Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży w UM?

27.12.10, 16:28
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,8699687,Asystent_Dutkiewicza_przyznal_sie_do_kradziezy_danych.html
Mimo zwrócenia się do UM, nie otrzymałem nadal odpowiedzi na pytanie o kroki podjęte w UM w celu zabezpieczenia danych osobowych, powierzonych przez nas Urzędowi.
Czy zapomnieli, że mają obowiązek udzielania odpowiedzi na pytania obywateli??
    • Gość: Łoś_bimbacz UrbaCzumator jako karta kredytowa:)) IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.10, 16:34
      odważni wystąp do eksperymentu:)!


      > Czy zapomnieli, że mają obowiązek udzielania odpowiedzi na pytania obywateli??

      ty leming, wracaj do szeregu i szukaj sprawnego automatu do UrbaCzumatora:)!
      • zyz_o Re: UrbaCzumator jako karta kredytowa:)) 28.12.10, 09:23
        Gdybyś poczytał moje posty, wiedziałbyś, że jestem dość daleki od "jedynie słusznej linii" lansowanej przez usłużnych dworskich.
        Zadałem pytanie i oczekuję odpowiedzi UM. Mam takie prawo.
        Oni mają obowiązek odpowiedzieć.
        Istnieją również środki prawne dyscyplinujące zbyt zadufanych w sobie urzędasów. Zamierzam z nich skorzystać.
        • Gość: Lipala Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 09:56
          Zamiast pytać na forum - zadaj "zapytanie obywatelskie" bezpośrednio w UM. Najlepiej w formie papierowej z potwierdzeniem odbioru.
          • zyz_o Zaraz po Nowym Roku mija 30-dniowy termin. 28.12.10, 10:20
            Mam potwierdzenie odbioru. Do dziś nie ma odpowiedzi. Będzie się działo...
            • sverir Re: Zaraz po Nowym Roku mija 30-dniowy termin. 28.12.10, 11:13
              Moim zdaniem to raczej sprawa z dostępu do informacji publicznej i termin na reakcję wynosił 14 dni.
              • zyz_o Re: Zaraz po Nowym Roku mija 30-dniowy termin. 28.12.10, 12:16
                I tu się zgadzamy, ale dworskie są innego zdania. Powołują się na kpa. Rozumiem, że mają problem z odpowiedzią. A ja mam czas, nawet do 30 dni.
                • Gość: zenek Myślą, że są mondre? Robią same z siebie kpa. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.10, 13:12
                  podziwiam Twoją wiarę w ludzi. Tym razem jednak masz do czynienia z urzędasami Sternika.
                  • sverir Re: Myślą, że są mondre? Robią same z siebie kpa. 28.12.10, 14:41
                    Ja podziwiam Twoją wiarę w ludzi jeżeli jesteś przekonany, że nasi urzędnicy są gorsi od innych (ewentualnie inni są lepsi od naszych).
                • Gość: gość Re: Zaraz po Nowym Roku mija 30-dniowy termin. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 13:55
                  A zgłosiłeś się do prokuratury?
                  Zawiadomiłeś? Może dostaniesz status pokrzywdzonego, a gdy umorzą sprawę (w co nie wątpię) będziesz mógł złożyć zażalenie. Inaczej możesz sobie pisać do UM...
                  • Gość: autor Re: Zaraz po Nowym Roku mija 30-dniowy termin. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 16:50
                    prokurator odmawia obywatelowi ścigania urzędników UM
            • Gość: autor Re: Zaraz po Nowym Roku mija 30-dniowy termin. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 16:47
              I nie dostaniesz odpowiedzi, ponieważ urzędnicy UM nie odpowiadają NIGDY !!!!!
              Ale niedługo już będzie weryfikacja urzędników UM !
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: UrbaCzumator jako karta kredytowa:)) IP: *.ip.netia.com.pl 28.12.10, 10:32
          >Zadałem pytanie i oczekuję odpowiedzi UM. Mam takie prawo.
          > Oni mają obowiązek odpowiedzieć

          Ja Ciebie popieram, ale PRaktyka życia w Dynamiżmie jest taka, jaka jest. Gdy na śmietnisku znajdą się jakieś stare dane, to słuszne media dymią ile mogą, a tu cichutko, nikt nie pyta, Lemingogoród ma swoje zasady:))
          • Gość: Lipala Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:43
            Jeśli nie minął jeszcze termin to nie ma się co żołądkować.
            • jureek Re: 28.12.10, 13:41
              Gość portalu: Lipala napisał(a):

              > Jeśli nie minął jeszcze termin to nie ma się co żołądkować.

              Nie ma się co żołądkować? Bo tylko formalne terminy się liczą? A meritum nieważne?
              Bez nacisku terminów nie można wyjaśnić po jaką cholerę do wyrobienia karty potrzebny jest np. PESEL?
              Jura
              • sverir Re: 28.12.10, 14:33
                > Bez nacisku terminów nie można wyjaśnić po jaką cholerę do wyrobienia karty potrzebny jest
                > np. PESEL?

                Można. Ale dopóki nie upłynie termin to nijak zarzucać organowi, że nic nie robi. Choć wiem, że to nadmierne przywiązanie do terminów bywa bolesne.
                • Gość: Podbijacz 17.01.2010 IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 06:12
                  no i jak sie skonczyło? Dostałeś jakąś odpowiedz?
                  • Gość: DuchŻarskiego Re: 17.01.2010 up n/t IP: *.ip.netia.com.pl 17.01.11, 10:30
                    • Gość: 300 Re: 17.01.2010 up n/t IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 06:37
                      up
                      • sverir Re: 17.01.2010 up n/t 20.01.11, 07:44
                        Róbcie sobie up, z całą pewnością wątek na forum wzburzy urzędników i pod presją zgodzą się udzielić odpowiedzi. Lemingi jesteście i tyle.
                        • map4 Re: 17.01.2010 up n/t 20.01.11, 09:12
                          sverir napisał:

                          > Lemingi jesteście i tyle.

                          Wątek założono 27 grudnia. Dziś mamy 20 stycznia. Zbliża się więc magiczna granica wyznaczona przez prawo na odpowiedź.
                          • sverir Re: 17.01.2010 up n/t 20.01.11, 09:38
                            Zyz_o pisał, że już 27 grudnia zbliżał się koniec 30-dniowego terminu od daty złożenia wniosku.
                            • Gość: loop 23 01 11 IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 09:18
                              hoop.

                        • pingwiniarz Re: 17.01.2010 up n/t 24.01.11, 19:50
                          A niech sobie podbiajają. Kto powiedział że to ma wzburzyć urzędników i zmusić do udzielenia odpowiedzi.
                          Jak dla mnie to przypominajka dla autora żeby się odezwał czy dostał odpowiedź. Jeśli nie dostał, to wydaje mi się, że skoro już zadał sobie trud napisania tego zapytania, to chyba rozumu i determinacji mu nie brak i powinien wiedzieć co z tym dalej zrobić.

                          Lemmingoza przejawia się w czymś innym. Gdy wyszła afera z wyciekiem danych, pojawiło się tu kopę wpisów oburzonych wrocławian, nawoływanie do składania doniesień do prokuratury itd.
                          Nikt się nie wpisał i nie pochwalił że to zrobił, nawet w tym temacie jakiś autor powyżej też pytał czy ktoś to zrobił i cisza.
                          W tej sprawie panuje zresztą zupełna i kompletna cisza, zero doniesień z mediów itp. Nikt nic nie wie, jak się mają i na jakim etapie sprawy są w prokuraturze.
                          A sprawa wydaje się poważna, bo - mogę się mylić - ale w grę może wchodzić nawet odpowiedzialność karna Dutkiewicza.
                          Zgodnie z art. 52 ustawy o ochronie danych osobowych: z 29 sierpnia `97 roku, (Dz.U. 2002 nr 1010 poz 926) "kto administrując danymi narusza choćby nieumyślnie obowiązek zabezpieczenia ich przed zabraniem przez osobę nieuprawnioną, uszkodzeniem lub zniszczeniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".
    • wielki_czarownik No i co z tą sprawą? /nt 24.01.11, 18:00

    • Gość: dexter Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.11, 18:12
      pytać oczywiście można, ale jeśli autor wątku podpisał się nazwiskiem pod takim "niewygodnym" zapytaniem a później będzie stanowczo egzekwować odpowiedź, to wg mnie skończy się to następująco: urzędnicy coś tam nabełkoczą w odpowiedzi na pismo (bo muszą) ale jednocześnie zanotują sobie, żeby autorowi ze wszech miar w przyszłości uprzykrzać życie (w sposób zgodny z prawem oczywiście).
      • Gość: A co na to .. Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 07:59
        Zyz_o się coś nie odzywa. Czyżby już mu uprzykrzyli życie?
    • jureek Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży 25.01.11, 11:07
      Czy jakiś prawnik mógłby wyjasnić, jak to jest z zapytaniami obywatelskimi? Czy można je zadawać także nie mieszkając w Wrocławiu? Gdzie można poskarżyć się na bezczynność urzędów powołanych do ochrony danych osobowych?
      Znam sprawę, że gdy w jakiejś prywatnej firmie chciano wprowadzić dla pracowników karty wejściowe i zarazem rejestrujace czas pracy oparte na identyfikacji biometrycznej, to urząd ochrony danych nie zgodził się na rozwiązanie, w którym dane pracowników przechowywane byłyby na centralnym serwerze właśnie ze względu na możliwość nadużyć i wątpliwą celowość takiego przechowywania danych. Tymczasem tutaj zbiera się i przechowuje centralnie dane takie jak Pesel, nie wiadomo w jakim celu i żadnego urzędu ochrony danych to nie interesuje? Podwójne standardy? Poza tym wyszło na jaw, że nie ma żadnych procedur, komu (personalnie) i w jakiej formie można te dane udostepnić. Przychodzi sobie asystent prezydenta, nie wypełnia nawet zadnego wniosku, nie mówi, po co potrzebne mu są dane i pracownik mu te dane wręcza ot tak, na usb czy płytce dvd?
      Jura
      • map4 Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży 25.01.11, 12:10
        jureek napisał:

        > Przychodzi sobie asystent prezydenta,
        > nie wypełnia nawet zadnego wniosku, nie mówi, po co potrzebne mu są dane i pra
        > cownik mu te dane wręcza ot tak, na usb czy płytce dvd?

        To nie tak. Zając troszeczkę kulturę korporacyjną wcale się nie dziwię, że pracownik wydał dane osobowe asystentowi prezydenta bez zająknięcia.

        Asystent prezydenta to coś jak adiutant generała albo innego prezesa. Nigdy nie wiesz, czy pyta w swoim imieniu, czy też szefa. Ponadto taki przydupas ma stały dostęp do ucha szefa, a wykorzystując jego nastroje może wybierać momenty, w których szepnie o pracowniku dobre albo i złe słówko. Powiedz takiemu "nie", to przy najbliższej restrukturyzacji lądujesz na bruku.

        Władza przydupasa bierze się z dostępu do szefa oraz z leżącego w jego wyłącznej gestii wyboru momentu, w którym nakarmi pryncypała informacją.

        Taki asystent działa jak filtr. Nie dziwne więc, że wszyscy w organizacji starają się asystentom robić dobrze.

        Już zupełnie na marginesie: fajnie byłoby dowiedzieć się, czy asystent działał na własną rękę, czy też z polecenia szefa. Ale na złamanie przez pana Żarskiego mafijnej reguły milczenia nie ma co liczyć. Po to właśnie ojciec chrzestny ma przydupasów, żeby nadstawiali tyłek za niego.
        • jureek Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży 25.01.11, 12:33
          map4 napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Przychodzi sobie asystent prezydenta,
          > > nie wypełnia nawet zadnego wniosku, nie mówi, po co potrzebne mu są dane
          > i pra
          > > cownik mu te dane wręcza ot tak, na usb czy płytce dvd?
          >
          > To nie tak. Zając troszeczkę kulturę korporacyjną wcale się nie dziwię, że prac
          > ownik wydał dane osobowe asystentowi prezydenta bez zająknięcia.

          No, sorry, Ty chyba nie pracowałeś z chronionymi danymi osobowymi. Gdyby do mnie sam najwyższy szef przyszedł osobiscie i chciał jakieś adresy, to by ich nie dostał, jeżeli nie przyniósłby odpowiedniego wniosku podpisanego przez osoby wymienione w instrukcji roboczej ochrony danych. Pierwsze, co by mi przyszło do głowy w takim momencie to to, że szef chce zastawić na mnie pułapkę i sprawdzić, czy przestrzegam instrukcji. W naszej firmie obowiązuje zasada 4 oczu, czyli przynajmniej 2 podpisów osób upoważnionych na wniosku o wydanie danych. Szef dla siebie takiego wniosku tez nie może podpisać, potrzebuje wtedy podpisów dwóch innych osób upowaznionych. A gdyby ktoś jeszcze chciał tych danych na przenośnym nośniku, to dopiero lampka ostrzegawcza by mi się zapaliła. Jeżeli asysstent bezproblemowo dostał te dane, to świadczy to tylko o tym, że w urzędzie brak procedur regulujacych dostęp do tych danych, a to jest gorsze niż jednorazowy wyskok jakiegoś asystenta.
          Jura
          • map4 Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży 25.01.11, 14:34
            jureek napisał:

            > No, sorry, Ty chyba nie pracowałeś z chronionymi danymi osobowymi.

            Dzisiaj praktycznie każdy pracownik biurowy ma w mniejszym bądź większym stopniu dostęp do chronionych danych osobowych. Wystarczy mieć coś wspólnego z klientami, żeby pracować z CRM'em. Nawet technicy od naprawy rur wodociągowych mają dostęp do bazy przyłączy, która identyfikuje również klientów, że o pracownikach warsztatów samochodowych, serwisów producentów i sprzedawców, pracowników magazynowych i tak dalej nie wspomnę.

            > Gdyby do mni
            > e sam najwyższy szef przyszedł osobiscie i chciał jakieś adresy, to by ich nie
            > dostał, jeżeli nie przyniósłby odpowiedniego wniosku podpisanego przez osoby wy
            > mienione w instrukcji roboczej ochrony danych.

            Mówisz o firmie z poukładanymi procesami, dla której wyciek danych mógłby być powodem utraty ich zaufania czyli początkiem bankructwa. Jak się rządzi nieprzerwanie od dwudziestu lat, to co kogo obchodzą jakieś mechanizmy ochrony danych osobowych ?
            • jureek Re: Z uporem pytam: co dalej ze sprawą kradzieży 25.01.11, 15:14
              map4 napisał:

              > Dzisiaj praktycznie każdy pracownik biurowy ma w mniejszym bądź większym stopni
              > u dostęp do chronionych danych osobowych. Wystarczy mieć coś wspólnego z klient
              > ami, żeby pracować z CRM'em. Nawet technicy od naprawy rur wodociągowych mają d
              > ostęp do bazy przyłączy, która identyfikuje również klientów, że o pracownikach
              > warsztatów samochodowych, serwisów producentów i sprzedawców, pracowników maga
              > zynowych i tak dalej nie wspomnę.

              A rolą administratora tych danych jest takie ustawienie praw dostepu, żeby każda z tych osób miala dostep tylko do tych danych, które są jej potrzebne do pracy. Także rodzaj dostepu musi być zalezny od potrzeb. Technikowi wystarczy funkcja szukania i przegladania pojedynczych rekordów w bazie, on nie potrzebuje funkcji eksportu rekordów.
              Nie wyobrażam sobie żadnego uzasadnienia, do czego szef mógłby potrzebować bazy w formacie np. excela czy accsessu. Dlatego u nas w firmie np. szefowie nie mają uprawnień dostepu do katalogów roboczych z bazami danych do mailingów.
              Jura
      • wielki_czarownik Odpowiedź 25.01.11, 12:15
        Każdy ma prawo do otrzymania (bez uzasadnienia swej prośby!) odpowiedzi organu na pytanie w sprawie publicznej. Wynika to z ustawy o dostępie do informacji publicznej. Szczególnie zwróć uwagę na art. 1-5.
        Jednocześnie urzędnik, który wbrew obowiązkowi nie udzieli takiej informacji popełnia przestępstwo zagrożone karą do roku pozbawienia wolności (art. 23 ustawy).
        • jureek Re: Odpowiedź 25.01.11, 12:22
          Dzięki. Zaraz wydrukuję sobie tę ustawę i poczytam w drodze do domu.
          Jura
    • jureek Re: Dzwońcie do Trójki! 26.01.11, 12:42
      Zostało jeszcze 20 minut audycji "za a nawet przeciw" o wyciekach danych, hakerach itp.
      Moze uda mi się dodzwonić?
      Jura
      • map4 Re: Dzwońcie do Trójki! 26.01.11, 14:09
        jureek napisał:

        > Zostało jeszcze 20 minut audycji "za a nawet przeciw" o wyciekach danych, haker
        > ach itp.
        > Moze uda mi się dodzwonić?

        no i ?
        • jureek Re: Dzwońcie do Trójki! 26.01.11, 15:16
          map4 napisał:

          > no i ?

          Nie dodzwoniłem się. Do tej audycji w ogóle bardzo trudno się dodzwonić, tylko raz mi się udało, ale to było dawno.
          Jura
          • Gość: Sylas Czy jest już może odpowiedź UM?? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 16:28

            • lemingogrod tak 01.02.11, 17:53
              nie
            • renifer77 Re: Czy jest już może odpowiedź UM?? n/t 01.02.11, 18:39
              Odpowiedź na co? Jak na razie założyciel wątku jedynie napisał, że „coś” zrobił nie dając żadnych powodów by uwierzyć, że to „coś” w ogóle zrobił. Wydaje się raczej, że zyzio chciał przez moment zaistnieć na forum i ku uciesze formowych lemingów rozbudził ich nadzieje. Dlatego też może zamiast czekać na odpowiedź należałoby zainteresować się czy w ogóle było jakieś pytanie (zwłaszcza, że zyzio odgrażał się, że zamierza skorzystać ze środków prawnych dyscyplinujących urzędasów- kolejne puste słowa???). A może dał się przekabacić i przeszedł na ciemną stronę stając się częścią układu?
              • Gość: Łoś_bimbacz Re: Czy jest już może odpowiedź UM?? n/t IP: *.ip.netia.com.pl 01.02.11, 19:02
                > A może dał się przeka
                > bacić i przeszedł na ciemną stronę stając się częścią układu?
                >

                chcesz o tym POrozmawiać i podzieliś się swoimi PRzeżyciami?
              • Gość: zenek Re: Czy jest już może odpowiedź UM?? n/t IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.11, 08:01
                Nie sądzę, by twórca wątku odczuwał potrzebę jednorazowego zaistnienia na forum. Wystarczy poszukać, by przekonać się, że wielokrotnie wyrażał swój krytyczny stosunek do urzędniczej głupoty dworskich z UM. Wielokrotnie również opisywał i wyśmiewał nasze - wrocławian wady.
                Śmiesznym pomysłem jest propozycja sprawdzania, czy skierował do UM pytanie w opisywanej sprawie. Przecież pytanie zadano publicznie. To takie nasze: stać z boku bez angażowania się, kibicować lub nawet drwić.
                Po idiotycznym i przestępczym czynie Żarskiego, określanego przez Sternika Jankiem - dobrym człowiekiem, huczało na forum od słów potępienia. Jednak nikt, poza autorem wątku, nie próbował drążyć tematu. Nawet "renifer77"...
                • renifer77 Re: Czy jest już może odpowiedź UM?? n/t 02.02.11, 22:38
                  Gość portalu: zenek napisał(a):

                  > Śmiesznym pomysłem jest propozycja sprawdzania, czy skierował do UM pytanie w o
                  > pisywanej sprawie. Przecież pytanie zadano publicznie.

                  Może tego nie zauważyłeś ale jedyne co zrobiono publicznie to anonimowo stwierdzono, że zadano pytanie. Pytanie mogłoby natomiast zostać zadane publicznie gdyby założyciel wątku np. opublikował w sieci skan pisma z pytaniem które rzekomo zadał. Ponieważ nie jestem takim naiwniakiem jak ty, który wierzy w każdą przechwałkę wypisywaną na forum internetowym, zanim wyrażę swoje oburzenie chciałbym się dowiedzieć czy delikwent zwyczajnie nie kłamie.


                  > .... Jednak nikt, poz
                  > a autorem wątku, nie próbował drążyć tematu. Nawet "renifer77"...

                  Serio? Skąd wiesz co takiego zrobiłem a czego nie zrobiłem?
                  • Gość: up Re: Czy jest już może odpowiedź UM?? n/t IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 06:11
                  • Gość: zenek to się pochwal, co zrobiłeś... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.11, 13:52
                    Anonimowe stwierdzenie, że zrobiłeś, to za mało. Pokaż publicznie skan pisma, maila, choć sms-a w tej sprawie.
                    Lubimy stać z boku i kibicować głośno. Lubimy krytykować posunięcia innych...
                    Przez grzeczność swego oburzenia nie wyrażam. Prawdę mówiąc, jest mi obojętne, co robisz...
                    • lemingogrod Dutkiewicz - bezpartyjny fachowiec 10.02.11, 15:48
                      Dane sprzedam, dane.... Dane tylko u mnie... Dane, tanio!
                      • Gość: 123 Re: Dutkiewicz - bezpartyjny fachowiec IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 13:20
                        567,8
    • Gość: gość Re: Z uporem... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.03.11, 21:46
      Dostałeś odpowiedź?:)

      "Jan Żarski, b. asystent prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który w atmosferze skandalu został w listopadzie zwolniony z urzędu miasta znalazł pracę w zależnej od magistratu spółce ARAW."
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,9282308,Miekkie_ladowanie_bylego_asystenta_Rafala_Dutkiewicza.html
      I pozamiatane.
      • Gość: Łoś_bimbacz Miłośnik Fraszek Sternika niezatapialny:) IP: *.hotspotsvankpn.com 20.03.11, 22:00
        Taki rozmodlony miłosnik literatury Sternika nie może zginać, nie można marnować takich talentow:)))
Pełna wersja