Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazdę ...

05.01.11, 09:08
W grudniu wyrobiłem sobie urban card. Przy odbiorze zażądano ode mnie doładowania karty, więc zakodowałem miesięczny.
Pamięć mnie zawiodła i zwyczajnie chciałem dowiedzieć się, kiedy upływa te 30 dni... Na ich stronie moje skromne życzenie okazało się nierealne. Napisałem maila, oto odpowiedź:
Szanowny Panie,
informujemy, ze ważność biletu zakodowanego na URBANCARD można sprawdzić w dowolnym automacie stacjonarnym bądź tez mobilnym, punktach sprzedaży oraz na naszej stronie internetowej www.urbancard.pl, po uprzednim zalogowaniu się i podaniu unikalnego nr karty znajdującego się na jej odwrocie.
Z poważaniem
Monika Owczarzak
Biuro Obsługi Klienta
Wrocławskiej Karty Miejskiej URBANCARD
ul. Grabiszyńska 9
53-501 WROCŁAW
tel.71 34 11 200

-Jeszcze raz na tą stronę www.... Ale mimo szczerych chęci zalogowania się i sprawdzenia statusu zakodowanej już karty - NIC Z TYCH RZECZY!
Można kupić nowy bilet, nieważny notabene, bo można tylko zapłacić - a po zakodowanie karty i tak,trzeba pójść.
- Najbliższy automat uliczny (Borowska/Kamienna) - nie działał, zamarzł chyba z powodu straszliwego poniekąd mrozu: minus 4 st....
Dzwoniłem - nikt nie odebrał.
Kolejny mail z prośbą o instrukcję jak się zalogować - bez odpowiedzi...
Jakie są wasze doświadczenia z urbancard ???
    • Gość: adam Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: 62.87.131.* 05.01.11, 09:16
      po 1 szybkie przelewy
      po 2 jest informacja czy pieniądze wpłynęły już na konto i czy można aktywować zakupiony bilet wiec o co chodzi?
      • Gość: abc Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 09:24
        O to chodzi że w takim przypadku "szybkie" kupowanie biletu przez internet mija się z celem.Jeszcze jedna "cegiełka" za "słusznością" powstania dziwnego tworu jakim jest URBANCARD.Jest to wszystko mocno nie dopracowane,a tak ogółem po co to powstało?Tych moniaków nie można było utopić w czymś sensowniejszym?
        • tbernard Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 11:04
          > jakim jest URBANCARD.Jest to wszystko mocno nie dopracowane,a tak ogółem po co
          > to powstało?Tych moniaków nie można było utopić w czymś sensowniejszym?

          Trzeba Misia obejrzeć. Ta scena wszystko wyjaśnia:
          www.bareja.neostrada.pl/skrypt.htm#scena76
          Pytasz po co?
          Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ta URBANKARTA? Ona odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest URBANKARTA na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tą URBANKARTĄ? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo ...
          • Gość: MiednicyDziękujemy Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 23:42
            "Jeżeli w regulaminie jest zapis nielogiczny lub sprzeczny z interesem pasażerów, trzeba go będzie zmienić."

            Cała Urbankarta jest nielogiczna i sprzeczna z interesem pasażerów!!! Poza tym się zgadza - "trzeba to będzie zmienić".

            Zwyczajnie, jeśli miasto chce zachować resztki szacunku, to wyp... mennice na zbity pysk i w te pędy do pierwotnego zwycięzcy przetargu - autora m.in. świetnego systemu karty miejskiej w Lizbonie.
        • tzh Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 11:23
          Zgaduję, że chodzi o to aby nie było możliwości szybkiego kupienia biletu tuż po tym, jak w pojeździe zostaje ogłoszona kontrola.
          Choć wydaje mi się (na razie nie jest to sprawdzone przeze mnie), że istnieje taka możliwość za pomocą SkyCash.
    • olek_01 Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazdę ... 05.01.11, 09:20
      Jak zwykle u pismaków - debilny tutuł i szum informacyjny ,prawidłowy tytuł powinien brzmieć :Kupisz bilet ,nie zakodujesz go a i tak grozi Ci kara za ...... .

      tak już jest,że jak się nie zakoduje biletu ,to tak jakby nie było go - jakbym ja kontrolerowi powiedział ze nie kupiłem biletu w automacie w tramwaju bo zapomniałem karty - proste - też by mnie potraktował jak oszusta - wiadomo ,że masa ludzi nie płaci za bilety .ale życzę pani,by miasto uznało tą reklamację :-)
      • wielki_czarownik Mam pytanie 05.01.11, 10:08
        To po jakiego wuja można kupować bilet przez internet, skoro i tak trzeba go zakodować potem w automacie?
        • Gość: wroc Re: Mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 10:33
          Po takiego, że nikt nie ma w domu terminala do kart zbliżeniowych ;-)
          • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 05.01.11, 14:55
            A czy jak przelewasz pieniądze na konto za pośrednictwem internetu, to potem musisz gonić do bankomatu, żeby "podładować" kartę?
            A przecież też nie masz terminala do kart w domu :P
            • berloo Re: Mam pytanie 05.01.11, 15:11
              Gdzie systemy płatnicze, a gdzie urbankarta? Naprawdę uważasz, że można te dwie rzeczy porównywać?
              • Gość: qqq Re: Mam pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 15:25
                Oczywiście, że można. Dlaczego nie ? Wystarczy łączność online, lub częsta synchronizacja, i kontroler będzie mógł sprawdzić ważność biletu.
                Można też generować kod po zakupie przez internet, który będzie mógł kontroler zweryfikować offline.
                • berloo Re: Mam pytanie 05.01.11, 16:01
                  Gość portalu: qqq napisał(a):

                  > Oczywiście, że można. Dlaczego nie ? Wystarczy łączność online, lub częsta sync
                  > hronizacja, i kontroler będzie mógł sprawdzić ważność biletu.
                  > Można też generować kod po zakupie przez internet, który będzie mógł kontroler
                  > zweryfikować offline.

                  Łączność online: obecnie występują jeszcze problemy z zasięgiem internetu mobilnego w niektórych częściach miasta, a chyba nie oczekujesz, że Mennica zbuduje sobie jakiś własny system w mieście?
                  Synchronizacja: Co niby miałoby być synchronizowane? Kontroler miałby na tym swoim palmtopie przechowywać informacje o każdej karcie wydanej w mieście? A co z kartami na okaziciela, o których nie do końca wiadomo, czy są jeszcze używane, czy nie? Jak często chciałbyś robić taką synchronizację? Co 5 czy 10 minut?
                  Kod weryfikowalny offline: Żeby to rozwiązanie działało, to trzeba by użyć metod związanych z podpisami cyfrowymi, a tutaj te ciągi byłyby lekko przydługawe (użycie rozwiązań w styki 16-znakowych kodów doładowujących telefony prepaid jest możliwe pod warunkiem, że dałoby się sprawdzić online czy taki kod został rzeczywiście wprowadzony do systemu).
                  • Gość: Mam Re: Mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 19:26
                    berloo-piętrzysz trudności i piszesz kolejne głupstewka usprawiedliwiające burdel w gorodzie wroc.dupkiewicz.pl. Jak nie potrafią w UM to niech dupek i jego ekipa się nie przemęcza tylko rzuci tę parszywą robotę i uda się na AOW kamienie tłuc (jak ich przyjmą i dupka logika też). A nie można zrobić trzech rzeczy: spodni ubrać przez głową, hełmu stalowego wywrócić na drugą stronę i parasola rozłożyć w d...e. Reszta to pikuś a ty piętrzysz
                    • Gość: UM-ChomikDanych Re: Mam pytanie IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 23:50
                      "jakbym ja kontrolerowi powiedział ze nie kupiłem biletu w automacie w tramwaju bo zapomniałem karty - proste - też by mnie potraktował jak oszusta"

                      A niby dlaczego? Skoro miasto zbiera tyle danych osobowych, podobno w celu "ponownego wydania zgubionego biletu", to nawet jeśli nie masz karty urbana przy sobie to kontroler mógłby sprawdzić jej wykupienie w bazie. Niech będzie jakiś pożytek z tego całego maniakalnego chomikowania danych (oprócz, oczywiście, standardowego pożytku dla naszych polityków typu źródło maili do rozsyłania spamu, źródło danych do podpisywania list poparcia itp.)
                  • Gość: Seychele Re: Mam pytanie IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 20:37
                    w tramwajach jest montowanych coraz więcej mini-biletomatów i nie ma problemu, aby zakodować w nich bilet (mają łączność z siecią), kontroler nie może jednak mieć urządzenia o podobnej funkcjonalności?!
                    Wracając do mini-biletomatów, które jeżdżą w tramwajach... nie są to takie cudowne urządzenia na jakie wyglądają - ich użyteczność ogranicza sie do zakupu biletu max. 72-godzinnego. Cena takiego biletu to 24 zł i można, uwaga, zapłacić kartą!!! Natomiast nie ma już możliwości zakupu biletów np. miesięcznych. Po co wydawać pieniądze (niemałe) na tak niedoskonałe rozwiązania??? Czy w Polsce nie można zrobić projektu poprawnie od początku do końca? A może jakiś okres przejściowy pomógłby wychwycić niedoskonałości? życie samo zweryfikowałoby niedoskonalości, byłoby jasne, co trzeba poprawić... ale to w Polsce jeszcze opornie działa... lepiej innych obarczyć winą za niedoskonałości... tylko do czego to prowadzi... raczej nie do Europy...
                    • zetkaf Re: Mam pytanie 05.01.11, 20:57
                      > Wracając do mini-biletomatów, które jeżdżą w tramwajach... nie są to takie cudo
                      > wne urządzenia na jakie wyglądają - ich użyteczność ogranicza sie do zakupu bil
                      bo sa mini... wiec minibilet... ty sie ciesz, za na twoje nie-mini karcie chce zakodowac ;)
                      ty wiesz, jakie to skomplikowane w takim minibiletomacie zapisac tak skomplikowany program, zeby sobie z maxi-biletem poradzil?
                      Chyba trudniej nawet, niz do komorki wpisac programik zeby ci rozklad dla konkretnego "dziabdziaka" z sieci sciagal ;)

                      > etu max. 72-godzinnego. Cena takiego biletu to 24 zł i można, uwaga, zapłacić k
                      > artą!!!
                      Bo w przeciwienstwie do terminalika kanara, do zaplacenia karta nie potrzebny jest internet ;)
                      ps. dla nie znajacych slowa ironia... zajrzyjcie do wikipedii ;)

                      > Czy w Polsce nie można zrobić projektu poprawnie od początku do końca?
                      Nie. A wiesz czemu? Bo to Polska wlasnie ;)
                    • olek_01 Re: Mam pytanie 06.01.11, 10:27
                      Gość portalu: Seychele napisał(a):

                      > w tramwajach jest montowanych coraz więcej mini-biletomatów i nie ma problemu,
                      > aby zakodować w nich bilet (mają łączność z siecią), kontroler nie może jednak
                      > mieć urządzenia o podobnej funkcjonalności?!

                      Te automaty są przynajmniej niektóre o kand dupy rozbić - b.często nie przyjmują kart płatniczych/kredytowych - i wtedy zostaje tylko jazda na koszt MPK .
                  • zetkaf Re: Mam pytanie 05.01.11, 20:43
                    > Synchronizacja: Co niby miałoby być synchronizowane? Kontroler miałby na tym sw
                    > oim palmtopie przechowywać informacje o każdej karcie wydanej w mieście?
                    A co za problem? I codziennie aktualizowane... och, pozostaje problem ze ktos zaplacil juz po tym, jak kontroler sobie zaktualizowal? To do konca dnia moze sie wykazac wydrukiem czy innym talatajstwem z wlasnego komputera.... najlepiej z kodem kreskowym, jak juz sprytnie zrobiono z zakodowaniem przystankow do komorkowych rozkladow jazdy...
                    a moze potwierdzenie na komorke z kodem kreskowym?
                    ps. zawsze mozna internet mobilny - niby wszedzie nie dziala, ale wystarczy, zeby kanar na 5 minut wjechal w jego zasieg, a tu juz paczuszka danych przygotowana z aktualizacjami? Windowsa mozna w ten sposob zaktualizowac, a kilku kart dopisac nie mozna?
              • wielki_czarownik A czym jest karta Urbana? 05.01.11, 15:34
                Karta Urbana to przecież rodzaj systemu płatniczego! W obydwu wypadkach karta zawiera informacje uprawniające do czegoś i możliwość dopisywania dodatkowych informacji lub skreślania tych już nieaktualnych. Ponadto w przyszłości Urbankartą będzie można (podobno, hłehłehłe) płacić za parkowanie, w kinie itp.
                • Gość: Seychelle Re: A czym jest karta Urbana? IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 20:41
                  Byłoby fajnie, gdyby najpierw bez zastrzeżeń spełniała swoją podstawową funkcję... lepiej chyba miło zaskakiwać, a nie od razu zniechęcać...
                • Gość: Sile Re: A czym jest karta Urbana? IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 20:43
                  byłoby fajnie, gdyby ten wynalazek spełniał najpierw bez zastrzeżeń swoją podstawową funkcję... lepiej chyba miło zaskakiwać niż zniechęcać...
          • zetkaf Re: Mam pytanie 05.01.11, 20:45
            > Po takiego, że nikt nie ma w domu terminala do kart zbliżeniowych ;-)
            No, ale po kiego placic w internecie, skoro i tak musisz do urbanomatu, i to co gorsza DZIALAJACEGO urbanomatu!, ganiac? To przeciez mozna odpuscis sobie ta transakcje w cieple domowego laptopa i od razu pogonic do U-matu...
        • sverir Re: Mam pytanie 05.01.11, 10:59
          Z tego samego powodu co kupno biletu na koncert przez internet. Co z tego, że kupię jak potem i tak muszę przy wejściu pokazać papierek?
          • dfgfdg Re: Mam pytanie 05.01.11, 11:22
            Porownanie debilne bo pokazanie biletu na koncert przy wejsciu to to samo co pokazanie karty im. urbana kontrolerowi. Biletu na koncert nie musisz jednak gdzies wczesniej przed wejsciem 'potwierdzac' tak jak karte im. urbana.
            • sverir Re: Mam pytanie 05.01.11, 12:18
              Chłopcze drogi, przeczytaj pytanie wielkiego_czarownika, a potem błyśnij elokwencją. Do tego czasu potraktuj moją wymianę opinii z w_cz jak rozmowę z dorosłymi.
              • dfgfdg Re: Mam pytanie 05.01.11, 14:44
                Chłopcze drogi, i vice versa. Czytać i pisać ze zrozumieniem nie umiesz i jeszcze się czepiasz.
                • Gość: dfgfdg, nie karm. Re: Mam pytanie IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 23:55
                  > Czytać i pisać ze zrozumieniem nie umiesz i jeszcze się czepiasz.
                  Jest na to ładne i zwięzłe określenie: troll.
                  Lub jeszcze zwięźlejsze, z epoki przedinternetowej: buc.
                • sverir Re: Mam pytanie 07.01.11, 10:25
                  Tyle się napisałem, system mnie wylogował i nic się nie zapisało. Cóż, w skrócie, bo drugi raz tego samego pisać mi się nie chce.

                  Po pierwsze, przepraszam za osobisty komentarz. Zwykle tak nie robię, wtedy mnie jakieś licho podkusiło. Chamstwo nie przynosi niczego dobrego w dyskusji, jest zresztą niepotrzebne.

                  Po drugie, myślę, że zakradło się pewne nieporozumienie. Użyłem skrótu myślowego, niefortunnego, ale nadal skrótu. Pisząc o pokazywaniu biletu przed wejściem miałem na myśli przede wszystkim konieczność jego posiadania. A bardzo często wejść w posiadanie biletu na koncert można wyłącznie poprzez osobistą wizytę w punkcie odbioru.

                  Po trzecie, podobnie z biletem komunikacji miejskiej. Zakładasz, że masz go już w momencie dokonania płatności i musisz iść go jeszcze gdzieś potwierdzić. Błąd. Dopiero zakodowanie biletu na karcie powoduje, że jesteś jego posiadaczem.

                  Po czwarte, analogia dotyczyła więc sytuacji zakupu przez internet, jeżeli i tak musisz zakupiony towar iść odebrać osobiście. Przypadek nie dotyczy oczywiście handlu internetowego (aukcje, sklep internetowy).
          • tbernard Re: Mam pytanie 05.01.11, 12:53
            Bilet na koncert ma nieco inny charakter od biletu komunikacji miejskiej. W przypadku koncertu spełnia on raczej rolę zarezerwowania prawa wstępu ze względu na ograniczoność i zakup przez internet jeszcze bardziej ma ten charakter. W przypadku biletu na komunikację miejską raczej nie jest problemem, że ich może zabraknąć i zakup takowego to tylko i wyłącznie informacja o nabytym prawie korzystania z MPK. Jeśli więc zaistnieje owa informacja (w postaci zarejestrowanej transakcji), to cała reszta nie powinna obchodzić klienta. On już przekazał cześć swojej mocy nabywczej na usługodawcę i nie jest problemem sprawdzenie tego a już na pewno nie powinno to być problemem klienta.
            • berloo Re: Mam pytanie 05.01.11, 15:16
              Moc nabywcza? Wydaje Ci się, że używanie sformułowań, których nawet Ty nie rozumiesz, zwiększa siłę argumentów?

              Przymus kodowania urbankarty po zakupie biletu wynika z jednej, prozaicznej rzeczy - kontrola biletów "on-line" byłaby droga i na tyle powolna, że w praktyce nierealizowalna.
              • Gość: qqq Re: Mam pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 15:27
                Można kontrolować bilety kupione przez internet offline. Można też to robić później, w momencie składania reklamacji. Ten artykuł był chyba o tym właśnie.
                • berloo Re: Mam pytanie 05.01.11, 15:40
                  Gość portalu: qqq napisał(a):

                  > Można kontrolować bilety kupione przez internet offline. Można też to robić póź
                  > niej, w momencie składania reklamacji. Ten artykuł był chyba o tym właśnie.

                  Ja tylko odnoszę się do narzekań niektórych forumowiczów, że po zakupie biletu przez internet muszą go jeszcze zakodować na karcie.
              • wielki_czarownik Powolna? 05.01.11, 15:59
                Kanar byłby wyposażony w czytnik, który miałby połączenie z internetem. Po zbliżeniu biletu do czytnika ten odczytywałby np. numer karty i sprawdzał w bazie danych czy na danej karcie jest zakodowany odpowiedni bilet. Co w tym powolnego? Przecież to nie musi działać na zasadzie oddzielnego logowania przy każdej kontroli! Jedno logowanie i kontrolujemy bilety, aż nam bateria padnie.
                • berloo Re: Powolna? 05.01.11, 16:07
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Kanar byłby wyposażony w czytnik, który miałby połączenie z internetem. Po zbli
                  > żeniu biletu do czytnika ten odczytywałby np. numer karty i sprawdzał w bazie d
                  > anych czy na danej karcie jest zakodowany odpowiedni bilet. Co w tym powolnego?
                  > Przecież to nie musi działać na zasadzie oddzielnego logowania przy każdej kon
                  > troli! Jedno logowanie i kontrolujemy bilety, aż nam bateria padnie.

                  Powolna w sensie dużego opóźnienia i dużej zmienności tego opóźnienia. Podczas przeglądania internetu raczej się tego nie czuje, ale wykonanie kontroli np 100 biletów z użyciem jakiejś sieci EDGE może być już pewnym problemem.
                  • wielki_czarownik No wiesz 05.01.11, 16:42
                    Większy wpływ na szybkość kontrolowania ma to, jak prędko ludzie wyciągają bilety z kieszeni.
                    • Gość: gprs Re: No wiesz IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 23:57
                      Może ma Nokię 3210 z GPRS, stąd jego wyobrażenia o szybkości sieci?
                  • tomek854 Re: Powolna? 05.01.11, 18:23
                    Ale kto powiedział, że kanary musiałyby korzystać z edge? Można by przecież internet bezprzewodowy w tramwajach zainstalować. Dodatkowo można by go za grosze sprzedawać pasażerom i by się ta inwestycja zwróciła.
                    • Gość: gość Re: Powolna? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.11, 19:14
                      Ta, a tramwaje i autobusy to taką długą skrętką podłączymy...
                    • berloo Re: Powolna? 05.01.11, 22:09
                      1) To nadal nie rozwiązuje problemu zestawienia jakiegoś połączenia do samego pojazdu.
                      2) Jak szacujesz popyt na usługę dostępu do WiFi w autobusach i tramwajach w mieście, w którym masz ponad 90-procentowa pokrycie mobilnym internetem? Zaraz mi ktoś wytknie, że piętrzę trudności, ale wydaje mi się, że trudno byłoby na tym zarobić...
                      • tomek854 Re: Powolna? 06.01.11, 23:12
                        Jeśli miasto jest pokryte internetem w 90% to w czym problem? Na te 10% gdyby przypadkiem tramwaj wjeżdżal to by sobie widząc że się zbliża buforował dane o tym kto ma a kto nie ma wykupiony bilet...
                  • zetkaf Re: Powolna? 05.01.11, 20:52
                    > Powolna w sensie dużego opóźnienia i dużej zmienności tego opóźnienia. Podczas
                    > przeglądania internetu raczej się tego nie czuje, ale wykonanie kontroli np 100
                    > biletów z użyciem jakiejś sieci EDGE może być już pewnym problemem.
                    berloo, wiesz czym sie rozni urzednik od managera? Manager zawsze znajduje rozwiazanie kazdego problemu, urzednik zawsze znajduje problem w kazdym rozwiazaniu. Wiec nie sugeruje, gdzie pracujesz, ale wyraznie sugeruje, gdzie bys sie doskonale odnalazl ;)
                    ps. sam czesto staram sie odnalezc problemy w rozwiazaniach. Nie zeby usiasc i zaplakac, bo "nie da sie". Po to, zeby widzac je, starac sie im zapobiegac, a gdy to sie nie uda - byc na nie przygotowanym. Przysparza mi to czesto wrogow, bo ludzie wola wyjsc z zalozenia "eee tam, pewnie sie nie zdarzy - a nawet jesli to wtedy pomyslimy". Czesto gdyby to drugie podejscie zastapic pierwszym, to mniej byloby problemow na swiecie.. a takze we Wroclawiu, np. z urbanomatami ;)
                    • berloo Re: Powolna? 05.01.11, 21:36
                      Pierdolisz jak potłuczony... Z tego, co wiem, system Urbancard został stworzony i jest utrzymywany przez Mennicę Polską SA, a więc spółkę prawa handlowego, w której urzędników raczej nie uświadczysz. Pamiętam też, że Miasto Wrocław zostało niejako zmuszone do wybrania tej, a nie innej firmy. Pierwotnie przetarg wygrała inna spółka, której projekt został oceniony jako bardziej nowoczesny, ale Mennica skutecznie wywalczyła sobie zwycięstwo w sądzie. Zdaje się więc, że to nie urzędnicy zawalili, ale jakiś niedorobiony menadżer wpieprzył się tam, gdzie go nikt nie chciał...

                      Jakoś dwa lata temu, w ramach czegoś na kształt projektu studenckiego miałam okazję zmierzyć się z problemem zaprojektowania koncepcji podobnego systemu dla Wrocławia. Możesz mi wierzyć, albo nie, ale problem dystrybucji i kontroli biletów był tam długo omawiany przez grupę 30 przyszłych inżynierów i jednego doktora. Być może słabo się do tematu przyłożyliśmy, ale nie udało nam się wskazać rozwiązania, które spełniałoby trzy kryteria jednocześnie: 1) było maksymalnie wygodne dla pasażera, 2) pozwalało na sprawne "kontrolowanie" biletów, 3) było ekonomicznie uzasadnione w warunkach wrocławskich.

                      Skoro więc jesteś taki cwaniak, to może pogadaj z jakimś menadżerem - może wskaże Ci rozwiązanie, które można by zastosować we Wrocławiu i będziesz mógł się z nami nim podzielić... Zawstydzisz wtedy wszystkich urzędników pracujących w Mennicy Polskiej SA!
                      • hugow Re: Powolna? 05.01.11, 23:16
                        berloo napisał:

                        trzy kryteria jednocześnie: 1) było maksymalnie wy
                        godne dla pasażera, 2) pozwalało na sprawne "kontrolowanie" biletów, 3) było ek
                        onomicznie uzasadnione w warunkach wrocławskich.

                        kod kreskowy - oparty o pesel+numer z dowodu osobistego
                        nie ma potrzeby aby były czipy ani dodatkowe karty, te byłyby tylko dla obcokrajowców lub osób które nie chcą okazywać kontrolerowi dowodu osobistego

                        1] pasażer może kupić tradycyjnie lub w biletomacie lub w internecie lub ...
                        w razie kontroli daje kartę z kodem kreskowym lub dowód osobisty a wsiadając do tramwaju do czytnika przykłada bilet/dowód, wtedy zanim dojdzie do kontroli - wiadomo, że w tramwaju jest X pasażerów, z tego Y wczytało bilety przy wejściu, jeśli Y/X < 0,9 jest podstawa do kontroli - najbliższy kontroler dostaje smsa który pojazd ma skontrolować
                        2] kontroler sczytuje kod i dostaje od razu potwierdzenie (tramwaj po przejściu przez bramkę zdążył już skontrolować uprawnienia tych co wczytali karty/dowody przy wejściu) a dla osób które nie wczytały się przy wejściu należy się mandat za nie wczytanie się i procedura jest od razu dłuższa - bo karna
                        3] jest ekonomiczne - bo od razu kontrolerzy idą tam gdzie są potrzebni i mogą mieć urządzenia za 100ooo zł nawet ze stałym satelitarnym internetem i mieć 3 ochroniarzy jako asystę.
                        • berloo Re: Powolna? 05.01.11, 23:44
                          hugow napisał:

                          > berloo napisał:
                          >
                          > trzy kryteria jednocześnie: 1) było maksymalnie wy
                          > godne dla pasażera, 2) pozwalało na sprawne "kontrolowanie" biletów, 3) było ek
                          > onomicznie uzasadnione w warunkach wrocławskich.
                          >
                          > kod kreskowy - oparty o pesel+numer z dowodu osobistego
                          > nie ma potrzeby aby były czipy ani dodatkowe karty, te byłyby tylko dla obcokra
                          > jowców lub osób które nie chcą okazywać kontrolerowi dowodu osobistego
                          >
                          > 1] pasażer może kupić tradycyjnie lub w biletomacie lub w internecie lub ...
                          > w razie kontroli daje kartę z kodem kreskowym lub dowód osobisty a wsiadając do
                          > tramwaju do czytnika przykłada bilet/dowód, wtedy zanim dojdzie do kontroli -
                          > wiadomo, że w tramwaju jest X pasażerów, z tego Y wczytało bilety przy wejściu,
                          > jeśli Y/X < 0,9 jest podstawa do kontroli - najbliższy kontroler dostaje s
                          > msa który pojazd ma skontrolować
                          > 2] kontroler sczytuje kod i dostaje od razu potwierdzenie (tramwaj po przejściu
                          > przez bramkę zdążył już skontrolować uprawnienia tych co wczytali karty/dowody
                          > przy wejściu) a dla osób które nie wczytały się przy wejściu należy się mandat
                          > za nie wczytanie się i procedura jest od razu dłuższa - bo karna
                          > 3] jest ekonomiczne - bo od razu kontrolerzy idą tam gdzie są potrzebni i mogą
                          > mieć urządzenia za 100ooo zł nawet ze stałym satelitarnym internetem i mieć 3 o
                          > chroniarzy jako asystę.

                          Heh... Takie pomysły też padały w czasie wspomnianego projektu. I wiesz w czym jest problem? Przede wszystkim z potrzebą przykładania jakichś kart przy wchodzeniu do pojazdu (skoro mam miesięczny, to po co mam za każdym razem się meldować?). Zliczanie pasażerów wchodzących do pojazdu jest trudne do wykonania - no chyba, że kontroler wchodziłby z hasłem: "baczność! kolejno odlicz!".

                          Mnie najbardziej pasowałby system z funkcjonalnością zbliżoną do zachowania terminali płatniczych przy obsłudze kart z zapisanym tez. PIN-em offline: jeśli klient zmieniła sobie przez internet PIN do karty, to przy najbliższej transakcji terminal stwierdzi, że klient posługuje się niewłaściwym PIN-em i skontaktuje się z centralą - w odpowiedzi centrala przekaże terminalowi wszystkie informacje potrzebne do zaktualizowania PIN-u zapisanego na karcie klienta. W urbankarcie taka procedura następowałaby przy pierwszej kontroli danego biletu - terminal kontrolera stwierdzałby brak biletu na karcie, następnie ściągałby aktualny bilet z serwera centralnego i "kodował" na karcie (przy założeniu, że klient rzeczywiście kupił bilet). Kolejne kontrole tego samego biletu odbywałyby się już offline. Ta metoda znacznie komplikuje system, podwyższa koszty operatora i wymaga zapewnienia niezawodnej łączności w całym mieście (i poza nim), ale można ją wdrożyć nawet do obecnie działającego systemu. Może z czasem, kiedy będzie to już wystarczająco tanie, Mennica zmodyfikuje w podobny sposób swój system...
                          • Gość: Mag lvl 80 KLĄTWA NA MPSA IP: *.internetia.net.pl 06.01.11, 00:29
                            > Pamiętam też, że Miasto Wrocław zostało niejako zmuszone do wybrania tej, a nie innej
                            > firmy. Pierwotnie przetarg wygrała inna spółka, której projekt został oceniony jako
                            > bardziej nowoczesny,
                            Zgadza się. Ów "bardziej nowoczesny" system miałem przyjemność przetestować osobiście w Lizbonie, gdzie był wprowadzony wcześniej. I faktycznie była to przyjemność.

                            > ale Mennica skutecznie wywalczyła sobie zwycięstwo w sądzie.
                            Nie broń miasta wyrokiem sądu. Miednica wywalczała nie zwycięstwo, a unieważnianie przetargów, z powodu błędnego przygotowania przez miasto. Miednica zachowywała się jak typowy pies ogrodnika. Wiedzieli że ich system jest gorszy, wiedzieli że 700-tysięczne miasto będzie przez nich cierpieć, ale tak długo dop... się do przetargu - a miasto nie umiało lub nie chciało pokazać im ostatecznie drzwi - że oferent który pierwotnie wygrał przetarg w końcu stwierdził że on tu chciał robić interesy a nie bawić się w kotka i myszkę no i podziękował nieudacznikom z UM za współpracę. Wtedy miasto musiało ściągnąć spodnie i się pochylić, a Miednica zrobiła swoje. I tak oto drogie dzieci powstała Karta Urbana - bękart-potworek zrodzony z tego związku. A teraz ów potworek wali nas po łbach i domaga się żarcia - a szczególnie lubi komplikacje, biurokrację, dane osobowe oraz wysyłanie nas w pielgrzymki od urzędów do automatów i z powrotem.

                            Podsumowując - kartą urbana jesteśmy uszczęśliwieni dzięki cwaniactwu MPSA i bezradności UM.

                            I ZA TO K...A NIENAWIDZĘ MENNICY. PRZEZ WASZĄ PAZERNOŚĆ POSTAWILIŚCIE WIELKIEGO GŻDYLA W MOIM MIEŚCIE.
                            <klątwa>OBYŚCIE SRALI RZECZAMI KTÓRYCH NIE ROZPOZNA ŻADEN UCZONY!!!</klątwa>
                          • zetkaf Re: Powolna? 06.01.11, 10:14
                            > Heh... Takie pomysły też padały w czasie wspomnianego projektu. I wiesz w czym
                            > jest problem? Przede wszystkim z potrzebą przykładania jakichś kart przy wchodz
                            > eniu do pojazdu (skoro mam miesięczny, to po co mam za każdym razem się meldowa
                            > ć?).
                            Po pierwsze, wygodniejsze to od szukania po calym miescie urbanomatu. Po drugie, zdaje sie ze sa juz metody BEZPRZEWODOWE dzialajace na podobnej zasadzie?


                            > Zliczanie pasażerów wchodzących do pojazdu jest trudne do wykonania -
                            Nie rozsmieszaj mnie. Podstawowe wrecz zadanie omawiane na poczatku studiow technicznych, przynajmniej tych zwiazanych z programowaniem ;)

                            > Mnie najbardziej pasowałby system z funkcjonalnością zbliżoną do zachowania ter
                            > minali płatniczych przy obsłudze kart z zapisanym tez. PIN-em offline:
                            czyli to, co juz proponowalem - urbancard niby zapisywany w urbanomacie, ale w razie negatywnej kontroli - kontakt online z serwerem i ew. zapisanie transakcji z internetu...


                            > kontrolera stwierdzałby brak biletu na karcie, następnie ściągałby aktualny bi
                            > let z serwera centralnego i "kodował" na karcie (przy założeniu, że klient rzec
                            > zywiście kupił bilet)
                            och, jaki ty madry... szkoda, ze jedynie POWIELASZ opisany wczesniej przeze mnie pomysl.

                            > ffline. Ta metoda znacznie komplikuje system, podwyższa koszty operatora i wyma
                            > ga zapewnienia niezawodnej łączności w całym mieście (i poza nim),
                            a czemu w calym? w 90% wystarczy, przy kartach tez czasem ponawiane sa transakcje...
                            zawsze mozna tez kazac pasazerowi chwile poczekac az autobus wroci do strefy internetu, W OSTATECZNOSCI (1 pasazer na milion) spisac i zasugerowac KULTURALNIE, ze prosi sie o odwolanie do biura, tam sprawdza i ew. zlikwiduja mandat. Do tego takie rzeczy jesliby byly zalatwiane TELEFONICZNIE...

                            > wdrożyć nawet do obecnie działającego systemu.
                            a czemu nie wdrozono na wstepie? Bo... ktos na odpierdziel stwierdzil, ze system dziala, zamiast pojsc metoda opisywana bodajze jako FMEA?
                            • berloo Re: Powolna? 06.01.11, 11:17
                              zetkaf napisał:

                              > Po pierwsze, wygodniejsze to od szukania po calym miescie urbanomatu. Po drugie
                              > , zdaje sie ze sa juz metody BEZPRZEWODOWE dzialajace na podobnej zasadzie?

                              W tej chwili masz ponad 200 punktów, w których możesz kupić bilet - czy ktoś Cię zmusza do kupowania przez internet i kodowania w automacie? Poza tym chyba od lutego czy marca w każdym pojeździe komunikacji miejskiej ma być zamontowany automat, w którym będziesz mógł zakodować sobie ten zasrany bilet. Już nie przesadzaj, że tak Ci źle z tym kodowaniem...

                              > > Zliczanie pasażerów wchodzących do pojazdu jest trudne do wykonania -
                              > Nie rozsmieszaj mnie. Podstawowe wrecz zadanie omawiane na poczatku studiow tec
                              > hnicznych, przynajmniej tych zwiazanych z programowaniem ;)

                              Oj, coś mi się wydaje, że o takich studiach to Ty najwyżej czytałeś w gazecie... Zaproponuj mi konkretne rozwiązanie, to wyjaśnię Ci dlaczego jest ono trudne do zaimplementowania w naszych autobusach.

                              > > Mnie najbardziej pasowałby system z funkcjonalnością zbliżoną do zachowan
                              > ia ter
                              > > minali płatniczych przy obsłudze kart z zapisanym tez. PIN-em offline:
                              > czyli to, co juz proponowalem - urbancard niby zapisywany w urbanomacie, ale w
                              > razie negatywnej kontroli - kontakt online z serwerem i ew. zapisanie transakcj
                              > i z internetu...

                              Sorry, ten wątek ma już ponad 100 postów, nie czytam wszystkiego, tylko odpowiedzi na moje wpisy.

                              >
                              > > kontrolera stwierdzałby brak biletu na karcie, następnie ściągałby aktua
                              > lny bi
                              > > let z serwera centralnego i "kodował" na karcie (przy założeniu, że klien
                              > t rzec
                              > > zywiście kupił bilet)
                              > och, jaki ty madry... szkoda, ze jedynie POWIELASZ opisany wczesniej przeze mni
                              > e pomysl.

                              jw.

                              > > ffline. Ta metoda znacznie komplikuje system, podwyższa koszty operatora
                              > i wyma
                              > > ga zapewnienia niezawodnej łączności w całym mieście (i poza nim),
                              > a czemu w calym? w 90% wystarczy, przy kartach tez czasem ponawiane sa transakc
                              > je...
                              > zawsze mozna tez kazac pasazerowi chwile poczekac az autobus wroci do strefy in
                              > ternetu, W OSTATECZNOSCI (1 pasazer na milion) spisac i zasugerowac KULTURALNIE
                              > , ze prosi sie o odwolanie do biura, tam sprawdza i ew. zlikwiduja mandat. Do t
                              > ego takie rzeczy jesliby byly zalatwiane TELEFONICZNIE...

                              Zwykle w drodze do pracy przeglądam sobie internet na komórce. Wiesz jak dużo jest "dziur" na obrzeżach miasta, w których łączność zastyga lub wręcz jest zrywana? Musiałbyś co chwilę prosić ludzi o czekanie, lub dzwonić do centrali.

                              > > wdrożyć nawet do obecnie działającego systemu.
                              > a czemu nie wdrozono na wstepie? Bo... ktos na odpierdziel stwierdzil, ze syste
                              > m dziala, zamiast pojsc metoda opisywana bodajze jako FMEA?

                              Bo jest taniej! I to dużo taniej! Przecież Mennica wywalczyła sobie w sądzie zwycięstwo bo pierwotnie wybrana oferta była dużo droższa od ich oferty. Wbrew temu, co próbujesz nam wmówić, budową tego systemu nie zajmują się amatorzy - tam ktoś po prostu potrafi liczyć kasę i wykorzystać słabości polskiego prawa, które w praktyce nie pozwala wybrać oferty lepszej ale dużo droższej.
                              • zetkaf Re: Powolna? 07.01.11, 18:37
                                > W tej chwili masz ponad 200 punktów, w których możesz kupić bilet
                                z czego jak spadl snieg, wiekszosc padla ;)

                                > ę zmusza do kupowania przez internet i kodowania w automacie?
                                Nie, zawsze mozna kupic w automacie - co i tak konczy sie problematyczna odwiedzina urbanomatu...

                                > Poza tym chyba od lutego czy marca w każdym pojeździe komunikacji miejskiej ma być
                                > zamontowany automat,
                                a od 23 wieku to w ogole system bedzie dzialal poprawnie... tylko czemu tak pozno, czemu rzucono nieprzetestowany chlam i stwierdzono "robta co chceta"?
                                Przeciez mowimy czesto o ELEMENTARNYCH testach i DAJACYCH SIE PRZEWIDZIEC problemach, powiem wiecej - o problemach, ktore kazdy szanujacy sie projektant uwzglednia "z automatu", bez jakiekolwiek przewidywania...

                                > Już nie przesadzaj, że tak Ci źle z tym kodowaniem...
                                Tak, wrecz tragicznie - bo szlag trafia sensownosc kupowania przez internet...


                                > Oj, coś mi się wydaje, że o takich studiach to Ty najwyżej czytałeś w gazecie..
                                tak, masz racje, WYDAJE CI SIE. Ale dyplomu na potwierdzenie nie bede ci wysylal poczta...

                                > . Zaproponuj mi konkretne rozwiązanie, to wyjaśnię Ci dlaczego jest ono trudne
                                > do zaimplementowania w naszych autobusach.
                                kamera wizyjna w drzwiach, pozostaje pytanie - z gory, czy moze z przodu z gory i wtedy sztampowe rozwiazanie z byle aparatu fotograficznego. Ale fakt, byc moze trzeba bedzie z gory, bo z przodu moze byc obraz czasem zaslaniany...
                                ze o starych jak swiat rozwiazaniach, jak barierka posrodku i zwykla fotobariera nie wspomne...
                                ps. ja bym sie nawet nie bawil w liczenie ludzi - ja bym poszedl w bezprzewodowe bilety



                                > Sorry, ten wątek ma już ponad 100 postów, nie czytam wszystkiego, tylko odpowie
                                > dzi na moje wpisy.
                                No ale sam widzisz, nawet taki umyslowy urzedas jak ty potrafil wymyslic technicznie wykonalne rozwiazanie, wiec widac nie bylo to nic trudnego?



                                > Zwykle w drodze do pracy przeglądam sobie internet na komórce. Wiesz jak dużo j
                                > est "dziur" na obrzeżach miasta,
                                No, a jaka jest srednica dziury? Ile przystankow? POL? To tyle mozna poczekac, zwlaszcza ze przypomne, po autoryzacji onlinowej nastepowaloby kodowanie biletu, wiec do nastepnego zakupu na tego samego pasazera nie trafi... jak juz sugerowalem tez wczesniej, aktualizowanie codziennie rano (a wlasciwie co 8 godzin - czyt. co zmiane) znowu zmniejsza sie ilosc niezaktualizowanych...
                                ps. bo kanary, to na obrzezach maja najwiecej ludzi do sprawdzania, a w centrum to tramwaje pustkami swieca ;)

                                > Bo jest taniej! I to dużo taniej!
                                Taaa, zrobic z czlowieka petenta i pogonic precz zawsze jest taniej...

                                > Przecież Mennica wywalczyła sobie w sądzie zwycięstwo
                                nie zwyciestwo, a UNIEWAZNIENIE NIEPOPRAWNIE PRZEPROWADZONEGO PRZETARGU. Wiec, zeby miec swiety spokoj, urzedaki postawili najdurniejsze kryterium: kto nam moze najwiecej utrudniac zycie, jak przegra...


                                > mu, co próbujesz nam wmówić, budową tego systemu nie zajmują się amatorzy
                                nie, zgodnie z definicja amatorem nie jest ten, kto na tym zarabia - a projektanci przeciez zarabiaja na tym kase, wiec sa z definicji profesjonalistami...
                                caly problem polega, ze to jacys PARTACZE, a nie specjalisci...


                                > ktoś po prostu potrafi liczyć kasę i wykorzystać słabości polskiego prawa
                                ktos po prostu pozwolil sobie wcisnac bubel...
                                sorry, ale w pracy raczej mnie ucza ze najwazniejsza jest jakosc produktu, a dopiero potem cena, z kolei w teorii negocjacji najbardziej pozadana strategia dlugoterminowa jest strategia win-win, a nie win-lose...


                                > re w praktyce nie pozwala wybrać oferty lepszej ale dużo droższej.
                                Pozwala, ale trzeba chciec i umiec zrobic rachunek zyskow i kosztow, a nie tylko kosztow...
                                tylko glupcy oceniaja inwestycje tylko na podstawie kosztow... no, i urzedaki ;)
                      • zetkaf Re: Powolna? 06.01.11, 10:07
                        > Pierdolisz jak potłuczony... Z tego, co wiem, system Urbancard został stworzony
                        > i jest utrzymywany przez Mennicę Polską SA, a więc spółkę prawa handlowego, w
                        > której urzędników raczej nie uświadczysz.
                        A jak nazwac biurwe w firmie prywatnej,ktora tylko oglada papierki i przeklada z miejsca na miejsce? Taki sam urzedas, tylko ze w prywatnej firmie...
                        ps. widac ciezko u ciebie ze zrozumieniem - nie chodzilo o samo nazwanie stanowiska, ale pewien rodzaj myslenia - urzedacki (vide: Autostopem przez galaktyke) i menedzerski. Samemu mi sie trafialo trafic w urzedzie miejskim na urzednikow ze stanowiska, ale menedzerow z zachowania...

                        > Mennica skutecznie wywalczyła sobie zwycięstwo w sądzie. Zdaje się więc, że to
                        > nie urzędnicy zawalili, ale jakiś niedorobiony menadżer wpieprzył się tam, gdzi
                        > e go nikt nie chciał...
                        Widac to nie byl menedzer, a urzedas...

                        > związania, które spełniałoby trzy kryteria jednocześnie: 1) było maksymalnie wy
                        > godne dla pasażera, 2) pozwalało na sprawne "kontrolowanie" biletów, 3) było ek
                        > onomicznie uzasadnione w warunkach wrocławskich.
                        Wiec co, jednak da sie?
                        ps. dla mnie, jako potencjalnego pasazera, 3 kryterium w ogole nie jest wazne. Jak chca, moga pozostac przy papierowych biletach, moga wprowadzic wi-fi, NIE MOJ PROBLEM. To nie pasazerowie zazyczyli sobie urbancardu, ale to oni ponosza ogromne konsekwencje...

                        ps. II. Ciekawe dlaczego bankomaty raczej nie szwankuja na zime, a urbanomaty wrecz maniakalnie? Jak widac, DA SIE, i nawet chyba nie tak drogo, skoro banki sie na takie rozwiazania decyduja... widac wiec, ze to taniej, niz utracic klientow...
              • Gość: Mami Re: Mam pytanie IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 20:52
                Nie ma tragedii, jeśli nie jest możliwa kontrola online... smutne jest tylko, że Dział Skarg i Kontroli Biletów posiłkuje się nadgorliwie zapisami w niedoskonałym regulaminie, zamiast rozsądkiem... jeśli ktoś nie ma sił, czasu ani ochoty na tą grę to zostaje skazany na zapłatę kary...
                • berloo Re: Mam pytanie 05.01.11, 21:47
                  Gość portalu: Mami napisał(a):

                  > Nie ma tragedii, jeśli nie jest możliwa kontrola online... smutne jest tylko, ż
                  > e Dział Skarg i Kontroli Biletów posiłkuje się nadgorliwie zapisami w niedoskon
                  > ałym regulaminie, zamiast rozsądkiem...

                  Akurat z tym się zgodzę... Nie widzę powodu, aby w sytuacji opisanej w artykule, nie unieważnić mandatu wystawionego pasażerce. Dowody na to, że bilet został wcześniej kupiony, są silniejsze niż były w "starym systemie" opartym o kartoniki z dziurkami. Może ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy, podobnie jak w kwestii kodowania na karcie uprawnień do zniżek.

                  Chciałbym jeszcze zauważyć, że artykuł popełniła pani Magda Nogaj, która już kilka razy udowodniła jak rzetelną jest dziennikarką. Nie zdziwiłbym się, gdyby autorka znowu popuściła wodze fantazji...
                  • zetkaf Re: Mam pytanie 06.01.11, 10:18
                    > Akurat z tym się zgodzę... Nie widzę powodu, aby w sytuacji opisanej w artykule
                    > , nie unieważnić mandatu wystawionego pasażerce.
                    Ja widze jeden - URZEDACTWO.
                    Nie do konca wiem, czy to jakas choroba, czy moze oddzielna rasa czlowieka, ale niestety do tej pory nie udalo sie wyplenic tego talatajstwa ;)

                    ps. celowo wprowadzilem nowotwor jezykowy, a nie napisalem o urzednikach. Bo nie kazdy urzednik jest urzedakiem - i mam nadzieje, ze ilosc tych drugich jednak bedzie malala ;)
              • tbernard Re: Mam pytanie 05.01.11, 22:50
                > Moc nabywcza? Wydaje Ci się, że używanie sformułowań, których nawet Ty nie rozu
                > miesz, zwiększa siłę argumentów?

                Płacąc za cokolwiek przekazujesz jakąś część swojej mocy nabywczej. Pozbywasz się jej na rzecz tego komu płacisz. Co w tym niezrozumiałego? Być może w książkach od ekonomii ma to pojęcie jakąś definicję którą wkułeś na pamięć i myślisz, że to zwiększa Twoją siłę argumentów.

                > Przymus kodowania urbankarty po zakupie biletu wynika z jednej, prozaicznej rze
                > czy - kontrola biletów "on-line" byłaby droga i na tyle powolna, że w praktyce
                > nierealizowalna.

                No to chyba faktycznie bliżej Ci do wkuwanej na pamięć ekonomii, niż dziedzin pokrewnych z informatyką.
          • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 05.01.11, 14:52
            Złe porównanie. W przypadku koncertu nie jest możliwe inne rozwiązanie z powodów praktycznych. Karta miejska zaś powinna przechowywać dane na jakimś serwerze - wtedy nie byłoby potrzeby jakiegoś bzdurnego doładowywania itp. Po prostu logujesz się, płacisz paypalem i koniec. Tak, jak karta bankomatowa. Po dokonaniu przelewu przez internet nie musisz gonić z kartą do bankomatu i potwierdzać polecenia. Prawda?
            • Gość: iughv Re: Mam pytanie IP: *.218.151.66.static.telsat.wroc.pl 05.01.11, 18:34
              bo ta karta to taki sam bilet jak wcześniej - tyle że na kartoniku, a nie na plastiku. i z utrudnieniami gratis.

              a tak na marginesie to po jaką cholerę kupowanie biletu online skoro i tak go trzeba zakodować w automacie (który często nie działa). o wiele wygodniej było kupować papierowy w kiosku.
            • sverir Re: Mam pytanie 07.01.11, 10:42
              Inne rozwiązanie niż bilety jest możliwe. Ale, bez wchodzenia w szczegóły, prawda. Najprawdziwsza prawda. Jestem w całości przekonany (czy trolle internetowe dają się do czegokolwiek przekonać?)
    • Gość: czacza Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.11, 09:21
      UM musi powołać Spółkę ds.Odwołań a ponadto, koniecznie zatrudnić Koordynatorów Zewnętrznych !
      • Gość: Aluna Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 20:54
        nie działa, albo w ogóle go nie ma!!!
    • radeberger Phi! 05.01.11, 09:29
      "Malkątęci" krzywili na to nosem jak tylko ogłoszono zasady kodowania biletów na "URBANIE".

      Teraz się to publikuje jako artykuł? Za prawdę powiadam - GW po raz wtóry wyważyła otwarte drzwi.
      • piotr_ze_wsi Za prawdę... 05.01.11, 09:38
        Zaprawdę powiadam ci, można zginąć za prawdę. Tezę tę udowodniło wielu męczenników i bojowników.
        Co się tyczy samego regulaminu, to został on tak stworzony celowo, by uspokoić sumienie tych, którzy nie lubią dopełniać formalności do końca. I oto niby bilet mają, bo zapłacili i łudzą się, że w razie draki szybko wszystko wyjaśnią. A tu niespodzianka:)
        I o to chodzi, by odsyłać pasażerów z kwitkiem - część zapłaci za bilet i dodatkowo karę, nielicznym tylko starczy wytrwałości, by dochodzić swego.
        I już można stadion budować:)))
        • Gość: Milka Re: Za prawdę... IP: *.internetia.net.pl 05.01.11, 20:59
          tak to w tej Polsce długo jeszcze dobrobytu nie zaznamy... a co z pożyteczną zasadą "win-win"?
    • pracownikxyz Złodzieje dymają obywateli aż miło 05.01.11, 09:36
      ... ale 73% uznało, że tak jest dobrze, słusznie i prawidłowo i nic nie trzeba zmianiać.
      • krzysztofczyz Re: Złodzieje dymają obywateli aż miło 06.01.11, 09:51
        pracownikxyz napisał:

        > ... ale 73% uznało, że tak jest dobrze, słusznie i prawidłowo i nic nie trzeba
        > zmianiać.
        No niby racja. Tylko, że utrudnienia dotyczą tych i tamtych, a to mnie wku....a
    • masters30 Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazdę ... 05.01.11, 09:47
      trzeba byc debilem zeby sponsorowac złodziejskie mpk, ja jezdze wiecej rowerem ale w takie sniezne miesiace i mroz korzystam z mpk, podjezdzam po około 4 do 5 przystankow 2x dziennie ale nie zdarzyło mi sie kasowac bilet, NIGDY NIE SKASUJE BILETU nie nie nie
      • bnch Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 10:14
        No to jesteś złodziejem i do tego kretynem, bo tego nie rozumiesz. Nienawidzę Tesco a ich pieczywo uważam za wyjątkowy syf. Czy uważasz że mogę w takim razie ukraść bułkę? I tak jest do niczego.

        Wsiadasz cepie do autobusu, zgadzasz się na umowę, kasujesz bilet. Nie zgadzasz się, nie wsiadasz do autobusu, umowa Cię nie dotyczy, nie kasujesz biletu. Nie ma stanów pośrednich. Uważasz inaczej, to jesteś na tyle głupi, że nie rozumiesz koncepcji prostej umowy. Może rozważ chodzenie skoro masz 2 przystanki, albo po prostu używaj w zimie roweru.
        • Gość: gfh Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.connecta.pl 05.01.11, 11:08
          nie widzisz cepie, że on rozumie koncepcję prostej umowy..ale najzwyczajniej w świecie ją kontestuje?
          • tbernard Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 11:20
            Gość portalu: gfh napisał(a):

            > nie widzisz cepie, że on rozumie koncepcję prostej umowy..ale najzwyczajniej w
            > świecie ją kontestuje?

            Kradnie a nie kontestuje i tyle. Kontestować by mógł gdyby bojkotował komunikację chodząc pieszo. Ciekaw jestem jakby kierowcy na przykład zaczęli "kontestować" podwyżki cen paliwa i po zatankowaniu uciekali bez płacenia. Albo co by gość powiedział, gdy w pogodny dzień kiedy porusza się rowerem ktoś by mu ten rower "zakontestował".
    • adasko63 Agent Tomek się nudzi, a tymaczasem we Wrocławiu.. 05.01.11, 09:50
      Moja propozycja dla wrocławskiej delegatury CBA:
      zainteresujcie się historią przyznania projektu "URBANCARD" spółce Mennica Polska,
      bo coś tu chyba śmierdzi, a zimowe wieczory są długie...
      • Gość: wroc Re: Agent Tomek się nudzi, a tymaczasem we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 11:23
        Gdyby Du*kiewicz, albo prezes Mennicy była kobietą, to by się CBA nią zainteresowało!

        Agent Tomek nie jest bi, ani homo ;-)

        DO CBA: Zatrudnijcie jakąś agentkę do korumpowania posłów, prezydentów, burmistrzów i innych urzędników płci męskiej.
    • Gość: kera Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.11, 09:52
      ciuś ciuś, nie umiesz sprawdzić podstawowej rzeczy, a już marudzisz... aby sprawdzić ważność karty zaloguj się tutaj www.urbancard.pl/sklep.php
      • adasko63 Re: My dear KERA... 05.01.11, 22:49
        A masz zakodowany już bilet miesięczny, ekspercie ???
        To wejdź na tą stronę i spróbuj sprawdzić termin ważności twojej, już zakodowanej karty. Bo ja, znalazłem tam tylko możliwość kupienia nowego biletu, i żadnej możliwości zalogowania się, podania numeru karty i sprawdzenia jej statusu!
        Błagam Cię na kolanach, udowodnij tu publicznie, że ja, jestem durnym kmiotem, - a Ty: PRAWDZIWYM EKSPERTEM !!!
        ZRÓB TO!
        • adasko63 Re: My dear KERA... 05.01.11, 22:53
          I dokładnie opisz, jak to się tobie udało. Ja i jeszcze paru innych durnych kmiotów będziemy ci za to dozgonnie wdzięczni!!!
          • berloo Re: My dear KERA... 05.01.11, 23:21
            adasko63 napisał:

            >> Błagam Cię na kolanach, udowodnij tu publicznie, że ja, jestem durnym kmiotem,
            >> - a Ty: PRAWDZIWYM EKSPERTEM !!!
            >> ZRÓB TO!

            > I dokładnie opisz, jak to się tobie udało. Ja i jeszcze paru innych durnych kmi
            > otów będziemy ci za to dozgonnie wdzięczni!!!

            Służę pomocą...

            Metoda pierwsze:
            1) po wejściu na urbancard.pl wybierasz "bilety online";
            2) logujesz się za pomocą adresu e-mail i hasła (wcześniej trzeba założyć sobie konto);
            3) wybierasz kartę przypisaną do Twojego konta (wygląda na to, że można mieć kilka kart podpiętych do jednego konta), klikasz "Dalej" i...
            4) ...widzisz coś takiego: img412.imageshack.us/img412/2103/schowek1q.png

            Voila!

            Metoda druga:
            1) logujesz się tak jak w pkt. drugim metody pierwszej;
            2) wchodzisz na "historia karty";
            3) wybierasz kartę analogicznie do pkt. 3 metody pierwszej
            4) najeżdżasz myszką na ostatnią kolumnę w pozycji dotyczącej kupna ostatniego biletu - pojawia się dymek z opisem i datą ważności biletu.

            Fakt, obie metody średnio intuicyjne (szczególnie ta druga), ale wystarczająco inteligentnej osobie wystarczy kilka minut do sprawdzenia terminu ważności konta. Ponadto, wygląda na to, że przy zakupie biletu przez stronę internetową można zamówić sobie przypomnienie e-mailowe i/lub SMS-owe o upływie daty ważności biletu (nie korzystałem jeszcze z tej opcji - mówię tylko jakie opcje widzę kiedy wybieram bilet do kupienia).
            • adasko63 Re: ZBAWCO TY MÓJ! 06.01.11, 00:04
              Chapeau bas!
              Chylę przed tobą czoło me i oświadczam wszem i wobec:
              ja, adasko63 -DURNY KMIOT, dostąpiłem zaszczytu oświecenia dzięki Twojej szlachetnej Osobie! Jestem Ci dożywotnio wdzięczny... Niech Ci to Bóg w punktualnych przyjazdach autobusów i tramwajów wynagrodzi.. ;-)))
              • adasko63 Re: Postscriptum 06.01.11, 00:11
                A może by tak
                umieścić na stronie UC menu "Moja Urbancard" ???
                -zawierające różne opcje, np. sprawdzenia ważności karty, z czym "pałowałem się" bezskutecznie...
    • divak2 URBAN w hipermarkecie 05.01.11, 10:00
      A dzwoni komuś URBAN na bramkach w sklepach? Bo mi dzwoni regularnie, muszę podawać ją strażnikowi i pokazywać że jak przechodzę przez bramki bez niej to alarm się nie uaktywnia. No jest to upierdliwe, bo się muszę za każdym razem tłumaczyć, a ochroniarze mają bekę.
    • bnch Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 10:09
      Ale co to za kolejna łzawa historia kogoś kto nie jest na tyle bystry by zrozumieć regulamin? Nie mam UC, a wiem że po przelaniu kasy kartę trzeba aktywować, więc nie widzę powodu czemu posiadacz karty miałby tego nie wiedzieć.

      Uważam, że ten system jest uciążliwy i lepiej byłoby gdyby karta była zdalnie kodowana ale domyślam się, że chodzi o to, że wiadomość o ważności biletu musi być na chipie karty, a by to się stało trzeba podejść do automatu.

      Rozumiem drogie Polaczki że system was nieustannie niszczy, że "ja wiem co jest w regulaminie, ale myślałam, że..." to przyjemna wymówka, ale może nadszedł czas dbania o własny interes i czytania regulaminów i trzymania się ich? Jak sądzicie? To jest sprawa prozaiczna, ale potem taka laska idzie wziąć kredyt hipoteczny na 30 lat, dostaje go, umowy nie doczyta (z bankowymi zawiłościami jest trudniej) i potem jest życiowa tragedia, bo "ja nie wiedziałam, że ja skacze kurs euro to rata rośnie i mnie już na nią nie stać". Nawet jeśli zapis regulaminu uważa się za absurd, a zgadzasz się na deal ze stroną która ten absurd ustanowiła, to licz się z konsekwencjami.

      A Wy w Wyborczej dajcie wreszcie spokój z tymi melodramatycznymi jękami osób nieprzygotowanych do życia.
      • Gość: wroc Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 10:35
        Czytelniczka o tym wiedziała, ale po drodze, ani w tramwaju nie było automatu. Czytaj ze zrozumiemiem!
        • sverir Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 10:58
          A Ty czytaj uważniej. Czytelniczka zapomniała kartę zakodować, a brak biletomatu był tylko dodatkowym utrudnieniem, a nie przyczyna.
      • Gość: x Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: 78.133.167.* 05.01.11, 11:14
        Raczej chodzi o to, że mandatu nie można anulować, co jest rzeczywiście idiotyczne.
      • Gość: spa2007 Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.houston.hp.com 05.01.11, 12:38
        nadgorliwosc gorsza od faszyzmu. malo gapowiczow kanarzy wypuszczaja bez zadnych konsekwencji? jak ja mam sie czuc, kiedy jade sobie z wykupionym biletem , a na moich oczach pani kanar puszcza wolno dwojke gapowiczow 'bo my tylko jeden przystanek' ??? a tutaj babka zaplacila przeciez, wiec w rezultacie , jesli przedlozy dowody na zakup, to dlaczego dalej ją gnebic?
    • wielki_czarownik Jak głosowaliście, tak macie. /nt 05.01.11, 10:10

    • Gość: gość portalu Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.finemedia.pl 05.01.11, 10:15
      Ja tu czegoś nie rozumiem. Dlaczego po zakupie biletu przez internet trzeba go kodować w automacie? Czy nie lepiej byłoby aby dane o biletach były gdzieś na serwerze, a podczas kontroli czytnik łączyłby się z tym serwerem i sprawdzał ważność biletu? Po co na siłę stwarzać sobie problemy? Czy wyobrażacie sobie sytuację, aby po przelewie internetowym iść do banku i ten przelew potwierdzić? Głupota.
      • Gość: Darek Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.mennica.net 05.01.11, 10:48
        i tak trzeba będzie się połączyć dwadzieścia razy na stu pasażerów w tramwaju... a czas leci... kontrolerzy powinni wtedy zablokować drzwi żeby nikt nie wysiadł przed skontrolowaniem...
        Na pewno by Ci się to wtedy podobało...
        A do tego dodam, że jakby nie trzeba było kodować biletu a tylko 'można by było' to z pewnością prawie nikt by nie kodował i operacja kontroli trwałaby wieczność... Najpierw pomyśl zanim zaczniesz narzekać i wylewać swoje żale publicznie...
        • 45rtg Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 11:02
          Gość portalu: Darek napisał(a):

          > i tak trzeba będzie się połączyć dwadzieścia razy na stu pasażerów w tramwaju..

          A co za problem po prostu trzymać połączenie i wysyłać tylko kilkadziesiąt bajtów przy okazji sprawdzenia biletu?

          > A do tego dodam, że jakby nie trzeba było kodować biletu a tylko 'można by było
          > ' to z pewnością prawie nikt by nie kodował i operacja kontroli trwałaby wieczn
          > ość... Najpierw pomyśl zanim zaczniesz narzekać i wylewać swoje żale publicznie
          > ...

          Najpierw pomyśl, a dopiero potem zacznij wyjeżdżać ze śmiesznymi pseudoproblemami technicznymi.
          • Gość: Darek Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.mennica.net 05.01.11, 11:57
            Twoja wiedza jest pseudo a nie moje problemy są pseudo...
            policz sobie jaki masz narzut na kontroli jednego biletu gdzie zamiast samego odczytu i rozkodowania nośnika dochodzi za każdym razem jeszcze transmisja danych z zapytaniem o bilet do serwera... przy założeniu jak napisałem wcześniej, że dużo z kontrolowanych pasażerów nie będzie miało zakodowanego biletu na karcie... oczywiście Twoja wiedza nie sięga tak daleko żeby pomyśleć jeszcze o szyfrowaniu transmisji, problemach z gprsem no i kosztach połączeń... ale co tam, lepiej tylko narzekać...
            • tbernard Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 12:02
              Nie kompromituj się.
            • j_1985 Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 13:01
              Witac adres IP zobowiazuje do obrony systemu UrbanCard, ale sie nie zgodze. Transakcja karta platnicza w sklepie to czas rzedu 20 sekund, na pewno mniej niz bezprawne, aczkolwiek "zgodne z regulaminem" wypisanie mandatu przez kontrolera.
              Przykro mi droga Mennico, postawiliscie kiepski system, nieprzyjazny dla pasazera.
              • Gość: w 10-tke W 10-tkę IP: *.internetia.net.pl 06.01.11, 00:40
                > Witac adres IP zobowiazuje do obrony systemu UrbanCard
                hahaha, trafiony zatopiony.

                Swoją drogą widać z jego wypowiedzi jacy tam siedzą "eksperci mocium panie". Prezes chyba kupił właśnie Nokię 3210 z GPRS, i teraz każdy w firmie się rajcuje przeglądaniem stron w WAP-ie?
            • Gość: qqq Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 15:33
              Nie trzeba się łączyć za każdym razem. Wystarczy, by kontroler przed rozpoczęciem pracy wgrał sobie do czytnika aktualną bazę z ważnymi biletami. Potem tylko musi się łączyć, gdy kontrolowanej karty nie ma w bazie.
              Dodatkowo, można przy zakupie przez internet generować unikatowy kod, który można zweryfikować offline i który by potwierdzał ważność biletu. No ale wówczas urban karta byłaby zbędna.
              • Gość: Antoni Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:27
                O, to drugie dobre jest. A jak zapewnisz w takim przypadku "imienność" kodu, przy założeniu, że UC jest zbędna?
            • zetkaf Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 21:03
              > policz sobie jaki masz narzut na kontroli jednego biletu gdzie zamiast samego o
              > dczytu i rozkodowania nośnika dochodzi za każdym razem jeszcze transmisja danyc
              > h z zapytaniem o bilet do serwera...
              och, jakie koszty.... to moze lepiej w ogole zrezygnowac z kanarow? Albo z pasazerow, wtedy tez nie bedzie problemu ;)

              > przy założeniu jak napisałem wcześniej, że
              > dużo z kontrolowanych pasażerów nie będzie miało zakodowanego biletu na karcie
              oczywiscie, bo wszyscy celowo nie beda kodowali...
              ps. a jakby taki terminal, po pozytywnej weryfikacji z serwera, sam przekodowywalby dane na karte? To nawet ZLOSLIWCY nie kodujacy karty upierdliwi byliby tylko raz...

              > ... oczywiście Twoja wiedza nie sięga tak daleko żeby pomyśleć jeszcze o szyfro
              > waniu transmisji,
              no i co za problem? ze niby co, hackerzy wrecz poluja na dane kto ma niezakodowana a oplacona karte? ;)

              > problemach z gprsem no i kosztach połączeń...
              Najtaniej jak MZK zlikwiduje wszystkie trasy... o takich oszczednosciach zapewne nie pomyslales, ty bys na gprs-ie oszczedzal...
              a byl taki piekny cytat z misia, o kosztach i oszczednosciach ;)
            • Gość: Alina Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 13:32
              a wystarczyłoby aby, jak napisano parę postów dalej, urządzenia kontrolerów pobierały dane o wykupionych biletach cyklicznie z serwera - powiedzmy co godzinę ( a nie przy każdej kontroli) - wtedy tylko w pojedynczych przypadkach mogłoby się zdarzyć że bilet nie będzie jeszcze widoczny na urządzeniu... baaa można przecież też zrobić to jeszcze inaczej - aby uniknąć transmisji bezprzewodowych taki kontroler mógłby co godzinę podjeżdżać pod dowolny automat w mieście i po podłączeniu za jego pośrednictwem zaciągać dane - ale o tym oczywiście nikt nie pomyślał - lepiej zrzucić problem na pasażerów.
              • Gość: Antoni Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:31
                A jaki byłby rozmiar bazy danych na urządzeniu kontrolera? Załóżmy, że wydano 150'000 kart. Nie mówię, że to problem nie do pokonania, ale podraża rozwiązanie.
        • tbernard Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 11:58
          > ... Najpierw pomyśl zanim zaczniesz narzekać i wylewać swoje żale publicznie
          > ...

          Najpierw się doucz.
          $man rsync
          • Gość: Darek Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.mennica.net 05.01.11, 12:38
            no jeśli według Ciebie takie systemy działają przy pomocy przesyłania plików to faktycznie pójdę się schować pod kamyczek bo taki Guru jak Ty wszystko wie lepiej...
            z mojej strony EOT... miłego dnia...
            • tbernard Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 13:26
              Guzik mnie obchodzi jak szczegółowo to działa, bo mi za to nie płacą. Obalam tylko bzdurne mity ile to połączeń musiało by być wykonanych i jaki to narzut.
              rsync to tylko idea.
              Pierwszy rsync w bazie blisko serwera po szybkiej sieci (w zasadzie można by to robić codziennie rano przed wyjściem w miasto).
              Kolejne w razie potrzeby.
              Zakładając, że rekord o jednej karcie w czytniku kontrolnym zawiera 1kB (to i tak o wiele nadmiarowo zważywszy, że interesujące jest zakodowanie numeru karty oraz czy jest na niej ważny bilet), to wkładając tanią kartę pamięci jak do komórki o pojemności 2GB mamy miejsce na ok 2mln rekordów. W ten sposób prawie wszystkie stany kart kontroler miałby w czytniku i tylko sporadycznie zdarzało by się odwołanie rsync gdyby trafił się klient z pustą kartą.

              A jak konkretnie ten system działa, to nie wiem, bo nikt mi za to nie płaci ani mnie nikt nie wtajemniczał. Zupełnie nie widzę przeciwwskazań aby opierało się na plikach i ich transmisji, w ostateczności i tak wszystko sprowadza się do ciągu bitów. Ale jeśli koncepcja autorów jest inna, to niech odpowiednik rsynca zaimplementują i po problemie.
              • Gość: Antoni Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:36
                Gwoli ścisłości - rekord musiałby zawierać informację nie tylko, czy jest ważny bilet, ale również jego rodzaj.
      • Gość: spa2007 Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.houston.hp.com 05.01.11, 12:46
        popieram. to jest jeden z wiekszych mankamentow urbana
    • yooggy Udać się do Miejskiego Rzecznika Konsumentów 05.01.11, 10:28
      i za jego pośrednictwem się odwołać. Ja tak zrobiłem w podobnej sytuacji i dopiero wtedy nie potraktowali mnie jak oszusta.
      • Gość: wrc Re: Udać się do Miejskiego Rzecznika Konsumentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 19:04
        Jeśli pasażerka ma potwierdzenie, że wykupiła bilet przed kontrolą, to mandat powinien być anulowany. Zasłanianie się regulaminem, to zwykłe ZŁODZIEJSTWO ze strony MPK i UM. Dlaczego ona ma się odwoływać od DEBILNYCH decyzji urzędników?
        Ja rozważam emigrację na Białoruś, gorzej niż w Polsce już nie będzie.
    • Gość: wroc Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 10:29
      Skoro automatów nigdzie nie ma, a do tego żaden nie działa, to może Miasto/Mennica powinny dograć funkcję kodowania biletu do "kontrolerskich" terminali, bo te są wszędzie i zawsze sprawne.
    • j-50 Coś tu nie gra, jak po rozstrzelaniu orkiestry 05.01.11, 11:20
      Usługa została opłacona i w tym momencie klient powinien nabywać prawo do jazdy środkiem komunikacji. Wszelkie trudności ze sprawdzaniem opłacenia karty są już problemem MPK, a nie pasażera. Wpisywanie do regulaminu konieczności wizyty przy biletomacie uważam za posunięcie bezprawne. Niech kontrolerzy zaopatrzą się w komóry z dostępem do łączy netowych i tą drogą sprawdzają.
      • Gość: Antoni Re: Coś tu nie gra, jak po rozstrzelaniu orkiestr IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:37
        Jak masz pieniądze na malucha, to chyba nie oczekujesz, że kupisz mercedesa?
    • maciekgr Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazdę ... 05.01.11, 12:07
      Od dwóch lat Gazecina ujada i gryzie po nogawkach Dutkiewicza (Powód oczywisty. Dutkiewicz rozwiódł się z PO. Gazecina to krypto organ PO). No nareszcie, chyba przypadkowo napisała prawdę! Cała ta URBAN CARD - to idiotyzm!
    • arturpio nielegalny... 05.01.11, 12:24
      "Jeżeli w regulaminie jest zapis nielogiczny lub sprzeczny z interesem pasażerów"

      Nie tylko. Ten regulamin jest po prostu nielegalny... = "niezgodny z prawem", ktore jest nadrzedne w stosunku do regulaminu. A (o ile pamietam), przy "zakupie na odleglosc), data poczatku umowy jest data od strony klienta a nie data zarejestrowania zakupu (czy platnosci) po stronie sprzedajacego. A wiec : bilet jest wazny od chwili jego zakupu przez te pania.

      W sadzie prawdopodobnie byloby to latwo obronic, i uzyskac przykladowe ukaranie tych (niekompetentnych) urzednikow.... A wiec zachecam te Pania aby to zrobila, zazadala olbrzymiego odszkodowania + przykladowej kary "w interesie publicznym".





      • Gość: Antoni Re: nielegalny... IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:38
        Tak, tak, tak samo nielegalny, jak przymus kasowania zakupionego wcześniej biletu jednorazowego. Przytocz, gdzie przeczytałeś takie ciekawostki.
    • Gość: gaax Bilet elektroniczny, ale papierowy IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 12:28
      Niby plastik i nie musimy już kupować papierowych biletów, a jednak trzeba mieć przy sobie dowód zakupu biletu, czyli paragon z automatu. To jest jeden wielki szwindel, żadne ułatwienie, a ktoś wziął za to potężne pieniądze.
      • j_1985 Re: Bilet elektroniczny, ale papierowy 05.01.11, 13:13
        Trzymam w portfelu paragon z POK UrbanCard swiadczacy o zakupie biletu miesiecznego - po 10 dniach tak sie wytarl, ze nic na nim nie widac :)
      • Gość: trewq Re: Bilet elektroniczny, ale papierowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.11, 13:37
        > Niby plastik i nie musimy już kupować papierowych biletów, a jednak trzeba mieć
        > przy sobie dowód zakupu biletu
        Ciekawe skąd się biorą takie bajki?

        Swoją drogą to słyszałem w biurze URBANCARD jak osoba z obsługi mówiła klientce, że choć papierowego potwierdzenia nie trzeba mieć to sama zawsze ma z sobą, tak na wszelki wypadek.
      • zetkaf Potwierdzenie nie wystarczy... 05.01.11, 21:06
        Zaplacisz przez internet, wydrukujesz sobie potwierdzenie, po czym i tak dostaniesz kare, bo NIE ZAKODOWALES!
    • knock.out.4 MPK wykazało się nadgorliwością 05.01.11, 12:32
      wreszcie dobra wiadomość
    • aleef Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 13:39
      To przechodzi ludzkie pojęcie, kobieta kupiła bilet i musi zapłacić mandat, a ostatnio coraz częściej widzę, że kontrolerzy nie radzą sobie z osobami jadącymi bez biletu. Wczoraj przekonałem się o tym po raz któryś w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Jechałem D i akurat dwie kobiety przeprowadzały kontrolę, okazało się, że jeden pasażer nie miał biletu i żadna krzywda mu się nie stała, kontrolerka mówiła, żeby wysiadł, na co on odpowiedział, że nie wysiądzie i spokojnie przejechał pół miasta przez nikogo niepokojony. Tak nasunęło mi się pytanie po co w takim razie kupować bilety, skoro jazda bez nich nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami.
      • Gość: tosiek Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 16:21
        Bycie uczciwym nie popłaca ,zwłaszcza że wiele urządzeń UC jest niesprawnych i doładowanie UC to wycieczka po mieście w poszukiwaniu sprawnego automatu ! Na szcęście sprzedawcy w salonikach prasowych mają sprawne urządzenia . Miało byc dobrze a wyszło jak zawsze ....
    • Gość: rsfr Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 16:52
      Jak wcześniej wspomniano, wystarczyłaby automatyczna synchronizacja urządzenia z bazą przez internet co np. 45minut. Ale na to ciężko wpaść temu kto to wdrażał, kup bilet i szukaj działającego automatu...
      • Gość: rsfr Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 17:20
        I potwierdza moje słowa ten link, końcowe dwa posty:
        km.wroclaw.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=1&t=890&start=600
        Istnieje możliwość sprawdzenia biletu jak i zakodowania go!
        Ale jakiś nierób wziął miliony a wprowadził bubla.
        =
        Kupujemy bilet przez net, kontroler ma ustawioną synchronizacją z serwerem-bazą co np. 45minut wgrywają się dane ludków które kupiły bilety, podczas kontroli po zbliżeniu urabana na kartę wpada bilet (jeżeli go tam nie ma, a widnieje w systemie) proste, ale nie dla tego który próbował to wprowadzić.
      • zetkaf Re: Kupisz bilet, ale i tak grozi ci kara za jazd 05.01.11, 21:09
        > Jak wcześniej wspomniano, wystarczyłaby automatyczna synchronizacja urządzenia
        Wystarczyloby, zeby durny petent robil to co do niego nalezy, a nie sie ze swoich obowiazkow nie wywiazywal i jeszcze urzednikow miejskich wina obarczal ;)

        > Ale na to ciężko wpaść temu kto to wdrażał
        wpasc jak wpasc, ale to wykonac... toz to pewnie ze dwa roboty by byly... a dla takiej paniusi przejsc sie do urbanomatu, to moze z 15 minut, nie warto wiec sie meczyc ;)

        ps. jak ktos ma sie czepiac tej wypowiedzi, to podkresle, ze to daleko posunieta ironia ;)
      • Gość: Alina Całe to kodowanie biletów to bubel IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 13:09
        Jak tylko zaczęli wdrażać na forum ludzie pytali o sens takiego rozwiązania przy kupnie biletu przez internet... to ma być niby ułatwienie? płacisz z domu a potem mimo to szukaj sprawnego automatu? paranoja!
    • espirit Dlaczego ta pani nie zakowoała UC w tramwaju? 05.01.11, 17:31
      Przecież w zdecydowanej większości tramwajów są automaty, które kodują UC (działa, bo sprawdzałem). Nie mi ich jeszcze w busach i linii 6/7, ale to się ma zmienić. W tym momencie kodowanie UC staje się błahostką
      • tbernard Re: Dlaczego ta pani nie zakowoała UC w tramwaju? 06.01.11, 11:56
        No to dlaczego kontroler nie zaprowadził tej "przestępczyni" za rękę w tym kontrolowanym pojeździe i nie zakodował i nie sprawdził po zakodowaniu?
      • Gość: Alina Re: Dlaczego ta pani nie zakowoała UC w tramwaju? IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 13:03
        Bo może jechała autobusem???
    • zetkaf Czy bedzie nowy "zapis zabroniony"??? 05.01.11, 20:26
      Cos mi sie wydaje, ze jak sprawa trafi do UOKiKu, to sie okaze, ze regulamin jest bledny,a na liscie "zapisow zabronionych" pojawi sie nowy wpis.
      Przeciez ta osoba BILET KUPILA, za usluge zaplacila! I nawet moze to udokumentowac...
      I co, dopoki nie zakoduje tej durnej karty, to sprzedajacy usluge nie ma obowiazku jej wykonania? To przeciez za co zaplacila?

      ps. Po znanej juz chyba kazdemu, a na pewno sedziom, sytuacji z NIEDZIALAJACYMI bankomatami, ciekawa sprawa sadowa byloby uznanie kary i... OSKARZENIE MENNICY ZA NIEDZIALAJACE URZADZENIA. Bo to wlasnie z winy MENNICY nie mozna bylo zakodowac biletu - a wiec pani nie miala mozliwosci "uprawomocnienia" zakupionego biletu, przez co:
      - nie mogla skorzystac z zakupionej uslugi przez dni ilestam, co daje sie przeliczyc latwo na konkretne pieniadze,
      - narazona zostala na koszty - kara, ew. odwolania, koszty sadowe, prawnik, musiala brac urlopy - to znowu da sie latwo wyliczyc,
      - pani zostala narazona na rozterki psychiczne wynikajace z jazdy na gape,
      - pani zostala narazona wrecz na "TRAUME" wynikajaca z uprawomocnionego wyroku sadowego orzekajacego, ze uczciwa przeciez obywatelka LAMIE PRAWO, co stawia ja w szeregu obok groznych zakapiorow ;)
      • Gość: proces Re: Czy bedzie nowy "zapis zabroniony"??? IP: *.internetia.net.pl 06.01.11, 00:47
        I tak by trzeba było zrobić. Albo jakiś pozew zbiorowy. Bo aktualna sytuacja z UC woła o pomstę do nieba.
      • Gość: Antoni Re: Czy bedzie nowy "zapis zabroniony"??? IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:42
        Nie zakodowała zakupionego biletu == nie miała w czasie kontroli UC z ważnym biletem, jasne? Nie wiem, co tu skarżyć do UOKiK... W drodze reklamacji opłata dodatkowa powinna być anulowana, ale po potrąceniu kosztów manipulacyjnych (tak jest np. na kolei, gdy kupiłeś bilet ulgowy, ale zapomniałeś legitymacji).
    • Gość: terefere A w dupę mnie kanary pocałujcie... IP: *.internetia.net.pl 06.01.11, 02:07
      ...takie coś jak biały kruk, tylko wrona. Wszyscy widzieli, we Wrocku nikt nie widział ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja