Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na razie...

04.02.11, 12:42
Może i zdąży w 20 minut pod warunkiem że będzie ignorował antyrowerową (i przy okazji antypieszą) sygnalizację świetlną :)

Druga sprawa to Rynek: postawić strażnika przy wypożyczalni i łatać lukę w miejskim budżecie. To tylko we Wrocku, to tak jakby z garażu/parkingu do drogi samochód trzeba było wypychać :)))
    • tmave_pivo Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na razie... 04.02.11, 12:42
      O proszę... będzie sobie można po rynku pospacerować z szykownym rowerem miejskim u boku...

      Mam do pracy ok 1.5 km po względnie nowych ścieżkach rowerowych lub ciągach pieszo-rowerowych, ze wspaniałej czerwonej kostki betonowej, w tym:
      - 2 wybrzuszenia na kilka centymetrów z korzeni drzew
      - kilka miejsc, w których zbiera się i stoi woda
      - ze 4 krawężniki wystarczająco wysokie, żeby trzeba było przed nimi zwalniać
      - kilka niebezpiecznych przecięć z ciągami pieszymi, zwłaszcza na skrzyżowaniu, gdzie piesi w ogóle nie zwracają uwagi na to, czy ktoś jedzie po ścieżce.
      - jeden przystanek, dla którego przebiegająca za nim ścieżka jest idealnym miejscem dla palaczy.

      Z takim podejściem to te 15% to czysta utopia...
      • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 12:58
        tmave_pivo napisał:

        > Mam do pracy ok 1.5 km po względnie nowych ścieżkach rowerowych lub ciągach pie
        > szo-rowerowych, ze wspaniałej czerwonej kostki betonowej, w tym:
        > - 2 wybrzuszenia na kilka centymetrów z korzeni drzew
        > - kilka miejsc, w których zbiera się i stoi woda
        > - ze 4 krawężniki wystarczająco wysokie, żeby trzeba było przed nimi zwalniać
        > - kilka niebezpiecznych przecięć z ciągami pieszymi, zwłaszcza na skrzyżowaniu,
        > gdzie piesi w ogóle nie zwracają uwagi na to, czy ktoś jedzie po ścieżce.
        > - jeden przystanek, dla którego przebiegająca za nim ścieżka jest idealnym miej
        > scem dla palaczy.

        Fiu fiu.. poważna sprawa, dwa wybrzuszenia, cztery krawęzniki i kilka kałuż na 1,5km.....
        • Gość: kasik Re: dlaczego takie bure a nie np.: żółte, czerwone IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.11, 15:25
          Dlaczego rower musi być czarny? Zółty, pomarańczowy, jasno zielony - byłby znakiem rozpoznawczym wizytówką i lepiej w trakcie zaboru mienia go znaleźć przecież
          • piotr_ze_wsi Kilo... 04.02.11, 19:21
            Droga Agatko!
            Kilo w języku potocznym znaczy wprawdzie to samo, co kilogram, ale wolałbym, by wzbiła się pani na odrobinę wyższy poziom.
    • mirrandel Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na razie... 04.02.11, 12:49
      Pomysł świetny i kibicuję mu z całego serca, ale... niestety mam podejrzenie granicżace z pewnością, że po tygodniu rowerów będzie połowa, a po trzech tygodniach nie bedzie ich w ogóle. Kradzieże, wandalizm, sprzedawanie sprzetu na złom, demolowanie "przystanków". Niestety, te rzeczy zdarzają sie nie tylko w Polsce, ale mam wrażenie, że w Polsce jest na to szansa większa niż gdziekolwiek indziej.

      Choćby nie wiem jak dobre były zabezpieczenia, miesiąc po wprowadzeniu sieci na klatkach schodowych i w piwnicach zaroi sie od świeżo malowanych rowerów podejrzanie przypominajacych rowery miejskie. Obym była złym prorokiem, bo uważam, ze ten system to coś w mieście niezbędnego. Tylko czy mieszkańcy miasta do systemu dojrzali?
      • j_1985 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 13:33
        Raczej GPS przy każdym rowerze dość mocno ograniczy takie praktyki, choć pojedyncze przypadki na pewno się trafią.
        • mistrzu_ogniowy jak rowery będą zabezpieczone przed kradzieżą? 04.02.11, 13:49
          A skąd pewność, że te rowery będą wyposażone w nadajniki GPS?

          Ja bardziej niż kradzieży, obawiam się że w krótkim czasie po oddaniu do użytku te rowery będą w opłakanym stanie - przecież jak coś jest publiczne, to po co to szanować... :-/
          • Gość: benek Re: jak rowery będą zabezpieczone przed kradzieżą IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 15:32
            Ja bardziej niż kradzieży, obawiam się że w krótkim czasie po oddaniu do użytku
            > te rowery będą w opłakanym stanie - przecież jak coś jest publiczne, to po co
            > to szanować... :-/

            Piszesz o wandalach ?
            No chyba jak wypożyczę rower i za niego płacę to nie będę go niszczył i wjeżdżał w najgorsze błoto tylko dlatego że publiczny.
            Ty jak dostajesz komórkę wartą 300 zł w promocji za 50 zł czy za 1 zł to ją niszczysz ?

        • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 13:55
          j_1985 napisał:

          > Raczej GPS przy każdym rowerze dość mocno ograniczy takie praktyki, choć pojedy
          > ncze przypadki na pewno się trafią.

          Polak nie potrafi zneutralizować takie GPSa?
          Będzie to jakoś skutecznie zabezpieczone?
          • paul123 Zabezpieczenie przed kradzieza 04.02.11, 21:39
            Jezeli bedzie dobre zabezpieczenie przed kradzieza to nie powinno byc takich problemow. GPS nie potrzebny. W Paryzu albo w Amsterdamie, nie pamietam juz, jest tak:
            - rowery sa przypiete specjalna blokada
            - wkladasz karte platnicza do automatu, podajesz pin, zatwierdzasz operacje
            - odblokowuje sie blokada przy rowerze
            - jezdzisz sobie, odstawiasz rower do wypozyczalni, blokada sie zalacza i przez specjalny czytnik oblicza czas wypozyczenia
            - jesli sie jezdzilo ponizej 30min, nie trzeba placic
            - jesli wiecej, firma "rowerowa" sama sciaga nam z konta odpowiednia naleznosc wg stawek czasowych
            - jesli w ciagu doby nie odda sie roweru, z konta sciaga sie dwu czy nawet trzykrotna jego wartosc.
            • urko70 Re: Zabezpieczenie przed kradzieza 07.02.11, 09:38
              Bardzo prosty i fajny sposób. Kwestia czy każdy z potencjalnych Klientów posiada kartę.
              No ale z drugiej strony to juz problem Klienta żeby ją zdobyć. Niemniej w przypadku młodzieży może być kłopot.
      • lord.wiader Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 14:05
        Wykupujac abonament podajesz numer konta lub karty. Za zaginiony rower kasuja z automatu, i to slono. Jedyna mozliwoscia jest, ze ktos odbierze rower uzytkownikowi w czasie przejazdu.
        • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 14:10
          lord.wiader napisał:

          > Wykupujac abonament podajesz numer konta lub karty. Za zaginiony rower kasuja z
          > automatu, i to slono. Jedyna mozliwoscia jest, ze ktos odbierze rower uzytkown
          > ikowi w czasie przejazdu.

          A w czasie zaparkowania go z przypięciem poza stacją?
          • lord.wiader Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 14:22
            Biorac pod uwage, ze masz tylko 20 minut, to przerwy w jezdzie i przypinanie roweru do slupa sa raczej malo prawdopodobne. W kazdym razie podprowadzenie roweru przez uzytkownika systemu jest po prostu strzalem w stope.
            • Gość: Qqq Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 15:27
              Nie czytałeś uważnie. Można korzystać dłużej niż 20 minut.
              • lord.wiader Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 15:35
                Tak, a potem placisz dodatkowo. Praktyka jest taka, ze pomimo dosc symbolicznych sum i tak wiekszosc uzytkownikow stara sie zmiescic w czasie bezplatnym. Nie wykluczam, ze czas ten zostal skrocony do 20 min aby dodatkowo zarobic. Wszedzie w Europie jest to 30 min.
                • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 15:50
                  > Tak, a potem placisz dodatkowo. Praktyka jest taka, ze pomimo dosc symbolicznyc
                  > h sum i tak wiekszosc uzytkownikow stara sie zmiescic w czasie bezplatnym. Nie
                  > wykluczam, ze czas ten zostal skrocony do 20 min aby dodatkowo zarobic. Wszedzi
                  > e w Europie jest to 30 min.

                  I to jest największy mankament wrocławskiego roweru.
                  Powinno być 30 minut +10 minut na wrocławskie korki + 10 minut na źle ustawione światła dla rowerzystów i pieszych.
                  No chyba ze dadzą abonament jak w Gdańsku za 30 zł albo za darmo to niech sobie zarabiają ekstra.

                • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 07.02.11, 10:08
                  lord.wiader napisał:

                  > Tak, a potem placisz dodatkowo. Praktyka jest taka, ze pomimo dosc symbolicznyc
                  > h sum i tak wiekszosc uzytkownikow stara sie zmiescic w czasie bezplatnym. Nie
                  > wykluczam, ze czas ten zostal skrocony do 20 min aby dodatkowo zarobic. Wszedzi
                  > e w Europie jest to 30 min.

                  Jadę do sklepu, biorę rower, podjezdzam pod sklep, zamykam rower, wchodze do sklepu, ups kolejka, ale stoję, kupuję, wracam ..ups ale wracam piechotą bo roweru nima.
                  • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 07.02.11, 16:15
                    > Jadę do sklepu, biorę rower, podjezdzam pod sklep, zamykam rower, wchodze do sk
                    > lepu, ups kolejka, ale stoję, kupuję, wracam ..ups ale wracam piechotą bo rower
                    > u nima.

                    Jadę do sklepu, biorę auto, podjeżdżam pod sklep, zamykam auto, wchodze do sklepu, ups kolejka, ale stoję, kupuję, wracam ..ups ale wracam piechotą bo auta nima.

                    urko70 nie rozumiem o co ci chodzi.

                    Idę do sklepu, biorę kolegę, podchodzę pod sklep, zostawiam kolegę przed sklepem, wchodzę do sklepu, ups kolejka, ale stoję, kupuję, wracam ..ups ale wracam piechotą bo kolegi nima.



                    Idę do sklepu, zostawiam rower, auto i kolegę, podchodzę pod sklep, nic nie zostawiam przed sklepem, wchodzę do sklepu, ups kolejka, ale stoję, ups nie kupuję bo towaru nima , wracam ..ups ale wracam piechotą bo przed sklepem tez nic nima.

                    urko70 słyszałeś ze we Wrocławiu powstało 1500 miejsc parkingowych przy stojakach gwarantujących pewne przypięcie roweru ?
                    A słyszałeś aby gdzieś można było przypiąć auto łańcuchem do parkingu ?

                    • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 08.02.11, 10:14
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > Jadę do sklepu, biorę rower, podjezdzam pod sklep, zamykam rower, wchodze
                      > do sk
                      > > lepu, ups kolejka, ale stoję, kupuję, wracam ..ups ale wracam piechotą bo
                      > rower
                      > > u nima.
                      >
                      > Jadę do sklepu, biorę auto, podjeżdżam pod sklep, zamykam auto, w
                      > chodze do sklepu, ups kolejka, ale stoję, kupuję, wracam ..ups ale wracam piech
                      > otą bo auta nima.
                      >
                      > urko70 nie rozumiem o co ci chodzi.

                      Chodzi o to, że nie zawsze wiesz jak długo będizesz potrzebował roweru.
                      Jeśli byłbym w miesjcu przy stacji rowerowej i miałbym pojechać przykładowo do sklepu to chętnie bym wziął rower i podjechal. Nie oddawałbym roweru do stacji bo potem nie miałbym czym wrócić (mala ilosc rowerów sugeruje ze raczej nie będą stały i czekały) więc zamknąłbym go chcąc wejsc do sklepu, szybko kupic i znów na rower i wracać. Mogłoby sie okazać że kupowanie długo trwało i po wyjsciu se sklepu roweru nie ma - czy i jak wtedy byłbym obciązony kosztami znikniecia roweru?
              • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 15:47
                > Nie czytałeś uważnie. Można korzystać dłużej niż 20 minut.

                Nie czytałeś uważnie.
                Dłużej będzie płatne.
                Nie po to ktoś będzie płacił aby rower przypiąć do płotu.Taniej wyjdzie przypiąć go do stacji.

                Czym operator ma się martwić ?
                pewnie na kradzieży jeszcze zarobi.
                Kupuje rowery w cenie hurtowej a karę naliczy większą niż cena detaliczna.
                Nie dość ze zarobi to jeszcze wymieni stary rower na nowy.
                • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 07.02.11, 10:11
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Nie czytałeś uważnie. Można korzystać dłużej niż 20 minut.
                  >
                  > Nie czytałeś uważnie.
                  > Dłużej będzie płatne.
                  > Nie po to ktoś będzie płacił aby rower przypiąć do płotu.Taniej wyjdzie przypią
                  > ć go do stacji.

                  To raczej Ty nie czytałeś uważnie. To, że dłużej będzie płatne nie znaczy że ktoś z chęcią się na to nie zgodzi. Stacje nie będą co 5metrów, poza tym przy tej ilości wątpliwe aby cały czas były w nich wolne rowery.
                  • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 07.02.11, 16:28
                    > To raczej Ty nie czytałeś uważnie. To, że dłużej będzie płatne nie znaczy że kt
                    > oś z chęcią się na to nie zgodzi.

                    Pewnei ze sie zgodzi i to niejeden ale po to aby rowerem jeździć a nie przypiac go na dłuzej do płotu.
                    Chyba nie wiesz jak i gdie działaja złodziej rowerowi.
                    Tak w moment to kradną rowery nieprzypięte.
                    Przypięte giną z klatek w nocy a w dzień z miejsc wyselekcjonowanych często po długiej obserwacji nawet wielodniowej po wybraniu konkretnego roweru .
                    Stosuje się zasłanianie busem, kradnie się w dni deszczowe lub wietrzne gdzie można nożyce schować pod płaszczem itd.

                    >Stacje nie będą co 5metrów, poza tym przy tej
                    > ilości wątpliwe aby cały czas były w nich wolne rowery.
                    Branie roweru na dłuższy czas jest zbyt kosztowne.
                    Taniej kupić sobie swój rower jeśli jest on potrzebny do jazdy w miejsca gdzie nie ma stacji.
                    Jeśli ktoś myśli ze RM jest lepszy od prywatnego bo nie trzeba go pilnować czyli przypinać to się myli.
                    • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 08.02.11, 10:35
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > To raczej Ty nie czytałeś uważnie. To, że dłużej będzie płatne nie znaczy
                      > że kt
                      > > oś z chęcią się na to nie zgodzi.
                      >
                      > Pewnei ze sie zgodzi i to niejeden ale po to aby rowerem jeździć a nie przypiac
                      > go na dłuzej do płotu.

                      Różnie to bywa, napisalem Ci wcześniej, że chętnie pojechałebym takim rowerem do sklepu gdzie nie mozna zap[arkowac auta. Często kupowanie do30-60s ale czasem moze byc kolejka wiec wtedy kilka minut dluzej ale to sie okazuje jak juz stoisz w kolejce.

                      > Chyba nie wiesz jak i gdie działaja złodziej rowerowi.
                      > Tak w moment to kradną rowery nieprzypięte.
                      > Przypięte giną z klatek w nocy a w dzień z miejsc wyselekcjonowanych często po
                      > długiej obserwacji nawet wielodniowej po wybraniu konkretnego roweru .
                      > Stosuje się zasłanianie busem, kradnie się w dni deszczowe lub wietrzne gdzie m
                      > ożna nożyce schować pod płaszczem itd.

                      :) a wpisz w google "ukraść rower".
          • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 15:43
            > A w czasie zaparkowania go z przypięciem poza stacją?

            urko70 wjeżdżaj swym autem do tapczanu bo ci go w nocy ukradną mimo zamknięcia na kluczyk.
            Albo spij w nim bo złodzieje tylko czekają abyś od neigo odszedł.
            Taki złodziej roweru miejskiego to musi być niezly idiota.
            Ryzykowac dwa lata wiezienia za coś co można mieć za darmo :)))

            A ryzyko jest ogromne bo jak nie złapią przy przecinaniu kłódki to złapią przy używaniu.
            przewożenie takiego roweru przez granicę jest dużo bardziej ryzykowne niż kradzionego prywatnego.
            Za granicą operatorzy też maja przedstawicielstwa i mogą wyłuskać rower.
            Taki rower aby sprzedać lub używać to trzeba co najmniej przemalować bo będzie miał znaki miejskie.
            Zamiast ciąć potężne kłódki i ryzykować namierzenie przez GPS, lepiej ukraść cudzy rower za 2000 zł przypięty cieniutką linką.
            Dodatkowo kupno części do takiego roweru będzie graniczyło z cudem bo każdy gwint będzie miał inny skok.
            • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 07.02.11, 09:55
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > A w czasie zaparkowania go z przypięciem poza stacją?
              >
              > urko70 wjeżdżaj swym autem do tapczanu bo ci go w nocy ukradną mimo zamknięcia
              > na kluczyk.
              > Albo spij w nim bo złodzieje tylko czekają abyś od neigo odszedł.

              benek, daruj sobie te idiotyczne sugestie.
              Spokojnie, normalnie, zapytałem ale Ty nie wytrzymałeś....

              > Taki złodziej roweru miejskiego to musi być niezly idiota.
              > Ryzykowac dwa lata wiezienia za coś co można mieć za darmo :)))

              A mało to złodzieji-idiotów?


              > A ryzyko jest ogromne bo jak nie złapią przy przecinaniu kłódki to złapią przy
              > używaniu.

              A może niekoniecznie zamkniecie było zamknięte...

              > Taki rower aby sprzedać lub używać to trzeba co najmniej przemalować bo będzie
              > miał znaki miejskie.

              To jakiś istotny problem żeby to przemalować?

              > Zamiast ciąć potężne kłódki i ryzykować namierzenie przez GPS, lepiej ukraść cu
              > dzy rower za 2000 zł przypięty cieniutką linką.

              jw, kłódka moze być nie zapięta, Polak potrafi, również pytalem czy usunąc gpsa to jakis problem, czy bedzie on mial jakies zabezpieczenie - nie wiem pytam. Jesli pytania za trudne to nie odpowiadać.
              Niemniej tu się z Tobą zgadzam, lekkomyślność rowerzystów widać również w sposobie zapezpieczania rowerów.
              gadzetomania.pl/2011/01/24/15-najglupszych-i-najdziwniejszych-sposobow-na-zabezpieczenie-roweru
              • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 07.02.11, 13:43

                > benek, daruj sobie te idiotyczne sugestie.
                > Spokojnie, normalnie, zapytałem ale Ty nie wytrzymałeś....

                :) sorki jeśli cie uraziłem.
                Ale przecież ja też normalnie odpowiedziałem.To taki przykład ze ludzie śpią spokojnie jak maja drogie fury na ulicy które spec otwiera w 15 sekund a auto może wyjechać zagranicę jeszcze tej samej nocy.
                natomiast bardzo się boją o rowery miejskie.
                Ja bym się bał o wandali a nie o złodziei.
                Są ludzie którzy potrafią wskoczyć na koło i je scentrować lub zgasić papierosa na siodełku.
                Są niejasne kwestie ubezpieczeń, czyli ile zapłaci użytkownik jeśli mu rower skradną.


                > A mało to złodzieji-idiotów?
                Więc ryzyko jest wkalkulowane w system.
                Jeśli rowery będą skradzione to cześć z nich bedzie odzyskiwana a złodziei-idotów w ten sposób będzie używać.
                W Paryżu też na początku wiele rowerów było kradzionych a jeszcze więcej niszczonych.
                Ale powoli ludzie dorośli.

                > A może niekoniecznie zamkniecie było zamknięte...
                No jak wypożyczającego stać zapłacić za rower to niech nie przypina.
                Przecież firma wyposaża w solidną kłódkę.


                > To jakiś istotny problem żeby to przemalować?
                Dosyć .
                Słyszałeś o złodziejach sprzedających przemalowane rowery ?
                Wiesz jaki to kłopot rozebrać i złożyć rower wymagający nietypowych kluczy ?
                Przemalowany byle jak rower też zwraca na siebie uwagę.
                Ten ma charakterystyczny kształt widelców bagażnik owych.
                Kto niechlujnie przemalowuje nowy rower ?
                Policja w pierwszej kolejności zaczepia takich rowerzystów do sprawdzenia.
                Sprawdzenie numerów kradzionego roweru przypiętego do stojaka jest łatwiejsze niż sprawdzenie numeru auta zaparkowanego na parkingu.
                W Holandii policja rutynowa sprawdza wszystkie przypięte rowery z bazą skradzionych.
                W Japonii każdy rower musi być zarejestrowany.


                > jw, kłódka moze być nie zapięta,
                nie am znaczenia.
                Jak będą rowery kradzione to środowisko będzie zwracać uwagę na każdy rower miejski.
                Jak jakiś będzie za długo przypięty to zadzwoni się na policję.
                Dodatkowo rower skradziony bezie przypinany nieoryginalną kłódką.





                > Polak potrafi, również pytalem czy usunąc gpsa
                > to jakis problem, czy bedzie on mial jakies zabezpieczenie - nie wiem pytam. J
                > esli pytania za trudne to nie odpowiadać.
                Nawet jak łatwe to nikt ci nie będzie odpowiadał.
                Nie wiadomo czy każdy rower będzie miał GPS bo to wymagałoby serwisowania.
                Jeśli GPS będzie ukryty to co z tego ze będzie łatwy do zdemontowania ?
                Wszak osoba której skradną rower w kilak minut się zorientuje i zadzwoni do bazy.Tam wyślą policję w ślad za uciekającym rowerzystą ciągle mając na ekranie jego pozycję.
                Złodziej przyjedzie jeśli zdoła do domu i odkryje policji dziuple ze skradzionymi prywatnymi rowerami.Zanim sprawdzi w siodełku, lampach, rurkach ramy, w kierownicy to go capną.
                Przecież nie będę ci zdradzał ze te urządzenia są drogie i ze ze względu na konieczność ładowania baterii musza być łatwo odczepialne aby nie było widać wtyków.
                Po prostu kłódki są spreparowane :)

                A kłódka jest gruba i dobrze trzyma się roweru .Aby złodziej się nie zorientował nie ma wtyków do ładowarki.
                Ładowanie odbywa się drogą indukcyjną tak jak elektryczne szczoteczki.
                Mamy na stanie w KMP 3 takie rowery na razie pożyczone i dlatego ostatnio tyle było sukcesów w łapaniu złodziei.
                Dodatkowo bardzo trudno znaleźć takie maleństwa zatopione w plastiku czy włozone do opony.

                link
                A takie cienki jeszcze łatwiej się chowa np pod naklejkami na rowerze.
                Są bramki we Wrocławiu (nie powiem gdzie) i wystarczy że będziesz w pobliżu w odległości kilku metrów a zostanie ci zrobione zdjęcie i przesłane po GSM od razu do bazy wiec będzie widać kogo szukać i w która stronę się udaje.
                Montowanych jest 60 nowych kamer UM a policja też ma swoje i mało kto wie gdzie.
                Zwykle prowadzi się akcję śledzenia np skradzionego pojazdu od kamery do kamery.
                Bardzo przydatne np po napadzie.
                tu masz pastyleczkę której nie trzeba ładować i ma zasięg do 20 metrów w tym pewny do 10 m link

                Czujnik w sygnalizatorze ulicznym zbiera dane zarówno z chodnika jak i z ulicy.







                • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 07.02.11, 14:35
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  >
                  > > benek, daruj sobie te idiotyczne sugestie.
                  > > Spokojnie, normalnie, zapytałem ale Ty nie wytrzymałeś....
                  >
                  > :) sorki jeśli cie uraziłem.
                  > Ale przecież ja też normalnie odpowiedziałem.To taki przykład ze ludzie śpią sp
                  > okojnie jak maja drogie fury na ulicy które spec otwiera w 15 sekund a auto moż
                  > e wyjechać zagranicę jeszcze tej samej nocy.
                  > natomiast bardzo się boją o rowery miejskie.

                  I co to wszystko ma do mojego pytania o obciążanie wynajmującego rower za to ze mu ten rower ktoś ukradł?

                  > Są niejasne kwestie ubezpieczeń, czyli ile zapłaci użytkownik jeśli mu rower sk
                  > radną.

                  I o tym właśnie tu była mowa, a nie o spaniu w aucie!


                  > > A mało to złodzieji-idiotów?
                  > Więc ryzyko jest wkalkulowane w system.

                  Czyli jak ma to wyglądać, wypożyczasz rower, jest Ci on kradziony, zgłaszasz to i jesteś obciążany za rower czy nie?


                  > Jeśli rowery będą skradzione to cześć z nich bedzie odzyskiwana a złodziei-idot
                  > ów w ten sposób będzie używać.

                  O! To odnajdują się skradzione we Wrocłąwiu rowery ? Chyba tylko przypadkiem.
                  Ale jeśli sie mylę, a Ty wiesz coś na ten temat to daj pls jaka jest skuteczność odzyskiwania.
                  Kto będzie używać tych złodzieji, firma obsługująca wynajem?


                  > > A może niekoniecznie zamkniecie było zamknięte...
                  > No jak wypożyczającego stać zapłacić za rower to niech nie przypina.
                  > Przecież firma wyposaża w solidną kłódkę.

                  Wypozyczający twierdzi, że zamknął kłódkę, że przypiął do stałego elementu. Jak mu udowodnisz, że tak nie było?

                  Ta kłódka obroni przed dwoma sprytnymi co to jeden Cię przytrzyma a drugi ucieknie z rowerem?



                  > > To jakiś istotny problem żeby to przemalować?
                  > Dosyć .

                  Na czym polega ten problem?

                  > Słyszałeś o złodziejach sprzedających przemalowane rowery ?

                  Widziałem przemalowane rowery.

                  > Wiesz jaki to kłopot rozebrać i złożyć rower wymagający nietypowych kluczy ?

                  Wiesz skąd się wzieło powiedzenie "Polak potrafi"?

                  > Przemalowany byle jak rower też zwraca na siebie uwagę.

                  Czemu byle jak?

                  > Ten ma charakterystyczny kształt widelców bagażnik owych.
                  > Kto niechlujnie przemalowuje nowy rower ?

                  No właśnie, skąd Ci przyszło do głowy, ze niechlujnie?


                  > Policja w pierwszej kolejności zaczepia takich rowerzystów do sprawdzenia.

                  Jakich znowu rowerzystów?
                  Policja będzie zatrzymywać wszystkich którzy wypożyczą rower?
                  W sumie po co go w ogóle przemalowywać?

                  > Sprawdzenie numerów kradzionego roweru przypiętego do stojaka jest łatwiejsze n
                  > iż sprawdzenie numeru auta zaparkowanego na parkingu.

                  Czemu łatwiejsze?

                  > W Holandii policja rutynowa sprawdza wszystkie przypięte rowery z bazą skradzio
                  > nych.
                  > W Japonii każdy rower musi być zarejestrowany.

                  Jesteśmy w Polsce, gdzie trzeba długo czekać na to aby Policja przyjechała do wypadku, gdzie w ogóle nie można się dodzwonić na Policję.


                  > > jw, kłódka moze być nie zapięta,
                  > nie am znaczenia.
                  > Jak będą rowery kradzione to środowisko będzie zwracać uwagę na każdy rower mie
                  > jski.
                  > Jak jakiś będzie za długo przypięty to zadzwoni się na policję.
                  > Dodatkowo rower skradziony bezie przypinany nieoryginalną kłódką.

                  Kto konkretnie ma zwracać uwagę?
                  Kto ma dzwonić?
                  Ludzie nie reagują jak człowiek lezy i umiera to mają reagować bo jakis rower stoi za długo?
                  Czemu nieoryginalną? W czasie napadu, wypożyczający oddał kluczyk.

                  > > Polak potrafi, również pytalem czy usunąc gpsa
                  > > to jakis problem, czy bedzie on mial jakies zabezpieczenie - nie wiem pyt
                  > am. J
                  > > esli pytania za trudne to nie odpowiadać.
                  > Nawet jak łatwe to nikt ci nie będzie odpowiadał.
                  > Nie wiadomo czy każdy rower będzie miał GPS bo to wymagałoby serwisowania.
                  > Jeśli GPS będzie ukryty to co z tego ze będzie łatwy do zdemontowania ?

                  To, że zaraz po kradzieży złodziej wyrzuci go do kosza.

                  > Wszak osoba której skradną rower w kilak minut się zorientuje i zadzwoni do baz
                  > y.

                  Może zadzwoni, może nie zadzwoni tak czy siak rower odjechał.

                  > Tam wyślą policję w ślad za uciekającym rowerzystą ciągle mając na ekranie je
                  > go pozycję.

                  ROTFL, jesli usunie gpsa to G zobaczą. Jednak mnie bardziej ciekawi skąd przekonanie, że Policja będzie ściagała lotnym patrolem złodzieja roweru. IMO we Wrocławiu są ważniejsze rzeczy niż zabawa w berka. Ale jesli nawet to w ciągu kilku minut taki złodziej jest kilka km dalej, zanim poszkodowany to zglosi, zanim zgłoszenie zostanie przyjęte, zanim przekazane do oatrolu, zanim patrol ruszy dupę i dojedzie na miejsce to złodziej schowa rower do sobie znanej piwnicy.

                  > Złodziej przyjedzie jeśli zdoła do domu i odkryje policji dziuple ze skradziony
                  > mi prywatnymi rowerami.Zanim sprawdzi w siodełku, lampach, rurkach ramy, w kier
                  > ownicy to go capną.

                  takie zwykłe samochodowe gpsy nie działają jesli sa pod dachem, jeśli te rowerowe również to uważasz że ejst jakiś problem wjechania do jakiegokolwiek budynku, albo wrzucenia roweru do blaszaka i ty;e widziałeś swój sygnał z gpsu?

                  > Przecież nie będę ci zdradzał ze te urządzenia są drogie i ze ze względu na kon
                  > ieczność ładowania baterii musza być łatwo odczepialne aby nie było widać wtykó
                  > w.
                  > Po prostu kłódki są spreparowane :)

                  Moment, piszesz ze nei wiadomo czy kazdy bedzie mial gps, czy w ogole wiadomo ze będą miały? Jesli mają mieć gpsy, jesli maja byc latwo demontowalne to jaki to problem dla złodzieja szybko usunac gpsa zaraz po kradziezy?

                  > A kłódka jest gruba i dobrze trzyma się roweru .Aby złodziej się nie zorientow
                  > ał nie ma wtyków do ładowarki.
                  > Ładowanie odbywa się drogą indukcyjną tak jak elektryczne szczoteczki.
                  > Mamy na stanie w KMP 3 takie rowery na razie pożyczone i dlatego ostatnio tyle
                  > było sukcesów w łapaniu złodziei.

                  Tyle sukcesów... BRAWO w końcu zaczeliście coś robić, daj jakieś konkretne dane, przecież jeśli tyle sukcesów to muszą być one gdzieś publikowane.
                  • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 07.02.11, 18:39
                    > > Jeśli GPS będzie ukryty to co z tego ze będzie łatwy do zdemontowania ?
                    >
                    > To, że zaraz po kradzieży złodziej wyrzuci go do kosza.

                    Umiesz czytać ze zrozumieniem ?
                    Jak nie będzie wiedział że rower ma GPS to jak ma się go pozbyć w kilka minut ?
                    Można zamontować atrapę łatwo demontowaną i chipa niepozornego który będzie mały i łatwy do ukrycia np w obudowie dynama tak aby miał zawsze zasilanie gdy się bateria podtrzymująca rozładuje
                    • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 08.02.11, 09:59
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Jeśli GPS będzie ukryty to co z tego ze będzie łatwy do zdemontowan
                      > ia ?
                      > >
                      > > To, że zaraz po kradzieży złodziej wyrzuci go do kosza.
                      >
                      > Umiesz czytać ze zrozumieniem ?

                      A Ty?

                      > Jak nie będzie wiedział że rower ma GPS to jak ma się go pozbyć w kilka minut ?

                      Wsadzić rower do blaszaka, wjechać do pierwszej lepszej bramy i tyle z gpsu.

                      Co z tymi wynikami wykrywalności złodzieji rowerów?
                      Co z realnością szybkiego złapania złodzieja?
                      Sugerowales, że jesteś z policji lub z tych kręgów, więc posatwiłem kilka pytań które zostały bez odpowiedzi. Znając naszą kochaną policję i jej zaangażowanie w było nie było drobne sprawy jest dla mnie mocno wątpliwe żeby dała sobie radę. Dlatego też postawięłm te pytania. No ale odpowiedzi ni ma.
                      :)
                      • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 09.02.11, 09:31
                        > > Jak nie będzie wiedział że rower ma GPS to jak ma się go pozbyć w kilka m
                        > inut ?
                        > Wsadzić rower do blaszaka, wjechać do pierwszej lepszej bramy i tyle z gpsu.

                        Ty chyba nie wiesz jak się rowery kradnie i na co ludzie zwracają uwagę na ulicy.
                        przecież pytam jak się ma pozbyć GPS jak nie będzie widział czy rower go ma ?
                        Jak wyciągnie rower z blaszaka to zaraz pójdzie sygnał gdzie blaszak się zatrzymał.
                        Po drugie zasięg GPS w blaszaku spadnie do zera ale działać będzie A-GPS z komórki.
                        Wystarczy ze bus przejedzie koło pikokomórki a jej czułość będzie wystarczajaca do namierzenai auta.
                        Dodatkowo jak komórka traci zasięg w blaszaku to telefon cały czas wysyła sygnał zgłoszeniowy do BTS czyli jeśli na moment złapie zasięg przy przejeżdżaniu blisko BTS to się zaloguje.
                        Dodatkowo nadajnik posługuje się SMSami które mają zupełnie inna czułość niż połączenia głosowe. Tu wystarczy ułamek sekundy aby złapać zasięg na poziomie dużo słabszego pola.
                        pisałem wcześniej ze rower będzie wymagał nietypowych narzędzi a ty odpisałeś że Polak potrafi.
                        Pytam się czy rower będzie rozbierany na części aby sprawdzić czy w nim nic nie ma ?
                        Siodełko będzie pocięte ?

                        Nie rozumiesz że łatwiej jest ukraść markowy rower który szybko można sprzedać i nie trzeba sie bawić w przemalowywanie ?
                        Myślisz ze łatwiej znaleźć kupca na rower przemalowany ?
                        Pytałeś dlaczego pisze niechlujnie przemalowany.A czy rower będzie malowany sprayem bez rozbierania bo skąd wziąć tyle nietypowych kluczy czy będzie rozebrana rama i zaniesiony do lakiernika do malowania lakierem piecowym lub proszkowym ?
                        Lakiernik będzie w zmowie ?

                        > Co z tymi wynikami wykrywalności złodzieji rowerów?
                        Jakie to ma znaczenie ?
                        Ostatnio zlikwidowano kilak dziupli po kilkadziesiąt rowerów.

                        > Co z realnością szybkiego złapania złodzieja?
                        Najpierw ludzie musieliby zgłaszać wszystkie kradzieże oraz pamiętać numery fabryczne.
                        Mało który rower jest rejestrowany w bazie (znakowany).

                        > Sugerowales, że jesteś z policji lub z tych kręgów, więc posatwiłem kilka pyta
                        > ń które zostały bez odpowiedzi.
                        Zadaj pytanie rzecznikowi.
                        to o co pytasz nie am znaczenia.
                        Ważne jest nauczyć się zabezpieczać rower.
                        Najpierw ludzie kupują rowery za 1200-200 zł a potem zabezpieczają linką cieńszą od palca za 3 zł.
                        Potem oczekują od policji aby szybko znalazła rower.
                        Na zabezpieczenie trzeba wydać co najmniej 10% ceny roweru.
                        Można to zrobić taniej stosując dwa tanie zabezpieczenia o rożnej konstrukcji.
                        Jedno z nich musi być ulockiem choćby za 30 zł.
                        Zapewniam cie że jeśli RM będzie miał dobre zabezpieczenie to nikt go nie ukradnie.Dodatkowo jak jesteś strachliwy dokup sobie własne drugie zabezpieczenie lepsze od miejskiego

                        > Znając naszą kochaną policję i jej zaangażowani
                        > e w było nie było drobne sprawy jest dla mnie mocno wątpliwe żeby dała sobie ra
                        > dę. Dlatego też postawięłm te pytania. No ale odpowiedzi ni ma.
                        > :)

                        Zapmietaj sobie ze dochodzenie to się robi w powaznych sprawach.
                        Do łapania złodziei rowerów stosuje sie techniki operacyjne.
                        Jest to monitoring osób zajmujących się handlem na gieldach.
                        Są to umowy z właścicielami komisów i lombardów.
                        Są to informatorzy .
                        Do złodziei dociera się przez paserów.
                        Do paserów przez kupców.
                        Musi to trochę potrwać.
                        Numeru rowerów są sprawdzane podczas kontroli policyjnych na drodze.
                        Robi się to wyrywkowo ale jak złodziej trudni się tym zawodowo to jak wpadnie z jednym rowerem to jest rozpracowywany.
                        Ostatnio bardzo potaniały lokalizatory GPS/GSM.
                        Do działań zorganizowanych stosuje się lepszy sprzęt wykorzystujący bazę naziemną lub satelitarną. te techniki stosuje się głownie do walki ze złodziejami samochodów.Sprzęt jest tak przemyślny ze bywało ze gangi porywały instalatorów bo nie mogły znaleźć urządzenia.
                        na drobnych złodziejaszków pijaczków szkoda czasu .
                        Oni sami wpadają oferując rowery przygodnym osobom na ulicy.
                        Dziś obywatele są świadomi i często o fakcie takiej propozycji powiadamiają dyżurnego z komórki zaraz po ofercie.
                        Przestrzegam przed takim kupowaniem roweru bo jest to paserstwo.
                        Istnieje nawet kwalifikacja paserstwa nieumyślnego gdy kupisz przedmiot w komisie.
                        Gdyby kupujący byli uczciwsi nie byłoby problemu kradzieży.
                        Gdyby właściciele rowerów nie zostawiali ich bez przypięcia okazja nie czyniłaby złodzieja.

                        Część rowerów będzie skradziona ale więcej zniszczonych.
                        nie ma co panikować , poczekaj na regulamin.
                        Nie wykluczone że odpowiedzialność będzie ograniczona tylko do kaucji która miała wynosić chyba 300 zł.
                        • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 09.02.11, 16:00
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > > Jak nie będzie wiedział że rower ma GPS to jak ma się go pozbyć w k
                          > ilka m
                          > > inut ?
                          > > Wsadzić rower do blaszaka, wjechać do pierwszej lepszej bramy i tyle z gp
                          > su.
                          >
                          > Ty chyba nie wiesz jak się rowery kradnie i na co ludzie zwracają uwagę na ulic
                          > y.

                          Owszem złodziejem nie jestem. Najczęściej na koniec swoejgo nosa, nie reagują na chorego człowieka leżącego na ziemi, na wlamywacza samochgodowego to i na zlodzieja roweru nie zareagują.

                          > przecież pytam jak się ma pozbyć GPS jak nie będzie widział czy rower go ma ?

                          W ogóle nie będzie sie nim przejmował, tak jak pisalem: wrzuci do blaszaka albo do bramy i tyle bedziesz mial z sygnalu.

                          > Jak wyciągnie rower z blaszaka to zaraz pójdzie sygnał gdzie blaszak się zatrzy
                          > mał.

                          Samochodowe gpsy potrzebują minimum kilkudziesięciu sekund zeby zobaczyc satelity. W tym czasie spokojnie mozna przeprowadzic rower z auta pod dach.

                          > Po drugie zasięg GPS w blaszaku spadnie do zera ale działać będzie A-GPS z komó
                          > rki.
                          > Wystarczy ze bus przejedzie koło pikokomórki a jej czułość będzie wystarczajaca
                          > do namierzenai auta.

                          I co z tego? Żeby to mialo sens trzeba by postawic takie bramki na kazdej jednej uliczce w miescie, a i wtedy niewiele by to dało.

                          > Dodatkowo jak komórka traci zasięg w blaszaku to telefon cały czas wysyła sygna
                          > ł zgłoszeniowy do BTS czyli jeśli na moment złapie zasięg przy przejeżdżaniu bl
                          > isko BTS to się zaloguje.

                          Jaki telefon? W rowerach będą telefony?

                          > Dodatkowo nadajnik posługuje się SMSami które mają zupełnie inna czułość niż po
                          > łączenia głosowe. Tu wystarczy ułamek sekundy aby złapać zasięg na poziomie duż
                          > o słabszego pola.

                          To połączenia mają czułość? O czym Ty piszesz?

                          > pisałem wcześniej ze rower będzie wymagał nietypowych narzędzi a ty odpisałeś ż
                          > e Polak potrafi.

                          A nie potrafi?

                          > Pytam się czy rower będzie rozbierany na części aby sprawdzić czy w nim nic nie
                          > ma ?
                          > Siodełko będzie pocięte ?

                          Nie jestem złodziejem, nie wiem. Wiem natomiast że Polak potrafi. Potrafi sprawnie ukraść, potrafi też idiotycznie zniszczyć. Nie jest tak?

                          > Nie rozumiesz że łatwiej jest ukraść markowy rower który szybko można sprzedać
                          > i nie trzeba sie bawić w przemalowywanie ?

                          Nie rozumiesz, że publicznego dobra nikt nei będzie tak pilnował jak prywatnego?

                          > Myślisz ze łatwiej znaleźć kupca na rower przemalowany ?

                          Kupujący napewno wolałby czarny klasyczny rower niż rower w barwach RM.

                          > Pytałeś dlaczego pisze niechlujnie przemalowany.A czy rower będzie malowany spr
                          > ayem bez rozbierania bo skąd wziąć tyle nietypowych kluczy czy będzie rozebrana
                          > rama i zaniesiony do lakiernika do malowania lakierem piecowym lub proszkowym
                          > ?

                          To przecież kwestia tylko zabezpieczenia pewnych alementów, a poza tym część ludzi lubi artystyczne rowery.


                          > Lakiernik będzie w zmowie ?

                          A nie może być?

                          > > Co z tymi wynikami wykrywalności złodzieji rowerów?
                          > Jakie to ma znaczenie ?
                          > Ostatnio zlikwidowano kilak dziupli po kilkadziesiąt rowerów.

                          Niewiele mówiący ogólnik.

                          > > Co z realnością szybkiego złapania złodzieja?
                          > Najpierw ludzie musieliby zgłaszać wszystkie kradzieże oraz pamiętać numery fab
                          > ryczne.
                          > Mało który rower jest rejestrowany w bazie (znakowany).

                          To sie w żaden sposób nie wiąże z pytaniem. A pytanie bezpośrednio odnosiło sie do Twoich tez szybkiego łapania złodzieja RM.

                          > > Sugerowales, że jesteś z policji lub z tych kręgów, więc posatwiłem kilka
                          > pyta
                          > > ń które zostały bez odpowiedzi.
                          > Zadaj pytanie rzecznikowi.

                          I w ten sposób wiarygodność Twoich tez traci na wartości.
                          Z Toba rozmawiam, Ty podpierasz się pewnymi stwierdzeniemi.


                          > to o co pytasz nie am znaczenia.

                          No jaaaaaaaaasne.

                          > Ważne jest nauczyć się zabezpieczać rower.
                          > Najpierw ludzie kupują rowery za 1200-200 zł a potem zabezpieczają linką cieńsz
                          > ą od palca za 3 zł.

                          Wg Ciebie wszystkie skradzione rowery to rowery niezamkniete lub zamknięte linką za 3zł?

                          > Potem oczekują od policji aby szybko znalazła rower.

                          A jaki to jest związek pomiędzy sposobem zabezpieczenia roweru a oczekiwaniem aby Policja odnalazła?


                          > Na zabezpieczenie trzeba wydać co najmniej 10% ceny roweru.

                          Aaaa czyli znajomy powinien wydać ok o900zł na zabezpieczenia roweru a jeśli kupił tańsze to to jest jego wina i nie ma co oczekiwac ze policja odnajdzie rower....


                          > Można to zrobić taniej stosując dwa tanie zabezpieczenia o rożnej konstrukcji.
                          > Jedno z nich musi być ulockiem choćby za 30 zł.

                          jasne, najlepiej obwiesić się unlockami, łańcuachmi i linkami.

                          > Zapewniam cie że jeśli RM będzie miał dobre zabezpieczenie to nikt go nie ukrad
                          > nie.Dodatkowo jak jesteś strachliwy dokup sobie własne drugie zabezpieczenie le
                          > psze od miejskiego

                          Rower jest wypożyczany z wlasciwym zabezpieczeniem, Jesli zlodziej go ukradnie to nie jest to wina wypożyczającego.


                          > > Znając naszą kochaną policję i jej zaangażowani
                          > > e w było nie było drobne sprawy jest dla mnie mocno wątpliwe żeby dała so
                          > bie ra
                          > > dę. Dlatego też postawięłm te pytania. No ale odpowiedzi ni ma.
                          > > :)
                          >
                          • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 09.02.11, 17:41
                            > > Ty chyba nie wiesz jak się rowery kradnie i na co ludzie zwracają uwagę n
                            > a ulic
                            > > y.
                            >
                            > Owszem złodziejem nie jestem.

                            Co to znaczy owszem?
                            Ktos sugerował ze jestes zlodziejem ?
                            Jak chcesz chronic swoj rower to musisz ruszyc wyobraznia i pocztac o sposobach pracy zlodziei.

                            Kiedyś tłumaczyłem te zasady jednej osobie ale ona nie wzięła ich do serca.
                            Powiedziałem że w tym miejscu jej rower ukradną.
                            No i ukradli.


                            > > przecież pytam jak się ma pozbyć GPS jak nie będzie widział czy rower go
                            > ma ?
                            >
                            > W ogóle nie będzie sie nim przejmował, tak jak pisalem: wrzuci do blaszaka albo
                            > do bramy i tyle będziesz mial z sygnalu.
                            A wiesz ze w momencie przecinania kłódki włączą się alarm?
                            Wiesz ze nowoczesne chipsety działają w autach ?
                            Auto to nie jest puszka Faradaya.

                            • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 10.02.11, 12:01
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > > Ty chyba nie wiesz jak się rowery kradnie i na co ludzie zwracają u
                              > wagę n
                              > > a ulic
                              > > > y.
                              > >
                              > > Owszem złodziejem nie jestem.
                              >
                              > Co to znaczy owszem?
                              > Ktos sugerował ze jestes zlodziejem ?

                              Mój błąd, powinienem dac przecinek po "owszem".
                              Owszem, nie wiem jak sie kradnie rowery, wiem natomiast, że nie ma co liczyć na to że ktokolwiek z przechdoniów zwróci uwagę na złodzieja roweru.

                              > Jak chcesz chronic swoj rower to musisz ruszyc wyobraznia i pocztac o sposobach
                              > pracy zlodziei.

                              Tak tez właśnie robię bo jak uzgodnilismy nie można oczekiwać cudów czyli że Policja znajdzie rower (obojętnie czy to rower mój czy miasta)

                              > > > przecież pytam jak się ma pozbyć GPS jak nie będzie widział czy row
                              > er go
                              > > ma ?
                              > >
                              > > W ogóle nie będzie sie nim przejmował, tak jak pisalem: wrzuci do blaszak
                              > a albo
                              > > do bramy i tyle będziesz mial z sygnalu.
                              > A wiesz ze w momencie przecinania kłódki włączą się alarm?
                              > Wiesz ze nowoczesne chipsety działają w autach ?
                              > Auto to nie jest puszka Faradaya.

                              Wiesz... im dłużej z Toba piszę tym więcej ten rower posiada zabezpieczeń, gps, komórka wysyłająca smsy, alarm - przyznam że trochę niewiarygodne sa te informacje, ot tak na zdrowy chłopski rozum: zwykly rower a nafaszerowany elektroniką niczym porzadny samochód.
                              Paralizatora to on nie będzie miał?
                              • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 10.02.11, 19:04
                                > Mój błąd, powinienem dac przecinek po "owszem".
                                > Owszem, nie wiem jak sie kradnie rowery, wiem natomiast, że nie ma co liczyć na
                                > to że ktokolwiek z przechdoniów zwróci uwagę na złodzieja roweru.

                                sZCZEGÓLNIE JAK TNIE KŁODKE NOZYCAMI O RAMIONACH DŁUGICH NA 70 CM ?

                                Rowery sie kradnie tak aby nikt nie widział.
                                Z porządna kłódka trzeba się namęczyć aby ją przeciąć.
                                Potrzebna jest asekuracja tzn osoby zastanawiające lub duże auto.
                                Trzeba wiedzieć gdzie rower przypiąć aby się nie dało go zasłonić autem a złodziej jest widoczny z każdej strony i trudno go zasłonić.
                                Warto wykorzystywać do tego kamery od monitoringu.
                                Warto zamontować atrapę alarmu elektronicznego.
                                Warto zamontować kłódkę którą trudno złapać w szczęki nożyc.


                                • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 11.02.11, 10:01
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > Mój błąd, powinienem dac przecinek po "owszem".
                                  > > Owszem, nie wiem jak sie kradnie rowery, wiem natomiast, że nie ma co lic
                                  > zyć na
                                  > > to że ktokolwiek z przechdoniów zwróci uwagę na złodzieja roweru.
                                  >
                                  > sZCZEGÓLNIE JAK TNIE KŁODKE NOZYCAMI O RAMIONACH DŁUGICH NA 70 CM ?

                                  " I co się gapisz?! chcesz w r.j?!"
                                  Powiedz mi proszę ską w Tobie to przekonanie, że ludzie reagują?
                                  ja wiem że tka powinno być ale równocześnie wiem co powatrzam, że często ludzie przechodzą koło leżącego człowieka, że ignorują alarmy czy to samochodowe czy do lokali, że patrza obojętnie jak jeden drugiego dźga norzem więc kto by sie przejmował nieswoim rowerem ...

                                  > Rowery sie kradnie tak aby nikt nie widział.

                                  Ludzie często nie widzą nic poza końcem wlasnego nosa.

                                  > Z porządna kłódka trzeba się namęczyć aby ją przeciąć.

                                  Dobre nozyce wyciągnięte spod bluzy załatwiają sprawę.

                                  > Potrzebna jest asekuracja tzn osoby zastanawiające lub duże auto.

                                  Niekoniecznie, jesli to trwa kilka sekund.
                                  • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 11.02.11, 22:26

                                    Oczywiście powinno być "nożem".
                          • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 09.02.11, 17:48
                            > Samochodowe gpsy potrzebują minimum kilkudziesięciu sekund zeby zobaczyc sateli
                            > ty.
                            To zależy czy to jest zimny, ciepły czy gorący start.Gorący trwa 1-2 sekundy.A-GPS wspomaga się sygnałem najbliższego nadajnika komórkowego i łapanie fixa jest dużo szybsze.

                            W tym czasie spokojnie można przeprowadzić rower z auta pod dach.
                            Po pierwsze czułe GPS działają w metalowych autach i bez problemu po dachem.
                            Po drugie działa GSM.
                            Po trzecie ustaliliśmy ze złodziej nie wie ze jest lokalizator wiec kiedyś ten rower domu wyciągnie.
                            Brdzie zapewne chciał nim jeździć lub sprzedać.
                            • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 10.02.11, 12:09
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Samochodowe gpsy potrzebują minimum kilkudziesięciu sekund zeby zobaczyc
                              > sateli
                              > > ty.
                              > To zależy czy to jest zimny, ciepły czy gorący start.Gorący trwa 1-2 sekundy.A-
                              > GPS wspomaga się sygnałem najbliższego nadajnika komórkowego i łapanie fixa jes
                              > t dużo szybsze.

                              Po odpowiednim czasie nie będzie już takie gorące.

                              > W tym czasie spokojnie można przeprowadzić rower z auta pod dach.
                              > Po pierwsze czułe GPS działają w metalowych autach i bez problemu po dachem.
                              > Po drugie działa GSM.
                              > Po trzecie ustaliliśmy ze złodziej nie wie ze jest lokalizator wiec kiedyś ten
                              > rower domu wyciągnie.
                              > Brdzie zapewne chciał nim jeździć lub sprzedać.

                              Hmm ten mój gps jest z raczej niskiej pólki, kosztował niecałe 300zł i pod dachem nie działa. Ile musi kosztować taki co to działa i w blaszaku i pod dachem?
                              Zaraz okaże sie ze ssytemy zabezpieczające ro wer podwajają jego wartość... tym samym koszt.
                              Jesli ja wiem, jesli Ty wiesz to i złodziej będzie wiedziełą że może być - obstawiam że jest dostepna aparatura identyfikujące urządzenie wysyłające sygnał "tu jestem".
                          • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 09.02.11, 18:34
                            > I co z tego? Żeby to mialo sens trzeba by postawic takie bramki na kazdej jedne
                            > j uliczce w miescie, a i wtedy niewiele by to dało.
                            Czułość stacji bazowej zapewnia zasięg do 30 km.
                            Czułość BTS jest jeszcze większa i choć ty nie możesz nawiązać łączność głosowej to nie znaczy ze BTS cie nie namierzy.
                            Z każdym rokiem BTS są czulsze .
                            Auta są namierzane przez satelity choć antena nie jest widoczna.
                            Energia potrzebna jest znikoma,Nadajniki mocuje sie nawet do ptaków.

                            > Jaki telefon? W rowerach będą telefony?
                            Tak , moduły GSM.Jak byś przesłał pozycję z GPS ?
                            Stacje bazowe są już na budynkach użyteczności publicznej przy wielu ulicach.
                            Czesio auto przejeżdża 30 m od stacji bazowej.
                            Przy takiej odległości trudno zaekranować nadajnik bo pole wzrasta z kwadratem zmniejszającej się odległości.
                            Moc telefonu jest ograniczona do 2 W ale moduł może mieć i 10W.
                            Dodatkowo taki moduł może mieć antenę magnetyczną która lepiej się sprawdza w pomieszczeniach zabudowanych metalem.
                            Np taka antena najprostszej konstrukcji poprawia zasięg w metalowej windzie.


                            >To połączenia mają czułość? O czym Ty piszesz?
                            tak. Mozęsz sobie wielu telefonach ustawić sposób kodowania. Do rpawidłowej pracy potrzbna jest inna moc sygnału albo czułośc urzadzeń nadawczo odbiorczych.
                            połączenie jest możliwe nawet przy dużo mniejszym sygnale bo informacja jeśli nie została odebrana jest wysyłana wielokrotnie.
                            Wprawdzie przy połączeniu głosowym może zabraknąć czasu na wielokrotne przesyłanie paczki uszkodzonych bitów i w efekcie uzyskuje się efekt czkawki ale rpzy przesyłaniu sygnałów alfanumerycznych jakimi jest pozycja GPS można taki sygnał przez 1 sekundę nadać wielokrotnie a poz złożeniu "rameK' uzyskać w wielu uszkodzonych tą z pełną informacją.
                            Coś na kształt regeneracji.
                            Cyfrowa informacja może być wysłana SMS , czy przez GPRS lub szybsze transmisje.
                            Można wysłać ją po WiFi poprzez punkt dostępowy.
                            Systemy ochrony aut jeśli nie łapią sygnału satelity nadają na innej częstotliwości.Cześć radiowozów policyjnych jest wyposażona w odbiorniki .Działa to na niewielkie odległości ale uzupełnia monitoring satelitarny.

                            > Nie rozumiesz, że publicznego dobra nikt nei będzie tak pilnował jak prywatnego
                            > ?
                            Nie rozumiesz że twojego prywatnego roweru nikt nie będzie szukał ani wypatrywała a 20.000 wrocławskich rowerzystów będzie zwracała uwagę co się dzieje z RM i gdzie się pojawiają ?
                            Myślisz ze RM pojawiający się daleko od centrum nie będzie zwracał uwagi ?
                            Szczególnie jak będzie miał zdemontowane panel reklamowe i będzie przemalowany ?
                            To jak Polak potrafi to może nie tylko przemaluje ale i przespawa charakterystyczne elementy ?




                            • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 10.02.11, 12:31
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > I co z tego? Żeby to mialo sens trzeba by postawic takie bramki na kazdej
                              > jedne
                              > > j uliczce w miescie, a i wtedy niewiele by to dało.
                              > Czułość stacji bazowej zapewnia zasięg do 30 km.

                              Jak to się przeklada na lokalizację co do kilkunastu metrów?

                              > Czułość BTS jest jeszcze większa i choć ty nie możesz nawiązać łączność głosowe
                              > j to nie znaczy ze BTS cie nie namierzy.

                              A jednak w garażu pod budynkiem (w centrum miasta) nie moge ani wyslac ani odebrac smsa.
                              BA! głupio przyznać ale ja po mieszkaniu chodzę szukając sygnału - ot taki orange.

                              > Z każdym rokiem BTS są czulsze .
                              > Auta są namierzane przez satelity choć antena nie jest widoczna.

                              Ale odróżniasz wartość auta od wartości roweru w kontekście nakładów na system zabezpieczeń?

                              > > Jaki telefon? W rowerach będą telefony?
                              > Tak , moduły GSM.Jak byś przesłał pozycję z GPS ?

                              Paralizator elektryczny, roweroalarm z syreną 120dB i na wszelki wypadek miotacz ognia, a na zatwardziałych wyskakująca z siodełka szpila....


                              > Stacje bazowe są już na budynkach użyteczności publicznej przy wielu ulicach.
                              > Czesio auto przejeżdża 30 m od stacji bazowej.
                              > Przy takiej odległości trudno zaekranować nadajnik bo pole wzrasta z kwadratem
                              > zmniejszającej się odległości.
                              > Moc telefonu jest ograniczona do 2 W ale moduł może mieć i 10W.

                              Fiu fiu
                              > Dodatkowo taki moduł może mieć antenę magnetyczną która lepiej się sprawdza w p
                              > omieszczeniach zabudowanych metalem.
                              > Np taka antena najprostszej konstrukcji poprawia zasięg w metalowej windzie.
                              >
                              >
                              > >To połączenia mają czułość? O czym Ty piszesz?
                              > tak. Mozęsz sobie wielu telefonach ustawić sposób kodowania. Do rpawidłowej pra
                              > cy potrzbna jest inna moc sygnału albo czułośc urzadzeń nadawczo odbiorczych.
                              > połączenie jest możliwe nawet przy dużo mniejszym sygnale bo informacja jeśli n
                              > ie została odebrana jest wysyłana wielokrotnie.

                              Czyli czułość ma urządzenie, a nie połączenie.


                              > Można wysłać ją po WiFi poprzez punkt dostępowy.

                              Sugerujesz że te rowery będą miały też moduł wifi ?

                              > > Nie rozumiesz, że publicznego dobra nikt nei będzie tak pilnował jak pryw
                              > atnego
                              > > ?
                              > Nie rozumiesz że twojego prywatnego roweru nikt nie będzie szukał ani wypatrywa
                              > ła a 20.000 wrocławskich rowerzystów będzie zwracała uwagę co się dzieje z RM i
                              > gdzie się pojawiają ?

                              Nie rozumiem ale przyjmuję do wiadomości, że jak ludzie nie zwracają uwagi na leżącego człowieka na ziemi to tym bardziej nie będą zwracali uwagi na to, kto jakim rowerem jeździ.

                              Doświadczenie pokazuje, że niestety ale publicznego dobra nie szanuje się tak jak prywatnego.

                              > Myślisz ze RM pojawiający się daleko od centrum nie będzie zwracał uwagi ?

                              Myślę, że ludzie coraz mniej zwracają uwagę na to co inni robią. Zapewne słyszałeś o tzw znieczulicy społecznej.

                              > Szczególnie jak będzie miał zdemontowane panel reklamowe i będzie przemalowany
                              > ?

                              Niekoniecznie trzeba je demontowac, w razie wpadki zawsze mozna powiedziec ze się go znalazło " o tam stał" a w czasie jazdy udajesz ze wypozyczony.

                              > To jak Polak potrafi to może nie tylko przemaluje ale i przespawa charakterysty
                              > czne elementy ?

                              Pomysłowość w narodzie nie ginie, różnie może być.
                          • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 09.02.11, 19:59
                            > Nie jestem złodziejem, nie wiem. Wiem natomiast że Polak potrafi. Potrafi spraw
                            > nie ukraść, potrafi też idiotycznie zniszczyć. Nie jest tak?
                            to trzeba było tak od razu.
                            Szajka wykorzysta busa do zasłonięcia na czas obcinania.
                            Przewiozą go do dziupli.
                            Tam przemalują lub potną i wrzucą do stawu aby nikt nie znalazł.
                            > > Lakiernik będzie w zmowie ?
                            >
                            > A nie może być?
                            I za darmo będzie malował ?
                            Rozumiem sztajmesa który potrzebuje sprzedać rower na wódkę ale przecież policja ustali gdzie był przemalowany i lakiernik straci warsztat.
                            Wiesz ile kosztuje warsztat ?

                            > To przecież kwestia tylko zabezpieczenia pewnych alementów, a poza tym część lu
                            > dzi lubi artystyczne rowery.
                            Ty chyba nie wiesz w jakich temperaturach wypala się lakier piecowy lub proszkowy.

                            > Wg Ciebie wszystkie skradzione rowery to rowery niezamkniete lub zamknięte link
                            > ą za 3zł?
                            Nie ale takie linki przecina każdy pijaczek.
                            Linka za 30 zł to tez dziadostwo wymagające tylko lepszych nożyc.


                            > A jaki to jest związek pomiędzy sposobem zabezpieczenia roweru a oczekiwaniem a
                            > by Policja odnalazła?
                            Dość oczywisty.
                            Im gorsza linka tym częściej osoby oczekują cudów od policji.
                            Skoro nie mieli wyobraźni jak taka linka zabezpiecza to braknie im wyobraźni aby ocenić szanse odnalezienia roweru szczególnie gdy nie pamiętają numeru :)

                            > Aaaa czyli znajomy powinien wydać ok o900zł na zabezpieczenia roweru a jeśli ku
                            > pił tańsze to to jest jego wina i nie ma co oczekiwać ze policja odnajdzie rowe
                            > r....
                            Uważasz chyba jak niektórzy że im droższy rower tym łatwiej policja go odzyska ?
                            Twój znajomy źle zabezpieczył rower za 9000 zł ?
                            Ile dał na linkę 70 zł ?
                            Pewnie złodziejowi opłaciło się wrócić po lepsze nożyce.

                            > jasne, najlepiej obwiesić się unlockami, łańcuachmi i linkami
                            Jeśli rower będzie parkowany w ruchliwych miejscach to dwa zabezpieczenia o wartości 60-100 zł są lepsze niż jedno za 200 zł.
                            Można kupić niezłe zabezpieczenie za 20 zł.To podkowa zamontowana na tylnym kole której zamkniecie trawa 2 sekundy a kluczyka nie trzeba szukać i nigdy się nie zapomni bo jest w zamku.
                            Do tego unlock za 35-70- zł lub zamknięcie linkowe z alarmem .Stosuje się też zamknięcia z radiopowiadamianiem np po GSM.
                            Najtańsza opcja to linka za 18 zł grubości palca i unlock za 35 zł.


                            > Rower jest wypożyczany z właściwym zabezpieczeniem. Jeśli złodziej go ukradnie
                            > to nie jest to wina wypożyczającego.
                            No nie tak .Rower jest wypożyczany do jazdy a nei do parkowania.
                            temu ma służyć system opłat zniechęcający do długiego wypożyczania.
                            Kłódki są rożne , bardzo popularne są kłódki szyfrowe .
                            Te kłódki są łatwe do przecięcia.
                            Nie wiadomo czy numer kodowy kłódki będzie przesyłany smsem czy wyświetlany na ekranie stacji.
                            Nie wiadomo czy numery rowerów będą widoczne i czy będzie łatwo zdobyc wszystkie kody do kłódek
                            Klucz jaki dostaniesz to będzie klucz do odblokowania zamka stacji a nie do kłódki.Zrestą kto wie jak będzie.
                            Są rowery z zamkiem elektronicznym gdzie kartą odblokowujesz rower lub zamek jest odblokowywany zdalnie z centrali.
                            To już sobie operator ustali.Czy mu się opłaci stosować zabezpieczenia czy zgodzi się na utratę części rowerów .
                            Ponieważ zwykle miasto płaci za skradzione rowery miasto musi się zgodzić na system zabezpieczeń.
                            Po to robi się nietypowe rowery aby te zabezpieczenia nie musiały być drogie.
                            Podpisując regulamin godzisz się na warunki odpowiedzialności.

                            Gadanie , ukradli mi więc nie odpowiadam jest niepoważne.
                            Kaucja jest niższa od ceny roweru i pewnie się na niej kończy.
                            Reszta to rola policji aby przemaglować delikwenta jak stracił rower i czy nie upozorował napadu czy kradzieży.
                            W krajach bogatszych kaucja może być wyższa od ceny roweru aby nie robić dochodzenia.

                            Można założyć rocznie 10% strat z kradzieży i zniszczeń.
                            Po kilku latach powinno być lepiej.


                            • urko70 Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 10.02.11, 10:45
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Nie jestem złodziejem, nie wiem. Wiem natomiast że Polak potrafi. Potrafi
                              > spraw
                              > > nie ukraść, potrafi też idiotycznie zniszczyć. Nie jest tak?
                              > to trzeba było tak od razu.
                              > Szajka wykorzysta busa do zasłonięcia na czas obcinania.

                              Od kilku dni o tym wlasnie piszę. Są rózne możliwości schowania roweru. Ale ty cały czas wskazywałeś możliwości elektronicznego złapania złodzieja - jesli dobrze rozumiem to zrozumiałęś że są one łątwe do obejścia.

                              > Przewiozą go do dziupli.
                              > Tam przemalują lub potną i wrzucą do stawu aby nikt nie znalazł.
                              > > > Lakiernik będzie w zmowie ?
                              > >
                              > > A nie może być?
                              > I za darmo będzie malował ?

                              A co to "sto pytań do..."? Za przysługę kumpekl kumplowi przemaluje, za flaszkę też.
                              Rozdrabnisz się.

                              > Rozumiem sztajmesa który potrzebuje sprzedać rower na wódkę ale przecież policj
                              > a ustali gdzie był przemalowany i lakiernik straci warsztat.

                              A niby jak to ustali, conajwyzej znajdzie przypdkiem uzytkownika który kiedyś kupił na bazarze pomalowany rower.



                              > > Wg Ciebie wszystkie skradzione rowery to rowery niezamkniete lub zamknięt
                              > e link
                              > > ą za 3zł?
                              > Nie

                              To po co to pisales?

                              > Linka za 30 zł to tez dziadostwo wymagające tylko lepszych nożyc.

                              Kilka lat temu w Castoramie chciałem kupic łańcuch to mocowania roweru w garażu, koło lańcuchów byłu duże nożyce, tak dla sprawdzenie wziąłem je iw ciągu 2s przeciąłem oczko lańcucha. Obok leżał zwój linki, niegrubej, nie pamietam 4-5mm jakoś tak. Linka nie uległa tym samym nożycom.

                              > > A jaki to jest związek pomiędzy sposobem zabezpieczenia roweru a oczekiwa
                              > niem a
                              > > by Policja odnalazła?
                              > Dość oczywisty.
                              > Im gorsza linka tym częściej osoby oczekują cudów od policji.

                              Tu msz rację, oczekiwania, że Policja znjadzie skradziony rower to oczekiwanie cudów. I właśnie o tym cały czas piszę ale Ty sie zapierasz, że macie sukcesy nad sukcesami.
                              A czym się różni to oczekiwanie kogoś kto miał linkę za 120zł od oczekiwania kogoś kto miał linkę za 3.5? Intensywność pracy Policji zalezy od jakości zabezpieczenia?

                              > Skoro nie mieli wyobraźni jak taka linka zabezpiecza to braknie im wyobraźni ab
                              > y ocenić szanse odnalezienia roweru szczególnie gdy nie pamiętają numeru :)

                              Ile znasz osób które pamiętają numer swojego roweru?

                              > > Aaaa czyli znajomy powinien wydać ok o900zł na zabezpieczenia roweru a je
                              > śli ku
                              > > pił tańsze to to jest jego wina i nie ma co oczekiwać ze policja odnajdzi
                              > e rowe
                              > > r....
                              > Uważasz chyba jak niektórzy że im droższy rower tym łatwiej policja go odzyska
                              > ?

                              Uważam, że to Twoje przypuszczenie nie ma podstaw.
                              Odniosłem się WPROST do Twojej tezy ze zabezpieczenie to min 10% wartosci roweru, a jak nie to sam sobie winny - w domysle.


                              > Twój znajomy źle zabezpieczył rower za 9000 zł ?
                              > Ile dał na linkę 70 zł ?
                              > Pewnie złodziejowi opłaciło się wrócić po lepsze nożyce.

                              To wszystko nieistotne, istotna jest tu Twoja teza o wartosci zabezpieczenia jakie powinien mieć. I sugestii że jeśli tańsze to sam sobie winien.

                              > > jasne, najlepiej obwiesić się unlockami, łańcuachmi i linkami
                              > Jeśli rower będzie parkowany w ruchliwych miejscach to dwa zabezpieczenia o war
                              > tości 60-100 zł są lepsze niż jedno za 200 zł.

                              W pełni się zgadzam z ta prawdą oczywistą, powiem więcej, trzy zabezpieczenia są jeszcze lepsze, cztery są lepsze od trzech itd - to jest naprawde oczywiste - tyle tylko jak to sie ma do przeeddmiotu rozmowy, do tego jak powinny byc zabezpieczane RM i czy wypozyczający bedzie obciążany za to że mu ukradną rower?


                              > > Rower jest wypożyczany z właściwym zabezpieczeniem. Jeśli złodziej go ukr
                              > adnie
                              > > to nie jest to wina wypożyczającego.
                              > No nie tak .Rower jest wypożyczany do jazdy a nei do parkowania.
                              > temu ma służyć system opłat zniechęcający do długiego wypożyczania.

                              Sugerujesz, że w regulaminie bedzie zakaz pozostawiania zabezpieczonego przez posiadane przez rower zabezpieczenie w miejscach poza stacjami? czyli nie będę mógł zostawić roweru, wejść do Proline kupić myszkę i wrócić do roweru?

                              > Podpisując regulamin godzisz się na warunki odpowiedzialności.

                              Sugerujesz, że wypożyczający ma odpowiadać za bandytów? To w pakiecie z rowerem powinien byc pistolet!


                              > Gadanie , ukradli mi więc nie odpowiadam jest niepoważne.

                              Oczekiwanie, że wypożyczający będzie odpowiadał za niezalezne od niego kradzieże również.
                              BTW wiesz do czego służy ubezpieczenie?

                              > Kaucja jest niższa od ceny roweru i pewnie się na niej kończy.
                              > Reszta to rola policji aby przemaglować delikwenta jak stracił rower i czy nie
                              > upozorował napadu czy kradzieży.
                              > W krajach bogatszych kaucja może być wyższa od ceny roweru aby nie robić dochod
                              > zenia.

                              q - jak pan stracił rower
                              a - zsiadłem, zapiąłęm rower posiadanym zabezpieczeniem, wszedlem do sklepu po bułki, jak wróciłęm to roweru nei było.
                              q - jak to nie było?
                              a - normalnie, nie-by-ło.
      • msierak Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz 04.02.11, 17:06
        mirrandel napisała:

        > Pomysł świetny i kibicuję mu z całego serca, ale... niestety mam podejrzenie gr
        > anicżace z pewnością, że po tygodniu rowerów będzie połowa, a po trzech tygodni
        > ach nie bedzie ich w ogóle. Kradzieże, wandalizm, sprzedawanie sprzetu na złom,
        > demolowanie "przystanków". Niestety, te rzeczy zdarzają sie nie tylko w Polsce
        > , ale mam wrażenie, że w Polsce jest na to szansa większa niż gdziekolwiek indz
        > iej.
        >
        > Choćby nie wiem jak dobre były zabezpieczenia, miesiąc po wprowadzeniu sieci na
        > klatkach schodowych i w piwnicach zaroi sie od świeżo malowanych rowerów podej
        > rzanie przypominajacych rowery miejskie. Obym była złym prorokiem, bo uważam, z
        > e ten system to coś w mieście niezbędnego. Tylko czy mieszkańcy miasta do syste
        > mu dojrzali?

        Ukraść będzie trudno taki rower, bo będzie wiadomo kto ukradł (wypożyczanie na kartę kredytową/konto osobiste), a jeżeli już zostanie ukradziony, to po cholerę? Sprzedać nie da rady, a jak pojeździsz na takim to zaraz za kratki pójdziesz, bo kradziony.
      • Gość: JurandZeSpychaczem Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: 193.0.242.* 04.02.11, 17:34
        > uważam, z
        > e ten system to coś w mieście niezbędnego.

        To zupełnie inaczej niż ja. System uważam za fanaberię i jeśli nie było nikogo, kto byłby gotów odpalić system na warunkach czysto komercyjnych, przy wsparciu miasta ograniczonym do bezpłatnej lub płatnej symbolicznie dzierżawy miejsc "przystankowych", to system nie powinien powstać.
        Koniec kropka. Mamy największe zadłużenie na mieszkańca w Polsce.
        • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:00
          > To zupełnie inaczej niż ja. System uważam za fanaberię i jeśli nie było nikogo,
          > kto byłby gotów odpalić system na warunkach czysto komercyjnych, przy wsparciu
          > miasta ograniczonym do bezpłatnej lub płatnej symbolicznie dzierżawy miejsc "p
          > rzystankowych", to system nie powinien powstać.
          Głupoty gadasz.
          Ściągnie się trochę kasy z budżetu drogowego i będzie na finansować systemu.
          Drogi i tak się niedługo zakorkują wiec trzeba dawać ludziom alternatywę.
          Warszawa szykuje się do 3000 rowerów.
          Mniejszy od Wrocławia Gdańsk stawia 10 razy tyle rowerów.
          Nawet jeśli prywaciarz kupuje rowery to Gdańsk tylko w tym roku wydaje na ścieżki 17 mln.
          Zatem gmina wspiera przedsiębiorce aby zarobił.


          > Koniec kropka. Mamy największe zadłużenie na mieszkańca w Polsce
          Bo za dużo wydajemy na rzeczy zbędne jak stadiony czy drogi w kierunku stadionów.
          korki mamy tak duże bo za dużo wydajemy na drogi.

          koniec kropka.
          Auto powoli będzie przechodzić do lamusa tak jak parowozy i dorożki.
          Jak rowery miejskie dostaną silniczki elektryczne to 50.000 szt będzie mało.
          teraz pora zamiast wydawać kasę na ścieżki-śmieszki wytyczyć pasy rowerowe w jezdni.
          W Berlinie wytyczono tak kilkaset km dróg dla rowerów i dziś po Berlinie jeździ kilkadziesiąt razy więcej rowerzystów niż po Wrocławiu.
          Kasa powinna iść na autostrady a w miastach ruch aut powinien być wygaszany.
          Po Wrocławiu jeździ dwa razy więcej aut niż powinno.



    • Gość: RewoR Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 14:06
      Austria, Niemcy: 1h = 1€ , 24h = 5€
    • Gość: WK "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: 156.17.73.* 04.02.11, 14:30
      Kolejny "biznes" utworzony za publiczne pieniądze. Koszt jednego roweru wynosi horrendalne ok. 8,5 tys.zł z kasy miejskiej. Podobno tyle to MUSI kosztować.
      Czyżby? Na każdym stoku narciarskim są prywatne wypożyczalnie sprzętu. Za wypożyczenie kompletu (narty+buty+kijki, cena zakupu razem to minimum 600-1000zł) kasują za dzień 35-40zł i JAKOŚ IM SIĘ OPŁACA. Sezon trwa góra 2-3 miesiące. Wystarczyłoby zezwolić prywatnym firmom na uruchomienie wypożyczalni rowerów we Wrocławiu. Prosty rower miejski bez przerzutek (w płaskim Wrocławiu wystarczy) kosztowałby hurtem góra 300zł, wypożyczający płaci w punkcie odpowiednią kaucję (lub rejestruje kartę kredytową) i koniec problemu. Nie jest do tego potrzebny żaden urzędnik miejski ani żadna publiczna złotówka.

      • lord.wiader Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku 04.02.11, 14:42
        "Segons dades del PPC de Barcelona, durant 2009 la ciutat ha duplicat el cost per bicicleta, passant a pagar per manteniment d'una bicicleta en ús 1.300 euros durant 2008, a 2.600 euros durant 2009, sobre un total actual de 6.000 bicicletes"

        W wolnym tlumaczeniu koszty utrzymania jednego roweru wzrosly z 1300 euro w roku 2008 do 2600 euro w roku 2009.

        Gdzies mi wpadla informacja, ktorej teraz nie moge odszukac, ze w 2010 koszt zblizyl sie do 3000 eur.
        • Gość: JurandZeSpychaczem Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: 193.0.242.* 04.02.11, 17:38
          Pocieszasz nas, że nie tylko w Polsce mamy we władzach osoby skrajnie niegospodarne?
          Nie wiem dlaczego wyliczenia "z zachodu" są podawane jako pewnik potwierdzający wszelkie idiotyzmy.
          • lord.wiader Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku 04.02.11, 18:00
            To, ze wszedzie sa idioci, to wiadomo, ale nie przekladajmy tak bezposrednio polskich relacji na caly swiat. Na zachod od Odry obywatel ma jednak wieksza swiadomosci tego, ze pieniadze publicznie nie biora sie z nieba. Skrajna niegospodarnosc nie ujdzie.

            Natomiast co do meritum. Oprocz rowerow skladnikami systemu sa:
            1. Stacje. Zakladam, ze komunikacja z centrum bedzie sie odbywac droga radiowa. A wiec kazda z z odpowiednim urzadzeniem nadawczo-odbiorczym oraz mniej lub bardziej uproszczonym komputerem wraz z softem. Stopien komplikacji podobny do automatow biletowych.
            2. Centrum dyspozycyjne, monitorujace zapelnienie stacji w czasie rzeczywistym. Centralna stacja nadawczo-odbiorcza, kompy z softem oraz pewnie ze 2 osoby do obslugi.
            3. Dzial obslugi klienta. Ze dwie osoby do rejestracji nowych czlonkow, jakies male call-centre gdzie sie dzwoni w razie problemow.
            4. Ze dwie furgonetki do rozwozenia rowerow miedzy stacjami (tak, tak, rowery same sie nie przemieszczaja ze stacji przepelnionych do stacji pustych). Kazda furgonetka ze stalym systemem lacznosci z centrum dyspozycyjnym. Kierowcy, OC, paliwo itd.
            5. Serwis
            6. Jakas ksiegowosc, administracja itd.

            Tak wiec caly system co cos wiecej niz 140 rowerow typu wigry plus 17 stacji typu barierka z lancuchem i klodkami. Nie wiem, czy razem daje to ponad milion, ale czepianie sie tej sumy pod pretekstem, ze szwagier w szopie zrobi 140 rowerow taniej jest niepowazne.

            • Gość: WK Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 22:14
              Pewnie się zdziwisz ale daleko od Wrocławia, na Kanale Augustowskim i Czarnej Hańczy są liczne, prywatne wypożyczalnie kajaków. Kajaki można wypożyczyć na telefon (przywiozą) w dowolnym miejscu i odstawić w dowolnej stanicy. Prywaciarze jakoś się między sobą dogadują, rozwożą te kajaki gdzie trzeba (a kajak jest trochę większy od roweru) i interes kwitnie. I jeszcze płacą podatki.
              Oczywiście, gdy rowerów jest 140, to ich dystrybucja jest wielkim problemem (tak, żeby w ogóle zauważyć, że są!). Gdyby ich było 2-3 tysiące, problem byłby mniejszy.
              Jedyne co było potrzebne, to wyznaczenie w atrakcyjnych miejscach lokalizacji punktów wynajmu rowerów i zorganizowanie przetargu na ich dzierżawę (wraz z określeniem cenników maksymalnych). Są przecież prywatne wypożyczalnie samochodów (bodaj od 70 zł za dobę).
              • Gość: benek Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:28
                > Jedyne co było potrzebne, to wyznaczenie w atrakcyjnych miejscach lokalizacji p
                > unktów wynajmu rowerów i zorganizowanie przetargu na ich dzierżawę (wraz z okre
                > śleniem cenników maksymalnych). Są przecież prywatne wypożyczalnie samochodów (
                > bodaj od 70 zł za dobę).

                Są prywatne wypożyczalnie rowerów w mieście w cenie 5 zł za godzinę i ok 50 zł za dzień.
                Nie potrzeba ustanawiać cen maksymalnych , wystarczy przeznaczyć teren pod ustawienie stojaków w bardziej widocznych miejscach.
                30 rowerów w jednym miejscu pozwoli posadzić osobę do wydawania rowerów i spisywania najemcy.

                Ale UM stawia na KI.
                RM to bardziej element PR niż spełnienie oczekiwań wrocławskich rowerzystów.
                W parze z RM powinno iść kończenie systemu ddr a tymczasem budżet rowerowy został znacznie obcięty na ten rok i to mimo zapewnieniom ( chyba kłamstwom) pana Czumy ze rowerzyści będą mile zaskoczeni.
                Gadał te pierdoły na kilak dni przed wyborami.
                Co do samego prezydenta to rowerzyści też uważają ze nie dotrzymał obietnic.
                Zatem te RM to zamkniecie ust rowerzystom aby nie domagali się ścieżek w centrum.
                Przecież RM będą wypożyczały osoby nie mające roweru i praktyki.
                Gwałtownie podniesie się śmiertelność rowerzystów we Wrocławiu.
                Proponowałbym każdy RM na którym zginie rowerzysta przemalowywac na biało aby uzmysłowić mieszkańcom jak UM zaniedbuje ich bezpieczeństwo.

                • Gość: WK Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.internetia.net.pl 06.02.11, 16:24
                  Ano właśnie! Czy w ogóle jest odpowiedzialne organizowanie wypożyczalni MIEJSKICH rowerów, gdy nie ma ścieżek rowerowych w centrum?
                  • Gość: benek Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.e-wro.net.pl 06.02.11, 17:37
                    > Ano właśnie! Czy w ogóle jest odpowiedzialne organizowanie wypożyczalni MIEJSKI
                    > CH rowerów, gdy nie ma ścieżek rowerowych w centrum?


                    A czy ktoś się rowerzystów pytał ?
                    prezydent tyle lat temu obiecywał spięcie systemu ze chyba sadzi ze dawno to zostało wykonane i chyba dlatego obciął budżet,
                    Nikt normalny nie podpisywałby w październiku Polityki Rowerowej Wrocławia zmierzającej do zwiększenia 10 razy udziału ruchu rowerów w mieście, aby w grudniu ciąć budżet rowerowy z 3,8mln na 1,6 mln.
                    Prezydenta muszą podlegli urzędnicy okłamywać a on pewnie myśli, że scieżek jeszcze mało ale większość został juz połaczona .
                    Falstart panie prezydencie z tym rowerami.
                    Fajne są ale to jak wkładanie butów przed spodniami.
                    Może by pan zaczął się częściej spotykać z rowerzystami tak jak pan to kiedyś obiecał że co najmniej raz do roku się pan spotka.
                    Ponieważ mówił mi Pan to osobiście i nie dotrzymał Pan słowa tak jak to już wcześniej bywało z innymi obietnicami, mam prawo myśleć o tym to co myślę.
                    Nie powiem na głos bo mógłby się pan obrazić.
                    Ani wymówki na temat braku pieniędzy nikt nie uwierzy ani w to ze prze kilka lat znalazł pan tylko raz czas aby się spotkać.
                    Pieniądze sa w budżecie na remont dróg. Na to idzie około 600 mln więc jeden procent na rowery to niezbędne minimum aby kiedykolwiek dało się ddr połączyć.
                    Jeśli będzie to robione w tym tempie to będziemy musieli zacząć remontować ddr wyznaczone 20 lat temu i to zanim zostaną połączone.
                    Tu nie trzeba przesuwać kwot miedzy pozycjami w budżecie. Drogi dla rowerów to ta sama dziedzina wydatków co remonty dróg.
        • Gość: benek Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:14
          > W wolnym tlumaczeniu koszty utrzymania jednego roweru wzrosly z 1300 euro w rok
          > u 2008 do 2600 euro w roku 2009.
          >
          > Gdzies mi wpadla informacja, ktorej teraz nie moge odszukac, ze w 2010 koszt zb
          > lizyl sie do 3000 eur.

          No przecież tam jest strasznie droga robocizna.
          Wiesz jakie są koszty utrzymania jednego auta na wyposażeniu UM ?
      • Gość: qqq Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 15:30
        > Wystarczyłoby zezwolić prywatnym firmom na uruchomienie wypożyczalni rowerów we Wro
        > cławiu.

        PRL już się skończył, nie trzeba mieć zezwoleń na prowadzenie wypożyczalni czegokolwiek.
        • Gość: JurandZeSpychaczem Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: 193.0.242.* 04.02.11, 17:41
          Nie do końca. Miasto musi się zgodzić na lokowanie miejsc parkingowych takich rowerów. Firma stając do takiego przedsięwzięcia musiałaby przedstawić projekt budowlany (sic!) o zasięgu miejskim.
          Rozwiązaniem mogłoby być stworzenie takiego projektu przez miasto i ogłoszenie konkursu na jego bezpłatną realizację. Jako kryterium konkursu można by przyjąć jak najkorzystniejsze warunki dla użytkowników systemu.
      • Gość: JurandZeSpychaczem Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: 193.0.242.* 04.02.11, 17:37
        > (...). Nie jest do tego potrzebny ża
        > den urzędnik miejski ani żadna publiczna złotówka.

        Amen!
      • Gość: benek Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:12
        > Kolejny "biznes" utworzony za publiczne pieniądze. Koszt jednego roweru wynosi
        > horrendalne ok. 8,5 tys.zł z kasy miejskiej. Podobno tyle to MUSI kosztować.
        to mneij niż UM wydaje na 4 kieroców na remonty dróg a z jednego roweru bedą korzystac dziesiatki osób.
        Cena jest wysoka bo to program pilotażowy.
        W tej cenie trzeba zorganizować biura i cały system.Im więcej będzie rowerów tym statystyczny rower będzie tańszy.
        Rower będzie kosztował 400 zl a miejsce w stacji 1-2 tys.
        Z każdym rokiem stacje będą tanieć bo na razie to nowość.
        Są systemy bez stacji działające na elektroniczną blokadę roweru za pomocą sieci komórkowej .
        Taki rower powinien być jeszcze tańszy i może stać w mniejszych grupkach.

        > Czyżby? Na każdym stoku narciarskim są prywatne wypożyczalnie sprzętu. Za wypoż
        > yczenie kompletu (narty+buty+kijki, cena zakupu razem to minimum 600-1000zł) ka
        > sują za dzień 35-40zł i JAKOŚ IM SIĘ OPŁACA. Sezon trwa góra 2-3 miesiące.
        Za nowości trzeba płacić więcej.
        Z czasem rowery będą tańsze lub nawet uwolnione.
        Cena kompletu narciarskiego 600 zl według twoich wyliczeń zwraca się po 15 dniach.
        Zatem w sezonie można zarobić na inwestycji nawet 600%.
        Niezła stopa zwrotu a ty piszesz "jakoś im się opłaca".
        Na rowerach też można zarobić ale Polacy się do tego nie garną.
        Wolą handlować balchosmrodami.


        >Wyst
        > arczyłoby zezwolić prywatnym firmom na uruchomienie wypożyczalni rowerów we Wro
        > cławiu.
        istnieje wiele wypożyczalni.



        >Prosty rower miejski bez przerzutek (w płaskim Wrocławiu wystarczy) kos
        > ztowałby hurtem góra 300zł, wypożyczający płaci w punkcie odpowiednią kaucję (l
        > ub rejestruje kartę kredytową) i koniec problemu. Nie jest do tego potrzebny ża
        > den urzędnik miejski ani żadna publiczna złotówka.
        >
        Zakładaj. Twoje wyliczenia są dobre.
        Zrób tańsze rowery od RM a będą cię chwalić.
        Popyt będzie wzrastał bo miasto się korkuje.


        • Gość: WK Re: "Tworzenie miejsc pracy" po wrocławsku IP: 156.17.73.* 09.02.11, 11:23
          Ależ prywatni przedsiębiorcy dobrze zarabiają również na wypożyczaniu rowerów (np. górskich w Szklarskiej). Tyle, że wobec zapowiedzianej od kilku lat miejskiej, i DOTOWANEJ z budżetu miasta wypożyczalni nie ma odważnych by wypożyczać rowery we Wrocławiu - nie można konkurować z darmochą. Z tego samego powodu Wrocław jest omijany przez organizatorów płatnych koncertów. Po prostu - wrzucenie publicznych pieniędzy tam, gdzie najlepiej poradziłby sobie rynek rozkłada konkurencję przez co podraża ogólne koszty życia.
          Proszę tylko nie szermować hasłem usprawniania komunikacji miejskiej - 140 rowerów nie ma najmniejszego znaczenia komunikacyjnego.
          Za 1,2 mln. zł można kupić autobus przegubowy, który przewiózłby 180 osób. Z biletami.
    • gustaw24 A gdzie będą wypożyczalnie? 04.02.11, 15:04
      Czy już wiadomo gdzie będzie można wypożyczyć i oddać rower?
      • Gość: benek Re: A gdzie będą wypożyczalnie? IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:31
        > Czy już wiadomo gdzie będzie można wypożyczyć i oddać rower?

        Od paru lat.

        link
    • mitchharris Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie bańka? 04.02.11, 15:12
      Miasto robi infrastrukturę więc oprócz rowerków co jest warte okrągły milionik PLN? Rowerek taki jak będzie jest wart max. 700 PLN bo jeśli operator ma koncie stałą współprace z jakąś fabryka lub zamówienia hurtowe, to może i 400 PLN kosztować.

      Nie lepiej dac zarobić jakiejś Harfie czy innemu lokalnemu podmiotowi? Takie badziewie skręciliby za 4x mniejsze pieniądze
      • Gość: qqq Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 15:40
        A wystarczyło przeczytać artykuł, a nie tylko nagłówek:
        "Obowiązkiem operatora będzie obsługa systemu i bieżące naprawy. Umowa obowiązywać będzie przez trzy lata."

        • mitchharris Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b 04.02.11, 15:58
          Gość portalu: qqq napisał(a):

          > A wystarczyło przeczytać artykuł, a nie tylko nagłówek:
          > "Obowiązkiem operatora będzie obsługa systemu i bieżące naprawy. Umowa obowiązy
          > wać będzie przez trzy lata."

          Daje nam to 200 PLN/miesiąco-rower przez 36 miesięcy. Nadto.Swój rower znacznie droższy i lepszy eksploatuję na max. Nie sadzę by klocki, detki, stery, linki itp dawały aż 200 na miesiąc. W zasadzie to chyba na pół roku, z okładem.
        • embriao Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b 04.02.11, 19:02
          Ciekawe czy zdefiniowali czas naprawy lub podobne współczynniki... bo może się okazać, że będzie jak z Urbancard ("Nextbike karze się sam").
      • sverir Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b 04.02.11, 16:31
        > Nie lepiej dac zarobić jakiejś Harfie czy innemu lokalnemu podmiotowi? Takie badziewie
        > skręciliby za 4x mniejsze pieniądze

        Mogli startować. Z czterokrotnie niższą ofertą mogli przebić każdego wykonawcę.
        • redspawn13 Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b 07.02.11, 09:39
          Poczekamy zobaczymy co i jak z tymi rowerami.
      • Gość: przemo Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 22:50
        SKĄD SIE BIORA TACY IDIOTYCZNI MAEMATYCY ? ja mysle ze jak bys tak dobrze pokombinował to uruchomił bys taki system z 500 rowerami za 50 tysiecy i bys sam to wszystko obsługiwał naprawiał przewoził wybudował parkingi i to wszystko bys zrobił za 50 tys.
        • mitchharris Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b 04.02.11, 23:52
          ale człowieku co ty chcesz, z liczeniem masz kłopot:) ? Bańka dwieście. Rowerki sto tysięcy,miasto finansuje resztę, tu chodzi o operatora ma dać rowerki i serwis. MilionPLN to można od podstaw dwa domy jednorodzinne postawić a tu chodzi o 17 blaszaków i paru ludzi
          • Gość: benek Re: Rowerek po 700 PLN x 140 = 98 tys. zł gdzie b IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:36
            > ale człowieku co ty chcesz, z liczeniem masz kłopot:) ? Bańka dwieście. Rowerki
            > sto tysięcy,miasto finansuje resztę, tu chodzi o operatora ma dać rowerki i se
            > rwis. MilionPLN to można od podstaw dwa domy jednorodzinne postawić a tu chodzi
            > o 17 blaszaków i paru ludzi

            No widzisz , tyle lat czekamy na te RM a ty musiałeś dorosnąć aby powiedzieć że da się taniej.
            To przecież nie pierwszy przetarg a harfa jest chyba we Wrocławiu i całe perypetie zna.

            Polak nie potrafi.

    • umciaciarumcia i tak niedasie 04.02.11, 15:52
      Spartolili pętlę na Grabiszyńskiej, więc szybko pojawiły się dwa tematy zastępcze: ten i remont Świebodzkiego LINK .
      Są to dwie dynamiczne wizje KULowego Sternika, które na pewno będą zrealizowane w przyszłości.

      A co się może nie udać do czerwca? No na przykład sroga zima i odkryte w czasie robót ziemnych niewybuchy spowodują opóźnienie w realizacji inwestycji, w związku z czym Spółka Rowery2012Wroclove zmuszona będzie dla dobra mieszkańców zerwać umowę z konsorcjum.
      • msierak Re: i tak niedasie 04.02.11, 17:04
        umciaciarumcia napisał:

        > Spartolili pętlę na Grabiszyńskiej, więc szybko pojawiły się dwa tematy zastępc
        > ze: ten i remont Świebodzkiego LINK .
        > Są to dwie dynamiczne wizje KULowego Sternika, które na pewno będą zrealizow
        > ane
        w przyszłości.
        >
        > A co się może nie udać do czerwca? No na przykład sroga zima i odkryte w czasie
        > robót ziemnych niewybuchy spowodują opóźnienie w realizacji inwestycji, w zwią
        > zku z czym Spółka Rowery2012Wroclove zmuszona będzie dla dobra mieszkańców zerw
        > ać umowę z konsorcjum.
        Poza tym mam 39 lat, nigdy nie miałem dziewczyny, bo i tak nie chciałaby ze mną być, jeżdżę starym passatem, bo nowe się psują i polskie drogi nie są na nowe auta, mam kiepską pracę, nie chciało mi się uczyć, bo po studiach i tak nie ma pracy, jest tylko bezrobocie.

        Jeżeli wszyscy Polacy będą takimi zasr.nymi pesymistami to nigdy nie wyjdziemy z tego gówna, jakim jest teraz Polska.
        • umciaciarumcia Re: i tak niedasie 04.02.11, 17:14
          msierak napisał:

          > Poza tym mam 39 lat, nigdy nie miałem dziewczyny, bo i tak nie chciałaby ze mną
          > być, jeżdżę starym passatem, bo nowe się psują i polskie drogi nie są na nowe
          > auta, mam kiepską pracę, nie chciało mi się uczyć, bo po studiach i tak nie ma
          > pracy, jest tylko bezrobocie.

          A ja jestem Zdzisław, bardzo mi przyjemnie.
        • Gość: benek Re: i tak niedasie IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:39
          > Jeżeli wszyscy Polacy będą takimi zasr.nymi pesymistami to nigdy nie wyjdziemy
          > z tego gówna, jakim jest teraz Polska.

          Polska jest teraz w gó...e z innego powodu.

      • Gość: benek Re: i tak niedasie IP: *.e-wro.net.pl 05.02.11, 16:38
        > A co się może nie udać do czerwca? No na przykład sroga zima i odkryte w czasie
        > robót ziemnych niewybuchy spowodują opóźnienie w realizacji inwestycji, w zwią
        > zku z czym Spółka Rowery2012Wroclove zmuszona będzie dla dobra mieszkańców zerw
        > ać umowę z konsorcjum.

        To będzie jedyna udana inwestycja we Wrocławiu bo nie realizowana przez kolesi.
        Zobaczysz że jak wyda to się pan Dutkiewicz będzie na rowerkach fotografował.

    • Gość: radek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.internetunion.pl 04.02.11, 23:46
      rowerowy.wroclaw.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=9&kat=16&art=1076
      • Gość: Werka Kasprzyk Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.wroclaw.mm.pl 05.02.11, 19:10
        Kto lubi jeździć na rowerze, ten zwykle rower ma.Kto nie lubi, ten nie będzie sobie głowy zawracał poszukiwaniem roweru miejskiego, szukał 120 złotych na kaucję i jechał z zegarkiem w ręku, żeby nie przepłacić. Tramwajem będzie taniej. Całemu przedsięwzięciu wrożę wielka klapę.
        • such-a-klacz Kaucja? i pare rzeczy tego dziwnego systemu 06.02.11, 13:24
          Po pierwsze kaucja to jakaś pomyłka. Z prozaicznej przyczyny: już widze te tłumy turystów, młodziezy i studentów zawsze pod ręka mające 120 PLN na kaucję...porażka.

          To sprawa operatora: poprzez konstrukcję, malowanie, wybite numery identyfikacji itd sprawić że rowery nie znikną bo będa nieużyteczne jako rynek wtórny. Prosta sprawa zrobić je tak, a jak mało to wspawać w ramę od środka identyfikator GPS

          Kolejna rzecz: miasto Wrocłąw jak zwykle zbyt chętnie podkłada się z dużą gotówką tam gdzie de facto finansuje komuś biznes. Te 140 rowerków i wypożyczalnie to są de facto nośniki reklam i operator tak zarabia. Więc aby móc zarabiać niech dostarczy ruchome standy (czyli rowery) na swój koszt. 100 tys. na sprzet zwróci sie we wpływach z reklam bardzo szybko.

          Po co miasto płaci za cokolwiek? Po co miasto daje za pół darmo grunt, bierze kredyty i dokłada pieniądze na galerię handlowa Solorza? I wiele podobnych cyrków
          • Gość: benek Re: Kaucja? i pare rzeczy tego dziwnego systemu IP: *.e-wro.net.pl 06.02.11, 15:49
            > Po pierwsze kaucja to jakaś pomyłka. Z prozaicznej przyczyny: już widze te tłum
            > y turystów, młodziezy i studentów zawsze pod ręka mające 120 PLN na kaucję...po
            > rażka.
            Przecież kaucja jest to blokowana kwota na karcie.
            A turysta jak jedzie do innego miasta na zwiedzanie to chyba ma ze sobą 120 zł ?
            Wobec dużej liczby kradzieży kaucja jest najtańszym sposobem dochodzenia roszczeń.
            Można zrezygnować z kaucji ale przełoży się to na ceny wypożyczenia.

            > To sprawa operatora: poprzez konstrukcję, malowanie, wybite numery identyfikacj
            > i itd sprawić że rowery nie znikną bo będa nieużyteczne jako rynek wtórny.
            Praktyka innych miast pokazuje że to nie zabezpiecza skutecznie przed kradzieżą.
            nadmierne udziwnianie konstrukcji przełoży się na koszty serwisowania , koszty zakupu i w efekcie na koszty wypożyczenia.

            > Pros
            > ta sprawa zrobić je tak, a jak mało to wspawać w ramę od środka identyfikator G
            > PS
            Część można wyposażyć ale to zawsze rachunek kosztów podpowie co lepsze.
            Zawsze można wymienić siodełka czy lampy na zawierające moduły GPS/GSM.
            jeśli rower będzie taki sam jak w tej sieci w innych krajach to wszędzie będzie rozpoznawalny nawet bez GPS.
            Wystarczy że tak jak w Holandii policja będzie sprawdzać wszystkie zaparkowane rowery a blady strach padnie na wszystkich kupujących rowery bez spisania sprzedawcy czy sprawdzenia w bazie.

            > Kolejna rzecz: miasto Wrocłąw jak zwykle zbyt chętnie podkłada się z dużą gotów
            > ką tam gdzie de facto finansuje komuś biznes. Te 140 rowerków i wypożyczalnie t
            > o są de facto nośniki reklam i operator tak zarabia. Więc aby móc zarabiać niec
            > h dostarczy ruchome standy (czyli rowery) na swój koszt. 100 tys. na sprzęt zwr
            > óci sie we wpływach z reklam bardzo szybko.
            >
            Przecież mogłeś te rowery wziąć za darmo w dzierżawę na 3 lata dając np 100.000 zł jako ofertę za zarządzanie.
            nie wiedziałeś ze szukają operatora ?
            Za 3 lata daj lepsza ofertę jeśli uważasz że zarządzanie czyimiś rowerami to biznes. Skro sprzęt to ułamek kosztów zawartej umowy to miedzy 100.000 a 1.098.000 zł na pewno byś się znalazł.
            Idź do nich do pracy i ucz się a może następny przetarg wygrasz.


            > Po co miasto płaci za cokolwiek?
            Bo kierowcy złotówki by nie dołożyli do remontów dróg.

            > Po co miasto daje za pół darmo grunt, bierze k
            > redyty i dokłada pieniądze na galerię handlowa Solorza? I wiele podobnych cyrkó
            > w

            No tam prawdopodobnie idzie o ogromna łapówkę lub możliwość odwdzięczenia się w przyszłości.
            Sport charakteryzuje się tym ze przepływają ogromne pieniądze z pominięciem kontroli społecznej, ministra sportu i aparatu skarbowego.
            To rachunek ciągniony, niby tu sponsor sportu a w zamian korzyści od gminy.
            Jeśli Ty nie jesteś w stanie sprawdzić interesu gminy wchodzenia w takie układy to z pewnością nie ustalisz w jaki sposób jest wyrażona wdzięczność prywatnego biznesu.
            Dla niewielkiej grupy osób lubiących kopać piłkę wydano miliardy na stadion i Euro a dla połowy wrocławian (70%) gospodarstw ma rowery) ustala się budżet rowerowy na 2 mln rocznie.
            Z tego większość pójdzie na RM.
            Ale co zrobić , mamy prezydenta jakiego mamy.
            Zestarzał się chłop i stracił kontakt z rzeczywistością.
            Ciekawe ile osób zginie na RM zanim dotrze do niego że najpierw powinien chociaż kilka ścieżek dokończyć.
        • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 06.02.11, 15:09
          > Kto lubi jeździć na rowerze, ten zwykle rower ma.Kto nie lubi, ten nie będzie s
          > obie głowy zawracał poszukiwaniem roweru miejskiego, szukał 120 złotych na kauc
          > ję i jechał z zegarkiem w ręku, żeby nie przepłacić. Tramwajem będzie taniej. C
          > ałemu przedsięwzięciu wrożę wielka klapę.

          I tak tramwajem musiałby dojechać do tych RM bo są tylko w centrum więc lepiej wysiąść dwa przystanki dalej.
          Za 120 zł to już można kupić rowerek do jazdy a za dwuletni abonament to już całkiem całkiem porządny velocyped.
          Może gdyby abonament opiewał na np 50 użyć czyli był bezterminowy to osoby mające rowery wykupiłyby abonament tak an wszelki wypadek.
          No ale jak za 1-2 wypożyczenia w roku mam zapłacić 120 zł to niech firma zarabia tylko niewielkiej ilości zalogowanych. Wczoraj czytałem ze w początkach RM w Krakowie do systemu zalogowało się 340 rowerzystów ale wykupiło abonament tylko 160.
          Skoro firma che naprawdę zarabiać na reklamach to rzeczywiście można wierzyć w jej plany postawienia 1000 rowerów bo wtedy to się dopiero robi nośnik reklam.
          Zatem jak ceny wypożyczeń maja być zbliżone do europejskich a nie do zarobków to system powinien być bardziej elastyczny czyli wchodzenie do systemu bez rejestracji po zablokowaniu na karcie płatniczej kaucji za rower. Niższe opłaty na weekend aby rower służył tez do wypadu za miasto gdy zapotrzebowanie na komunikację w mieście spada.
          Niezrozumiała jest też progresja opłat za następne godziny.
          Należałoby raczej dawać obniżki dla tych co chcą płacić za długotrwałe używanie bo to oni głownie będą utrzymywać system.
          Zmuszanie progresyjnymi opłatami do skracania czasu jazdy ma na celu doprowadzenie do sytuacji aby tylko niewielka cześć z tych 140 rowerów jeździła a reszta aby stała oraz aby firma zarabiała na słabo wykorzystanych abonamentach
          No po jeśli jest (będzie) duży popyt na RM to wystarczy dostawić nowe stacje zamiast podwyższać ceny.
          Ponieważ cen nie można podwyższać aby zrównoważyć popyt, to się skraca czas.
          Taka polityka jest krótkowzroczna bo w następnych latach ludzie mogą nie wykupić abonamentu.
          Ponieważ:
          1) nie ma gwarancji ze rower będzie stał na stacji
          2) trudno dotrzeć do stacji bo są daleko.
          3) jazda jest stresująca bo w 5-10 minut daleko się nie zajedzie a jak będzie 15 minut to trzeba będzie gnać do najbliższej stacji ( być może przejeżdżając czerwone światła) aby się nie spóźnić.
          Po iluś tam przykrych doświadczeniach ludzie się zniechęcą do RM.
          No bo niby dlaczego mieliby płacić ponad 200 złotych rocznie skoro za tę sumę można mieć używany rower na własność ?
          Polak nie lubi płacić a szczególne dwa razy za to samo.Jak raz zapłaci abonament to każda opłata za przekroczenie czasu będzie traktowana jak kara.
          • Gość: benek Re: Miejskie rowery najpóźniej od czerwca. Na raz IP: *.e-wro.net.pl 06.02.11, 15:18
            Czuję że jak system będzie się słabo rozwijał to otworzę sieć wypożyczalni w każdej dzielnicy i jedną w centrum
            Cenę za cały dzień ustalę na 10 zł,a za pierwszą godzinę 2 zł czyli taniej niż bilet tramwajowy.
            Rower będzie można oddać w innej wypożyczalni za dodatkową opłata 2 zł ale liczę,że większość wróci do miejsca skąd rower wzięto.
            Będzie niewielka pula rowerów które będzie można zdawać w innych stacjach a za zdanie roweru w macierzystej stacji stacji będzie obniżona opłata do 1 zł.
            Osoby które będą jeździć do pracy i z powrotem będą miały zagwarantowany rower ze sporą bonifikatą tak aby zawsze było to taniej niż bilet MPK.
            Stali klienci będą mogli wypożyczać za symbolicnza opłatą rowery na weekend .
            Będą duże zniżki dla grup znajomych pragnących wyskoczyć na wycieczkę.
            Będzie rezerwacja rowerów. Idąc do wypożyczalni wystarczy bzyk od stałego klienta aby przygotować mu rower dopasowany wysokością siodła aby nie tracić czasu na szukanie odpowiedniego. Osoba wypożyczająca rowery będzie się zajmować w przerwach ich myciem i smarowaniem. Za wyższe opłaty będą miniskładaczki które można wziąć do auta czy do pociągu gdy wybieramy się do innego miasta.Ponieważ ludzie nie mają gdzie trzymać przyczepek do wożenia dzieci tez będą na stanie wypożyczalni. Oczywiście będą też tandemy aby zabrać na wycieczkę koleżankę bojąca się jeździć po ulicach .Dla zdechlaczków będą rowery elektryczne.
            Dla turystów będą do wypożyczania nawigacje a dla miejscowych przykładowe trasy podmiejskie.
            W części rowerów będą prądnice w piaście z ładowarkami do podładowania nawigacji czy komórki.
            Będzie dyżurne auto które będzie można zamówić aby wywieźć 3-4 osoby z rowerami poza miasto lub zapewnić sobie powrót gdy rower się zepsuje lub pociąg ucieknie.
            Po wcześniejszym uzgodnieniu rower będzie można zostawić na wybranych stacjach kolejowych a także tam wypożyczyć unikając tarabanienia się z nim do pociągu lub PKSu.
            Za drobną oplotą do roweru można będzie można otrzymać sakwę oraz sakiewkę z podstawowymi narzędziami, zapasowa dętką , pompką.
            Większość rowerów będą to stare holenderki na miasto aby ceny były niskie i ograniczyć kradzieże.
            Na rowery nowe i solidne do jazdy w trudny teren opłaty będą wyższe tak aby system opłat był elastyczny a rowery nie stały. W dni dżdżyste opłata 50%. Rowery do jazdy poza miasto opony nieprzemijalne. Na zimę przednia opona z kolcami. dodatkowo wiele rozmaitych akcesoriów do wypożyczenia jak peleryny przeciwdeszczowe, kamizelki i kaptury odblaskowe ochraniacze na śnieg i błoto na nogawki. Dodatkowe lampki tylne na plecaki, karimaty, namioty ,solidne kłódki, mapniki z mapami, kompasy, dataloggery GPS, wgranie na komórki z symbianem googlemaps dla mających dostęp do neta lub wypożyczenie urządzeń GPS.
            Do tego wybór kształtu i twardości siodełka , pokrowce na rowery składane aby nie płacić za przewóz roweru w pociągu.
            Operator w czasie wolnym będzie robił drobne naprawy i konserwacje rowerów prywatnych.
            Na stacji będzie można zawsze kupić dętkę czy lampkę, czy skorzystać z podstawowych narzędzi od 7-23.
            Będą kaski w tym i dla dzieci. Rowerki dziecinne i specjalne sztywne hole.
            Dla osób starszych lub nie umiejących jeździć rowerem będą roweru trójkołowe.
            Nie zabraknie rozmaitych atrakcji jak rowery poziome czy przejażdżka rikszą w tym usługa polegająca na wycieczce an zakupy do hipermarketu za pomocą rikszy elektrycznej z obłogą , która pomoże wnieść zakupy do mieszkania.
            Będą też inne usługi jak np odbiór rikszą dzieci ze szkoły , przegonienie pieska na rowerze , dojazd miniskładakiem do baru i odwiezienie klienta go do domu jego autem gdy za dużo wypije, dostarczanie kwiatów,dostawa gazet czy zakup biletów kolejowych oraz oprowadzanie (objeżdżanie) po Wrocławiu. Dla zapracowanych mam obwożenie dzieci po parkach w przyczepkach czy dostawa świeżutkiego pieczywa w sobotę .
            Można tez podstawić pod auto rower jak kierowca się spieni staniem w korku lub nawet zamienić sie pojazdami z kierowcą :) i robić za stacza w korku jak stacze kolejkowi za komuny.
            Takie auto może być postawione pod wskazane miejsce (np pod firmą ).
            Zaoferujemy też "rowerzystę służbowego " z tandemem ze wspomaganiem elektrycznym tak aby pan prezes wielkiej korporacji miał zagwarantowaną prędkość podróżną około 30 km/h a jak pan prezes zgodzi się płacić mandaty za przejeżdżanie na czerwonym lub włączanie się do ruchu w dziwnych miejscach to nawet większa .Zapewniamy dowóz do pracy w ciszy po terenach zielonych :) z dala od spalin i wkurzonych ludzi.
            Dodatkowa korzyść to pozwalamy pomagać pedałować dzięki czemu pan prezes zaoszczędzi czas na chodzenie na siłownię czy basen.
            Pedałowanie dodatkowo płatne :) według stawek jakie sobie za godzinę wypłaca pan prezes.
            W końcu to jego czas jest tyle wart a to on pedałuje. Na rowerze możemy reklamować jego formę.
            Aha zapomniałem że będą też rowery darmowe.
            Kto będzie chciał ciągnąc przyczepkę z reklamą będzie mógł korzystać z rowerów za darmo .
            Jesteśmy otwarci na każdą propozycję.Możemy wypożyczać nawet rowery wodne i czuję że to jest dobry pomysł bo jak miasto nie zechce udzielić terenu w centrum pod wypożyczalnie to rowery będą wypożyczanie z pływających platform przycumowanych do nabrzeży, a rzut oka na mapę pokazuje że dobrych lokalizacji nie zabraknie.
            Chyba nie mówiłem o takich usługach jak przechowywanie prywatnych rowerów na zimę z zakonserwowaniem ich, parkingu strzeżonego, mycia z błota i smarowania, regulacji itp.
            • mitchharris "Wrower" lub "W-jeło-cyped" 07.02.11, 00:48
              Propozycje nazw tego wynalazku. Obstawiam WROWER
    • radeberger A miejsc postojowych na rowery brak 07.02.11, 17:01
      Kolejne z rzędu zaklinanie rzeczywistości.

      Krawężniki i drogi rowerowe to zaś dłuższy temat.
    • hummer Którego roku? 09.02.11, 17:03

    • Gość: adrian a po czym te rowery mają jeździć ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.03.11, 16:53
      Będzie wypożyczalnia a po czym te wypożyczone rowery mają jeździć skoro w wielu miejscach dróg dla rowerów nie ma lub są częściowe . Jazda po chodniku razem z pieszymi nie należy do przyjemności a po ulicy tym bardziej . Dlaczego mamy się czuć intruzami i spowalniać ruch samochodowy który i tak jest już spowalniany częstymi korkami drogowymi. W centrum miasta i w Rynku jest duży ruch pieszych i turystów a tam głównie ma być największy ruch wypożyczonych rowerów a gdzie są drogi dla rowerów ? Ktoś z urzędników filmów na oglądał się o rowerzystach np. w Amsterdamie zapominając ,że Wrocław czy inne miasto to nie Amsterdam .W dodatku mentalność rowerzystów , przestrzeganie przepisów ,kultura jazdy jest inna w Amsterdamie i inna jest u nas i to są fakty a nie halucynacje .Często widzę szybko jadących(zasuwających ) rowerzystów na podzielonym wąskim chodniku gdzie są także piesi . Dlatego potrącenia pieszych szczególnie dzieci i starców oraz pyskówki są dość częste jak mnie poinformowano w straży miejskiej .Reasumując wszystko tzn. za i przeciw - proponuję aby powołać organizację przeciwdziałającą głupocie urzędników i decydentów oraz interes źle pojętego przyjaznego państwa dla wszystkich .Tylko problem jest w tym ,że jednym się ułatwia i sprzyja a drugim się utrudnia i przeszkadza co nie jest przyjaznym państwem dla wszystkich .Wniosek - najpierw wybudujcie drogi dla rowerów a później zróbcie rowerowy raj jak w Amsterdamie .Pisał : też rowerzysta i użytkownik chodników i dróg .
Pełna wersja