bulobu
16.03.11, 07:57
Wczoraj czyli we wtorek 15 marca przechodziłem przejściem podziemnym Placu Strzegomskiego.
Pozdrowiłem "Pana Rysia" który tam od wielu lat handluje... kiedy "Pan Rysio" zawsze uśmiechnięty i wesoły gość skrzywił się mówiąc " i tak będzie do d..." zapytałem co jest ?
"Pan Rysio wskazał mi młodą "Panienkę" handlująca nieopodal tym samym towarem co on...
Widzisz _ ona jest y mafii... przywożą i rozstawiają takich kilkanaście albo i więcej po Wrocławiu, pod koniec dnia je zabierają"...
Nie ma problemu... stwierdziłem, zadzwonię na Straż Miejską i będzie zaraz po nielegalnym handlu.
"Pan Rysio" się szczerze roześmiał... spróbuj !!!
No więc próbuję...
Godz 10:21, dzwonię do Straży Miejskiej na ul.Gwarną 3471635
"Pan Strażnik" nie jest zbyt chętny do pomocy... kiedy informuję go że zaraz dojdzie do rękoczynów gdyż legalni sprzedawcy nie wytrzymają i "coś zrobią" proponuje : "to może na policję ?", kiedy stanowczo żądam interwencji mówi "przyślę tam kogoś".
Po jakimś czasie zajrzałem pod przejście ponownie, zapytałem "Pana Rysia czy ktoś był ?
hahahaha, tak podsumował to "Pan Rysio"...
O godz. 11:51 zadzwoniłem pod numer Straży Miejskie 986 żądając natychmiastowej interwencji, "Pan Strażnik" oświadczył "już wysyłam"
O godz 16 przyjechał bus zbierający pracownice mafii...
Nikogo ze Staży Miejskiej nie było...
Jak powiedział "Pan Rysio"... "boje się bo to duże pieniądze, zorganizowana grupa i gołym okiem widać że Straż Miejska w tym siedzi"
Od wczoraj ja też się boję...