trzeba pamiętać że to kosztuje krocie a korzyści z tego sa niewielkie.Na dodatek to wszystko za pieniądze z UE które się kończą.
                                            Inwestycje na rzecz aut powinny iść przede wszystkim w autostrady. Niestety jak widać rząd wstrzymuje połowę przetargów z braku środków.Zatem inwestycje w drogi lokalne to mniej efektywne wykorzystanie środków czyli po prostu topienie kasy na budowanie systemu, który niedługo się zapcha. Wpakowaliśmy miliardy w ulice w ostatnich 20 latach, tymczasem po 2 tygodniach astronomicznej zimy mamy dziury na 195 ulicach mimo że wiele ulic dostało nowe nawierzchnie.
                                            Tak naprawdę inwestowanie w drogi jest napędzane przez korupcję i kolesiostwo.
                                            O lobby producentów aut czy koncernów naftowych nie będę pisał
                                            Pokaże wykres światowego wydobycia ropy to może coś do ciebie dotrze
                                            prosze zwrócic uwage na rok 2011
                                            Wydobycie ropy

                                            Tu ceny ropy na przestrzeni 150 lat. Warto wspomnieć że zmiana ceny ropy na przełomie lat 70/80 doprowadziła do upadku komunizmu a nie żaden TW bolek.
                                            link

                                            Obecnie cena ropy pnie się do góry. Poprzedni skok Polska przeszła łagodnie bo był bardzo słaby dolar tak wiec można się spodziewać 50% wzrostu cen benzyny.
                                            To może na razie nie jest dla ciebie na tyle dużo aby zepsuć ci wygodę korzystania z auta ale każdy rok inwestowania w drogi to odłożenie poprawy wygody korzystania z MPK .
                                            Gdyby zamiast pakować w drogi co roku 560 mln zaoszczędzić połowę to za 300 mln można by kupić co roku 120 nowych tramwajów Protramu .Tyle jest niepotrzebne bo wystarczy kupować co roku 20 szt, ale te 300 mln to starczyłoby na kupno kilkudziesięciu tramwai lub autobusów co roku oraz zapewnienie darmowej MPK .
                                            Buspasy, priorytet świateł dla MPK to bliska przyszłość, która juz by była obecna gdyby nie poczucie pozornej wygody jazdy autem o której mówisz.
                                            Na przeciw tej perspektywy która przedstawiłem jest to co mamy dziś czyli zwiększające się korki z roku na rok które niedługo sparaliżują miasto.
                                            Zapewniam cię że większość kierpców stojąc po 3 godziny codziennie w korkach dalej będzie mówiło o wygodzie jazdy autem.
                                            Taka już natura człowieka. Auto tak samo uzależnia jak narkotyki czy alkohol i powoduje idiotyczne zachowania.
                                            Co na to rowerzyści ?
                                            Ci co mają blisko mijają korki bezszelestnie a ci co mają daleko próbują łączyć rower z PKP , autobusem itd.
                                            Jeszcze jest mało upowszechniony model jazdy autem tam gdzie się da i przesiadanie na rower tam gdzie jest kicha.
                                            A wystarczy kupić dwa rowery po 100 zł i przypiąć je w tych częściach miasta gdzie największe korki.
                                            Tu pomocny będzie rower miejski.
                                            Co do komfortu jazdy rowerem to rewolucja się zbliża wraz z udoskonalaniem rowerów elektrycznych.
                                            Już dziś są rowery o prędkości 80km/h i zasięgu 200 km i wadze ok 20 kg.
                                            W tym momencie odległość do pracy 15 km czy "garnitur" nie jest przeszkodą.


                                            Im droższa benzyna tym więcej miejsca na drodze dla rowerów :))
                                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 09.01.11, 17:09
                                              Gość portalu: benek napisał(a):

                                              > > > > Oczywiście, że wybieram to co jest najlepsze.
                                              > > > nie istnieje najlepszy środek.
                                              > >
                                              > > A jednak ja umiem wybrać to co dla mnie jest najlepsze.
                                              >
                                              > Oczywiście że umiesz jak większość osób.

                                              No widzisz, a przed chwilka pisałeś, że nie istnieje.

                                              > Rzecz w tym że dokonując wyboru auta niejako skazujesz się na nie.

                                              Bzdura.

                                              > Im częściej nim jeździsz tym bardziej wydaje ci się że jest niezastąpione.

                                              Znów bajdurzysz.

                                              > W końcu tak w to uwierzysz, że nawet nie próbujesz sprawdzić czy aby warunki ja
                                              > zdy innymi środkami się nie zmieniły.

                                              A jednak jak okoliczności są sprzyjające to jadę rowerem - no ale Tobie to nie przeszkadza, TY PRZECIEŻ WIESZ LEPIEJ O MNIE NIŻ JA SAM O SOBIE.

                                              > Nawet jeśliby ktoś np ze znajomych próbowałby cię przekonać do małej próby to z
                                              > miany w psychice nie pozwoliłyby dokonać uczciwego porównania.

                                              Próbowałeś kiedyś leczyć to swoje wiedzenie-lepiej ?
                                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 09.01.11, 22:23
                                                > > Rzecz w tym że dokonując wyboru auta niejako skazujesz się na nie.
                                                >
                                                > Bzdura.
                                                Nie bzdura bo nawet w tej dyskusji uznajesz auto z najlepszy wybór o czym ma zaświadczać fakt ze mało osób w garniturach jezdzi rowerem.ten wybór jest tak dobry ze nawet jak ściągną garnitury to z auta nie rezygnują.
                                                Jeśli twierdzisz że nie jesteś skazany na auto to powiedz kiedy jeździsz rowerem lub MPK i gdzie.
                                                Jaki % podróży autem wykonujesz w garniturze ?
                                                Czy skoro uważasz ze ludzie wybierają auta głownie z wygody ( a nie z potrzeby) to czy nie przychyliłbyś się do poglądu ze najtańszym sposobem rozwiązania problemu korków byłoby wprowadzenie sztucznych barier czyli szykan dla aut ?
                                                Wtedy obniżyłaby się wygoda korzystania z auta na rzecz innych środków lokomocji i to dałoby pretekst aby wybrać właśnie wygodniejszy środek .
                                                Odbyłoby się to z korzyścią dla wszystkich bo dalej każdy jeździłby najwygodniejszym środkiem a zaoszczędzone pieniądze na remonty dróg poszłyby na poprawę komfortu podróży .Dziś mamy paradoksalną sytuację, że aut przybywa ale dróg w mieście nie przybywa i auta się nie mieszczą.
                                                Poza miastami gdzie jest miejsce na budowę dróg w tempie szybszym lub co najmniej takim jak wzrost liczby aut to rząd wstrzymuje budowę dróg.
                                                W miastach gdzie od 100 lat jest zorganizowana komunikacja zbiorowa ludzie przez głupotę wybierają auta a z braku miejsca często parkują na torowisku a w ruchu ulicznym hamują jazdę tramwai jeżdżąc po torowiskach co jest niezgodne z prawem.
                                                Ten obłęd jest tak powszechny że coraz mniej osób zdaje sobie sprawę że lamie prawo utrudniając przejazd tramwajowi.
                                                Następne w kolejności będzie parkowanie na środku skrzyżowania co już można zaobserwować w Moskwie.
                                                Głupota jest zaraźliwa i powoduje wielkie spustoszenia w psychice kierowców.
                                                Gdy będą musieli pożegnać się z autkiem to będzie to dla nich traumatyczne przeżycie.
                                                Do stania w korkach kierowcy się powoli przyzwyczajają tak że wkrótce stanie 3 godziny nie będzie dla nich problemem i większość kierowców dalej będzie twierdzić, że wybrali najwygodniejszy środek transportu.
                                                Wzrost liczby aut powoduje zmniejszenie odległości miedzy nimi na autostradach co skutkuje karambolami. Wybudowano autostradę A4 przez Śląsk i z powodu dużej ilości karamboli pod Gliwicami policja postuluje ograniczenie prędkości do 70km/h.
                                                Ha ha , tyle kasy i bezpieczna prędkość to 70km/h.

                                                > A jednak jak okoliczności są sprzyjające to jadę rowerem - no ale Tobie to nie
                                                > przeszkadza, TY PRZECIEŻ WIESZ LEPIEJ O MNIE NIŻ JA SAM O SOBIE.
                                                to nic nei znaczy.
                                                Gdybyś naprawdę jeździł napisałbyś że raz na tydzień jeździsz rowerem , albo ze wsiadasz na rower nawet kilka razy dziennie.
                                                Okoliczności sprzyjające to są prawie dla 40 mln Polaków jak jadą na wczasy raz do roku i z nudów wypożyczają rower w wypożyczalni aby naokoło jeziora przejechać i przypomnieć sobie jak się jeździ.
                                                Najlepsze okoliczności sprzyjające to właśnie ten urlop.
                                                Tymczasem rower powinien być wszechobecny w każdej rodzinie chociaż jeden.
                                                Jazda do parku nie powinna się odbywać autem.
                                                Jazda do większego sklepu osiedlowego powinna się odbywać rowerem po średnie zakupy kilka razy częściej niż autem do hipermarketu.
                                                Jazda rowerem o poranku powinna zastąpić gimnastykę.

                                                Ale najlepszym jest łączenie jazdy rowerem dla przyjemności , dojazdu do pracy i zakupy bo można to zrobić za jednym zamachem.


                                                > Próbowałeś kiedyś leczyć to swoje wiedzenie-lepiej ?
                                                A ty próbowałeś kiedyś pisac tak aby można było cię zrozumieć jakie masz poglądy ?
                                                piszesz w tym wątku o wszystkim ale nie na temat czyli czy jeździsz dla przyjemności.
                                                naprawdę trudno cie zrozumieć.
                                                Dlatego pisze jak pisze, wyciągając wnioski z tego jak piszesz o rowerach .
                                                Piszesz tak jakbyś na rower wsiadał tylko po to aby nie zapomnieć na nim jazdy.
                                                Niewykluczone że mieszkasz na wsi i roweru używasz do jazdy do sklepu po zakupy i to tylko wtedy gdy ci syn pozwoli .
                                                Osoba która tak sporadycznie korzysta z roweru nie powinna w ogóle zabierać głosu w dyskusji bo nic do niej nie wniesie choćby napisała więcej niż inni.
                                                Rower auta ani samolotu nie zastąpi ale auto nigdy nie zastąpi roweru.
                                                Auto się sprawdza co najwyżej w komunikacji między miastami i dla mieszkańców przedmieść. Mieszkańcy centrum też powinni mieć auta bo auto się przydaje ale jazda nim codziennie i to po centrum to czysta głupota.Aby od tej głupoty odchodzić należałoby częściej próbować jazdy rowerem bo metra ani cudów w MPK nie ma się co spodziewać.
                                                Zapewniam ze aby odczuwać przyjemność z jazdy rowerem trzeba przekroczyć pewien próg kilometrów.
                                                To tak samo jak z jazda autem.
                                                Na początku auto to utrapienie dla tych co mało jeżdżą i nie nabrali jeszcze wprawy.
                                                Potem dla wielu to stanie w korku i wąchanie spalin jest przyjemnością płynąca z 'wygody".
                                                Dlatego nawet rowerzyści co mało jeżdżą nie odczuwają pełnej przyjemności z jazdy rowerem bo maja stracha albo wkurzają się na krawężniki, albo mają upadki.
                                                Jednak gdy ktoś dużo jeździ rowerem i nagle mu go zabrać to tak jakby odciąć mu jedną nogę i kazać się wolniej poruszać.
                                                Prędkość jazdy rowerem dopasowana jest do ludzkiej percepcji.
                                                Chodzenie piechotą nie dostarcza tylu wrażeń a jazda autem nie pozwala wielu rzeczy dostrzec.
                                                Ja na przykład wiele konkursów wygrałem i wiele nagród zdobyłem dzięki znajomości miasta i regionu .
                                                Z tego też była dodatkowa przyjemność i sporo śmiechu wśród znajomych.

                                                Teraz czerpię przyjemność z budowania roweru elektrycznego ładowanego w 10 minut w barze podczas picia piwka .
                                                Inna konstrukcja nad jaką pracuję to rower elektryczny zasilany z ogniw solarnych trochę podobny do tego
                                                link

                                                Inna konstrukcja, która mnie interesuje to rower na wodę choć to trudniejsze i kosztowniejsze
                                                Wzorem są takie konstrukcje link

                                                Rowery , które będą "same jeździły" przy niewielkim wkładzie siły własnej usuną podstawową przyczynę korzystania z auta czyli lenistwo.
                                                Dodatkowo łatwość przechowywania ( w porównaniu do skuterów) i niskie koszty eksploatacji spowodują boom na rowery EV.
                                                Większa prędkość jazdy spowoduje poprawę bezpieczeństwa bo rowerzyści będą jeździć z prędkością 35km/h po jezdni i nie dadzą się wyprzedzać .
                                                To będzie problem dla kierowców bo będą się musieli ciągnąć za rowerami.
                                                • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 12:00
                                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                                  > > > Rzecz w tym że dokonując wyboru auta niejako skazujesz się na nie.
                                                  > >
                                                  > > Bzdura.
                                                  > Nie bzdura bo nawet w tej dyskusji uznajesz auto z najlepszy wybór

                                                  Co nijak nie wskazuje na skazanie.


                                                  > Jeśli twierdzisz że nie jesteś skazany na auto to powiedz kiedy jeździsz rowere
                                                  > m lub MPK i gdzie.

                                                  Pisałem już.


                                                  > > A jednak jak okoliczności są sprzyjające to jadę rowerem - no ale Tobie t
                                                  > o nie
                                                  > > przeszkadza, TY PRZECIEŻ WIESZ LEPIEJ O MNIE NIŻ JA SAM O SOBIE.
                                                  > to nic nei znaczy.

                                                  Ależ znaczy, znaczy przedewszystkim to że masz manię "wiedzenia lepiej".

                                                  > Gdybyś naprawdę jeździł napisałbyś że raz na tydzień jeździsz rowerem , albo ze
                                                  > wsiadasz na rower nawet kilka razy dziennie.

                                                  I tak wlasnie jest, oczywiście w normalnych warunkach. Co nijak nie zmienia fakty że w miażdżącej większośći auto jest sprawniejszym srodkiem przemieszczania się - przynajmniej dla mnie.


                                                  > > Próbowałeś kiedyś leczyć to swoje wiedzenie-lepiej ?
                                                  > A ty próbowałeś kiedyś pisac tak aby można było cię zrozumieć jakie masz pogląd
                                                  > y ?

                                                  To, że nie rozumiesz lub nie czytasz tego co piszę nie uprawnia CIę to wypisywania nieprawdy na mój temat.

                                                  > piszesz w tym wątku o wszystkim ale nie na temat czyli czy jeździsz dla przyjem
                                                  > ności.

                                                  A muszę? Poza tym wielokrotnie pisalem ze mam i że jeżdżę.

                                                  > naprawdę trudno cie zrozumieć.
                                                  > Dlatego pisze jak pisze, wyciągając wnioski z tego jak piszesz o rowerach .

                                                  No, wlasnie, p[iszesz jak piszesz.... bajki opowiadasz byleby pisac - :(
                                                  To że sam jeżdżę na rowerze nei znaczy ze nei widzę błędów rowerzystów czy wad jazdy na rowerze, to samo dotyczy auta.

                                                  > Piszesz tak jakbyś na rower wsiadał tylko po to aby nie zapomnieć na nim jazdy.
                                                  > Niewykluczone że mieszkasz na wsi i roweru używasz do jazdy do sklepu po zakupy
                                                  > i to tylko wtedy gdy ci syn pozwoli .

                                                  Po Twoim _wielokrotnym pisaniu o mnie _nieprawdy_ mogę analogicznie napisać o Tobie: niewyluczone, że masz jedną szara komórkę.
                                                  • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 10.01.11, 17:11
                                                    > > Nie bzdura bo nawet w tej dyskusji uznajesz auto z najlepszy wybór
                                                    >
                                                    > Co nijak nie wskazuje na skazanie.

                                                    Może ciebie nie , ale od lat obserwuje kierowców i wierz mi są niewolnikami auta.> > Jeśli twierdzisz że nie jesteś skazany na auto to powiedz kiedy jeździsz
                                                    > rowere
                                                    > > m lub MPK i gdzie.
                                                    >
                                                    > Pisałem już.
                                                    Pokrętnie , dawno i nie pamiętam.
                                                    Dokładnie tak jak teraz napisałeś , nic nie pisząc.

                                                    > To, że nie rozumiesz lub nie czytasz tego co piszę nie uprawnia Cię to wypisywa
                                                    > nia nieprawdy na mój temat.
                                                    Chłopie ja sobie kpie z takiego myślenia jak twoje.
                                                    Mnie nie obchodzi czym jeździsz.Możesz sobie ubrać nawet dwa garnitury.
                                                    Piszesz aby pisać bez żadnych argumentów.
                                                    Stawiasz niewłaściwe diagnozy i tylko dlatego z Tobą dyskutuję.
                                                    Nie rozumiesz ze ludzie jedza rowerem bo lubią bo gdyby nie lubili to by kiśli w korkach i wąchali spaliny.
                                                    Wiedza ludzi podobnych do ciebie ogranicza się do tego że rowerzysta to osoba , której nie stać na auto.
                                                    I nie muszę szukać czy to twoje słowa . Tak myślą i mówią ludzie wysuwający te same argumenty co Ty.
                                                    Rower nie zastąpi samolotu a ty oparłeś się udowadniać ze rower nie zastąpi auta.
                                                    Chłopie aut nie zastąpi roweru.
                                                    Drabinę da się rowerem przewieźć a autem nie (no chyba ze króciutką).
                                                    Auto ma natomiast kolosalna zaletę. Nie widać z niego głupoty innych kierowców, która prowadzi do korkowania się miasta .
                                                    Z roweru to dobrze widać.

                                                    > To że sam jeżdżę na rowerze nei znaczy ze nei widzę błędów rowerzystów czy wad
                                                    > jazdy na rowerze, to samo dotyczy auta.
                                                    A co mają błędy rowerzystów do tego czy rower daje przyjemność ?
                                                    Co mają te błędy do wad jazdy autem?
                                                    Już ci pisałem ze nei ma idealnego środka transportu czyli bez wad.
                                                    Rzew tym że ty wyciągasz nieliczne wady roweru aby przesłoni nimi liczne wady auta.
                                                    To chyba dlatego ze starasz się usprawiedliwić ze tak często decydujesz się na auto. W tym świetle Twoje deklaracje o posiadaniu roweru i jedzie nim są mało wiarygodne.
                                                    Być może masz i jedzisz ale jak zauważyłeś na co dzień rowerzystów jest mało mimo że prawie każdy rower ma i prawie każdy kiedyś jeździł.
                                                    Rowerzystów ubywa nie dlatego ze ludzie nie lubią się męczyć lub ze tyle osób w garniturze musi pracować.
                                                    Prawdziwą przyczyną jest mentalność tych co decydują się na auto bo w aucie dostają małpiego rozumu i stanowią zagrożenie dla jazdy rowerem.
                                                    Można powiedzieć ze auto psuje ludzi.
                                                    Jest taki cykliczny program "Jazda kontrolna". Co ci ludzie wygadują to żal słuchać.Zwykle są to aktorzy czy osoby znane. Podobnie Stop drogówka.Tam też można się naoglądać jak ludzie mają nawalone pod sufitem.

                                                    Tu masz Wrocław link

                                                    > Po Twoim _wielokrotnym pisaniu o mnie _nieprawdy_ mogę analogicznie napisać o T
                                                    > obie: niewyluczone, że masz jedną szara komórkę.
                                                    Czyli przyznajesz ze mam jedną więcej niż ty ? :P

                                                    Wiesz dlaczego piszesz tak mało o twym stosunku do roweru, auta ?
                                                    Bo albo jesteś trollem bela albo nie masz jednoznacznych poglądów a piszesz aby pisać.
                                                    Chyba rozumiesz ze każdy wybiera to co lubi a nie to co musi.
                                                    Ty wybrałeś auto bo jak piszesz jest najwygodniejsze.jednocześnie aby być wiarygodnym piszesz ze rowerem też jeździć.
                                                    Ale pytany kilkakrotnie nie odpowiedziałeś kiedy i jak często.
                                                    To wiele mówi dlaczego nei znasz zalet roweru a wybrałeś sobie do dyskusji jakaś marginalna wadę ze źle się rowerem w garniturze jeździ.
                                                    To bzdura jutro mogę pojechać w garniturze i nie spocę się bardziej niż w kurtce.
                                                    Wtedy ty piszesz, że niektórzy się pocą z natury.
                                                    To po co mieszasz do tego garnitur ?
                                                    Ja się pocę w aucie nagrzanym do 55 stopni gdy jadę po topiącym się asfalcie w korku.Więc ci co się pocą pewnie w aucie też się pocą.

                                                    Ty nie przyjmujesz do wiadomości że taka osoba jakby jechała wolno to by się mniej pociła na rowerze niż w aucie bez klimy.
                                                    Z tego wnioskuję, że nie masz pojęcia o jeździe rowerem (choć w swoim mniemaniu może i masz) a z tego wniosek że nie jeździsz.To że piszesz że jeździsz nie ma dla mojej dedukcji żadnego znaczenia .
                                                    Twoja deklaracja jest w sprzeczności z tym co piszesz o "niemożności" odczuwania przyjemności jazd rowerem na skutek jego nieprzystosowania do potrzeb ludzi.
                                                    Tu wymieniasz garnitury, pocenie, lubienie, "bolenie doopy" i inne pierdoły , które zdradzają w tobie zagorzałego kierowcę a nie osobnika pocącego się , który ma nieszczęście ze karzą mu pracować w garniturze .....
                                                    Jeśli rzeczywiście jest jakaś osoba co się poci na rowerze jadąc rankiem do pracy na odległość 2-5 km to ona powinna natychmiast szukać nowej pracy bo nie powinna pracować tam gdzie wymagany jest garnitur i jest brak prysznica.
                                                    Nie pisz o przypadkach skrajnych bo potwierdzasz że nie masz rozeznania w tych sprawach.
                                                    Zrozum ze jakby było właściwe rozumienie tych spraw to w kilka lat ruch rowerów wzrasta 10-krotnie .Właśnie Łódź podpisała Kartę Brukselką i chce taki poziom osiągnąć.Wrocław też w październiku uchwalił politykę rowerową która zakłada wzrost udziału ruchu rowerów około 5-7 raz w 5 lat i około 10 razy w 10 lat.
                                                    Bój się bo może ciebie "wsadzą na rower". :PPP
                                  • Gość: benek A propo garnituru na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 04.01.11, 13:52

                                    audycja Czy obywatelki i obywatele mogą wpływać ...
                                    Minuta 30:34
                            • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 19:48
                              > Po twoich wypowiedziach widać, że na rowerze nie jeździsz. Już w którymś wątku
                              > wyrażasz się o rowerzystach niepochlebnie, więc chyba jednak tego roweru nie po
                              > siadasz...

                              Posiada i to dwa.
                              Jeden to jego dziecka a drugi to ten, który jemu tato kupił jak był mały :)
                              • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 04.01.11, 14:57
                                Gość portalu: benek napisał(a):

                                > > Po twoich wypowiedziach widać, że na rowerze nie jeździsz. Już w którymś
                                > wątku
                                > > wyrażasz się o rowerzystach niepochlebnie, więc chyba jednak tego roweru
                                > nie po
                                > > siadasz...
                                >
                                > Posiada i to dwa.

                                To prawda.

                                > Jeden to jego dziecka a drugi to ten, który jemu tato kupił jak był mały :)

                                Tu napisałeś nieprawdę i obawiam się, że nie bez udziału swiadomości.
                          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 12:39
                            > Póki co to Ty sie wynmądrzasz.
                            Raczej to ty budujesz jakieś karkołomne konstrukcje o niepraktyczności roweru na postawie ilości osób w garniturach niewyrajających jazdę autem.

                            Tylko tyle z twoich wywodów zrozumiałem.Jesli miałes inny zamiar to nie umiałeś go wyraźić.
                            • urko70 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 03.01.11, 13:14
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Póki co to Ty sie wynmądrzasz.
                              > Raczej to ty budujesz jakieś karkołomne konstrukcje o niepraktyczności roweru n
                              > a postawie ilości osób w garniturach niewyrajających jazdę autem.

                              Karkołomne? :) Proste stwierdzenie, że w garniturze jest wygodnie w aucie niż na rowerze to karkołomna konstrukacja? To wiele mówi o odbiorcy :) i wcale się nie dziwię, że zrozumiałeś tyle ile zrozumiałeś.
                              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 03.01.11, 16:32
                                > Karkołomne? :) Proste stwierdzenie, że w garniturze jest wygodnie w aucie niż n
                                > a rowerze to karkołomna konstrukacja? To wiele mówi o odbiorcy :) i wcale się n
                                > ie dziwię, że zrozumiałeś tyle ile zrozumiałeś.

                                Naprawdę cie to bawi ?
                                No to ciągnijmy dalej te dyskusję na poziomie jaki proponujesz.
                                Skoro wygodniej w garniturze w aucie niż na rowerze to powiedz czy w ciasnych butach jest wygodniej w aucie czy an rowerze ?


                                Nie wypowiadam sie za innych ale jakbym miał w upale jechac w garniturze autem i rowerem to wybrałbym rower.
                                Wiesz dlaczego ?
                                Bo wygodniej.
                                Po prostu na rowerze nie pocę się tak jak w aucie .
                                Musiałbym być idiotą aby nie zostawiać garnituru w pracy a jeździć w nim w rozgrzanym aucie.
                                No ale niektórzy bez garnituru i bez auta czuja się niedowartościowani więc nie przeczę , zdarzaja sie tacy .
                                Nie będę komentował dlaczego nie zdejmą choćby marynarki.
                                W końcu czego wymagać od kogoś kto ma nierówno pod sufitem.


                                Wygoda chłopie to jazda bez krawata.
                                Wygoda to brak konieczności stania w korkach.
                                Wygoda to brak stresów np z parkowania.
                                Wygoda to czuć się rześko i wysportowanym dzięki systematycznemu ruchowi.
                                Mógłbym wiele wygód wyliczyć ale po co, dla ciebie najwygodniej jest ślimaczyć się w korku wdychać trucizny z rury wydechowej auta stojącego przed tobą.
                                Jeśli ci się to wydaje wygodne to zapewne dlatego ze nie poznałeś zalet innych środków lokomocji oraz nie zauważasz jeszcze szkód jakie ci wyrządza auto.

                                Ludziom odwala.Mógłbym ci wiele przypadków opisać ale to nie jest rozmowa na temat.
              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 02:02
                > W normalnych dla rowerzystów warunkach, codziennie widzę sporo rowerzystów na d
                > dr wzdłuż Powstańców Sl. Do dziś pamiętam jak chyba we wrześniu zobaczyłem jedn
                > ego w garniturze i cienkim prochowcu.
                To musiałem być ja bo we wrześniu tak zwykle się ubieram.


                > Cała reszta to luźny ubiór (jeansy, sztur
                > ksy lub rajstopy rowerowe).
                Nie wiem co to są szturksy ani rajstopy rowerowe.
                To pewnie dlatego ze zwykle w garniturze jeźdżę i nie znam nowej mody.


                > Z zapięciami to różnie, czasem unblock
                Też nie wiem co to unblck.
                To chyba to co masz w mózgu bela gdy zmieniasz nicka na urko70 ?


                >(chyba pewny ale diablo niepraktyczny,
                Dobrze ze dodałeś słowo chyba bo wiemy ze nie znasz się na sprawach o których piszesz.
                A najmniej znasz się na rowerach i chyba dlatego najczęściej w tych tematach sie wypowiadasz.

                > a
                > lbo zwykłe zapięcia albo łańcuchy grubości 2-3 cm.
                Zawodowemu złodziejowi otwarcie auta zajmuje średnio 8 sekund.
                Czy ty zapinasz z tego powodu swoje auto 2-3 cm łańcuchem ?
                Pierwsze auto które otworzyłem bez kluczy zajęło mi 2-3 minuty.
                Później otwierałem znajomym w różnym czasie choć nie zawsze się udawało ale zdziwienie na ich twarzach jakie to proste było wymowne.
                Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ile ginie we Wrocławiu aut a ile rowerów i co jest łatwiej ukraść.
                A może dlatego nie zakładasz łańcucha ze wiesz ze i tak nie pomoże ?
                Weź pod uwagę ze możesz nie przeżyć utraty ukochanego autka.
                Alarm, immobilizer , blokada na kierownicy i pedale. Blokada dźwigni biegów, zdejmujesz panel przedni z radia a i tak w środku nocy sprawdzasz czy jeszcze stoi :P

                A lubisz jeszcze jazdę autem ?
            • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 01:37
              > Załóż sobie wątek pt. kto lubi siedzieć w domu pod kocem i tam się wypowiadaj o
              > swoich fascynacjach.

              A ja proponuję wątek"kto jest tak "głupi jak bela" że światek piątek nie zdejmuje garnituru a jeździ w nim w aucie nawet w największe upały kisząc się po kilka godzin w aucie bez klimy".

              Można znieść smród przepoconego garnituru, mona znieść gęste opary stopionego asfaltu.
              Można znieść oddychanie przez 1,5 godziny spalinami aut stojących przed nami ale nie można znieść tych podłych rowerzystów którzy mają czelność wyprzedzać w takich okolicznościach.
              Na dodatek jeżdżą rowerami bo lubią.
              Przecież to nienormalne aby lubić jazdę do pracy :)))
              Tak bela ,auto am wiele zalet ale nie nadaje się do poruszania w korkach.
              Pewnie dlatego rowerzyści tak lubią jeździć na rowerze ale pisanie tobie tego nie ma sensu bo nie jesteś w stanie tego pojąc.


          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 01:23
            > Rower daje wolność... szczególnie jak chcesz wejsc na przykład do sklepu:)))
            Bela znów głupoty gada.
            Rower stawia się w drzwiach sklepu.
            Autem pod ogromna większość sklepów w mieście nie podjedziesz bo wszystkie miejsca są zajęte.
            Dlatego wymyślono hipermarkety a centrum zamienia się w handlową pustynię.



            >wt
            > edy szukasz drzewa i łancucha z wielką kłódką:)))
            Coś pitolisz bela.
            Pod Macro Cash miesięcznie ginęło średnio 26 aut.
            Mi wystarczy cienka linka jak chce rower przypiąć a dodatkowo mam podkowę , praktycznie nie do przecięcia.
            Czas zapięcia to 1 sekunda i żadnej kłódki ani łańcucha nie muszę szukać bo kluczyk jest stale w zamku.


            > jazda na rowerze w listopadzi
            > e albo w zaspach też daje mnóstwo przyjemnosci:)
            Co ty bela możesz wiedzieć o przyjemnościach których nigdy nie zaznałeś ?


            >szczególnie jak sie pracuje w
            > garniturze, :))))
            Co ty z tym garniturem ?
            To że jesteś niewolnikiem czyli pracownikiem najemnym nie znaczy ze musisz w stroju służbowym jeździć rowerem.
            Wyobraź sobie że żaden tokarz, spawacz, czy rzeźnik nie dojeżdża do pracy w stroju w jakim pracuje.
            Musisz być kiepskim pracownikiem skoro twój szef nie zapewnia ci możliwości pozostawienia garnituru w pracy w szafce.
            Zmień firmę lub zawód na lepszy.
            Bela tobie nie garnitur przeszkadza tylko spasiona doopa.
            Ty nawet w weekend nie wsiądziesz na rower .Ty nawet po pracy do sklepu czy do kolegi nie pojedziesz rowerem bo przecież pracujesz w garniturze.
            Bela ty niewolniku fizyczny i umysłowy.
            Fizycznie uzależniony jesteś od szefa a psychicznie od auta.
            Bez garnituru i bez auta byłbyś nikim :PPP

            > Komedia.
            Bela od lat się ośmieszasz.
            Bela czy całe twoje życie kreci się wokół pracy ?
            No tak uwzględniając czas jaki spędzasz w a ucie w korkach to praca wraz z dojazdami zabiera ci tyle czasu że nawet nie wiesz ze życie składa się z czegoś innego a praca służy tylko zdobyciu środków do osiągnięcia tych celów.
            Bela jesteś niewolnikiem swojego płaskiego światopoglądu.
            Światopoglądu zza wycieraczek.
            Skończysz w aucie , a ponieważ będziesz w garniturze to nawet nie będą ci go zmieniać jak cie będą przekładać z metalowego pudła do drewnianego.
            Bela wyluzuj.Zdejmij garnitur choćby na czas urlopu ?
            Najśmieszniejsze jest to że bela to kobieta a od lat pisze że w garniturze nie da się rowerem jeździć.
            Bela "klient w krawacie jest mniej denerwujący się " a ty tak się wściekasz na słowo rower że penie ani w krawacie ani w garniturze nie pracujesz.

            > Komedia.
            Barei bela.
            Auto jak garnitur nie czyni człowieka.





    • ich Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 20:03
      20 km wałem to ogromna przyjemność. Mam teraz tylko techniczna trudność przebiłam dętkę. zdjęłam oponę i szukałam dziury ale nie umiem z tym sobie poradzić dalej a wstyd trochę do serwisu z tym jechać. Chyba się jednak przemogę.
      • garym Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 29.12.10, 23:35
        Gratuluję wycieczki. 20 km w taką pogodę wymaga wytrwałości.
        jak zdjęłaś dętkę to najlepiej napompować i do miski z nią. Można ewentualnie mokrą ręką po dętce przejeżdżać i szukać bąbli. Jeżeli nie ma wody to na słuch ją brać (trzeba sporo napompować by ciśnienie w miarę duże było. Dobrym czujnikiem wylatującego powietrza jest też oko, które moim zdaniem jest czulsze niż ucho.
        • ich Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 30.12.10, 14:54
          :) Bardzo dziękuję, spróbuję z wodą
    • justinka2 Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 31.12.10, 17:09
      ja lubie.
      jezdze w sezonie wiosennio-jesiennym do pracy, ok 10km w jedna strone.
      jezdze w strojach roznych - eleganckich i nieco mniej. nawet zdarza mi sie w spodnicy.
      w pracy sie przebieram jesli zachodzi taka potrzeba.

      polecam wszystkim amlkontetom - dla chcacego nic trudnego :)!!!
      ps. przepraszam za brak polskich liter
    • Gość: Anna Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: 156.17.203.* 03.01.11, 08:02
      Dla mnie stroj nie jest problemem. Jezdze w dresie ;) W pracy sie przebieram. Kiedys byl prysznic, to juz w ogole luksus. Ale teraz tez sobie radze ;)

      Poza tym jak widze te korki po poludniu to mnie ogarnia wielka, podwojna radosc z tej wolnosci jaka daje rower ;)
      • Gość: bela Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.wroclaw.mm.pl 03.01.11, 21:52
        na koniu w dresie? a nie nago?
        • Gość: Anna Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: 156.17.203.* 07.01.11, 12:09
          Temat jest o jezdzie na rowerze, nie jezdzie konnej.
          • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 08.01.11, 13:46
            jazda rowerem to wspaniała sprawa.
            Niewiele jest miejsca na Dolnym Śląsku gdzie jeszcze nie byłem.
            Niejednokrotnie w różnych miejscowościach czy na szlaku w górach pozdrawiają mnie ludzie których nie pamiętam ale oni mnie pamiętają .

            Moi znajomi wielokrotnie dziękowali mi za wspaniałe wycieczki i pokazanie miejsc o istnieniu których nie mieli pojęcia.
            Żonę tak zaraziłem jazdą rowerem, że nie wyobraża sobie wakacji czy weekendu bez roweru, a do pracy jeździ rowerem nawet na drugi koniec miasta.
            • umciaciarumcia Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 15:44
              dzisiaj się pierwszy raz tej zimy wypierdzieliłem tutaj --> N 51,126960 E 17,078655
              lodowisko prawie przejezdne, gdyby nie zafałdowania, wjechałem na takie małe nachylenie i pociągnęło.
              wg wszelkich prawideł: mam spuszczone powietrze, jechałem powoli, nie kręciłem korbą, nie skręcałem. myślicie, że na takim lodzie na kolcowanej oponie bym ustał w pionie?
              • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 10.01.11, 17:36
                Zleciałeś z wału ?
                Artek teraz jeździ na kolcach,Skoro jechałeś prosto to dlaczego miałyby nie dać rady ?
                • umciaciarumcia Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 18:21
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > Zleciałeś z wału ?
                  > Artek teraz jeździ na kolcach,Skoro jechałeś prosto to dlaczego miałyby nie dać
                  > rady ?

                  nie z wału. wyłożyłem się na oblodzonym wlocie na drogę biegnącą wzdłuż wału.
                  zakolcowałbym sobie blachowkrętami starą kende, tak jak w poradnikach w necie piszą, tylko nie wiem, czy jest sens, bo na śnieg (nawet zlodzony) wystarczy terenowy bieżnik, a na czysty lód (taki jak dzisiaj - odwilżowy) to jak sądzę i tak nie pomoże. chyba ze będzie wyglądała tak KLIK ;)
                  • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 10.01.11, 18:28
                    umciaciarumcia napisał:

                    > nie z wału. wyłożyłem się na oblodzonym wlocie na drogę biegnącą wzdłuż wału.
                    > zakolcowałbym sobie blachowkrętami starą kende, tak jak w poradnikach w necie p
                    > iszą, tylko nie wiem, czy jest sens, bo na śnieg (nawet zlodzony) wystarczy ter
                    > enowy bieżnik, a na czysty lód (taki jak dzisiaj - odwilżowy) to jak sądzę i ta
                    > k nie pomoże. chyba ze będzie wyglądała tak KLIK ;)

                    A jak Ci się podoba ten pomysł?
                    www.spiegel.de/fotostrecke/fotostrecke-63299.html
                    U mnie niestety nie wchodzi w rachubę z powodu rodzaju hamulców, ale w rowerze żony zrobię tak tylne koło chociaż.
                    Jura
                    • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 11.01.11, 13:49
                      Ale po co kombinować. Opona z kolcami kosztuje niewiele ponad 100 zł i wystarczy jedna na przód bo to on ucieka.
                      Taka opona może być na zapasowym kole aby szybko je zmieniać na odwilż i będzie służyła na całe życie. Po kilku sezonach można ją sprzedać za pół ceny.
                      Kolce w oponie powinny chyba być takie jak w oponach samochodowych tzn 1,5 mm.
                      Nie wyobrażam sobie jak można jeździć na takich długich kolcach .
                      To są kolce na śnieg do wyczynowej jazdy ( i na błoto) a nie na lód.
                      • jureek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? 11.01.11, 14:15
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > Ale po co kombinować. Opona z kolcami kosztuje niewiele ponad 100 zł i wystarcz
                        > y jedna na przód bo to on ucieka.

                        A paczka takich plastykowych obejm do kabli kosztuje może 5 złotych, a efekt wcale nie gorszy (na stonie Spiegla jest wideo z testu, gdy jeden zawodnik jechał na oponie z kolcami a drugi zastosował to domowe rozwiązanie). Do roweru miejskiego w zupełnosci to wystarczy.
                        Jura
                        • Gość: benek Re: Kto z Was lubi jeździć na rowerze? IP: *.e-wro.net.pl 14.01.11, 10:50
                          Takie opaski mogą się sprawdzić na sypkim śniegu gdy opona jest gładka jak o tego gościa.
                          Na lodzie nie dość że nie pomogą to jeszcze mogą wprowadzić w poślizg.
                          Zresztą sam zobacz że droga hamowania na udeptanym śniegu jest 3-4 raz dłuższa niż na oponie z kolcami. Aż jestem zaskoczony nieskutecznością hamowania bo spodziewałem się wyniku1,7x2 ale tam gość może miał gorsze hamulce.
                          Wystarczy, że jeden kolec wbije się w lód, który się nie przesuwa tak jak śnieg, na głębokość 0,5-1 mm, a to da opór kilku kilogramów choćby tylko na 0,1-0,2 s , to w tym czasie środek ciężkości przesunie się na tyle że złapie się równowagę.
                          Nie trzeba dwóch opon po 150 zł, a wystarczy jedna na przód za 69 zł taka jak ta link
                          Opony letnie pękają na mrozie.Zatem zakup takiej kolczatki która będzie tylko 2 miesiące w roku używana uratuje przed zniszczeniem kilka lekko nadpękniętych opon letnich za 25-23 zł czyli to dobra inwestycja bo jej koszt to 2,5 raza najtańszej opony letniej.Jeszcze wiekszy zysk na oszczędności jest gdy używamy w lecie drogich opon np antyprzebiciowych.
                          Na śnieg są dobre opony z rzadkim bieżnikiem, który nie zabija się śniegiem link
                          Ja staram się używać opon jak najgładszych w środku z jak najgrubszym bieżnikiem po bokach. Ułatwia to jazdę po mieście oraz daje gwarancję bezpieczeństwa przyjedzie po lesie bo wystające bo bokach wysokie występy łapią za korzenie i krawędzie kamieni.
                          Działają najlepiej w skręcie bo opona wtedy przechyla się na boki. Podobnie na lodzie uginając się łapią za wszystko co wystaje z lodu a na gładkim lodzie zwiększają powierzchnię styku. Działają najlepiej gdy rower skręca lub ucieka na boki na lodzie. Ponieważ są szeroko rozstawione nie łapią śniegu czyli się nie zabijają .Taki bieżnik równie dobrze oczyszcza się z błota.
                          Wracając do opasek to taka opaska podnosząc koło na lodzie znacznie zmniejsza powierzchnie styku gumy z lodem.Jednocześnie wykonana jest z polietylenu czyli materiału o bardzo małym współczynniku tarcia. Rower jest za lekki aby taka opaska wbiła się w lód lub zmarznięty śnieg.Sprawdzi się tylko ma sypkim śniegu ale to wątpliwa korzyść w stosunku do zwiększonych oporów jazdy.Również trwałość jest niewielka bo plastik na mrozie robi się kruchy a tu musi się uginać każdym obrotem koła.
                          Jest to idealne rozwiązania dla rowerów 28 cali z oponami slick na jazdę w śnieżycy bo działają jak łańcuchy. Jednak na zmarzniętym śniegu (lodzie) więcej szkody mogą przynieść niż pożytku.
Pełna wersja