der1974 07.01.11, 13:10 I gdzie jest wrażliwe serduszko posła Piechoty? Powinien chyba pomagać w takich sprawach skoro się takim społecznikiem mienił. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
knock.out.4 Czy gazeta nie mogłaby zrobić artykułu 07.01.11, 13:55 o tych rodzinach zastępczych dla niemowlaków i dla małych dzieci? Jak pomagać, komu gdzie kontakty potrzeby itd? Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Kłamstwo! 07.01.11, 14:21 "Opiekunowie dostają określoną kwotę na każde z nich plus wynagrodzenie." - Dlaczego Pani kłamie? Nie sprawdza informacji - Zwykłe, niezawodowe rodziny zastępcze (a o takich tu mowa) nie dostają ŻADNEGO wynagrodzenia za opiekę nad dziećmi. Takie wynagrodzenie należy się tylko zawodowym rodzinom zastępczym, a na takie nie ma we Wrocławiu chętnych! Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta.bukiet-4 Chcą we Wrocławiu tworzyć sieć rodzin zastępczych 07.01.11, 15:20 We wrześniu 2009r złożyliśmy podanie do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie o skierowanie na kurs PRIDE konieczny dla kandydatów na rodziny zastępcze,od razu zaznaczyliśmy ze chcielibyśmy zostać zawodową rodziną zastępczą,po około miesiącu odwiedził nas pracownik PCPR na pierwszy wywiad-ucieszyliśmy się że wszystko idzie szybko i sprawnie!I tu zaczęły się schody !!!czekaliśmy na kurs do kwietnia, w czerwcu ukończyliśmy go z pozytywna opinią,ale kwalifikacje dostaliśmy dopiero we wrześniu! Tuż po tym złożyliśmy stosowne podanie w PCPR ,ale po upływie około miesiąca otrzymaliśmy pismo że nie możemy być rodziną zawodową bo w kwalifikacji mamy tylko rodzinę zastępczą gdyż PCPR kierując nas na szkolenie nie sprecyzował na jaka rodzinę się zdecydowaliśmy ;( więc złożyliśmy nowe podanie o rodzinę zastępczą -z myślą że w końcu wszystko jest na dobrej drodze i może na Święta nasza rodzina się powiększy!!niestety !W styczniu postanowiliśmy się skontaktować z PCPR okazało się że w drodze do nas jest pismo w którym informują nas że: na przełomie stycznia i marca :) ma się odbyć zespół który ma zdecydować czy są dzieci,które mogły by być umieszczone w rodzinie zastępczej.Nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi???ale raczej nie o dobro dzieci;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna Re: Chcą we Wrocławiu tworzyć sieć rodzin zastępc IP: *.218.38.84.otvk.pl 07.01.11, 18:45 Ciekawa jestem czy ktoś prowadzi statystyki ile małżeństw się rozpadło w trakcie bycia RZ. Ale o tym jest niewygodnie mówić, poisać z tym bardziej liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
liwiaaa Chcą we Wrocławiu tworzyć sieć rodzin zastępczych 07.01.11, 15:38 Sieć rodzin zastępczych zdałaby egzamin TYLKO wtedy, gdyby to nie wlekło się latami.. Najpotrzebniejsze kursy, szkolenia etc i albo można wziąć dzieciaka albo nie.. We wrocławskich placówkach dzieci jest tyle, bo wiele rodzin przeraża cała ta procedura, te wezwania, odwiedziny prawników, psychologów... Ich wytyczne, które są baaaardzo rygorystyczne.. wiele rodzin albo same rezygnują, albo dostają odmowę. Ja rozumiem, że dziecko musi mieć warunki godne, ale wymagania sięgają niemalże tego, aby miało swój palacyk.. ( w mojej rodzinie jest przypadek akurat adopcji, ale wymagania nie różnią się zbyt wiele od rodziny zastępczej) Zresztą wystarczy pójść do przeciętnego Kowalskiego, żeby zobaczyć jak na 30 metrach siedzą 2 osoby dorosłe i 3 dzieci... I tacy mają spokój.. Dzieci dostana obiad w szkole i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx domów dziecka nie da się zlikwidowac IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.01.11, 00:15 a ten i wszystkie inne artykuły na ten temat to najczęściej spis pobożnych życzeń. Pani Józefiak-Maternie marzy się o tym aby było tak jak w Szwecji czy Anglii. Proponuje więc się napic kawy i nieco przebudzic a może wtedy przyjdzie nieco trzeźwiejszy ogląd Polskiej sytuacji. A wygląda ona tak -1)jest niewiele chętnych rodzin na tego typu pracę- ciężką pracę bo podopieczni rodziców zastępczych to nie słodkie dzieci (rodem z "kochaj mnie") tylko jednostki mające ogromny bagaż negatywnych doświadczeń, często bywa iż zdemoralizowane 2)z tego też powodu bywa iż rodziny "się rozmyślają" po jakimś czasie i dziecko zostaje na lodzie. 3)niektóre familie zastępcze kręcą wałki finansowe ( o co nietrudno),wpadają i jest problem.Albo też wychowują "ogniem i mieczem" 4)jak pisali niektórzy-ogromna biurokracja. 5)brak funduszy, co ma zapewne wpływ na większośc powyższych punktów. To smutne, ale z myślenia życzeniowego te sto rodzin zastępczych nie sfrunie z kosmosu. I tak na koniec- nie jesteśmy Anglią, Szwecją (co najmniej pół wieku róźnicy cywilizacyjnej), czy nawet Włochami (tam dom dziecka to rzeczywiście rzadkośc-więzy rodzinne są tak sile że dziecko przekazuje się dalszej rodzinie), więc kompletnie bezsensowne jest porównywanie się do tych krajów.Może kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś