Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać do ...

09.03.11, 17:33
JNP, jego kamaryla i zaCzumiony nadal, wyraźnie, nie rozumie w czym problem. I, że samymi zakazami się wszystkiego nie załatwi.
    • ni-e są widoczne efekty 09.03.11, 17:39
      tego zakazu, i go popieram :)
      • Gość: tadek Re: są widoczne efekty IP: *.internetunion.pl 09.03.11, 18:52
        i ja tez zauwazylem, ze jezdzi sie o wiele spokojniej, szybciej i lepiej!!!
        od poniedzialku jest lzej, a jak dzisiaj jechalem za tirem (o 15) to bylo jak wczesniej - to prawda, ze oni blokuja polowe miasta.
        co wiecej - dzisiaj o 14.55 jeden idiota tirem zablokowal skrzyzowanie na placu grunwaldzkim bo wjechal na nie na czerwonym i juz nie dalo sie wjechac na rondo od strony mostu zwierzynieckiego, a potem dziwia sie, ze ludzie na nich pluja.
      • Gość: kierowca Re: są widoczne efekty IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.03.11, 20:59
        zakaz zakazem ale jak tu dostarczyc zywnosc itp do waszych marketów a nie kazdy jedzie tylko do wroclawia jeden punkt we wroclawiu drugi w legnicy itp
        • komteq Re: są widoczne efekty 10.03.11, 09:09
          kupimy w tym markecie, w którym poradzą sobie z logistyką, doprawdy, argument wyssany z... ze skroni

      • Gość: mw Re: są widoczne efekty IP: *.elektrosat.pl 09.03.11, 23:20
        Ciekawe czy dalej będziesz go popierał, jak okoliczne wioski i miasteczka też wprowadzą taki zakaz.
        • Gość: oytek Re: są widoczne efekty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 00:22
          Tak oto kończą się nieprzemyślane decyzje władz miasta. Problem mają nie tylko mieszkańcy miasta w godzinach wczesnoporannych. Wcale nie lepiej jest na tzw. peryferiach. Jako mieszkaniec podwrocławskiej miejscowości zauważam znacznie więcej ciężarówek u siebie pod oknami niż przed wprowadzeniem tego absurdalnego zakazu. Ciężarówki próbując ominąć Wrocław jadą podrzędnymi drogami nie dostosowanymi do takich obciążeń. Codziennie dojeżdżając do pracy do Wrocławia przed godz. 6:00 obserwuje kolumny TIR-ów atakujących miasto w godzinach dopuszczających ruch pojazdów o masie pow. 18t. Wcześniej TIR-y trafiały się pojedyńczo. Patrząc na stan drogi po zimie (dziurawa jak ser) bądź co bądź drogi wojewódzkiej myślę że w przeciągu miesiąca zostanie ona przez ten zmasowany atak TIR-ów w wciągu tylko tych kilku godzin na dobę rozjeżdżona doszczętnie, ale władze miasta mają to głęboko w d... bo droga nie jest pod ich zarządem. Odrębnym problemem jest brak parkingów dla TIR-ów na rogatkach miasta. Niech najpierw władze dokończą budowę AOW wraz z łącznikiem Długołęka i tzw. obwodnicę wschodnią i wtedy wprowadzają sobie zakazy.
          • zetkaf Re: są widoczne efekty 10.03.11, 06:47
            > kazu. Ciężarówki próbując ominąć Wrocław jadą podrzędnymi drogami nie dostosowa
            > nymi do takich obciążeń.
            Sa ograniczenia? Postawic policje i IDT, niech egzekwuja. Nie ma ograniczen... coz, trudno, pretensje do zarzadcy drogi (czyli zapewne UM)?
        • zetkaf Re: są widoczne efekty 10.03.11, 06:48
          > Ciekawe czy dalej będziesz go popierał, jak okoliczne wioski i miasteczka też w
          > prowadzą taki zakaz.
          I co z tego? To niech sie tiry martwia, ze nigdzie nie przejada. Moze wtedy wreszcie panstwo cos zrobi i wreszcie te drogi zbuduje...
          dlaczego miasto ma placic za zniszczenia tranzytowe? W normalnym kraju, tiry by jezdzily po obwodnicy, ku zadowoleniu zarowno mieszkancow, jak i tirowcow ;)
      • Gość: IS Re: są widoczne efekty IP: 217.153.67.* 10.03.11, 08:25
        Oczywiście, że są widoczne efekty zwłaszcza w miejscowościach okalających Wrocław. Już gdzieś czytałam, że w Oławie będzie strajk , chcą niby zablokowac drogi dla TIR-ów (wszystkie właśnie tam się kierują) i ja ich rozumiem, mimo iz obecnie mieszkam we Wrocławiu . Czy rzeczywiście jedzie się po Wrocławiu szybciej?! No tak może o 5 minut . Zakaz od 22 do 4 to dla mnie śmiech na sali. Było już kilka takich podobnych sytuacji gdzie Wrocław zrzucał swój balast na okoliczne miejscowości m.in powódź "zalejmy wszystko dookoła byleby tylko Wrocławianie nie mieli wody" - no tak dzielimy się na lepszych ludzi i na gorszych . Uwieżcie mi , że takie babcie np. z Kotowic po zalaniu sttarej chałupinki (dorobku ich życia) tracą wszystko , bo za 4 tys odszkodowania to można od razu kupić sobie jesionkę. Wracając do tematu fajnie by było jakby Wrocławskie władze poszukały innego rozwiązania np. wzięły się do roboty i przyspieszyły budowę obwodnic. Serdecznie wszytskich pozdrawiam i życzę sobie i Wam szybkiej i spokojnej jazdy
        • urko70 Re: są widoczne efekty 10.03.11, 10:28
          Gość portalu: IS napisał(a):

          > Oczywiście, że są widoczne efekty zwłaszcza w miejscowościach okalających Wrocł
          > aw. Już gdzieś czytałam, że w Oławie będzie strajk , chcą niby zablokowac drogi
          > dla TIR-ów (wszystkie właśnie tam się kierują) i ja ich rozumiem, mimo iz obec
          > nie mieszkam we Wrocławiu .

          Ich rozumiesz, dobrze, a czemu nie rozumiesz mieszkańców Wrocławia? Delikatnie zwracam uwagę na znacznie większą liczbę mieszkańców Wrocławia.

          > Czy rzeczywiście jedzie się po Wrocławiu szybciej?!
          > No tak może o 5 minut .

          Skąd wzięłaś te 5 min? Po Twoim "może" obstawiam, że z sufitu.
          Mi z codziennych przejazdów wychodzi, że po ostatnim otworzeniu OŚ (Milenijny-Żmigrodzka) przejazd z polnocy na poludnie Wwia skrócił się o 15 min.
          A od poniedziału jeszcze szybciej sie przejeżdza.

          > Zakaz od 22 do 4 to dla mnie śmiech na sali.

          Przyznam, że tego nocnego zakazu nie rozumiem.

          > Było już
          > kilka takich podobnych sytuacji gdzie Wrocław zrzucał swój balast na okoliczne
          > miejscowości m.in powódź "zalejmy wszystko dookoła byleby tylko Wrocławianie ni
          > e mieli wody" - no tak dzielimy się na lepszych ludzi i na gorszych .

          A czemu uważasz, ze to był balast Wrocławia?
          A uwzględniłaś w swym narzekaniu różnicę w liczbie mieszkańców ?

          > Uwieżcie
          > mi , że takie babcie np. z Kotowic po zalaniu sttarej chałupinki (dorobku ich ż
          > ycia) tracą wszystko , bo za 4 tys odszkodowania to można od razu kupić sobie j
          > esionkę.

          A babcie z Traugutta czy Kozanowa, są gorsze?
          Jak Ci się wydaje których jest więcej, ty na wsi czy tych w mięscie?


          > Wracając do tematu fajnie by było jakby Wrocławskie władze poszukały i
          > nnego rozwiązania np. wzięły się do roboty i przyspieszyły budowę obwodnic. Ser
          > decznie wszytskich pozdrawiam i życzę sobie i Wam szybkiej i spokojnej jazdy

          AOW budują władze miasta?
      • komteq Re: są widoczne efekty 10.03.11, 09:12
        4% tirów blokuje 96% mieszkańców miasta, ale te firmy protestują bo dzieje się wielka krzywda, bo muszą mieć dobrego logistyka, no naprawdę

        mieszkańcy tez mają prawo do normalnego korzystania z infrastruktury miejskiej, a nie pokonywania 8 km w 50 minut, tak jak to było codzinne przy dojazdach z Psiego Pola

    • Gość: tz85 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 18:24
      Na jakiej podstwie zabrania się komukolwiek wjazdu do miasta? Tylko bez pierd..enia, niech ktoś poda przepis, moze być nawet jakiś ogólny?
      • cozarro Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 09.03.11, 18:44
        Szczerze powiem ze nawet jak nie ma takiego przepisu z miłą checia chciałbym zeby powstał, dzisiaj widziałem jak przez centrum miasta, przejeżdża cysterna gdzie jak byk było nasmarowane "łatwopalna substacja", niech sie przewróci, wykolei, wycieknie, czy tego juz nikt nie kontroluje??
        • tomek854 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 09.03.11, 19:51
          A tą benzynkę to jakbyś sobie życzył, żeby Ci dostarczali?

          W konewce kurier ma donosić?
        • tylko_bez_inwektyw Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 09.03.11, 21:38
          No i właśnie dlatego substancję łatwopalną powinno się przewozić po najkrótszej możliwej drodze a nie jakimiś bzdurnymi objazdy, które sobie Dutkiewicz uroił. Krótsza droga - mniejsze prawdopodobieństwo, że się wywróci.
        • tylko_bez_inwektyw Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 09.03.11, 21:39
          No i właśnie dlatego substancję łatwopalną powinno się przewozić po najkrótszej możliwej drodze a nie jakimiś bzdurnymi objazdami, które sobie Dutkiewicz uroił. Krótsza droga - mniejsze prawdopodobieństwo, że się wywróci.
          • Gość: Maćko z Bogdańca Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 05:54
            > No i właśnie dlatego substancję łatwopalną powinno się przewozić po najkrótszej
            > możliwej drodze a nie jakimiś bzdurnymi objazdami, które sobie Dutkiewicz uroi
            > ł. Krótsza droga - mniejsze prawdopodobieństwo, że się wywróci.

            W ostatni weekend przejeżdżałem przez Wiedeń nocą. Co prawda trasa tranzyty nie wiedzie ulicami miasta lecz autostradą w jego obrębie ale na krótkim odcinku spotkałem 3 cysterny z paliwem. Stąd wnoszę że paliwo jest rozwożone po stacjach w mieście nocą, w porze minimalnego ruchu.
          • zetkaf Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 10.03.11, 06:54
            > No i właśnie dlatego substancję łatwopalną powinno się przewozić po najkrótszej
            > możliwej drodze
            to czemu substancje radioaktywne przewozi sie specjalnymi trasami, z dala od zabudowan? Dopoki nic sie nie stanie, to sa calkowicie bezpieczne, wiec zgodnie z twoimi propozycjami powinno byc po najkrotszej mozliwej trasie?
            A moze uwzglednia sie ew. ryzyko awarii/wycieku/itp. i ewentualny efekt takowyz?
            • tomek854 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 11.03.11, 02:06
              zetkaf napisał:

              > > No i właśnie dlatego substancję łatwopalną powinno się przewozić po najkr
              > ótszej
              > > możliwej drodze
              > to czemu substancje radioaktywne przewozi sie specjalnymi trasami, z dala od za
              > budowan?

              Bo się nie rozlewają, za to promieniują. Jakby stały w korku w mieście to by szkodziły nawet, jakby wszystko było OK.
      • zetkaf Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 10.03.11, 06:55
        > Na jakiej podstwie zabrania się komukolwiek wjazdu do miasta?
        Na podstawie znaku pionowego zgodnego ze wzorem okreslonym w odpowiednim rozporzadzeniu?
        • tomek854 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 11.03.11, 02:09
          zetkaf napisał:

          > > Na jakiej podstwie zabrania się komukolwiek wjazdu do miasta?
          > Na podstawie znaku pionowego zgodnego ze wzorem okreslonym w odpowiednim rozpor
          > zadzeniu?
          >

          NIgdy nie widziałem znaku "tu można sobie dowolnie wprowadzać ograniczenia ruchu".
    • Gość: Zal Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 09.03.11, 18:48
      Na jakiej zasadzie chcą naliczać kary z monitoringu? Kogoś chyba fantazja poniosła.
      • Gość: czacza Akcja "Nie każda ciężarówka to TIR !!!" IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 19:00
        >Kierowcy tirów będą karani mandatami…<
        DLACZEGO TYLKO TIR-ów ? A co z kierowcami innych ciężarówek o masie powyżej 18 ton ???
      • Gość: Mieszkaniec 26 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 20:03
        Załącznik Nr 1 do Rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 12 listopada 2007 roku w sprawie ustalenia przebiegu dróg krajowych w województwie dolnośląskim,… (Dz.U.Nr 227, poz. 1679) określa ulica po ulicy po których przebiega droga 5,8 i 94 przez Wrocław! Jest to uzgodnione z władzami MIASTA! Myślę, że znajdzie się przewożnik, który odmówi mandatu i zmierzy sie z miastem w Sądzie Grockim, pokaże to Rozp. z wykazem ulic po których przebiegaja te trasy. Tam nie ma mowy o żadnych ograniczeniach czasowych, sa tylko ogr. nacisku na oś 10 ton lub 115 kN. Skarb Państwa bedzie musiał zapłacić odszkodowania zagranicznym przewoźnikom a może i naszym. Jest to też niezgodne z dyrektywą UE przystosowania polskich dróg do nośności 115 kN (tzw. korytarz TEN-E) dyrektywa UE 95/53/EC z dnia 25 czerwca 1996 r. w sprawie maksymalnych wymiarów i obciążeń w ruchu międzynarodowym - w roku 2010 powinno być ich w kraju 2500 km. W 2007 r. było tylko 1071 km a teraz może jest ok. 1500 do1700 km.
        • Gość: Mieszkaniec 26 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 20:55
          Przepraszam, poprawiam.Dyrektywy 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996 r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów kołowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz maksymalne dopuszczalne obciążenia w ruchu międzynarodowym (Dz. Urz. WE L 235 z 17.09.1996, z późn. zm.),
    • Gość: Ewaryst Poziomka Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.11, 18:51
      Na temat słuszności zakazu wypowiadał się nie będę. Zakaz wprowadzono, taki jest fakt. Pytanie brzmi - czy są odpowiednie znaki na rogatkach miasta? Zakładam, że w Turcji, na Litwie czy Bułgarii, nic na temat zakazu wjazdu nie wiedzą. A właśnie litewskiego tira spotkałem dziś na trasie w porze zakazu.

      Druga sprawa - egzekwowanie. Jeśli wprowadza się przepis, to należy go bezwzględnie egzekwować. Nie ma nic bardziej demoralizującego, jak martwe przepisy.

      Sprawa trzecia - jest kij a gdzie marchewka? Nie jestem zawodowo związany z transportem ale czasami żal mi tych kierowców. Z jednej strony muszą pilnować tachografu i obowiązkowych przerw, z drugiej mają zakaz wjazdu do miasta w określonej porze. Infrastruktura jest szczątkowa - brak parkingów i bazy socjalnej. Gdzie ci kierowcy mają parkować? Miasto uznało, że to nie jego sprawa. Mają lepiej planować. Ok. Transportowcy też nie są święci - powinni tak planować trasy, by jeździć zgodnie z przepisami. Ale nie wszystko da się przewidzieć - wypadek, objazd, korek i cały plan trasy bierze w łeb. Gdzie taki kierowca ma się zatrzymać? Gdzie jest parking z toaletą? Spójrzcie, ile tirów parkuje na pl. Społecznym i okolicy!
      • Gość: wroclawianka Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.11, 19:07
        Widzę efekty zakazu i go popieram!
        • Gość: ogórek Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.internetia.net.pl 10.03.11, 01:01
          Magistrat zakazuje ciężarówkom wjazdu do miasta w określonych godzinach.
          Czy jakaś mądra gadająca głowa z magistratu może powiedzieć, co ma zrobić kierowca, który np. przez wypadek/korek po drodze nie zdąży przejechać naszego pięknego miasta w odpowiednich godzinach? Gdzie ma się na ten czas zatrzymać? Na którym z naszych wspaniałych parkingów zmieści się choćby z dziesięć zestawów po 17 m długości każdy?

          Zakaz miałby sens, gdyby te samochody miały gdzie się podziać na czas zakazu. A nie mają.
          Współczuję kierowcom wagi ciężkiej- oni nie jadą dla przyjemności, oni są w pracy. Trochę jeżdżę po naszych polskich drogach i oczywistym dla mnie jest, że obecnie nie da się zaplanować przejazdu ciężarówki tak, by być w zgodzie ze wszystkimi zakazami i nakazami (tu zakaz, tam objazd, gdzieś indziej korek, do tego dochodzi kaganiec tachografu, który wymaga przerw w ściśle określonych godzinach).

          Kolejny przepis, wprowadzony przez krawaciarzy, którzy nie myślą i nie wyściubiają nosa poza obrys własnego biurka. :(
      • Gość: cookie Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 19:08
        Litewskie ciężarówki to akurat ignorują wszystkie istniejące przepisy. Jeśli są w Europie gorsi kierowcy od polskich, to są nimi Litwini.

        Z dzisiejszych obserwacji. Krótko po dziewiątej wjeżdżałem od południa Karkonoską. Oba pasy zawalone ciężarówkami. Korek aż od radia do Hallera. Może i rano jest lepiej, ale później jest masakra. Bo niby jak mogłoby być inaczej, przecież te dziesiątki ciężarówek się nie zdematerializowały.
      • tomek854 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 09.03.11, 19:57
        Gość portalu: Ewaryst Poziomka napisał(a):

        > Na temat słuszności zakazu wypowiadał się nie będę. Zakaz wprowadzono, taki jes
        > t fakt. Pytanie brzmi - czy są odpowiednie znaki na rogatkach miasta? Zakładam,
        > że w Turcji, na Litwie czy Bułgarii, nic na temat zakazu wjazdu nie wiedzą. A
        > właśnie litewskiego tira spotkałem dziś na trasie w porze zakazu.

        NIe wiedzą pewnie też i w innych częsciach Polski...


        > Druga sprawa - egzekwowanie. Jeśli wprowadza się przepis, to należy go bezwzglę
        > dnie egzekwować. Nie ma nic bardziej demoralizującego, jak martwe przepisy.

        I będzie to martwy przepis, przynajmniej dla obcokrajowców. Bo ich wszystkich policja nie wyłapie, a zdjęcie z monitoringu samochodu na obcych blachach to się do wysmarkania nosa nadaje...

        > Sprawa trzecia - jest kij a gdzie marchewka? Nie jestem zawodowo związany z tra
        > nsportem ale czasami żal mi tych kierowców. Z jednej strony muszą pilnować tach
        > ografu i obowiązkowych przerw, z drugiej mają zakaz wjazdu do miasta w określon
        > ej porze. Infrastruktura jest szczątkowa - brak parkingów i bazy socjalnej. Gd
        > zie ci kierowcy mają parkować? Miasto uznało, że to nie jego sprawa. Mają lepie
        > j planować. Ok. Transportowcy też nie są święci - powinni tak planować trasy, b
        > y jeździć zgodnie z przepisami. Ale nie wszystko da się przewidzieć - wypadek,
        > objazd, korek i cały plan trasy bierze w łeb. Gdzie taki kierowca ma się zatrzy
        > mać? Gdzie jest parking z toaletą? Spójrzcie, ile tirów parkuje na pl. Społeczn
        > ym i okolicy!

        Fajnie, że ktoś spoza branży to zauważył. Jeszcze jest nadzieja, że ludzie zrozumieją.... :-)
      • Gość: irreality Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: 62.152.134.* 09.03.11, 22:07
        Nie mam nic wspólnego z transportem ciężarowym ale sposób wprowadzenia tego zakazu woła o pomstę do nieba.

        Na drodze wojewódzkiej od strony Obornik Śląskich znaków żadnych nie ma. Wjeżdżając tą drogą zakaz nie obowiązuje...

        Wczoraj jechałem do Wrocławia od południa i ani na drodze krajowej z Wałbrzycha, ani na autostradzie A4 nie ma żadych informacji o zakazie.

        Udało mi się dostrzec znak na wlocie - na wysokości zjazdu do Auchan - jest zasłonięty przez drzewa i inne tablice (w tym te informujące o punkcie ważenia pojazdów). Znak zakazu jest od nich mniejszy! Nie był to również znak zakazu ale tablica "informacyjna"? Nie wiem jaka - niezgodna z tym co wiem o kodeksie drogowym w każdym bądź razie. Z mikroskopijną mapką wrocławia, wezwaniem "Nie przejeżdżaj w godzinach szczytu", malutkim zakazikiem z ciężaróweczką i dopiskiem "18t" oraz jeszcze bardziej malutką tabliczką "W godz szczytu".

        Gdybym nie wiedział, że jest zakaz i wypatrywał tego oznakowania w życiu bym go nie dostrzegł a tym bardziej dojrzał mikroskopijnych napisów.

        Następnego znaku który ma już być oficjalnym ZAKAZEM nie udało mi się dostrzec. Poruszałem się lewym pasem z prędkością 30-40 km/h ale w gęstym ruchu.

        Doskonałym miejscem na umieszczenie zakazu byłoby umieszczenie go przy tablicach świetlnych "Ważenie pojazdów" - nad jezdnią. Ale nic takiego tam nie było.

        Na parkingu przy skrzyżowaniu ze Zwycięską stał radiowóz Policji.

        I tyle.
        • Gość: Ewaryst Poziomka Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 06:05
          > Wczoraj jechałem do Wrocławia od południa i ani na drodze krajowej z Wałbrzycha
          > , ani na autostradzie A4 nie ma żadych informacji o zakazie.

          Ja również nie widziałem, aczkolwiek nie rozglądałem się specjalnie. Taki znak powinien walić po oczach z daleka. Masz rację, że idealnym miejscem byłaby tablica informująca o ważeniu pojazdów. Problem jest jednak taki, że za tablicą nie ma już zaparkować, chyba że uznamy za wystarczający parking to klepisko na wysokości pierwszych świateł, gdzie stoi budka "CB radio" :)

          Wrocław jest bardzo źle oznakowany i stanowi trudną zagadkę dla przybyszów z daleka. W dodatku jest kompletnie zakorkowany i kombinacja ych czynników jest zabójcza i potęguje korki jeszcze bardziej. Oto przykład:

          Ulica Ślężna kończy się na południu wiaduktem łukowym, tir przejdzie tylko lewym pasem. Znak informujący znajduje się jakieś 200 m wcześniej, na wysokości kortów tenisowych. Tir, który pierwszy raz przebija się przez miasto dowie się o konieczności zmiany pasa 200 m przed wiaduktem, na jego zmianę ma jeszcze krótszy dystans, bo tylko do ostatnich świateł na Ślężnej.

          Efekt:
          Ponieważ oba pasy są zakorkowane, tir stoi i mruga, czasami blokując oba pasy. Co komu szkodzi postawić znak wcześniej, choćby w połowie dystansu między Weigla a Pułtuską?
          • tomek854 Re: Magistrat: Tiry nie będą bezkarnie wjeżdżać d 11.03.11, 02:11

            > Ulica Ślężna kończy się na południu wiaduktem łukowym, tir przejdzie tylko lewy
            > m pasem. Znak informujący znajduje się jakieś 200 m wcześniej, na wysokości kor
            > tów tenisowych. Tir, który pierwszy raz przebija się przez miasto dowie się o k
            > onieczności zmiany pasa 200 m przed wiaduktem, na jego zmianę ma jeszcze krótsz
            > y dystans, bo tylko do ostatnich świateł na Ślężnej.
            >
            > Efekt:
            > Ponieważ oba pasy są zakorkowane, tir stoi i mruga, czasami blokując oba pasy.
            > Co komu szkodzi postawić znak wcześniej, choćby w połowie dystansu między Weigl
            > a a Pułtuską?

            Właśnie. A to tylko jeden wiadukt.

            Znaki o zakazie wjazdu do Miasta powinne zaczynać się w Legnicy, Strzegomiu, Świdnicy, Brzegu, Oleśnicy, Trzebnicy i tak dalej. Żeby kierowca odpowiednio wczesnie mógł zaplanować trasę

            A tak co - jadę sobie TIRem, zjeżdzam zjazdem na Bielanach na Wrocław i na Karkonoskiej mam znak. I co mam zrobić? Zawracać na ruchliwej czteropasmówce? Jechać dalej pomimo zakazu? Czy zatrzymać się pod znakiem?
    • wonderdummy Pani Magdo, nie każda ciężarówka jest tzw. tirem! 09.03.11, 19:33
      Pojazdem ciężarowym oznaczonym tabliczką TIR może być np. Mercedes Sprinter. TIR to nie rodzaj pojazdu, to międzynarodowa konwencja celna dla większej efektywności przewozów drogowych.
      Coście się czepili obiegowego i całkowicie błędnego nazewnictwa?! I o co właściwie chodzi? Liczone są pojazdy oznakowane jako TIR czy ciężarówki o określonej masie?
      Spedycja drogowa na terenie Wspólnoty Europejskiej (obiegowo zwanej Unią Europejską) nie musi korzystać z procedury TIR. Liczba takich przewozów znacząco się zmiejszyła. Dlaczego? Wygooglujcie sobie! Macie komputery i rozumy.
      • tomek854 Re: Pani Magdo, nie każda ciężarówka jest tzw. ti 09.03.11, 19:54
        Panie wonderdumny: zgodnie ze słownikiem PWN, w języku potocznym tirem jest każda duża ciężarówka wykonująca zwykle przewozy międzynarodowe.

        Tak samo jak adidasami jest każde obuwie sportowe.

        Sam jakbyś googla użył, to byś się nie kompromitował swoim nadgorliwym przemądrzalstwem.
        • opolak Nocne przejazdy Tirów przez Sochaczew 09.03.11, 20:01
          [b]PRAWO CO DNIA

          Rzeczpospolita 27-28 XI. 1999 ( 277)

          Rewizja Nadzwyczajna Czy zakaz jest dozwolony

          Nocne przejazdy Tirów przez Sochaczew

          Rzecznik praw obywatelskich twierdzi, że Rada Miejska w Socha­czewie miała prawo zakazać prze­jazdów tirów nocami przez miasto. Zaskarżył rewizją nadzwyczajną wyrok Naczelnego Sądu Admini­stracyjnego, który ocenił taki za­kaz jako sprzeczny z prawem. Po­przedziły go głośne protesty miesz­kańców przeciwko masowemu ru­chowi ciężkich pojazdów przez centrum miasta.

          Sochaczewianie żądają budowy ob­wodnicy, która wyprowadziłaby samo­chody poza miasto, a dopóki jej nie bę­dzie - przynajmniej doraźnego ogra­niczenia ruchu, zwłaszcza Tirów jadą­cych tędy tranzytem. W czerwcu minionego roku Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie ograniczenia w So­chaczewie ruchu pojazdów samocho­dowych o dopuszczalnej masie całko­witej powyżej 10 t w godzinach od 22.00 do 6.00. Miesiąc później uchwałę unieważnił wojewoda skierniewicki, zarzucając, że Radą przekroczyła swoje kompetencje. Należą bowiem do niej jedynie sprawy z zakresu organizacji ruchu na drogach gminnych, podczas gdy drogi, ,tranzytowe przebiegające, przez Sochaczew, są drogami krajowymi i zarządzanie ruchem na nich należy do wojewody.

          Burmistrz Sochaczewa zaskarżył to rozstrzygnięcie do NSA. Jednakże w kwietniu tego roku NSA - Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi oddalił skargę, gdyż uznał, że wojewoda trafnie ocenił, uchwałę jako sprzeczną z prawem i prawidłowo stwierdził jej nieważność.

          Natomiast rzecznik praw obywatelskich dostrzegł w wyroku NSA „rażące naruszenie prawa, skutkujące negatyw­nie w sferze praw i wolności obywatelskich, gwarantowanych w konstytucji" Zgodnie z nią organa samorządu ustanawiają akty prawa miejscowego obowiązujące na obszarze ich działania. Również ustawa o ochronie i kształtowaniu środowiska przewiduje możliwość wprowadzenia na podstawie przepisów gminnych ograniczeń dla środ­ków transportu i komunikacji, jeżeli stwarzają one uciążliwości dla środowiska powodując hałas i wibrację. Zdaniem prof. Adama Zielińskiego uchwała RM w Sochaczewie stanowi właśnie akt prawa miejscowego, a podstawę do jej podjęcia dała konstytucja oraz ustawa o ochronie środowiska. D.FR.
        • Gość: wonderdummy Czyli liczą tylko ciężarówki wykonujące... IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.11, 20:26
          ...przewozy międzynarodowe? Te wielkie i jadące np. z Jelenie Góry do Łodzi już nie są liczone. Poznają je po kolorze dymu, tak? Oczywiście, nawet trampki są adidasami.
          TIR, fr. Transport International Routier, międzynar. system przewozu ładunków samochodami pod zamknięciem celnym; pojazdy oznakowane i zaplombowane zgodnie z wymogami TIR podlegają skróconej i uproszczonej odprawie celnej na granicach.
          • tomek854 Re: Czyli liczą tylko ciężarówki wykonujące... 11.03.11, 02:15
            Bla bla bla:

            TIR, tir «duży samochód ciężarowy służący do przewozu towarów na trasach międzynarodowych»
            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2529707
            Czyli jeżeli to jest np. Scania, to można ją nazwać tirem, bo nawet jeżeli akurat ta jedna Scania wiezie buraki z Opola do Legnicy, to generalnie Scanie służą do przewozu towarów na trasach międzynarodowych.

            Sprinter, nawet z karnetem TIR nie będzie tirem (małymi literami) bo o ile służy do przewozu międzynarodowego, to nigdy nie będzie dużą ciężarówką.

            Proste?

            (przy okazji się okazało, że miałem jednak rację pisząc dużymi literami TIR co mi ktoś zarzucił w sąsiednim wątku).
        • Gość: Jarrrek tomek854, pomyśl zanim napiszesz. IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.11, 20:40
          W informacji z GW chodzi o konkretne ciężarówki, o ścisle określonych właściwościach. Bez znaczenia jest ich trasa. Wrzucanie wszystkich do jednego wora i nazywanie potocznym określeniem tir jest w tym kontekście elementarnym błędem. Idąc Twoim tropem, powinny być liczone tylko i wyłącznie pojazdy spedycji międzynarodowej, bez względu na masę własną. Pojazdy spedycji krajowej już nie, bo w podanej przez Ciebie ze słownika PWN definicji tira one akurat już się nie mieszczą. Język potoczny to nie to samo co język rzetelnej informacji prasowej.
          W obiegowej polszczyźnie nawet adidasy są firmy Adidas :-)
          • Gość: The_Saint Re: tomek854, pomyśl zanim napiszesz. IP: *.147.89.111.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.11, 00:09
            Chyba DMC, a nie masa własna, tak na marginesie ;)

            Jako TIR określa się potocznie z reguły ciągniki siodłowe z naczepą - niezależnie od tego, że skrót TIR oznacza zupełnie, ale to zupełnie coś innego :)

            Tak, czy inaczej, wszyscy wiemy, że chodzi o pojazdy, które po załadowaniu maksymalnego możliwego w/g przepisów prawa o ruchu drogowym ładunku ważą 40 ton (możliwe są wyłączenia regulowane odrębnymi przepisami, tj. transporty specjalne). Bez znaczenia jest tutaj , czy przewożą go w ruchu międzynarodowym, czy też krajowym.
            • Gość: lordostwo godzinę temu tir przejechał przez Klecinę IP: *.internetia.net.pl 10.03.11, 00:50
              i co?
              • Gość: The_Saint Re: godzinę temu tir przejechał przez Klecinę IP: 62.206.22.* 10.03.11, 08:59
                Tiry sio ;)
                • map4 Re: godzinę temu tir przejechał przez Klecinę 10.03.11, 09:40
                  Gość portalu: The_Saint napisał(a):

                  > Tiry sio ;)

                  Przestań kupować zagramaniczne produkty, a tiry same znikną z Twego życia.
                  Jak myślisz, dla kogo one wożą te towary ?
                  • opolak Każdy TIR zostawia swój ślad 10.03.11, 22:17
                    Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit przynosi wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających uszkodzeń nawierzchni drogowej. Jeśli stan nawierzchni sieci drogowej jest dobry, to zwiększenie zniszczeń wskutek przeciążenia pojazdów jest mniejsze niż wtedy, gdy nawierzchnia jest nierówna i charakteryzuje się złym stanem technicznym. W tym wypadku dochodzi bowiem zwiększenie agresywności obciążenia pojazdem wskutek efektu oddziaływania dynamicznego. Wziąwszy pod uwagę stan dróg w Polsce trzeba wyraźnie stwierdzić, że pojazdy o ponadnormatywnym obciążeniu przynoszą znacznie większe szkody niż w krajach Europy Zachodniej. Efektem jest dalsze pogarszanie stanu nawierzchni. W rezultacie dopuszczenie większego limitu obciążenia, które miało przynieść pożytek przewoźnikowi, działa przeciwko niemu, przyczyniając się do pogorszenia stanu nawierzchni, który staje się rzeczywistym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu.

                    Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z obciążeniem osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe. Niszczące działanie pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji potęgowej obciążenia. Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że przejazd jednego samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś wywiera taki wpływ na nawierzchnię, jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych. Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje 16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

                    • map4 Re: Każdy TIR zostawia swój ślad 11.03.11, 10:15
                      opolak napisał:

                      > Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje
                      > 16-krotnie większe zniszczenie nawierzchn

                      Standardem w Unii jest maksymalne obciążenie osi na poziomie 11,5 tony. Wchodząc do unii Polska ZOBOWIĄZAŁA się do dostosowania swoich dróg do tego standardu. Niestety, przejście z komunistycznego standardu 8,5 tony na standard 11,5 tony nie oznacza li tylko wymiany asfaltu, a wiąże się z koniecznością wymiany i wzmocnienia całej konstrukcji drogi; wszystkich jej warstw. Najlepiej widać to po wrocławskiej ulicy Osobowickiej, która pomimo kapitalnego remontu w 2004 roku nadal jest zbyt słaba, aby przenieść obciążenia generowane przez drogę krajową. Poza tym zadanie skonstruowania drogi zdolnej do przyjęcia pojazdów o nacisku na oś rzędu 12 ton z wklejonym w nią torowiskiem tramwajowym wcale nie jest proste (to znaczy - kosztuje w cholerę pieniędzy i wymaga wysokich standardów wykonawczych), a we Wrocławiu buduje się przecież byle jak i byle tanio.
                      Efektem są dziury w nowych drogach czy też rozpadający się pod ciężarem przeładowanych autobusów miejskich plac Grunwaldzki.

                      Przeładowane ciężarówki to jedno, ale oszczędzanie na materiałach, robociźnie i jakości wykonania przy budowie dróg to co innego. Kiedy te dwa czynniki spotkają się ze sobą, dochodzi do katastrofy, co wrocławskie ulice udowadniają swoim użytkownikom dzień w dzień.
                      • Gość: kierowca Re: Każdy TIR zostawia swój ślad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 11:03
                        Gdzie ty człowieku dopatrzyłeś się komunizmu, nie wychodze z podziwu? Motoryzacja rowijała się od 125 lat napierw w niemczech, francji i angli, potem włosi i usa. Obciążenie na oś 8 ton było i jest dalej pewnym standartem i norma inzynierską nie tylko w polsce ale z 100 krajów. Był to szczyt mozliwości samochodow ciężarowych mniej wiecej do II wojny św. Potem 10 ton/oś i drogi jedno i dwucyfrowe wszystkie takie nosnosci posiadają. UE wymaga aby 2500 km z tych dróg w polsce spełniało standart 115 kN. Jest on wynikiem rozwoju techniki, mysli inzynierskiej i przemyslanej interreakcji pojazd-droga.Np. mosty I kl. techn. maja od "zawsze" przeliczane obciążenia 12 ton na oś, chociaz metody obliczen ulegały zamianom. Dlatego możesz korzystac z mostu Grunwaldzkiego, chociaż mineło 100 lat gdyz nie mając obecnego narzedzia, komputerow i aparatu matematycznego, konstruktorzy stosowali wspołczynnik 2 lub 3 [dla kolei] do zwymiarownych elementów mostu. Jest jednak problem nasze ciężarówki w 50% sa przeciążone, ale tylko w polsce.
          • tomek854 Re: tomek854, pomyśl zanim napiszesz. 11.03.11, 02:16
            Gość portalu: Jarrrek napisał(a):

            > W informacji z GW chodzi o konkretne ciężarówki, o ścisle określonych właściwoś
            > ciach. Bez znaczenia jest ich trasa. Wrzucanie wszystkich do jednego wora i naz
            > ywanie potocznym określeniem tir jest w tym kontekście elementarn
            > ym błędem.

            Musisz szybko do PWNu napisać i do Miodka. Może jeszcze da się uratować język przed tym straszliwym kataklizmem :P

            Idąc Twoim tropem, powinny być liczone tylko i wyłącznie pojazdy spe
            > dycji międzynarodowej, bez względu na masę własną. Pojazdy spedycji krajowej ju
            > ż nie, bo w podanej przez Ciebie ze słownika PWN definicji tira one akur
            > at już się nie mieszczą. Język potoczny to nie to samo co język rzetelnej infor
            > macji prasowej.

            Co do intepretacji tego co w słowniku, to już odpisałem w sąsiednim poście.


            > W obiegowej polszczyźnie nawet adidasy są firmy Adidas :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja