tomboy81 27.12.10, 21:16 W końcu usługa naprzeciw oczekiwaniom klientów, bo tak to można nazwać. Nareszcie ktoś zapełnia niszę na rynku. Tak trzymać. Ps dzieci jeszcze nie mamy ale pomysł ok. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pssz Hotelik przedszkolny ;)) 27.12.10, 21:23 Ty chyba będzie pierwsza noc poza domem i to w towarzystwie rówieśników i rówieśniczek. I to w taką szampańską noc. :P Odpowiedz Link Zgłoś
terefere_q_q Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w przeds... 28.12.10, 08:52 Nie tylko to jedno ma taką ofertę. Z tego co wiem Bimbambom na Legnickiej koło Magnolii oferuje coś podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 08:53 Taaak, tylko po pierwsze nie tylko oni (podobną ofertę ma kilka przedszkoli we Wrocławiu), a po drugie trzeba nie mieć sumienia, żeby dziecko podrzucić w zupełnie obce miejsce, między obcych opiekunów i obce dzieciaki, bo tatuś z mamusia chcą się pobawić. No ale cóż, dzieci i ryby uczuć nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
tomboy81 Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze 29.12.10, 19:52 Gość portalu: Mama napisał(a): > Taaak, tylko po pierwsze nie tylko oni (podobną ofertę ma kilka przedszkoli we > Wrocławiu), a po drugie trzeba nie mieć sumienia, żeby dziecko podrzucić w zupe > łnie obce miejsce, między obcych opiekunów i obce dzieciaki, bo tatuś z mamusia > chcą się pobawić. > No ale cóż, dzieci i ryby uczuć nie mają. Pewnie najlepiej jak pojawią się dzieci siedzieć w domu i pić herbatke. Później po kilku latach mówimy sobie że się rozwodzimy. Zależy od dziecka. Jeśli lubi towarzystwo innych ludzi i nie jest odlutkiem to jakoś nie widzę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 18:09 > Pewnie najlepiej jak pojawią się dzieci siedzieć w domu i pić herbatke. Czemu akurat herbatkę? Można sie umówić ze znajomymi, którzy dzieci maja, albo spędzić sylwestra we dwoje np. w górskiej chatce przy kominku . > Później po kilku latach mówimy sobie że się rozwodzimy. To moje kondolencje, jeśli kieliszek i balanga są warunkiem utrzymania związku. No niestety, dziecko zmienia związek. A przynajmniej powinno. > Zależy od dziecka. Jeśli lubi towarzystwo innych ludzi i nie jest odlutkiem to > jakoś nie widzę problemu. Tiaaa... już to widzę. 2-4 latek z radością albo przynajmniej bezproblemowo zostający sam w obcych murach, z obcymi opiekunami, wśród obcych dzieci. Wiesz, że to jest podstawa do obserwacji pod kątem cech autystycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tylia Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze IP: *.internetia.net.pl 30.12.10, 11:59 Życie na dzieciach się nie kończy, mamusiu. Owszem, trzeba poświecać im jak najwięcej czasu, ale bez przesady, czasem trzeba się od tego oderwać i dobrze, że ludzie to robią, bo żadna przesada nie jest zdrowa. Ta związana z dziećmi także. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Jakim kosztem? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 18:14 Warto sobie zadać to pytanie. Co innego zostawić dziecko z uwielbianą babcią, a co innego w obcym miejscu, z obcymi ludźmi. Jeśli po oszacowaniu kosztów emocjonalnych swojego dziecka, jego strachu, poczucia opuszczenia, braku bezpieczeństwa wciąż możesz się szampańsko bawić podrzuciwszy go obcym, to pozostaje mi życzyć maluszkowi, żeby szybko zasnął :-] Odpowiedz Link Zgłoś
tomboy81 Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze 30.12.10, 20:33 Gość portalu: Tylia napisał(a): > Życie na dzieciach się nie kończy, mamusiu. Owszem, trzeba poświecać im jak naj > więcej czasu, ale bez przesady, czasem trzeba się od tego oderwać i dobrze, że > ludzie to robią, bo żadna przesada nie jest zdrowa. Ta związana z dziećmi także > . Nie można się nadwyraz podniecać. Przesada w każdą stronę nie jest mile widziana. Popieram wypowiedz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.10, 08:56 Widze, ze Ci co najwiecej krzycza to studenciaki albo wieczni kawalerowie. Mama ma dziecko i instynkt macierzynski, którego Wy nie macie bo miec na razie nie możecie. Dlatego Wam sie wydaje że zostawienie dziecka w obcym środowisku to jak samochód na parkingu. Jestem ojcem 10-io latka. W trojke z zona spędzałem tylko jeden sylwester, pozostała reszta wsród znajomych w górach nad morzem na prywatkach ale zawsze dziecko było ze mną. Tak jak ktoś napisał wcześniej pojawienie się dziecka zmienia człowieka i Was takze zmieni:), wiec nie rozmawiajciena razie na tematy na które nie macie bladego pojecia. ps. Z żona mam bardzo dobry kontakt i jestesmy dobrana para , do rozwodu nam daleko, tak mi sie przynajmniej wydaje -;) pzdr i udanej zabawy sylwestrowej dla rodziców i ich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
justinka2 Re: Rodzice na balu sylwestrowym, a dzieci w prze 31.12.10, 17:28 pomysl sam w sobie jest dobry. mysle, ze wszystko zalezy jednak od sytuacji. jesli dziecko to np. 6-cio latek, ktory uczeszcza do ww przedszkola, zna panie i kolegow to wszystko w porzadku. w przypadku np. 3 latka, ktory do tej pory byl w domu z mama - chyba zaden rodzic nie zdecydowal by sie na tak desperacki krok. Odpowiedz Link Zgłoś