hefajstion Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb 28.12.10, 08:02 Nic sie nie stanie - nie przybedzie wypadkow bo akurat bedzie wolno jezdzic 140 km/h :P Pisalem juz w jakims poscie ze chlopcy juz teraz mkna 150, 160 nawet 17 km/h po A4 :) I nic sie specjalnego nie dzieje :) Po to sa autostrady zeby po nich jezdzic a jak ktos sie boi to jest np alternatywa w postaci drogi nr 94 - tam sie jezdzi wolniej. Kazdy ma wybor. Polacy ogolnie jezdza szybko - a wypadkow jest tyle ze wzgledu na infrastrukture na ktorej rozwija sie duze predkosci a nie z uwagi na sama predkosc :) Fatalny stan pojazdow tez ma tutaj swoje znaczenie. Wczoraj podawali ze predkosc zalecana w Niemczech jest 130 km/h hmmm jakos jadac 150 km/h nie zauwazylem zeby wiekszosc samochodow jechala ta zalecana :) - ba ! wyprzedzala mnie tak szybko ze nie zdazylem czytac numerow rejestracyjnych :) I jakos zyja :) Faktem jest ze sa ograiczenia do 120 km/h ale nie ma ich wcale tak duzo i poza tym stoja tylko tam gdzie jest niebezpiecznie np zjazdy lub rozjazdy. Zreszta zauwazylem ze dzinnikarze bardzo naciagaja rzeczywistosc. Jesli sie jakiemus redaktorzynie cos niepodoba za wszelka cene chce udowadniac ze stan faktyczny jest inny. Moze czas jednak na wprowadzenie odpowiedzialnosci finansowej za napisane slowo? Odpowiedz Link Zgłoś
synegigwy Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb 28.12.10, 09:16 Moze czas jednak na wprowadzenie odpowiedzialnosci finansowej za napisane slowo? To byłby jakiś sposób, popieram. Media są coraz bardziej aroganckie i nie chcą przed nikim za nic odpowiadać. A często popularyzują poglądy co najmniej dyskusyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
filemon112 Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej niebez... 28.12.10, 08:06 PANI MAGDO! JEŹDZI PANI SAMOCHODEM???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niewyspany Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 08:43 Autor ma chyba menopauzę, najpierw marudzi że wzrasta dopuszczalna prędkość, aby potem pożalić się, że nikt jej nie przestrzega i stąd wypadki. To co za różnica jakie będą przepisy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 08:55 A czym tu się przejmować, że jeden imbecyl z drugim jadąc się pozabijają? Niech pędzą na złamanie karku, niech się rozbijają, a kij im w oko i kotwica w plecy. Przynajmniej będzie mniej tego pirackiego dziadostwa. Z tego też samego powodu popieram obsadzanie poboczy drzewami, kto baran i nie umie jeździć niech na nim ląduje. Jak się nie zabije na drzewie dziś, to nieczego nie nauczony jutro zabije kobietę z dzieckiem na przejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polish-crap Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb IP: *.fbx.proxad.net 28.12.10, 11:31 Dokladnie!!! Same debesciaki i kierowcy bombowcow na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
bobbybear A co to za ekspert ten Mirosław Maciorowski ??? 28.12.10, 09:09 Wszyscy dobrze wiemy, jaki ułamek procenta wypadków zdarza się na autostradach. Policjanci, którzy na codzień mają z tym do czynienia mówią, że podniesienie limitu nie ma większego znaczenia dla bezpieczeństwa. Ale Gazeta i pan Mirosław mają swoje bardzo głębokie przekonanie i dla nich te fakty nie mają żadnego znaczenia. Dziennikarstwo pierwsza klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: A co to za ekspert ten Mirosław Maciorowski ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 09:50 Zgadzam się z Tobą bobbybear. Dodam jednak jeszcze jedno. Przykre jest wszechobecne udawactwo, które uprawiane jest w Naszym Kraju, prawie na każdym kroku, a jeszcze smutniejsze jest to, że wykształceni i "świadomi" dziennikarze również wprowadzają nas - zwykłych obywateli w błąd, gdy mowa o poważnych sprawach albo karmią nas głupotami w stylu "nowa fryzura Kasi Cichopek" lub "Heffner się znowu żeni". Kogo to interesuje? Klikamy w to chyba z przyzwyczajenia... Odpowiedz Link Zgłoś
synegigwy bardzo rozsądny przepis 28.12.10, 09:13 "przy ewentualnej kontroli fotoradarem dopuszczalny błąd kierowcy to 10 km na godz." I bardzo dobrze. Spójrzcie na przepisy innych krajów. O wiele bardziej niebezpieczne jest, gdy kierowca zamiast w drogę wpatruje się we wskazówkę prędkościomierza, by czasem nie minęła o milimetr którejś magicznej liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Znowu te bzdury... 28.12.10, 09:30 "Większość komunikatów policyjnych o wypadkach zawiera informacje o ich powodach. Często takie informacje publikujemy, więc wiem, że w 70-80 procentach do katastrof dochodzi przez "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" albo "przekroczenie prędkości"." Taką przyczynę się najczęściej podaje, ponieważ w ten sposób najłatwiej "wyjaśnić" większość wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
my_kroolik Po prostu strach! 28.12.10, 09:41 Siwy dym, co się będzie działo!!! Po prostu autostrada śmierci!!! Dwa dni temu byłem w Niemczech - na autostradach jeździ się tak szybko, jak pozwalają warunki. Jak jest dobra widoczność i sucha nawierzchnia, to 200 km/h nie dziwi szczególnie. Oczywiscie można w imię bezpieczeństwa ograniczyć prędkość na autostradach do np. 90 km, tylko po co wtedy je budować Odpowiedz Link Zgłoś
synegigwy Prędkość jest kompletnie zmitologizowana... 28.12.10, 09:46 ...jako przyczyna wypadków. Oczywiście trudno podważyć teorię, według której skutek wypadku wykładniczo maleje wraz ze spadkiem prędkości, przy jakiej do niego doszło. A krzywe dążą do zera - bo przy zerowej prędkości mielibyśmy zerowe skutki wypadków, chyba żeby kierowcy zbyt mocno zaczęli się pukać w głowę, jadąc z prędkością trakcji konnej lub pieszej. Zastanawia mnie w tym szaleństwie jedno - po kiego wyposaża się więc samochody w silniki, umożliwiające jazdę z prędkością nie dozwoloną nigdzie, prócz pewnych odcinków autostrad w Niemczech? Żeby kusić do złego? A może jednak samochód, który może poruszać się bez wysiłku z prędkością podróżną 160 km/godz jest tak skonstruowany, by ta szybkość była - na odpowiedniej drodze - dla niego bezpieczna? Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Niemcy mimo to ograniczają do 120 km/h! 28.12.10, 11:10 Jadąc samochodem ponad 200 km/h czujemy dreszczyk emocji i przestajemy myśleć racjonalnie. Goniąc za autem przed Nami i mijając lewym pasem wolno jadące auta, zakładamy, że nie przydarzy się Nam nic niespodziewanego. Siedząc w Audi Q7 prędkość 220 km/h Nas nie przeraża, czujemy się bezpieczni. Gorzej, gdy najedziemy przy takiej szybkości na leżącą na jezdni rurę wydechową. Przy odrobinie szczęścia przeżyjemy, mając pecha będziemy dachować, przelecimy na drugą stronę jezdni i najedzie na Nas tir. W Polsce panuje przekonanie, że w Niemczech na autostradach nie ma limitu prędkości, tzn. jest umowna granica 130 km/h. Jednak jeżdżąc po Niemczech widzimy coraz to więcej odcinków z ograniczeniem prędkości do 120 km/h. Przy takiej prędkości mamy szansę przeżycia wypadku jadąc nawet Fiatem Pandą. A z Audi Q7 wysiądziemy niemalże bez uszczerbku na zdrowiu. Wysokie ceny paliwa stały się dla większości niemieckich kierowców na tyle przekonującym argumentem, że nawet na odcinkach bez ograniczeń tylko nieliczni jadą szybciej niż 130 km/h. Ponadto prawie każdy niemiecki kierowca zna już ten fakt z doświadczenia, że jadąc odcinkami ponad 200 km/h jego czas podróży tylko nieznacznie się skraca. Przeprowadzane testy z dwoma autami, z jednym jadącym "ile fabryka dała" i z drugim jadącym defensywnie, wykazały, że drugi samochód dojeżdżał do celu jedynie kilka minut po pierwszym aucie. Więc po co ryzykować i spalać więcej paliwa? -- Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Niemcy mimo to ograniczają do 120 km/h! 28.12.10, 12:24 > Jednak jeżdżąc po Niemczech widzimy co > raz to więcej odcinków z ograniczeniem prędkości do 120 km/h. Przy takiej prędk > ości mamy szansę przeżycia wypadku jadąc nawet Fiatem Pandą. A z Audi Q7 wysiąd > ziemy niemalże bez uszczerbku na zdrowiu. Chciałbym zobaczyć Audi Q7 z którego można wyjść bez szwanku ze zderzenia ze 120 kmph. Jest to z pewnością model z zainstalowanym teleportem. > Więc po co ryzykować i spalać więcej paliwa? Nie ma specjalnego sensu. Tyle, że zwiększenie ograniczenia nie oznacza, podniesienia minimalnej prędkości dopuszczalnej na autostradach. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: Niemcy mimo to ograniczają do 120 km/h! 28.12.10, 13:29 > m/h Nas nie przeraża, czujemy się bezpieczni. Gorzej, gdy najedziemy przy takie > j szybkości na leżącą na jezdni rurę wydechową. Przy odrobinie szczęścia przeży > jemy, mając pecha będziemy dachować, przelecimy na drugą stronę jezdni i najedz > ie na Nas tir. No fakt, jak zaczniesz SUVem (czy Panda) wykonywac manewry omijania przeszkody tego typu, to masz duze szanse na dacha. Bierz rure wydechowa okrakiem, a co najwyzej urwiesz oslone silnika i spoiler zderzaka. Jednak jeżdżąc po Niemczech widzimy co > raz to więcej odcinków z ograniczeniem prędkości do 120 km/h. Przy takiej prędk > ości mamy szansę przeżycia wypadku jadąc nawet Fiatem Pandą. A z Audi Q7 wysiąd > ziemy niemalże bez uszczerbku na zdrowiu. To zalezy, czy uderzysz pod nieduzym katem w bariere energochlonna, czy np w stojaca Skode wasatego Polaka. Bo w drugim przypadku przy 120 nie masz wiekszych szans nawet w Q7. > Wysokie ceny paliwa stały się dla większości niemieckich kierowców na tyle prze > konującym argumentem, że nawet na odcinkach bez ograniczeń tylko nieliczni jad > ą szybciej niż 130 km/h. Pokusilbym sie o stwierdzenie, ze tylko nieliczni przekraczaja 150. I co w tym zlego? Czy jezeli tylko nieliczni chodza do teatru, to nalezy zlikwidowac teatry? Ponadto prawie każdy niemiecki kierowca zna już ten fa > kt z doświadczenia, że jadąc odcinkami ponad 200 km/h jego czas podróży tylko n > ieznacznie się skraca. Przeprowadzane testy z dwoma autami, z jednym jadącym "i > le fabryka dała" i z drugim jadącym defensywnie, wykazały, że drugi samochód do > jeżdżał do celu jedynie kilka minut po pierwszym aucie. Jezdze przez Niemcy 'wszerz' w miare regularnie. W miare mozliwosci w godzinach o niskim natezeniu ruchu. Nie wyobrazam sobie jechac tak duzej ilosci kilometrow ze stala predkoscia 120km/h. Czas przejazdu skraca sie niesamowicie na dlugim dystansie jadac sporo szybciej, duzo pozniej wystepuje tzw znuzenie jazda. Te okolo 750 kilometrow, ktore mam do przejechania jadac 120 (z przerwami na tankowanie/kolacje/odpoczynek) zrobilbym pewnie w 8,5 godziny. Ja zamykam sie... nawet nie bede sie tym dzielil, bo uznasz to za niemozliwe. Fakt faktem, ze gdy ogranizcenie mowi 120 zazwyczaj mam okolo 140. > Więc po co ryzykować i spalać więcej paliwa? Roznica w spalaniu mojego diesla jest wcale nie taka duza. Zdecydowanie warta skrocenia czasu przejazdu i frajdy, jaka daje taka jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieq Re: Niemcy mimo to ograniczają do 120 km/h! 28.12.10, 15:17 Pierwszy komentarz, w którym ktoś napisał po co buduje się autostrady :) W miarę regularnie jeżdżę trasą Zgorzelec - Drezno - Norymberga - Lindau. A4 około 700km. Popatrzmy co mówi matematyka: 700 / 120 ~= 5.83h ~= 5h 49min 700 / 130 ~= 5.38h ~= 5h 23min Oszczędzamy 26 minut. Czy to dużo czy mało pozostawiam ocenie czytających. Dla mnie ten odcinek to nawet nie połowa trasy jaką podróżuję kilka razy w roku. Co ciekawe - Niemcy akurat mają trochę ograniczeń na autostradach. Przeważnie w tunelach, na obwodnicach lub w miejscach, gdzie ułożenie lub konstruckcja drogi powoduje, że szybka jazda przestaje być bezpieczna. A są i takie miejsca, gdzie na łukach jadąc 180km/h czujemy tylko przyjemny dreszczyk emocji i huk, który podsuwa pomysł o redukcji prędkości. Choć w porządnym aucie segmentu E lub S pewnie hałasu nie ma. W dobrych warunkach pogodowych żadnego zagrożenia. Te drogi zostały tak zaprojektowane i wykonane, i możemy tylko życzyć sobie, aby i w Polsce tak je projektowano i budowano. A wypadków na pewno będzie mniej a nie więcej. Gdzieś tu już pisano, ale może warto powtórzyć - jadąć na dobrej autostradzie 110 czy 120km/h (a za taką uważam A4 na odcinku Zgorzelec - Kraków) monotonia powoduje senność. Nikt mnie nie przekona, że to bezpieczne. Przy 130 jest ok i w harmonii z otoczeniem (o ile nie ma akurat wyścigu tirów), bo naprawdę nie tak strasznie dużo kierowców jeździ tą drogą szybciej. Teraz będzie można gdzieniegdzie legalnie jechać 140 i chętnie skorzystam jeśli pogoda pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: Niemcy mimo to ograniczają do 120 km/h! IP: *.fbx.proxad.net 28.12.10, 22:35 W 100% popieram wypowiedz. Szybka jazda daje duuze oszczednosci czasu, nie nuzy, i jest frajda :D np Wroclaw Wenecja 10 godzin z przerwami na obiad tankowanie i toalete, i spalanie w dieslu tez male! Wiec same zalety! Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
litespeed Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb 28.12.10, 09:47 Innymi słowy niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albin Siwak Babo nie bredź IP: 62.29.174.* 28.12.10, 09:49 40 rozbitych aut i NIKT nie zginął. Czyli droga jest bezpieczna czy niebezpieczna? Odpowiedz Link Zgłoś
webbis Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej niebez... 28.12.10, 09:54 I bardzo dobrze, że można jeździć szybciej na dobrej jakości drodze - autostrada - i nie łamać nagminnie przepisów jak do tej pory. A jak można porównywać np. Szwecję - statystyki wypadków - do Polski ? Tylko niedouczeni głupcy czynią takie porównania (ta wspomniana pani w artykule), bo w Szwecji nie ma żadnego ruchu na drogach !!! wręcz pustki !!! - kraj ogromny, a ludzi garstka - to gdzie tu o kolizje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_63 Proponuję poczekac na statystyki 28.12.10, 10:02 Od kilku lat liczba zabitych na polskich drogach znacząco maleje. Statystyki za rok, za dwa pokażą czy ten trend się utrzyma, zatrzyma, nasili czy może odwróci. Statystyka nigdy nie kłamie. Obecna dyskusja jest bezprzedmiotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
flying_stone Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej niebez... 28.12.10, 10:07 O jejku - nawet 150 km/h? Jeszcze nigdy tak szybko nie jechałem, ciekawe jakie to musi być wrażenie, wszystko się rozmazuje w szalonym pędzie, ledwie widać zakręty...Musiałbym chyba samochód zmienić i jakiś kurs dodatkowy zrobić, żeby pruć z taką straszną szybkością! O Boże, Boże! Szok! Odpowiedz Link Zgłoś
podniebny_warchlak Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb 28.12.10, 10:42 Lepiej uważaj - ponoć przy 150km/h przekracza się barierę dźwięku! To ponoć strasznie niebezpieczne! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi kolejny temat zastępczy.. 28.12.10, 10:11 lepiej niech ludzie dyskutują o tym jakie to zmiany przyniesie zwiększenie prędkości na kilku km autostrad niż żeby zaczęli dyskutować o podatkach czy innych zmianach w prawie które niosą ze sobą wzrost biurokracji a w konsekwencji sprzyjają wzrostowi bezrobocia i utrzymaniu niskich płac. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) 28.12.10, 10:12 Właściwie ten artykuł jest tak głupi, że aż nie ma sensu go komentować. Już we wstępniaku moja ulubiona redaktorka Nogaj łączy karambol z 23 grudnia tego roku z pędzącymi kierowcami. Otóż karambol na t.z.w. autostradzie A-4 nie miał z prędkością nic wspólnego. Jego powodem był padający na zamarzniętą ziemię deszcz, czyli t.z.w. szklanka. Kierowca, który kiedykolwiek miał okazję jechać po gładziutkim jak stół lodzie wie, że na lodzie samochód jest niesterowalny przy prędkości większej niż 0 km/h. O tej samej porze pięćset kilometrów dalej, na A-9 w Bawarii w identycznych warunkach doszło do karambolu ponad 30 pojazdów. Redaktorka Nogaj poszła pytać policję co myśli o podwyższeniu prędkości a zapomniała o przeprowadzeniu dziennikarskiego śledztwa na temat systemu ostrzegania zamontowanego na A-4. Otóż jednym z powodów do dumy dolnośląskiego oddziału GDDKiA podczas oddawania do użytku wyrobu autostradopodobnego pod nazwą A-4 był system tablic elektronicznych i czujników, które miały ostrzegać kierowców m.in. przed gołoledzią. Czy system był owego felernego wieczoru sprawny ? Czy działał ? Odpowiedź na to pytanie jest krytycznie ważna. Jeśli system nie działał, albo był włączony ale na marznący deszcz nie zareagował to odpowiedzialność za karambol ponosi (moim skromnym zdaniem) GDDKiA. Również odpowiedzialność karną. Zamiast insynuować ofiarom karambolu z czwartku nadmierną prędkość redaktorka Nogaj mogłaby po prostu pomyśleć. Sprawa następna: każdy pomiar prędkości obarczony jest błędem. Oprócz 10 km/h, które kierowca ma prawo jechać szybciej, oprócz 140 km/h które od nowego roku będą legalne dochodzi jeszcze błąd pomiaru radaru, który wynosi 7% dla urządzeń homologowanych. 150 km/h plus 7% daje 160,5 km/h. Biorąc pod uwagę, że prędkościomierze wszystkich samochodów osobowych oszukują będzie można BEZ KARY jechać z prędkością około 170 km/h na zegarach. Ponieważ dysponuję dużym doświadczeniem z niemieckich autostrad stwierdzam, że te 170 km/h na odcinku a-4 z granicy do Krzyżowej jest prędkością bezpieczną. Odcinek ten jest bowiem autostradą z prawdziwego znaczenia. Można nim podróżować bezpiecznie z takimi prędkościami, pod warunkiem jendakże, że opony mają jeszcze profil, amortyzatory nie są wyklepane, samochód zostawia tylko dwa a nie cztery ślady, tarcze hamulcowe nie są pogięte a koła skrętne skręcają w sposób zsynchronizowany. Do tego warunkiem bezpieczeństwa są permanentne patrole nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w kamery wideo, które będą ścigać i karać kierowców za wykroczenie jazdy z niewystarczającym odstępem od pojazdu poprzedzającego, czyli mówiąc po ludzku za wiszenie na zderzaku. To bowiem, a nie nadmierna prędkość jest najczęstszym powodem wypadków na niemieckich autostradach. Faktem jest, że A-4 jest niebezpieczna. Ale ten niebezpieczny odcinek zaczyna się w Krzyżowej a kończy we Wrocławiu. Tamteż z powodu braku pasa awaryjnego prędkość ograniczona jest do 110 km/h. I tak pozostanie, również po 1 stycznia. Redaktorka Nogaj jak i komentator Maciorowski nie zauważyli różnicy pomiędzy fragementem autostrady A-4 wiodącym od granicy oraz wyrobem autostradopodobnym pomiędzy Krzyżową a Wrocławiem. A to są dwie, zupełnie różne pary kaloszy, choć pod mylącą, wspólną nazwą "autostrady". Zastanawiam się, czy ja przypadkiem od "redaktorów" GazWybu nie za dużo wymagam ... "Po zmianie kodeksu drogowego Polska będzie krajem z najwyższymi limitami prędkości w Europie, choć mamy jedne z najgorszych dróg." NIEPRAWDA ! We Włoszech, na autostradach co najmniej sześciopasmowych obowiązuje limit prędkości w wysokości 150 km/h. W Niemczech limitu w ogóle nie ma. "Im szybciej jedziemy, tym nasza percepcja jest gorsza, mniej rzeczy zauważamy na drodze. Poza tym mamy mniej czasu na reakcję. Ryzyko wypadku jest więc znacznie wyższe." - niby prawda. Tyle, że na autostradzie nikt nie rozgląda się po krajobrazie, tylko koncentruje się na drodze. Co do ryzyka wypadków: w porównaniu do zwykłych dróg autostrady oferują tak znikomo małe ryzyko wypadku, że można zwiększać prędkość, a mimo tego i tak będzie na autostradzie bezpieczniej. W końcu po coś się te autostrady buduje. "Zwłaszcza że w Polsce ginie na drogach trzykrotnie więcej osób niż np. w Szwecji, Holandii czy Wielkiej Brytanii." - ekspertka zapomniała podać, jaki procent ruchu odbywa się w wymienionych przez nią krajach na autostradach i porównać te udziały do Polski. Z 5 tysięcy zabitych na autostradach w Polsce ginie 60 osób. Ta liczba jest tak szokująco mała, że ograniczenia prędkości na autostradach w PL mogłyby zostać w ogóle zniesione. "Większość komunikatów policyjnych o wypadkach zawiera informacje o ich powodach. Często takie informacje publikujemy, więc wiem, że w 70-80 procentach do katastrof dochodzi przez "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" albo "przekroczenie prędkości" - komentuje Mirosław Maciorowski. W ilu znanych panu przypadkach katastrof drogowych, redaktorze Maciorowski, biegli rozebrali wraki na elementy pierwsze, sprawdzili stan amortyzatorów i hamulców, zawieszenia, ogumienia i tak dalej ? Z mojego doświadczenia wynika, że na miejsce wypadku przyjeżdża dwóch misiów solidnie wkurzonych czekającym ich zadaniem i oderwaniem od lukratywnego pilnowania suszarki. Nie zadają sobie nawet trudu zabezpieczenia miejsca wypadku, łażą po jezdni jakby im było życie niemiłe po czym zamykają się w radiowozie i zaczynają wypełniać kwity. Nawet aparatu fotograficznego nie mają na wyposażeniu ! A propos: czy dwaj funkcjonariusze policji autostradowej, którzy imho doprowadzili do śmierci młodej parki poprzez niezabezpieczenie miejsca wypadku (tir zaparkował sobie na lewym pasie, bo mu opona pękła) usłyszeli już zarzuty ? No i co taki jeden z drugim "specjalista" z drogówki może napisać ? Że nagły manewr wyjechania na lewy pas spowodował, że pojazd nadjeżdżający z tyłu gwałtownie zahamował, co z kolei w połączeniu z wyklepanym lewym przednim amortyzatorem spowodowało, że lewe przednie zawieszenie wpadło w wibrację od krzywej tarczy hamulcowej, co pozbawiło pojazd stabilności i ściągnęło go na barierki ? A skąd oni to mają wiedzieć ? No to piszą "nadmierna prędkość". Bo tak jest łatwo i prosto i nikt nie stawia dodatkowych, niewygodnych pytań ("kto dopuścił do ruchu pojazd o powykrzywianych tarczach hamulcowych i z niesprawnymi amortyzatorami ?") Ile wypadków idzie na konto zostawiających cztery ślady wyklepanych w szopie pojazdów, które zachowują się przy wyższych prędkościach zupełnie nieprzewidywalnie ? Ile stacji diagnostycznych straciło uprawnienia, bo dopuściły do ruchu pojazdy o przestawionej geometrii ? Jaki procent pojazdów, które wzięły udział w wypadkach miał wady zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego ? Polska policja tego nie wie, bo tego wiedzieć nie chce. Bo szybciej i wygodniej wpisać jest "nadmierna prędkość". Nadmierna - zdaniem chłopka, który uważa służbowy radiowóż marki KIA za szczyt kunsztu automobilizmu początku XXI wieku a A-4 z Wrocka do Krzyżowej za autostradę. A redaktorka Nogaj wraz z redaktorem Maciejewskim łykają każdy kit wciskany im przez policję jak pelikany. Odpowiedz Link Zgłoś
podniebny_warchlak Re: Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) 28.12.10, 10:46 > Zamiast insynuować ofiarom karambolu z czwartku nadmierną prędkość redaktorka Nogaj > mogłaby po prostu pomyśleć. Nie obrażaj mi tu pani Nogaj! Nie po to zostawała dziennikarką żeby musieć myśleć! Odpowiedz Link Zgłoś
jarro69 Re: Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) 28.12.10, 17:45 a czy Nogaj nie ma jakichś związków z von Nogay-em z CK.Dezerterów? prezentują podobny poziom logicznego myślenia więc może to rodzina :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) 28.12.10, 12:34 Jedna uwaga - nie pisze się "nadmierna prędkość", tylko "niedostosowanie prędkości". To jeszcze lepszy powód, bo nie sposób wykazać jego fałszywości. Nawet mając zapis z GPSa, który by udowadniał, że jechałeś 10 kmph nie powodowałby, że przyczyna ta stałaby się nieprawdziwa. A później redaktorzyce Nogaj mają wierszówkę za bzdurne wieszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chór wujów Re: Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) IP: 87.99.20.* 28.12.10, 13:03 No, niemal pełna zgoda... tylko zabawnie sumujesz skumulowany błąd. To dodatkowe 10 km/h tolerancji służy właśnie temu, by wyeliminować dyskusję z szeryfem, by kierowcy nie byli karani za błąd wskazań prędkościomierza i radaru. Ale jeśli zaczniesz jeszcze doliczać do tego limitu błędy wskazań, policja cię podliczy... Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) 28.12.10, 14:48 Gość portalu: chór wujów napisał(a): > No, niemal pełna zgoda... tylko zabawnie sumujesz skumulowany błąd. To dodatkow > e 10 km/h tolerancji służy właśnie temu, by wyeliminować dyskusję z szeryfem, b > y kierowcy nie byli karani za błąd wskazań prędkościomierza i radaru. Ale jeśli > zaczniesz jeszcze doliczać do tego limitu błędy wskazań, policja cię podliczy. > .. Mozliwe. Zatem nie 170 na zegarach, a 160. Też nieźle. Temu kawałkowi od granicy do końca autostrady w Krzyżowej brakuje jeszcze tylko betonowej ściany wypełnionej ziemią i rozdzielającej pasma ruchu, aby można było na nim całkowicie znieść ograniczenie prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Spece od dróg: Nogaj i Maciorowski :-) 29.12.10, 10:48 map4 napisał: > Mozliwe. Zatem nie 170 na zegarach, a 160. Też nieźle. Temu kawałkowi od granic > y do końca autostrady w Krzyżowej brakuje jeszcze tylko betonowej ściany wypełn > ionej ziemią i rozdzielającej pasma ruchu, aby można było na nim całkowicie zni > eść ograniczenie prędkości. To nie betonowa ściana jest potrzebna, ale zakaz jazdy tirów. Problemem nie jest bowiem prędkość pojedynczego samochodu, lecz różnice prędkości między różnymi uczestnikami ruchu. Zauważ, że niemieckie odcinki autostrad bez ograniczeń to przeważnie po trzy pasy ruchu, gdzie wyprzedzanie się dwóch tirów jadących 80-85 km/h nie jest problemem dla jadącego 180 km/h, bo ma on jeszcze trzeci pas wolny. Na odcinku Krzyżowa - Zgorzelec byłby to jednak problem. Zbyt duże różnice prędkości między różnymi uczestnikami zaburzają także płynność ruchu. Jadący 130 km/h muszą na prawym pasie często hamować do prędkości tirów nie mogąc ich wyprzedzić, bo lewy pas zajęty jest przez jadących 160-170 km/h. Mam doświadczenia z A5 i A3 w Niemczech, gdzie na odcinkach bez ograniczeń jazda jest szarpana, a tam, gdzie są ograniczenia, jedzie się płynnie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesio Re: Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej nieb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:17 jest różnica, CZY uderzymy w przeszkodę. Prawdopodobieństwo uderzenia jest większe przy jeździe z większą prędkością. Czas reakcji kierowcy nie rośnie z prędkością. Jest taki sam przy 30 km/h i przy 230 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej niebez... 28.12.10, 10:18 niedostosowanie prędkości do warunków jazdy w przypadku autostrady i wielu dróg to jazda za wolna (ze zbyt małą prędkością - niedostosowana do warunków jazdy - co stwarza zagrożenie), dlatego terminu "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" nie wolno traktować jako synonimu "zbyt szybkiej jazdy" a tak jak jest: niedostosowanie prędkości do warunków jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej niebez... 28.12.10, 10:23 Nie wiem o co chodzi, ale mam wrażenie, że zaczęła się w Gazecie jakaś krucjata przeciw możliwości LEGALNEGO rozwinięcia prędkości, którą od lat i tak znaczna część nas jeździ. Nie wiem, czy to inicjatywa jednego pana redaktora (pani redaktor?), czy jakiegoś gremium wiedzących lepiej, ale najwyraźniej o jeździe samochodem nie mają bladego pojęcia, za to do poduszki czytają g... warte policyjne statystyki, z których wynika, że jak facet wyjdzie z psem na spacer, to obaj mają po trzy nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes07 czytajac wiekszosc komentarzy dochodze do... 28.12.10, 10:28 wniosku ze kazdy polski kierowca to prawie Kubica a tak naprawde to jeden z nagorszych uznawanych kierowcow w Europie, to naprawde ciekawe dlaczego na zachodzie w wiekszosci o polskich kierowcach mowia zle p.s. wiekszosc z piszacych tutaj osob to dzieci i malolaty Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: czytajac wiekszosc komentarzy dochodze do... 28.12.10, 10:34 Drogi grzesiu, dobrze, że chociaż ty jesteś dorosły i taki rozumny. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes07 ja tylko wiem ze polski kierowca to drugi Kubica 28.12.10, 10:40 tylko ze jego umiejetnosciami jest troche na bakier, dziwne ze Polska przoduje w europie pod wzgledem smiertelnych wypadkow a maja przeciez takich kierowcow jak ty;) Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: ja tylko wiem ze polski kierowca to drugi Kub 28.12.10, 10:47 Dziecko z ciebie, przynajmniej mentalnie. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys dobrze że mamy też takie "grzesie" IP: unknown 28.12.10, 10:48 co my biedne żuczki zrobilibyśmy bez wymślnych utyskiwań takich "grzesiów" co to dojeżdżaja do pierwszego autobusu a potem jada za nim 45 km/h 30 km Odpowiedz Link Zgłoś
stereoclub Re: dobrze że mamy też takie "grzesie" 28.12.10, 11:52 Mielibyscie mniej pogrzebow i kalek. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes07 polski kierowca mysli ze jest Kubica a wychodzi... 28.12.10, 10:32 jak zawsze ze to typowy wsiok lamiacy przepisy na lewo i prawo, w Polsce powinni dla takich kierowcow wprowadzic kary jak w innych krajach to najlepsze lekarstwo dla takich pseudokierowcow Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Brednie! 28.12.10, 10:34 Statystyki bezpieczeństwa na polskich drogach są ogólnodostępne i były prezentowane również na tym portalu. Wynika z nich jednoznacznie, że najbezpieczniejsze drogi w Polsce to - i to wcale nie dziwi - autostrady A1, A2 i A4, a w dalszej kolejności drogi dwujezdniowe na czele z archaiczną i zatłoczoną gierkówką. Najbezpieczniejsze drogi w Polsce to te, gdzie jeździ się najszybciej. Bo to nie prędkość sama w sobie jest przyczyną wypadków, a szereg czynników, wśród których NIEDOPASOWANIE PRĘDKOŚCI do warunków jest jednym z wielu. Podniesienie limitów i symboliczne 10 km/h niczego nie zmieni poza drobnym wzrostems zacunku do przepisów, bo te stają się bardziej odpowiadające rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Autostrada A4 od piątku jeszcze bardziej niebez... 28.12.10, 10:34 Drugi pod rząd artykuł na ten sam temat. Najwyraźniej dziennikarze GW boją się samochodów i w ogóle maszyn. Komputerów też pewnie najchętniej by nie używali, ale z jednej strony zły pracodawca ich zmusza, z drugiej pan informatyk wszystko ustawi i jakoś można używać. Trudno, tacy ludzie też są, ale niech przynajmniej nie przeszkadzają używać maszyn (w tym samochodów) tym, którzy sobie z tym radzą. Co do zmiany przepisów już się wypowiadałem na ten temat: obecna sytuacja, kiedy prawa nikt nie przestrzega, jest wyjątkowo demoralizująca. Ale tego jakoś GW nie widzi. Woli raczej prowadzić kampanię, według której w ogóle do samochodu powinniśmy wsiadać dopiero wtedy, kiedy nie mamy innego wyjścia, za to większość czasu poświęcać na kontemplowanie natury tudzież literatury. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes07 istnieje jedno lekarstwo drastycznie podniesc kary 28.12.10, 10:36 dla polskich pseudo kierowcow egzekwowanie tych kar i problem sam zniknie, ale gdy ktos gdy przekracza w miescie dozowlona predkosc o prawie 100 km/h i dostaje 500 zl. mandat to czego mozna wymagac wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
podniebny_warchlak Re: istnieje jedno lekarstwo drastycznie podniesc 28.12.10, 10:48 Dokładnie! Powinni też wprowadzić kary za nienapisanie przynajmniej 3 postów pod artykułem na forum. Grzesiu, czekamy na jeszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Polacy! Jesteście fatalnymi kierowcami! 28.12.10, 10:36 Typowy polski kierowca sam ustala prędkość jazdy, nie stosuje się do ograniczeń prędkości, wyprzedza tam, gdzie mu akurat pasuje i nie zważa na ciągłe linie. Parkuje gdzie się da i nie zwalnia przed przejściem dla pieszych. A jak trafi się okazja i wypije kilka browarów to wsiada do auta i ma gdzieś zdrowie i bezpieczeństwo innych użytkowników drogi. Wychodzi z Nas polskie cwaniactwo i pogarda dla prawa. A defensywna jazda i przestrzeganie przepisów to coś dla frajerów. Rozumiem, że doświadczenia innych krajów z gęstą siecią autostrad i z długą historią ich użytkowania, to dla Polaków nie jest żaden argument. Bo tam wprowadzają coraz więcej ograniczeń prędkości, mandaty są wysokie a kierowcy jeżdżą zgodnie z kodeksem ruchu drogowego. Ale przecież nie jesteśmy takimi frajerami, jak Niemcy, Szwedzi czy Holendrzy. Od 31.grudnia będziemy królowali w europejskich statystykach drogowych. Będziemy krajem z najwyższą dopuszczalną prędkością na autostradach! A ponadto będziemy wciąż dzielnie walczyli z Bułgarami i Rumunami o pozycję lidera w statystykach śmiertelnych wypadków! Dziękuję Wam senatorom i posłom! Dziękuję Tobie premierze i prezydencie! Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Polacy! Jesteście fatalnymi kierowcami! 28.12.10, 10:45 "Polacy! Jesteście fatalnymi kierowcami!" Czyli ty albo nie jesteś Polakiem, albo jesteś świetnym polskim kierowcą? Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Czwarty wymiar, staram się jeździć defensywnie 28.12.10, 11:33 Gdy widzę ograniczenie prędkości to zwalniam, gdy widzę znak z zakazem wyprzedzania, to nie podjeżdżam jadącemu przede mną na wyciągnięcie ręki, jak podjeżdżam do przejścia dla pieszych i widzę przy krawężniku ludzi, to natychmiast zwalniam, by być przygotowanym do hamowania. Proste reguły, które polecam każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johann Re:typowa polnische Wirtschaft IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 11:45 Tylko chyba w Polsce taki kretynizm jest mozliwy - budowac Autobahn bez awaryjnego pasa.Teraz beda przez 3 lata DOBUDOWYWALI ten pas ruchu,tzn.budowa przy mocnym ograniczeniu szybkosci jazdy,zabrudzenia takze pasa jezdni.Ciekawe o ILE drozsze bedzie wybudowanie calkowite tej drogi od tego ,gdyby to robiono od razu kompleksowo. Polak potrafi ,a co ,moze nie? Ale spier.... dolic. Odpowiedz Link Zgłoś
exxon71 Re:typowa polnische Wirtschaft 28.12.10, 13:31 Twoj post sie nadaje do nagrody "bzdura roku". "Polnische Wirtschaft" powiadasz? Otoz wyobraz sobie ze autostrade Bielany - Krzyzowa oddano do użytku w latach... 1936-37. A teraz zgadnij, pod czyim panowaniem były wtedy te tereny? Podpowiedź: bynajmniej nie pod polskim :) Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re:typowa polnische Wirtschaft 30.12.10, 09:36 exxon71 napisał: > "Polnische Wirtschaft" powiadasz? Otoz wyobraz sobie ze autostrade Bielany - Kr > zyzowa oddano do użytku w latach... 1936-37. A teraz zgadnij, pod czyim panowan > iem były wtedy te tereny? Podpowiedź: bynajmniej nie pod polskim :) Po pierwsze: w okresie budowy autostrady a-4 pas awaryjny nie był potrzebny. Bo pojazdy się po prostu nie psuły. A jak się już zepsuły, to spychało się je na szerokie, utwardzone pobocze. Wreszcie, do naprawy pojazdu wystarczył młotek i śrubokręt. No i kierowcy w latach 30 ubiegłego wieku naprawdę znali się na mechanice, panowali nad pojazdami nie tylko za kierownicą, ale także sami je naprawiali. Co do pobocza: nie wiem, czy pamiętasz, ale przed t.z.w. "modernizacją" pobocze było płaskie. Te rowy przeciwlotnicze to nowy, typowo polski wymysł. Poszło o to, że bez melioracji t.z.w. autostrada rozmiękała i trzeba było ją dla ruchu zamykać. Melioracja w systemie kanałów zamkniętych jest droga, bo trzeba wkopać kilometry rur, robić dreny pod jezdniami i tak dalej. Ktoś genialny w GDDKiA wpadł zatem na pomysł, aby z oszczędności odwodnienie autostrady było typu otwartego, to znaczy aby tuż przy końcu jezdni wykopać rowy zdolne powtrzymać czołgi w natarciu. Oczywiście bezpieczeństwem kierowców nikt sobie w GDDKiA nie zawracał głowy, bo i po co. Za zaoszczędzone na bezpieczeństwie kierowców na A-4 pieniądze wybudowano dodatkowo jakąśtam obwodnicę gdzieśtam. A wypadki, które na a4 są codziennością policja ZAWSZE kwalifikuje jako nadmierną prędkość. Bo przecież normalne jest, że na autostradzie można sobie zaparkować jak nie przymierzając przy plaży, nieprawdaż ? No a gdzie indziej, jeśli nie na pasie stanąć ? Rowy przeciwczołgowe i barierki uniemożliwiają skorzystanie z pobocza. A awarie mają to do siebie, że nie zawsze zdarzają się akurat na wysokości zatoczek serwisowych. Zawsze winny jest kierowca, który nie zachował należytej ostrożności. I na przykład wpakował się na nieoświetloną ciężarówkę w nocy, która blokowała pas. Taka jest bowiem polska definicja autostrady, taka jest bowiem "polnische Wirtschaft". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: Polacy! Jesteście fatalnymi kierowcami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:48 Niemcy. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś