neuro99 20.01.11, 14:06 Jak to "nieprzebadanego mięsa" ? Chyba raczej mięsa zakażonego włośnicą..... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: vegan Po co jesc mieso? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.01.11, 14:30 www.youtube.com/watch?v=X8LnxSjWWD8 ja nie jem juz 18 lat i nie mam takich problemow :D Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Po co jesc mieso? 20.01.11, 14:53 To poczekaj aż ktoś zarażony glistnicą ci się sfajda do ogródka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vegan Re: Po co jesc mieso? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.01.11, 14:58 chcialbym jesc ogorki na naturalnym nawozie... niestety w Polsce to trudno dostepny luksus. Ogorki z tesco nie maja nic wspolnego ze swinska kupa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaq Re: Po co jesc mieso? IP: *.finemedia.pl 20.01.11, 21:37 nie jesz mięsa, ale jesz syfne ogóry z tesco. no masz się czym chwalić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Włośnica w Legnicy. Kilka osób jest w ciężkim IP: *.net.pl 20.01.11, 15:09 ano nie przebadanego , mięso z dzika powinno być obowiązkowo badane na włośnicę ale nie każdy to robi (niestety) stąd w artykule nie ma błędu. Badanie wyklucza w 100% obecność włośnicy a jeżeli ją potwierdzi to tusza idzie do utylizacji a nie na stół. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Włośnica w Legnicy. Kilka osób jest w ciężkim 20.01.11, 16:02 Oj, ludzie.. ludzie.. Bada się wycinki z mięsa na obecność pasożyta. To, że w tym co wycięto nie ma pasożyta - nie znaczy, że obok tego gdzie wycinano nie ma go - ten fragment pod mikroskop nie trafił. Więc nie szarżuj.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasty Re: Włośnica w Legnicy. Kilka osób jest w ciężkim IP: *.wroclaw.mm.pl 20.01.11, 16:09 "Kobieta najpierw twierdziła, że mięso kupiła od myśliwych, potem, że pod hipermarketem z handlu obwoźnego." z lca.pl .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASP Re: Włośnica w Legnicy. Kilka osób jest w ciężkim IP: *.o2.ie 20.01.11, 22:51 W notce jest błąd logiczny - przyczyną zarażenia włościcą ZAWSZE jest zjedzenie mięsa ze zwierzęcia, które samo na włośnicę chorowało i było nosicielem pasożyta. Ergo, można zjeść nieprzebadane mięso i przy odrobinie szczęścia na włośnicę nie zachorować (mimo wszystko odradzam takie ryzyko), oraz - teoretycznie - można też zachorować jedząc mięso przebadane, jeśli badanie zostanie przeprowadzone błędnie i mięso trafi do przerobu zamiast utylizacji... Odpowiedz Link Zgłoś