Gość: . wściekły atak reakcyjnych sił na rząd tysiąclecia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 14:48 Niesiołowski! reaguj na to! popluj trochę na obiektyw kamery w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Pora przestać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 14:58 żyć na kredyt i robić politykę na kredyt . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Prezydenci wielkich miast przeciw resortowi f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 15:09 "Problem będą teraz miały miasta, np. Katowice, które w poprzednich latach zeszły z zadłużenia, a na kolejne zaplanowały ostre inwestowanie. To stanie się w ich przypadku niemożliwe". Czyżby? Katowice mają nieco ponad 20% zadłużenia i płynną sytuację finansową. Miasto stać na inwestycje i na kredyty z EBI. Wrocław od lat balansuje na krawędzi 60% i zmiany to jest dla niego problem. W końcu, jak stwierdził Dutkiewicz "grzechem jest się nie zadłużać". Znamienne, że protestują Kraków, Wrocław i Poznań - wszytkie trzy przekraczają 50% zadłużenia, a pierwsze dwa opierają się o 60%. Nie protestują mało zadłużone Katowice, Warszawa czy np. Gliwice, gdzie zadłużenie wynosi bojdaże 6%. Długi fajnei się zaciąga, ale trzeba je spłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Kraj nierobów!!!!!!!!!!!!! 10.03.11, 15:38 Kur....a co to za kraj, gdzie jedyną szansą na rozwój jest kredyt. Co to za tupet ze strony tych prowincjonalnych kacyków. Teraz "na rozwój" się pożycza. Później "ten rozwój pożre" obsługa zadłużenia. A zapewne koniec tego będzie taki, że kacyki prowincjonalne przyjadą do Warszawy z prośbą o nową ustawę, dzięki której będzie można wspomagać biedne regiony takie jak Wrocław, Kraków, Poznań etc. I oczywiście za "rozwój" tych miast słono zapłaci reszta społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Prezydenci wielkich miast przeciw resortowi fin... 10.03.11, 15:52 Oooo! Niewiniątka kwiczą,bo korytko chudsze.No i nie "przejadają".Ciekaw jestem więc skąd te pałace,dywizje biurew ponad wszelką miarę.Pewno na "tacę" zbierają,więc i nie dotyka to obywateli.Tylko pogratulować samopoczucia,no bo długi to trzeba będzie spłacić.Więc i pewno podatki lokalne będą wyżej.W ślad za tym nowa armia zauszników,biurew i krewnych królika na etatach.No chyba,że charytatywnie pracują jak ich pobratymcy z kurii.Tu powinno być ostre cięcie z limitem wydatków na nikomu niepotrzebnych pasożytów.To tam właśnie setki tysięcy nowych nikomu niepotrzebnych urzędasów,stanowisk i pociotków i trwa nadal.Jeszcze można pojąć gminnych czynowników i pisarzy.Ale już nie do pojęcia jest dublowanie Urzędów Wojewódzkich i Marszałkowskich i czynienie sobie wstrętów.Bo na tym ich praca polega.To samo dotyczy tzw.powiatów ziemskich i grodzkich.O samej ilości tych powiatów czy gmin nie wspominając,to wszystko patologia.Problem w tym,że Tusk niczego nie zrobi.Mięciutki jak wosk.trzeba by Orbana.A kasę na pensyjki limitować.Niech robią za darmo lub zatrudnią nawet całe rodziny.Ale fundusz płac ograniczony do średniej krajowej jakiejś,a nie kilkdziesiąt tysięcy na łebka.Niewiniątka ryczą od pensyjek i premii za sztuczną robotę.Jest wiele też dobrego,ale ten właśnie problem ciąży,no i potrzebna tama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badziewiak66 PO znalazła winnych przed wyborami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 16:13 To nie ONi, to bezpartyjni prezydenci miast i ci którzy na nich głosowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gademer Nadszedl koniec rzadow Tuska!! IP: *.pool1.unallocated-106-64.orangehomedsl.co.uk 10.03.11, 16:33 Juz nikt normalny w Polsce niechce placic za bledy i afery Parti-Oszolomow!! Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Trzy kwestie, moi drodzy 10.03.11, 17:11 1. Są inwestycje i inwestycje. Np. we Wrocku wielkie brawa za ostatnio oddany odcinek Obwodnicy Śródmiejskiej. Ale można by sobie zadać pytanie, czy taki wyrąbisty stadion jak budowany na Maślicach jest Wrocławiowi potrzebny ? Tym bardziej Narodowe Forum Muzyki czy jak się to g... będzie nazywać. Czy koniecznie musimy mieć kolejne igrzyska, czy kolejny raz Wrocław musi walczyć o organizację czegoś - aktualnie na tapecie jest bodajże Europejska Stolica Kultury. Nie zapominajmy, że już same starania kosztują i to w sumie nie tak mało. Oczywiście, to jest potrzebne Dutkiewiczowi, który za kilka lat będzie kandydować ma prezydenta Polski (mam dla niego hasło wyborcze: RAFAŁ DUTKIEWICZ - CAŁA POLSKA STOI W KORKACH). Ale czy to jest do cholery potrzebne nam, jego poddanym ? 2. Koszty - czy na pewno nie da się taniej i czy na pewno nie da się solidniej ? Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że budujemy za drogo coś, co zdecydowanie za szybko się psuje. Ostatnie wrocławskie inwestycje w komunikację zbiorową są tego świetnym przykładem. 3. Korupcja. Nikt we Wrocławiu nikogo za rękę nie złapał, ale niektóre wydatki najzwyczajniej śmierdzą. I to też wzbudza cholerną nieufność wobec rządzących miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak to jest Jak to jest w Krakowie... IP: *.ists.pl 10.03.11, 17:39 W Krakowie lwia część pieniędzy idzie na rolowanie długów. Czyli kreatywną księgowość. Poradzić temu łatwo, wystarczy uchwalić ustawę, że w przypadku niewypłacalności samorządu dług musi pokryć bank, ten sam bank który dał kredyt. I zabawa w zadłużanie przyszłych pokoleń i zwracania długów przez naszych nienarodzonych jeszcze potomków przez kolejne 1000 lat szybko się zakończy. Jak to jest z tymi inwestycjami. Ano wiadomo, aby w ogóle dostać zlecenie na robotę, przedsiębiorca musi się podzielić kasą z "wiadomo kim". Dzieli się, zawyża stawki ile może, wygląda to absurdalnie, no i trzecią czy czwartą część daje na kubanę "wiadomo komu". Zawsze tak było, na całym świecie tak jest /ale może "zaledwie 10 procent"/, więc czemu by nie miało być w Polsce - kraju złodziei i agentów ? Natomiast jakość tak zleconych robót jest najgorsza z możliwych, na najgorszych materiałach, itd. Czy takie inwestycje są trafione? Ależ skąd ! One nie są po to, by miały inny sens niż "skok na kasę wiadomo kogo i znajomych królika". Jak wiadomo są 4 sposoby wydawania pieniędzy: 1) swoje pieniądze na swoje potrzeby, 2) swoje pieniądze na cudze potrzeby, 3) cudze pieniądze na swoje potrzeby, 4) cudze pieniądze na cudze potrzeby. W socjalizmie głównie praktykuje się przy pomocy siłowych organów państwa 2 ostatnie metody. A te 2 ostatnie metody są po prostu nieoszczędne z oczywistego powodu... A jak to naprawić? Ano banalnie łatwo. Należy zmienić system. Po prostu trzeba zrobić wszystko, aby doprowadzić do takiej sytuacji, by państwo zajmowało się wyłącznie wojskiem, policją oraz sądownictwem. CAŁĄ RESZTA W PRYWATNE RĘCE LUDZI. Resztą niech się sami zajmują ludzie. Jak będzie im potrzebna droga, to jaki problem, skrzykną się i zbudują, lub zbuduje prywatny inwestor. Albo nie będą mieli tej drogi. Ale za to będą mieli pieniądze. Bo od pieniędzy prywatnych ludzi niech się to złodziejskie państwo odwali raz na zawsze. Płaci pogłówne i podymne i spokój. NIECH POTEM ZARABIA ILE CHCE I NIECH NIKOGO TO NIE INTERESUJE !! Po prostu trzeba powrócić do oczywistej zasady, że to każdy sam najlepiej wie, jak wydawać swoje pieniądze. Państwo zawsze zrobi to gorzej. ZAWSZE. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
wiosm Prezydenci wielkich miast przeciw resortowi fin... 10.03.11, 17:42 Kiedy ten marsz na Warszawę? Odpowiedz Link Zgłoś
plendz Powolny zmierzch PO? 10.03.11, 18:48 Rząd w ferworze zamiatania pod dywan niekorzystnych wskaźników, zamiast reformy finansów publicznych proponuje oszczędności w kieszeniach samorządu i na naszych kontach emerytalnych. Najśmieszniejsze jest to, że w zapamiętaniu strzela sobie w stopę, bo choć np. prezydenci omawianych miast mają z PO na pieńku, to jednak są populrani w miastach, które stanowią lokalne "twierdze" elektorskie PO. Rząd zaś robi wszystko, żeby swojemu elektoratowi udowodnić, że jest tak samo dlań groźny jak PiS i SLD. Kiedy wreszcie pojawią się w Polsce kompetentni politycy z wyobraźnią? Dlaczego, jak ktoś już "uwiedzie" wyborców, to zaraz strara się im pokazać swoje prawdziwe, kołtuńskie oblicze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ken Faciu, ale nie mozna pielesic, gdyby obowiązywał IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.11, 18:48 bo nie obowiązywał i nikt przy zdrowych zmyslach nie wstrzymal inwestycji w Euro 2012. Teraz skoro inwestycje sie kończą mozna troche zadluzenie zmniejszyc, aby sie Unia nie czepiala ! Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "można trochę zadłużenie zmniejszyć, aby się Unia 10.03.11, 19:41 "można trochę zadłużenie zmniejszyć, aby się Unia nie czepiała" Nie tylko można ale trzeba i nie dlatego, żeby unia się nie czepiała (co za durne argumenty) ale na okoliczność zwykłej międzypokoleniowej, nie tej obecnej złodziejskiej beztrosko, dla własnej wygody, obciążającej długami kolejne pokolenia ale tej uczciwej solidarności w której każdy żyje tak jak go na to stać i każdy płaci za siebie. A nie jak u nas w kraju odmóżdżone postokrągłostołowe pomioty od dwudziestu lat "za patriotycznym parawanem" wystawiające beztrosko, bo najłatwiej, rachunki za swoje szmatlawe szabrownictwo i złodziejstwo, za swoje sarmackie warcholstwo, swoją nieogarnięta głupotę, niekompetencję, "patriotyczne" wyszczekanie i sekciarskie wstecznictwo szczodrze pielęgnujące watykańska hierarchie w naszym kraju, następnym pokoleniom. Re: Faciu, ale nie mozna pielesic, gdyby obowiązy Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Buntują się uprzywilejowani 10.03.11, 20:30 Te wielkie miasta i tak doją i gnoją resztę poprzez uprzywilejowanie w dostępie do inwestycji centralnych. Widać sławetna reforma administracyjna dała im jeszcze nie dość wielkie fory, bo już się szykują do dekretowania nowych przywilejów dla administracyjnie wyznaczonych "metropolii". Ale i tego im nie dość, jak widać. Za dużo w Polsce cwaniaków wydrwigroszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Prezydenci wielkich miast przeciw resortowi f IP: *.pl 11.03.11, 08:58 niewielka kwota w budżecie i deficycie całego państwa? Jeśli planowany deficyty na 2011 wyniesie 40,2 mld a deficyt poszczególnych miast różnie. We Wrocławiu faktycznie jest to niewiele (157 mln zł), ale w Warszawie to 2 mld zł (5% deficytu całego państwa). Deficyt Poznania to prawie 600 mln (0,6 mld zł). Deficyt Gdańska prawie 400 mln. Deficyt Łodzi to także ponad 300 mln. Deficyt Katowic to także ok. 400 mln zł. Kilka największych miast w Polsce daję 10% deficytu budżetu całego państwa. Co się dziwić, że w przypadku problemów budżetowych są naciski na jego zmniejszenie w samorządach. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Prezydenci wielkich miast przeciw resortowi fin... 11.03.11, 09:15 przepraszam bardzo, ale ch... ministrowi do samorządów. Nie wnikam w to jak rzadza. Zostali wybrani i robią jak robią. Rozliczenie albo przed sadem za przekretty albo w nastepnych wyborach samorządowych. A rostowski niech sę swoją dziurą w budżecie zajmie, albo swoją córka co u Sikorskiego robi za specjalistę. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mileszak Wreszcie krok w dobrym kierunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 09:17 Miasto nie jest od tego, żeby budować basen, czy muzeum! Przecież jeśli jest zapotrzebowanie to przyjdzie inwestor i to wykorzysta. Nie zgadzam się na trwonienie moich podatków, dlaczego moje dzieci mają spłacać szastających kredytami idiotów u władzy? Zakaz deficytu dla miast jest ok, dla i całego krajowego budżetu. (Podpowiadam rządzącym, że likwidacja państwowych ZUS/KRUS, służby zdrowia i oświaty rozwiązałaby problem deficytu) Odpowiedz Link Zgłoś
entymolog Dziwnym przypadkiem najgłośniej protestują 11.03.11, 10:04 miasta, które budują stadiony na EURO-2012. Wiadomo, że powstają one dzięki finansowaniu za pomocą kreatywnej księgowości przy której Grecy to mały pikuś. Zmiana zasad wyliczania długu publicznego (konieczność uwzględnienia w nim tzw. umów nienazwanych) ujawnia rzeczystą skalę zadłużenia do którego doprowadzili. Odpowiedz Link Zgłoś