Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące prawo

16.01.11, 21:22
Śledząc wątek kklementa o fotoradarach natrafiłem na serię zdjęć podlinkowane przez Strażnika Wrocławskiego na których widzimy samochody SM z zainstalowanymi fotoradarami nagminnie łamiące przepisy dotyczące parkowania.

Jestem ciekaw czy istnieje jakieś prawo o którym nie wiem umożliwiające pojazdom SM parkowanie w taki sposób.

Dlatego wysłałem mejla na adres interwencyjny podany na stronie Straży Miejskiej.

Obstawiamy co odpowiedzą?

Treść mejla:

Szanowni państwo.

Pomimo zamieszkiwania obecnie poza Wrocławiem, reguralnie zaglądam na
wrocławskie forum Gazety Wyborczej. W ostatnich dniach przykuł moją
uwagę wątek dotyczący pomiarów prędkości dokonywanych przez Straż
Miejską.

Wątek, niestety, jest kolejnym przykładem chamstwa forumowiczów,
jestem jednak w stanie zrozumieć ich frustrację obserwując działania
miejskich i gminnych straży na tym polu.

Nie o tym jednak chciałem pisać ale o ciekawym spostrzeżeniu kiedy to
forumowicz Strażnik Wrocławski (prawdopodobnie naprawdę jeden z
Waszych funkcjonariuszy) podał linka do strony ze zdjęciami pojazdów
Waszej formacji dokonujących pomiarów prędkości. Oczywiscie zdjęcia te
jako argument że pojazdy są "dobrze widoczne" i "łatwe do zobaczenia"
jest robieniem sobie kpin z forumowiczów, ale również nie o tym
chciałem.

Moją uwagę przykuł fakt, że na zadziwiająco dużej ilosci zdjęć Wasze
pojazdy są zaparkowane nieprawidłowo. O ile mi wiadomo cywilna skoda z
fotoradarem na pokładzie nie jest ani pojazdem uprzywilejowanym, ani
wykonującym "inne czynności na drodze" bo jako taki pojazd w przypadku
kiedy zachowuje się niezgodnie z przepisami kodeksu drogowego powinna
wysyłać sygnały błyskowe koloru pomarańczowego.

Chciałbym zatem zapytać, czy jest może jakiś inny przepis, który nie
jest mi znany, a który pozwala pojazdom Straży Miejskiej na łamanie
przepisów takich jak na poniższych przykładach:
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_armii_krajowej_02.JPG
Parkowanie na przystanku autobusowym
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_armii_krajowej_05.JPG
Parkowanie na przystanku autobusowym
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_borowska.JPG
Parkowanie na pasie deceleracyjnym
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_borowska_02.JPG
Ponownie parkowanie na pasie deceleracyjnym, w dodatku w mniejszej
odległosci od skrzyżowania niż jest to dozwolone w kodeksie
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_buforowa.JPG
Parkowanie na chodniku i nie zostawienie półtora metra dla pieszych
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/Wroclaw_buforowa_od_ronda.jpg
Parkowanie na czyimś wjeździe na posesję
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_dmowskiego.jpg
Znowu blokowanie chodnika przez nieprawdiłowe parkowanie
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_dmowskiego_06.JPG
I znowu to samo
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_grota_02.JPG
I ponownie blokowanie całego chodnika
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_jednosci_naradowej_02.JPG
Parkowanie na przystankach komunikacji miejskiej dotyczy całej
długości zatoki. Widoczny tu samochód stoi częsciowo w zatoce. Co
więcej jak wiemy jest to samochód Straży Miejskiej i nie reaguje on na
liczne zaparkowane w zatoce auta...
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kamienna_02.JPG
Ten stoi na trawniku (ja wiem, niewiele tej trawy zostało, ale to
właśnie przez takich chamów jak kierowca tej skody!)
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_klecinska_03.JPG
Ten stoi w strefie uspokojonego ruchu (czy tam zamieszkania, nie
pamiętam jak się to nazywało) poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kochanowskiego_02.JPG
Kolejny przykład blokowania całego chodnika
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kochanowskiego_05.JPG
I jeszcze jeden, i jeszcze raz...
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kochanowskiego_12_2.JPG
Kiedyś strażnik chciał mi wręczyć mandat kiedy parkowałem w ten sposób
argumentując że jest nielegalne, bo wiąże się albo z przejazdem przez
parking, albo z jazdą po chodniku. Rozumiem więc że pojazd na zdjęciu
popełnia wykroczenie?
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosciuszki.JPG
Kolejny przykład blokowania chodnika
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosmonautow_02.JPG
Ciągła linia przy krawędzi oznacza zakaz parkowania tak na jezdni, jak
i na poboczu. Chyba, ze się mylę?
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosmonautow_03.JPG
Kolejny taki sam przykład
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosnego.JPG
Parkowanie na wjeździe na posesję.
antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kozanowska.JPG
Kolejny przykład blokowania wjazdu na posesję.

Tylko na podstawie zdjęc z tej strony listę można by ciągnąć i ciągnąc.

Chciałbym usłyszeć jakie jest oficjalne stanowisko Straży Miejskiej w
tej sprawie i chciałbym poinformować że zamierzam podzielić się
otrzymaną odpowiedzią na forum, a być może i z czytelnikami pisma z
którym współpracuję.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję z góry za odpowiedź, która liczę że
nadejdzie wkrótce
    • zetkaf Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące 16.01.11, 21:26
      Zycze ci, zebys nie dostal rownie durnej odpowiedzi jak ja od komendanta miejskiego (w innym miescie).
      Otoz panowie policjanci staneli po zatrzymaniu w taki sposob, ze totalnie zaslaniali przejscie dla pieszych, i to mowa o dwoch samochodach dostawczych (zarowno zlapany, jak i radiowoz).
      Najpierw odpisali, ze nie podalem danych kontaktowych, wiec sprawa sie w ogole nie zajma, potem - ze jest 2tysiace przepisow, rozporzadzen, ktore uzasadniaja, np. BYC MOZE zlapany byl pijany, BYC MOZE cos innego, i w ogole to jeszcze inne BYC MOZE, i w zwiazku z tym koniec kropka.
      Nawet nie raczyli sprawdzic dlaczego policjant zrobil tak a nie inaczej...

      • bellassij Czekam z niecierpliwością na straznika_miejskiego 16.01.11, 21:31
        który zaraz Wam wszystko wyjaśni z typową dla siebie swadą, kulturą, znajomością rzemiosła i przepisów wszelkie zawiłości z tym związane :)
      • tomek854 Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące 16.01.11, 21:33
        Ja też obstawiam numer dwa. Kiedyś zgłosiłem radiowóz blokujący ścieżkę rowerową w którym dwóch policjantów rozwiązywało krzyzówki. Odpowiedź była, że dokonywali czynności służbowych...
        • wroclawjacek Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące 19.02.11, 17:45
          > Ja też obstawiam numer dwa. Kiedyś zgłosiłem radiowóz blokujący ścieżkę rowerow
          > ą w którym dwóch policjantów rozwiązywało krzyzówki. Odpowiedź była, że dokonyw
          > ali czynności służbowych..

          Wyślij to do nowego komendanta i spytaj co on na to.
          Mieli włączone światła i koguta ?
    • 3.14-ter Możliwości są trzy: 16.01.11, 21:29
      1) nic nie odpowiedzą (to smutny standard)
      2) lakonicznie wykpią się, że w uwidocznieni na zdjęciu byli właśnie w trakcie wykonywania czynności służbowych
      3) to na pewno była droga wewnętrzna, a tam można wszystko i wszystkim.
      • zetkaf Re: Możliwości są trzy: 17.01.11, 16:59
        > 1) nic nie odpowiedzą (to smutny standard)
        Maja iles dni na odpowiedz (teoretycznie)

        > 2) lakonicznie wykpią się, że w uwidocznieni na zdjęciu byli właśnie w trakcie
        > wykonywania czynności służbowych
        Lakonicznie niech sobie zajrza do KRD i poczytaja, w jakich warunkach moga sobie pozwolic na nieprzestrzeganie przepisow KRD i niech sie lakonicznie zastanowia, czy byly one spelnione?

        > 3) to na pewno była droga wewnętrzna, a tam można wszystko i wszystkim.
        To akurat latwo sprawdzic, ze np. ul. Kosmonautow droga wewnetrzna nie jest ;)
      • tomek854 Re: Możliwości są trzy: 18.02.11, 23:57
        > 1) nic nie odpowiedzą (to smutny standard)
        > 2) lakonicznie wykpią się, że w uwidocznieni na zdjęciu byli właśnie w trakcie
        > wykonywania czynności służbowych
        > 3) to na pewno była droga wewnętrzna, a tam można wszystko i wszystkim.

        Się okazuje, że żadne z powyższych:

        od Kancelaria Straży Miejskiej Wrocławia <kancelaria@strazmiejska.wroclaw.pl>
        do mój adres mejlowy
        data 17 lutego 2011 08:50
        temat RS.0212 - 10 /11
        ukryj szczegóły 17.02 (1 dzień temu)

        Straż Miejska Wrocławia
        ul. Gwarna 5/7, 50-001 Wrocław
        tel. 071 347 16 35, fax. 071 347 16 34
        straz@strazmiejska.wroclaw.pl


        Wrocław, dnia 16 luty 2011r
        RS.0212 - 10 /11

        Pan Tomasz Orysiowy
        i jego adres mejlowy

        Dotyczy: Wiadomości e-mail. z dnia 16 stycznia 2011r.

        Szanowny Panie
        W odpowiedzi na pismo informuję, że miejsca usytuowania pojazdów służbowych Straży Miejskiej Wrocławia wyposażonych w urządzenia samoczynnie rejestrujące przekroczenia prędkości są w każdym przypadku uzgadniane z właściwym Komendantem Policji. Obowiązek taki wynika z ustawy z dnia 20 czerwca 1997r Prawo o ruchu drogowym. Czynności o których mowa wykonywane są nierzadko wspólnie z funkcjonariuszami Policji z Wydziału Ruchu Drogowego.


        Ale nie jest powiedziane jak oni to ustalają? Czy to wygląda tak:
        "W dniu X Straż Miejska pomiaru będzie dokonywać na ulicy Kamiennej na wysokości kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego w kierunku Hub" czy "W dniu X Straż Miejska będzie dokonywać pomiaru na ulicy kamiennej, jezdnia południowa, samochód ustawiony będzie na trawniku (przepraszam, klepisku - patrz niżej) pomiędzy przystankiem autobusowym pod DS Ślężak a drzewem znajdującym się 20 metrów od owego przystanku w kierunku DS Przegubowiec"... Czyli żadna informacja, jedynie spychotechnika jak dla mnie.


        Pragnę zauważyć, że zdjęcie obrazuje wyłącznie „klatkę czasu”. Jak wynika z pisma Pan już dokonał oceny konkretnych zachowań uznając je za niewłaściwe, zwracając się z pismem i wskazując te rzekomo niezgodne z prawem oczekuje Pan wyjaśnień. W przedstawionej nam ocenie jednak już na pierwszy rzut oka widać iż dokonując tejże oceny popełnił Pan wiele błędów. Dotyczą one m.in. mylnego wskazania chodnika, w miejscu gdzie w rzeczywistości znajduje się zatoka do parkowania pojazdów, parkowanie na klepisku – poboczu określa Pan jako niszczenie zieleni.


        1. Jakbym oceniał te zachowania jako właściwe, to bym przecież nie żądał wyjaśnień tylko chwalił.

        2. Wiele błędów, w tym jeden (na te wszystkie zdjęcia które wysłałem!) gdzie niby nie zauważyłem zatoki i jeden o klepisku, który zasługuje na osobny punkt

        3. NOŻ KURWA MAĆ! WŁAŚNIE PRZEZ TAKICH BUCÓW KTÓRZY TAM PARKUJĄ JEST TAM KLEPISKO. ALE POWINIEN BYĆ TRAWNIK!!!!


        Nie potrafię i nie chcę oceniać działania funkcjonariuszy wyłącznie na podstawie zdjęć umieszczonych na wskazanej przez Pana stronie internetowej. Cześć z nich obrazuje mogłoby się wydawać nieprawidłowe parkowanie pojazdu, jednakże aby rozpatrywać to w kategorii wykroczenia należałoby wskazać miejsce i czas parkowania pojazdu – nie tylko ten umieszczony na nielicznych zdjęciach, ale przede wszystkim wskazany i potwierdzony zeznaniami świadka.


        Żeby ukarać może i tak... Natomiast nie rozumiem w jaki sposób czas i ilość świadków zmienia coś w sprawie np. braku półtora metra chodnika dla pieszych albo zablokowanego wjazdu na posesję...

        Poza tym po to dałem takie ilości zdjęć aby było jasne, że nie interesuje mnie karanie strażników za konkretne przypadki a zwrócenie uwagi ich zwierzchników na pewną niepokojącą (dla znającego podstawy przepisów kodeksu drogowego człowieka, który ma szacunek dla prawa) tendencję...

        Poddając ocenie zdarzenia, które miały miejsce w bliżej nieokreślonej przeszłości zobowiązany jestem do odebrania wyjaśnień przede wszystkim od funkcjonariuszy kierujących w tym czasie pojazdem, co w przypadku braku informacji dotyczącej czasu zdarzenia jest z przyczyn oczywistych niemożliwe.

        A czy bez rozdrabniania się nie możnaby na podstawie masowej ilości owych zdjęć pokusić się o komentarz dotyczący ogólnej tendencji?

        Mając na uwadze powyższe sugeruję aby w przyszłości, w przypadku ujawnienia przez Pana podobnych zdarzeń na bieżąco informował Pan o tym fakcie. Umożliwi to przeprowadzenie czynności wyjaśniających i udzielenie Panu rzeczowej informacji. W przypadku potwierdzenia, iż zachowanie funkcjonariusza nosiło znamiona wykroczenia, zostaną przeciwko niemu wszczęte czynności przewidziane w przepisach prawa o wykroczeniach.

        Czyli: jak cwaniaku złapiesz nam na gorącym uczynku to wtedy będziemy Cię mogli zbyć w sposób urzędniczy i oficjalny, podając wydumane oświadczenia złożone funkcjonariuszy popełniających wykroczenie i oczywiście biorąc ich stronę (antycypuję na podstawie dotychczasowych doświadczeń, czyli mojej korespondencji z policją dotyczącej przejazdu radiowozu przez trawnik i zaparkowania go na ścieżce rowerowej w celu rozwiązywania krzyżówki czego świadkiem byłem ja sam) a teraz to po prostu się pimpaj, bo jak nie ma szczegółów i świadków to możesz nam skoczyć.

        Dobrze rozumiem?



        Z wyrazami szacunku
        Komendant
        Zbigniew Słysz
        Sprawę prowadzi:
        Referat Nadzoru Służby, Kontroli i Szkoleń tel.071 347 16 39
        Do wiadomości:
        Adresat
        a/a RS.


        Może i wyrazy szacunku są, ale szacunku dla mojej inteligencji to chyba jednak brak...

        Co uważacie? Ciągnąć dalej? Czy olać?

        A może t-tk czy inny z wrocławiaków dałby radę strzelić mi focię źle zaparkowanego samochodu Straży Miejskiej następnym razem? To by był i świadek, i godzina...
        • zetkaf Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 09:28
          > Pragnę zauważyć, że zdjęcie obrazuje wyłącznie „klatkę czasu”.
          No ciekawe, czy jak mi beda wystawiac mandat za niewlasciwe parkowanie albo za szybka jazde, to tez tak bede mogl argumentowac? Panie wladzo, ja zazwyczaj jezdze przepisowo, a to zdjecie to jedynie "klatka czasu".

          > Jak wynika z pisma Pan już dokonał oceny konkretnych zachowań uznając je za niewłaś
          > ciwe,
          a co, czy pan komendant uwaza je za wlasciwe?

          > zwracając się z pismem i wskazując te rzekomo niezgodne z prawem oczekuje
          > Pan wyjaśnień.
          "rzekomo" - ROTFL. Rzekomo ustawa PoRD w kraju obowiazuje...

          > ać iż dokonując tejże oceny popełnił Pan wiele błędów. Dotyczą one m.in. mylneg
          > o wskazania chodnika, w miejscu gdzie w rzeczywistości znajduje się zatoka do p
          > arkowania pojazdów, parkowanie na klepisku – poboczu określa Pan jako nis
          > zczenie zieleni.
          a) a czemu tam jest klepisko, a nie zielen?
          b) czy sa w stanie odpowiedziec, ze WSZYSTKIE pojazdy wskazane na zdjeciach sa prawidlowo zaparkowane? Czy to tylko walka: na jednym pokazemy ci blad, znaczy ze wszystkie zdjecia sa zle ocenione? Pan komendant chyba nie zrozumial idei listu: wytlumaczenia w kazdym przypadku, ze zachowanie SM-owca jest prawidlowe, poprzez podparcie sie odpowiednimi artykulami.

          > Nie potrafię i nie chcę oceniać działania funkcjonariuszy wyłącznie na podstawi
          > e zdjęć umieszczonych na wskazanej przez Pana stronie internetowej. Cześć z nic
          > h obrazuje mogłoby się wydawać nieprawidłowe parkowanie pojazdu, jednakże aby r
          > ozpatrywać to w kategorii wykroczenia należałoby wskazać miejsce i czas parkowa
          > nia pojazdu – nie tylko ten umieszczony na nielicznych zdjęciach, ale prz
          > ede wszystkim wskazany i potwierdzony zeznaniami świadka.[/i]
          a co, jak nie wiadomo o ktorej godzinie, to juz nie bylo wykroczenia?

          > Poza tym po to dałem takie ilości zdjęć aby było jasne, że nie interesuje mnie
          > karanie strażników za konkretne przypadki a zwrócenie uwagi ich zwierzchników n
          > a pewną niepokojącą (dla znającego podstawy przepisów kodeksu drogowego człowie
          > ka, który ma szacunek dla prawa) tendencję...
          i tak dobrze, ja kiedys dostalem odpowiedz, ze "byc moze" nastapila jedna z tysiecy sytuacji... ze o malo sie nie rozbilem, bo zbyt duza uwage poswiecilem na nierozjechanie pieszego, ktory sobie mogl wlezc przez takiego debila prosto pod moje kola, to nie wazne, "BYC MOZE" nastapila jedna z tysiecy sytuacji...

          > Poddając ocenie zdarzenia, które miały miejsce w bliżej nieokreślonej przesz
          > łości zobowiązany jestem do odebrania wyjaśnień przede wszystkim od funkcjonari
          > uszy kierujących w tym czasie pojazdem, co w przypadku braku informacji dotyczą
          > cej czasu zdarzenia jest z przyczyn oczywistych niemożliwe.

          oczywiscie, bo zwrocic uwagi podwladnym na ogolne bledy nie mozna, albo ukarac, albo nic nie robimy? Oczywiscie, na skrajnych bucow tylko kara pomoze, na tych srednich - swiadomosc ze moze dostac kare tez pomoze, na tych niedouczonych ale kulturalnych - zwykla informacja pomoze. Ale co tam, widac pan komendant uwaza, ze wsrod swoich ma, oprocz kulturalnych, samych skrajnych bucow ma. Czyli co, teraz trzeba bucowi jeszcze zdjecie zrobic? Albo wzywac policje, w ostatecznosci jak nie dojedzie, to jest udokumentowany czas zgloszenia?

          > Czyli: jak cwaniaku złapiesz nam na gorącym uczynku to wtedy będziemy Cię mogli
          > zbyć w sposób urzędniczy i oficjalny,
          oczywiscie, potem juz SM bedzie miala twoje dane, jak chociazby rejestracja swojego pojazdu, i zapewniony calodobowy nadzor czy nie popelniasz wykroczen... tfu, tfu, czy nie spotykaja cie nieuzasadnione zagrozenia, z ktorymi SM musialaby cos zrobic? I rowniutenko o 5:01 wlacza koguta, bo jechales 61kmph, a od minuty powinienes ledwo 50kmph jechac?

          > Co uważacie? Ciągnąć dalej? Czy olać?
          Ciagnac - przez organa nadzoru nad SM, czyli zdaje sie prezydent miasta, itp.
          • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 18:04
            > > arkowania pojazdów, parkowanie na klepisku – poboczu określa Pan ja
            > ko nis
            > > zczenie zieleni.
            > a) a czemu tam jest klepisko, a nie zielen?

            To może zdjęcionko wykazujące że jednak tam jest trawka ?
            • zetkaf Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 18:36
              > > a) a czemu tam jest klepisko, a nie zielen?
              > To może zdjęcionko wykazujące że jednak tam jest trawka ?
              Mysle, ze nie tedy droga. Jak juz, to poszedlbym do zieleni miejskiej, albo innego wydzialu UM, po plan zagospodarowania, mape czy co innego. I tam pewnie bedzie bialo na czarnym: TRAWNIK. Zdaje sie, ze tych map nikt nie aktualizuje w okresie zimowym, wiec mamy papier, ze trawnik to nie teren zielony, ale teren PRZEZNACZONY NA ZIELONY ;)
            • tomek854 Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 20:43
              > To może zdjęcionko wykazujące że jednak tam jest trawka ?

              Nie ma trawki. Parkujący ją rozjeździli.
        • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 18:00
          > Co uważacie? Ciągnąć dalej? Czy olać?
          >
          A dlaczego olać.
          Przyjęli taką konwencje to pisz do niech czy naprawdę pomimo błędów w ocenie czy to jest klepisko czy częściowo zajechany trawnik , nie widza łamania prawa przez strażników?
          Miożesz też napisać do policji i spytać kto wybierał to miejsce i na czym polegają ustalenia tzn kto wskazuje miejsca i kto się zgadza oraz czy przy wyrażeniu zgody sprawdzaną jest organizacja ruchu oraz z jaką dokładnością jest ustalane miejsce .Domyślam się ze są wskazane ulice gdzie fotoradar będzie postawiony a policja wyraża zgodę.



          > A może t-tk czy inny z wrocławiaków dałby radę strzelić mi focię źle zaparkowan
          > ego samochodu Straży Miejskiej następnym razem? To by był i świadek, i godzina.

          I byłby ciągany przez SM na świadka haha.

          Mogę ci zrobić zdjęcia tych klepisk jak odbije zimowa trawka.
          Ale czy warto kruszyć kopie ze SM o łapanie piratów?
          Nie lepiej zagonić ich do roboty wykazując ze nić nie zrobili w wiadomej sprawie np nie odblokowali pętli na Bajana ?
          Przynajmniej coś dobrego z tego wyniknie bo po co udowadniać SM łamanie prawa jak wszyscy wiemy ze je lamią ?
          Czy ktoś widział radiowóz SM z włączonym kogutem gdy SM wjeżdża na chodnik z zakazem ?
          Często ludzie wzywają SM i patrol przyjeżdża ale nie przystępuje do interwencji.
          To jest granda.
          • straznik.wroclawski Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 18:46
            Nie jestem zwolennikiem łamania przepisów ustawy prawo o ruchu drogowym przez funcjonariuszy SM czy policji nawet wtedy, gdyby było to, teoretycznie, uzasadnione koniecznością podjęcia interwencji.
            Podam jednak prosty przykład, bo te najlepiej przemawiają do wyobraźni: patrol zmotoryzowany zostaje wysłany na interwencję związaną z postojem pojazdów w miejscu obowiązywania zakazu zatrzymywania. Zwłaszcza jedno z aut, jak grzmi osoba zgłaszająca, pozostawione jest w sposób rażąco naruszający przepisy prd, bo stoi i za zakazem, i na chodniku bez pozostawienia 1,5 metra przejścia dla pieszych. Patrol przyjeżdża we wskazane miejsce i rozgląda się za miejscem do zatrzymania. Nie znajduje go - wszak wszędzie obowiązuje zakaz.
            Teoretycznie kierowca mógłby się na chwilę zatrzymać, by wysadzić partnera, sam zaś odjechać w poszukiwaniu wolnej przestrzeni, ale ma na względzie tego, który jedzie tuż za nim. Widzi, że narasta w nim wściekłość na "czarnuchów", którzy jadą wolno (nie wie przecież, że wyszukują miejsca postoju), snując się w jego mniemaniu jak smród po gaciach, więc gdyby jeszcze funkcjonariusz spróbował wysadzić kogoś, czyli de facto zatrzymać się w miejscu zakazu, skarga byłaby murowana. Może sam tomek548 zrobiłby zdjęcie i grzecznie poprosił komendanta o wyjaśnienie sprawy? I nie odpuściłby z pewnością, nie dałby się zbyć byle wymówką.
            Jadą więc dalej. Szukają.
            W tym czasie zgłaszający obserwuje ich uważnie i w nim również wzbiera wściekłośc. Co tak jeżdżą, czarnuchy!? - myśli sobie. Nie widzą tych aut na zakazie? I dzwoni z monitem. Potem siada do komputera i oburzony śle maila. No bo jak to? Byli na miejscu i pojechali sobie dalej.
            Tymczasem strażnicy przejeżdżają już kilkaset metrów, aż wreszcie w bocznej uliczce znajdują miejsce, w którym pozostawienie auta nie narazi ich na szwank, na zarzut złamania przepisów. Wracają na piechotę, nie zdając sobie sprawy, że są obserwowani, tym razem przez kilku wyrostków. Gdy tylko strażnicy znikają za węgłem, doskakują do radiowozu i urywają lusterko, rysują karoserię. Koszt naprawy przekracza tysiąc złotych.
            Oczywiście mógłby jeden z nich zostać przy aucie, by go pilnować, ale tu znów ktoś postawiłby zarzut, że siedzi sobie strażnik, albo chodzi w tę i z powrotem i nic nie robi. No nic nie robi!!

            Taaak, piszcie te skargi dalej, czepiajcie się strażników na każdym kroku. Niech żaden się nie waży nawet pierdnąć w radiowozie! I zapewniam, że nie piernie, ale nie dziwcie się potem, że strażnik, nim podejmie interwencję, długo rozmyśla nad zasadnością interwencji, kalkulując, czy łatwiej będzie mu odpowiedzieć na skargę młota, czy kowadła, między którymi się nieustannie znajduje.
            • zetkaf Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 19:08
              > ania. Nie znajduje go - wszak wszędzie obowiązuje zakaz.
              I co, obowiazuje tez zakaz... wlaczania koguta? Przeciez PoRD wyraznie mowi, ze pojazdu uprzywilejowanego z wlaczonym kogutem nie obowiazuja przepisy PoRD, takze te dotyczace parkowania? Moze warto obejrzec czasami tvn turbo i podpatrzyc, co robi policja gdy zatrzymuje pojazd w miejscu, gdzie nie ma miejsca parkingowego?
              A taki pojazd, nawet zaparkowany, z wlaczonymi kogutami, wyraznie daje do zrozumienia innym kierowcom: UWAGA! Moge stwarzac zagrozenie - np. cos lub kogos zaslaniac. I kazdy od razu wie, ze trzeba zwiekszyc ostroznosc. Co innego, gdy jakas lajza w sluzbowym aucie stoi bez koguta - no skoro bez koguta, to chyba zagrozenia nie ma? A jak wylizie pieszy na droge zza takiej lajzy, to oczywiscie lajza ze strazy jest nie winna, pieszy mogl nie wylazic, kierowca mogl wolniej jechac, itp.?

              > sadzić kogoś, czyli de facto zatrzymać się w miejscu zakazu, skarga byłaby muro
              > wana.
              I tak lepsze to, niz stanie przez pare godzin w takim miejscu...

              > Może sam tomek548 zrobiłby zdjęcie
              bo "czarny" to gruby jak szafa trzydrzwiowa, a drzwiczki w sluzbowym aucie takie malutkie, ze przez dwa dni by sie ze srodka wytaczal? Nie wyglupiajmy sie, zastanowmy sie, ile trwa wysiascie z samochodu? A ile wyciagniecie aparatu z plecaka?

              > i grzecznie poprosił komendanta o wyjaśnienie sprawy?
              I pan komendant, tym razem o dziwo z szacunkiem, wyjasnilby, ze interweniujacy straznik wysiadal z pojazdu, z braku lepszego miejsca, w miejscu oznaczonym zakazem, i to byla wyzsza koniecznosc. W przeciwienstwie do stania 4 godziny w jednym miejscu, bo "moze ktos bedzie za szybko jechal". I przez 4 godziny stwarzania zagrozenia byc moze wiekszego niz ten, ktory potencjalnie za szybko bedzie jechal...

              > obserwowani, tym razem przez kilku wyrostków. Gdy tylko strażnicy znikają za w
              > ęgłem, doskakują do radiowozu i urywają lusterko, rysują karoserię. Koszt napra
              > wy przekracza tysiąc złotych.
              Bo pojazdy strazy miejskiej to tak czesto sa obijane, obrywane z lusterek i rysowane?
              • tomek854 Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 20:47
                > > Może sam tomek548 zrobiłby zdjęcie
                > bo "czarny" to gruby jak szafa trzydrzwiowa, a drzwiczki w sluzbowym aucie taki
                > e malutkie, ze przez dwa dni by sie ze srodka wytaczal? Nie wyglupiajmy sie, za
                > stanowmy sie, ile trwa wysiascie z samochodu? A ile wyciagniecie aparatu z plec
                > aka?
                >
                > > i grzecznie poprosił komendanta o wyjaśnienie sprawy?
                > I pan komendant, tym razem o dziwo z szacunkiem, wyjasnilby, ze interweniujacy
                > straznik wysiadal z pojazdu, z braku lepszego miejsca, w miejscu oznaczonym zak
                > azem, i to byla wyzsza koniecznosc. W przeciwienstwie do stania 4 godziny w jed
                > nym miejscu, bo "moze ktos bedzie za szybko jechal". I przez 4 godziny stwarzan
                > ia zagrozenia byc moze wiekszego niz ten, ktory potencjalnie za szybko bedzie j
                > echal...

                To są, Strażniku, bardzo trafne argumenty!
            • tomek854 Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 20:41
              Tak tak, strażniku.

              Jacy wy jesteście biedni. Wszyscy Was nie lubią.

              A dlaczego nie można tak:
              Straż Miejska dojeżdża do nieprawidłowo zaparkowanego samochodu. Jako że ma zamiar wykonać czynność porządkową na drodze (czyli usunąć lub ukarać nieprawidłowo parkującego) włącza umieszczone na dachu pomarańczowe sygnały świetlne, co w świetle przepisów kodeksu drogowego uprawnia go do stosowania się do przepisów o zatrzymaniu i postoju.

              Wtedy zgodnie z prawem mogą wykonać wszystkie niezbędne czynności mając cały czas radiowóz na widoku dzięki czemu jest on bezpieczny od ataków nienawidzących Straży Miejskich chuliganów.

              Jak rozumiem, istnieją jakieś niesamowite pokłady niedasieizmu uniemożliwiające zastosowanie tego banalnie prostego, 100% zgodnego z prawem rozwiązania i zaraz mi je podasz, podpierając się licznymi złośliwościami przeciwko mnie (lub kogoś o podobnym nicku tylko z inną kolejnością cyferek)? :-)

              > Taaak, piszcie te skargi dalej, czepiajcie się strażników na każdym kroku. Niec
              > h żaden się nie waży nawet pierdnąć w radiowozie! I zapewniam, że nie piernie,
              > ale nie dziwcie się potem, że strażnik, nim podejmie interwencję, długo rozmyśl
              > a nad zasadnością interwencji, kalkulując, czy łatwiej będzie mu odpowiedzieć n
              > a skargę młota, czy kowadła, między którymi się nieustannie znajduje.

              Właśnie podałem rozwiązanie, które choć trochę ulży w pracy biednym strażnikom. Przez wykonywanie swoich czynności zgodnie z prawem i korzystając z przyznanych im prawem uprawnień mogą oni nikogo nie denerwować (poza oczywiście nieprawidłowo parkującymi, ale tym akurat sie należy).
            • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 20.02.11, 07:59

              > Nie jestem zwolennikiem łamania przepisów ustawy prawo o ruchu drogowym przez f
              > uncjonariuszy SM czy policji nawet wtedy, gdyby było to, teoretycznie, uzasadni
              > one koniecznością podjęcia interwencji.

              też nie jestem.
              Dlatego w Polsce mamy prawo abyście mogli wykonywać swoją pracę z wykorzystaniem pojazdów ktore obowiazuje PoRD dokładnie to samo za którego łamanie karzecie kieroców i tak:

              art PoRD 53
              2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:

              1. uczestniczy:
              1. w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo
              2. w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,
              3. w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona;
              2. pojazd wysyła jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy; po zatrzymaniu pojazdu nie wymaga się używania sygnału dźwiękowego;
              3. w pojeździe włączone są światła drogowe lub mijania.

              Konstrukcja 53.2.1 jest dziwna bo wymienia przypadki ważne a kończy niewaznymi czyli pozwla w każdej sytuacji nie stosowac się do PoRd więc po co wymieniac te wazne.

              Może należałoby zdefiniować co to jest : konieczność zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego..
              Mamy bowiem w 53.2.1.1 zapewnianie bezpieczeństw jak i w 53.2.1.3 tak jakby zapewnienie bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe nie mieściło się w zapewnianiu bezpieczeństwa lub bezpieczeństwa publicznego .Raczej tego drugiego bo brak przecinka.
              Ale zostawmy głupi zapis bo nie o niego chodzi a o to aby zapewniając bezpieczeństwo jednocześnie tego bezpieczeństwa nie pogorszyć.


              I właśnie po to ustanowiono 53.2.2 i 53.2.3 które mówią jak należy zabezpieczyć radiowóz (pojazd uprzywilejowany)
              A mianowicie musi on mieć co najmniej dwa z 3 sposobów sygnalizacji .
              W trakcie ruchu;kogut , syrena, światła
              Na postoju : kogut i światła
              Praktyka pokazuje że SM zwykle rezygnuje z wszystkich zasad bezpieczeństwa bo wyłącza na postoju zarówno światła jak i koguta.
              Mowa o postoju w miejscu niedozwolonym.
              Nie pamiętam ile lat temu widziałem radiowóz SM stosujący się do PoRD.
              Widziałem setki razy niestosujący się do niego.
              To samo odnosi się do policji choć ci dużo częściej włączają koguta .
              Jest to zachowanie niezrozumiałe bo rozumiem ze syrena na postoju może przeszkadzać ale kogut albo światła nawet jeśli by komuś przeszkadzały to są nieodzowne i muszą być włączone włącznie.

              Warto by tez ustalić czy radiowóz Sm jest pojazdem uprzywilejowanym tzn czy może w pewnych sytuacjach nie stosować się do PoRD bo art 53 który wymienia 12 rodzajów służb ale SM nie wymienia.


              Być może radiowóz SM należy traktować jak pojazd wykonujący roboty na drodze ale i takie pojazdy muszą wysyłać żółte sygnały błyskowe.
              Ponieważ radiowóz SM jest wysyłany w miejsca gdzie auta parkują w sposób niebezpieczny, nieprawidłowo zatrzymany radiowóz jeszcze bardziej to bezpieczeństwo pogarsza zajmując dodatkowy pas lub niezastawioną cześć chodnika.Często na to zwracają uwagę ukarani kierowcy.

            • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 20.02.11, 08:24
              > Podam jednak prosty przykład, bo te najlepiej przemawiają do wyobraźni: patrol
              > zmotoryzowany zostaje wysłany na interwencję związaną z postojem pojazdów w mie
              > jscu obowiązywania zakazu zatrzymywania. Zwłaszcza jedno z aut, jak grzmi osoba
              > zgłaszająca, pozostawione jest w sposób rażąco naruszający przepisy prd, bo st
              > oi i za zakazem, i na chodniku bez pozostawienia 1,5 metra przejścia dla pieszy
              > ch. Patrol przyjeżdża we wskazane miejsce i rozgląda się za miejscem do zatrzym
              > ania. Nie znajduje go - wszak wszędzie obowiązuje zakaz.

              Ale zdziwko. Czasy swobodnego poruszania się autem po mieście to historia.
              Z parkowaniem to samo albo jeszcze gorzej.
              Kiedyś SM chodziła z buta , miała tez rowery.Dziś macie problemy bo kupiliście za dużo radiowozów.
              Większość interwencji jest w zasięgu wzroku z wieży Ratuszowej.
              nawet gdyby wszystkich 300 rpracownikow SM zgromadzić w Rynku to czas dotarcia piechotą 1,5-2 km zajałby około 15 minut.
              Dotarcie na stare miasto to kwestia kilku minut bo o wszystko w promieniu 500 m.
              Ale gdyby was rozlokować po całym mieście to na każdym osiedlu byłoby was po 7 osób.
              Przecież wy się moglibyście krzykiem porozumiewać :))
              Niedawno Centrum Kierowania przyjęło ode mnie zgłoszenie do miejsca jakieś 1,5 km.
              Po kilku minutach minąłem pieszy patrol , który stwierdził ze idzie w miejsce wskazane przeze mnie.
              Wróciłem się za nimi i po kilku minutach widziałem ze byli już na miejscu ze nie wspomnę że po drodze załatwili jeszcze inna interwencję.
              Dzięki temu ze byli piechotą po raz pierwszy zainterweniowali skutecznie bo się nie śpieszyli.
              Po 30-40 minutach załatwili 2 interwencje i to sumiennie.
              Jak się to porówna do przyjazdu radiowozu po 1-2,5 godzinach który stwierdza że kierowcy już odjechali albo się nawet nie zatrzymuje bo nie ma gdzie i jedzie dalej to wybacz ale te radiowozy to wam tylko utrudniają prace.
              Jest 40 osiedli i strażnik osiedlowy powinien dostać telefon od dyżurnego i w trakcie rozmowy powinien już iść w stronę wykroczenia i w połowie przypadków po przejściu 100-200 kroków powinien powiedzieć dyżurnemu ze już widzi o co chodzi.
              Radiowozy to powinny służyć do wożenia blokad , zbierania pijaczków, czy odwożenia bezdomnych.Można tez nimi jeździć na peryferia.
              Natomiast w promieniu 2 km od Ratusza to nogi, rower lub skuter.
              Gdyby w tym obszarze był jeden strażnik to by dal radę.Ale gdyby tam rozmieścić 10-ciu to drobnym truchcikiem w kilka minut by dotarli gdzie potrzeba.
              Dotarli by szybciej niż radiowóz przebije się przez korki.Dodatkowo SM ma darmowy przejazd MPK.
              To ja już nic nie rozumiem co to za organizacja pracy.
              Musicie jeździć w dwójkę ?Jeden do pilnowania radiowozu aby nie urwali lusterka a drugi do interwencji ?

            • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 20.02.11, 11:20
              > Teoretycznie kierowca mógłby się na chwilę zatrzymać, by wysadzić partnera, sam
              > zaś odjechać w poszukiwaniu wolnej przestrzeni, ale ma na względzie tego, któr
              > y jedzie tuż za nim.
              Tak trudno włączyć koguta na 5 sekund i wysadzić strażnika nawet na zakazie zatrzymywania ?
              Nie sądzę aby wyjście z radiowozu zajmowało strażnikowi więcej niż 5 sekund.

              > Widzi, że narasta w nim wściekłość na "czarnuchów", którzy
              > jadą wolno (nie wie przecież, że wyszukują miejsca postoju),
              Ta wściekłość to nic w porównaniu do wściekłości mieszkańców ,którzy od dawna proszą was o zgonienie kierowców z ich trawnika a wy najpierw się ociągacie a potem mówicie że to klepisko.

              Może gdyby był kogut to by się domyślili po co zwalniacie.


              >snując się w jego
              > mniemaniu jak smród po gaciach, więc gdyby jeszcze funkcjonariusz spróbował wy
              > sadzić kogoś, czyli de facto zatrzymać się w miejscu zakazu, skarga byłaby muro
              > wana.
              Boicie się skargi za chwilowe zatrzymacie w miejscu niedozwolonym i dlatego nie wysadzacie tam jednego strażnika lecz parkujecie w sposób niedozwolony radiowóz na dłużej i to bez koguta ?
              Gdzie tu logika w twej wypowiedzi ?


              > Może sam tomek548 zrobiłby zdjęcie i grzecznie poprosił komendanta o wyja
              > śnienie sprawy?
              Od tego chyba jest aby wyjaśniać ?
              Zapewniam cie ze wkrótce komendant zasypany będzie zdjęciami radiowozów które w nieprzepisowy sposób parkują.
              Nie wykluczone ze gdyby ukarany kierowca nie przyjął mandatu i zrobił zdjęcie radiowozu to albo zostałby uniewinniony albo na tej samej rozprawie sąd grzywnę by nałożył też na kierującego radiowozem.
              • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 20.02.11, 12:03
                > Jadą więc dalej. Szukają.
                Ich psi obowiązek, w końcu mają te same prawa co wszyscy obywatele.
                Tylko ratowanie życia czy pościg za przestępcą może usprawiedliwiać parkowanie zagrażające bezpieczeństwu ruchu.

                > W tym czasie zgłaszający obserwuje ich uważnie i w nim również wzbiera wściekło
                > śc.
                Że krążycie radiowozem po okolicy zamiast przystąpić do interwencji ?
                Skąd ja to znam

                >Co tak jeżdżą, czarnuchy!? - myśli sobie.
                I dodaje, że dupy im do siedzeń przyrosły.

                >Nie widzą tych aut na zakazie?
                Zwykle nie widzicie. Znam takie auta które od lat parkują na zakazie mimo wielokrotnych wezwań SM.
                Jeśli auto stoi na zakazie i jednocześnie na zajeżdżonym trawniku to wy w informacji zwrotnej gdy nie chce się wam nakładać mandatów piszecie ze to było klepisko.
                Czeto nawet nie podjeżdżacie pod wspomniany adres bo wiece że tam połowa trawników jest zajeżona.
                Jak można ustalić czy jest wykroczenie czy nie ,nie tylko bez zatrzymywania się i wysiadania z radiowozu lecz nawet nie podjeżdżając na tę ulice ?
                Tylko nie pisz że można się pomylić bo jeździcie szybko aby ci z tyłu nie mówili "co te czarnuchy tak się ślimaczą".
                Wszystkie zajeżdżone trawniki do których ludzie wzywają są zajeżdżone z waszej winy bo odstępowaliście od interwencji.
                Służę zdjęciami zdrowych trawników,datami kiedy SM odstąpiła od karania na nich kierowców oraz teraz zdjęciami jak wyglądają zajeżdżony trawnik na skutek lenistwa SM.
                Znajomy ma niezłą kolekcję takich zdjęć.

                Dlaczego pozwalacie kierowcom na wandalizm ?
                Czy jak mieszkańcy się spóźnia i zaczynają zgłaszać trawnik zajeżdżony w 10%t o musicie tak słabo działać aby w rok trawnik był zajeżdżony w 50% ?
                Nie muszę dodawać że teraz jak jest zajeżdżony w 50% to już macie wymówkę aby odstępować od interwencji za parę miesięcy trawnik zostanie zajeżdżony w 100% czyli będzie klepiskiem..

                I to wszystko za zakazem zatrzymywania ,którego nie chcecie zauważyć.
                • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 20.02.11, 12:04
                  > dzwoni z monitem. Potem siada do komputera i oburzony śle maila. No bo jak to?
                  > Byli na miejscu i pojechali sobie dalej.
                  Tak właśnie robicie.
                  Powody podałeś wyżej.
                  Nie powody a wymówki.
                  Macie sprawne koguty?

                  > Tymczasem strażnicy przejeżdżają już kilkaset metrów,
                  Wyciągnijcie swoje skutery i rowery jeśli nie dajecie rady piechotą.
                  2 km rowerem jedzie się 5 minut,skuterem jeszcze szybciej.

                  > aż wreszcie w bocznej uli
                  > czce znajdują miejsce, w którym pozostawienie auta nie narazi ich na szwank, na
                  > zarzut złamania przepisów. Wracają na piechotę, nie zdając sobie sprawy, że są
                  > obserwowani, tym razem przez kilku wyrostków. Gdy tylko strażnicy znikają za w
                  > ęgłem, doskakują do radiowozu i urywają lusterko, rysują karoserię. Koszt napra
                  > wy przekracza tysiąc złotych.
                  He he, i mamy przyczynę ze tak dużo czasu wam zajmują interwencje i dlaczego przegrywacie wojnę z nielegalnym parkowaniem.
                  Oczywiście jeździcie radiowozem w pojedynkę i kierowca nie może zostać aby pilnować radiowozu.

                  > Oczywiście mógłby jeden z nich zostać przy aucie, by go pilnować, ale tu znów k
                  > toś postawiłby zarzut, że siedzi sobie strażnik, albo chodzi w tę i z powrotem
                  > i nic nie robi. No nic nie robi!!
                  To lepiej niech 2 nic nie robi albo lepiej niech parkują nielegalnie.
                  Wasz wybór.
                  To ja ci podpowiem wyjście.
                  Skoro ludzie uważają was za nierobów ( wiem dlaczego) to niech ten strażnik przy radiowozie odjedzie i wróci jak partner zakończy mandatowanie.

                  > Taaak, piszcie te skargi dalej,
                  Przecież to dopiero się zacznie jak ludzie będą zauważyć wasze błędy i brak skuteczności.
                  Nie wiem czy zauważyłeś ze aut i wykroczeń przybywa i ludzi to wkurza jak nie można zapobiec wandalizmowi.Chyba normalne ze mają do was pretensje a nie do wandali.
                  • wroclawjacek Re: Możliwości są trzy: 20.02.11, 12:05
                    > czepiajcie się strażników na każdym kroku.
                    ???????
                    Gdybyście byli skuteczni to drobne błędy by wam odpuszczono.
                    A tak ani nie potraficie ograniczyć liczby wykroczeń i sami jeszcze się do PoRD nie stosujecie.

                    > Niec
                    > h żaden się nie waży nawet pierdnąć w radiowozie!
                    Przesadzasz.
                    Ale pierdzenie w patrolu pieszym byłoby zdrowsze.

                    > I zapewniam, że nie piernie,
                    > ale nie dziwcie się potem, że strażnik, nim podejmie interwencję, długo rozmyśl
                    > a nad zasadnością interwencji, kalkulując, czy łatwiej będzie mu odpowiedzieć n
                    > a skargę młota, czy kowadła, między którymi się nieustannie znajduje.

                    Masz nasz za idiotów ?
                    Odstępujecie od interwencji bo nikt was nei skontroluje.
                    Wy tu a szef tam.
                    Nie włączacie kogutów bo czujecie się bezkarni.
                    Każda rzecz ma proste wytłumaczenie.
                    Nie wierzycie ze można kierowców nauczyć przestrzegania PoRD więc pracujecie aby pracować.
          • tomek854 Re: Możliwości są trzy: 19.02.11, 20:45
            > Nie lepiej zagonić ich do roboty wykazując ze nić nie zrobili w wiadomej sprawi
            > e np nie odblokowali pętli na Bajana ?

            Pętla bajana to, przynajmniej jeśli wierzyć artykułowi, kolejna kompromitacja Straży Miejskiej.

            Odniosłem się już do tego w odpowiednim wątku, ale w skrócie:
            1. Straż Miejska odholowuje nieprawidłowo zaparkowane samochody ale wracają.
            2. Samochody znowu zaparkowały nieprawidłowo, autobus utknął, przyjeżdża Strażnik Miejski i mówi, że im wolno tam parkować, bo są ponad 25 m od znaku.

            Tylko że:
            - kodeks mówi o tym, że nie można parkować na całej długości zatoki, wiec widocznie ten strażnik się myli i dzięki jego niewiedzy nie można odblokować pętli
            - ja się mylę mówiąc o tym, że nie można parkować na całej długości zatoki, wiec ten strażnik ma rację. Ale skoro tak, to mylili się jego koledzy i wcześniej odholowywali samochody bezprawnie!
    • Gość: Janek Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące IP: *.internetia.net.pl 16.01.11, 21:36
      Dlaczego nie mogę zobaczyć tych zdjęć?
      • Gość: ` Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące IP: *.finemedia.pl 17.01.11, 21:31
        wczoraj wieczorem nie działała ok 1/3 z tych linków. Dziś nie działa żaden.
        Jestem pewien że gdy autor tematu je wklejał działały wszystkie.
        Czyli??
      • tomek854 Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące 18.01.11, 05:19
        Nie dzialaja linki do poszczegolnych zdjec ale w sasiednim watku kklementa straznik podaje linka do calej strony ktory dziala. Niestety pisze z komorki wiec nie mam jak przekleic, jakbys byl tak laskaw... :)
        • Gość: rodo Re: Samochody Straży Miejskiej nagminnie łamiące IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.02.11, 09:47
          działają, trzeba kliknąć na adres zdjęcia w okienku które się otworzy i [enter]
Pełna wersja