lop_0
20.02.11, 20:35
Ludzie zrozumcie, że problem plagiatów to przede wszystkim brak wiedzy. Nie rozumiem czemu pracowników naukowych nikt porządnie nie nauczy:
- kiedy jest plagiat i jakie są jego cechy
- co to jest autoplagiat.
Tego nikt nie uczy żadnego naukowca. Polski naukowiec tego nie rozumie, bo jego profesorowie tego nie rozumieja, nie mają tej wiedzy, dlatego nie podejmują żadnych działań na katedrach.
Oczywiście, że są sytuacje ewidentne, gdzie mamy lewizne w żywe oczy, ale w przypadku całej reszty to często sprawa jest niejednoznaczna. Na razie w walka z plagiatami przypomina zabawę w łapaj złodzieja. Np. póki Andrzejak nie skłócił się ze związkami zawodowymi, to nikomu nie przeszkadzał jego "plagiat".
Trzeba przestać szukać fajerwerków i towarzyskich incydentów, tylko najpierw ludzi nauczyć co to jest prawo autorskie. Dopiero potem wziąć za uszy.
Ciekawe ilu profesorów miało choć raz w ręce ustawe o pr. autorskim?
I tak w tej ustawie nic nie ma o plagiacie...