Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław"

03.03.11, 13:10
"Dawna i współczesna architektura wkomponowana jest w obfitość zieleni.
Wrocław jest najbardziej zielonym miastem Polski – na 1 mieszkańca przypada 25 m2 zieleni (nie licząc zieleni osiedlowej)."
www.um.wroc.pl/m/4/
Zachwyca to zdanie i przepełnia dumą. Co nie? Ale co z tego jak jest nieprawdziwe? Polecam adres:
maps.google.pl/
i spojrzenie na widok Wrocka z satelity, a potem na widok Gdańska, Gdyni, Pozka, Szczecina, Olsztyna. Gołym okiem widać, że autor tego tekstu policzył pola do "zieleni" a w tamtych miastach liczy się lasy i jeziora.
    • Gość: Pawel Wr Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" IP: *.play-internet.pl 03.03.11, 15:30
      Nasz wielki Sternik , nasze słońce Sudetów , nasz jedyny - wymarzony
      i wyśniony Rafałek D. zabuduje każdy skwerek , każdy , nawet najmniejszy skrawek
      zieleni. Tylko skończeni idioci mogli na niego głosować . Ten cwaniaczek , łamiąc wielokrotnie
      prawo , burzy łaD PRZESTRZNNY i ohydnie oszpea miasto.
    • zetkaf Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" 03.03.11, 18:05
      > , Szczecina,
      Jesli chodzi o Szczecin, to to zadna zielen miejska, a lasy, wiec choc statystyki sa piekne, to jednak oszukane. I w centrum miasta do najblizszego parku masz spory kawalek - wiec choc statystycznie to ponoc najbardziej zielone miasto w Polsce, to w praktyce we Wroclawiu masz lepiej, bo moze mniejsze, za to duzo blizej do parku.

      > Olsztyna. Gołym okiem widać, że autor tego tekstu policzył pola do
      > "zieleni" a w tamtych miastach liczy się lasy i jeziora.
      A co, na polu co rosnie, jak nie rosliny? Chyba krowy nie rosna z ziemi?
      To juz pole bardziej zielone jest, niz jakies jezioro, choc i tak liczenie czy pola, czy lasu czy jeziora do miasta to statystyczna sciema...
    • sverir Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" 04.03.11, 10:48
      > Gołym okiem widać, że autor tego tekstu policzył pola do "zieleni" a w tamtych miastach liczy
      > się lasy i jeziora.

      Bo do zieleni miejskiej nie zalicza się lasów ani jezior (nie wiem do jakiej zieleni w ogóle zalicza się jeziora). A w ogóle zaliczanie lasów leżących na obrzeżach do terenów miejskich jest czymś w rodzaju "kreatywnej księgowości".
      • Gość: lordpartynic Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" IP: *.internetia.net.pl 04.03.11, 23:52
        na Krzykach każdy kawałek zieleni jest zabudowywany, kazdy, każdziusienki, stawiają 6-kondygnacyjne bloki na trawniku, tak jak na bocznej Przyjaźni, koszmar! na skwerku postawili bloczysko, z obu stron sasiedzi okno w okno, zniszczone krzaki, zniszczony spokój, ptaki odleciały, nie am spokoju, przyrody, mimo ze to przedmieścia Wrocławia i naprawdę trudno mieszkać dalej od centrum
        niszczy się każdy przejaw zieleni poza parkiem, w którym w weekend nie ma jak przejść, bo wszędzie ludzie, muzyka wali i grill z knajpki, a na każdej ławce ktoś siedzi, to ie jest parki, to jest zatłoczony bulwar
        • Gość: Paweł Wr Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" IP: *.play-internet.pl 06.03.11, 09:54
          Masz raję . Bandytyzm urbanistyczno-archutektoniczny ekipy Dutkiewicza przekracza
          wszystkie noirmy. Podstawowe pytanie - dlazego we Wrocławiu aż tak wielu
          jest debili , którzy bałwochwalczo popierają Wielkiego Sternika.

          Szkoda , ze w naszym mieście mieszka aż tylu kretynów.
          • liczek Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" 06.03.11, 13:58
            No to ja nie wiem, gdzie Wy ludzie chadzacie, że zieleni, parków, lasów i lasków nie widzicie, nie wspominając o kilometrach terenów nad kilkoma naszymi rzekami. Setki hektarów zieleni. Ja o tym wiem, i je znam, bo łażę tam i tam z psem i najczęściej puchy, że czasami aż strach. Masa ptaków, czaple, łabędzie, sarny na porządku dziennym, ostatnio bobry pojawiły się w moim ulubionym parku....
            Życzę miłego dnia.
            • zetkaf Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" 06.03.11, 16:06
              > No to ja nie wiem, gdzie Wy ludzie chadzacie, że zieleni, parków, lasów i laskó
              > w nie widzicie, nie wspominając o kilometrach terenów nad kilkoma naszymi rzeka
              > mi.
              Byc moze nie chadzaja, a jedynie samochodami jezdza. Fakt, na asfalcie ciezko o zielen ;)
            • Gość: Paweł Wr Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" IP: *.play-internet.pl 07.03.11, 19:05
              Koszmarnie bredzisz , dzieciaku. Jestes otumanionym propagandą dutkiewiczowską , i każdą
              brednię , każdy przekręt Wielkiego Sternika bęędziesz uważał za dar niebios.
              Idźż do psychiatry , aby zbadał Twoją psychikę i zdolnoiśi poznawczo-refleksyjne
              co do postrzegania rzeczywistości.

              Czy w Twojej głowie jest mózg , czy maślanka ?......
              • liczek Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" 08.03.11, 07:46
                No, pogratulować kultury dyskusji.
                Zwłaszcza toczonej anonimowo.
                Zwłaszcza dzieląc wszelkie opinie na dobre - własne i wszelkie inne błędne z zasady (i godne potępienia oczywiście)
                Czyli forum Wrocław to kolejne miejsce w sieci, na które nie warto zaglądać?
                Powodzenia w dyskusji z sobą samym.
    • Gość: S. Re: Jak to lubimy sobie kadzić: "zielony Wrocław" IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.11, 16:41
      "zielony Wrocław" - kłamstwo!! Zasrane trawniki i prawie nic poza tym. Każde wolne miejsce byleby zalać betonem i pobudować kołchozy. No tak, ale z parków i zieleni nie ma pieniędzy, więc lepiej stawiać osiedla, bo tylko kasa, kasa się liczy!
Pełna wersja