Gość: Bentek
IP: *.media4.pl
24.04.04, 01:36
Witka.
Jechalem ostatnio 247 okolo godziny 1 w nocy z piatku na sobote. Przy
Kameleonie wsiadla grupa pijanych debili i zaczeli sie awanturowac.
Poczatkowe gwizdy i krzyki przeszly w okladanie jednego chlopaka ktory
standardowo w takich sytuacjach zle sie popatrzyl. Gosc musial wysiasc na
kolejnym przystanku bo inaczej by mu dolozyli. Autobus byl umiarkowanie
wypelniony (czytaj: wszystkie miejsca siedzace zajete i pare osob na
stojaco). Nastepnie przeszlo do tluczenia szkla (butelka czy cos). Kierowca
napewno to zauwazyl bo az niespodziewanie przyhamowal. Ale nic nie zareagowal
na ta awanture. W takim razie po cholere w Gazecie MPK tak sie chwalila
wspolpraca z Impelem o ochronie komunikacji nocnej. Co z tego ze jest cos
takiego, skoro kierowca z tego nie skorzystal. Gdyby dal cynk ochronie i ci
szybko by sie pojawili zanim autobus dojedzie do nastepnego przystanku
zgarneli by tych kretynow i dla policji jak zloto. Izba wytrzezwien i spokoj.
Chyba bedzie trzeba czekac az kogos zabija w autobusie to wtedy cos sie
ruszy. Do dupy jest w tej Polsce...